Dodaj do ulubionych

Stołówkowe refleksje

18.07.03, 19:07
Dlaczego widelec ma zawsze nie więcej niż cztery zęby, a jeśi przypadkiem ma
trzy, to nikt prócz mnie nie chce takim jadać?
Albo taka łyżka... Czemu wypukła jest wyłacznie w jedną stronę?
A te ceraty... Dlaczego czuć je zwykle onucami? Czy oni po zamknięciu lokalu
tańczą na tych stołach, czy co?
Czy, kiedykolwiek natrafię na lokal w którym znajdę inne solniczki niż te
oklepane grawitacyjne, których tak serdecznie nie znoszę?
Z jakiego powodu nie dają łyżki do kompotu? Nie każdy dysponuje przecież
długimi i smukłymi palcami przecież... A zostawiać pulpę po śliwce, albo
jabłuszku co przycupnęła przy dnie garnuszka, żal przecież...
I kto wymyślił tę durną nazwę dla wyKAŁaczki?
~~
ox
Obserwuj wątek
    • tato1966 Re: Stołówkowe refleksje 18.07.03, 19:36
      Dlaczego noże są tępe? (dla naszego bezpieczeństwa?)
      Dlaczego - gdy z uporem czyścimy serwetką sztućce - pani na chwile znika nam z
      widomu z naszą pomidorową z ryżem, a przy podawaniu nam tejże jadowicie się
      uśmiecha?
      • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 18.07.03, 19:54
        Yhy, a zawsze ilekroć napedzany ludzką przecież ciekawością, próbuję przez
        okienko do wydawania posiłków wychynąć dalej niźli do połowy, obrywam ścierą
        bez łep od kuchennej. Dlaczego tak jest?
        ~~
        ox
        • aniela Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 09:55
          aha i dlaczego kwiatki w wazonikach nigdy nie wiedną a pod szybką na stoliku
          jest karteczka: "prosimy konsumowac wylacznie posilki z bufetu", kiedy te z
          bufetu sie do konsumpcji wlasnie nei nadaja. a ta reklama ich nei podzwiga
          wcale.wcale.
          • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 11:29
            Yhy i kefir nigdy już i nigdzie nie smakował jak tam... Dlaczego?
            Albo dlaczego żadne inne zakłady nie specjalizują się już w daniach typu
            makaron świderki z serem i z cukrem?
            ~~
            ox
            • aniela Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 11:56
              a jajko w szklance to jajko w szklance, zadne tam po wiedeńsku
              • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 12:02
                I dlaczego w żadnym innym miejscu, zza brzęczącej chłodniczej lady nie łypie do
                mnie porozumiewawczo zielonym okiem żółtka, znajomy śledzik po japońsku ze
                stałej ekspozycji?
                ~~
                ox
                • misiania Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 12:06
                  znaczy, coś mię w życiu ominęło chyba, konstatuję ze smutkiem...
                  • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 12:12
                    Yhyhy, na Ciebie Misiu hasło "śledzik" działa jak zaklęcie przyzywające.
                    Dlaczego? :-D
                    ~~
                    ox
                    • misiania Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 12:14
                      kiedyś byłam rybą może?
                      • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 12:19
                        Aaa, tego nie wiem przecież. Z resztą nie pytaj, ja mam łuski na oczach.
                        ~~
                        ox
                      • brezly Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 12:22
                        Eeeeh, mlodosc, mlodosc...
                        A kaucje za kubeczek porecelitowy i wyszczerbiony w
                        wysokosci 20-krotnosci ceny herbaty i kaucje za noz do
                        bulki w wyskosci 50-krotnosci ceny bulki na dworcu Krakow
                        Glowny - to ktos pamieta?
                        Dbajta o stolowki i je kochajcie z ich ceratami i
                        zapachem kotla i one kiedys zostana przejete przez PT
                        Firmy Kateringowe i beda male rewolucje. Jak ta w
                        instytucji znanej kiedys jako OU (obecnie SDU) kiedy to
                        firma kateringowa po przejeciu biznesu zamknela wszystkie
                        krany z pitna woda (free) i ustawila dystrybutory z Coca
                        Cola i Bonaqua.
                        Ide na obiad, znaczy.
                        • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 13:01
                          Albo gdy w plenerze głód zmorzy - te rodzime, mobilne stoiska do sprzedaży hot-
                          dogów (te jeszcze sprzed ery hot-doga własciwie) Gdzież one?
                          Owe bodaj jedyne wówczas przybytki ulicznej gastronomii (nie licząc aparatury
                          do cukrowej waty), gdzie za szybką z pleksiglasu i na oczach konsumenta, za
                          złoty pięćdziesiąt odbywał się mroczny, acz ekscytujący spektakl: za pomocą
                          zmyślnej, nierdzewnej instalacji (charakterystyczny, postawiony na sztorc
                          szpikulec), obsługujący spowity kłębami pary deflorował bułę, nadziewał ją
                          sflaczałą, fioletową i dygocącą parówą, wstrzykiwał musztardę, po czym wręczał
                          z dyskretnym rumieńcem nadobnym damom spacerującym po skwerkach, tudzież
                          dorastającej dziatwie...
                          ~~
                          ox
                          • brezly Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 13:39
                            A przyczepy z zapiekankami?
                            A saturatory?
                            To se ne vrati...
                            • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 14:46
                              Yhy, z tym, że ja poważam tylko te przyczepy, gdzie nie wydziela się keczupu,
                              tylko udostępnia się całe wymiona pełne keczupu/musztardy mocowane do powały na
                              spręzynie. Tudzież słoik z ostrą papryką, koniecznie z dziurawioną gwoździem
                              nakrętką niezbedny jest.
                              ~~
                              ox
                              • brezly Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 15:10
                                Slusznie prawicie, kumie. A zgodzicie sie ze zapiekanki
                                odgrzewane w mikroweli to jak jesc rybe lyzka - brak
                                klasy znamionuje, amerykanizacja paskudna taka.

                                A jeszcze te jadlospisy: czarna tablica z prowadnicami na
                                literki.

                                'Kto zamawial ruskie?!'
                                'Nikt, same przyszly!'.
                                • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 15:16
                                  Ototo! Centralnie usytuowana literkowo-mozaikowa tablica z cennikiem, gramaturą
                                  i żelaznym menu - nieodmiennym niczym kamienne tablice Mojżeszowe... (wzdech)
                                  ~~
                                  ox
                                  • brezly Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 15:24
                                    To teraz jeszcze smazalnie w miejscowosciach wypoczynku
                                    masowego by omowic. Ilez to czaru miec w sobie kawalek
                                    sloniny zesmazonej na patyku z cebula miec moze, znany
                                    jako szaszlyk.
                                    • oxycort Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 15:35
                                      yhy, zwłaszcza jak słonina, rybą od frytury przeszła, bo przed kwilą dosłownie
                                      dwie autokarowe wycieczki zamówiły se smażoną fladrę z zamrażarki.
                                      ~~
                                      ox
                                      • brezly Re: Stołówkowe refleksje 21.07.03, 15:45
                                        Za to zamrazarka prosto z kutra.
                                        • tato1966 Re: Stołówkowe refleksje 22.07.03, 08:11
                                          ...pełna świezych norweskich fiordów...
                                  • pierans Re: Stołówkowe refleksje 22.07.03, 10:35
                                    albo meni na papierze przebitkowym na maszynie 1 palcem wystukane (np. barszcz
                                    czysty zabielany komunikatem u dolu: za napar kawy odpowiada ....... tu imie i
                                    nazwisko dyzurujacego
                                    • pierans Re: Stołówkowe refleksje 22.07.03, 10:36
                                      albo meni na papierze przebitkowym na maszynie 1 palcem wystukane (np. barszcz
                                      czysty zabielany) z
                                      komunikatem u dolu: za napar kawy odpowiada ....... tu imie i
                                      nazwisko dyzurujacego

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka