IP: 195.116.22.* 16.11.04, 15:21
- Kraków ul. Obozowa 47 m2 1 1 180 000 zł 05 XI 2004
- Kraków ul. Obozowa 75 m2 3 3 248 000 zł 28 X 2004
- Kraków ul. Obozowa 114 m2 - - 450 000 zł 22 X 2004
- Kraków ul. Obozowa 43 m2 1 - 165 000 zł 19 X 2004
- Kraków ul. Obozowa 45 m2 1 1 160 000 zł 07 X 2004
- Kraków ul. Obozowa 45 m2 1 1 160 000 zł 03 X 2004
- Kraków ul. Obozowa 45 m2 1 1 160 000 zł 27 IX 2004
- Kraków ul. Obozowa 47 m2 1 1 180 000 zł 27 IX 2004
- Kraków ul. Obozowa 115 m2 3 3 450 000 zł 26 IX 2004
- Kraków ul. Obozowa 47 m2 1 1 185 000 zł 20 IX 2004
Obserwuj wątek
      • tiresias Re: atest 17.11.04, 10:09

        leon zaciągnął mariolę do banku i razem zaciagnęli masakryczny kredyt
        hipoteczny na zakup n.w. nieruchomości.

        Kraków ul. Obozowa 47 m2 1 1 185 000 zł 20 IX 2004

        adres prestiżowy a w dodatku blisko emuli. skończymy spłacac w 2028, juz
        niedługo, uspokajał leon rozdygotannną połowicę. gotowała krupnik soląc
        własnymi łzami. a zima nadciągała.
        --
          • tiresias Re: atest 17.11.04, 10:32
            przepraszam, to nie tiresias
            jestem narzeczoną tiresiasa. znalazłam jego notes z loginami, przeczytałam
            kilka poprzednich wpisów i dośc łatwo mogę imitować jego styl.
            jednak kiedy poznałam juz prawde, to zastanawiam się, czy powinnam nadal być z
            tym okropnym człowiekiem - ten biedny umysł jest po prostu chory.
            jeżeli mam z nim byc to chyba tylko dlatego, że jest przystojny zabójczo ...
            ale czy to warto? czy mamy szansę? jak długo to potrwa? czemu euro tak leci na
            pysk? czy czosnek rzeczywiście działa bakteriobójczo ale jednoczesnie obciąża
            wątrobę?
            trawestując biedaka kończę melancholijnie: tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi.
            • pierans Re: atest 17.11.04, 10:41
              Kiedy czytasz E. Wallace'a
              o sekretach w Scotland Yard,
              o tych duchach, safesach,
              trupach w chlebie, szmuglu kart,
              gdy napotkasz opis przykry -
              włosy dęba, ciurkiem pot,
              bo wciąż nie wiesz, kto to wykrył,
              że ten kot to nie jest kot -


              wtedy... nogi. Wymocz nogi.
              Chlup, chlup, chlup - i nie ma trwogi.

              Kiedy rozpacz cię ogarnie
              przy obiedzie z pięciu łez,
              kiedy włazisz na latarnię,
              myśląc, że tam lepiej jest,
              gdy nie możesz siedzieć w kinie
              przy dziewczynie w wianku z róż,
              wtedy weź w szarej godzinie
              choć tę słodycz sobie stwórz:


              wymocz nogi, własne nogi,
              mój ubogi bracie drogi.

              Gdy przypadkiem na wojence
              utną tobie nogi dwie,
              wtedy możesz moczyć ręce -
              czemu nie? dlaczego nie?
              Ja rozumiem, że to mało:
              same ręce, chères mesdames.
              Mnie to też zdenerwowało,
              lecz na nerwy sposób mam:


              Moczmy nogi! Moczmy nogi!
              Polsko moja, moczmy nogi
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka