oxycort
03.09.02, 10:00
Ot, dostałem własnie, więc czem prędzej dzielę się.
Idzie Gepard przez dzungle i slyszy wolanie:
- Na pomoc, help!
Patrzy, a tu Slon wpadl do rozpadliny i nie moze wyjsc.
- Pomoz mi wyjsc! - krzyczy slon
- No dobra - Gepard podaje mu lape i ciagnie. Ale Slon jest za ciezki.
- Sluchaj, skocze po mojego kumpla Jaguara to razem cie wyciagniemy. No i
polazl.
Przyszedl Gepard z Jaguarem i wyciagneli Slonia. Minal tydzien. Idzie Slon
przez dzungle i slyszy wolanie o pomoc. Patrzy, a tu Gepard wpadl do
rozpadliny.
- Pomoz mi, Sloniu!...
- No jasne, moj przyjacielu! Podam ci mojego czlonka, zlapiesz sie go i cie
wyciagne, OK?
Slon podal czlonka Gepardowi.Ten zlapal sie i wyszedl z dziury.
MORAL:
Jak masz duzego czlonka to niepotrzebny ci Jaguar.