Dodaj do ulubionych

ale bajzel

06.11.06, 16:10
Jak w ruskim cyrku lub włoskim bordello. Ma rosnąć u już.
Jeszcze godzinkę temu miało rosnąć z powodu taniejącej ropy - ta zaczęła więc
drożeć, to więc rośnie z powodu kilku (mało ważnych) przejęć. Lub rośnie z
powodu chwilowego spadku rentowności - ale luczka otwarcia nawet nie zakryta.
Taki jeden pan mówi że podwyżki stóp są całkiem możlie. Ale oni muszą rosnąć.
Takiego bombardowania w mediach w jakim to wspaniałym stanie jest am.
gospodarka to dawno nie widziałem. Po prostu cud gospodarczy za rządów
republikanów. Druga japonia to mało - to jest ameryka..
nawet tacy goście nie mają wpływu
www.marketwatch.com/news/story/story.aspx?siteid=mktw&guid={91B04F69-230A-4EA2-87A8-E307583A34B6}
U nas też emocje wzięły górę. Skoro nie było zwały przez pko to więc strzał w
górę. Oczywiście ciągnięty głównie przez kontrakty czyli na tej giełdzie ogon
jest ważniejszy od psa. Dobry sentyment mamy bo jest dobrze w europie lub że
jest dobrze a ameryce lub że jest dobrze w albanii - wszysko dobre co się
dobrze ..... przekłada na możliwość wywołania wzrostu.
Chciało by się cytować Newtona - ale równie dobrze można się podłączyć i
powiedzieć chwilo trwaj. Ja zostaje sobie przy mojej skormnej pozycyjce
zakładającej że do grundnia zdążymy zaliczyć porządną zwałę.
ami
Obserwuj wątek
    • prenditore Re: ale bajzel 06.11.06, 16:38
      Też tak myślę.
    • elamigo1 Innego słowa nie mam - zajebiste 06.11.06, 17:22
      Moje uszanowanie dla Pana W. Gadomskiego.
      Z kilkoma tezami bym się nie do końca zgodził ale tekst jest na prawdę przedni.
      www.bankier.pl/wiadomosc/Rownowaga-strachu-Czy-swiatowej-gospodarce-grozi-krach-1500207.html
      • prenditore Re: Innego słowa nie mam - zajebiste 06.11.06, 18:54
        KGHM nie zachwyciło wynikami. Leciutko ponizej oczekiwań analityków.
      • zawodowiec4 Re: Innego słowa nie mam - zajebiste 06.11.06, 19:11
        Tejkst fajny dla szerokiej publiki. Ale dla nas Amigo ? Czy są tu jakieś
        rzeczy, których nie wiedzieliśmy ? Po prostu Gadomski to świetny dziennikarz
        piszący na tematy ekonomiczne z wielkim polotem. To się świetnie czyta ale dla
        mnie troszkę szkoda na to czasu. Wolę Dziady lub Zbrodnię i karę.
        Pzdr
    • prenditore Re: ale bajzel 06.11.06, 21:22
      Bajzel jest niezły. Pozwolę sobie wkleić końcowy fragment komentarza Tomasza
      Pruska z GW; /dział giełda/

      Dzięki intensywnemu handlowi papierami PKO BP obrót na rynku akcji sięgnął
      2,107 mld zł i był szóstym wynikiem co do wielkości w ponadpiętnastoletniej
      historii GPW. Handel samymi papierami PKO BP sięgnął blisko 630 mln zł. Na
      pierwszy rzut oka koniunktura na GPW ma się świetnie. Jest tylko jedno "ale".
      Od dziewięciu tygodni inwestorzy zagraniczni bez przerwy wycofują pieniądze z
      młodych rynków naszego regionu. Zatem indeksy w górę pchają zakupy krajowych
      instytucji i inwestorów indywidualnych. Dynamicznie rosną aktywa funduszy
      akcji, a także OFE, które zarządzają już zawrotną kwotą 110 mld zł. Jednak
      niechęć funduszy zagranicznych do lokowania pieniędzy na młodych rynkach Europy
      w dłuższej perspektywie jest niepokojąca

      Brak długoterminowych, zachodnich inwestorów, może spowodować, że naszym w
      końcu wyczerpie się paliwo.

      Jutro wszystko wskazywałoby na wzrosty i dlatego nie jestem ich pewien.
    • elamigo1 po usa. 06.11.06, 22:00
      No może nie dosłownie.
      Najpierw do zaw4 - do do WG - no właśnie o to mi chodzi że ładnie napisane - bo
      fakty i trochę historii każdy siedzący w temacie powinien znać.
      No a teraz co do stanów. Od kilku dni piszę że nie ma sygnału do odwrotu.
      Dzisiejszy dzień to potwierdził na potęgę. Po prostu maja za dużo kasy do
      wydania. COraz bliżej jestem stanowiska że skończy się to bardzo źle i z dużym
      hukiem.
      Nawet obligacje zachowywyały się odwrotnie do fundamentów - po tym jak moskwa
      ugruntował zwiększone prawdopodobieństow i podwyżkach stóp.
      Jenak wystarczy popatrzeć na serwisy prasowe i tv amerykańską by zauważyć że
      całe mass media się skoncentrowały na pozytywnych elementach gospodarki. Tytułu
      misie są na odległych miejscach. Nie przeszkadza im drożejąca ropa - nic.
      Jutro u nas zapowiada się kolejny rajdowy dzień. Euforia? pewnie na otwarciu -
      tak. Dalej - czarna magia. Sam będę sukał jutro okazji do zakupów - oczywiście
      po stronie rynku zakładającej spadki. Ale wciąż zabawowo - nie inwestycyjnie.
      Powiedzmy za 50 zł. To lepsze niż stawianie na wygranie naszej reprezentacji w
      zakładach sportowych.
      Jakakolwiek próba analizy obecnej sytuacji mija się z celem. Tutaj współczuję
      zawodowym analom - oni coś muszą napisać...
      Ja skwituję tylko jednym: do soboty obraz rynku może się diametralnie zmienić.
      Raz że wybory a dwa że dane.
      Swoją drogą wskaźniki skrajnego wykupienia się trochę uspokoiły - to możemy
      jechać na 12200 z DJI.
      Bardzo jestem ciekaw co napisze historia ekonomii o jesieni 06.
      ami
      • rrj Re: po usa. 06.11.06, 22:12
        >Bardzo jestem ciekaw co napisze historia ekonomii o jesieni 06.
        > ami

        Że po niej była zima 06 a potem wiosna 07? :)
        Szaleństwo kiedyś się skończy ale jeszcze nie szybko.

        • prenditore Re: po usa. 06.11.06, 22:14
          Im później to szaleństwo się skończy, tym wiecej narobi szkód.
          • citro1 Re: po usa. 06.11.06, 22:18
            Dobranoc Panie i Panowie.Zyczę miłych snów i dużych wzrostów jutro.
          • rrj Re: po usa. 06.11.06, 22:25
            Eeee tam :) Jakich szkód?
            • stefekmaly Re: po usa. 06.11.06, 22:27
              Spokojne nastroje tuż przed krachem giełdowym w USA. Panowie, najdalej do
              piątku będziemy żyli w innym świecie.
            • elamigo1 Re: po usa. 06.11.06, 22:35
              Nigdy nie wiadomo. Jeśli rynek rośnie na emocjach a nie na fundamentach to od
              skrajnego optymizmu do paniki tylko krok. Faktem jest że coś ich musi zdrowo
              pier.walnąć by się obudzili. Czytam sobie komentarze - posty na cnn : oni sa
              gorsi niż nasze dzieci hossy w forum bankier.pl Są tez i wyważone opinie ale
              gro jest takich co się włos na głowie stawia.
              Z drugiej strony jest coś za dużo niedźwiedzi na rynku by ta euforia się szybko
              skończyła.
              rrj - czy to przypadkiem nie ty umieszczałeś analizę jakiegoś jankesa że djI
              dojdzie 12k i dalej już nie ma szans?
              Ja się poddaję. Niech sobie idzie nawet na 15k - wolę lokaty (+opcyjki)
              pozdr
              • prenditore Re: po usa. 06.11.06, 22:44
                Amigo! Jeżeli Ty się poddajesz, to znaczy, że zmiana jest blisko.
                • elamigo1 Re: po usa. 06.11.06, 23:07
                  Ja się poddałem juz jakiś czas temu. Nie licząc kilku opcji jestem poza rynkiem.
                  Spokojnie sobie poczekam. Na przykład jutro może się zrobić całkiem ładna czarna
                  świeczka. Może ale nie musi...
                  Zarówno granie na wzrosty jak i na spadki na takim rynku jest przeznaczone dla
                  ludzi co mają za dużo pieniędzy. Jak kasyno to kasyno. Opcyjki są w sam raz. Z
                  góry wiadomo ile ryzykuję i jak rynek ocenia szanse. Dajmy na to że spadnie do
                  xxx do trzeciego piątku grudnia. opcja 2700 kosztuje ca 100zł. co daje wycenę
                  datystyczno losową 10% że zejdzie do 2600 + 5% że do 2500 +2,5% że do 2400 +
                  1,25 że do 2300 (plus druga strona do 27) itd. to razem daje jakieś niecałe30%.
                  W mojej ocenia spadek poniżej 2700 ma jakieś 40% szans. Przy czym ważniejsze
                  jest że może nastąpić nagle. Więc w obenej cenie jestem skłonny łykać te opcje
                  - ale bez pasji - po jednej i nie codziennie.
                  Zobaczymy. Usa dokonują cudu wyborczego - to już bywało w historii giełdy w usa
                  - rajd przed wyborami. Impet jest duży więc do końca tygonia może jescze trwać.
                  Ale do grudnia jest dużo czasu.

                  • rrj Re: po usa. 06.11.06, 23:22
                    Dokładnie szanse na zejście do 2700 pkt przed 15 gru wynoszą w tej chwili
                    2,51% :-) Mniej więcej tyle ile przejścia powyżej 3770.
                    Jeśli ty i ja nie wierzymy za bardzo w spadki to może faktycznie czas zajmować
                    pozycję :)))
                    • elamigo1 Re: po usa. 06.11.06, 23:33
                      Według którego modelu i jaką podstawiając zmienność?
                      • rrj Re: po usa. 06.11.06, 23:54
                        rozkład normalny bez dryfu. sigma ln(dziennej zmiany) za ostatni rok 0,0156
                        I bez grubych ogonów oczywiście. :) A przecież te ogony są najfajniejsze :)
              • rrj Re: po usa. 06.11.06, 23:13
                To nie byłem ja.
                Za to zrobiłem sobie prasówkę w weekend i szanse na supermix (recesja + wysokie
                stopy w US) znacznie rosną. W zasadzie przekroczyły właśnie 50%. Czemu,
                wyjaśnia choćby The Economist pisząc, że USA rozwija się najwolniej od 100 lat
                i nie ma szans na bezinflacyjny wzrost PKB powyżej 3%.
                A co do danych z rynku pracy to Mauldin przypomina, że wskaźniki pracy są
                lagging indicator i najlepsze były ostatnio na początku recesji w 2001 r.
                Zobacz też wskaźnik cen domów za XX w. Mają długą drogę do przebycia. Greenspan
                kłamie jak zawsze :-)
                Ale ekonomiści sobie a rynek ma swoje prawa.
                Moim zdaniem dopiero w grudniu lub styczniu są szanse na schłodzenie w US.
                Raczej w styczniu po FED.

                Co do naszego rynku to sam nie wiem. Tu kupa kasy jest na rynku. Społeczeństwo
                coraz zamożniejsze. Muszą gdzieś lokować kasę. Z korektami ale możemy rosnąć i
                rosnąć pod byle powodem jeszcze całe lata. Dopóki nie wprowadzą krótkiej
                sprzedaży. :)) Albo nie podniosą podatków :)

                Stoję z boku.
                • elamigo1 Re: po usa. 06.11.06, 23:30
                  Myślę, że jakakolwiek próba określenia kiedy rynek znormalnieje - to znaczy
                  zacznie reagować na fundamenty i makro - jest nierealne. W usa mają trochę
                  wypaczony obraz a u nas owszem dużo kasy na rynku - choć ja tu winię głównie
                  spekulacyjną w kontraktach. To bardzo zniekształca obraz.
                  Któtka sprzedaż - faktycznie mogła by ucywilizować trochę ten rynek. Powszechna
                  ni łatwa ks - bo niby ks jest ale "szary inwetor" jest od niej odseparowany
                  grubym murem.
                  Jak czytam raporty źródłowe danych z usa to się zastanawiam czym się oni
                  podniecają? Z obecnej wyceny wynika, że jęsli wskaźniki zatrudnienia,
                  nieruchomości, zamówień przemysłowych etc wróciły by do poziomów sprzed dwóch
                  lat to DOw J ind. powinien stać na 15 000 punktów. Oceniając rentowność tych
                  spółek co najbardziej rosną - przecież takie wskaźniki c/z nie powinny
                  kwalifikować większości tych spółek do zakupów. Albo musi cena spadać albo zyk
                  rosnąć (przy niezmiennej cenie - czym inwestor przeciez nie jest zainteresowany)
                  przez kilka lat o obecnym tempie. Ale oni piszą że dyskontuja przyszłe zyski.
                  Ja sobie myślę - dyskontują przyszłe zyski tak jak nasz rząd to że za trzy lata
                  nadal będzie wspaniała koniunktura globalna - bez spowolnienia - czyli bez
                  istnienia cykli rynkowych. haha. Ostatni zjazd skończyliśmy 4 lata temu -
                  maksimum dwa lata i musi nadejść koleny.
                  Spojrzałem na pierwsze zdanie Kuczyńskiego (więcej oglądają tylko
                  abonamentowicze) on też się dziwi co się wydarzyło dzisiaj w usa - poczytam
                  sobie jutro rano w gaz. prawnej.
                  pozdr.
                  • rrj Re: po usa. 06.11.06, 23:51
                    Ty amigo jesteś wstecznikiem i niedowiarkiem. Nie dostrzegasz nowego
                    paradygmatu jakim są góry kasy. :) Ja własnie przejrzałem na oczy i jutro lecę
                    w kolejkę do TFI :)
                    • elamigo1 Re: po usa. 06.11.06, 23:56
                      Ja wolę się wyspać i kolejkę do tfi kupię od konika - zawodowego stacza. Ten sam
                      co stał dla mnie jak wchodził bank śląski...:-)
                      dobranoc.
    • prenditore Re: ale bajzel 06.11.06, 22:54
      Jeżeli spółka nie ma bardzo dobrych wyników, to podaje się je po sesji, żeby
      nie straszyć inwestorów /KGHM/. Jeżeli dobre, to przed sesją, aby wspomóc
      wzrosty /TPSA, PKOBP/
      Przy następnych będzie można już można dojść samemu, czego należy się
      spodziewać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka