Dodaj do ulubionych

Z motyko na fotona

21.01.04, 21:28
Yhyhyh fragment dyskusji zamieszczam, bo fajoska:

[rozmowa z grupy pl.comp.Networking]

Nie wiem czy to wła¶ciwa grupa, ale napiszę.
20 metrów od mojego domu jest zakopany ¶wiatłowód Netii. Załóżmy, że mógłbym
odkopać go i przeci±ć i wyj±ć kilka nitek. Jakie urz±dzenie
jest potrzebne do poł±czenia mojego kompa z tym ¶wiatłowodem, aby
przy jego użyciu ł±czyć się z Internetem? Je¶li jest to w ogóle
możliwe to jaki byłby koszt przedsięwzięcia i ewentualna prędko¶ć
transmisji danych?

primo po pierwsze.... jaciezpierdole synek ale tym masz pomysły
nawet jakby Ci sie udalo zrobic mufy i kupic odpowiednie urzadzenia
instalujac je po drodze (jakies 500tys zl moze byc ci wystarczylo)
to za cholere nie dostaniesz sie internetu bo to wymaga jeszcze
konfiguracji urzadzen po stronie operatora....
....wez lopate i walnij sie porzadnie w leb.

a z kad ty wziales sume 500 tys zl, wiesz ile to kasy????
pozdrawiam Fajas

wiem, a ty wiesz ile kosztuje analizator protokolow ktory potrafi
obsluzyc strumienie STM-16 ? a do tego jakies urzadzenia koncowe
ktore potrafia to multiplexowac ?


Cóż. Potrzebujesz do tego ¶widerek i zaworek. Wiercisz otwór w
¶wiatłowodzie, tylko czujnie. Jak zacznie wyciekać ¶wiatło to
natychmiast wbijasz zaworek. Potem możesz podstawiać knister na
pakiety. Tylko nie pal przy tym, bo może niezły pożar być.
Najlepiej zrób wcinkę u sąsiada na polu, wtedy będzie na niego. Ale
uważaj bo jak Netia skapnie się, że im ci¶nienie fotonów w wiązce
spadło to możesz być pewien, że wy¶lą ekipę remontową. Musisz
zamaskować zaworek.
Z kanisterkiem idziesz do domu, zanurzasz kabel sieciowy i snifferem
wybierasz te pakiety, które są TCP/IP. Reszte możesz wywalić. A w
drugą stronę - wysyłasz zapytania do kanisterka i jak będzie
odpowiednie ci¶nienie to możesz i¶ć do zaworka i podłączyć kanister.
Wtedy na zasadzie różnicy stężeń twoje pakiety przejdą do
¶wiatłowodu, a kanister napełni się nowymi pakietami.
Musisz tylko długo czekać, bo odpowiedzi na twoje zapytania nie
muszą przyj¶ć szybko. Najlepiej wpu¶ć do kanistra parę tracertów.
Po ich zachowaniu będziesz wiedział czy pakiety już wróciły. (Ale
uważaj, żeby pingów nie zeżarły).
Najlepiej podłączać się w biały dzień, wtedy nikt nie zauważy
uciekających fotonów. W nocy masz przerąbane - będzie cię na
ostatnią milę widać.

~~
ox
Obserwuj wątek
    • Gość: aniela Re: Z motyko na fotona IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.04, 23:16
      yhyh plastyczna ta instrukcja. zwizualizowalam to sobie nawet na potrzeby
      wlasne :)
      • baloo Re: Z motyko na fotona 22.01.04, 04:01
        aha, piekna instrukcja. Jutro ruszam w pole z wykrywaczem fotonow. A potem
        wiertelko, rurka, wiaderko i kasa ! kasa ! kasa !
        • Gość: v2l Re: Z motyko na fotona IP: 213.255.126.* 22.01.04, 08:06
          Pan w okularach do Kasy prosze!
          • brezly Re: Z motyko na fotona 22.01.04, 08:12
            Cytuje bo sliczne:

            Cóż. Potrzebujesz do tego ¶widerek i zaworek. Wiercisz otwór w
            ¶wiatłowodzie, tylko czujnie. Jak zacznie wyciekać ¶wiatło to
            natychmiast wbijasz zaworek. Potem możesz podstawiać knister na
            pakiety. Tylko nie pal przy tym, bo może niezły pożar być.
            Najlepiej zrób wcinkę u sąsiada na polu, wtedy będzie na niego. Ale
            uważaj bo jak Netia skapnie się, że im ci¶nienie fotonów w wiązce
            spadło to możesz być pewien, że wy¶lą ekipę remontową. Musisz
            zamaskować zaworek.
            Z kanisterkiem idziesz do domu, zanurzasz kabel sieciowy i snifferem
            wybierasz te pakiety, które są TCP/IP. Reszte możesz wywalić. A w
            drugą stronę - wysyłasz zapytania do kanisterka i jak będzie
            odpowiednie ci¶nienie to możesz i¶ć do zaworka i podłączyć kanister.
            Wtedy na zasadzie różnicy stężeń twoje pakiety przejdą do
            ¶wiatłowodu, a kanister napełni się nowymi pakietami.
            Musisz tylko długo czekać, bo odpowiedzi na twoje zapytania nie
            muszą przyj¶ć szybko. Najlepiej wpu¶ć do kanistra parę tracertów.
            Po ich zachowaniu będziesz wiedział czy pakiety już wróciły. (Ale
            uważaj, żeby pingów nie zeżarły).
            Najlepiej podłączać się w biały dzień, wtedy nikt nie zauważy
            uciekających fotonów. W nocy masz przerąbane - będzie cię na
            ostatnią milę widać.

            A, trza mu jeszcze zaznaczyc ze fotony swoje cisnienie maja i trzeba z nimi
            lagodnie, bo jak sie wkurza to sie moga koherentne zrobic i tak wiazka po nogach
            dostanie ze nim o gumno cisnie.

            My wszyscy z Lema:-)
            • brezly Re: Z motyko na fotona -jeszcze raz 22.01.04, 09:03
              Znaczy, ja uwazam ze to jest nadal kultura zwiazana z forma
              dzialalnosci ekonomicznej zwana zbieractwem. Kiedys slimaki i tluste larwy oraz
              grzyby, potem zwierzyna z panskiego lasu, potem benzyna z rurociagu i prad ze
              slupa, ewentualnie rower pod maloletnim, a w spoleczenstwie informatycznym bity.
              Bog dal, trzeba brac.
              • mreck Re: Z motyko na fotona -jeszcze raz 22.01.04, 09:24
                wielkie możliwości odkrywa ten godny leonarda pomysł, a gdyby tak wpuścić do
                sieci, przez ten zaworek, trochę księzycowej poswiaty? albo blask chwały? albo
                promyczek z kaganka oswiaty? słyszałem ze Epper ma Ompa. może pomoże?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka