elamigo1
13.04.07, 21:52
Jaki sens ma analizowanie jakichkolwiek danych?
Nie mają żadnego wpływu - przynajmniej te w usa. U nas zresztą też.
W usa kolejne info o nadciągającej inflacji. Jak nałożymy na słabsze
zatrzunienie i słabszą perspektywę pkb - mnie wychodzi takie słówko które na
kilka lat wyszło z mody - nazywa się stagflacja.
Oni to totalnie olewają. Ważne że rośnie - nie ważne dlaczego.
Nasi dzielni inwestorzy .... hahahahahah a kolejny raz zostałoudowodnione że
kupowanie na spadkach się opłaca. I kolejny raz umacnia się wiara że warto
poczekać chwilkę by nie mieć strat. I kolene rzesze inwestorów zasilać będa
kasa tfi i rynek giełdowy. Raj dla byków.
i co tu pisać? to jak analityka giełdowego posadzić przy taśmie w fabryce w
irlandii - niby podobna kasa ale satysfakcja jakoś nie ta.
pozdr.