kowcia 18.11.05, 14:27 dzis termin..... i nic cos czuję ze donoszę do strzelca Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
musowoc Re: chyba donoszę do strzelca 18.11.05, 15:27 ja chyba tez, z tym, ze ja termin mialam juz 15/11; dzis po ktg tez nic nie zapowiada porodu, cos corce wcale sie nie spieszy na ten swiat...ale co sie dziwic, ciemno, brzydko i zimno, to woli w brzuszku jeszcze pobyc... tylko ja nie wiem co ze soba zrobic, bo powoli zaczynam wariowac... to czekanie jest straszne...nastepne ktg w niedziele.. Majeczka, wychodz wreszcie, Mama chce Cie juz zobaczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
sisi55 Re: chyba donoszę do strzelca 18.11.05, 15:35 A ja termin miałam na wczoraj, ale dziś w nocy chyba się zaczęło. Podkreślam CHYBA!!! Skurcze mam w miarę regularne, co ok. 10 minut już od 12 godzin. Ale te skurcze są jak na mój gust za słabe, więc mam wątpliwości. Czop już mi odszedł, teraz cały czas sączy się jakis sluz (bezbarwny) - moze to ciąg dalszy czopa - nie wiem. Za godzinke wraca mój M z pracy, bierze prysznic, przebiera się i jedziemy do szpitala. Z torbą, ale chyba zostawimy ją w samochodzie. Nie chcę z siebie zrobić idiotki!!! Zobaczymy! Mam nadzieję, że to już. Ale nawet mężowi nie jestem w stanie powiedziec - rodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
musowoc Re: chyba donoszę do strzelca 18.11.05, 15:52 Sisi, trzymamy kciuki; dzis w szpitalu sama bylam swiadkiem, jak kobieta, ktora przyjechala na ktg zaczela rodzic,a jej maz byl usilnie poszukiwany, aby przyniosl jej trbe z samochodu... ja tez juz bym chciala wiedziec, ze to przynajmniej niedlugo... Odpowiedz Link Zgłoś
konefka29 Re: chyba donoszę do strzelca 18.11.05, 16:59 Sisi, na pewno nie zrobisz z siebe idiotki. Co innego gdybys przyjechala w 5 miesiacu twierdzac, ze rodzisz, ale przeciez mamy juz swoj termin i chyba naturalne jest, ze skurcze traktujemy jak porod. Sama nie wiem jak mam rozpoznac czy to juz te skurcze czy nie. Jestem pewna, ze nikt nie bedzie sie z nas smial. Odpowiedz Link Zgłoś
julstu Re: chyba donoszę do strzelca 18.11.05, 18:13 ja się chyba do was przyłączę i też będę miała "strzelcową dziewczynkę". właśnie się troszkę niepokoję, bo niby do terminu zostały 4 dni, a ja niewiele czuję. twardy brzuszek i kilka razy pojedyńcze ukłócia w nocy, a przedwczoraj bolące podbrzusze - miałam nadzieje, ze coś sie zaczyna, ale widać fałszywy alarm. zazdroszczę wam, że macie te skurcze to znak, ze wasze niunie już są ciekawe swiata i sie niebawem spotkacie, a mnie dobija to czekanie. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kowcia Re: chyba donoszę do strzelca 18.11.05, 20:53 dzisiaj mi kolezanka powiedziala ze nic dziwnego ze dziecko nie chce przyjsc na świat gdzie PIS rządzi, hehe , obsmialam sie )) Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia76 Re: chyba donoszę do strzelca 20.11.05, 00:09 Ja też chyba dotrwam do strzelca, termin był 11.11., ale na wywołanie mam przyjść dopiero 23.11, a to pewnie potrwa... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_h80 Re: chyba donoszę do strzelca 20.11.05, 08:35 Wczoraj wieczorem byłam na wizycie i usg, szyjka długa i twarda, z dzidziusiem w porządku i wcale mu się nie spieszy a termin na jutro, więc chyba marne szanse na skorpionika. tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;28/st/20051121/k/4889/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
gonia26 Re: chyba donoszę do strzelca 20.11.05, 09:51 mam tak samo kasiu Termin na jutro, mały główką w dół, wszystko z nim ok, ale szyjka jeszcze twarda. Lekarz powiedział, że do poniedziałku nie urodzę, a nawet kazał przyjść we czwartek dopiero i wg niego do tej pory jeszcze będę 2w1 Ale ja bardziej lubię strzelców, więc może to i lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_h80 Re:Do gonia 26... 20.11.05, 19:39 Ja na wizytę idę we wtorek i bardzo bym chciała, żeby się już coś ruszyło, ale niestety, nie ma nic na siłę, taka matka natura. Mój mąż jest skorpionem i miałam nadzieje, że synusiowi też się uda. tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;28/st/20051121/k/4889/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
moniqua79 Re: chyba donoszę do strzelca 20.11.05, 16:25 Witam, U mnie tez termin na jutro i zero jakichkolwiek oznak - coraz bardziej sie denerwuje - raczej wolalabym uniknac jakiegos wywolywania porodu lub jakis masazy maciecy czy odrywania pecherza plodowego!!! brrrrrrrr.... wysoki poziom adrenaliny nie sluzy porodom! No nic jutro Ktg - zobaczymy co powiedza.... Trzymam kciuki, a swoja droga ciekawe czy Sisi juz urodzila od 18-tego sie nie odzywa pozdrawiam monika ____________________ moje pierwsze dziecko Odpowiedz Link Zgłoś