emusia
02.04.03, 15:10
dziś mam. a na niemieckim była sciekła jak osa nie przymierzając. więc, zeby
się rozładować rzuciłam długopisem. nie pomogło. zrzuciłam więc plecak z
ławki. też nie pomogło. to wstałąm i przewroicłam ławkę. wyladowałam u
dyrektorki. dalej mi nie ulzyło. ze szkoły biegłam dzikim galopem w nadziei,z
en się rozładuję. nie pomogło. teraz gdy to pisze wale z całej siły w
klawiaturę i dalej minie niej lżej. trzaskałam już dzwiami i rzuiłam
szklanką. nie rozbiła sie co mnie jeszcze bardziej wkurzyło. prubowąłam
przetargac książkę telefoniczna na pół. nie udało mi się, więc jescze nie
bardziej się wsciekłam. ja już naprawdę nie wiem co zrobić.