Gość: Bartek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.01.05, 01:04
ile jeszcze je będę się musiał wstydzić oprowadzając po moim mieście gości z
zagranicy?
stare ohydztwa prędzej czy póżniej runą, zostaną rozebrane, zastąpione czymś
lepszym, albo niespodziewanie zostaną pięknie odrestaurowane, więc aż tak
bardzo mnie nie smucą, gdyż mam nadzieję, że prędziej czy później znikną z
krajobrazu i ze świadomości.
ale tymczasem, o zgrozo, zamiast być lepiej, jest coraz gorzej nowo budowane
budynki są w przeważającej większości kiczowate, tandetnie wykończone, w
ogóle nie wpasowane w otaczającą je przestrzeń...
i na dodatek nie mam złudzeń - skoro dopiero co zostały wybudowane, to nie am
najmniejszych szans na to żeby ktoś je teraz zburzył. i tak mnie będą kłuły w
oczy te parodie nowoczesnych trendów, pomniki tandety przez najbliższe
kilkadziesiąt lat, czyli już do końca mojego żywota...
beznadzieja...
chyba tylko w Moskwie widziałem podobne maszkary jak tutaj...
ku.. mać! jeśli babcie dewotki mają prawo podać jakiegoś kioskarza do sądu
za to że naraża je na zawał serca wystawiając w swojej witrynie cycki młodsze
od ich własnych to dlaczego polskie prawo nie gwarantuje mi poszanowania dla
MOICH uczuć estetycznych?!? dlaczego nie chroni mnie przed brzydotą
przestrzeni publicznej? publicznej czyli poniekąd wspólnej. co z tego, że nie
jestem właścicielem ani nawet użytkownikiem danego budynku, skoro codziennie
muszę się krzywić na jego widok... i grozi mi, że kiedyś dostanę od tego
zawału (jak nieoczekiwanie gdzieś się natchne na jakiś nowy wykwit ;-) , albo
wrzodów. albo co najmniej nerwicy.
dobra, a teraz powiedzcie - gdybyście mieli taką władzę, to które z budynków
wybudowanych w ciągu ostatnich 15 lat w Warszawie byście posłali do diabła?