indris
14.09.09, 14:38
17 września 1939 Armia Czerwona "wkroczyła" na tereny Rzeczypospolitej.
DZISIAJ nazywamy to agresją, ale WTEDY nawet Rydz-Śmigły używał zwrotu
"Sowieci wkroczyli". Tym bardziej władze ZSRR unikały starannie słów "wojna",
czy nawet "inwazja".
A 20 marca 2003 oddziały Wojska Polskiego wzięły udział w... no właśnie w czym
? Prezydent Kwaśniewski mówił o "akcji mającej na celu wymuszenie realizacji
przez Irak rezolucji Rady Bezpieczeństwa...". Słowa "wojna" władze RP unikały
równie starannie jak ongiś władze ZSRR, bo to pachniałoby Trybunałem
Stanu."Opozycja" też. Janusz Onyszkiewicz z imponującą skądinąd bezczelnością,
"tłumaczył" ekipę Kwasa-Millera, że "prowadziła wojnę bez nazwania jej wojną".
Ci co oczekują of Rosji przeprosin za 17 września, niech pomyślą, że kiedyś
ktoś będzie oczekiwał od Polski przeprosin za 20 marca...