Gość: max
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
24.08.01, 13:17
Międzynarodowe supercentrum
powstaje na Woli
Targi, wystawy, kongresy i imprezy, koncerty, a nawet bale - to tylko
niektóre z funkcji, jakie będzie pełnić nowe wolskie centrum targowo-biznesowe.
Powstaje ono w imponującym tempie u zbiegu ulic Prądzyńskiego i Bema. Pierwsze
prace rozpoczęły się w czerwcu tego roku, a dziś zbliżają się do osiągnięcia
tzw. stanu surowego zamkniętego. Całkowicie zakończone mają być do końca
grudnia obie hale, a część centralna - w lutym 2001 r. Inwestorem
przedsięwzięcia jest polsko-brytyjska firma Warsaw International Expocentre.
Konstrukcje żelbetowe wykonał Budimex Unibud, konstrukcje stalowe ZREMB z
Orzesza, dach i fasada obiektu to dzieło firmy AVA. Natomiast projekt
niezwykłego centrum powstał w katowickiej pracowni Decorum Jana i Haliny
Dybałów.
- Bryłę obiektu można porównać do drzewa. Centralnie umieszczona część
administracyjna to pień o promieniu 36 m, od którego odchodzą dwa konary
olbrzymich hal. Są i korzenie - system mediów wyrastający z ziemi i
rozprowadzający po całym obiekcie np. wodę, energię, sprężone powietrze, sieć
telefoniczną oraz komputerową - mówi projektant centrum, inż. arch. Jan
Dybała. - Dlaczego taki kształt? Wymusiły do warunki zewnętrzne, m.in. wielkość
i kształt działki. Jednak oba te czynniki sprawiały, że wpasowanie w nią w
miarę uporządkowanej architektury było zadaniem trudnym - mówi architekt. - Ale
czasem lepiej, że projektant nie ma całkowitej swobody, inwestycji wychodzi to
na dobre, bo wtedy jest szansa, że się nie zgubi - śmieje się.
Pewne ograniczenia narzuciła też budowa geologiczna gruntu. Badania
wykazały, że jego struktura nie pozwala na umieszczenie podziemnych parkingów
pod całym obiektem. Tak więc wybudowano je tylko pod halą nr 1. Znajdzie tam
miejsce 260 samochodów. Pozostałe będą parkować wokół hal (200 miejsc
przygotowuje się dla wystawców, by mieli blisko do swoich stoisk) i na terenie
zewnętrznym. Te ostatnie parkingi, przeznaczone dla zwiedzających, pomieszczą
ok. 500 pojazdów i zajmą aż 1 ha powierzchni.
Określony typ zabudowy, a więc kolejne ograniczenia narzuciły też
uwarunkowania konserwatorskie, podyktowane sąsiedztwem zabytkowej wolskiej
gazowni. Nowe obiekty nie mogły rażąco się odcinać od starej przemysłowej
architektury. Nawiązano więc do niej, m.in. wprowadzając na elewację części
centralnej stylizowaną cegłę ,,Rustica". Pięknie wybarwiony ciemnobrązowy
klinkier o niejednolitej fakturze przydaje nowej zabudowie patyny. Zaokrąglona
fasada budynku administracyjnego z półkolistymi łukami okien to także ukłon w
stronę architektury pobliskiej Gazowni. Wszystko to sprawia, że supernowoczesne
centrum łagodniej wpisuje się w pejzaż poprzemysłowej Woli.
Ostatecznie więc nie tylko udało się pokonać trudności, ale i okazało się,
że wiele z nich wyszło na dobre nowemu centrum. Osiągnięto to, co było
zaplanowane: architekturę bardzo spokojną, bezpretensjonalną, ale wyrafinowaną.
Dotyczy to zarówno zewnętrznej sylwetki zabudowań, jak i wnętrz. Inwestorzy
podkreślają, że hale wystawiennicze nie mogą konkurować z tym, co jest
wystawiane. Powinny natomiast stanowić spokojne tło dla ekspozycji. Oprócz tego
niezbędna jest już ,,tylko" perfekcyjna obsługa, dobra dostępność, szybka
komunikacja i bezpieczeństwo. Wszystkimi tymi walorami ma dysponować wolskie
centrum. Wiele z nich osiągnięto, stosując niezwykłe rozwiązania.
Należy do nich m.in. wspomniany system medialny, w niewidoczny sposób
docierający nie tylko do każdego stanowiska pracy w centrum logistycznym, ale i
do wszystkich punktów wystawienniczych w obu halach. Osiągnięto to,
umieszczając sieć rur i kabli w korytarzach i kanałach medialnych w posadzkach
budynków. Każdy wystawca uzyska możliwość podłączenia do swojego stoiska
energii, wody, kanalizacji, telefonu, komputera i internetu. W ten sposób można
zapewnić wszelkie udogodnienia dla nawet 500 uczestników wystaw i targów, bo
tylu wystawców mogą pomieścić obie hale, a specjalne liczniki wykażą zużycie
poszczególnych mediów.
To jednak nie wszystko. W obydwu halach zastosowano układy jednonawowe.
Oznacza to, iż ich stropów nic nie podpiera, nie ma tam kolumn ani żadnych
słupów. Przy tak olbrzymiej powierzchni byłoby to niemożliwe, gdyby nie
zastosowanie szczególnego wiązania dachowego. Ma ono kształt trójkąta
wykonanego z rur o przekroju kołowym sprężonych specjalnymi cięgłami. Dzięki
temu konstrukcja się nie wygina, a wszelkie podpory są zbędne, chociaż
obciążenia są spore, bo na dachu ,,schowano" urządzenia klimatyzacyjne i
dodatkowe obwody elektryczne wraz z oświetleniem. W efekcie powstał lekki,
przejrzysty układ, niezakłócony wspornikami, które w halach wystawowych
zwyczajnie by przeszkadzały.
Inwestorzy chcą być dobrze przygotowani także do innych, bardzo
zróżnicowanych potrzeb klientów. Stąd też do wnętrza hal prowadzą wysokie
bramy. Dzięki specjalnie wzmacnianym konstrukcjom stropów będą mogły wjeżdżać
do wnętrza nawet ciężkie traki z obciążeniem do 10 ton na każdą oś. Plany
zakładają także stworzenie dodatkowej powierzchni ekspozycyjnej pod gołym
niebem, gdzie mogłyby się odbywać np. rozmaite kiermasze.
Natomiast budynek administracyjny to ,,mózg" całego kompleksu, gdyż właśnie
w nim zlokalizowane będzie zaplecze logistyczne, biura, a także różnorodne
placówki usługowe. Inwestorzy chcą zapewnić użytkownikom wysoki standard i
pełną obsługę, zamierzają więc zaoferować swoim gościom jak najwięcej usług, od
fachowych tłumaczeń i agencji reklamowych poczynając poprzez gastronomię i
catering, aż do biur turystycznych i banku.