xxxx44 11.05.06, 15:16 Informujemy, że pogłoski wiążące zdobycie przez index WIG szczytu 44'000pkt z Naszą obecnością na parkiecie są bliskie prawdy, a dalsze dynamiczne wzrosty są całkiem bardzo prawdopodobne. 44 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xxxx44 Re: WIGi 07.11.06, 16:47 49'524 WIGu na zamknięciu '6.11.7 > to potwierdza Nasze prognozy, nieprawdaż ?! W tym tygodniu idziemy na 50' 44 Odpowiedz Link Zgłoś
elamigo1 Re: WIGi 07.11.06, 17:36 Kiedyś, jak wig przekraczał 1000 punktów ludki pod biurami maklerskimi byli bardzo podzieleni. Jedni - w większość już bardzo zarobieni (kilkukrotnie pomnozyli kapitał w ciągu krótkiego czasu) - twierdzili że limit wzrostów jest w dużej mierze wyczerpany, że wycena oderwana od fundamentów, że rynki światowe są na skraju załamania etc. Druga grupa - w większości ludzi którzy jeszcze nie zwielokrotnili swojego kapitału - mówili że Polska wchodzi w kapitalizm, że świat będzie pompował pieniądze do byłych krajów komunistycznych, że jesteśmy jeszcze kilka razy tańsi niż zachód etc. Oczywiście było tez spro ludków pomiędzy i niezdecydowanych. Okazało się że nie mieli racji ani jedni ani drudzy! Misie nie skorzystały na dalszym wzroście który w ciągu pół roku by podwoił ich majątek - schowany w skarpecie, ani byki które kupując na górce wkrótce się przekonały że łatwo jest stracić w pół roku połowę majątku. Zarobili tylko ci którzy potrafili wyjść na czas i powstrzymać się od kupowania gdy ceny pieły się po hiperboli. Oczywiście uogólniam. Wówczas ludzie myśleli że jak zacznie spadać to zdążą przecież sprzedać. Problem polegał na tym że z powodu widełek - kurs leciał na łeb na szyję bez transakcji. Później wielu sobie mówiło " przecież już niżej nie może spadać - bo zaczęły sie pojawiać oferty kupna i wydawało się że odbije. Owszem zaczęlo odbijać - po dwóch latach... Ci co kupowali na górce czekali 12 lat na odzyskanie NOMINALNIE swoich pieniędzy - bez liczenia całkiem niemałej inflacji... W samym 92 roku ok. 40% 93 30% etc. Podniecając się wieloletnimi wykresami inwestorzy zwykle zapominają o liczeniu rrealnej stopy zwrotu - no bo po co przerywać ładny sen... Do dziś spotykam się z kolegą który sprzedał mieszkanie by kupić pioneera. Nadal go ma. Kupował na górce, miał pecha. Wtedy sprzedał m-3. Do dziś ma tego pioneera - ale dziś by nie odkupił tego samego mieszkania. Owszem to przypadek. Kto inny kto by kupił zaledwie pół roku później lub wcześniej to by może nawet podwoił realną wartość oszczędności. Niezbadane są drogi WIGU, a wysokości jego nie będzie końca. Nie znasz dnia ani godziny. Ani nie poznasz... póki nie nadejdzie. Ami. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx44 Re: WIGi 07.02.07, 16:35 Aż strach pomyśleć jak wysoko byyby WIGi gdybyśmy mieli normalnych Wodzieji, politycznych znaczy się. było>'Niezbadane są drogi WIGU, a wysokości jego nie będzie końca.' 44 Odpowiedz Link Zgłoś
radiotrwam Re: WIGi 07.02.07, 22:21 To były ciekawe czasy: wpierw RK , OK i + 10% przez dłuższy czas a potem to już tylko RS i OS i -10% , a jedno i drugie przy ,,0 obrotu". Wpierw jeden fixing tygodniowo ,później już codziennie i rewolucja dogrywki dla najbardziej rzutkich przy monitorach w BM. Bardzo miło wspominam również zlecenia sprzedaży gdzie się określało cenę minimalną , a sprzedawało się czasem i 10 % drożej.. - dzisiaj za ile wystawisz to za tyle sprzedasz Odpowiedz Link Zgłoś
kostek444 Re: WIGi 07.03.07, 01:36 xxxx44 napisał: > Informujemy, że pogłoski wiążące zdobycie przez index WIG szczytu 44'000pkt z > Naszą obecnością na parkiecie są bliskie prawdy, a dalsze dynamiczne wzrosty > są całkiem bardzo prawdopodobne. > 44 Smiechu warte Odpowiedz Link Zgłoś