oxycort
18.07.03, 19:07
Dlaczego widelec ma zawsze nie więcej niż cztery zęby, a jeśi przypadkiem ma
trzy, to nikt prócz mnie nie chce takim jadać?
Albo taka łyżka... Czemu wypukła jest wyłacznie w jedną stronę?
A te ceraty... Dlaczego czuć je zwykle onucami? Czy oni po zamknięciu lokalu
tańczą na tych stołach, czy co?
Czy, kiedykolwiek natrafię na lokal w którym znajdę inne solniczki niż te
oklepane grawitacyjne, których tak serdecznie nie znoszę?
Z jakiego powodu nie dają łyżki do kompotu? Nie każdy dysponuje przecież
długimi i smukłymi palcami przecież... A zostawiać pulpę po śliwce, albo
jabłuszku co przycupnęła przy dnie garnuszka, żal przecież...
I kto wymyślił tę durną nazwę dla wyKAŁaczki?
~~
ox