Dodaj do ulubionych

Nowa taktyka

04.04.06, 17:05
Miec kapitał powiedzmy 20 tys ,podkupic wszystkie smieci na GPW ,zaplombowac
i za rok ,za dzien ,za chwile liczyc zarobek.To sie nie wydaje ,taka jest
prawda ,na kazdego smiecia przychodzi pora.
Z parkietowym pozdrowieniem.Byczysko
Obserwuj wątek
    • pazurrr1 Re: Nowa taktyka 04.04.06, 22:50
      To powodzenia! Średnio zainwestujesz po 500zł w spółkę, a gdzie MM?
      Eksperymentuj! Chcesz, to płać ze wiedzę, za którą już inni słono zapłacili.
      Zwłaszcza na giełdzie eksperymenty to droga impreza.
      • byczysko1 Re: Nowa taktyka 05.04.06, 00:13
        Nadal pozostanę przy swoim.Dam przykłady:
        FON 29 groszy
        STRZELEC 49 gr.
        PRÓCHNIK okolice 90 gr.
        itd. itd.
        Oczywiście te śmieci trzeba pozamiatać jak ubiją dno.Co do kapitału to dałem
        tylko taki przykład.Te 20 tyś. można pomnożyć przez 10,20,30,każdy wg swoich
        możliwości.Prześledź ostatni rok notowań giełdowych i zmienisz zdanie.U mnie to
        się sprawidziło.Strzelec plus FON włożyłem swego czasu w te 2 spółki 30 tyś i
        wyjąłem dwukrotnie więcej.Więc jak się ma do tego Twoja teza,że za naukę trzeba
        płacić?

        Z parkietowym pozdrowieniem, Byczysko
        • zablokowany Re: Nowa taktyka 05.04.06, 00:32
          Podziel sobie 14,85 przez 0,5
          a potem wpisz sobie właściwe daty i będziesz miał odpowiedź.
          Pozwól, że zadedykuję Tobie jeden z tekstów Marka Przymonta (Parkiet)
          ...Z okazji
          rocznicy 6 letniego marcowego szczytu w USA, amerykanskie serwisy odgrzewaly
          fragmenty ksiazki "Rynek akcji w dlugim terminie" autorstwa Jeremy Siegel z
          University of Pennsylvania`s Wharton School, który przedstawil ciekawe
          wyniki analizy amerykanskiego rynku akcji z ostatnich az 200 lat. Policzyl
          on, jaki procent czasu w tym okresie rynek akcji notowal wieksza stope
          zwrotu niz stopa wolna od ryzyka, w zaleznosci od dlugosci trwania
          inwestycji. Nie jest zaskoczeniem, ze im dluzszy okres trzymania akcji, tym
          prawdopodobienstwo wygranej wzrasta. Jednak zaskoczeniem dla niektórych
          bedzie zapewne dlugosc okresu, który uzasadnia ponoszone ryzyko. W przypadku
          zakupu akcji na 12 miesiecy prawdopodobienstwo zysków ponad stope wolna od
          ryzyka wynosi zaledwie 61,5%. Dwuletni okres to wzrost jedynie do 65,3%,
          piecioletnia inwestycja 74,0%, a dziesiecioletnia 80,1%. To ostatnie nalezy
          to rozumiec tak, ze przez prawie 20% czasu w badanym okresie akcje realnie
          przynosily straty, mimo inwestycji na okres az 10 lat. Dla statystyków taki
          wynik nie jest podstawa do uznania inwestycji w akcje za zawsze zyskowna. By
          tak bylo, okres inwestycji nalezy wydluzyc do 20 lat (94,5%), a w przypadku
          30-letniej inwestycji mamy "pewnosc" dodatnich stóp zwrotu (97,1%).
          Pozdrawiam
        • pazurrr1 Re: Nowa taktyka 05.04.06, 01:07
          Już to pisałem - wg mnie mniej ważne, czy spółka jest śmieciowa, czy nie.
          Ważniejsze, czy zakup danej spółki jest w ramach określonej koncepcji gry. Będę
          bronić swej tezy, że wybór spółki do zakupu jest na odległym miejscu w
          hierarchii ważności całego systemu transakcji, co nie znaczy, że nie ważny -
          skuteczność jest wypadkową wszystkich czynników, leczkryterium zakupu nie jest
          najważniejszy. Masz rację, uczepiłem się zbyt niskiej kwoty na portfel z tak
          dużą liczbą spółek. Koszta prowizji by wzrosły, a rozsądne MM byłoby niemożliwe.
          Zwiększają kwotę problem znika, lecz efektywność inwestowania znacznie spada,
          gdy portfel przekracza 20 pozycji. Osobiście, to nie mam negatywnego stosunku do
          tzw. śmieciowych spółek, przeciwnie, przeprowadziłem na nich wiele udanych
          transakcji. Mario'
    • harryportier Re: Supertaktyka Byczysko :-))) 05.04.06, 06:14
      Wiele możesz się nauczyć z historii takich śmieciowych firm, jak: Ocean, Pażur
      i 4Media, jak może się skończyć taka Twoja inwestycja.
      Nie znasz tych spółek? Nie są notowane? No właśnie....poszukaj co nieco w
      archiwach.
      Niektóre z nich ongiś były super - np taki Ocean wzrósł z bodaj z 2-3 zł do 20
      zł - nieźle, nie? A jednak już go nie ma.
      Dlaczego? Aaaaa, to już sam poszukaj...
      • pazurrr1 Re: Supertaktyka Byczysko :-))) 05.04.06, 20:46
        To jest kwestia, czy uparcie dążysz do potwierdzenia, że miałeś rację w momencie
        zakupu i trzymasz uparcie, pomimo drastycznych spadków, licząc na odbicie. Druga
        kwestia, to wielkość zaangażowania, czy jest proporcjonalna do stopnia ryzyka.
        Jeśli w spółkę, adekwatnie do ryzyka zainwestujesz np. 3%, to nawet jeśli ona na
        następny dzień zniknie, to Twój portfel ucierpi tylko te 3%, a to jest strata
        którą można odrobić. Jeśli zainwestujesz wszystko -no cóż, jednego mniej... To
        m.in. jest właśnie MM.
        • byczysko1 Re: Supertaktyka Byczysko :-))) 05.04.06, 21:49
          Pytasz czy mam rację w momencie zakupu akcji.Czy był to słuszny wybór czy nie
          okazuje się na mecie.Nigdy nie angażuję całego kapitału w śmieci,a jak są
          spadki to albo uśredniam albo wywalam z niewielką stratą,ale raczej czekam na
          odjazd.Przykład akcji Oceanu wiele Ci wyjaśni.Gdybym je podkupił za 2 zł to
          napewno nie czekałbym do 20.Zadowoliłbym się mniejszą kwotą.Z tego wniosek,że
          firma zanim by zniknęła z GPW ja już bym miał kasę w kieszeni.A wogóle to
          pomijając wiedzę o zasadach poruszania się na GPW,która jest bardzo ważna
          pozostaje ryzyko,którego się nie boję.

          Z parkietowym pozdrowieniem,Byczysko.
          • aloha11 Re: Supertaktyka Byczysko :-))) 05.04.06, 23:14
            Państwo spekulanci!inwestorzy!,gracze!,młodzi! starzy! Mądrale! Byku ma
            racje !!!!Tak trzymać i do przodu!!!!! Najważniejsze to byc zadowolonym i mieć
            pare tysiecy wiecej w potrfelu. Moja metoda polega na upatrzeniu sobie kilku
            spółek bardzo dobrych do daytraydingu,na których kilkuprocentowe dzienne
            oscylacje dają nawet niezły zysk. Czasami jak są dobre fundamenty to i dużej
            potrafie zabawić na jakiejś spółeczce.W zasadzie jednak staram sie nie
            podchodzić do spółek z sentymentem / wyjatkiem od reguły jest SANWILEK /. Moja
            dewiza to szybko wejśc podłączyc sie pod grubasów i grać z nimi tak długo jak
            mi na to pozwolą. Kończy się zysk na jednych przychodzi czas na inne i tak
            można by powiedzieć toczy sie to koło fortuny.

            byczysko1 napisał:

            > Miec kapitał powiedzmy 20 tys ,podkupic wszystkie smieci na GPW ,zaplombowac
            > i za rok ,za dzien ,za chwile liczyc zarobek.To sie nie wydaje ,taka jest
            > prawda ,na kazdego smiecia przychodzi pora.
            > Z parkietowym pozdrowieniem.Byczysko

            Zgadzam się w zupełności z Twoja opinią. Dodam od siebie tylko tyle, że
            większośc tego typu tzw.smieciowych spółek od czasu do czasu jest w kręgu
            zainteresowania szybkiego kapitału,ktory w sposób przemyślany,wedle mu tylko
            znanego schematu uderza co pewien czas to w tą grupę "śmieci", czy też w inną.
            Wszystko to wydaje się działać wedle jakiegoś klucza. Dużą sztuką jest wyczuć
            zamiary tej dużej, dobrze zorganizowanej grupy spekulacyjnej.Jak sie to uda, to
            szybko mozna zarobić sporo kasy. Taką taktykę przerobiłem juz kilkakrotnie i to
            w wiekszości przypadków z pozytywnym zakończeniem.Stąd to moje zainteresowanie
            spółkami groszowymi. Podobnie jak Byku nie czekam, aż spółka którą kupiłem za 2
            zł będzie kosztować 20 zł. Ja zadowalam się ceną 4 zł i mimo, że spółka idzie
            jeszcze do góry to nigdy nie żałuje swojej decyzji o pozbyciu się akcji.
            Staram się szybko w spółkę wchodzic i sprzedawać ja jeszcze szybciej jak tylko
            wyczuwam, że kurs ściągany jest do dołu. Tu o sukcesie decyduje wiele czynników
            i gotowość podjęcia ryzyka.
            Za każdym razem powtarza się ten sam motyw działania (zysk), te same sposoby
            działania (ceny idą w górę – wygrałeś, idą w dół – przegrałeś). Ryzyko jest
            solą gospodarki rynkowej, a żądni zysku spekulanci stanowią glebę (by nie rzec –
            nawóz), na której zakwita postęp.To największe spekulacyjne orgie nadają sens
            istnieniu giełdy,i tylko przedsiębiorcze jednostki, które stac na poniesienie
            takiego ryzyka ,zbieraja najlepszą śmietankę. Giełda potrzebuje do rozwoju z
            jednej strony chłodnych, oszczędnych i racjonalnych mądrali, a z drugiej
            ryzykanckich spekulantów.
            Pierwsz grupa próbuje zdusić ślepą żądzę zysku u drugiej . Ale czyż racjonalne
            są tłumy inwestujących na ślepo drobnych spekulantów?
            Śmieci lubię, bo daja zarobić ot i cała filozofia.Mario


            • pazurrr1 Re: Supertaktyka Byczysko :-))) 06.04.06, 00:44
              A moim zdaniem nie całkiem ma rację Byczysko.

              1.Uśrednianie zysków{ew. strat). Klasyczna taktyka, nie mająca logicznego,
              obiektywnego sensu, a uzasadniona wyłącznie na płaszczyźnie psychiki. Podam
              przykład, kupujemy za 20 zł spadana 18, nie robimy nic, spada na 16 dokupujemy
              za 16, pocieszamy się, że średnio kosztuje nas 18, czyli plecy mamy tylko 2zł.
              Wraca na 19, zarabiamy 1 zł i jesteśmy dumni - "ha! Świetny jestem. Znowu miałem
              rację i zarobiłem". Guzik prawda! To jest oszukiwanie samego siebie! Wg tej
              taktyki zarobiłeś 1zł, owszem, ale również STRACIłEś
              • pazurrr1 Re: Supertaktyka Byczysko :-))) 06.04.06, 01:06
                A moim zdaniem nie całkiem ma rację Byczysko.

                1.Uśrednianie zysków{ew. strat). Klasyczna taktyka, nie mająca logicznego,
                obiektywnego sensu, a uzasadniona wyłącznie na płaszczyźnie psychiki. Podam
                przykład, kupujemy za 20 zł spadana 18, nie robimy nic, spada na 16 dokupujemy
                za 16, pocieszamy się, że średnio kosztuje nas 18, czyli plecy mamy tylko 2zł.
                Wraca na 19, zarabiamy 1 zł i jesteśmy dumni - "ha! Świetny jestem. Znowu miałem
                rację i zarobiłem". Guzik prawda! To jest oszukiwanie samego siebie! Wg tej
                taktyki zarobiłeś 1zł, owszem, ale również STRACIłEś conajmniej 1 zł zysku. Jak?
                Gdybyś miał ustalony limit strat np.1zł, sprzedałbyś po 19zł, dokonałbyś ten sam
                zakup za 16 zł, sprzedał po 19 i masz zysk 2zł, 2xwiększy. Uśrednianie niesie
                jeszcze jedno ryzyko - im dłużej trwasz w uporze uśredniania (czyt.
                nieprzyznawania się do błędu), tym większy kapitał (w postępie geom.) musisz
                inwestować w spółkę, której spadek jest coraz dłuższy, a więc dalsze spadki
                coraz bardziej prawdopodobne.

                2. Uśrednianie zysków, cięcie zysków.

                W podanym przykładzie kupiliście po 2, sprzedaliście po 4zł, kurs rósł dalej do
                20zł. Zarobiliście 2zł??? Nie!!! Straciliście! Straciliście kilkanaście zł zysku!
                Gdy kurs doszedł do 4zł, można było założyć stop na poziomie 3zł i przesuwać
                wraz ze wzrostem kursu (wiem, że linia stopu na poziomie -33% jest bez sensu,
                ale mnie chodzi o zasadę, o ideę). W ten sposób sprzedaż nastąpiłaby na wys.
                19zł, 15zł więcej. Tu znowu działa psychika, nie logika. Tak naprawdę sprzedaż
                na wys. 4zł nastąpiła ze strachu przed dużym zarobkiem (tak, tak!), z drugiej
                strony, strachu, że możemy stracić okazję by mieć znów rację. Ten właśnie strach
                nie pozwal zarobić te dodatkowe 15zł, a zadowalamy się tylko niewielką cząstką
                potencjalnego zarobku. Do tych, którzy to czytają - z ręką na sercu, ile razy
                przedwcześnie sprzedaliście, a kurs rósł, i rósł...?

                Jedna z podstawowych reguł to "tnij straty, daj rosnąć zyskom". Taktyka
                uśredniania zysków i strat jest faktycznie ucieleśnieniem reguły przeciwnej -
                "tnij zyski, daj rosnąć stratom". Polecam powyższe przemyśleniu. To trudny
                problem, gdyż prawidłowe inwestowanie jest wbrew naszej psychice. Psychika jest
                wielkim przeciwnikiem zdrowego rozsądku. Mario'
                • pazurrr1 Re: Supertaktyka Byczysko :-))) 06.04.06, 01:17
                  Uśrednianie strat niesie jeszcze jedno niebezpieczeństwo - usypia naszą czujność
                  i powoduje, że może się zdarzyć, że z pozycji stratnej wychodzimy o wiele
                  poźniej, gdybyśmy tej taktyki nie stosowali, gdyż daje ona nam złudne pozucie
                  bezpieczeństwa. To złudne poczucie powoduje, że inwestujemy coraz więcej w
                  pozycję, która przynosi straty, straty się ciągle powiększają, a gdy brak już
                  środków i zmuszeni jesteśmy do wycofania się, to strata może już być baaardzo
                  ciężka. A przecież, jeśli się zastanowić, to jest to taktyka nielogiczna -
                  przecież dokupujemy spółkę, której kurs spada, a jedyną faktyczną przesłanką
                  dokupowania jest fakt, że już akcje tej spółki posiadamy. Czy, gdybyści akcji
                  takiej spadającej spółki nie posiadali, to czy byście ją kupowali? Czy kupujecie
                  spółki spadające? Jeśli tak, to jest to b. odważne grać przeciw trendowi
                  (zauważyliście - łamanie kolejnej reguły!). Mario'
                  • zablokowany FIFO 06.04.06, 03:05
                    Proponuję poczytać o tej metodzie....
                    A ponieważ jesteś inwestorem inteligentnym to proszę bardzo.
                    FIFO
                    Definition
                    First In First Out. A method of valuing the cost of goods sold that uses the
                    cost of the oldest items in inventory first.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka