Dodaj do ulubionych

ulala! ULAN

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 22:08
Faktyko, wyskie obcasy sa przedziwna hybryda. Ja najbardziej lubie lyse panie
ze sztyletami w oczach obok przepisow na sos z gorgonzola...Jeszcze andrzej
depko - te artykuly zawsze mnie co najmniej frapuja. I chyba tata naszych
dresikow czasem tam skrobnie cos, tak mi się wydaje...A tamten kremik to był
jakis inny, naprawde kosztowal fortune, no i miał srebrna szpatulke. Srebrna
szpatulke!
Bla, no nic, nurkuje w socjologie.
To jest wlasnie mój nius gigant – jak objetosc ksiazeczyny, która wlasnie
trawie: 667 stron.
Obserwuj wątek
    • Gość: qcuno Re: ulala! ULAN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.02, 22:02
      noooo...nie mam zadnych niusow,ale wpisuje sie tak na wszelki wypadek bo
      naprawde nie recze za kilka najblizszych i dalszych dni...
      wiesz aniu,prawie juz dzisiaj poszlismy do biblioteki(tej kulinarnej znaczy
      sie...),tzn konkretnie prawie t. i molo poszli...prawie,bo tak dlugo rozwazali
      wszystkie za i przeciw burzuazyjnemu lunch'ykowi(dzisiaj:marynowany indyk,ragou
      z zajaca i trufla...) oraz przeliczali grosiki,czy aby uzbiera sie magiczne 15
      zeta,ze pora rzeczonego lunchu jakby sie zmyla...:)
      poza tym niente di speciale...acha wpadla jeszcze na chwile kaspera,posiadaczka
      bardacha,wydanie 1985,upewnic sie,ze w nieco mlodszych wydaniach ustepy o walce
      klas tudziez burzuazyjnej wlasnosci niezupelnie funkcjonuja...dobrze ze sie
      zorientowala...:)
      • anton.aus.tirol ulala... 30.04.02, 17:19
        finalmente!ho finito la mia scrittura!basta!teraz czekajcie na
        publikacje...hihihi.....

        no, najgorsze w sumei sa przypisy, bo to wszystko musi tak profesjonalnie
        wygladac...z bibliografia 9 stron...a zgadnijcie kto napisal 17?!(zalecane bylo
        ok 10).

        dzis spotkalem paca i maline przy xero w buwie!myslalem ze grzes ma obrzydzenie
        to swiatyni wiedzy....

        a dzis zaczelismy weryfikacje hipotez!ciekawe....szczegolnie przyklady ze
        spadajacym cisnieniem, zestawem plazowym, parasolem lub z gruzlikami i
        przeswietleniami..

        a i sa zerowki z logiki!zapisze sie za tydzien, bo wczorja nei psozedlem na
        wyklad....zaerowki pisemne...a sam egzamin ma byc ustny!hej!i podobno wszyscy u
        niego zdaja...a to niezly dziwak z tego profesora....

        a dzis cuno co spozniej przyszlas do buw i sie nei spotkalismy...za to grasso
        ciezko pracuje podkreslajac cala ksiazke....no i ci szalejacy maturzysci ktorzy
        juz tutaj calymi druzynami przychodza i mołłowi przeszkadzaja!a fuj!

        no i koncu upragniony weekend!dzis zaczynam clubbing przedsesyjny....hi.azor
        idzie ze mną!

        GG!
        • Gość: awt Re: ulala... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 22:51
          Azor?
          Biblioteka?No, mam nadzieje, ze rzeczeni kiedys się tam jednak wybiora! Ja, nie
          ukrywam, od dluzszego czasu zmagam się z mysla pojscia do ‘biblioteki’ na
          przeszpiegi ale...problem w tym, ze znam co najmniej 10 innych miejsc, gdzie za
          cene mikro (spodziewam się) lanczyku można się po pansku zastolowac. Nawet nie
          we wszystkich sa adresy noclegowni na scianach.
          O! Elizo – wiadomosc especially for you (zaspiewane tym dyszkancikiem,
          kojarzysz?). zasialam dzisiaj na ursynowskim balkonie aksamitki ‘arlekin’
          („szybko kielkuja, odstraszaja nicienie”). Czekam az zmienia mój balkon w
          wiszace ogrody semiramidy.
          Wcale się nie dziwie, ze kaspera jest taka eee...rewolucjonizujaca. Ja te
          trendy już dawno rozszyfrowalam – vide kolczyki. Nieminiej jednak mam nadzieje
          ze bardach zostal już przez ciebie znokautowany...?
          Gratuluje pracy, tomku. Moje pomysly na esej zaliczeniowy na fakultet sa
          niestety tlamszone przez nadmiar literatury. Gine pod stosami, wraz z
          kielkujacymi mymi ideami. Acha – i co z wyjazdem? Bo clubbing, owszem, cel
          zbozny.
          NO, i na koniec, mam nadzijej ze nieco w bardziej niusowym klimacie...Pilam
          ostatnio kawe na swietokrzyskiej, a tu obok mnie rozklada się sesja
          zdjeciowa„bądź dandysem”. Do ‘zwierciadla”. MOdelka, lat ok. 15, wypila 3
          espresso con panna i mam niejasne wrazenie ze organizatorzy specjalnie wepchali
          w nia tyle smietany żeby miala odpowiednio zniechecony wyraz twarzy. A miala.

          Hmmm...koncze....czesc pracy!!!
          • Gość: qcuno Re: ulala... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 23:09
            noo dandys,to przeciez cos dla hani z.(siwej...)!ona ma,zdaje sie,slabosc do
            tych typow...pamietasz tomciu jak molestowala nas wizerunkiem takiego jednego,a
            ty stwierdziles,ze to 'chyba jakis alien'...!widzisz,kosztowalo cie to cala
            ustna z polskiego...;)
            tak,rzeczywiscie wpadlam wczoraj mocno spozniona na buwowy posterunek i do tego
            rezydowalam obok ziolly...strasznie mnie rozprasza to jej szuranie po ksiazkach
            markerem...!(tytus juz dawno sie stamtad wyprowadzil-vide 'tupeciara'...)
            acha,aniu-bardach to nie moja dzialka,tzn w tej chwili nie,za tydzien bedzie
            wszystkim!:)
            oj cari miei,ciezko sie uczyc w domu,jeszcze w taka pogode...sadzicie,ze
            maturzystom jest jeszcze gorzej?!;)
            a w ogole to widzialam truskawki!serio serio!no ale pewno w zlotym klosie to
            juz dawno wysypalo wszelakimi dobrami natury??
            pozdrawiam was,towarzysze i towarzyszki,tak poza tym...!
            p.s.aktualnie wyrabiam ok 327% normy...serio serio!
            • anton.aus.tirol sole, sole! " felicita' " 02.05.02, 12:24
              pierwszy to powiedzial bienio!myslisz ze dlatego mialem ustna???chyba sie jej
              zapytam...

              a ty aniu jeszcze nei c nie wiesz!we wtorek po 23 dochodzily do mnei wlsokie
              sms od gb!tzn mowila ze zrobila z m.m. tiramisu i tak ja ciagnie na wlsoki do
              instyututu mowila zeby sie zapisac na kurs dla hum..ogolnie jakis dziwny motyw!
              dobrze ze nei było :"puoi szpeniere la luce!"

              no ja tez sie nei moge pouczyc ale to nei wina pogody, tylko przebywania w
              domu.a to umyj naczynia a to chodz jedziemy po kwiatki a to posprzataj itd,
              itp...i jak tu zajrzec do webera badz kloskowskiej!?nie womiac o estymatorach!

              no jak ja ostatnio siedzialem obok ziolly to tez wiele nei zrobilem...a to
              wcyhdozila na peta, a to pila wode i mnei czestowala, pozniej zagadywala i
              smyrgala mnei paluchem!no ale w pon ma zeroowke wiec trze kciuki trzymac!yes!

              danke schon.....
              • Gość: awt Re: sole, sole! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 18:26
                "Anton aus tirol czyli Tomasz napastowany". No, bidulku, faktyko ja tez
                odstalam pare smsow od gb z ktorych wyrozumialam mniej niz malo.
                Zlotyklosek a dary natury...och, tak! Nowalijka, swiezutka i apetyczna, jest
                glownie kielbasa z grilla, ktorej won unosi sie w calej okolicy - symultaniczna
                orgia miesna w kazdym ogrodzie. Przez trzy dni przez moj taras przetoczylo sie
                14 osob, jest to lekka trauma, bo moja praca z polityki spol. ma narazie li
                jedynie 31 wersow. Poza tym jestesm, cari miei, silaczka - przetaczam ksiazki z
                pralni do biblioteki (jakos nikomu sie nie chcialo tego zrobic przez 3 lata).
                Znalazl sie i durkheim, i "epidemia dzumy w gdyni (1927)", i "polscy badacze
                ludow jakucji". Przeczytam to ostatnie, moze bedzie cos o jakucci.
                A jutro atakuje caffe fogg - czytaliscie w gazetce?! To ci dopiero, to 2 km.
                ode mnie! Mysle ze ta galeria bedzie czyms ala ta z hajnowki, pamietasz Elizo
                filmik w lublinie? Szykuje sie na podobny poziom krytyki.
                Eh, zycie, zycie...Mogloby juz przestac tak swiecic. Owocnej pracy w klimacie
                3ciomajowym.
                • Gość: qcuno Re: sole, sole! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 21:50
                  wiecie co,wyszlam dzisiaj na chwile(ktora zrobila sie chwila dluzsza...) z domu
                  (bo wszyscy mowia ze jest podobno ladna pogoda...!?;) i od razu wpadlam na
                  przedstawiciela naszej ulubionej nacji-italiano jako zywo...egzemplarz zupelnie
                  podrecznikowy,tudziez stereotypowy,rodem z dowcipu-'why do italian men wear a
                  lot of gold chains around their necks?...so they know when to stop shaving...'
                  hahaha...a jednak-taki wlasnie byl-w rozchelstanej koszulli hawajskiej z
                  polyskujacym ciezkim precjozem na rzeczonym torsie...ha,a do tego jego
                  towarzyszka-rosjanka o urodzie chinko-wietnamki,regularnie wyrzucala z siebie
                  tylko 'haraszo haraszo...' na co on-'porca miseria!,non parlare
                  russo!'...itd.itp.
                  a chcialam zaczerpnac troche normalnosci...
                  jutro wracam do buw-u,mam nadzieje ze nie bedzie nikogo znajomego...(hahaha...)
    • anton.aus.tirol Maria, Maria! 05.05.02, 19:57
      ujrzalem dzis marysie dzieki cunie!jest w gazecie bobasów!!!ale jaka staka
      jakby bazylii sie najadła!

      jak minał długi likend aniu?cuny sie nei pytam bo nie wypada....mocno
      zsolarowana???ja dzis np zrobielm lemoniade cytrynowa!wiem przemeczylem
      sie....ale coz...we wtorek czeka mnie estymacja i estymatory wiec trzeba
      odpocząc!

      a i najwazniejsze!!!!cyłem na monsunowym weselu!bardzo fajny film, taki
      indyjski ale zarazem europejski.serdecznie polecam!!!najlpesze jest hindi-dicho!
      chyba kupie sciezke dzwiekowa....

      a co tam u gb??byly jakies ataki?czy moze trenuje przed wyjazdem do mongolii???

      danke schon...
      p.s.zaraz idol!
      • Gość: awt Re: Maria, Maria! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 23:39
        Racja, nie ma jak to zarty o nacjach roznych...Pamietam jak jako 4letnie
        dziecie uraczylam gosci moich rodzicow wyrafinowanym dowcipem o polaku, ‘rusku’
        i niemcu (a nadmienic musze, ze goscie byli wlasnie niemcami, i to swietnie
        mowiacymi po polsku).
        Oj, a ja wlasnie przerobilam powtorke z lublinskiego (tak wlasnie) wieczoru z
        holendrami. Koncert pozegnalny kadry narodowej czy cos w tym stylu. No po
        prostu było prze-kom-micz-nie...bezzebni staruszkowie powiewajacy szalikami
        sprzed 40 lat, waldek goszcz i slowa „pilka okragla jest, sila w nas, a bramki
        dwie” i tym podobne...Mialo się to nijak do koktailu z ceruttim, ale tez ja
        naet nie aspiruje do takich towarzyskich wyzyn..!
        Dlugi weekend minal mi wrecz sielankowo. Atmosfera pracy dojmujaca, taka troche
        ala piknik pod wiszaca skala - taras, ksiazka, lemoniada. Przegralam z maria
        chyba 15 partii scrabbla, a moja praca zaliczeniowa rozbuchala sie do
        zatrwazajacych rozmiarow - 47 wersow. Noooo...a od jutra....zajecia...olola!
        Z prawdziwie kibicowskimi usciskami,
        awt
        Marysia- rajjjjjjusssa, lece do sterty gazet! Ja tylko urzadzzam tam sobie
        czasami 'polowanie na potwora' - czyli poszukiwanie najgrubszego niemowlecia.
        Jakos mi chyba umknela.
        • anton.aus.tirol kujon;-) 06.05.02, 16:23
          cuna dostala 5 z rzymu!!!

          no marysi do obfitych raczej nie zaliczysz!!!

          paps
          • Gość: qcuno Re: kujon;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 18:03
            tjaaak,marysia wyjatkowo marniutka,podejrzane to chyba,nie??ale pewnie mamusia
            teraz ostro sie za nia wezmie!:)
            a moj egzamin w konwencji herbatka z marysia w antycznej,papirusowej bibliotece
            byl po prostu fantastyczny...!moglabym tam siedziec,zanurzona w skandalicznie
            wygodnym fotelu(jak na egzamin!) caly dzien...;)
            nooo,ale jutro powracam do tzw nauki!
          • Gość: awt Re: kujon;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 18:10
            Ohoho! Fantastico! Szczerze - nie mialam zadnych watpliwosci co do wyniku.
            Praca + blyskotliwa inteligencja = oczywisty sukces (moje zyciowe motto;)))
            Trzymajcie kciuki za moja charakteryzacje na weterana wojennego - jutro
            odgrywam przed sadem (wisniowym, oczywiscie) zbolalego kurczaczka.
            Jej, a to slonce to juz mozna by troche przygasic, bo to wrecz nieprzyzwoite
            jest!
            • Gość: awt Re: kujon;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 18:13
              Oto niusy!! (zacieram rece):
              - Jeziera wdziala dzis top ala carmen – wiecie, taka rozciagnieta falbana
              odslaniajaca gole ramiona, a w przypadku asi jeszcze dwa cudownie
              niedopowiedziane ramiaczka w kolorze beige. Do tego fioletowy koszyk o fakturze
              czepka wytlaczanego w kwiaty, biale klapki i gotowe! Wygladala nieco swoiscie,
              a po tym jak powiedziala do moich znajomych „Czemu nie zdajecie zerowki z
              socjologii? Przeciez to PROSTE (tu wymach reka)” jestem pewna ze jest skazana
              na towarzyski ostracyzm.
              - Jakub E, ksywa ‘dresiki” jest dj’em. Sampluje, cari miei, smurfy oraz
              czarodzieja z krainy oz, a poza tym ma wlasne kawalki. Jego sztandarowa
              kompozycja jest numer ”hej, kup se klej”.
              - Zyjemy w metropolii (no kto, jak kto). Dzisiaj na stacji wilanowska, na
              peronowych marmurach widzialam pana w luznym odzieniu, krecacego się na glowie
              w towrzystwie kolegow oraz skocznych dzwiekow z boomboksa. Rajjjjjusa, na
              stoklosach by to nie przeszlo!
              - Jest zdecydowanie za cieplo (wlasnie, to taka moja refleksja). Snil mi
              się dzisiaj czarny kot, który mi powiedzial żebym bron Boze nie jechala w
              wakacje do Berlina, bo będzie miał tam miejsce zamach terrorystyczny.Hm.... Mam
              tez unikac czerwonych budynkow i podwojnych dziewiatek. Sprawa kiepska, bo w
              lipcu się wlasnie wybieralam nad szprewe (w ktorej utopiono mojego ciotecznego
              dziadka, zreszta). No ciekawe....
              Mam plan się nie dac. Czego i wam zycze
              awt
              • Gość: qcuno Re: kujon;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 20:27
                ja tylko na chwileczkie...!
                aniu,w kwestii slonca zgadzam sie z toba najzupelniej-trzeba oszczedzac na
                wakacje porca miseria!(tak w ogole w celu ochlody,zeby nie powiedziec zmrozenia
                zapraszamy do zielonej lodowki na dobrej vel lipowej...)
                kaspera tez holduje falbanom-ale(na razie na razie...) w rejonach dolnych vel
                spodnicowych...
                tak w ogole odwiedzila nas dzisiaj gwiazda,in spe,nie watpie!(trzeba by tylko
                zamienic watek papierosniczy na halucynogenno-narkotyczny...)...no i bardzo
                mnie rozczarowala-nie widzialam jej od matury,no i wygladala tak zupelnie nie-
                awangardowo...!chociaz wymaganie aby wleciala przez zamkniete okna na miotle
                vel gingerze(co ja dzisiaj z tym VEL?!) to moze i troszkie za duzo...?!;)
                poza tym NIC-kucie wieksze,mniejsze przerywane wizytami znudzonego adepta
                socjologii...
                aaa ze smutnych(chlip chlip...),ba!,hiobowych wiesci:tito vel safari men
                opuszcza nas w nowym roku akademickim!do holandii emigruje,cari miei...rzucil
                przy tym taki komentarz ze caly dzien grupowo gryzlismy sie czy aby to znaczylo
                co znaczylo...('no wiecie,tam-w holandii-to przynajmniej nie bede mial
                problemow z wchodzeniem do fajnych klubow,bo tu mnie do utopii nie chca
                wpuszczac...!') wersja ostatnia,bez kwestii-nie ostateczna-wykoncypowana z ulga
                przez naszego kolege zdeklarowanego anty-g. brzmi:kolega t.b.(nie nazywa sie b.
                niezdedy,to juz wiemy na pewno...) chcial koniecznie zaszpanowac jakims modnym
                klubem,no i trafil tak nienajlepiej...che ne pensi,aniu??
                z tym ze,pewna jestem,juz jutro rano przybeda setki nowych hipotez-molo nie
                proznuje w nocy:)
                • Gość: giorgio trrrrrrrrrrrrr,,,,,,,,,,,,, IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.05.02, 20:58
                  w nocy?oj oj oj....

                  tak mecze sie z pracami z wds bo nie wiem jak je pisac?1czytam teksty ale ten
                  koles ma jakies dziwne niesprecyzwoane wymagania!aaaa!

                  i jeszcze widmo logiki wisi nade mna....nie lubie tego przedmiotu bałdzo!

                  tak widzialem kaspe, ja tam jestem pod wrazeniem fryzurry!ale ogolnie
                  dobrze...no i oczywiscie ziolla ktora rullez all!zas molo w zestawie sporty -
                  cos mi tu nei gra.......

                  tak ja tez zapraszam do buwowej lodowki, chociazby tylko po ot zeby zoabczyc
                  tito w stroju "pozegnaniae z afryka" lub "akcja pustynna burza"!no i niezawodna
                  mecha godzilla czyli panna wyskakujaca z neidzwiedzia z reklamy budyniu pewnego
                  doktora....ne?

                  na wydziale u mnei nudy, po za tym ze moj wydzial napastuje mnie z
                  impreza...jakby mysleli ze wszystkich zaprosze!?buhaha!

                  i oglonie widmo zaliczen i sesji mnei powoli dobija...no i vermanete il sole
                  mogloby juz ein bisschen se ne va....

                  paps cari miei!
                  • Gość: awt preponderancja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 16:56
                    Oj....grasso rulles, davvero! Juz sie chwalilam elizie jakim to wczoraj grasso
                    blyszczala slownictwem (-temat) – po prostu skurczylam się do rozmiarow malego
                    krasnalka ogrodowego, jak mi w buwie rzucila stekiem tudziez ekstraktem z
                    bardacha. Chcialam zapytac czy wie co to znaczy teodycea albo
                    transsubstancjalizm, ale nie musialam bo ola sama wyznala mi ze nie wie o
                    eeee...sygnifikancji slowa apokryf...Hmmm! Taaa...
                    Ja chyba tez zaczne się tak pilnie uczyc (czy to w ogole możliwe? Czy ja mam
                    tyle mazaczkow?), bo moi rodzice dyskretnie zapytali mnie kiedy zamierzam
                    zaczac się martwic egzaminami. Hm...W ramach samobojczych akcji jade jutro do
                    zlotego kloska – rodzina w rozjazdach – tylko ja sama i lektury....

                    Ojej! Co to się porobilo. Slyszeliscie ze mala marysia mocno choruje? Bidulka,
                    mam nadzieje ze to nie opary spaghetti...

                    Aaaa - kontestujecie juwenalia te cale? Toz to się same panie w topach-trzy-
                    sznureczki oraz panowie-ale-jestem-fajny tam wybieraja! No i moi znajomi, cos
                    podobnego. Uczyc się trzeba, a nie wystawac po koncertach.

                    Acha – widzialam w buwie judaszowski pocalunek sylwi oraz „czesc” do molo
                    biednego. Mysle ze czeka go w zyciu wiele brutalnych rozczarowan.

                    I jeszcze jedno – czytaliscie w gw jak marysia z klanu wiesza psy na il nostro
                    liceo? Phi!

                    Na koniec trzymam dla was najbardziej siurpryzowego niusa: wymienilam dzisiaj z
                    vrsem uwagi o tem i owem - nasz czytelnik naprawde istnieje, zwida nie jest
                    (c’est incredibile!), ma się dobrze, z czego wnosze ze nie zulanilismy go za
                    bardzo (tu zreszta pytanie – dlaczego wlasnie ‘vrs’?). Mam nadzieje ze robi to
                    na was odpowiednie wrazenie.

                    Zachladzam do czynu (swojego glownie, naukowego)
                    awt
                    (Ojej! DESZCZ PADA!)
                    • Gość: qcuno Re: preponderancja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 00:36
                      czy dobrze zrozumialam:z vrs'em OSOBISCIE!?znaczy sie:wytropilas go!?bravissimo!i
                      co dalej...?
                      o juwenaliach dowiedzialam sie bodajze wczoraj-z gazety...bezwolna tudziez
                      mimowolna kontestacja...no ale gdybym wiedziala wczesniej,ze kult bedzie
                      koncertowal!to bez kwestii-byloby to male deja vu,cosik mi sie zdaje,prawda cari
                      miei?z tym ze moze dziedziniec nieco wiekszy...:)
                      a co tam aniu u tak okrutnie wyostracyzowanej jj??basia wyznala mi dzisiaj,ze
                      jakis czas temu miala okazje zweryfikowac jej slynne juz lydki(tzn
                      lydki+kozaczki),no i ze sa rzeczywiscie...no po prostu sa!
                      takze:kolejna w klubie...!:)
                      a na koniec pare wyjatkow z moich jakze pozytecznych,zwlaszcza forumowo zajec
                      prawno-kulturowych...tym razem temat:eeeehm...kontestacja prawa?!
                      "...swiat jak kat,bezwzgledny jak dzihad
                      co slychac,nie dosc ci,obejrzyj wiadomosci...
                      ...dla jednych zycie zajebiste jest jak laeticia casta
                      plynie jak jacht o dwoch masztach..."
                      nawet nie chcielibyscie poznac calosci,tudziez innych takowych filozofujacych
                      zespolow...a wlasnie,ten sie zwie-uwaga!-'w witrynach odbicia'!pomyslcie o tej
                      glebi zamiast liczyc owieczki w bezsenna noc:)






                      • anton.aus.tirol ullalala! 13.05.02, 16:08
                        oto ja!nie moglyscie sie mnei doczekac, nie????

                        w tym tygodniu jest tydzien wloski w wawie!!!beda filmy...itd, chyba "pokoj
                        syna" sie pojawi, ja sie pisze!a u mnei na wdyziale jutro ejs tpanel
                        dyskusyjny "lewica czy prawica" czy moze cos innego....beda m.in.czerrwone
                        usssta!wtorek, 18.ja idem!zapraszam!moze sie pokłócą!

                        oj juwenalia...tja moj alternatywny wydzial sie an to chyba wybral...tzn pewen
                        jego elementy!

                        o dzis byl ostatni wyklad z logics, nic tylko sie uczyc, niby tego malo ale
                        jednak sie boje!!!

                        a bylismy aniu na "gosford par"szalenie polecam, szczegolnie ciocia Constance -
                        to jest moj typ!tylko idz do jakiegos normalnego multipleksu gdzie mieszcza sie
                        nogi, jest klimatyzacja...dodatkowa atrakcja wieczoru byla lena kolarska-
                        bobinska we walsnej osobie!w tv wyglada znacznie lepiej...

                        oj cuno a co to za papucie miala basia?hania mowila ze to "czeszki"?!byly
                        takie....mhmmhh....oj no wlasnie!

                        zdecydowanie mam za duzo zajec!kiedy ja mam sie uczyc???no powidzcie mi,
                        kiedy???ano tak wiec juz spadam z netu....

                        paps....
                        • Gość: awt Re: ullalala! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 19:48
                          No, no...Tomku, ja sie juz martwic zaczynalam. Cisza taka.
                          Wiecie ja jestem pod silnym wrazeniem spowodowania przez siebie dzisiaj
                          kolejnej stluczki. Prowadzilam wlasnie z kierowca ozywiona dyskusje na tematy
                          varia - bylam w srodku jakiegos spietrzonego zarciku no i ubawilam
                          interlokutora tak ze pomylil biegi (w pozyczonym samochodzie). Hmmmm...z pieciu
                          dresiarzy wjechalo sobie w bagazniki a my (o! wstyd!) wyszlismy z tego bez
                          szwanku. Calosc na pulawskiej, super - nie?
                          A na temat Jeziery ukulam ostateczna i kompletna teorie - przedstawie nastepnym
                          razem (dopracowuje dowod).
                          No, ja tez slyszalam ze altmanik niczego sobie, totez sie wybiore.
                          pozdrawiam, drogowe monstrum
                          • Gość: awt Re: ullalala! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 18:23
                            Kochani,
                            Oto teoria nt. lydek JJ (pisana ze szczytu mojego adwersarskiego obiektywizmu).
                            Zbierzmy fakty (tu ten gest reka, co to go robi tata hani w. w tv): jest
                            blyskotliwa i inteligentna, ma hipertrendy ubrania i domek na przedmiesciu, zna
                            kogo trzeba i bywa gdzie powinna, jej chlopak jest/był gejem. No i - w sposób
                            nieumiarkowany szasta lydkami na lewo i prawo (tu dam upust swojemu przekonaniu
                            ze każdy może mieć takie, na zdrowie, tylko trzeszcza one w takim pieczolowicie
                            kreowanym wizerunku). Zmierzajac do konkluzji – mysle ze jeziera jest po prostu
                            jak perski dywan – jeden supelek zawsze pozostaje niezawiazany, bo nic nie może
                            być idealne. Drobna ta skaza, rozdmuchiwana wlasnymi silami do niebotycznych
                            rozmiarow , jest po prostu swiadomym podkresleniem innych atutow a przy okazji
                            dowodem skromnosci. Wiecie, jak wezowa kurtka z „dzikosci serca”.

                            A przechodzac do bardziej interesujacych kwestii – wiesz qcuno, dzis mialam
                            okazje opowiedziec na cwiczeniach calej mojej grupie o naszej wspolnej
                            fascynacji filmem dokumentalnym o ruchu radzionkow. Opowiadalam bardzo zywo –
                            było i o wieziach i o spolecznosciach lokalnych, nie omieszkalam tez powiedziec
                            o pannie mlodej na trybunie i szalikach na weselu. Hmmm...po moim spiczu
                            zobaczylam dwadziescia par oczu ze znakami zapytania, oraz uslyszalam komentarz
                            prowadzacego „Tak, no tak, faktycznie. Cenna uwaga”.

                            I co tam? Prace napisane? Mazaczki skrzypia po kserowkach? Molo szaleje w
                            buwie? Norwescy ginekolodzy grzeja siedzenia? Nowe promocje w kofi?
                            Pozdrawiam dopytujaco,
                            awt
                            A propos ‘czeszek’ – basi i w ogole. Czy mi się tylko wydaje, czy one mialy
                            kolo gumki flage francji...?!

                            Acha - mam nadzieje ze ta cisza nie oznacza ze knujecie beze mnie cos w sprawie
                            tygodnia wloskiego...????
                            • anton.aus.tirol rozwiany wlos.... 15.05.02, 20:39
                              oj oj!lydki to jest wedlug mnie dopelneinei tego jakze slusznego imagu, choc,
                              oczywiscie to ona tak chyba sadzi ze sa dopelnieniem, "wisienką"!

                              oj ginekolog juz e andato...a molo to wpadl w psychozy , neurozy i
                              inne,.....wół sie zaszyl jak zwykle...misio czyta rosyjskie ksiazki i dostaje 5
                              z dzwinych zerowek....ja sie "ucze"!cuna tez....ziolla wczorja chyba swietowala
                              z hania z na fabrycznej....w cofi po staremu, w sumei tam nei zgaldamay -
                              recesja...

                              prace sie pisza...a z kts mam mocne 4 z szansa poprawy na 5!...ale to i tak nic
                              przy 5+ pawla, temat cos o czasie u augustyna i platona, ze czas jak kolo...cos
                              takiego...byla zachwycona!

                              a prace z wdsu walsnie sie beda pisaluy...

                              niestety czerwone usta nie uraczyly nas wizyta na panelu...choroba, za to byla
                              grabowska, spiewak, krzeminski...bylo oki...

                              na tydzien wloski nie mamy czasu.w piatek jest "pokoj syna"....a dzis
                              mikolajewski mial jakis wyklad....!

                              paps...romano!
                              • Gość: qcuno Re: rozwiany wlos.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 00:27
                                ja tylko na secundo,a nawet mniej,bo za pare godzin mam zajecia...
                                w kwestii 'papuci' basi-miala rytmike,wiecie-rozumiecie,balecik w szkole
                                muzycznej...
                                no,ale-i to jest to co chcialam glownie podkreslic,tylko dlatego poswiecam te
                                pare cennych minut na post!-NIE UMYWALY SIE Z PEWNOSCIA DO TWOICH CALKOWICIE
                                NIE-PAPUCIOWATYCH PANTOFELKOW,drogi t. ...!aniu,w kwestii wyjasnienia:bardziej
                                molowate niz molo i bardziej czubiaste niz wszystkie jezierrowe czuby razem
                                wziete...!
                                takze-bylam pod wrazeniem...serio serio...:)
                                to tyle!idem troche pospac...
                                • Gość: awt Re: rozwiany wlos.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 19:01
                                  NO tak. No tak. Nowe buty. Koniecznie musze sie z wami zobaczyc bo chyba juz
                                  nie wiem co jest na czasie. U mnie na wydziale tylko zziebniete stopy, ktore
                                  mozna by odszraniac samochodowa skrobaczka do lodu. mam nadzieje (ba! jestem
                                  pewna) ze jest to obuwie godne asa, bezwzglednie inteligentne i ze nie obedzie
                                  sie bez "zdejmniecia kapelusza". Slowem, hydrozagadce jutro nie przepuszcze,
                                  chociaz bede musiala wyjsc wczesniej. Jeszcze pytanie ubogiej krewnej: Czy tam
                                  sie cos placi?
                                  • Gość: qcuno Re: rozwiany wlos.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 17:00
                                    cudownie!czytam wlasnie dramatyczne wyznania kolejnej biednej
                                    niewiasty,naturalnie BARDZO zdolnej i inteligentnej,ktora batory 'doprowadzil
                                    do nerwicy'...!cito citare:'w liceum b. nauczyciele chcieli mi udowodnic,ze
                                    jestem glupia,rozpuszczona panienka z bogatego domu...(bla bla bla...)
                                    HISTORYCZKA wprost powiedziala,ze mature zdam po jej trupie'...!
                                    biedactwo...pewnie pani b. kazala jej byc chlopka w sredniowieczu(no bo rodzina
                                    jubilera jest zarezerwowana dla ciebie,tomku...:),takze taka szkola to zupelne
                                    dno,skandal istny...!no wlasnie,ciekawe co tam u majiz.??mi sa che raczej nie
                                    robi zawrotnej kariery na panstwowej uczelni...;)
                                    z cyklu wiesci z buw-u:w skutek wyprymusowania sie ola z. nie opuszcza juz
                                    prawie hula-kuli,tudziez cafe piano...slusznie!biorac pod uwage jej
                                    dotychczasowe wyniki siedzenie w bibliotece mogloby tylko zaszkodzic...:)
                                    molo coraz bardziej pograza sie w anty-gejowskiej depresji...jak stwierdzila
                                    dzisiaj inga-i tak go kiedys zwerbuja...!:)

                                    • Gość: awt Re: rozwiany wlos.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 00:35
                                      Cari miei! Zdaziwiwiajaco czuje ze bede rano zalowac tego postu.
                                      Wiec - hydrozagadka byla, jak zawsze, zachwycajaca - znaczeniowe spektrum. NIe
                                      maialam okaxji wymienic z wami uwag - jak>? Swoja droga, niesamowicie bylo,
                                      tomku, poznac twoj wydzial. taki...swoisty! Rozbawilo mnie szczegolnie ze na
                                      ostatnim przedsesyjnym wydzialowym piwie, na ktore truchcikiem pomknelam z kina
                                      (pierwsze posesyjne w poniedzialek) jakis obcy chlopaczyna podszedel do mnie i
                                      powiedzial: "A ty, ty to na pewno studiuhesz socjolioogie". Heh-hehe - trala-
                                      lala.
                                      Jak wino? Degustacja sie udala? Pawrel brylowal? Mo9ja siostra nie rozrabuiala?
                                      Ja nie omieszkalam zgarnac jednego w locie (wina, nei pawla).
                                      ;pozdrawiam, uczaca sie juz od jutra (i napewno chodzaca na wszystkie seanse
                                      wprzyszlym roku - bo fajnie bylo)
                                      awt
                                      ps. jak surprise-partyy zosi?
                                      • anton.aus.tirol Re: rozwiany wlos.... 19.05.02, 12:25
                                        oj wino bylo ale my nie...zmylismy sie...pewnie bylo fajnie...no hydro mnei
                                        jednak troche zawiodla...ale jej jaka szykulska keidys byla ladna a teraz taka
                                        kapciowata!

                                        oj imprezza u golebia byla , jakby jej nei bylo!zosia oki!wyladowalismy u maxa,
                                        ale w roznych odstepach czasowych...

                                        a teraz do nauki...logika-nie znoszE!a wczoraj w buw hania z siara jednak
                                        dotarli ale jak ja wychodzilem...wiec frekwencja byla marna!

                                        ladna pogoda...u mnie mnostwo zarcia po wczorasjszej imprezie!i prezenty!

                                        paps....
                                        • Gość: awt Re: rozwiany wlos.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 18:26
                                          Prezenty? Pewnie porcelanowy zegar na kominek?
                                          Oj, no tak - gustaaaa! Mi sie tam podobalo, a i z lewej strony dobiegalo lekkie
                                          rzenie twojego autorstwa wiec widac starszliwie zle nie bylo. Chociaz faktyko,
                                          tata hani+recytacja majakowskiego - to dopiero byla "wisnienka".
                                          Uwaga, nius. Mam nowego sasiada! Wyglada jakoby na rownolatka, a w dodatku molo-
                                          wiecie-co-by-o-nim-powiedzial. Niechybnie student wieczorowego prawa, o czym
                                          wnosze z lekko tylko wystudiowanej nonszalancji.
                                          POzdrawaiam mocno, niech juz wschodzi ta mazaczkowa tecza, bo poki co ciezkie
                                          gradowe chmury (nie bojmy sie tego slowa) pracy ciezkiej umyslowej,
                                          awt
                                          P.S. Co myslicie o nicku "MOdernTalking"? Przemysliwuje zmiany wtej kwestii, a
                                          podobno najbardziej trendy sa ksywki-nazwy zespolow.
    • anton.aus.tirol MO! 20.05.02, 19:08
      tak to na pewno jest wieczorowy prawnik!a brunet?moze to ten z okladki amchiny,
      hihihi!

      wiesz hydro nie byla zla, tylo liczylem na wiecej!szczegolnie ze kolezanka z
      boku sie bardzo, ale to bardzo smiala!

      oj no i juz po logice-przynajmneij taka mam nadzieje!ale dlaczego mam tydzien
      czekac a z dziad sprawdzi!?skandaal!

      a co u ciebie aniu?jest juz tecza?fajny tekst...

      oj a z tymi młodymi tłokami to do konca nei rozumiem dlaczego!?a ja jakie mam
      pseudo-nazwa zespołu???szczerze mowiac modern malo mi pasuje...ale mzoe jak
      rozjasnisz kontekst to bedzie jasne.....

      oki, cuna sie nie wpisALA a byla!skandaal nr2!spadam do excela!

      paps.

      • Gość: qcuno Re: MO! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 23:05
        wieczorowy trawnik...eehm prawnik znaczy sie!?noo to koszmarna wizja twojego
        zycia drogi t.,gdybys jakims niewyobrazalnym przypadkiem nie dostal sie na
        socjologie...bo przeciez 'na wieczorowe sie dostales'!
        no tak,teraz to juz pewnie podpadlam calkowicie,zupelnie
        nieodwolalnie...wybacz,ale nie moglam sie powstrzymac...[aniu:kwestia nie warta
        rozwijania,ot widma naszej wczorajszej dyskusji zakonczonej dramatycznym
        pokazaniem plecow przez kolege t. ...]
        a dzisiaj w buw-ie sesyjna hustawka nastrojow a la molo...odslona pierwsza:molo
        wymachujac lapkami na poziomie przerazonych oczu oznajmia ze przeklada sobie
        jeden egzamin na wrzesien,bo 'nie zdazy,nie nauczy sie...bla bla bla...'(tak
        tak,ten sam molo ktory siedzi nad ksiazkami od 9 do 20 co najmniej...)
        akt drugi:molo rozwaza jednak mozliwosc podejscia do w/w egzaminu z tym ze na
        caly tydzien ma zamiar przeprowadzic sie do pustego mieszkania po babci,bez
        telefonu itd.itp.(ale z zapasami wody!)i kuc kuc kuc...(swoja droga ten molo to
        potentat:druga babcia tez mu przepisala mieszkanie!ale jeszcze zyje,wiec na
        razie w ramach dbania o swoj majatek molo podlewa tam kwiatki...:)
        no i highlight buw-owego drrramatu:molo stwierdza zagryzajac enta kawe entym
        prince polo,ze i tak umrze na serce ewentualnie raka,wiec,phi!,czym tu sie
        przejmowac...!?
        ...czekam z niecierpliwoscia na dalszy rozwoj wypadkow,aczkolwiek istnieje
        powazne podejrzenie ze nie wytrzymam napiecia,ja albo moj zoladek zwijajacy sie
        ze smiechu..:)
        • Gość: awt Re: MO! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 18:48
          Ja blyskawicznie, bo mi sie lody pocieszeniowe topia. Zostalam dzisiaj
          oszczerczo podejrzana o niesamodzielne napisanie pracy zaliczeniowej. Zarzut
          stawia czlowiek, od ktorego anusz zerznal (nie bojmy sie tego slowa) prace
          magisterska. Hm!!!!???? Koniec swiata!!!
          Gratuluje pozaliczanych logik, do historii z plecami ustosunkuje sie pozniej,
          pozwolicie. A molo - hmm...molo? MOze wyjezdza przypadkiem do sopotu na wakacje?
          Ciekawe czy ktos tu sie po mnie wpisze, czy tez potwierdzi sie karkolomna
          hipoteza ze ulan rzezi i goni ostatkiem sil. Reanimacja gosią biczyk tez mi sie
          nie udala, bo ją ponoc "malo bawia takie rzeczy".
          Rajusa, czuje ze nedzny koniec sie zbliza. O koncu wlasnie - byli u mnie
          dzisiaj siwadkowie jehowy. wyslalam ich na "fanatyka" do kina, hehe.
    • anton.aus.tirol frankenstein 27.05.02, 16:05
      no wiec...dostalem 4 z logiki!brawo...moge juz ooddac zeszyt kunie.

      ale jestem chory.odpada mi nos, glowa peka, gardlo piecze....jej teraz powinna
      nastapic nazwa specyfiku ktory mnie wyleczy...cha cha!niestety...i moja niemoc
      nie pozwala mi sie uczyc..a w srdoe statystyka!!!!!!

      oj i ta zlota palma...oj dziwnei to wszystko wyglada...

      i pomyslcie jak zmieni sie nasz swiat - na jesieni nie bedzie nowego bb, za to
      moze reality szol - w co dzis ubierze sie martyna wojciechowska!?

      paps.

      p.s.jak przezyje to sie odezwe....
      • Gość: awt Re: frankenstein IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 19:59
        Faktycznie - same zmiany na horyzoncie! Znacie moze kogos, kto marzy o
        wyjezdzie z maria i ze mna do wloch? - tak o zmianach mowiac:)
        Tomku, mam nadzieje ze gardlo wrocilo juz do normy, a stat. lezy rozlozona na
        lopatki.
        Elizo - czy to znaczy ze juz od srody mkniesz w sina, wakacyjna dal. o
        rajusssa - zazdroszcze!
        A - w przyszlym tygodniu bedziecie mogli uslyszec moja wypowiedz nt. lektur z
        dziecinstwa w II pr. PR. Mam tam nadzieje wyjasnic zagmatwana kwestie
        tozsamosci - juz wam mowilam o lekkim zejsciu z wczesnej mlodosci. Mis i te
        sprawy?
        POzdrawiam - constans
        awt
        • Gość: qcuno la vie en sesjos... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 22:14

          la vie en rose...padan padan padan...dans mes bras...
          aaaaach,troszku sie rozmarzylam...w ramach odprezania miedzy jedna konstytucja a
          druga wpadlam na kameralny recital edith piaf(tzn jej piosenek:) no i tak...
          ooo aniu,czyzby szykowala sie mala wakacyjna eksploracja italii w konwencji,tym
          razem,'student na wakacjach'...??a co konkretnie planujecie?
          oj,ja tak,jak dobrze pojdzie od srody zaczynam zycie pt-
          demonstracyjne,bezwstydne,totalne nic-nierobienie...no ale zobaczymy-na razie sie
          nie rozpraszam lepiej...
          cos dziwnego sie stalo w buw-ie:przyszla sesja i nagle biblioteka opustoszala...!
          ha,nasza teoria:swiatynia geniuszy,wszyscy zdali w zerowkach...!:)
          pa






          • Gość: awt Re: la vie en sesjos... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 00:18
            Hmmm, oj tak - na medycynie juz egzaminy chyba byly i to dlatego....
            Qcuno - Skoro rychlo luz juz, to mam nadzieje ze uwzglednisz zlotokloskiego
            grilla, 13tego - w planach. Ovviamente, oferta kierowana rozwniez do
            konstancinskich mlodziencow w spodniach z lampasami (tomku, jako osobe
            towarzyszaco proponuje (m.in.)ortege y gasseta - pustka mi na polce swieci)
            pozdrooo
            a.
            • Gość: y gasset voxe ejst morellla...... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.05.02, 12:23
              13???oj to daleko i tuz po wdsie-kobyle!teraz to juz jest oki...tak w ogole oki!

              wyspalem sie jak nigdy, chyba....tzn jak dawno nie...ale dzis wracam do pracy,
              dosłownie!,musze na jutro moje wypociny poprawic, zeby liczyc na 5!a w pon
              kolejny egz,...najgorsze ze nei mam zielonego pojecia o tokwillu - musze go
              calego przeczyatc - a to multum!

              aniu na poczatku przyszlego tygodnia bede wiedzial czy bede mogl pojechac z
              wami do lazio!na prawde bardzo chce!!!marzylem o czyms takim...a co to za
              miejscowosc?ostia?jak docieracie???

              paps...

              p.s.na razie deszczu nie ma i licze ze dzis jzu nei spadnie...!no, haraszo!
              • Gość: qcuno Re: voxe ejst morellla...... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 23:03
                ehhhm...tak,no wiec doznalam wczoraj mimowolnych reminescencji licealnych,a to
                za sprawa sms-a od t.(netowego),ktory przyszedl wlasnie
                wczoraj...cytuje:'napisz mi kiedy sa jakies poprawy z historii i czy oddala
                prace!' serio serio!
                tjak...albo jest to szczyt sprawnosci ideowej bramki,albo miales tomku
                wyjatkowo koszmarno-historyczne noce...!?
                jezzzu,trenuje sztuke przetrwania pt.-'2 dni do egzaminu,a dolna 8' obudzona po
                2 latach paralizuje mi resztki koncentracji i silnej woli'...aaaa,pewnie trzeba
                zacisnac zeby(!) i przetrzymac...!
                haslo dnia-precz z truskawkami!sa absolutnie wszedzie,no ile mozna!?(hm hm,mam
                nadzieje aniu,ze nie masz w tzw.menu na grilla tiramisu con fragole??:)
                • Gość: qcuno w a k a c j e (az boje sie mowic glosno:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 12:53
                  no aniu,dziekuje za slowa otuchy tudziez solidarnosci
                  antytruskawkowej...niezdedy moja mama planuje chyba zatruskawkowac mnie na
                  smierc...
                  ooo dio,przezycia poranno-egz. zdecydowanie niefajne...i co ciekawe najgorsza
                  nie okazala sie wcale horrendalna pora(7.30...),ale sam fakt pisemnosci-zmulil
                  mnie doszczetnie...w kazdym badz razie nie jest przejawem szczegolnej
                  przytomnosci mysl-kamikadze,ktora mi przemknela gdzies tak w polowie tego
                  dramatu-'NIE CHCE MI SIE TEGO PISAC!no i tak w ogole po co mam to pisac?!'takze
                  wypowiadam zdecydowana i nieodwolalna wojne egzaminom pisemnym-NIGDY WIECEJ!
                  (hmm...i pewnie osoba,ktora bedzie,z lupa<ale nie krystianem;> sprawdzac moja
                  prace stwierdzi dokladnie to samo...)
                  z tej calej wscieklosci zupelnie zapomnialam o mojej nieszczesnej 8'...(tzn juz
                  sobie przypomnialam:( jest jednak o tyle lepiej,ze doszlam juz do niejakiej
                  wprawy w jedzeniu,tudziez mowieniu jednostronnym...ale nie polecam...:)
                  • Gość: awt Re: w a k a c j e (az boje sie mowic glosno:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 13:12
                    No, no - gratuluje nieustajaco. Natychasz mnie, cara mia, otucha - innym tez
                    sie nie chce;). I co teraz? Dolce far niente nad arlekinem? Drinki w basenie na
                    urlopie w meksyku? Do kancelarii? Co robisz 13tego nie pytam, bo juz wiem.
                    Ja jednym okiem rzucam na tollendo tollens, drugim majstruje wyprawe do
                    slonecznej italii. byl juz stres rozmowy z hotelarzem po wlosku-angielsku
                    (sori, we siamo closed) czekam na dalsze rozrywki. tak mi sie juz spodobal
                    stopien oporu materii organizacyjnej, ze moj wrzesniowy wyjazd do odessy mam
                    zamiar odbyc via maroko;)
                    Tomku, przyszlo mi nowe do glowy w sprawie ram erudycji, co by nie bylo,
                    pomagajacych ci wydatnie na egzaminach (jak juz ustatlilismy). A moze to jest
                    po prostu jak z pilsudskim - moze ty sie w tych ramach nie miescisz???
                    Wracam wiec do mojej logicznej ramo-ty, trzymajcie sie.
                    A - jeszcze quasi-nius. Zdawalam ostatnio ang. - centralny egzamin
                    uniwersytecki. Mile mnie polechtal wynik "84" przy moim nazwisku, zwlaszcza ze
                    inne noty oscylowaly w okolicach 50. Jakie bylo moje zaskoczenie kiedy
                    dowiedzialam sie ze to nie procenty, a max wynosil 150. Panie dzieju, no nie,
                    gdzie ci utalentowani lingwisci??
    • anton.aus.tirol ulan-man! 04.06.02, 21:31
      oj sms sprzed ponad roku?to moze tak w ramach reminescencji egzaminow
      wstepnych, ktore neidlugo sie odbeda z udzialem naszych znajomych?

      oj oczywiscie bedac w buw nie moglem nie nasluchac soie o prawniczych
      egzaminach i rozterkach!mollo na tapete!przyszedl do mnie i hani z i z
      przeraznoa mina mowi ze te studia go psychicznie zalamia...bo poszedl sprawdzic
      wyniki z rzymu a przy jego nazwisku nic nie ma!skandaAAL!i myslal
      ze "oczywiscie nei zdal...a to przeciez jeden egzamin ktory moglby
      zdac"tja...ale ktos widzac jego przerazona mine powiedzial mu ze ksiadz nei
      sprawdzil...itd..wiec mollo osetchnal z ulghą!

      a dzis szukalem szkoly jezykow obcych bo okazalo sie ze dyzury sa gdzie
      iondziej wiec przewedrowalem dziennikarstwo, wieczorowe prawo i trafilem na
      korytarz isnsu, z dziwna folia nad biblioteka!!!jej ja sie nie dziwie ze tam na
      tym wydziale sie niektorym podoba....a jak juz dotarlem do sjo to okazalo sie
      ze pani od wpisow nie ma i bedzie w przyszlym tygodniou, bo tylko ona moze
      przepisac ocene na podstawie cae!a bab jest ze 50!!!

      a tak nawiasem to z awt zdecydowalismy ze ulan umrze smiercia tragiczna...w
      zapomnieniu, lecz coz cuna zreanimowala nieboszczyka, choc moze byla to smierc
      kliniczna?!

      vrs to niech lepiej tu zajrzy!!!

      a ty awt opowiedz historyje z siwa!na weselu pani s....

      paps...

      p.s.a i tak ziołła rullez!no i troche wół ze swoimi historiami o jacku z
      silowni ktory jest doktorantem z cywilnego!
      • Gość: awt Re: ulan-man! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 22:23
        Jacek? A moze to moj sasiad jest? Taki uroczy czlowiek. Malo jest ludzi w
        naszym wieku, ktorzy mowia mi "dzien dobry" zamiast "czesc" - syndrom
        wyedukowanego jurysty, przypuszczam. A tak na atlasie, albo przy wioslach...no,
        jestem to sobie w stanie wyobrazic.
        Tak, ekshumacja definitywnie sie powiodla. Mam nadzieje ze swary poszly w kąt,
        w perspektywie naszego wspolnego losu, zupy znaczy sie (tak, pije tu do
        wiekopomnego utworu Jana B.).
        Historyjka z sheeva, no taka sobie. Tutaj wykonam stylistyczna elipse i powroce
        do pierwszego akapitu. Na slubie pani samsonowicz (agaton giller zaciagnal mnie
        za fraki)na moje entuzjastyczne wymachy i serie tysiaca jeden usmiechow "haniu,
        patrz jak cie lubie" odpowiedziala mi "dzien dobry PANI". O, raju! Nie za milo.
        A pozniej widzialam ja na przystanku z (uwaga elizo!) 6 kilogramami truskawek
        ulozonymi na lawce, w lubiankach, niczym niemowleta w kolyskach. ot, tyle.
        • Gość: qcuno Re: ulan-man! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 15:14
          hania w. nie mowi 'dzien dobry'-wniosek-nie jest wyedukowana jurystka...!
          aaach,ta nasza ulanowa odkrywczosc ciagle zwala mnie z nog...
          tjaaaak,wchodze wczoraj-7 rano minut 29-na egzamin i od razu wpadam na
          rozpaczliwe spojrzenie kolegi m.+rzecz jasna,rece do nieba i bezglosnie
          dramatyczna fraza-NIC UMIEM SOJKI!!prawie ze zadlawilam sie gdzies miedzy
          dzikim wybuchem smiechu a ziewnieciem...
          swoja droga mam pewne podejrzenia,ze nasz ulubiony kolega zalamalby sie
          psychicznie rowniez na bibliotekoznawstwie tudziez teologii...
          to bardzo ciekawe ze postanowiliscie usmiercic ulana bez mojej zgody,ba!,wiedzy
          nawet...apeluje o troche humanitaryzmu-nastepnym razem uprzedzcie,zeby biedak
          skonczyl szybko i w miare bezbolesnie...
          a o slubie pani S. tez slyszalam,caly archibald byl zaproszony,wiec w piatek
          bede miala ani chybi relacje..choc twoja aniu historyja,rzecz jasna,niczego
          sobie...'dzien dobry pani' jest nawet lepsze niz 'dzien dobry'...!hmm...z tym
          ze oznaczaloby to raczej upadek teorii z jurysta-erudyta...(przypomina mi
          sie,ze moj sasiad,dziennikarz rzeczposp.,lat 20 i pare,tez zawsze starannie
          wyartykulowuje 'dzien dobry',wiec kwestia wymaga przemyslenia,bez kwestii...:)

          • Gość: awt Re: ulan-man! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 17:10
            c.d. moich dywagacji nt. dzien dobry (pani). Narkoman, ktory wyczul we mnie
            mietką i wpolczujaca persone (vide: wskrzeszanie ulana) i namowil na
            zasponsorowanie mu zakupow w sezamie tez zaczal od: "dzien dobry pani".
            Hm???!!! Skonczyl na "dorzuce jeszcze kubusia, w porzadku?". Takze nie wiem,
            moze tez byl jurysta, a przynajmniej dziennikarzem rzeczpospolitej.

            No i - gotowam pojsc w zaklad o duze pieniadze ze molo dostanie same bdb.
            Posadzam niestety chlopine o syndrom karosi, czy jak tam to sie nazywa. Elizo -
            ja wracam do pytania - jak twe plany wakacyjne?
            • Gość: qcuno Re: ulan-man! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 21:46
              no no no,to wiecie,moze to tylko my jestesmy tacy niedochowani,zeby nie
              powiedziec niewychowani,a dostojne 'dzien dobry' stalo sie juz znakiem
              rozpoznawczym miedzynarodowki ludzi kulturalnych?!
              a ja sie pytalam juz pare ladnych postow temu o jakies blizsze info na temat
              wakacyjnych wloch,bo pewnie o to ci chodzi...dove,quando i czy sa tam puby z
              szantami tudziez czy bywaja tam holenderscy przyjaciele lecha walesy...??;)
              a tak w ogole jak wam sie podobala koleda,tudziez cyganska piesn edyty g.?!ja
              to uslyszalam dopiero dzisiaj i buhahaha...wyczesana wersja,jakby powiedzial
              molo...:)
              szkoda tylko ze nie zalozyla np. tego fioletowego kostiumu kapielowego z
              okladki polityki...to bylaby przynajmniej swiadoma,awangardowo-sabotujaca akcja
              anty-mundialowa,a tak to,phi!,siedzenie okrakiem na barykadzie...(co jak
              skadinad wiemy jest niewskazane;)
              • Gość: ordynat. Re: ulan-man! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.06.02, 16:49
                od kiedy niektorzy maja wakacje ulan dziala jak nigdy, jak po niezlym liftingu
                w szwajcarskiej klinidze, z dr Kilderem!

                a górniak nie slyszalem i wsumie było do przeiwdzneia ze nie zaspiewa tak
                rubasznie jak pan torzewski!no chociaz gdyby zamiast tych rózwoych, słynnych
                skrawków miala przeiwazany szalik polski....

                oj niemiły nius...mialem wirusa w kompie!udalo sie na szczescie uratowac..ale
                wy lepiej sprawdzciue swoje sprzety w domu!on poszedl do wszystkich z mojej
                skrzynki....to eni zart....

                caly dzien siedze w domu, chciazby z winy owego wirusa, troijan sie zowie...ale
                i napsialem 2 prace z wdsu, ajk mi je zaliczy na conajmneij 3 to ebde miec
                zaliczone cwiczenia!hop siup!

                paps....

                p.s.bylem na e.t.!sweeet!call home!
                • Gość: awt Re: ulan-man! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 19:37
                  hop, siup! otoz to! Mam piątala okrąglego z ang! No, nie bylo to za latwe. Ale
                  wiecie - panie po szescdziesiatce i z trwala absolutnie sa moim targetem jesli
                  chodzi o emablowanie charmem niewatpliwym, moim.

                  Gorniak - ja tez nie widzialam, ale podobno sie popisala dziewczyna. Widzialam
                  ja tylko w slodziutkim kapeluszu "corka rybaka", na okeciu, w wiadomosciach.
                  Tez byl taki...swoisty.

                  Pragne poinformowac szeroka rzesze ulanska ze zakupilam:
                  a) swiece antykomarowe - sztuk trzy
                  b) obrus papierowy "excelsior"
                  c) oliwki czarne w zalewie - zamazana wartosc energetyczna.
                  Slowem - przygotowania do garden party-pelną parą!

                  O- a widzieliscie tlumy do centralnej rejestracji?? Rajussa, moja siostra tam
                  wyczytuje wszystkich grzegorzow chrzaszczow i czeslawow brzęczeszczykiewiczów,
                  bidulka!
                  • Gość: qcuno Re: ulan-man! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 19:05
                    wstapilam do buw-u przy okazji bycia na wlasnym wydziale(zreszta jak sie
                    okazalo calkowicie bezsensownego...),no i jestem zaniusowana na smierc...molo
                    wyrzucal z siebie te dramatyczne info z szybkoscia wykutego studenta prawa,z
                    mala przerwa na ni to westchniecie ni melancholijne stwierdzenie-'no tyle cie
                    nie bylo...ty niczego nie wiesz!'
                    przedstawie wam wyjatki,i to w skrocie...
                    uno vel primo:golab dostal 3(!) z rzymu i to u mojej marysi,ktora na zerowkach
                    stawiala 4+,tylko wtedy jesli ktos nie chcial drugi raz do niej przychodzic...a
                    znaczy to,ze pani ewa jest jednak nieoceniona,bo,zdaje sie,ze misio pisemny
                    oblalby spektakularnie...
                    secundo:hania z. bierze przyklad ze swojej blond imienniczki:bum cyk cyk i z
                    egzaminu pisemnego robi sie ustny!a nawet dwa...tyle ze moze nieco
                    bardziej 'legalnie',bo na zwolnienie-'ginekologiczne'...molo sfrustrowany-'no
                    bo w koncu,k.... mac!,co ma wagina do glowy!?!' (cytuje,cari miei,ja tylko
                    cytuje...)
                    terzo:w obozie mniej szczesliwych,tudziez mniej sprytnych zaloba(w przypadku
                    sylwii,pawla b.<oj oj,chyba tej proby juz nie przetrwa jego czysta sympatia lub
                    nawet wiecej do obu hań...>,szuby...) lub przewidywania katastrofy-w tym
                    przoduje wiadomo kto...sprawdzil juz nawet terminy wrzesniowych poprawek i czy
                    buw jest czynny w sierpniu...!(przypominam-rzym-4+...)
                    ale jak na razie,kolega m. nie narzeka na nude,tudziez wyludnienie w buw-ie...
                    ostatnio poznal m.in. kolezanke w adidasach lacoste'a i kolejna norwezke,te
                    troche nietypowa,bo o rozmiarach hmm...powiedzmy co najmniej XL(a nosi
                    bluzeczki konczace sie gdzies w polowie klatki piersiowej...)-twiggy,jak ja
                    okresla jedyny prawdziwy smakosz buw-ogo zycia...
                    oj dzieje sie,dzieje...i jak ja smiem w ogole w takich okolicznosciach
                    wakacjowac!? :)
                    o,z innych nieco klimatow:spotkalam janka(na egz. u basi-po 2 godzinach
                    wysiadly mi prawie bebenki...ale warto bylo:),no i byl szalenie mily,strasznie
                    sie zdziwilam...nie dosc ze sam do mnie sie odezwal,to jeszcze zaczal wypytywac-
                    jak tam na studiach,bo slyszal,ze tak mi genialnie idzie(to cytaty
                    kochani,bardzo mi bylo glupio,doprawdy...),no i zebym probowala dostac sie na
                    jakis drugi kierunek itp.itd. naprawde,bylam jakos tak bardzo pozytywnie
                    zaskoczona...
                    uff...az boje sie pomyslec co bedzie jak wroce po 4 miesiacach wakacji...!
                    • Gość: awt Re: ulan-man! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 19:20
                      No tak, janina bardzo ostatnio mila jest. Jak tylko go widze to czekam az mu
                      ten szczery umiech odpadnie z loskotem. Coz, jest jednak szansa, ze ciebie lubi
                      bardziej niz mnie, w koncu to mi sie zebralo na (glupi!) publiczny, slowny
                      porachunek onegdaj. A basi dobrze poszlo?
                      Ze wagina bywa zdradliwa to wiem odkad ola g. zaginela mnie w scrabble
                      ukladajac ten wyraz w celowniku na czerwonym polu.
                      No i na koniec - nie ma sie co wstydzic, alez nie ma. Sukcesy, niewatpliwe i
                      obiektywne, sa. Chwalic sie trzeba, takie czasy, ze tylko szarmanccy koledzy z
                      liceum zdradzajacy niezdrowe zainteresowania fichtem i ablatiwem absolutem
                      chwala. Precz ze skromnoscia! Wiwat piatka z rzymu!
                      Jejjjjjjj...tomku, miales racje. Moj swiat runal w gruzach. Sasiad-prawnik-
                      trawnik-dzien-dobry-gucci-rush-na-cala-klatke-schodowa przechadza sie po
                      polnocnym ursynowie z Pania O Rozowych Paznokciach i Karminowych Placach na
                      Policzkach. Rzucili to swoje "dzien dobry" jak nioslam trzy kilo truskawek
                      (taaak...)ze spozywczaka.

                      Czy molo pracuje gdzies w wakacje czy tylko kuruje stargane paragrafy na ibizie
                      czy innej?
    • anton.aus.tirol tragedy!return tu brutal lajf! 07.06.02, 22:55
      uwaga!

      nius o golebiu to ja rozprowadzilem....quno minelismy sie, ja bylem w buw na
      samej gorze...a innym niusem ejst ze golebiowi chcieli ukrasc tore bore, sprzed
      bloku - nie udalo sie ale zniszczyli ciut autko!rozwalili troche
      wnetrza...golab to wszytsko widzial, wezwal policje o 22 ,przyjechala ........4
      nad ranem!
      i jeszcze ma angine...
      niusy o hani to dla mnei zadne niusy...

      ale za to molowe problemy to ejst to!

      oj ja przezylem dzis jeden z najwiekszych zawodow na tych studiach!przychodze
      na wyniki ktsu, nie dosc ze czekalme ponad godzine to ejszcze rezultat
      przesszedl moje najsmilesze oczekiwania!ramy aniu nei pomogly!albo cos z moja
      erudycyja!?wiec patrze a ma 3+z calego roku...z 5 z cwiczen i 4 z pierwszego
      sem...wiedzialem ze tak przecietnie napisalem 2 czesc...ale coz i teraz moze
      bede to mogl poprawiac 26 czerwca?!i jeszcze paulina m i inne gloaby
      humanistyczne maja 4 bez problemu!skandaaal!a i oczywiscie po raz 2 mialem
      trudniejsza grupe, z pytaniem:"czy freud był konserwatysta?"akle no nic
      niektorzy dostali 5 i maja ze wszystkiego 5!co za wredne kujony i jeszcze sie
      wypieraja kujonstwa.....oj nie!

      a 15 mam impreze w zyrardowie...coool!

      aniu ale to moze jest mlody trawnik, zaznajom sie z nim!!!warto miec takich
      znajomych....vale la pena....ah to byly czasy...


      a co dostala w?przeciez zdawala z misiem?

      a teraz ucze sie wdsu, i musze to zdac i to dobrze raptem test 45/50 trza miec
      dobrze a pozniej 2 eseje!ulalala!juz widze piatke, saczysta z tego egzamu!

      paps...

      p.s.et call home!
      • Gość: petitio Re: tragedy!return tu brutal lajf! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 13:23
        Tomku, alez sie nie przejmuj, moj zloty. Toz to naprawde scemi totali, ci
        wykladowcy (en masse, moze male wyjatki). A co do ram - juz ci mowilam, ze
        je rozsadzasz. Absolutnie!

        Nie uwierzycie...wczoraj, o godzinie 2 w nocy, kiedym to zapatrzona w firmament
        logicznych gwiaz sleczala nad blednym kolem...mój arcysolidny regal zlozyl się,
        po prostu zlozyl. Sam z siebie, nawet na niego nie spojrzalam, o dotknieciu nie
        mowiac. Teraz zamiast polek mam piec pulpitow pochylonych dwadziescia stopni,
        caly pokoj zawalony ksiazkami i w dodatku mebel się zawzial, chyba niemozliwe
        jest powrocenie go do poprzedniej funkcji. Oczywscie, jestem przeswiadczona ze
        to logiczny znak z zaswiatow...
        Serio, serio – teraz będzie pytanie do osob wyksztalconych i kompetentnych.
        Czyli was.
        Jak się ma blad materialny do zdania „z falszywych racji może wynikac prawdziwe
        nastepstwo”??? Pewnie odpowiedz prosta, tylko ja jej nie znalazlam w tekscie.

        Awt zalogiczniona
        • Gość: qcuno Re: tragedy!return tu brutal lajf! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 13:57

          tomku,tak to pokreciles,ze ja juz nie wiem:co/za co dostales??poprawiasz czy
          poprawiles?nic nie rozumie!
          a wczoraj tak,jak juz wyszlam zobaczylam twoje auto-znowu gdzies sie chowasz po
          buw-owych katach...!?
          ach te regaly-podstepne istoty...!twoj wypadek zainspirowal mnie jednak do
          spojrzenia na moja polke-i rzeczywiscie-deseczki przejawiaja tendencje do
          zwijania sie w ksiezyc,tudziez rogalik...
          twoje pytanie mnie zabilo-smiem twierdzic,ze hrabia von tja,przynajmniej w
          ostatnim okresie doswiadczal blizszego kontaktu z modusami/implikacjami itd.
          no ale co do meritum:tak w ogole nie bardzo rozumiem pytanie-co to znaczy 'jak
          sie ma...'?!tzn czy w tym zdaniu popelniono blad materialny?falszywa
          racja+prawdziwe nastepstwo=0:1=1,czyli prawdziwe...blad materialny jest
          wtedy,kiedy zachodzi blad co do wartosci logicznej przeslanki-tzn bierzemy
          przeslanki falszywe,myslac ze sa prawdziwe...
          czyli nie wiem o co chodzi?!




          • anton.aus.tirol Re: tragedy!return tu brutal lajf! 08.06.02, 14:43
            z ktsu zwalilem 2 czesc egzaminu, i mam 3 + na koniec.ale jak spiewak pozwoli
            to bede mogl poprawiac 26 czerwca....tja pojade na hel z 2 tomami szackiego.

            a wlasnie wrocilem z kina, bylem z moim chrzesniakiem na "epoce lodowcowej"!!!
            fajne, ale nie tak jak shrek.dobry dubbing, z gwaizdami!szczegolnie fajna jest
            ta wiewiorka!!!

            u mnie polki i szafy stoja spokojnie ale ebde je obserwowal!

            ide do nauki, zero niusow, fatalna pogoda!

            paps....
            • Gość: eureka! Re: tragedy!return tu brutal lajf! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 20:40
              Rajusa, Elizo, jestes geniuszem logicznym. Udalo Ci sie wyartykulowac to co nie
              przeszlo przez gardlo K. Ajdukiewiczowi!
              Ocalona
              • Gość: qcuno Re: tragedy!return tu brutal lajf! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 21:58

                no to jestem szczerze zdziwiona,ze odpowiedzialam na pytanie ktorego nie
                rozumialam...!ha,i to jest pewnie ta zagwozdka logiczna...!:)
                tak apropos,wlasnie przed chwila czytajac 'dziennik' pana G.(skadinad absolwent
                prawa,choc jak twierdzi we wspomnieniach, na zajecia wysylal sluzacego...hm hm
                moze trzeba by o tym pomyslec?!;) natknelam sie na powyzsze zdanko:'Rozmowy
                nasze byly wspaniale,ach,tak,pelne
                LOGIKI,dyscypliny,erudycji,metody,precyzji,zasadnicze,doniosle,odkrywcze...'

                no wiesz aniu,my juz zrobilismy krok w strone tego niewatpliwego sukcesu
                towarzyskiego,czas na ciebie...!
                na grillu bedziesz blyszczec!(dyscyplina,erudycja,precyzja...:)

                p.s. zapomnialam wspomniec,ze na egz. ze spiewu klasycznego spiewala m.in.
                panna ktora byla w finale 'idola'-tzn tak basia mowi,bo ja jej nie
                widzialam...ale ty tomku,oddany widzu rozrywek wszelkiego typu,moze ja
                kojarzysz?w kazdym badz razie klasycznie mi sie nie podobala,no a juz na pewno
                nie umywala sie barabarry...!basia rulezzzz!
    • Gość: anton! buuuuuuu IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.06.02, 15:19
      oj oj ulan zmarl na chwilkie...do jutrra pewnie ozyje....papa

      i niby po egzaminach ;-(
      • Gość: awt Re: buuuuuuul poranny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 11:20
        Faktycznie, precyzja i jasnosc slowa to moje dwie cechy konstytutywne. Stad te
        krotkie zdania, zdania jak blask poranka rozswietlajacy okolozlotokloskie
        sciezyny zroszone sinawa mgielka porannej wilgoci.
        Stawiona przed wazkim wyborem: ladowac zmywarke czy wybierac niedopalki z trawy
        postanowilam wyrwac sie na ulanowe lono. Wszelako - czuje ze wyczerpalam
        troszke zapas anegdotek, po spolu z ogolnym wyczerpaniem.

        No, tak. Wakacje juz niby. Niesmak mi sie lekki cisnie na usta (po grillowanym
        boczniaku?). Od jutra bede wam na biezaco relacjonowac moje postepy z piastami
        i jagiellonami (wiem, wiem ze na to czekacie).

        Lece przepychac toalete - blaski i cienie poimprezowe:)
        • Gość: qcuno Re: buuuuuuul poranny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 19:42
          ale grunt ze wyszlo na blysk:)
          wiesz aniu,musze ci wyznac,ze dzialka kasi s. to sie nic a nic nie umywa do
          twojej...!no ale nie watpie,a nawet jestem tego calkowicie pewna,ze jak tylko
          malemu porowi przybedzie pare kg nasza dzielna italianistka zakasa rekawy i
          wspomniany zadomowy kawalek ziemi uprawnej stanie sie un giardino
          extraordinario...!(no chyba ze jednak zdecyduje sie zostac tlumaczem
          symultanicznym i wyemigruje do masonskiej brukseli,rzecz jasna,ze swoim
          warzywkiem i mezem,zostawiajac ogrod in spe na pastwe pani krysi,skadinad
          bardzo milej kobiety...)
          no ale jak na razie:marysia rosnie,kasia leniuchuje,tudziez prowadzi dom
          otwarty,nie tylko,o!,dla aktualnych wspoltowarzyszy/ek niedoli...
          a wiesz awt,ze niedlugo to naprawde bedziemy musialy ukrywac sie z naszym
          ulanstwem...scuola siega dna,serio serio...:(
          tym niemniej pozdrawiam z pozytywnym wakacyjnym smile'em jeszcze raz dziekujac
          za przemila goscine tudziez chrupiace grzybki z grilla...(i jogurcik,jogurcik
          hmm...!:))
          • Gość: anton! nadmorski..... IP: *.cafe.wla.pl 17.06.02, 18:37
            hał!
            serdecvzne pozdrowienia z helu!polaris kemping....
            siedze w kafejce internetowej w wiezy ratuszowej wladyswlawowa!zo za
            klimat....siatk, dmuchany rekin i zespol lzy z glosnika!

            a dzis bylo zimno bo wiatr ale slonce teraz zaatakowalo!i na najblizsze dni
            przewiduje turbop galaxy na piasku!

            paps.....
            • Gość: awt Re: nadmorski..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 19:23
              Wladyslawowo? Łał! Polecam disco Tytanic, wtorki gratis. Jedyna tekila w
              wiosce, bywaja gdanskie zespoly garazowe. Mi ( i Gosi Klos) udalo sie poznac
              wokalistow z "the river, wiecie, jak rzeka". Buhaha!
              Serio- Tomku! Baw sie dobrze! Uwazaj, tam non-stop stoi drogowka! Zmieniles juz
              zarowke?
    • Gość: anton! cv IP: *.waw-mec.dialup.ids.pl 24.06.02, 11:47
      drogie panie, gdzie jestescie???

      ja wracam a tu taki wakacyjno-ogórkowy zastoj...nie moze byc!pisze własnie cv,
      nie hce byc gorszy- popracuje troszku!

      a no i bomba!dostalem 5 z wdsu!!!!!a w srode poprawiam kts...na razie sa ramy,
      nadal.....hihi!

      tytanika nie odwiedzilem!ale za to bylem w sopocie- b.ladne miasto.....

      paps...
      • Gość: awt Re: cv IP: *.pointnet.pl 24.06.02, 12:46
        Czy ja dobrze widze? waw-mec dial up - heeee? Wole nie pytac. W kazdym razie
        pozdrawiam kancelarie i inne przybytki hiperrobociarstwa - nie dajcie sie, mili
        moi. Proponuje dywersje odsrodkowa - np. żółw - pracuj wolno, albo cos takiego.

        Co do kwestii ramiarskiej - la cornice, widadomo, pojawia sie juz w pierwszej
        czytance a to cos znaczy - zaczynam powaznie watpic w te teorie. W kazdym razie
        w moim przypadku nie ma racji bytu.

        Proponuje umiescic w cv roczny pobyt na ulan-forum, a podpunkcie
        zainteresowania: "koneserskie degustacje kawy roznej - wieloletnia praktyka".

        Pozdrawiam
        truten
        P.S. Tomku - dzisiaj przy ul. Wielkiego Powiesciopisarza w Konstancienie -
        wypadek. Na moich rehabilitowanych oczach. Aaaaaa! Sieje zniszczenie.
        • Gość: anton! zyjesz! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.06.02, 19:21
          oj aniu ja jeszcze nei pracuje....ale nie zamierzam stosowac zolwia!toz to
          skandal by byl!a juz na pewno naruszenie norm ogolnie przyjetych w wyscigu
          szczurow!

          i jaki wypadek?proroczy sen?

          a w sprawie 5 z wds, dzis bylem po wpis i okazalo sie ze zgubili moj test!
          git...ale to nei z testu byla ocena tylko z esejow...ale powoli wpadam w
          depresje z powodu poprawki wrzesniowej!to wcale nei bedzie bułka z maslem...

          a co u ciebie aniu, poza rehabilitacja na wsi?

          dlaczegoi w buw tyle ludzi, skoro juz sa wakacje???ja rozumiem ze niektorzy
          jeszcze cos zdaja (ciekawe dlaczego to wiem,hm?!?)....

          paps....
          • Gość: awt Re: jesz! cze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 19:52
            Ha! Wrzesniowa poprawka... Chichot zduszony we mnie budzi, li tylko + niesmak,
            ewentualnie. Generalnie Tomku to ja na miejscu wykladowcow nie skazywalabym sie
            dobrowolnie na sluchanie niedouczonych arogantow jeszcze pod koniec wakacji.
            No, ale...

            Acha - dzisiaj jechalam z tata przez twoja wioseczke. Przed salonem fryzjerskim
            stoi bmw, my jedziemy obok. Nagle - pisk (naszych) opon, wsteczny i zlowieszczy
            szept mojego papy: "p. X, jeszcze nie obronila pracy. Troche ja zmotywuje".
            Rajjjusa, myslalam ze kobieta umrze jak weszlismy do srodka, a moj ojciec
            miedzy grzebieniem a nozyczkami przedsiewzial lagodna perswazje. Obiecala, ze
            dokonczy. Hehe...Rdza uniwesrytecka przezera wszystko i wszystkich i nalezy sie
            strzec, a najlepiej niezbyt angazowac (piekna racjonalizacja post-factum,
            doprawdy dumnam z niej). Ot, co!

            Generalnie - gratuluje eleganckich ocen. Ja wlasnie siedze nad topografia
            sofii. Bardzo jestem ciekawa co wyjdzie z tych egzaminow biorac pod uwage, ze
            moldawia ustawicznie mi sie myli z macedonia;).

            Czyli, czyli - kiedy zaczynasz wyrobnictwo?
            • Gość: qcuno Re: jesz! cze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 20:56


              plemiona-ha,a to ktore ona chce gonic to pewnie w ogole jakis autochtoniczny
              potentat roznych tralalalala...specjalow...?
              tak w ogole pewniak,ale to pewniak murowany wrzesniowych poprawek ma oczywiscie
              pelniutkie 3 miesiace wakacji...!a wczoraj widzialam tak poza
              tym 'pierwotnego',czyli ginekologa w compania del sole-a myslelismy,ze przepadl
              juz nieodwolalnie...!oczywiscie byl z jakims kolesiem...(molo,niezmiernie
              poruszony faktem mojego odkrycia-tak tak,no mowilem,to bylo oczywiste!)
              poza tym gratuluje sobie konsekwencji w realizowaniu wakacyjnych celow-przez 2
              tygodnie nie chcialo mi sie telepac na uniwerek,celem zlozenia indeksu w
              dziekanacie i teraz,jako ze jestem kobieta pracujaca,bede musiala to zalatwic
              nie wiem kiedy-w sierpniu?!(bo zaraz po stazu ewakuuje sie z tego miasta,jak
              nic!) mam czas do 15 wrzesnia,ale meczy mnie taka zupelnie bezsensowna mysl,ze
              normalnej osobie 2 tygodnie by jednak wystarczyly na taka srednia skomplikowana
              czynnosc...
              no ale przez miesiac zmobilizuje sie,bez kwestii,drukowanie A3 rozwija
              samodyscypline...!(wiecie,ze najpierw trzeba skserowac strone 1 i 4,a potem 2 i
              3?!;))
              a ty tomku-do czego skladasz to cv??
              pzdr was cari miei!
              p.s. revolutione!!!la facolta' della giudisprudenza italiana e europea e' stata
              aperta nella mia facolta'!!!ooo vorrei vedere quelli italiano che vanno
              imparare qui...!italiano rulezzzz!(o dio spero che hania w. non vorrebbe ci
              studiare...!:))
              • Gość: qcuno TAMTEGO NIE CZYTAJCIE-TO WERSJA POPRAWNA!UPS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 20:59
                serdeczne pozdrowienia ze swiata spinaczy,wrednych drukarek i pasjonujacych
                pasjansow(tylko pamietajcie ctrl i cos tam jak zbliza sie szefowa!;)
                jest cudownie-1' dzien w pracy,a tu od razu jakies imprezzzy-urodziny,torty i w
                ogole...i jest stale lacze!:)
                tak w ogole tomku-w kwestii merytorycznej-odmienia sie-KONSTANCINIE JEZIORNEJ
                czy KONSTANCINIE JEZIORNIE??nota bene chodzilo o pana kaniewskiego,ale jakiegos
                z ulicy wilanowskiej,wiec domniemam,ze to nie ty...
                czy biczyk tez wam podeslala pzdr w moldawii-PISANE ZRESZTO CAPSLOCKIEM,BO
                TAKIE TAM PODOBNO MAJA MONITORY,jak twierdzi...chociaz w tym samym mejlu co
                cytuje:'A Z ALKOHOLEM TO JA ZNAJU, ZNAJU, CO GORSZA PIEC GO TZEBA, BO ULATWIA
                TRWAENIE, LUB UMOZLIWIA, PRZY I CH TLUSTEJ DIECIE, A TU W MOLDOWIE -------TEZ
                SIE PIJE I TP NIE MALO, BO TRZA, BO CZESTUJA, BO WINO DOBRE, BO PIWO TANIE.
                WIEC GORACO POZDRAWIAM ELIZE Z UPALNEJ( 45 STOPNI W CIENIU) PODCHMIELONEJ
                MOLDAWII!!!'
                no wiecie,mi sa che nawet biczyk musi jakos dodac sobie odwagi przed 2-
                miesieczna eskapada do kraju bez telefonow komorkowych i lazienek sensu
                stricto...chociaz tam to dopiero podobno alkoholizuja sie te plemiona-ha,a to
                ktore ona chce gonic to pewnie w ogole jakis autochtoniczny potentat roznych
                tralalalala...specjalow...?
                tak w ogole pewniak,ale to pewniak murowany wrzesniowych poprawek ma oczywiscie
                pelniutkie 3 miesiace wakacji...!a wczoraj widzialam tak poza
                tym 'pierwotnego',czyli ginekologa w compania del sole-a myslelismy,ze przepadl
                juz nieodwolalnie...!oczywiscie byl z jakims kolesiem...(molo,niezmiernie
                poruszony faktem mojego odkrycia-tak tak,no mowilem,to bylo oczywiste!)
                poza tym gratuluje sobie konsekwencji w realizowaniu wakacyjnych celow-przez 2
                tygodnie nie chcialo mi sie telepac na uniwerek,celem zlozenia indeksu w
                dziekanacie i teraz,jako ze jestem kobieta pracujaca,bede musiala to zalatwic
                nie wiem kiedy-w sierpniu?!(bo zaraz po stazu ewakuuje sie z tego miasta,jak
                nic!) mam czas do 15 wrzesnia,ale meczy mnie taka zupelnie bezsensowna mysl,ze
                normalnej osobie 2 tygodnie by jednak wystarczyly na taka srednia skomplikowana
                czynnosc...
                no ale przez miesiac zmobilizuje sie,bez kwestii,drukowanie A3 rozwija
                samodyscypline...!(wiecie,ze najpierw trzeba skserowac strone 1 i 4,a potem 2 i
                3?!;))
                a ty tomku-do czego skladasz to cv??
                pzdr was cari miei!
                p.s. revolutione!!!la facolta' della giudisprudenza italiana e europea e' stata
                aperta nella mia facolta'!!!ooo vorrei vedere quelli italiano che vanno
                imparare qui...!italiano rulezzzz!(o dio spero che hania w. non vorrebbe ci
                studiare...!:))
                • Gość: awt Re: TAMTEGO NIE CZYTAJCIE-TO WERSJA POPRAWNA!UPS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 09:59
                  Moldawia - Kiszyniow;) tyle wiem, wiec relacja de biczyka troche tu swiatla
                  barwnego rzucila.
                  Elizo - zapewniam cie, dwa tygodnie - mala zwloka. Ja wlasnie, po trzech chyba
                  wybieram sie na uni ogladac moja dwojowa prace. Takze - bez pospiechu. W
                  kwestiach formalnych. Bo teraz, to ja na ten przyklad, troche sie speisze,
                  totez dopisze reszte moich impresji po powrocie.
                  Widzieliscie "Dzien Swira"??????????????? Wartosc artystyczna dyskusyjna, czego
                  dowodem wszytskie przedruki z forum w 'co jest grane'. Ale ja nie o tym. To
                  jest film o Hani Z.!!!!!!!! Przez 15scie minut wystepuje tam....znajoma sala w
                  rybki i pomaranczowe listwy!!!! Rajusssa, to bylo cos. Przedzivne deja vu, ot
                  co.
                  • Gość: qcuno DECONSPIRATUM CONQUISTATUM!:)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 20:18
                    ha,a wiec jestem-dekonspiratorka doskonala!wiesz aniu,chcialam to nawet napisac
                    w tym poscie na edukacji,ale oszacowalam ze jest jednak pewna szansa wyjscia na
                    schizofreniczke z mania przesladowcza,wiec zalatwilam rzecz w sposob
                    dyskretny,docen:)
                    teraz drze tylko i oczekuje odwetu z twojej strony;)
                    wiecie cari miei-kolejny walor zazywania biurowej dekandecji:xero samoobslugowe
                    na lipowej jest moje!chociaz przyznac musze,ze moje naiwne zaciekawienie co tez
                    sie stanie jesli nacisne np. zielony guziczek,nie umywa sie oczywiscie do
                    przerazonych molowych oczu(pewnie wolalby juz obsluge,nawet gejowska;) kiedy
                    poszlam tam kiedys z nim cos tam skserowac,a pan go wyslal wlasnie do
                    samoobslugowego potwora...korzysc byc moze dla niektorych watpliwa,ale wiecie-
                    rozumiecie-jestem jeszcze pod wplywem utalitarystycznych teorii
                    jurysprudencyjnych-wszystko sie przydaje:)
                    aniu,co do organzy-byloby bardzo fajnie,ale jakby tu zrobic zeby jednak w
                    weekend?moze juz nie ma takich tlumow-wakacje,no i utopia chyba coraz bardziej
                    konkurencyjna...(zwlaszcza ze jak reklamuje znany fotograf o orientacji anty-
                    molowej-MT, otwieraja tam sale z lozami z baldachimami...)
                    ufff...idem odpoczac,bo przyszlam z pracy(jeszcze nie moge sie przyzwyczaic,
                    brzmi to eeeehm...dziwnie?!) i siedze w necie i pisze,wpadlam w jakis
                    ciag,najwyrazniejkancelariadzialanamnieinspirujacoitworczo:)
                    tomku,jakbys mogl rozwinac swoje lakoniczne mysli tudziez info byloby fajnie...
                    ppapa
                    • Gość: ast Re: DECONSPIRATUM CONQUISTATUM!:)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 20:57
                      No wiec – dopisuje. Zgodnie z obietnica. „Slownosc” to moje drugie imie stad
                      dzisiejsza zmiana w nicku.

                      Generalnie – piu che fantastico, takie biurowe blotko. Wszyscy moi znajomi,
                      ktorrzy pracuja w biurze opowiadaja mi o pani Hani, ktorej poszlo oczko, glupim
                      szefie, przystojnym roznosicielu kanapek, etc, etc. Taaak – to taki nowy,
                      zyciowy etap. Czekam na pikantne szczegoly.

                      A co do giurisprudenzy italiany – wiesz, elizo, nie wolno rezygnowac z
                      marzen;)!!! Patrze tak na moja siostre, która probuje zmieniac ulamki zwykle na
                      dziesietne w celu dostania się w przyszlym roku na ekonomie i zadziwia mnie
                      potega ludzkiego umyslu! Bądź prawnikiem z zelaza, albo z marmuru i wchodz w
                      to! Taka moja rada.

                      Tomku, widzialam dzisiaj fantastyczne kurtki jeans, unikalna cena 73 zl,
                      terranova. Firma highly uncool, ale proponuje lansowanie takiego kontestu bo
                      giacca veramente w deche, ze się tak skolokwiale.

                      Rajjjusa, a ja dzisiaj dojrzalam na dziennikarstwie pochlipujace kandydatki (bo
                      chyba nie studentki in spe). Sece się kroi, straszne.

                      achy - elizo, ja tez czytuje felietony (?) marcina w elle. bo wiesz: zawsze-na-
                      topie. A dekonspiracja (hmmmm...chyba mozna miec tylko ograniczona liczbe
                      drugich imion;)) - no, przesladuje mnie ten motyw. Ukryc sie poprostu nie da:(((
                      • anton.aus.tirol moje wakacje@ 26.06.02, 18:27
                        o co chodzi z dekonspiracja, nikami???ja nie rozumie...

                        aniu mam w glowie pare innych zakupow, chociazby wyszywana koszula z zary,
                        dalekie echa enryke!hajli cool!ale za to nabylem dzis droga kupna(tak moje
                        dogie!) czarny kaftan, za bony!

                        w zasadzie u mnie nuda, poza dzisiejszym poprawianiem ktsu..."moda jako
                        przyklad struktur badanych w socjologii formalnej u Simmela!", tja...za to
                        jestem pod wrazeniem imagu Samanty!zdecydowanie najlpeszy styl wsrod historykow
                        idei...no powalczyc moze ten od tv...

                        a poza tym nuda, wakacje!pracy nie ma wiec nei ma wrazen i plot.mola nie
                        widzialem aniu zioly wiec niusow tez brak...poza tym ze szuba zdal polske!brawo
                        kuba, brawo!juz watpilismy w twoje zdolnosci prawnicze....

                        a i znalazlem jeszcze cool-kulary!tzw shades....ale kaski ni ma.opticznne ,
                        versus!, tez byly niczego sobie....

                        i to by bylo na tyle...

                        aaa...aniu dlaczego zasmialas sie przy mojej poprawce??jak mozesz byc taka
                        okrutna??

                        paps...
                        • Gość: ania Re: moje wakacje@ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 19:19
                          KOnspiry nie ma - ja sie w pelni tu odslaniam. Eliza mnie zwietrzyla na innym
                          forum a poza tym wczoraj przemykajac oplotkami od dentysty z zebami pelnymi
                          zywicy (zoltej) spotkalam kolegow z osiedla - stad cierpkie uwagi o braku
                          anonimowosci;) Li tyle.

                          Ja sie absolutnie nie nasmiewam z twojej poprawki (bo sprawa powazna jest;)) -
                          juz chyba dawno ustalilismy ze okrutna to ja nie jestem. Gdybym byla, to bym ci
                          zarzucila ze myslisz tylko o swoim wrzesniu i szersze spojrzenie jest ci
                          obce;). Spor absolutnie de lana caprina wiec powiewm biala flaga i szczescia
                          zycze.

                          Aaaa! Kuluary - no to jest cos. Mi sie prawde mowiac, kurtka tak podobala, ze
                          kupilam ja siostrze, niech ma i sie cieszy. Wobec powyzszego juz mi nie starczy
                          na dorzutke do versusa, a szkoda bo fajna firmka;).

                          Elizoooo, ale mi dzisiaj niesamowita przyjemnosc sprawilas tym telefonem, ci
                          powiem. Biurowe plotki z tele kabla...wow!

                          Pozdrawiam -a
                          • Gość: qcuno Re: moje wakacje@ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 20:27
                            aniu,ze sie tak zapytam,bo martwie sie co nieco(nie wietrz tutaj,bron,boze,
                            zadnej zlosliwosci...!)-eeeehm...czy miewasz moze chwilowo jakowes problemy z
                            tozsamoscia??tu pije do twoich nickow-kameleonow...
                            ;)
                            no no aniu,teraz to sie przygotuj-bede cie atakowac czesciej jak juz zdradzilas
                            mi numero!pewnie uciekniesz przede mna do zlotoklosu na stale...(bo
                            domniemam,ze dzwonilam na ursynow?!)
                            [nota bene jutro tez juz mamy zapowiedziane luzy w postaci nieobecnosci 'gory'!
                            oj bedzie sie dzialo,bedzie...:) (moze macie cos do
                            skserowania/wydrukowania/zrobienia czegokolwiek z czegokolwiek??sluze...:)]
                            tak w ogole to dzisiaj sie upewnilam,ze ten pozyteczny miesiac zycia prawdziwie
                            zyciowego zostanie mi zaliczony na pewno jako praktyka!wiec w razie gdybym
                            rozleniwila sie dokumentnie na nastepnych latach studiow lub tez przeznaczyla
                            wakacje na realizacje wyzszych celow-moge to robic z czystym sumieniem!
                            a ty tomku nigdzie nie wyjezdzasz??
                            oo wiecie,przelaczam wczoraj kanaly i nagle cos mnie tknelo-w tvp 1 pokazuja
                            boguslawa linde plujacego na sad(jak sie potem okazalo film 'tato' bleeee),a za
                            chwile ten ostatni wybiega z w/w('k......i sad!'-cos w tym stylu...) i co
                            widze...?!znajomy korytarz:na lewo pedagog,na prawo pielegniarka na wprost
                            alternatywa:wloski-pauza...boski bogus stanal dokladnie w miejscu w ktorym
                            ostatni raz widzialam bart(chlip chlip...) jak stala z nareczem kwiatow
                            czekajac na wiecej,patrzac z wyrzutem w moja strone,a ja NIC dla niej nie
                            mialam buuuhaaaaaahaaaaaa...(pamieta to zapewne teraz lepiej niz moja oblana
                            probna...)
                            tomku-pytanko jeszcze do ciebie na marginesie-czy ty masz na plycie mary j
                            blige song 'rainy days'(z ja rule)??bo ja nie mam,a w mtv mowili,ze jest on na
                            plycie mary,ale moze tylko w nowszej edycji,i hania moze tego nie miec...tak
                            chcialam sie po prostu upewnic...
                            apropos marzen-zglebianie(ponowne) italiano uznaje w tej chwili za szczery
                            zamiar-to kategoria bezpieczniejsza niz 'marzenie'-wieksza szansa
                            realizacji...:)
                            oj tak-snobo-notki marcina t. w elle,bo tak bym to nazwala,sa niezrownane-im
                            wieksza bzdura tym wiekszy relaks-tak na to patrze;)
                            • Gość: ZdeLoewe Re: moje wakacje@ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 18:51
                              Tozsamosc? Klopoty? Eeee...no chyba nie. U mnie po staremu, chociaz nuda sie
                              chylkiem wkrada. Podstepna jedna.

                              A propos E i ulubionych postaci dnia codziennego - mojemu wydzialowi przybylo
                              alter ego dresikow E w postaci mlodszego brata. Od przyszlego roku mozecie,
                              oczywista, liczyc na relacje.

                              Tak, a bo to znajome sale naprawde czesto filmowo eksploatowane sa. Hmmm...no
                              nie ma co, Bogus tez stapal po trzeszczacych klepkach - z ta swiadomoscia od
                              razu mi lepiej.

                              Olala! cieplo i sennie dzisiaj - Elizo, jesli dzwonilas (te luzy na gorze;)) to
                              scusa, ale celowo i z rosmyslem, nawet z lekka perwersja nie odbieralam dzis
                              telefonow przegladajac prawie przez caly dzien katalogi lazienka/kuchnia
                              (zlotokloskie zasoby to jedynie ulamek tego co mam u siebie). Serio - tak
                              naprawde to boje ci sie przyznac, ze pomylilam 13 dystryktow Bosni i
                              Hercegowiny z liczba republik bylej Jugoslawii. Ufff...mam to za soba, teraz mi
                              lzej, slowianski mistrzu.
                              • Gość: qcuno Re: moje wakacje@ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 19:12
                                nie,nie dzwonilam-bo w nocy zdarzyl sie cud i wyskoczyly nagle nie wiadomo skad
                                2 teksty jednolite do zrobienia-wiec luzow nie bylo jak nie bylo 'gory',a kiedy
                                juz przyszla....uuuu to dopiero sie zaczelo!:)
                                poza tym wracajac ujrzalam w mknace po ulicy zjawisko wprost niezwykle:blond
                                (ale blond blond-jak zona adama matyska...) panna, wlosieta opadaly prawie na
                                tyl sportowego auta(marki nie dojrzalam,ale moze mesio...w kazdym badz razie
                                pretensja w kazdym calu blyszczacego lakieru...no i oczywiscie ofkors
                                kabriolet!),ale jak juz mechaniczne cudo ruszylo w tlumie skorodowanych
                                polonezow i skosnookich mas samochodowych, ujrzalam to najlepsze,firmowke blond
                                lali-pt 'OKEY'...!(rejestracja!)
                                egzotyka w centrum letnio uspionej wa-wy-to jest co lubie!:)))
                                • Gość: qcuno Re: moje wakacje@ IP: *.tom.pl 28.06.02, 14:59
                                  aaaaniu!jeszcze raz gratulacje i powodzenia w walce ze slowianska biurokracja!!
                                  wiesz,ze od 2 roku jest 2 jezyk...!wez serbski,w imie misia:)
                                  jeeeeeesc!zaraz bedzie!aaaa
                                  • Gość: LeonXII Re: moje wakacje@ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 16:48
                                    A może to było ‘okej’? Widzialam kiedys zreszta papier toaletowy o tej
                                    wdziecznej nazwie.

                                    Ale nie glodza cie tam, alizee, w tej kancelarii? Bo jak cos to jeden znak i
                                    przysylam ci bigos w sloiku kurierem.

                                    Wiecie, bylam dzisiaj na 5,5 sekundy w buwie – i kto się do mnie usmiecha?? Kto
                                    powloczy zgorszonym spojrzeniem za moja czerwona-wiecie-która-torba? Ano Hania,
                                    najbardziej uprzejma dziewczyna pod sloncem –sloneczny smile po prostu
                                    opromienia betonowe zakamarki biblioteczne. Aha - wracajac z tamze autobusem
                                    podsluchalam prawnicza rozmowe o...Elle i szeroko pojetych trendach! (dodam ze
                                    meska rozmowe). Otoz panowie mowili, ze teraz chodzi się do aurory! Nie o
                                    krazownik, a o klub chodzi. Na dobrej, podejrzalam nawet gdzie. Hmmm??

                                    Pozdrawia was 36 kandydat(ka) na slawist(k)e (uklony w strone testowej
                                    informatorki)

                                    P.S. Rajuuusa, jaki owocny czerwiec – mój swiatopoglad ulegl calkowitemu
                                    przeobrazeniu. Już nigdy (obiecuje!) nie będę się podsmiewac z oblewajacych
                                    egzaminy, zapominajacych o terminach skladania papierow i gubiacych kwity z
                                    centralnej rejestracji (wszytskich trzech doswiadczylam)
                                    • Gość: IvAndric Re: moje wakacje@ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 16:59
                                      Chcialam napisac Ivo Andric (ale sie nie zmiescilo)- w srode zajrzalam przez
                                      ramie komus w tramwaju, kto jechal ze mna na egzamin. Patrze wjego
                                      notatki: "Nobel 61 - Ivo Andric". Otwieram test i jakie pytanie widze? "Jedyny
                                      noblista poludniowoslowianski" Hehe...
                                      Ale ja tak tytulem uzupelnienia: co ma Mis do Serbii?? Bo juz wiem ze ma do
                                      Lublina...
                                      • anton.aus.tirol Re: moje wakacje@ 28.06.02, 23:55
                                        aniu chili dostalas sie na filologie slowianska?bo ja sie zgubilem gdzies ...to
                                        chyba wina siedzenia na wsi....

                                        o ale nius!szukajac w empiku serii o "baltazarze gabce" dla misia na urodziny
                                        wpadlem na kolege M!tak!i super nius ....bo ta dziewczyna z biotechnologii co
                                        miala nadzieje z ginekologiem itd...mowila M ze poznala znajomych lekarza i ze
                                        on ma koleisa w Polsce od 3 lat...Polaka.a i prawdopodobnie lekarz do usa leci
                                        na praktyke...ostry dyzur ze tak powiem.

                                        a ogolnie to nadal nuda!ale 14 jade a ROMA!z ingrisz...rzekomo mieszkania
                                        szukaj znajomy malwy - gej ale na szczescie chyba to jednak w koncu cioci lokum
                                        wybrala bialoglowa!i bedzie cool...nie ma to jak wakacje w italii z
                                        blondyna..macie przewodnik?a potem moze skocze do siostry...ktora jest juz po
                                        obronie...

                                        mis jest nei tylko rusofilem(!) lecz jego serce bije mocniej do krajow bylej
                                        yugoslawii..niestety w te wakacje moze tylko coacje odwidzic.ah!

                                        a i mam radio w aucie!z cd!za 300 zeta...od misia kupilem....

                                        alizee(?)nie ma na mary rainy dayz, pewnie znalazlo sie na tej nowszej wersji
                                        jako bonus!a niedyskretne pytanie teraz mam, placa ci za staz w kancelarii czy
                                        to po prostu praca na wakacje?

                                        paps...

                                        p.s.podobno ten pan od blogow w teleranku("pornoranku") jest socjologiem!
                                        hihihi....
                                        alicja idolem!
                                        • Gość: qcuno Re: moje wakacje@ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 13:50
                                          oj tomku,ja wszystko,wszystko wiem...a molo jeszcze konfidencjonalnie pytal mnie
                                          sie-'ale jak sadzisz,kaniewski chyba nie rozpusci tych wszystkich niusow tak od
                                          razu?!'......nieeeeeeee...nie od razu:)
                                          boze,ja przez to zaniusowanie mialam jakies koszmary w nocy,tito calujacy sylwie
                                          po rekach(!!)-to akurat fakt,serio serio!
                                          oj tomku,ale ty w ogole wszystko pomieszales-koles ginekologa jest tez
                                          norwegiem,ale architektem,a do niu jorku to leci pierwotny itself...wiec bedzie
                                          to ani chybi tragiczne rozstanie...
                                          no ale molo odetchnie,bo ajnbjorn slal mu takie spojrzenia,ze ho ho...!;)
                                          jak juz koniecznie chcesz wiedziec tomciu to pracuje na umowe-zlecenie(locatio
                                          conductio operaraum),czyli zupelnie nie-charytatywnie,wiec tak-placa mi.no ale
                                          jest to po prostu praca na wakacje:)
                                          a wczoraj to byl w ogole szalony dzien,lexusy i mesie kabriolety na parkingu sie
                                          nie miescily-niezla spolka(par excellence). oo a juz w ogole najlepszy byl koles
                                          od chryslera-'czy w tej okolicy sa jakies anteny bo mi nawigacja satelitarna nie
                                          dziala??' buhahaha-szkoda ze nie wyladowal helikopterem na dachu...
                                          no prosze tomku,twoje wyjazdy z inga staja sie juz niejaka tradycja-ale czy ona
                                          przypadkiem nie miala tam pracowac?
                                          a aniu apropos wolochy-podobno zaliczyla pare dni temu egz.-na 4 bodajze
                                          wszystko...phi!
                                          takze-generalnie,po tygodniu,stwierdzam ze jest b.fajnie,duzo fajniej niz sie
                                          spodziewalam-przede wszystkim paradoksalnie mam wiecej czasu!tzn wyrabiam sie z
                                          tym wszystkim czego nie bylam w stanie zrobic kiedy mialam cale dnie wolne...!
                                          aaaniu podtrzymuje pomysl spotkania sie,moze jutro?no albo w nast.weekend bo w
                                          tygodniu to roznie bywa...(np.niektorzy musza sie rozprawiac z komisja
                                          rekrutacyjna:)
                                          ahoj!(w nawiazaniu do wodospadow splywajacych po podworku...)





                                          • Gość: wta Re: moje wakacje@ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 16:21
                                            Ho...no szkoda, ale dzis ni jak nie moge. Moje mieskznie przypomina
                                            pobojowisko, pralka zepsula sie po raz 100tny (nowa), w poniedzialek kolejny
                                            egzamin - hołłoł jakis! Siedze w zlotyk klosku i...przewracam karkowke (tak
                                            tomku, ala von teuss tzn. z niemytej kratki), dzisiaj pewnie bedzie powrot na
                                            stolicy lono w celu sprzataczym. Ale, ale...Betka do mnie dzwonila, we wtorek
                                            [ponoc do hybryd mamy isc. Ja tam sie nie wybieram na zbyt dlugo, max.2-3
                                            godziny (atmosfera agresywnego tarla w rytm disco - zdecydowanie nie preferuje)
                                            to moze sie wybierzesz z nami?

                                            Niusy z Norwegii rodem - mroza krew w zylach! Jak tak dalej pojdzie to sie
                                            okaze ze ja tez jestem gejem;) A to juz by byla zgroza!
    • anton.aus.tirol IDOL 30.06.02, 23:56
      I CO?MOWILEM.ALA IDOLEM!

      to na tyle wiecej nie wiem....

      paps...

      p.s.to wy prowadizcie zywe zycie towarzyskie!czy w pracy czy na osiedlu!
      • Gość: qcuno Re: IDOL IP: *.tom.pl 01.07.02, 11:34
        poniedzialek-buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.....................
        no i dobrze ze alicja wygrala,a nie ten wloso-zamiatacz parkietowy...
        ale ten final byl bardzo dziwny,taki nie-finalowy,odwalony po polsatowsku...
        a ogladales ogloszenie wynikow??byla tam ta panna od basi ze szkoly-taka krowa
        stala na prawo i pchala sie do przodu...
        tomku,znawco muzyki wszelkiej masci:kto spiewa taka piosenke-'you gotta find
        someone new;I really hope you do...bla bla bla...' ???
        pozdrawiam hiperrobociarsko!:)
        • Gość: anton! Re: IDOL IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.07.02, 12:01
          heather nova i jakis facet....takie tam jeki....

          t.
          p.s.sezon ogórkowy nadal trwa!
          • Gość: twa Re: IDOL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 12:52
            Mnie najbardziej rozbawil komntarz Pani Ratlerek "40% czyli prawie polowa". Hm!
            Tomku, ze spytam - a co ty robisz w wakacje, jezeli nie rozrywasz sie ani
            towarzysko ani hiperrobociarsko?
            Elizo, nucicie tam sobie takie swojskie kawalki w kancelarii? Wow, mecenas
            stuka w kubek do kawy a sekretarki robia chórki?
            • Gość: qcuno Re: IDOL IP: *.tom.pl 01.07.02, 16:27
              nie aniu,tudziez twa wta rtv agd itd.itp. sekretarka jest jedna i rozczaruje
              ciebie,ja nia nie jestem...
              a radio owszem,gra sobie,czemu nie??tylko te przerazajace niusy..........
              ale w tej piosence,tomku ja nie slysze zadnej kobiety?!ale moze i jest...
              sezon ogorkowy...?jakby nie odczuwam...
              • Gość: anton! IDOL IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.07.02, 17:55
                aniu mnie tez zachwycila znajmosoc matematyki tej Pani!

                co ja robie?ogorkuje!np dzis ogldalem z eweline stare zdjeica, kartki z ferii
                zimowych przeslane np przez eliza i basie "meczącą tę pierwsza sinusami"...albo
                kartki z wakacji, w przewazajacej czesci z teneryfy...wiec ja czytam sobie,
                ogladam sobie...czasami zrobie cos z prac domowych!a co mam robic?

                tak tam spiewa kobieta....a i jeszcze motyw-prezent 100 najwybitniejszych ludzi
                w historii ze mna jako 001 i dziwna spiaca mina!"afrotykizm" i cos o "wplywie
                ACI na zycie"....

                paps...
                • Gość: qcuno Re: IDOL IP: *.tom.pl 02.07.02, 09:45
                  o boze tak-bylo cos takiego!?to chyba wtedy jechalysmy godzine nieogrzewanym
                  7.... cos tam do twojej dziury...
                  oooo-przyjechala dostawa kawy,smietanki itd.-dobrze jest...!:)
                  cos w ogole nasz fojum wakacyjnie odzylo,a mialo,zdaje sie,zemrzec w
                  zapomnieniu...?
                  • Gość: wat Re: IDOL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 10:13
                    mialo! ale prosze - siciowe intynkta ogokowe - gora!
                    czy smietanka jest 12 czy 17? slyszalam, ze wlasnie po tym poznaje sie polityke
                    personalna firmy...
                    stare pocztowki. Ha! Do mnie zaskakujaca wiekszosc zaczyna sie od "przeszanowna
                    anno". cudownie przebrzmiale czasy licealnej egzltacji;) Tomku, a masz klaserek
                    jaki czy trzymasz w pudelku? slyszalam, ze po tym...hm...no nic nie slyszalam.
                    pozdrawiam ogorkowo
                    • Gość: anton! mlecZny bar.... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.07.02, 12:28
                      pudelko, kilka pudelek!!!

                      oj moje zycie towarzyskie wczoraj odzylo!poniedziałkowy clubbing!slyszeliscie
                      kiedys o czym tak absurdalnym??szukalismy ajkiegos disco, ale chyba nawet quo
                      vadis bylo zamkniete, hlip....wiec trafilismy na wielka lososiowa kanape w
                      organzie!tu bylo najlepiej...M zamowil owoce zapiekane w koglu moglu...pozniej
                      pojechalismy z E i M do galerii off - bylo zbyt off...ciemno jak w bunkrze,
                      mialy byc lekcje tango na co oni sie napalili...ale okazalo sie ze po porstu w
                      korytarzu stoi "jamnik" i leci z niego muza...rozne latino...marnie tam choc
                      schody do toalety wylozone pluszem byly cool!jedyny pozytywny akcent...wieczro
                      mial sie skonczyc w magnesie al zni udalo sie i ostatnim przystankiem byla soma!
                      a jakze bylo pusto jak na dworcu w pcimiu dolnym(tam nei ma dworca!)...bylo
                      moze ze 20 osob...a na wielkim telebimie lecial model flat- nuda!i jeszze
                      zaczelu sie rozmowy o zyciu....tego bylo za wiele wiec pojechalismy na wiec,
                      kazdy do swojego domu!

                      sezon ogorkowy w pelni.skonczylem"byl sobie chlopiec", zwane odpowiedzia na
                      bridget jones, co jest marnym chwytem marketingowym, w sumie kazda angielska
                      ksiazke wpsolczesna tak reklamuja w polsce.ale polecam!teraz zabieram sie za
                      cos z klasyki - tylko msuze najpierw to znalezc...macie moze "heroine"???

                      paps....
                      • Gość: qcuno Re: mlecZny bar.... IP: *.tom.pl 02.07.02, 14:04

                        eeeeehm...no ja rozumiem sentyment do absolwentow ulanowych,a tym bardziej z
                        genialnej kasinej klasy,ale pan tomasz p. to chyba jeszcze sredni klasyk...?
                        [tak poza tym nostra mamma italiana zjechala te ksiazeczke...;]
                        oj oj,'byl sobie chlopiec'...czy to jest dzielo pana parsonssa,czy cos takiego-
                        meskiego klonu helen fielding??jesli tak,to ja dostalam kiedys w empiku 1'
                        rozdzial tej ksiazki i doczytac nie moglam...cos tam o hongkongu bla bla bla,tak?
                        strasznie irytujace.
                        polecam 'instrukcje zycia' niejakiego pereca-jakies 1000 stron matematycznej
                        precyzji-w sam raz na dluuuuuugie wakacje...;)
                        no i stypendia tylko dla dziennych!slusznie...(przeciez dostaja zwolnienia z
                        czesnego,cholera jasna!)
                        a ewelina to nie miala pilnowac bachorow francuskich??
                        a miejskie kwiatki w ustce beda malowane ultrafioletowa farba-suuuuuuupej:)




                        • Gość: avt Re: mlecZny bar.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 15:22
                          Ho! Heroinista ulanem? Prosze, prosze, ja tylko wiedzialam o Macieju Nowaku,
                          mojej gastronomicznej wyroczni...
                          Galeria off...Ja bym ja nazwala galeria fuu. Bedac tam ostatnio mialam unikalna
                          mozliwosc wachania 40 zezutych butow i tyluz stop...Alternatywna, zdredowana
                          mlodziez, znaczy ludzie zdecydowanie od nas mlodsi, postanowila ruszyc w tan
                          boso...A to bylo tylko Jamaica Night czy jakos. Zdecydowanie preferuje Organze.
                          Tomku, jak chcesz cos wakacyjnego to polecam PInchona. B. postmodernistyczna
                          spiskowa teoria dziejow ze wskazaniem na Demona Instytucji Publicznych. "46
                          idzie pod mlotek", tak to sie chyba nazywa.

                          Aaaa...wiecie co dzisiaj uslyszalam od mojego ulubionego z doktorow, kiedy
                          poraz kolejny indagowalam go na okolicznosc mojej nieodgadnionej dwoi? "Praca
                          dobra(!), nie mam zastrzezen merytorycznych, ale taka lapidarna...I ten styl,
                          ten styl. Dwoja." Buhaha! Nie, no moi drodzy, to chyba koniec mojej wielkiej
                          kariery literackiej.

                          POzdrowienia od Bety (i Alfy)
                          • Gość: qcuno Re: mlecZny bar.... IP: *.tom.pl 02.07.02, 15:43
                            to ja z kolei nie wiedzialam o koledze macieju...!kolejna blogoslawiona korzysc
                            ze sforumowywania sie:info info i jeszcze raz info:)
                            a heroinista,jak najbardziej z cudownej klasy kasi-jak lukasz b.,obiecujacy
                            rezyser i kilkunastu doktorow/doktorantow-jak stwierdzila sama mamma classa
                            extraordinaria...!
                            aaaniu,a jak tam idzie ze slowianszczyzna??
                            • Gość: eeg Re: mlecZny bar.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 16:26
                              A, idzie, moja zlota, idzie jak po maseleczku w te piekna pogode;). Serio -
                              szczerze bylam zachwycona brakiem problemow. Dostalam dzis zaswiadczenie ze
                              jestem pilna studentka (dzien 1000 niespodzianek!), wystarczy tylko podrzucic
                              papierek za audimax i basta. Cherie, a twoje podboje Wydzialow Wszelkich? He?

                              Mysle, mysle o kim z ulan rodem by ci szepnac? bo mann to juz chyba
                              przebrzmiale?
                            • Gość: giorgio Re: mlecZny bar.... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.07.02, 16:28
                              oj cuno jestes straszna!tu nie ma nic o hongkongu...a parsonsa tez
                              czytalem.oki.jesli wszystkie nowe ksiazki angoielskie uwazasz za klony bridget
                              no to wspolczuje....

                              oj wasze propozycje mnie jakos nie zaciekawily, a mammy kasi ja na szczzescie
                              sluchac juz nie musze!w koncu!i jzadna z neij wyrocznia!niech sie lepiej porem
                              zajmie.

                              pewnie cie to i tak nei interesuje ale E nie jedzie pilnowac dzieci...

                              oj galerria off to dla moich wydzialowych rozciagnietych swetrow...
                              • Gość: qcuno POPATRZ NA TE MATCZYNA TWARZ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 19:37
                                nie,naprawde nie musisz wspolczuc,zasadniczo nic mi nie dolega,a wrecz
                                odwrotnie-pod koniec dnia(roboczego) dorwalam sie do orzeszkow (niesolonych!)
                                zreszta z office depot,czy to nie dziwne?hmmm...duzo witamin,czy czegos tam,ale
                                na pewno jest tam cos dobrego,bo tyle mam energii!w kazdym badz razie lepsze
                                to,bez kwestii,niz ogorki,w ktorych niektorzy tu,zdaje sie,gustuja...
                                a rzeczywiscie-nawet z ciekawosci wygrzebalam ten rozdzialik ksiazeczki pana p.-
                                to jakas nowa pozycja o heroicznym tytule-'za moje dziecko',a zaczyna sie
                                bardzo obiecujaco-'trzeba jesc zimna owsianke'...a na okladce czerwone futrzane
                                klapeczki,czyzby tytul byl prowokacja...?
                                i w ogole im blizej konca dnia,tym coraz bardziej fantastyczny sie on robi-w
                                skrzynce znalazlam pokrzepiajaca,phi to malo powiedziane!,ulotke z maryjka i
                                napisem-'POPATRZ NA TE MATCZYNA TWARZ!'...a dalej:'te oczy juz cie znaja...tak
                                jak oczy matki sa one pelne zrozumienia...poznasz PRAWDZIWE przyczny obecnego
                                kryzysu rodziny i DEGRADACJI moralnej spoleczenstwa...a zatem jesli obawiasz
                                sie,ze utoniesz w ruchomych piaskach ludzkiej ulomnosci,zwroc sie do maryi...'
                                a wszystko za jedyne 120 zlotych!i ty mozesz byc zbawiony!hmm,to moze sily
                                wyzsze doniosa tez moj indeks do dziekanatu,hm??
                                • Gość: awt Re: POPATRZ NA TE MATCZYNA TWARZ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 19:47
                                  Rajjjjjjusa, zbawienie za 120 zlotych?????? Koszmar! Brzmi dosyc
                                  przygnebiajaco. Ale - z drugiej strony: tylko 10 biletow do kina, dwa
                                  podkoszulki, spodnie z przeceny, 12 kaw w kofi, trzy miesieczne...Elizo, masz
                                  jeszcze te ulotki?
                                  • Gość: giorgio Re: POPATRZ NA TE MATCZYNA TWARZ! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.07.02, 20:28
                                    ja tez chce ulotke!moze mi sie na wydzial przyda?ciekawe jak ma sie owa ulotka
                                    do wypadku na wegrzech?hm?

                                    a ja czytalem parssonsa z tymi buciuorami na okladce...!

                                    mann nie ale blisko!

                                    paps.
                                    • Gość: qcuno Re: POPATRZ NA TE MATCZYNA TWARZ! IP: *.tom.pl 03.07.02, 12:07


                                      > ja tez chce ulotke!moze mi sie na wydzial przyda?ciekawe jak ma sie owa ulotka
                                      > do wypadku na wegrzech?hm?
                                      TY MNIE SIE PYTASZ??O ILE JA SIE ORIENTUJE TO JEST TAKA TEZA,ZE KTOS TAM MA BYC
                                      SPRAWIEDLIWY,ALE NIE WYPOWIADAM SIE,BO MNIE JESZCZE CO NIEKTORZY SPALA MNIE NA
                                      STOSIE,TUDZIEZ DOSTANE ZAKAZ PRZECHODZENIA PRZEZ DZIAL KSIAZEK WYZNANIOWYCH W BUW-
                                      IE...;)

                                      >
                                      > a ja czytalem parssonsa z tymi buciuorami na okladce...!
                                      >
                                      > mann nie ale blisko!
                                      >
                                      HO HO HO...!

                                      CO DO ULOTKI-NO NIEZDEDY WYLADOWALA W SMIETNIKU(SKANDAL!),ALE I TAK BYLIBYSCIE NA
                                      LISCIE REZERWOWEJ DO JEJ POSIADANIA,BO WCZESNIEJ ZGLOSILA SIE BASIA-BEZCENNY OKAZ
                                      DO JEJ KOLEKCJI DEWOCJONALIOW...
                                      ALE WIECIE-SPRAWDZE,BO MOZE GDZIES SIE JESZCZE WALAJA PO KLATCE...:)

                                      • Gość: von Tja! Re: POPATRZ NA TE MATCZYNA TWARZ! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.07.02, 14:46
                                        a co z "auto da fe"?o czym to jest?

                                        ty nie pracujesz?mozna tak w czasie pracy surfowac?

                                        dzis pojechalem na wydzial i co?oczywiscie guru nie bylo..za to byl w tv
                                        wczoraj...na karovej nudy.historie zdawalo ponad 1000 osob.a szuba mial na
                                        prawo 101 pnkt!najlepszy wynik ze znajmoych chyba.....

                                        paps
                                        • Gość: ho-ho Re: POPATRZ NA TE MATCZYNA TWARZ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 15:34
                                          Szuba? na prawo? Wywalili go i jeszcze raz zdawal? Imponujace!
                                          Auto da fe - nie, nie, nie! To jakis koszmar jest, starczy ze rzekne iz to
                                          ulubiona ksiazka janka i kariny. Blagam tomku, nawet nie dotykaj.
                                          Elizo - faktycznie, glupio z tym kątem wyszlo. Nastepne pokieruje w dobra
                                          strone. Moja spolka ma metr piecdzeiesiat trzy i na imie gosia, mysle ze bedzie
                                          niezle...
                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: qcuno Re: POPATRZ NA TE MATCZYNA TWARZ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 19:45
                                            ale nie biczyk?nota bene wlasnie odwiedzila wa-we i szykuje sie na podboj stepow
                                            mongolskich,17 bodajze...aa i poleca golabki w lisciach winogron...pedze do villa
                                            moldova!!
                                            szubrawca byl/jest na wieczorowych,no nie wiem jak jest w tym roku,ale w zeszlym
                                            ze 101 punktami wiele by nie zdzialal,by nie rzec ze nic...czy dobrze
                                            slyszalam,ze hania z. dostala 80...?
                                            haaa aniu to samo pomyslalam slyszac haslo 'auto da fe'+jeszcze tekst
                                            zawislak,ze 'janek ja meczyl' i musiala to przeczytac jeszcze raz w
                                            niedziele'...!!
                                            oj,tak dzisiaj mialam veramente duzo luuuuzow,i co wiecej jutro zapowiada sie to
                                            samo,a wiec nie narzekam...:)) moze macie namiary na jakies fajne strony,bo
                                            te 'moje' juz mi sie nudza...
                                            aaa,pod koniec tylko sie troche meczylam,a konkretnie meczylysmy-akcja TONER-a
                                            konkretnie wymiana tego urzadzenia w xero-instrukcja po niemiecku,tajemnicze
                                            czarne guziczki,no i nie bylo juz zadnego faceta!ale sie udalo,cari
                                            miei,feministyczny sukces kolektywny...!no i jestem bogatsza o kolejne
                                            doswiadczenia:))



                                            • Gość: ordynat. zlota setka! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.07.02, 20:12
                                              oj ale o czym jest auto da fe???na wkacacje zostawilem sobie takie wlasnie
                                              smaczki...

                                              oj z niusow towarzyskich obcialem sobie nozyczkami wlosy ;-)a wczorajsza wizyta
                                              w somie byla srednia - piwo malinowe - tamtejsza nowosc!ludzi juz tak normalnie.

                                              oj blondynki wymieniajace toner, juz widze te scene!blagam!

                                              anno a co u ciebie?gdzie w koncu zdawalas?jaki skutek?

                                              paps.
                                              • Gość: qcuno Re: zlota setka! IP: *.tom.pl 04.07.02, 15:13


                                                > oj blondynki wymieniajace toner, juz widze te scene!blagam!

                                                BLONDYNKI,BRUNETKI...SUKCES WSPOLNY:) A DZISIAJ PRZYSZEDL PAN Z SERWISU I
                                                BAAARDZO SIE ZDZIWIL,ZE SAME TO WYMIENILYSMY...!
                                                JAK JUZ JESTESMY W LEKKO MIZOGINISTYCZNYCH KLIMATACH:WIDZIELISCIE TE NAKLEJKI ZTM-
                                                U W AUTOBUSACH TUDZIEZ WYBORCZEJ??O RAJUUUUSA...!(MUSIALAM TU ANIU,Z WRAZENIA
                                                POSLUZYC SIE TUA VERBA,WYBACZ...)
                                                >
                                                > anno a co u ciebie?gdzie w koncu zdawalas?jaki skutek?

                                                CZY MI SIE WYDAJE,CZY TO WSZYSTKO JUZ ZOSTALO NAPISANE...

                                                • Gość: grafinT. Re: zlota setka! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 15:43
                                                  Brawo! Gratuluje sukcesow! W dobrm tonie tak sobie radzic, i to nawet z
                                                  niemiecka instrukcja! Fajnych stron...moze poczytasz inne watki na forum;)? A
                                                  ta pani z naklejek - w okularkach, zeby inteligentniej, nie, no mi do gender-
                                                  paranoi ala jeziera daleko, ale krew mi sie scina jak widze co oni
                                                  sprodukowali...Oni, nie one.

                                                  Tomku - ja dociagnelam tylko do jakiejs 200 strony (a to ma chyba ze dwa razy
                                                  wiecej). generalnie, o ile pamietam, canetti tam odstawia szoł pt. zgorzknienie
                                                  ludzkie - czymze ono jest? a wiedza (ze wskazaniem na motywy faustowskie) daje
                                                  ona-li szczescie? itp,itp, w zupelnie nie podchodzacym sosiku
                                                  pseudointelekyualizmu. Przypominam sobie, ze bylo cos o geniuszu chinczykow
                                                  (vide-bialkowski). Ja ci polecam takie przasne lektury typu: "podroz do rzymu"
                                                  moravii. z pieprzykiem.

                                                  Coz - powiem raz jeszcze: no zdalam, z pomoca Elizy, na filologie slowianska.
                                                  Zdawalam tez na anglistyke, ale persepektywa linczu za burczenie w brzuchu
                                                  zmusila mnie do wyjscia grubo przed czasem, wiec mocno watpie. Pozdrawiam was
                                                  mocno, jutro jade tam gdzie alberto-literat i nie wracam dlugo – ufam, ze
                                                  poradzidzie sobie beze mnie. Pa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka