oxycort
23.01.02, 14:39
Nie wiem czy wiecie, ale tego roku wiosna przyszła nie pieszo jak zwykle, a
pomykała na rowerze.
Widziałem ją na wiadukcie na Bronowickiej dzisiaj koło 14.
Z daleka co prawda widziałem, ale poznałem ją po krótkich spodenkach. Miała
też czapkę kaszkietówkę.
Tak między nami mówiąc - to wiosna wcale nie jest kobietą. Wiosna to facet
(rower miał ramę).
No chyba, że zważywszy na porę - wyjątkowo się tajniaczy. No i z tego pośpiechu
chyba nie wydepilowała nawet nóg.
W każdym bądź razie bądźcie czujni.