elamigo1
14.03.06, 22:04
Dzisiejszy spadek rentowności 10latek w stanach wywołał coś na kształt
eurofii. Blisko szczytów - ale bez przebicia. Jeśli dodać do tego dobre
notowania przemysłu miedzianego (głównie ze względu na planowane fuzje) i
wzrosty w przemyśle pertrochemicznym to moja misiowatość jutro może być
narażona na poważną próbę. Wielką nadzieję pokładam w politykach którzy swoimi
działaniami skutecznie mogą zniechęcić inwestorów do kupowania akcji. Obrona
wsparcia - już drugi raz - ma swoją wymowę. Pod rynkiem siedzi "coś" co może
niepokoić - ale nie tylko niedźwiedzie. MOje misie stoplosy sprawdzone. Będzie
luka otwarcia? Jak duża? Pozostaje czekać. Z drugiej strony jest kilka małych
oporów które będą służyć wielu inwestorom do wychodzenia z rynku (tzw ucieczka
na pierwszej zwyżce - znów klasyka) Jeśli strzelą stopy to będę się jutro po
południu zastanawiał czy warto łapać szczyty - w dłuższym terminie nadal tkwię
w zatwardziałej misiowatości.
pozdr