elamigo1
02.03.07, 12:24
Ale jazda. Mamy dawno nie widziane plusy. Odreagowanie spadków. Siła popytu
jest porażająca. Obrotów tez zresztą. My tu piszu piszu a japońce riksze
szykują. Nie za bardzo uwierzyli w to słabe tempo inflacji.
Prawie weekend i nie za bardzo wiadomo co robić. Nikt nie kupuje.
Sprzedających też jakby mniej. Na straży poziomów indeksów stoi ochroniarz
pilnujący porządku - co by ludziska w panikę nie wpadli.
Oj, znów JPY o oczko w górę...
I znów...
W dobrym nastroju idę wiec wyładować złość na BRE banku(panience z m-kiosku) -
po raz kolejny narzekając na fakt że wpłatomat psuje się nawet dwa razy
dziennie i współczując jej że pracuje w tak biednym banku, że najbardziej
obciążony wpłatomat w kraju jest jednocześnie najstarszym. Skoro się psuje
tak często i serwis musi do niego zaglądać codziennie towyliczyłem że nowy
wpłatomat musi kosztować z milion złotych. Przyjazd takiej ekipy kosztuje
przecież ze dwie trzy stówy. Pod bronią, etc. 500 razy w roku to daje jakieś
100 000 złotych rocznie. Przy obecnym PE banków to by wychodziło że spokojne
można by postawić wpłatomat za milion złotych i by się bardziej opłacało niż
codziennie go serwisować. Ale widać w BRE pracują "ekonomiści inaczej" i
bardziej się opłaca przysyłać codziennie ekipę serwisową i tracić klientów
niż wymienić najstarszy wpłatomat w kraju. Fajny bank ten m-bank...
pozdr.