Dodaj do ulubionych

dlaczego nie łapać dołków?

09.08.07, 18:08
elamigo. mam duży respekt dla twojej erudycji, ale wytłumacz czym,
jeśli nie wyśmiewanym przez Ciebie łapaniem szczytów i dołków, jest
gra na giełdzie?
Obserwuj wątek
    • stefekmaly Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 18:47
      Po pierwsze: gra się na grzebieniu a nie na giełdzie.
      Po drugie: gra na grzebieniu nie jest łapaniem dołków.
      • grzzal Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 21:58
        ja gram na giełdzie :)

        bo na pewno nie inwestuję.
      • morak1 Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 22:38
        znam świetnego psychologa,polecam
    • harryportier Nie łapać dołków? A skąd pewność że to dołek? 09.08.07, 20:39
      To, co wydaje się "twardym dnem" może za chwilę okazać się jedynie
      chwilowym przystankiem w dalszej podróży w dół...
      Trzeba poczekać, aż coś "potwierdzi", ze to dołek...
      To samo dotyczy szczytów.
    • elamigo1 Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 20:40
      Rzadko się zgadzam z małym wielkim stefkiem .
      Ale tutuaj...
      Jeśli traktujesz giełdę jak kasyno - owszem łapanie szczytów i
      dołków jest esencją tego grania.
      Co się zaś tyczy inwestowania to sam fakt kupowania podczas przeceny
      jest przenoszeniem strategii z warzywniaka na grunt instrumentów
      finansowych. Gdyby ta strategia była skuteczna to ceny by nie
      spadały nigdy.
      W cyklu giełdowym teraz przychodzi czas że ci którzy najbardziej
      wierzą w niezachwianość hossy i łapią szczyty i dołki - będą
      kupować. Tyle tylko że kupienie dzisiaj nie oznacza że jutro nie
      może być taniej. Jeśli będzie nadal spadać to za chwilę okaże się że
      łapacz dołków ma rachunek zapchany instrumentami i zero gotówki.
      Każdy kolejny dzień przynosi zmniejszenie wartości portfela. Podczas
      bessy tylko cierpliwość jest ograniczeniem. Najczęściej okazuje się
      że cierpliwość się kończy i następuje sprzedaż z dużą stratą właśnie
      w momencie gdy rynek dochodzi do dna.
      Kilka ostatnich lat wskazało że kopowanie podczas przeceny się
      opłacało. Tylko dlatago że kupowanie w dowolnym momencie się
      opłacało a nie tylko w czasie przeceny. To elementarne prawo
      hossy.Wystarczyło kupić cokolwiek.
      Dzisiaj nadal nie wiadomo czy to co się dzisiaj dzieje na rynkach to
      typowa przecena, czy też początek bessy. Od maja 2006 za każdym
      razem jak indeksy nurkowały to wysypywała się lawina "poważnych"
      analiz dlaczego to może być początek bessy. Po chwili okazywało się
      że mimo wszystko po kilku tygodniach - z niezrozumiałych powodów
      (wbrew przyczynom spadków) okazywało się że rynki biły kolejne
      rekordy. Dzisiaj gotowość ratowania rynków zademonstrował EBC -
      pompując niespotykaną ilość kasy do systemu bankowego. Sama
      informacja powinna wpłynąć na obronę indeków w europie - nie
      wpłynęła.
      Co to oznacza? Z jednej strony wielcy tego świata - rządy i
      instytucje finansowe są zainteresowane podtrzymaniem hossy, z
      drugiej strony inwestorzy niedowierzają że "to" może trwać i trwać.
      Jak na razie widać jedynie nerwowość - ale nie ma katastrofy.
      Dochodzą wieści że fundusze hedge likwidują pozycje a ja nie widzę
      automatów zamykających pozycje - jest za spokojnie na surowcach etc.
      Dla mnie lawina nie ruszyła i wszystko się może zdarzyć - tak jak
      np. koło ratunkowe rzucone rynkowi przez "kilka słów" baranka etc.
      Owszem kupiłem dzisiaj kilka groszowych putów - ale wcale bez
      wielkiego przekonania że do wrześniowych wiedźm dadzą zarobić , po
      prostu wolę je od totka...
      tu kończą
      ami
      • owix Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 21:38
        Wszystko to prawda. Nie dziwię się jednak, że ludziska zadają
        takie pytania skoro główny zarządzający z Noble Banku w TVN24
        w bilansie zawsze powtarza, że spadki to najlepszy moment na
        zakup akcji. Praktycznie zawsze jest z nim krótki wywiad lub
        zapraszany jest na komentatora gdy pojawią się większe spadki
        (może to tylko przypadek). Nazwiska nie pamiętam, mogę przekręcić
        Szubniewski chyba ?
        • owix Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 21:49
          Jeszcze dla Tych, którzy chcą łapać dołki lub wierzą, ze fundusze
          tylko przynoszą zyski to polecam wykres wyceny jednostek PIONIER
          AKCJI FIO - wycena jednostek dopiero teraz zbliża się do tej z
          początku 2002r.
          • grzzal taaa... 09.08.07, 22:02
            a to pewnosć, czy zasłyszana plotka?
            wystarczy zajrzec na strony pioniera, zeby przekonac sie, ze od stycznia 2002 wzrósł 230 proc.

            • owix Re: taaa... 09.08.07, 22:15
              polecam stronę www.pioneer.com.pl/pioneer/wyceny_search
              proponuję ściągnąć plik xls i zrobić wykres uwzględniając
              zmiany nazwy funduszy (A się kończy, a następnie przedstawiany
              jest jako B - takie sztuczki). Przez zmianę nazw fundów korzystając
              tylko z narzędzi na stronę tego się nie zobaczy. A co do tych
              +230% masz rację - nie uwzględniono wyceny jednostek jak fundusz
              nazywał się jeszcze inaczej (A). Uwagę na to zwrócił mi Mr G.Zalewski
              na swoim blogu (www.salon24.pl).
              pozdro
              • grzzal Re: taaa... 09.08.07, 22:41
                "Fundusz działa od 18 grudnia 1995 roku (początkowo nosił on nazwę Pioneer Fundusz Powierniczy Agresywnego Inwestowania, następnie Pioneer Otwarty Fundusz Inwestycyjny Agresywnego Inwestowania, a później - Pioneer Agresywnego Inwestowania Fundusz Inwestycyjny Otwarty. Od 13 kwietnia 2005 r. fundusz nosi nazwę Pioneer Akcji Polskich FIO)"

                Akurat w tym przypadku nie doszło do RADYKLANEJ zmiany strategii (jak np. w przyp funduszy BPH Dynamicznych spolek). Zmiany porządkowaly nazwy


                pzdr
                GZ :)
    • wahh Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 21:38
      Pytanie do Elamigo: jeśli zidentyfikujesz bessę jaką masz
      pewność,że nie wejdziesz w krótkie tuż przed odbiciem korekcyjnym w
      górę lub że zaraz po wejściu ruch w dół się skończy?. Straty i zyski
      procentowe na kontraktach są duże, przy ruchu 2% możliwym w ciągu
      godziny kapitał zmienia się o 20%. Blisko ustawione stopy to
      praktycznie pewność szybkiego wypadnięcia z trendu. Dalej ustawione
      to już duże straty.
      • elamigo1 Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 22:04
        Jak ktokolwiek z całą pewnością zidentyfikuje bessę to znaczy że już
        trwa od wielu miesięcy .....
        Odległość stopów to odwieczny deylemat - nikt nie potrafił go jak
        dotąd rozwiązać matematycznie (wyczucje etc) i tak małpa ma podobne
        czanse co doświadczony inwestor. Ale zawsze lepiej kilka razy bardzo
        szybko wypaść z rynku na stopie niż raz porządnie wtopić.
        a
        • prenditore Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 22:43
          Każdy młody trend jest silny i stawanie na jego drodze jest zgubne.
          Łapanie dołków czy szczytów jest bezpieczniejsze, gdy trend sie
          starzeje i zwalnia. Dlatego ostatnie łapanie szczytów zaczęło dawać
          profity, a o słabnięciu trendu wzrostowego dawał znać LOP.
          • elamigo1 Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 22:47
            Nie do końca podzielam zdanie, że w przypadku kontraktów na wig20
            Lop jest dobrym wyznacznikiem. Czasem daje sygnał czasem nie.
            Podobny sygnał można wygenerować rzucając monetą.
            Bierze się to z tąd, że nasze kontrakty są trochę inaczej
            wykorzystywane niż te na rynkach bardziej rozwiniętych. Ponadto LOP
            daje dużo lepsze sygnały w przypadku rynków towarowych. Ja mu nie
            ufam.
            a
      • 1mac Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 23:02
        heh, ale bessa juz 99%, usiaki sie juz posrali w pampersy
        na naszym grajdołku juz sie nie da sztucznie wypchac do gory
        powiedz co to za trend jak akcje banków walą na łeb juz :)
        dawaj w S-ki moze jeszcze z jedno odbicie w góre i koniec...
        misie - miodzik zlizują
        mozna pisać pierdołki o kupowaniu w dołku itp itd ale nie bedziesz
        miał przypływu kasy do fundów a wrecz odwrotnie...

        p-bnie wikszosc bankow jest umoczona w subprime na razie byly oprocz
        USA 2komunikaty w Jewropie, ale EBC uruchamia rezerwy juz... w nast.
        tygodniu pewnie kolejne komunikaty o miliardowych wtopach bankow...

        bedzie duza sraka, a nie małe rozwolnienie

        mrzonki o spadu stóp...hehe, powinny wzrosnac :))) w tej sytuacji,
        słuzy to długoterminowemu ozdrowieniu

        Bańka pęka...

        piosenka o pekaniu baniek by WHU:

        I'm forever blowing bubbles,
        Pretty bubbles in the air,
        They fly so high,
        Nearly reach the sky,
        Then like my dreams,
        They fade and die. :)))))))
        Fortune's always hiding,
        I've looked everywhere,
        I'm forever blowing bubbles,
        Pretty bubbles in the air.

        www.youtube.com/watch?v=6rI0thoSPjQ
        pozdrawiam :)
        • 1mac Re: dlaczego nie łapać dołków? 09.08.07, 23:49
          hehe własnie jorge wystapił, co na pewno wpłynie na uspokojenie
          nastrojów :D bo niby dlacsego ma prezydent US wystepowac przy
          korekcie niechby i drobnej

          ehhh...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka