Dodaj do ulubionych

początki na giełdzie

27.10.07, 13:31
Witam :)

Zamierzam rozpocząć granie na giełdzie, więc mam pyatanie do
wszystkich zorientowanych w temacie: czy możecie mi polecieć jakieś
książki, strony www., multimedialne gry giełdowe itp., które ułatwią
zapoznanie się z zasadami giełdy. Będę bardzo wdzięczna:)

Pozdrawiam serdecznie
m_vu
Obserwuj wątek
    • violinist4 Re: początki na giełdzie 27.10.07, 21:00
      * co do Twoich decyzji inwestycyjnych: nie czytaj forum bankiera a
      już pod żadnym pozorem nie sugeruj się zamieszczonymi
      tam "mądrościami" i wynurzeniami nieomylnych inwestorów - raz

      * nie kupuj, jeśli papier rośnie po kilka(naście) procent w sesji
      lub jeśli w ciągu kilku sesji urósł kiladziesiąt procent, znajdź
      inny - dwa

      * im większy szum wokół papieru na stronach, zwłaszcza PB, ale także
      Parkietu, tym ostrożniej podchodź do zagadnienia - po latach, na
      zasadzie układanki i łączenia do kupy faktów, powinnaś nauczyć się
      to z sukcesem wykorzystywać; na początu przygody omijaj super infa -
      one są już od dawna znane w po uszy zapakowanym w papier grubasom a
      Ty pamiętaj, że póki co wciąż jesteś leszczem - trzy

      * nie kupuj na emocjach - jak zauważysz, że szybko chcesz mieć jakiś
      papier, odpuść; ustaw się i cierpliwie czekaj - wpadnie do gąbki na
      pewno (najlepszy czas między 11:00 a 14:00, później zaczyna się
      ruch); to samo w drugą stronę - jeśli tąpnie a nie zdążyłaś być na
      szczycie, odczekaj - chociaż.. tu się nie upieram.. ;) - cztery

      * miej około dziesięciu papierów do gry; na początku omijaj
      groszówki i typowe spekuły; nie słuchaj książkowych bzdur o
      dywersyfikacji portfela - trzy papiery to góra; i skaczesz po
      wszystkich obserwowanych, plus szybkie infa (PAP); obserwujesz
      zagranicę - jak tam ostro leci, wywalasz wsystko, chyba, że moc infa
      daje względne "niezagrożenie" i na odwrót - jest korba, pakuj się
      pierwsza; ale pamiętaj: cierpliwi zarabiają więcej (niż pracowici) -
      pięć

      * AT w jednym palcu; świeczki już nie, ale podstawy o nich trzeba
      znać; AF tyle o ile - ale chociażby dla obliczenia C/Z (np. po infie
      o planowanych przychodach), by dalej obliczyć cenę docelową - sześć

      * przy wyborze papieru: ff i skład akcjonariatu - im więcej
      poważnych instytucji i pożądnych nazwisk (np. fundusze), tym lepiej;
      im większy ff, tym mocniej się zastanawiaj - takie papiery za wiele
      nie potrafią (nie mówię o groszówkach); moment AT - tylko przy
      zwrotach lub po korektach wzrostów - nie wchodzimy "na pałkę"
      (najwyżej poczekasz z pół miesiąca), posiłkować należy się RSI,
      MACD, STS, wolumenem (!) i niczym więcej; najważniejsza jest tu
      jednak własna obserwacja - wchodzisz w papier się korekcący: raz nie
      wyszło, drugi raz nie wyszło, ale w pewnym momencie podaż siada i
      zaczyna się zbieranko, później atak; pamiętaj: wychodź bez bólu jak
      nie złapałaś - bo im niżej go złapiesz, tym więcej zarabiasz
      (później się zwiększasz a po drodze, jak już forum buczy, go
      gubisz) - siedem

      * nie ma cudownych papierów; nawet jeśli coś się "scudowniło", to i
      tak tylko fartem miałabyś sznsę uczestniczyć w tym cudzie od
      początku do
      końca.. - osiem

      i już mi się nie chce dalej pisać.. ;)
      PZDR

      • misty_zwany_krawcem Re: początki na giełdzie 27.10.07, 22:10
        ja bardzo przepraszam ale miałbym parę uwag do tych rad :))
        1. czytanie forum bankiera (oczywiście nie wszystkiego) to bardzo ciekawa i pożądana lektura dająca nam pogląd na nastroje na rynku i dostaczająca "wiedzy" z tym że:
        - wszystkie podawane informacje należy bezwzględnie potwierdzić w innych najlepiej oficjalnych źródłach,
        - wszystkie rady i informacje trzeba przefiltrować i podchodzić do nich sceptycznie
        2. Nie należy się bać wzrastających spółek zwłąszcza w początkowym okresie wzrostów. Jeżeli po okresie konsolidacji spółka na dużych obrotach wzrasta nawet kilkanaście procent, otwierając się z luką tworząc biała długą świece....to jest bardzo prawdopodobne że będzie rosnąć dalej. Oczywiście rozwaga i zimna kalkulacja jest tu jak zawsze wskazana.
        3. Książkowe "bzdury" o dywersyfikacji portfela to nie bzdury. One opisują sposoby inwestowania w różnych sytuacjach także podczas bessy na giełdzie, która może trwać i kilka lat.
        Generalnie, czytać powinna jak najwięcej. Z każdej książki czegoś ciekawego się dowie. Nie można tylko ślepo naśladować książkowych rad. Za każdym razem trzeba to wszystko przefiltrować i dostosować do własnej sytuacji i ciągle zmieniającego się rynku.
        .........
        Pozostałe rady też bym polecił. :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka