Gość: sąsiad
IP: *.acn.waw.pl
30.09.06, 10:02
Mieszkam naprzeciwko "małego kościółka". Można się wściec: codzienne (7dni w
tygodniu) bicie w dzwony o 6.30,12.00,17.30. Nie wszyscy potrzebujemy takiej
wczesnej pobudki. Za to w niedziele i święta we wszystkich mszach
uczestniczymy bez wychodzenia z mieszkania bo są nagłaśniane (dla paru
wiernych stojących na zewnątrz) tak głośno, że w domu nie można normalnie
rozmawiać ani słuchać muzyki.