17.03.01, 11:56
W czwartkowej Wyborczej w kąciku Wczoraj przeczytane (str 2) Łuk cytuje
fragment felietonu Ł. Kwietnia z ostatniej strony środowego Parkietu, m.in.
zdanie: `I tylko szortom do śmiechu`. MAĆ poniżej w Słowniczku trudniejszych
terminów wyjaśnia, że: `szorty-inwestorzy mający tzw. krótkie pozycje, czyli z
gotówką w portfelu, lub obstawiający spadki na rynku kontraktów terminowych`.
Wynika z tego, że wszyscy, którzy mają co nieco gotówki w portfelu grają
krótko! A ja głupi myślałem, że klasyczna krótka pozycja to sprzedaż
pożyczonych akcji z zamiarem odkupienia ich taniej. Ciekawe, co myślą inni?
Pzdr:)
Obserwuj wątek
    • Gość: INWESTOR Re: szorty IP: *.sympatico.ca 18.03.01, 05:48
      FIBIN
      Twoja definicja jest poprawna.
      Aby byc uprawnionym do sprzedazy krotkiej (short selling) trzeba otworzyc specjalne
      konto (margin account), tak przynajmniej jest w USA i innych krajach zachodnich.
      W aplikacji o margin account wyraznie jest podane, ze zgadzamy sie na ewentualna
      pozyczke naszych akcji na short selling. Akcje nasz makler pozycza nam ze swoich zasobow,
      lub pozycza od innego maklera lub innego inwestora. Inicjacja pozycji short nie jest mozliwa przy
      lawinowo non stop spadajacych cenach. Moze byc zainicjowane gdy ostatnia cena
      sprzedazy byla wyzsza niz poprzednia (uptick rule)
      Jesli inwestor np zdecydowal sie na short widzac cene np $50 to przy cenie rynkowej
      moglo dojsc do inicjacji pozycji short na poziomie np $ 45 bo cena non stop spadala.
      Short selling stosuje sie takze w celu zabezpieczenia zyskow long .
      Przy spadajacych akcjach jak ostatnio widzimy, ostatnie kilkadziesiat minut short sellers
      zamykaja pozycje krotkie. Muszaoni odkupic wczesniej sprzedane akcje powodujac wzrost
      ich cen, co czesto niektorzy myla ze zmiana trendu.
      Regul i restrykcji jest troce wiecej dot. short selling.
      Pozdrowienia
      • Gość: MalMal Re: szorty IP: *.tnt7.new-york.ny.da.uu.net 22.03.01, 17:27
        Troche wiecej szczegolow - chociaz Inwestor niezle opisal..

        Wiekszosc inwestorow kupuje akcje liczac na wzrost ich kursu. Ale sa tez tacy,
        ktorzy stawiaja na to, ze cena danej akcji spadnie. To tzw. short sellers.
        Technika short selling polega na odwroceniu momentu kupna i sprzedazy akcji.
        Jezeli sadzisz, ze cena akcji obnizy sie — mozesz pozyczyc akcje od swojej
        firmy maklerskiej i sprzedac je teraz za wyzsza cene. Jezeli twoje
        przewidywania sa trafne i cena akcji spadnie - odkupujesz je po nizszej cenie,
        oddajesz dlug (akcje) domowi maklerskiemu, a roznice (po odliczeniu prowizji)
        zatrzymujesz dla siebie. Np. przyklad:

        Jezeli myslisz, ze akcje Microsoft spadna, gdy proces antytrustowy bedzie
        dobiegal konca. Pozyczyles wiec od swojej firmy maklerskiej 200 akcji MSFT i
        natychmiast je sprzedales po $110 za akcje. Po miesiacu, gdy kurs MSFT spadl do
        $85 za akcje zdecydowales sie odkupic akcje (czyli zamknac swoja pozycje —
        nazywa sie to covering short position) i oddac 200 akcji swojemu brokerowi.
        Twoj zysk z transakcji wyniosl: 110 x 200 — 85 x 200 = 25 x 200 = $5,000
        (prowizje i odsetki, jezeli uzywales margin - to juz inna sprawa).

        Ale pamietaj, ze moze zaistniec sytuacja odwrotna i kurs akcji zamiast spadac,
        idzie w gore. W pewnym momencie jestes zmuszony odkupic akcje po wyzszej cenie
        i zamkniecie twojej pozycji przynosi strate.

        Short selling teoretycznie jest bardziej ryzykowne niz zwykle kupowanie akcji
        (long position), poniewaz strata w pozycji short moze byc nieograniczona.
        Wynika to z tego, ze kurs akcji teoretycznie moze wzrastac do nieskonczonosci.
        W pozycji long, twoja maksymalna strata jest ograniczona do wielkosci wlozonego
        kapitalu (nie mozesz stracic wiecej, niz suma, za ktora kupiles akcje).


        • Gość: a Re: szorty IP: 213.6.29.243, 62.104.210.* 22.03.01, 18:06
          Czy w momencie pozyczenia akcji od maklera otrzymujesz termin do ktorego musisz
          je oddac?
          • Gość: MalMal Re: szorty IP: *.tnt6.new-york.ny.da.uu.net 22.03.01, 18:30
            Dokladnie nie wiem jak to wyglada w Polsce (chociaz nie wydaje mi sie, ze
            mogloby byc inacze), ale tzw. standartowe kontrakty o pozyczke akcji zawieraja
            klauzule dotyczaca terminu ich zwrotu; wiekszosc z nich rowniez zawiera
            klauzule dotyczaca przedluzenia takiej pozyczki. Tzn. wg umowy/kontraktu masz
            pozyczke na 2 lata z opcja (pod pewnymi warunkami czasami) o przedluzenie na
            nastepne 2, itd.
    • Gość: Inwestor Re: szorty IP: *.sympatico.ca 18.03.01, 06:38
      Chcialem jeszcze dodac, ze nie jest mozliwa inicjacja poz.short bez pokrycia w 50% w gotowkce
      wartosci sprzedanych akcji short lub pokrycia wartoscia akcji w naszym portfelu.
      Np short 100 @ $20 = $ 2000 , musimy miec gotowki $ 1000 lub pokrycia w akcjach, ktorych
      wartosc oblicza sie wg specjalnego klucza biorac pod uwage ich stabilnosc i range.
      To zabezpiecza dom maklerski przed ewentualnymi stratami.
      Gdy akcja rosnie zamiast spadac dostajemy tzw margin calls tj nakaz doplacenia gotowki aby relacja
      sprzedane short akcje / gotowka pozostala bez zmiany. Gdy tego nie spelnimy makler odkupi akcje po
      wyzszej cenie. Mamy wtedy strate. Gdy akcja dalej spada to mozemy przy tej samej gotowce
      pozyczac coraz wiecej akcji byleby byla zachowana proporcja short / gotowka, lub wartosc portfela.
      W praktyce short jest znacznie trudniejsza niz kupno.
      W obecnym spadajacym rynku w ostatnich kilkudzesieciu minutach akcje zwykle ida do gory,
      Niektorzy myla to ze zmiana trendu. Przyczyna jest zwykle (short covering) odkupywanie akcji
      inwestorow zamykajacych pozycje short.
      Z kontraktami jest podobnie. Roznica - mniejsza margin i kontraktu nie pozycza sie.
      Napisalem troche wiecej, ale zakladam, ze informacje beda przydatne.
      Pozdrowienia.
      • fibin Re: szorty 19.03.01, 21:37
        Bardzo dziekuję za ciekawe informacje zwłaszcza, że są z życia wzięte. U nas
        krótka sprzedaż jest jeszcze w powijakach i niewiele osób wie o co w niej
        chodzi. Ja również jestem inwestorem giełdowym, na razie tylko na rynku
        polskim. Od dawna jednak interesują się rynkiem amerykańskim, ślędzę go w
        Internecie, a w tej chwili słucham także CNBC (zwyżki pod jutrzejszą obniżkę
        stóp?) Interesują mnie również instrumenty pochodne, zwłaszcza opcje. Gdybyś
        chciał jeszcze podzielić się swoimi fachowymi uwagami badź radami, to napisz na
        Forum lub na mój adres fibinger@bb.onet.pl. Pzdr:)
        • Gość: Pluto Re: opcje IP: *.sll.se 19.03.01, 22:45
          O opcjach i nie tylko znajdziesz w pozycji: "Inzynieria finansowa", autor.
          Weron.
          Pozdrowienia
          Pluto
          • fibin Re: opcje 20.03.01, 08:38
            Dzięki, mam tę i wiele innych pozycji o opcjach i innych instrumentach
            pochodnych. Ale chętnie wysłucham fachowych komentarzy, zwłaszcza osób, które
            miały z opcjami do czynienia. Pzdr:)
            • Gość: MalMa Re: opcje IP: *.tnt7.new-york.ny.da.uu.net 22.03.01, 17:36
              A co dokladnie ciebie interesuje w opcjach. Podstawy masz, po rozne publikacje
              czytales - w swiecie finansowa wielkiej filozofii z nimi nie ma. Troche zabawy
              zaczyna sie, kiedy wchodza w gre tzw. opcje egzotyczne. Opcje w zasadzie to
              dosc prosty produkt finansowy.
              • fibin Re: opcje 23.03.01, 11:56
                Może być prosty, może być skomplikowany. Ale na pewno ryzykowny. Co prawda przy
                kupnie ryzyko jest ograniczone do premii, ale przy sprzedaży jest
                nieograniczone (tak jak przy short selling). Bardzo dziękuję za fachowe
                komentarze. Pzdr:)
                • Gość: MalMal Re: opcje IP: *.tnt7.new-york.ny.da.uu.net 23.03.01, 13:10
                  Masz racje oczywiscie z ryzykiem (sprzedaz - kupnie ryzykujesztylko premia),
                  dlatego inwestorzy czasami zabezpieczaja sie poprzez jednoczesna sprzedaz i
                  kupno, z roznica w 'strike price' a placac i otrzymujac taka sama premie, lub
                  prawie taka sama - tak wiec 'na zero' wychodzi sie w 'dniu pierwszym' jezeli
                  chodzi o pieniadze wylozone z kieszeni. To sa tzw. 'costless collars' lub pod
                  inna nazwa 'zero cost collars' i psiadajacy gorny polap - 'ceiling' i dolny -
                  'floor'.
                  • Gość: Pluto Pytanie IP: *.matematik.su.se 23.03.01, 14:04
                    Czy istnieje polski temin okreslajacy transakcje polegajaca na jednoczesnym
                    kupnie opcji kupna i sprzedazy (z odpowiednio dobranymi K oczywiscie)?
                    Wdzieczny za odpowiedz
                    Pluto
                    • Gość: MalMal Bezplatna Obroza??? IP: *.csfb.com 23.03.01, 15:32
                      Tez bylaby tego ciekawa - doslowne tlumaczenie'costless collar' - 'bezplatna
                      obroza' troche dziwnie brzmi, ale ktoz wie..?
                      Czy w polskim slownicrwie dotyczacym instrumentow finansowych przyjmuje sie
                      angielskie slowa, czy tez kreuje polskie ich odpowiedniki?
                      • fibin Re: Bezplatna Obroza??? 23.03.01, 17:12
                        W polskich książkach i tłumaczeniach czasem występują próby spolszczenia
                        angielskojęzycznych terminów dot. opcji i innych instrumentów pochodnych, ale
                        jest to raczej skazane na niepowodzenie z powodów, o których piszecie powyżej.
                        Spotkałem się z takimi pomysłami w literaturze, była nawet dyskusja, co zrobić
                        z tym fantem. Wymyślono co najmniej kilka tłumaczeń pojęć "in the money", "at
                        the money" i "out of the money", niektóre całkiem zabawne. Ale najcześciej (i
                        chyba słusznie) pozostaje się przy nazewnictwie oryginalnym. By the way. Kto w
                        Polsce nazwał by knajpę "Pod kotem i ogórkiem", jak to widziałem w Londynie?
                        Czy opcje są popularne wśród inwestorów indywidualnych w USA? Statystyki na to
                        wskazują...Pzdr:)
                        • Gość: MalMal Re: Bezplatna Obroza??? IP: *.csfb.com 23.03.01, 18:56
                          Inwestorzy w Stanach, ale tylko ci bardziej czy to doswiadczeni czy
                          poinformowani, uzywaja opcji w swoich porfoliach. Przecietny inwestor jest pod
                          wrazeniem, i slusznie, ze sa one zbyt ryzykowne. Sa jednak i osoby, ktore
                          wylacznie handluja opcjami i futures (jest polskie okreslenie na to?)- ale to
                          juz praca na 'pelny etat'.
                          • Gość: RITZ Re: Bezplatna Obroza??? IP: *.cvx-munchen.ipdial.viaginterkom.de 25.03.01, 03:42
                            zna ktos wojtka uzdlewicza. widzialem kiedys na cnn chyba w moneyline a moze
                            wbtoday?
                        • Gość: MalMal Re: Bezplatna Obroza??? IP: *.csfb.com 23.03.01, 19:01
                          cd. opcji... poza tym opcje niekoniecznie musza
                          byc 'exercised' przez dostarczenie rzeczy, np.,
                          akcji... atrakcyjne dla niektorych investorow sa tzw.,
                          digital'ne opcje (cash settled options), gdzie po
                          prostu na koniec dostarcza sie pieniadze...

                          .. przepraszam za angielskie slownictwo, ale w
                          dziedzinie instrumentow finansowych polskiego mi
                          brakuje ...
                          • Gość: RITZ Re: Bezplatna Obroza??? IP: *.cvx-munchen.ipdial.viaginterkom.de 25.03.01, 03:40
                            jezeli juz taki temat to wyjasni mi ktos dlaczego sie na to zwykle
                            cholerstwo PLAIN VANILLA mowi? jest do tego jakas historyjka?
                            • Gość: MalMal Re: Bezplatna Obroza??? IP: *.tnt2.new-york.ny.da.uu.net 25.03.01, 04:20
                              "dlaczego na zwykle cholerstwo PLAIN VANILLA mowi? " ... historyjki chyba
                              rzadnej nie ma .. wylacznie okreslenie standartowych instrumentow
                              finasowych ... 'with few or no bells and whistles'.....



                            • Gość: MalMal PLAIN VANILLA IP: *.csfb.com 26.03.01, 18:15
                              znalazlam historyjke 'na to zwykle cholerstwo PLAIN VANILLA'
                              A wiec, pochodzi od... LODOW!... takie 'zwykle waniliowe' (PLAIN VANILLA) albo
                              bardziej ciekawe, z wyborem smakowym ..(czyli - skomplikowane instrumenty
                              finansowe). P.S. zrodlo wiadomosci: amerykanski 'equity trader' .. tak wiec,
                              wierzcie, albo nie wierzcie ... ale historyjka jakis sens ma.
                              • Gość: RITZ Re: PLAIN VANILLA IP: *.cvx-munchen.ipdial.viaginterkom.de 28.03.01, 22:36
                                dzieki stary.teraz wiem wiecej
                                • Gość: MalMal Re: PLAIN VANILLA IP: *.csfb.com 29.03.01, 00:09
                                  Zaesze 'do uslug'... .. tylko nie 'stary' ... ja MLODA !!!
                                  • fibin Re: PLAIN VANILLA 29.03.01, 13:09
                                    Kobieta - i to młoda - zna się na opcjach!? Jestem pod
                                    wrażeniem! Jeżeli chodzi o futures, to w literaturze
                                    najczęściej nazwy na polski się nie tłumaczy, czasem
                                    opisowo: terminowe instrumenty pochodne, choć nie jest
                                    to zbyt ścisłe. Gracze mówią często po prostu futy,
                                    fjuczersy, szorty, longi itp. No limits for
                                    imagination! Pzdr:)
                                    • Gość: MalMal Mężczyzna uważa, że wie, ale kobieta wie lepiej IP: *.csfb.com 29.03.01, 16:25
                                      Dzieki ... i dzieki za informacje, chociaz nie do mnie skierowana, dotyczaca
                                      strony 'Parkietu', pod 'Futures'..

                                      "Kobieta - i to młoda - zna się na opcjach!? Jestem pod
                                      wrażeniem! "... to nie wiesz, ze "Mężczyzna uważa, że wie, ale kobieta wie
                                      lepiej"? .. jak mowi stare chinskie przyslowie .. w finansach tez sie sprawdza ...
                                      • fibin Re: Mężczyzna uważa, że wie, ale kobieta wie lepiej 29.03.01, 20:47
                                        To, że kobieta wie lepiej (nawet co myślę i czuję) wiem od dawna , ale że
                                        lepiej zna się na opcjach, to dla mnie niespodzianka. Chylę czoła i pozostaję
                                        pełen szacunku dla kobiet! Pzdr:)
    • Gość: REALISTA Re: SHORTS IP: *.bellglobal.com 30.03.01, 02:47
      WIG - short
      • Gość: MalMal Re: SHORTS IP: *.tnt8.new-york.ny.da.uu.net 30.03.01, 03:33
        ale 'hedge' - badz caly czas long akcje
      • Gość: MalMal Hedge IP: *.tnt8.new-york.ny.da.uu.net 30.03.01, 03:38
        W sumie zainspirowana tematem ... jak wyglada 'hedge' (zabezpieczanie (sl.???))
        w Polsce? Mozna pozyczac akcje? Czy wylacznie musisz je kupic? Jezeli
        pozyczka- co daje sie w zastaw w praktyce: $$$, obligacje, czy akcje?
        • Gość: REALISTA SHORTS IP: *.bellglobal.com 30.03.01, 03:58
          W Chinach nie ma hedging. W Polsce temat tabu. Nie wiadomo,chyba nie ma.
          Nie warto interesowac sie tym, bo mozna wyladowac w piekle.
          Pamietasz MalMal LTCM ?
          Kto byl zalozycielem i jak to sie skonczylo ?
          Nie chodzi o shorts czy hedging.
          Nie podobala mi sie grafika, uratowalem cie przed zjazdem do piekla.
          Musialem to wyprostowac. Haslo nie mialo znaczenia.
          Nawet tych(redakcja) z Wprost mozna wyprowadzic z rownowagi.
          Pozniej zmieniaja zasady. Jak na gieldzie - testowanie, obserwowanie reakcji
          i akcja.
          Pozdr
          • Gość: MalMal LTCM IP: *.csfb.com 30.03.01, 17:20
            Oczywiscie, ze pamietam! Ale US 'hedge fund' Long-Term Capital Management
            (LTCM), stracil ok 95% wartosci 'dzieki' spekulacjom w derywatywach, a nie przez
            hedging.. to dwie rozne rzeczy ... moze sie rozminelismy w myslach ? Pytajac o
            hedging, mialam na mysli proste transakcje. Kazdy trader musi zabezpieczyc swoje
            pozycje, wlasnie nie robienie tego, byloby spekulacja.

            Pozdrowienia.
            • fibin Re: LTCM 30.03.01, 21:31
              Coraz bardziej mnie intrygujesz, a dokładnie twoja wiedza o rynku kapitałowym.
              Domyślam się, że pracujesz w CSFB. Możesz napisac coś więcej o swojej pracy?
              Jeżeli chodzi o nazewnictwo, to częściej używa się słowa derywaty (a nie
              derywatywy) lub instrumenty pochodne albo po prostu pochodne. Bardzo ładnie
              napisałaś, że spekulacją jest brak hedgingu (nie ma dobrego polskiego słowa,
              chyba jedynie "zabezpieczenie pozycji"). Typowo amerykańskie (zachodnie?)
              podejście! U nas jeszcze mało kto ma zielone pojęcie o hedgingu. W Polsce
              instrumenty pochodne i krótka sprzedaż (zwłaszcza ta ostatnia po kłótni o
              opodatkowanie) są w powijakach. Owszem, futures na indeksy (zwłaszcza na WIG20)
              przeżywają ostatnio bujny rozkwit, ale to przede wszystkim czysta spekulacja,
              gracze traktują tę zabawę jak grę w pokera lub ruletkę. Bardzo mnie bawiło w
              sprawie LTCM, że kierowało tą imprezą dwóch Noblistów (za teorię wyceny opcji
              zresztą). Pzdr:)
              • Gość: MalMal Re: LTCM IP: *.csfb.com 30.03.01, 22:03
                "Możesz napisac coś więcej o swojej pracy?" W dwoch slowach - 'equity
                trading'... jak to by sie przetlumaczylo na polski 'w dwoch slowach'?
                • fibin Re: LTCM 10.04.01, 23:27
                  Equity trading to w dwóch słowach handel akcjami, ale jestem pewien, ze
                  określenie to nie oddaje w pełni tego co robisz. Pzdr:)
              • Gość: MalMal Re: LTCM IP: *.csfb.com 30.03.01, 23:31
                Piszesz.."..krótka sprzedaż (...po kłótni o opodatkowanie) [jest] w
                powijakach.." Jak to wlasciwie wyglada? np. jezeli sprzedasz 'short' akcje
                kupione za $10 rok temu, i dostanisz dzis $100 - jak z podatkami? Podobno w
                Polsce do konca 2002 nie bedzie sie placic podatkow od zyskow ze sprzedarzy
                akcji ... tak wiec i zysk od 'short' sprzedazy nie podlega opodatkowaniu ? A i
                nawet jezeli wprowadza w Polsce podatek od zyskow od kapitalu, zaloze sie, ze
                nie obejmie to 'short sale'. Chyba ze prawo podatkowe (a raczej ci co
                je 'pisza') jest na tyle na biezaco aby to uchwycic. Jezeli tego nie
                zrobia? .. Kolejny sposob na zarabianie...
                • Gość: ritz Re: Metallgesellschaft IP: *.cvx-munchen.ipdial.viaginterkom.de 03.04.01, 01:44
                  skarbie mam pytanie.czy jestes przypadkiem w first boston czy to zla
                  interpretacja?jak tak to ja tez bym chcial.tutaj w niemczech to w zasadzie jak
                  chcesz poznac ten biznes tzn zalapac sie na financial analyst albo na financial
                  engineering np. w allianz albo w jakims mniejszym takim jak julius bär to nie
                  ma bata -musisz semestr spedzic w stanach (najlepiej ny albo ch-bo CBOT) albo w
                  londynie.ja chcialbym sie wcisnac do tej branzy i juz teraz wiem ze przede mna
                  daleka droga.
                  • Gość: MalMal Re: Metallgesellschaft IP: *.tnt1.new-york.ny.da.uu.net 03.04.01, 02:58
                    A gdzez ten upor! W las poszedl :)). Nie wiem nic o warunkach europejskich
                    dotyczacych inv. banking. Ale chyba jezeli skonczyles szkole, finanse, to
                    chyba nie jest to az tak niemozliwe. Poza tym np. trader moze siedziec we
                    Frankfurci, zcy Londynie w tych dniach i spokojnie handlowac instrumentami
                    finansowymi USA. Oczywiscie roznica czasu zabije.. ale jak pisalam
                    pod 'pobocznym' tematem, rynki sa coraz bardziej polaczone i miejsce gdzie
                    wlaczasz komputer nie jest az tak wazne co robisz. To oczywiscie troche teoria
                    ale i takie przypadki nie sa mi obce. Poza tym, troche nie rozumiem dlaczego
                    koniecznie chcesz sie 'zaczepic' na 'gieldzie'...czy to Chicago Board of Trade
                    (CBOT), New York Stock Exchange (NYSE) czy Chicago Stock Exchange. Dlaczego
                    nie interesuje cie praca w bankach inwestycyjnych? Moze zle zrozumialam?

                    Powodzenia.
                • fibin Re: LTCM 10.04.01, 23:39
                  Dokładnie to chodziło o tzw. opłatę skarbową. Korzystne dla inwestorów
                  regulacje weszły w życie dopiero 15 stycznia br., kiedy to pożyczki papierów
                  wartościowych oddzielono od pożyczek w rozumieniu kodeksu cywilnego, które są
                  obciążone 2% opłatą skarbową. Dalej jednak krótka sprzedaż kuleje, bo
                  konserwatywni księgowi firm, które mogłyby pożyczać papiery nie bardzo wiedzą
                  jak to zaksięgować i boją się ryzykować. To jest Polska właśnie! Napisz, czy w
                  USA poprawiły się już nastroje i czy ogłoszono koniec bessy. A co Ty o tym
                  sądzisz? Pzdr:)
    • Gość: misiek Re: szorty IP: 195.117.7.226, 195.117.6.* 30.03.01, 10:11
      Szorty to pozycje krótkie na akcjach lub kotraktach terminowych. Mając tylko
      pieniądze na koncie nie jest się "szortem" bo babcia która nie wie że istnieje
      giełda też miała być "szortem"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka