Dodaj do ulubionych

przykład totalej głupoty

22.05.06, 11:17
Właśnie dzwonił do mnie "kolega" z pytaniem co on ma robić w takiej sytuacji.
Czy wzrośnie? I tak nie wyuchał co mam do powiedzenia. Nie docierało.
trzy tygodnie temu spotkał się z "doradcą finasów osobistych" z jednej z
czołowych firm. Ten namówił go na dwie rzeczy. Po pierwsze wziął kredyt
konsolidacyjny (mieszkanieCHFamochódZŁ,kartyZŁ - na jeden kredyt chf)
dodatkowo biorąc gotówkę pod limit 90% wartości nieruchomości. Przewalutował
tym samym prawie połowę swoich zobowiązań ,które miał w złotych, na CHF.
Gotówkę wsadził powiększając zaangażowanie w fundusze które przyniosły mu
ileśtam% zysku w ostatnim roku - wychodziło mu że w ten sposób samochód
będzie spłacał się z funduszy.... kupionych na kredyt... Doradca mówił mu że
akcje trochę staniały więc najlepszy będzie fudusz akcyjny.
Podczas ostatniego spotkania Js mówiłem mu że wsadzanie obydwu jaj w pomiędzy
drzwi w futrynę może skończyć się bezpłodnością, choćby się wydawało że drzwi
są zablokowane - on był mądrzejszy.
Kilka dni temu sugerowałem mu że powinien ciąć straty - choćby zabezpieczyć
swoją pozycję kontraktem. On jednak mówił mi że na pewno odbije i jeszcze
będzie górka.
W końcu owszem mnie posłuchał..... z kontraktami..... KUPIŁ KONTRAKTY na
indeks w zeszłym tygodniu - by szybciej odrobić straty!
Teraz chłopak nie może oderwać oczu od monitora z notowaniami .
Dzisiaj nie poszedł do pracy i tankuje od rana...
Najlepsze jest to że na moją sugestię aby jak najszybciej zamknął stratne
kontrakty - wyśmiał mnie. To było rano tuż po otwarciu.
OWSZEM SZANSĘ NA ODBICIE MA - pytanie czy stać go na ryzyko. On odłożył
słuchawkę...
Obserwuj wątek
    • gorbibanki Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 11:24
      Pamiętasz mnie? Ja na szczęście uczę się powoli na błędach i wyciągam wnioski.
      Jestem trochę poturbowany ale nadal jestem w grze a to podobno najważniejsze.
      • elamigo1 Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 11:29
        Oczywiście pamiętam. Pozdrawiam.
        Mam nadzieję że nie umoczyłeś zbytnio na ostatnich spadkach - już byłeś po
        lekcjach z których powinieneś był wyciągnąć wnioski. Ci którzy przeżyli takie
        lekcje i nadal inwestują to albo hazardziści albo inwestorzy mający szansę
        przeżyć kolejne lata inwestując z większymi lub mniejszymi zyskami - ale bez
        poważniejszych strat.
        powodzenia.
        • nancy27 Do tych co maja krotkie 22.05.06, 12:15
          Jak czytam te histerie w Polsce to ogarnia mnie zdziwienie. Sytuacja nie jest
          zla a jak ktos chce sie bawic w krotkie to proponuje przestudiowac kalendarium
          danych statystycznych publikowanych w tym tygodniu w US i przeanalizowac o czym
          moga swiadczyc gdyby sprawdzil sie consensus analitykow i ekonomistow. Czyzby
          podwyzka stop w US w czerwcu byla nieunikniona (a przypominam, ze mozliwosc
          podwyzki przyczynila sie do spadkow na emerging markets)? No nie wiem. No ale
          zobaczymy.
          Zeby chec zarobienia na krotkich nie przeslaniala sytuacji.
          • elamigo1 Re: Do tych co maja krotkie 22.05.06, 12:25
            widzę że myślimy o podobnych rzeczach w tym samym czasie - zobacz mojego posta
            kilka postów niżej - 3 minuty przed Twoim:-) Dane z usa będą miały
            fundamentalne znaczenie! Moim zdaniem nie będą dobre - ale to już kwestia
            zaangażowania:-) Stojąc na zyskownych krótkich standardem jest powiększnie
            pozycji przy oczekiwaniach dalszych spadków. Bez otwartej krótkiej pozycji
            czekałbym na dodatkowe sygnały. Długą bym zamykał a broń boże nie otwierał
            nowej.
            pozdrawiam
            amigo
            • nancy27 Re: Do tych co maja krotkie 22.05.06, 12:33
              Mysle, ze pokaza brak koniecznosci kolejnej podwyzki stop procentowych. A to
              dla gield - zwlaszcza emerging markets - dobra wiadomosc.
              Szerzej o sytuacji makro postaram sie napisac pozniej. Ale generalnie sytacja w
              Polsce nie wyglada zle. A tu widze jakies katastroficzne wizje. Odnosze
              wrazenie, ze ktos to sztucznie napedza.
              • gadzik1 problem polega na tym 22.05.06, 12:37
                ze w sytuacji gdy rynek stygnie, nawet dobre informacje moga byc ignorowane.
                Tak jak wczesniej roslo w reakcji na najglupsze nawet info, tak przy spadkach jest analogicznie
                • nancy27 Re: problem polega na tym 22.05.06, 12:51
                  "rynek stygnie". Gdzie? Czy cos przespalam? Ludzie obudzcie sie. To chyba jakas
                  matnia.
                  W Stanach po rewizji danych zanotowano wzrost PKB w IQ na poziomie 5.8%.
                  Oczywiscie, ze takiego poziomu nie da sie utrzymac ale jakby na koniec roku
                  bylo 3.5 - 4% to co - to ma byc recesja!
                  A w Polsce mowa jest o wzroscie 4.5 -5.3%. Analitycy ING szacuja kurs zlotego
                  do euro na koniec roku na poziomie 3.7 -3.75.
                  No coz brak mi slow.
                  • gadzik1 rynek akcji 22.05.06, 12:59
                    jesli nie dosc jasno sie wyrazilem
                    • gadzik1 suplement 22.05.06, 13:09
                      I kw 2000 wzrost z 1700 na 2400
                      PKB wzrost o 6%
                      II kwrtal (w maju podczas spadkow wciaz mozna bylo mowic "zwariowaliscie, PKB rosnie")

                      spadek z 2400 na 1900
                      PKB wzrost o 5,3%
      • soros2 Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 11:34
        Amigo - tak to już jest. Pamiętam takie sytuacje z 1994 roku. Historia się
        powtarza. Niewiele tu mozna poradzić bo jak ktoś nie słucha to co możesz
        zrobić ? Twój kolega niestety "pograł" całym swoim majątkiem olewając
        kompletnie ryzyko - i to jest główny błąd. Nie on pierwszy i nieostatni.
        Szkoda, że czasami nikt nie słucha starych przynudzających o podstawowych
        zasadach pryków.
        • frolama Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 11:57
          Dokładnei to chciałem powiedzieć scenariusze z 1994 były identyczne. Pytanie
          tylko - czy po konsolidacji się odbijemy , czy też mamy bessę np do końca
          wakacji lub dłużej.
          • tomas_al Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 12:05
            Porownywanie sytuacji do 1994 roku jest oczywista niedorzecznoscia. Tak samo
            jak zalamanie swiatowe z 1929. I mysle, ze wytrawni gracze wiedza dlaczego.
            • siurak20 Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 12:16
              ale tu nie chodzi o porownywanie samych zwal, bo te zawsze beda sie od siebie
              roznic. Chodzi o te same zachowania ludzi ktorzy na wlasne zyczenie traca duze
              pieniadze i popadaja w alkoholizm.
            • frolama Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 13:22
              tomas_al napisała:

              > Porownywanie sytuacji do 1994 roku jest oczywista niedorzecznoscia. Tak samo
              > jak zalamanie swiatowe z 1929. I mysle, ze wytrawni gracze wiedza dlaczego.

              Masz całkowitą rację - w wielu postach podnosiłem już tą kwestię - ale nam
              chodzi o zachowania ludzi w kwietniu. Widząc ogromne wzrosty Wigu - ludzie
              zaczeli się zachowywać paranoicznie - kredyty i lokat, ostatnie grosze
              zamieniali na akcje. Podobnie było w 1994. I tyle. Co do spadków, korekt i
              fundamentów, absolutnie nikt nie porównuje bierzącej korekty z załamaniem 1994.
          • elamigo1 Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 12:11
            Wątpię aby bez wydarzeń typu WTC była jakaś totalna zwała. Nawet możliwe jest
            odbicie. Po minusowym całym świecie ameryka też pewnie otworzy na czerwono. Ja
            wówczas powiększę krótką pozycję. Ale jak zamknie to już nie wiadomo. Do
            dniesienia32% na surowcach jeszcze brakuje. Ten tydzień jednak będzie mieł
            kilka ważnych info ze stanów. Jeśli będą złe to s&p definitywnie przebije
            średnią 200 dni i korekta globalna się przedłuży. Jendak jak na razie to tylko
            gdybanie. Jak dla mnie - chwilo trwaj. Przesuwam stopy, powiększam pozycję.
            Standard.
            Oby tylko nie zamieniło się to w spowolnienie gospodarcze. Wtedy nawet misie
            mają źle.
            UWAGA: waluty do złotówki zachowują się nad zwyczaj spokojnie jak na takie
            spadki. Jeśli to nie interwencja rządu lub nbp to coś musi pod tym siedzieć.
            • tomas_al Re: przykład totalej głupoty 22.05.06, 12:20
              Co do spadku cen surowcow to tu sa rozne szkoly. Czytalem ostatnio raport z
              Barclays Capital, ze do wzrostu cen surowcow powrocimy. Mozemy byc swiadkiem
              krotkiej korekty ale czy bedzie to zniesienie 32%? Ceny wywindowali nie tylko
              spekulanci ale rzeczywiste zapotrzebowanie na surowce z Chin. Nic nie wskazuje
              na spowolnienie gospodarki chinskiej. Napeno nie do olimpiady. Ale to dopiero w
              2008.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka