Dodaj do ulubionych

Go to hell !!!

12.08.06, 01:39
Witam.
Muszę powiedzieć, że jestem już w miarę doświadczonym graczem a mimo to nie
mogę to tej pory wytłumaczyć sobie tego co dzisiaj się działo, zwłaszcza na
zamknięciu, a później z walutą.
Nie mogła sprzedawać zagranica i nie można tłumaczyć spadków długim weekendem
bo nasza waluta wskazywała dokładnie coś odwrotnego, że właśnie spływają do
nas środki.
Może któryś z was ma jakieś logiczne wytłumaczenie.
Obserwuj wątek
    • i_n_v_e_s_t_o_r Re: Go to hell !!! 12.08.06, 08:21
      A ja uważam, że wszelkie sesje przed tzw. długim weekendem nie mają logicznego
      wyjaśnienia. Długi weekend powoduje dziwne interakcje neuronowe w głowach
      dużych inwestorów. Osobiście wtedy siedzę i obserwuję nie podejmując zwykle
      żadnych działań. No chyba że ceny są atrakcyjne. W przyszłym tygodniu wszystko
      powinno wrócić do normy (czwartek, piątek). Powinno, bo nic nie jest pewne.
    • gorbibanki Re: Go to hell !!! 12.08.06, 14:03
      No jeśli zamiast spać Ty się zastanawiasz jak tu logicznie wytłumaczyć piątkową
      sesję i zachowaqnie waluty to nic dziwnego, że Ci nic konkretnego nie
      przychodzi do głowy :)
      A ja sie przespałem z problemem bo mnie też to nurtowało. Rano gdy się
      obudziłem to jedynym logicznym wnioskiem który mi się nasunął (a właściwie
      dwoma) była zamiana naszych akcji na euro:
      1. Po pierwsze mogła to zrobić zagranica bo uznała, że euro jest bardziej
      opłacalne niż nasze akcje tyle tylko, że nie zdążyli w piątek zamienić złotówek
      na walutę.
      2. Po drugie (strasznie spiskowa teoria) nasze fundusze zagrały pod długi
      weekend, sprzedały akcje wcześniej od zagranicy (a przynajmniej im się tak
      wydawało) i zaczęły same skupować euro w nadziei, że odsprzedadzą je drożej
      zagranicy na koniec dnia ale zagranica ich przechytrzyła i weszła nowym
      kapitałem skupując właśnie złotówkę.
      Scenariusz 1 oznacza spadki na giełdzie a scenariusz 2 wzrosty. Sami oceńcie,
      który jest bardziej prawdopodobny.
    • gorbibanki Re: Go to hell !!! 12.08.06, 19:07
      Trafiłeś z tym tytułem chłopie bo już chyba wiem kto jest odpowiedzialny za te
      ogromne spadki w piątek.
      Moim głównym podejrzanym obecnie jest Rychu :) W końcu za cos musi kupi te pola
      naftowe :)
    • rudyrlis Hossa wróci, ale nie tak szybko 12.08.06, 20:59
      Na warszawskiej giełdzie rośnie pesymizm inwestorów. Wyniki finansowe, choć w
      wielu przypadkach dosyć dobre, ogólnie nie zachęcają do wzmożonych zakupów
      wszystkich akcji

      Inwestorzy czekają na sygnały, które wskażą kierunek zmian indeksów w
      najbliższych tygodniach. Wydaje się, że w sierpniu trudno będzie liczyć na
      większy wzrost notowań na GPW. Ostatnie zwyżki cen były przez sporą część
      inwestorów wykorzystywane do pozbycia się posiadanych walorów. Dobrze było to
      widoczne w piątek, gdy indeksy tylko na początku sesji odrabiały część
      czwartkowych strat wywołanych udaremnieniem lotniczych ataków terrorystycznych.
      Nastrojów na parkiecie nie poprawiły zaskakująco dobre dane bilansu płatniczego.
      To pokazuje, jak duża część graczy szuka okazji do zrealizowania zysków.
      (Nie)zaspokojone apetyty

      - Nasza giełda w ostatnich dwóch miesiącach zachowywała się relatywnie lepiej
      niż inne rynki światowe - zaznacza Marek Juraś, analityk Domu Maklerskiego BZ
      WBK. Zwraca uwagę na to, że WIG byłjednym z nielicznych wskaźników, które
      zdołały chociaż na chwilę pobić majowy rekord notowań. To powinno ograniczyć
      apetyty na szybki powrót gwałtownej hossy na nasz parkiet.

      Zdaniem naszego rozmówcy w sierpniu obroty na rynku będą niewielkie i raczej
      jesteśmy skazani na podążanie w ślad za giełdami światowymi. Jest to tym
      bardziej możliwe, że kończy się tzw. gra pod wyniki. Specjaliści tłumaczyli
      wcześniejszy, silny wzrost cen akcji oczekiwaniem inwestorów na prezentację
      danych, które wskażą na wyraźną poprawę sytuacji finansowej emitentów. Jak
      dotychczas opinie nie są jednoznaczne, ale brakuje ogromnych optymistów.
      Wprawdzie wiele mniejszych spółek pozytywnie zaskoczyło, ale większość dużych
      firm zaprezentowała rezultaty zaledwie zgodne z oczekiwaniami lub nawet nieco
      gorsze. Z giełdowych tuzów rozczarowała przede wszystkim Agora. Niezaspokojone,
      choć optymistyczneoczekiwania dotyczące danych finansowych nie napawają
      optymizmem. Mogą skutkować weryfikacją przewidywań na drugą połowę roku. To może
      oznaczać, że najbliższe tygodnie nie muszą być wcale łatwe dla inwestorów.
      Świadczą o tym także liczne opinie analityków, że akcje w Warszawie nie są
      tanie. Tak samo liczne obniżki rekomendacji dla niektórych spółek powinny
      wymusić większą ostrożność na inwestorach.

      Wiele zależeć będzie od tego, co zrobią indywidualni inwestorzy. Fundusze
      inwestycyjne nabrały wiatru w żagle i w lipcu ich aktywa wzrosły o 4,4 mld zł.
      Część nowo napływających pieniędzy jest lokowana w akcjach, ale zarządzający
      przyznają, że dobór prowadzony jest bardzo selektywnie. Od dwóch tygodni na
      warszawski parkiet zaczęli powracać również inwestorzy zagraniczni. Nie jest to
      na razie na tyle duży strumień środków, by mógł wpłynąć na wyraźną poprawę
      koniunktury na GPW.
      Stabilny złoty

      W piątek nasza waluta umocniła się nieznacznie po opublikowaniu nadspodziewanie
      dobrych danych o bilansie płatniczym w czerwcu.Nie należy jednak z tego powodu
      spodziewać się większych zwyżek wartości złotego, ponieważ inwestorzy
      przyzwyczaili się już do dobrych danych i reagują na nie raczej spokojnie. -
      Inaczej mogłoby być, gdyby okazały się nie lepsze, a słabsze od oczekiwań. Wtedy
      prawdopodobnie złoty mocno by się osłabił - uważa Katarzyna Zajdel-Kurowska,
      główny ekonomista Citibanku Handlowego.

      W nadchodzącym tygodniu prawdopodobnie nie będziemy obserwować większych
      zawirowań na rynku walutowym. Ze względu na kolejny długi weekend mniejsze niż
      zazwyczaj będą też obroty. Spory wpływ na notowania złotego mogą mieć
      publikowane istotne dane: w środę o inflacji i rynku pracy, w piątek o produkcji
      przemysłowej. Są one bardzo istotne z punktu widzenia ewentualnych zmian stóp
      procentowych. Inwestorzy będą więc obserwowali je niezwykle uważnie.

      Według Katarzyny Zajdel-Kurowskiej kurs euro w najbliższych dniach będzie wahać
      się w przedziale 3,86 - 3,88 zł. Analitycy BZ WBK przewidują wahania od 3,84 do
      3,94 zł.
      Szymon Karpiński, krak.
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060812/ekonomia/ekonomia_a_16.html
      • justintime666 Re: Hossa wróci, ale nie tak szybko 13.08.06, 03:00
        Ja to chyba mam coś nie tak z zegarem biologicznym.
        Niestety to co wkleiłaś nie wyjaśniło piątkowego zachowania giełdy i waluty.
        Nie przekonuje mnie też to co twierdzą ci analitycy.
        Komuś zależy żeby to wszystko wyglądało jak wielki odwrót. Nie zdziwię się jak
        ukażą się komunikaty o obniżeniu zaangażowania pewnych podmiotów poniżej 5% co
        wzmocni jeszcze spadki. Ale to wszystko to tylko mistyfikacja. Nie ma powodów
        aby do kolejnego posiedzenia FED działy się jakiekolwiek gwałtowne ruchy w dół.
        Ktoś z premedytacją próbuje manipulować całą giełdą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka