Dodaj do ulubionych

USA Sztormowa pogoda nadchodzi???

25.01.07, 21:03
Patrzę sobie na dzisiejsze objęcie bessy na SP500 i Nasdaq100 na świecach
japońskich. Patrzę też na prawdopodobne pieciofalowe struktury spadkowe
amerykańskich indeksów (to wymaga jeszcze dalszego potwierdzenia) i zaczynam
się zastanawiać, czy to nie już???
Nasdaq100 jest o krok od średnioterminowego sygnału sprzedaży na tygodniowym
MACD...
Cokolwiek za wcześnie wyrokować ale....nie podoba mi się ta "korekta".
Jutro WIG20 chyba testuje "Fitch'ową" lukę i pod nią dałbym stopy na długich
pozycjach na FW20 (3335 dla WIG20 i 3360-70 na FW20). Zamknięcie luki zalecam
traktować jako jednoznaczny sygnał sprzedaży.
Z otwieraniem krótkich na inaczej niż intraday wstrzymałbym się do czasu, aż
WIG20 będzie poniżej 3250.
PZDR
Obserwuj wątek
    • zawodowiec4 Re: USA Sztormowa pogoda nadchodzi??? 25.01.07, 21:49
      Zobaczymy Harry. Ale pamiętaj o postępującym guzu na mózgu amerykanów - to może
      być kolejny z wielu nic nie znaczących spadków jednosesyjnych a potem kolejna
      jazda w górę na fali superoptymizmu. Patrzę na to od miesięcy i wciąż to samo -
      amerykanie mają wszystkich w d...ie. Niedawno posiadałem ETF (symbol EWJ) na
      japoński rynek akcji. Miałem świetna jazdę bo nawet jak Nikkei szedł w górę to
      jak w USA był po południu lekki spadek to przede wszystkim amerykanie
      sprzedawali na wyrost EWJ. No bo jakżeby ? Jak spadki to najpierw obce, czyli
      te "złe", akcje a potem dopiero nasze, najlepsze amerykańskie. Po prostu
      zmęczony jestem tym amerykańskim super optymizmem i tracę wiarę w spadki w USA
      (może to też jakiś sygnał nadchodzącej korekty w USA ?).
      Pzdr
    • citro1 Re: USA Sztormowa pogoda nadchodzi??? 25.01.07, 21:52
      Dla mnie takim sygnałem będzie przebicie 1400/1410 na SP500.
      Nasz rynek tym wzrostem na 3500 pokazał słabość i ostatnie sesje tylko mnie w
      tym utwierdziły.Wybicie na nowe szczyty ,już można napisać było
      fałszywe.Wczorajsza i dzisiejsza sesja pokazała wyrażny brak
      paliwa.Krótkoterminowy trend wzrostowy skończył sie i wracamy do
      konsolidacji.Baza jest na sporym plusie ,więc jest szansa na zarobek na S.Czy to
      przełom?? jeszcze za wcześnie twierdzić tak zdecydowanie,ale sygnały jakie rynek
      daje od dłuższego czasu zaczynają się potwierdzać.Kapitałek jaki zagościł u nas
      tydzień temu okazał się, szybkim i bardzo spekulacyjnym. Pozdrawiam
      • js.2 Re: USA Sztormowa pogoda nadchodzi??? 25.01.07, 22:14
        W moim odczuciu sesja z ubiegłego czwartku to nie było wejście spekuły, wręcz
        przeciwnie.
        Jeśli zagrywkę spekuły podzielić na 3 etapy : wejście, pompowanie kursów,
        wyjście, to:
        - wejście, bez fanfar i transparentów "Uwaga zaraz wchodzimy", odbyło się na
        kilku poprzednich sesjach
        - w czwartek mieliśmy dwa w jednym, czyli pompowanie i pozbycie się akcji.

        Poszliśmy z indeksami kilka pięter wyżej i teraz gotujemy się we własnym sosie.
      • fular1 Re: USA Sztormowa pogoda nadchodzi??? 25.01.07, 22:59
        oczekiwałem po nieudanym mikołaju wzrostów i były. mnie również to nie
        przekonuje. nie mamy paliwa. jeszcze bardziej jak na S-ke wig20 czekam na S-ke
        na Midwigu.... mysle ze tam, niebawem pozycja krótka da zarobic i to dobrze....
        • elamigo1 fular 25.01.07, 23:16
          Płynność na midwigu bywa żałosna. Uważaj na dziury na arkuszu zleceń by cię nie
          wchłonęły.
          • fular1 Re: fular 25.01.07, 23:19
            właśnie sie tego boje..... kiedys pogrywałem na techwigu bo depozyt "tanszy". i
            przez taką dziure sie przejechałem... ale dzięki za dobrą uwagę...
    • elamigo1 Re: USA Sztormowa pogoda nadchodzi??? 25.01.07, 22:26
      Fitchowa luka na złotówce już jest pokryta. Trzeba będzie niezłej ściemy by
      rynek uwierzył że wzrosty mają źródło w kapitale zagranicznym.
      Ale i tak możemy mieć do czynienia z próbą ratowania rynku w przyszłą środę.
      Mimo calej mojej misiowatości jescze się nie podniecam.

      Rynek w usa zachował się trochę dziwnie. Tu zawodowiec ma rację - są
      nieobliczalni. Trochę nie do końca logicznie zachowują się obligacje.
      Miałem dziś bardzo mało czasu - nie śledziłem rynku. Popatrzę jeszcze i może
      dojdę do nowych wniosków.
      ami
      • zawodowiec4 Re: USA Sztormowa pogoda nadchodzi??? 25.01.07, 23:32
        Sytuacja wygląda tak sobie.
        Co do emerging markets - dzisiaj duży spadek indeksu EEM (minus 3%) i możliwy
        podwójny szczyt. To potwierdza tylko naszą słabość - nie jesteśmy odosobnieni.
        Główne pytanie brzmi - co jest z płynnością pieniądza ? Czy ktoś np. wie co sie
        dzieje z podażą pieniądza w Japonii - może ktoś ma dane na temat M3 lub M2 w
        Japonii ? Nie wiem ale być może ona spada (jen chyba się szykuje do
        umocnienia). W USA (dane za ostatni tydzień) podaż pieniądza od pewnego czasu
        rośnie około 5% rocznie ale ta dynamika ani nie rośnie ani nie spada a to juz
        jest jakis sygnał (negatywny dla emerging markets i w ogóle aktywów).
        Pamiętajmy, że spadek płynności pieniądza na świecie w pierwszym rzędzie ugodzi
        emerging markets. Tyle, że patrząc na złoto mam wrażenie, że płynność jeszcze
        jest.

        W USA wskaźnik VIX wzrósł 13% - duży skok - rośnie zmienność - może być to
        sygnał nadchodzących spadków. Cały czas rosną też rynkowe stopy procentowe. Ten
        zestaw brzydko pachnie - czy ktoś widział jak to było w 1987 roku ? Ja
        widziałem - sa tu podobieństwa.

        Podtrzymuję tezę o nieobliczalności amerykanów - te głąby są w stanie zrobić
        wszystko na odwrót. Ale ostrożność nie zawadzi.

        A co do nas...hmm...po dzisiejszych ekscesach na dużych bankach mam ochotę
        wyłączyć komputer i iść na spacer - niech się kolesie wyszaleją, ja postoję z
        boku.
    • tom8010 Re: USA Sztormowa pogoda nadchodzi??? 25.01.07, 23:59
      www.financialsense.com/editorials/williams/2007/0125.html
      • frolama Re: USA Sztormowa pogoda nadchodzi??? 27.01.07, 09:08
        Dzieki fajny tekst! Potwierdza i uzupełnia to co mowil Harry.
    • tom8010 takie tam do poczytania w wolnej chwili 26.01.07, 13:18
      1) www.expander.pl/expander/index.jsp?
      place=Lead11&news_cat_id=528&news_id=11874&layout=3b&page=text

      2) www.expander.pl/expander/index.jsp?
      place=Lead11&news_cat_id=528&news_id=11853&layout=3b&page=text
      • tom8010 Re: takie tam do poczytania w wolnej chwili 26.01.07, 13:21
        widze ze link nie dziala wiec pozwole sobie skopiowac artykuł bezposrednio. mam
        nadzieje ze Pan Michal Kowalski, ktory jest autorem nie obrazi sie.

        Czy to już?




        To druga tak poważna przecena w tym roku i tym razem jej geneza jest podobna.
        Wszystko zaczęło się od spadków na kontraktach terminowych na indeksy
        amerykańskie. Jednak tym razem sygnał z rynku walutowego jest silniejszy.



        Około godz. 15.00 amerykańskie kontrakty terminowe silnie wędrowały na
        południe, co nie pozostało bez znaczenie dla inwestorów europejskich. WIG20 w
        ciągu 15 minut stracił 50 punktów i w odpowiedzi na spadki za oceanem zakończył
        dzień na poziomie 3398,87 pkt przy obrotach przekraczających 1 mld PLN. Nie
        pomogły transakcje arbitrażystów kupujących koszyki akcji w skutek wzrostu
        dodatniej bazy. Spadek wartości indeksu nie był w efekcie duży w relacji do
        środowego zamknięcia i wyniósł 0,77%. Także baza na kontraktach terminowych na
        flagowy indeks po sesji pozostaje na wysokim 32-punktowym plusie. Obraz
        warszawskiej sesji jak również spadki na parkietach europejskich, amerykańskich
        i azjatyckich nie nastrajają pozytywnie. Dość powiedzieć, że podczas przeceny
        doszło do zawieszenia notowań walorów BRE Banku, co już dawno nie miało miejsca.



        Już od dawna widać jednak zależność reakcji inwestorów na świecie na zmienność
        amerykańskich indeksów. Każdy ruch na południe za oceanem odciska piętno na
        notowaniach innych indeksów. Wygląda na to, że korekta jest tak bardzo
        spodziewana, że tylko pazerność trzyma inwestorów na długich pozycjach w
        akcjach. Tak przy okazji warto zauważyć, że nasz indeks średnich spółek MIDWIG
        miał cię całkiem dobrze rosnąc o 0,54%. Nie jest to normalna sytuacja i raczej
        świadczy o dużej ilości pieniędzy lokowanych, wydaje się wbrew logice, w spółki
        o średniej kapitalizacji. Cena jest jednak rzeczą względną. Są widać tacy,
        którzy skłonni są zapłacić tyle za te akcje. Warto pamiętać, iż w 2000 roku też
        tacy byli, a historia zwykle lubi się powtarzać.



        Czy to już? To pytanie zadaje sobie dzisiaj każdy inwestor. Optymiści podadzą
        tu przykład spadków z przełomu maj/czerwiec zeszłego roku dowodząc, iż jeśli
        nawet to to nie potrwa długo i szybko dobra passa powróci na rynek. Pesymiści
        zacierają ręce wierząc w żniwa z krótkich pozycji. Radziłbym tu jednak spojrzeć
        na wykresy indeksów DJIA i S&P500. Pierwszym istotnym sygnałem potwierdzającym
        słuszność zajęcia krótkiej pozycji będzie dopiero spadek wspomnianych indeksów
        poniżej poziomów odpowiednio 12300 pkt i 1400 pkt. Byłaby to strata wartości
        tych indeksów przekraczająca 1,6% w stosunku do poziomów obecnych. Na rynku
        jest nerwowo, więc ci, którzy cieszą się z zeszłorocznych zysków powinni
        rozważyć choć częściową ich realizację.



        Dowodów na możliwą zmianę kierunku przepływu kapitału dostarcza również rynek
        walutowy. Złoty tracił nawet 10 groszy względem zarówno euro jak i dolara. Tak
        silnej przeceny nie zaznały jednak ani korona czeska ani forint. O godz. 20.50
        za euro płacono nawet ponad 3,97 zł a za dolara ponad 3,06 zł. Tak silną
        przecenę naszej waluty ostatni raz można było obserwować w … maju zeszłego
        roku!



        Czego można się dzisiaj spodziewać? Inwestorzy obserwować będą notowania
        kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy. Dziś rano oscylują one wokół
        zera, co może uspokoić nerwowych graczy. Rosła wczoraj także cena miedzi mimo,
        że indeks surowców CRB stracił blisko 1%. Dziś rano zyskuje ropa naftowa.
        Powinno to korzystnie oddziaływać na spółki surowcowe, jeśli inne
        (amerykańskie) czynniki nie okażą się działać w kierunku pogłębienia
        wczorajszej przeceny. Stabilizuje się sytuacja na rynku walutowym. Złoty powoli
        odrabia straty, co jest naturalną rzeczą po wczorajszych spadkach. O godz. 8.00
        za euro płaci się 3,94 zł a za dolara 3,05 zł. Wszystko to nie zmienia jednak
        faktu, iż atmosfera na rynku jest nerwowa, a obawy przed korektą znaczne.



        Michał Kowalski, Expander
        • tom8010 Re: takie tam do poczytania w wolnej chwili 26.01.07, 13:21
          Spokój przed burzą




          Sześcioletnie szczyty na europejskich parkietach, nowe rekordy za oceanem,
          odreagowanie na rynku surowców, niska zmienność na rynku walutowym. Czego
          chcieć więcej? Sielankowy nastrój ogarnia pozytywnie nastawionych inwestorów.



          Nieważne są sygnały płynące z rynku, jak choćby ponowny spadek indeksu
          zmienności VIX poniżej poziom 10%. Optymizm graczy jest tak wielki, że nikt nie
          myśli o zabezpieczaniu pozycji, co przekłada się na spadek popytu na opcje i
          spadek ich cen. Indeksy idąc jak po sznurku ustanawiają kolejne rekordy. Warto
          mieć to na uwadze i trzymać się trendu. Także tego spadkowego, gdy dobra passa
          się odwróci! Obecna sytuacja przypomina raczej ciszę przed burzą, lecz kiedy
          ona nastąpi tego nikt nie wie.



          WIG20 zakończył sesję 0,2% niżej notując na zamknięciu poziom 3425,08 pkt. Baza
          na kontraktach terminowych utrzymuje się na plusie i wynosi 21 pkt. Obroty na
          flagowym indeksie przekroczyły 800 mln, a na całym rynku zbliżyły się do 1,6
          mld PLN. Rosnąca cena ropy naftowej pchnęła w górę kursy spółek paliwowych,
          choć na wartości indeksu WIG20 zaważył 2,63% spadek KGHM-u.



          Azjatyckie giełdy kończą dzień w mieszanych nastrojach. Również kontrakty
          terminowe na amerykańskie indeksy oscylują wokół zera. Można zatem oczekiwać
          neutralnego otwarcia w Europie, gdzie wczoraj zanotowano wzrosty. Niewykluczone
          jednak, że warszawski parkiet zachowa się lepiej dyskontując dobrą passę za
          oceanem.



          Na rynku walutowym, w obliczu braku istotnych publikacji makroekonomicznych,
          panuje względny spokój. Nie licząc oczywiście jena, który od kilku dni silnie
          umacnia się w relacji do głównych walut. Za euro płaci się dziś rano 3,88 zł a
          za dolara 2,99 zł. Po teście poziomu 1,62 doszło również do odreagowania na
          parze EUR/CHF. Powrót powyżej wspomnianego poziomu w najbliższym czasie jest
          jednak bardzo prawdopodobny.



          Michał Kowalski, Expander

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka