haen2010
07.10.10, 06:42
Wyraźnie widać jak się będzie meblowała scena polityczna AD 2011. Rozpadający się PiS zastąpi chadecja polska pod znakami platformy. Dewot Gowin na czele komisji konstytucyjnej to najdobitniejszy objaw tego trendu. Będą bronić kościoła katolickiego jak Kordecki Częstochowy i brutalnie narzucać swój światopogląd liberalnej i wolnomyślicielskiej części społeczeństwa.
O głosy tych ostatnich rozpocznie się wojna pomiędzy postkomuchami Napieralskiego i Nowoczesną Polską Palikota. Większe szanse ma Palikot nieobciążony przeszłością. Warto pamiętać, że w Polsce ludzie często szukali tych, którzy jeszcze nie rządzili i nie splamili się łajdactwem i nieudolnością.
PSL w tej zawierusze prawdopodobnie przepadnie, niewielu już ma ochotę popierać ten klan od mniejszych i większych przekrętów w businessie przetwórstwa żywności i nie tylko. Często kosztem producentów rolnych. Mają ich już po prostu dość.
Ponieważ gospodarka idzie w górę, złotowka się trzyma mocno, to głównie ideologia zdefiniuje podziały przed wyborami AD2011. Badania pokazują, że oba obozy wyborcze, chadecki i liberalny, kościelny i laicki mają mniej więcej równe szanse. Zadecyduje zdolność przekonywania do swoich racji, czyli skuteczność bajeru dla ciemnego luda. Zadecyduje suma błędów popełnionych przez obie strony sporu o przyszłość i charakter państwa.
Mając na uwadze powyższe trudno snuć prognozy. Premierem przyszłego rządu może być zarówno Tusk, jak i Palikot. Kaczyński się kończy, Napieralski za głupi i niedojrzały.