magda.i.gibon
06.11.05, 20:36
witajcie!
dzisiaj kupiłam suczkę amstaffkę...i to tylko dlatego, że zrobiło mi się jej
żal, była trzymana w niezbyt humanitarnych warunkach i ogólnie jest w
zabiedzonym stanie, ma ok. 2 m-ce
mam już jednego amstaffa, samca, dorosłego.
boję się, że nie zaakceptuje jej - na razie jest u nas jeden dzień
tak jak się spodziewałam, jest zazdrosny
ale musiałam kupić tego pieska, bo był tak strasznie chudy i zmarznięty...
czy jeżeli okaże się, że nie mogę jej mieć, znajdzie się jakaś osoba tu na
forum miłosników tych pięknych piesków, która ją przygarnie?
jestem z warszawy, z ursynowa
jeśli będę musiała ją oddać ze względu na swojego Gibona, to oddam ją za
darmo, tylko musi to być naprawdę W DOBRE RĘCE