Dodaj do ulubionych

Dlaczego Lepper?

26.05.04, 12:30
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040526/publicystyka/publicystyka_a_12.html

frgament:

"Gest rozpaczy

Wbrew pozorom elektorat Andrzeja Leppera nie darzy go bezgraniczną miłością i
zaufaniem. To nie jest przypadek Stanisława Tymińskiego. Nie ma tam fanatyzmu
ani rozbudzonych nadziei, że Lepper rzeczywiście coś zmieni, jak dojdzie do
władzy. Dla niektórych dojście Leppera do władzy wiąże się nawet z "pewnym
ryzykiem". Nie ma ekspertów, "nie wiemy, czy on sobie z tym poradzi". Często
porównuje się go do Lecha Wałęsy. "Wałęsa też na początku dobrze gadał". A
efekty były marne.

Wybór Leppera to w istocie mieszanina goryczy, chęci odegrania się i zemsty
na klasie politycznej, rzut ostatniej nadziei. "Nie wiem, czy będzie lepiej,
ale na pewno inaczej". Głosowanie na Leppera to oddanie głosu na siebie,
wołanie: "MY TU JESTEŚMY".

Popularność Andrzeja Leppera jest naturalną odpowiedzią części społeczeństwa
na powszechne złodziejstwo, kolesiostwo i korupcję, na arogancję i izolację
elit politycznych, na nieumiejętność i niechęć do słuchania, na chore,
zbiurokratyzowane i niesprawne państwo, które nie wypełnia swoich
podstawowych obowiązków."
Obserwuj wątek
    • indris Dlaczego Lepper? - pominięty motyw 26.05.04, 12:34
      Ja mam jeszcze jeden motyw do głosowania na Leppera: tylko on zapowiedział, że
      w 2 miesiące wycofa polskie wojska z Iraku. A że TEJ obietnicy dotrzyma, to
      akurat wierzę, bo to nie kosztuje nic, a nawet daje zyski.
      Inne motywy również podzielam.
      • Gość: Hans Re: Dlaczego Lepper? - zdarta płyta indrisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:49
        indris napisał:

        > Ja mam jeszcze jeden motyw do głosowania na Leppera: tylko on zapowiedział,
        że
        > w 2 miesiące wycofa polskie wojska z Iraku. A że TEJ obietnicy dotrzyma, to
        > akurat wierzę, bo to nie kosztuje nic, a nawet daje zyski.
        > Inne motywy również podzielam.

        Spluwaczko i podnóżku mulata: zmień płytę. Do kurwy nędzy, już wszyscy wiedzą,
        że kochasz swojego bożka, bo wierzysz w każde jego słowo. Ile jeszcze razy to
        powtórzysz, lancetniku, że "mulat wyprowadzi kochanych chłopców z Iraku",
        których niedawno nazywał najemnikami.

        Skoro tak kochasz tą lakierowaną małpę, to oświeć forumowiczów co twój bożek
        robił w Moskwie i czy jest aż takim imbecylem, że nie wiedział z kim się
        spotyka, jak on sam twierdzi?
        • indris Dlaczego Lepper? - niektórym trzeba powtarzać... 26.05.04, 14:05
          ...że popieranie kogoś nie oznacza miłości, ani tym bardziej "wiary w każde
          słowo". Churchill w swoim czasie popierał Stalina, a nikt nie twierdzi, że był
          jego wielbicielem.
          • Gość: Hans Re: Dlaczego Lepper? - niektórym trzeba powtarzać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 14:49
            indris napisał:

            > ...że popieranie kogoś nie oznacza miłości, ani tym bardziej "wiary w każde
            > słowo". Churchill w swoim czasie popierał Stalina, a nikt nie twierdzi, że
            > był jego wielbicielem.

            Jak na tym "popieraniu" Stalina wyszła Polska, każdy wie. Tak samo wyjdzie
            na "popieraniu" mulata.

            Może objaśnisz jednak jak rozumieć wybór kolegów moskiewskich przez mulata?
          • wpia Re: Dlaczego Lepper? - niektórym trzeba powtarzać 26.05.04, 15:59
            wcale nie Churchill tylko prezydent St. Zjedn. popierał Stalina, gdyż się bał
            zbliżających się wyborów.
            • indris No to przypomnienie historyczne 26.05.04, 16:46
              Churchill zaoferował poparcie dla ZSRR natychmiast po ataku Niemiec na ZSRR,
              czyli po 22.VI.1941. USA były jeszcze wtedy krajem neutralnym, bo do wojny
              weszły dopiero w GRUDNIU 1941.
              • Gość: Hans Re: No to przypomnienie historyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:55
                indris napisał:

                > Churchill zaoferował poparcie dla ZSRR natychmiast po ataku Niemiec na ZSRR,
                > czyli po 22.VI.1941. USA były jeszcze wtedy krajem neutralnym, bo do wojny
                > weszły dopiero w GRUDNIU 1941

                Co z tego Polska miała przez 45 lat? Mniej więcej to samo co z popierania
                mulata.
                • indris Re: No to przypomnienie historyczne 26.05.04, 19:23
                  Churchill był ANGLIKIEM. Działał więc w interesie Anglii a nie Polski. A
                  cytowałem przyład jego zachowania dla próby pokazania, że sojusz nie musi
                  oznaczać ślepego zachwytu.
                  • Gość: Hans Re: No to przypomnienie historyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 20:14
                    No to przywaliłeś jak kulą w płot. Mulat nie działa w interesie Polski.
                    Podobnie jak i Churchill. Działa głównie na korzyść Rosji. Udowadnia to na
                    codzień próbując osłabić Polskę i spółkując z pachołkami Moskwy.
      • Gość: PRIMAKOW Wycofać się z Iraku, ale bez pośpiechu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 14:34
        Wycofać się z Iraku, ale bez pośpiechu

        Jest pan specjalistą od Bliskiego Wschodu, świetnie zna pan Irakijczyków. Jak
        pan ocenia ostatnie propozycje prezydenta Busha, dotyczące przekazania władzy
        Irakijczykom?

        JEWGIENIJ PRIMAKOW: Błędem było to, iż nie przemyślano, jakie kroki należy
        podjąć w Iraku po zakończeniu działań wojennych. W rezultacie Amerykanów
        spotkało wiele niespodzianek. Dlatego polityka amerykańska zaczęła ewoluować.
        Najpierw prezydent Bush mówił, że ONZ jest w Iraku niepotrzebna, potem
        Amerykanie poparli trzy rezolucje, w których rola i znaczenie Narodów
        Zjednoczonych rosły. Teraz przygotowywana jest czwarta rezolucja i jest rzeczą
        jasną, że USA będą zabiegać o uzyskanie szerokiego międzynarodowego poparcia,
        aby wybrnąć z ciężkiej sytuacji. Będzie to bardzo trudne. Początkowo Biały Dom
        stawiał na iracką antysaddamowską emigrację i wierzył, że można będzie
        przekazać władzę jej czołowym przedstawicielom. Nic z tego nie wyszło.
        Emigracja jest skłócona, a poza tym nie ma rzeczywistego poparcia w kraju.
        Potem stawiano na prześladowanych przez Saddama szyitów, stanowiących około 60
        procent ludności Iraku. Jednak i z tego nic nie wyszło, bo zaczęło się
        powstanie as-Sadra. Co przy tym istotne, a czego nie chce się dostrzegać, to
        to, że obecny ruch oporu nie jest ruchem prosaddamowskim. Gdyby było inaczej,
        Amerykanom byłoby łatwiej. Mogliby liczyć na poparcie części krajów arabskich.
        Ale niczego takiego nie ma. Trwa wojna nie o Saddama, lecz przeciwko okupacji
        jako takiej. A to duża różnica.

        Amerykanie zapowiadają, że 30 czerwca przekażą władzę Irakijczykom.

        Ale komu? Nie wiadomo. Stąd moja prognoza: w Iraku długo nie będzie
        stabilizacji. Amerykanie popełnili błąd na samym początku. Gdyby, zamiast
        rozwiązywać partię Baas, doprowadzili do jej podziału, wydzielili grupę
        działaczy, na której mogliby się oprzeć - wówczas mieliby komu oddać władzę. Za
        Saddama liczyła ona dwa miliony członków. Należał do niej każdy inżynier,
        uczony czy urzędnik. W tej sytuacji delegalizacja partii i ogłoszenie
        programu "debaasizacji" kraju było błędem. Amerykanie powołują się przy tym na
        europejskie doświadczenia, zapominając, że Europa i Irak są całkowicie różne.

        Czy byłoby lepiej, gdyby w operacji brali udział Francuzi, Niemcy i Rosjanie?

        Nie sądzę, aby mogli znaleźć się w Iraku w charakterze sił okupacyjnych. Ich
        rządy były zdecydowanie przeciwne operacji zbrojnej. Jeśli powstałyby teraz
        jakieś międzynarodowe siły pokojowe pod egidą ONZ, to oczywiście mielibyśmy do
        czynienia z całkowitą zmianą dekoracji...

        Czy Rosja mogłaby uczestniczyć w takich siłach?

        Nie jestem w rosyjskim rządzie, więc trudno mi o tym przesądzać, ale jedno wiem
        na pewno: jeśli nie będzie międzynarodowych sił pokojowych, Rosja nie będzie
        uczestniczyła w żadnych działaniach w Iraku. Tego jestem pewien w stu
        procentach.

        Gdyby poproszono pana o radę, co zrobić, aby zakończyć ten konflikt, co by pan
        zaproponował?

        Przede wszystkim nie radziłbym szybkiego wycofania wojsk z Iraku. Groziłoby to
        katastrofą. Radziłbym szybciej przyjąć formułę misji ONZ. I przyznać, że
        podejmując operację bez odpowiedniego politycznego wsparcia, popełniono błąd.
        Inaczej mówiąc - przyznać, że unilateralizm nie istnieje, że we współczesnym
        świecie nie da się niczego osiągnąć inaczej niż wspólnym wysiłkiem. Dlatego
        radziłbym Amerykanom całkowicie zmienić politykę, poprzeć ONZ i podjąć ścisłą
        współpracę z tą organizacją.

        Przejdźmy do Rosji. Opowiada się pan za koncepcją świata wielobiegunowego. Do
        historii przeszedł pana powrót znad Atlantyku podczas podróży do Waszyngtonu.
        Prezydent Putin prowadzi znacznie bardziej pragmatyczną politykę. Czy oznacza
        to zmianę celów czy tylko metod?

        Mój powrót znad Atlantyku, to nie była emocjonalna decyzja, ale posunięcie z
        gruntu pragmatyczne. Leciałem do USA, gdzie miałem rozmawiać o rozwoju
        współpracy gospodarczej. Już podczas międzylądowania w Shannon, osobiście
        pytałem wiceprezydenta Ala Gore'a, czy decyzja polityczna w sprawie
        bombardowania Jugosławii została już podjęta? Zapewnił mnie, że nie.
        Uprzedziłem, że jeśli taka decyzja zapadnie, odwołam wizytę. Dwie godziny przed
        lądowaniem dowiedziałem się, że rozkaz został właśnie podpisany. Co miałem
        robić? Postanowiłem wrócić i uważam, że było to logiczne, pragmatyczne
        posunięcie. Nie sądzę, by dzisiejsi przywódcy postąpili inaczej w podobnej
        sytuacji.

        Co się tyczy polityki Putina, to w całości ją popieram nie tylko dlatego, że
        realizuje ją prezydent mojego kraju. Popieram ją, bo zgadzam się z tym, jak
        pojmuje on rosyjskie interesy narodowe i jak chce ich bronić. Przykładem jest
        Irak. Putin do dziś uważa, że to, co zrobili tam Amerykanie, było historycznym
        błędem. Ale - i to jest właśnie zasługą Putina - nie dopuścił do
        antyamerykańskiego zwrotu w naszej polityce. A takie nastroje były i nadal są.
        Putin był przeciwko, bo świetnie rozumie rolę Stanów Zjednoczonych we
        współczesnym świecie. Wie, że bez nich nie można prowadzić poważnej walki z
        rozprzestrzenianiem broni jądrowej, z terroryzmem, i tak dalej. Jak na przykład
        prowadzić bez udziału USA rozmowy z Koreą Północną, która domaga się od
        Amerykanów, by podpisali z nią układ o nieagresji.

        Jeśli zaś chodzi o koncepcję świata wielobiegunowego, to po zakończeniu zimnej
        wojny jest to nieuchronne. Oczywiście będzie dochodziło do różnych kolizji,
        będą pojawiały się różne tendencje, ale w końcu świat będzie wielobiegunowy.
        Proszę popatrzeć na powiększoną do 25 członków Unię Europejską. Przecież nie
        rozpłynie się ona w jednym świecie transatlantyckim. To będzie ośrodek siły.
        Albo Chiny czy Indie? Wreszcie Rosja, która też będzie jednym z biegunów. Z
        zastrzeżeniem: jej polityka powinna być bardziej zróżnicowana w odniesieniu do
        poszczególnych ośrodków. Może być bliższa Europie, ale powinna utrzymać dobre
        stosunki z USA, z Chinami i Indiami.

        Spór o nowy kształt ONZ jest częścią sporu o model nowego ładu światowego...

        ONZ powinna pozostać główną organizacją, zapewniającą stabilność na świecie. Do
        niej i tylko do niej, a ściślej do Rady Bezpieczeństwa, powinna należeć decyzja
        o użyciu siły w stosunkach międzynarodowych. Jednak pojawiają się nowe
        wyzwania, przede wszystkim międzynarodowy terroryzm. ONZ musi dostosować się do
        tych nowych warunków. Z tego wcale jednak nie wynika, że od razu trzeba
        zmieniać Kartę Narodów Zjednoczonych. Jestem temu przeciwny. Można natomiast
        zastanowić się, jak lepiej wykorzystać instrumenty, które już są, może nieco
        zmienić strukturę. O tym trzeba rozmawiać.

        Rozmawiał Sławomir Popowski

        Jewgienij Primakow, jeden z najbardziej doświadczonych i wpływowych polityków
        rosyjskich, wiele lat spędził na Bliskim Wschodzie. W czasach radzieckich
        jeździł tam z najtrudniejszymi misjami. W nowej Rosji był szefem wywiadu
        zagranicznego, ministrem spraw zagranicznych i premierem. Obecnie jest szefem
        Izby Handlowo-Przemysłowej.
    • Gość: Piort Re: Dlaczego Lepper? IP: *.com.pl 26.05.04, 13:54
      Nie jestem entuzjastą Leppera, szczególnie obawiam się jego pomysłów z
      dziedziny ekonomii, ale rozumiem tesknotę za silnym człowiekiem u władzy. Myślę
      że naród ma dosyć tego bałaganu, przepychanek, ciągłych zmian i niekompetencji,
      a Lepper obiecuje rządy silnej ręki. Słyszałem gdy na zarzut, że jest przeciwny
      demokracji, odpowiedział: demokracja tak, ale przy dyskusji nad ustalaniem
      celów, wykonawstwo musi być konsekwentne. Uwazam, ze poparcie dla Leppera i
      jego partii wynika z tego, że to są tacy sami ludzie jak większośc Polaków, nie
      są zbytno wykształceni, mają problemy z prawem, ze spłaceniem kredytów, ciążą
      na nich różne oskarżenia i miotają sie jak wszyscy. Inne partie działają tak,
      jakby całe społeczeństwo składało się z praworządnych i dobrze usytuowanych
      obywateli, stąd poparcie dla Samoobrony.
      • Gość: lucyperek Re: Dlaczego Lepper? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:30
        Myślę
        >
        > że naród ma dosyć tego bałaganu, przepychanek, ciągłych zmian i niekompetencji

        A kto jak nie ten zdebilały naród 2 razy wybierał sobie czerwonego i raz
        zwiazek zawodowy ? Przeciez tutaj nigdy nie miały szans tak na prawde zadziałać
        warunki liberalne. Wbrew pozorom takich nigdy tutaj nie było (powiedzmy krótko
        na poczatku lat '90). Narodek tak sobie wybrał i tak ma. Ale wiem, że
        najtrudniej jest znaleźć winę w samym sobie.
    • sothis666 Re: Dlaczego Lepper? 26.05.04, 14:31
      Problem polega na tym ze trzeba dorosnąć.
      Dorośli ludzie, którzy logicznie, rozsądnie, kalkulują i optymalizują gdy biorą
      kredyt, inwestują, kupują jaja, w sklepie traca zmysły gdy przychodzi do
      zaangażowania wyobraźni i wzięcia udziału w wyborach. Wtedy zachowują się jak
      histeryzujące nastolatki - emocje, krzyki, nie wiadomo co jeszcze...
      Kompletny brak dystansu i myślenia.
      Takiemu indrisowi zapewne powieka nie drgnie gdy dostaje koperte z
      napisem 'wygrales 100.000!!!'. Wie ze to spam i smiecie. Ale material podobnej
      jakosci tylko inaczej przekazany (np. przez wypowiedz polityka, np Leppera)
      powoduje że skoczy za takim hohsztaplerem w ogien. Gdzie tu sens?!
      Polityka to w naszej sytuacji kwestia wyboru najmniej zepsutych owocow w
      smierdzacym supermarkecie. Wiadomo ze kogo sie nie wybierze, bedzie krasc i
      przewalac. Chodzi o to zeby relatywnie najmniej. Niech ci z łodzieje beda
      chociaż inteligentni (tacy maja umiar i nie zarżną organizmu, na którym
      pasożytują). In my opinion Lepper i S-ka prze to kryterium nie przechodzi.
      • indris Dlaczego Lepper? - jeszcze raz 26.05.04, 16:35
        Wcale nie mam ochoty skakać za Lepperem w ogień, tak jak za kimkolwiek. Ale mam
        ochotę na to, żeby:
        1. Polska wycofała się z irackiej awantury.
        2. Coś albo ktoś wymiotło obecne "elyty".

        Lepper zapewni to pierwsze na pewno, to drugie - być może. Nie jest to więc u
        mnie emocja, tylko rozumowanie. Oczywiście na dnie każdego rozumowania jest
        pewien system wartości (można go nazwać emocjami). Otóż mój system wartości
        jest taki, że dla wyprowadzenia Polski z Iraku poparłbym nawet samego diabła.
        Goryszewski powiedział kiedyś słynne zdanie "biedna czy bogata, ale Polska musi
        być katolicka", za co słusznie zbierał cięgi. Otóż ja uwżam, ze biedna czy
        bogata, Polska musi być uczciwa. A zwłaszcza biedna, bo bogatym łobuzom wybacza
        sie wiele, ale biednym - nic.
        • Gość: ludek Re: Dlaczego Lepper? - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:50
          Słowa Goryszewskiego miały oznaczać ,że Polska powinna być uczciwa niezależnie
          czy będzie bogata czy biedna.Obecnie Polska jest i biedna i nieuczciwa a wojna,
          w której bierze udział jest z właśnie z katolickiego punktu widzenia
          nieuczciwą.Nie spełnia bowiem katolickiej kryteriów wojny sprawiedliwej.
        • Gość: Hans Re: Dlaczego Lepper? - jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:53
          indris napisał:

          > Wcale nie mam ochoty skakać za Lepperem w ogień, tak jak za kimkolwiek. Ale
          mam
          >
          > ochotę na to, żeby:
          > 1. Polska wycofała się z irackiej awantury.

          To wiemy. Wiemy też, że mulat kłamie. W tej, jak i w innych kwestiach, które
          mogą mu zapewnić naiwnych wyborców.

          > 2. Coś albo ktoś wymiotło obecne "elyty".

          Nie może "wymieść" elit coś (SO), co z betonu UBckiego się głównie składa.
          Rozumiem, że zastąpienie obecnych "elyt", tymi z jakimi spotkał się mulat w
          Moskwie jest atrakcyjne. Całe szczęście niewielu takich jest, którzy kosztem
          wyprowadzenia "chłopców z Iraku", gotowi są utracić suwerenność i doprowadzić
          kraj do kryzysu w stylu argentyńskim. Tęskonoty niektórych za dawnymi czasami
          są tak duże, że gotowi są sprzedać Polskę.

          > Lepper zapewni to pierwsze na pewno,

          A skąd to wiesz? Dlaczego mulat miałby akurat w tej kwestii nie kłamać? Kłamie
          w każdej innej, a w tej nie? Ten złodziej z rozkoszą zostawi a nawet zwiększy
          liczbę "chłopców w Iraku", jeśli na jego konto w Szwajcarii buszyści wyślą
          odpowiednio wysoką kwotę! On zdaje sobie sprawę, że gdyby doszedł do władzy to
          będzie to jedyna taka okazja - nigdzy więcej nie powtórzyłoby się to.

          > to drugie - być może. Nie jest to więc u
          > mnie emocja, tylko rozumowanie.

          Rozumowanie jest oparte na z gruntu fałszywym założeniu, że jakikolwiek polityk
          walczący o władzę mówi prawdę.

          > Oczywiście na dnie każdego rozumowania jest
          > pewien system wartości (można go nazwać emocjami). Otóż mój system wartości
          > jest taki, że dla wyprowadzenia Polski z Iraku poparłbym nawet samego diabła.

          Sądzę, że powinna się tobą intensywnie zająć ABW. Jeśli jesteś w stanie
          zaakceptować ruinę Polski pod wodzą mulata, a co za tym idzie doprowadzenie
          części narodu do śmierci głodowej, to niewykluczone, że gotowy jesteś także
          mordować bombami Polaków w zamachach terrorystycznych dla osiągnięcia tego celu.

          > Goryszewski powiedział kiedyś słynne zdanie "biedna czy bogata, ale Polska
          musi
          >
          > być katolicka", za co słusznie zbierał cięgi. Otóż ja uwżam, ze biedna czy
          > bogata, Polska musi być uczciwa. A zwłaszcza biedna, bo bogatym łobuzom
          wybacza
          >
          > sie wiele, ale biednym - nic.

          I tą uczciwość ma zapewnić złodziej, przestępca mający moją własność i wolność
          za nic? Zaiste nowatorska to jest koncepcja.
          • Gość: ludek Re: Dlaczego Lepper? - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 17:16
            Gość portalu: Hans napisał(a):
            Nie rozumiem Hansie w jaki sposob odróżniasz polityków kłamiacych od mówiących
            prawdę?
            Obawiam się, że nie masz ku temu żadnych racjonalnych podstaw.Kierujesz się po
            prostu "politycznymi emocjami".
            Zdecydowana wiekszość polityków na całym świecie nie mówi prawdy swoim wyborcom.
            • Gość: Hans Re: Dlaczego Lepper? - jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:06
              Gość portalu: ludek napisał(a):

              > Gość portalu: Hans napisał(a):
              > Nie rozumiem Hansie w jaki sposob odróżniasz polityków kłamiacych od
              mówiących
              > prawdę?
              > Obawiam się, że nie masz ku temu żadnych racjonalnych podstaw.Kierujesz się
              po
              > prostu "politycznymi emocjami".
              > Zdecydowana wiekszość polityków na całym świecie nie mówi prawdy swoim
              wyborcom
              > .

              Drogi Ludku!

              Właśnie to napisałem. Ponieważ wszyscy politycy kłamią, to dlaczego akurat
              mulat miałby być wyjątkiem? Dlatego, że ma wyroki sądowe za kradzież i
              wandalizm? Czy też dlatego, że chodzi na solarium, a światło oczyscza?
              • Gość: ludek Re: Dlaczego Lepper? - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:11
                Jest więc jak równy, między równymi!
        • Gość: bratek o uczciwości (inaczej) IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 26.05.04, 16:55
          Ładnie napisane, ale jest tu pewna luka: jak sprawić, żeby bandyta (niespłacane
          kredyty, nielegalne niszczenie mienia, znęcanie się nad ludźmi) i zdrajca
          (sojusz z post-sowieckimi, antypolskimi nacjonalistami) doprowadził do tego, że
          Polska będzie uczciwa?
          • Gość: ludek Re: o uczciwości (inaczej) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 17:23
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > Ładnie napisane, ale jest tu pewna luka: jak sprawić, żeby bandyta
            (niespłacane
            >
            > kredyty, nielegalne niszczenie mienia, znęcanie się nad ludźmi) i zdrajca
            > (sojusz z post-sowieckimi, antypolskimi nacjonalistami) doprowadził do tego,
            że
            >
            > Polska będzie uczciwa?
            Tylko w jeden sposób można sprawdzić polityka:trzeba po prostu pozwolić mu
            rozpocząc realizację programu wyborczego, tak jak to robiliśmy do tej
            pory.Jesteśmy w UE i zbrodni na Narodzie inne państwa nie pozwolą mu
            dokonać.Jak w Austrii.
            • Gość: b o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 26.05.04, 17:32

              > Tylko w jeden sposób można sprawdzić polityka:trzeba po prostu pozwolić mu
              > rozpocząc realizację programu wyborczego, tak jak to robiliśmy do tej
              > pory.

              Jest też inny sposób: obserwować, jak realizuje swoje plany przed dojściem do
              większej władzy. I oto widzimy: ściska dłonie Rosjanom, którzy woleliby, żeby
              ZSRR nadal istaniało, a Polska pozostawała pod wpływem Sowietów. Bierze kredyty
              i ich nie spłaca. Publicznie lży i bije ludzi. Obiecuje kastrować publicznie
              przestępców. Chcesz zaczekać i sprawdzić, czy realizuje swój program wyborczy?
              To szczerze współczuję: musisz mieć poważne problemy z głową.

              Jesteśmy w UE i zbrodni na Narodzie inne państwa nie pozwolą mu
              > dokonać.Jak w Austrii.

              Fantastyczna koncepcja: pozwólmy bandycie rządzić, bo jakby co, to inni przyjdą
              i nam pomogą. To się nazywa instynkt samozachowawczy i myślenie kategoriami
              racji stanu. Naprawdę serdecznie współczuję.
              • Gość: ludek Re: o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 17:49
                Bezeceństw o ,których piszesz nie ma w programie wyborczym.Są tylko obecne w
                mediach.Gdyby było prawdą co piszesz, to siedziałby juz dawno siedziałby w
                ciupie albo przynajmniej za te bezeceństwa stanął przed sądem.Tak działoby się
                w innych np.zachodnich demokracjach.Jeśli w naszym Państwie, Prawo jest
                przestrzegane,rządzą nim uczciwi ludzie a nie bandyci, to taki osobnik nie
                mogłby tyle złego nawyrabiać.Widocznie nie ma "niczego na rzeczy" i jest to
                tylko polityczny szum medialny.Dziękuję za serdeczne wyrazy współczucia,
                chociaż nie rozumiem jakiej bolesnej straty czy też niepowodzenia one dotyczą.
                • Gość: ws Re: o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.acn.pl 26.05.04, 18:11
                  przyłączam się do Bratka w jego współczuciu do ciebie.
                  • Gość: ludek Re: o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:14
                    Gość portalu: ws napisał(a):

                    > przyłączam się do Bratka w jego współczuciu do ciebie.

                    Dziekuję więc i Tobie za okazane wyrazy, niezrozumiałego dla mnie współczucia.
                    • Gość: ws Re: o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.acn.pl 26.05.04, 18:18
                      przepraszam, ale nie wiedziałem, że to taki ciężki przypadek.
                      • Gość: ludek Re: o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:23
                        Gość portalu: ws napisał(a):

                        > przepraszam, ale nie wiedziałem, że to taki ciężki przypadek.
                        Nie rozumiem.
                        Zechciej sprecyzować myśl.
                        Mam kłopoty z odbiorem.
                        • Gość: ws Re: o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.acn.pl 26.05.04, 18:29
                          Czyli należysz do tej rzeszy Polaków, którzy przeczytać tekst to jeszcze jakoś
                          przeczytają lecz mają klopoty z jego zrozumieniem.
                          Onotujmy: przypadek Ludka zdiagnozowany, zalecane leczenie: mozolne ćwiczenia z
                          rozumienia tekstu czytanego przynajmniej po dwie godziny dziennie (nie
                          wyłączając dni wolnych i świątecznych).
                          • Gość: ludek Re: o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:37
                            Gość portalu: ws napisał(a):

                            > Czyli należysz do tej rzeszy Polaków, którzy przeczytać tekst to jeszcze
                            jakoś
                            > przeczytają lecz mają klopoty z jego zrozumieniem.
                            > Onotujmy: przypadek Ludka zdiagnozowany, zalecane leczenie: mozolne ćwiczenia
                            z
                            >
                            > rozumienia tekstu czytanego przynajmniej po dwie godziny dziennie (nie
                            > wyłączając dni wolnych i świątecznych).


                            no coments
                • Gość: b część 3 IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 26.05.04, 18:18
                  "Bezeceństw o ,których piszesz nie ma w programie wyborczym.Są tylko obecne w
                  mediach.Gdyby było prawdą co piszesz, to siedziałby juz dawno siedziałby w
                  ciupie albo przynajmniej za te bezeceństwa stanął przed sądem.Tak działoby się
                  w innych np.zachodnich demokracjach.Jeśli w naszym Państwie, Prawo jest
                  przestrzegane,rządzą nim uczciwi ludzie a nie bandyci, to taki osobnik nie
                  mogłby tyle złego nawyrabiać".

                  Jeżeli prawo jest w Polsce przestrzegane i ogólnie jest dobrze, dlaczego
                  chciałbyś popierać zapowiadaną przez LePpeRa rewolucję?


                  "Widocznie nie ma "niczego na rzeczy" i jest to
                  tylko polityczny szum medialny."

                  Dziennikarze kazali jechać LePpeRowi do Moskwy i lizać tyłki Sowietom? Już
                  chyba nawet Jaruzelski aż tak obrzydliwie nie współpracował.

                  Leszek Miller też powiedział, że ustawy u nas nie można napisać "na
                  zamówienie", bo prawo tego zabrania.


                  .Dziękuję za serdeczne wyrazy współczucia,
                  > chociaż nie rozumiem jakiej bolesnej straty czy też niepowodzenia one dotyczą.

                  Z tego powodu też współczuję.
                  • Gość: ludek Re: część 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:49
                    "Bezeceństw o ,których piszesz nie ma w programie wyborczym.Są tylko obecne w
                    > mediach.Gdyby było prawdą co piszesz, to siedziałby juz dawno siedziałby w
                    > ciupie albo przynajmniej za te bezeceństwa stanął przed sądem.Tak działoby
                    się
                    > w innych np.zachodnich demokracjach.Jeśli w naszym Państwie, Prawo jest
                    > przestrzegane,rządzą nim uczciwi ludzie a nie bandyci, to taki osobnik nie
                    > mogłby tyle złego nawyrabiać".
                    To jest ironia.W Polsce stosowanie prawa pozostawia bardzo wiele do życzenia.
                    Nigdy nie słyszałem o leperowskiej rewolucji.Rewolucja każda jest gwałtem na
                    prawie.
                    Dziennikarze powinni komentować poczynania polityków.I niech tak robią z jak
                    największą dozą obiektywizmu.Media w polsce są tubą okreslonych opcji
                    politycznych.Nie są jeszcze władzą czwartą, są na usługach władzy trudnej do
                    zdefiniowania.Może Prezydenckiej?
                    Za wspólczucie okazywane bezustannie w dalszym ciągu dziękuję ,chociaż zaczynam
                    podejrzewać ,że nie jest ono pozbawione wieloznaczności.
                • Gość: Hans Re: o uczciwości (inaczej) c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:18
                  Gość portalu: ludek napisał(a):

                  > Bezeceństw o ,których piszesz nie ma w programie wyborczym.

                  Są. Polecam stronę www organizacji dowodzonej przez mulata. Pisze na niej, że
                  chce ukraść MOJE pieniądze.

                  > Są tylko obecne w
                  > mediach.Gdyby było prawdą co piszesz, to siedziałby juz dawno siedziałby w
                  > ciupie albo przynajmniej za te bezeceństwa stanął przed sądem.Tak działoby
                  > się
                  > w innych np.zachodnich demokracjach.

                  Ale tak się nie dzieje, ponieważ mulat i jego banda złodziejaszków są
                  przechowalnią dla koleżków obecnych "elyt" i stanowią gwarancję kontynuowania
                  machlojek Millera i spółki.

                  > Jeśli w naszym Państwie, Prawo jest
                  > przestrzegane,rządzą nim uczciwi ludzie a nie bandyci, to taki osobnik nie
                  > mogłby tyle złego nawyrabiać.

                  Ale nie jest przestrzegane i rządzą nim bandyci. Nie czytasz gazet, czy
                  mieszkasz na Marsie?

                  > Widocznie nie ma "niczego na rzeczy" i jest to
                  > tylko polityczny szum medialny.

                  Szum jest, ale chroniący mulata skutecznie przed obnażeniem prawdziwych celów
                  przyświecających mu.
        • Gość: marynat Re: Dlaczego Lepper? - jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 01:27
          Sorry, indris - tak z ciekawości pytam, a jak już coś "wymiecie" Polaków z
          Iraku (np. krwawym zamachem skłoni, jak Hiszpanów, do wycofania się), a jakiś
          inny ktoś "wymiecie" wszelkie dotychczasowe "elity" z Polski (np. tak jak to
          zrobili moczarowcy w 1968 r.) - to już będziesz szczęśliwy?
          I to rozwiąże problemy zacofania techniczno-organizacyjnego, braku rodzimego
          kapitału inwestycyjnego, bezrobocia, głupio stanowionego prawa, braku poczucia
          bezpieczeństwa, dennie działajacego wymiaru sprawiedliwości, podatków - które
          dobijają raczkujący polski biznes, a i tak nie wystarczają na służbę zdrowia,
          świadczenia socjalne, oświatę, utrzymanie nierentownych kopalń, hut, kolei oraz
          dopłaty dla rolników.
          Indris, umiem czytać, pisać i rachować - więc też jestem, jak piszesz "elyta"
          i powinienem stąd wypieprzać, żebyś się tu wreszcie, z tym twoim Lepperem,
          poczuł komfortowo?
          • Gość: Hans Re: Dlaczego Lepper? - jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 12:49
            Gość portalu: marynat napisał(a):

            > Sorry, indris - tak z ciekawości pytam, a jak już coś "wymiecie" Polaków z
            > Iraku (np. krwawym zamachem skłoni, jak Hiszpanów, do wycofania się), a jakiś
            > inny ktoś "wymiecie" wszelkie dotychczasowe "elity" z Polski (np. tak jak to
            > zrobili moczarowcy w 1968 r.) - to już będziesz szczęśliwy?
            > I to rozwiąże problemy zacofania techniczno-organizacyjnego, braku rodzimego
            > kapitału inwestycyjnego, bezrobocia, głupio stanowionego prawa, braku
            poczucia
            > bezpieczeństwa, dennie działajacego wymiaru sprawiedliwości, podatków - które
            > dobijają raczkujący polski biznes, a i tak nie wystarczają na służbę zdrowia,
            > świadczenia socjalne, oświatę, utrzymanie nierentownych kopalń, hut, kolei
            oraz
            >
            > dopłaty dla rolników.
            > Indris, umiem czytać, pisać i rachować - więc też jestem, jak piszesz "elyta"
            > i powinienem stąd wypieprzać, żebyś się tu wreszcie, z tym twoim Lepperem,
            > poczuł komfortowo?

            Nie doczekasz się reakcji indrisa. On omija niewygodne pytania w nadzieji, że
            wątek spadnie.
            • Gość: marynat Re: Dlaczego Lepper? - jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 13:35
              Gość portalu: Hans napisał(a):

              > Nie doczekasz się reakcji indrisa. On omija niewygodne pytania w nadzieji, że
              > wątek spadnie.

              Czy ja wiem? Nie dopatrywłbym się tak prostej manipulacji, przypuszczam, że po
              prostu indris stawia tezy oparte na naiwnej wierze i nadziei, że kiedy wszyscy
              ludzie z przyjaznym uśmiechem wezmą się za ręce i utworzą krąg opasujacy kulę
              ziemską, to wszystkie problemy współczesności same sie rozwiążą. Widzę w nim
              raczej takiego anachronicznego hippisa o populistyczno-lewackiej wizji
              społeczeństwa opartego na milusim porozumieniu ludzi dobrej woli. Tej
              wzruszajacej wizji indris NIE MOŻE UZASADNIĆ, BO JEJ SIĘ NIE DA UZASADNIĆ, tak
              jak nie da się uzasadnić indrisowego afektu do Leppera. Miłość jest ślepa. I
              tyle.
    • Gość: ludek Odprawy dla Millera i innych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:18
      Odprawy dla Millera i innych



      Odprawy dla Millera i innych



      Na "do widzenia" - po samochodzie dla każdego

      Odchodzący członkowie rządu Millera mają zapewnione wysokie odprawy z tytułu
      zajmowania kierowniczych funkcji państwowych. Były szef rządu otrzyma łącznie
      ok. 50 tys. zł. Niewiele mniej dostaną ministrowie, sekretarze, podsekretarze
      stanu, wojewodowie i wicewojewodowie.


      Odchodzący członkowie rządu Millera mają zapewnione wysokie odprawy z tytułu
      zajmowania kierowniczych funkcji państwowych. Były szef rządu otrzyma łącznie
      ok. 50 tys. zł. Niewiele mniej dostaną ministrowie, sekretarze, podsekretarze
      stanu, wojewodowie i wicewojewodowie.


      kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1162718
      • Gość: Sentencius groszowe sprawy IP: *.introweb.nl 26.05.04, 15:35
        Gość portalu: ludek napisał(a):
        Odprawy dla Millera i innych
        Były szef rządu otrzyma łącznie ok. 50 tys. zł. ...

        Te 50 patykow to ma on raptem na roczne czesne + wakacje dla swojej wnuczki,
        dla niego zostaje pare marnych tysiaczkow na 10 dni pobytu w Jastarni.
        • Gość: ludek Re: groszowe sprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:43
          Jezeli kiepsko premierował to po cholerę mu jeszcze dawać jakąś odprawę ?
          Jak to się ma do proponowanych przez Hausnera oszczedności.Kpiny z ludu.
          • Gość: Hans Jak indrisowi braknie argumentów to porzuca wątek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:21
            Tchórz i hipokryta.
            • Gość: ludek Re: Jak indrisowi braknie argumentów to porzuca w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:26
              Gość portalu: Hans napisał(a):

              > Tchórz i hipokryta.
              Sądze raczej,że znudziła Indrisa, Twoja uboga w racjonalne pierwiastki
              argumentacja.
              • Gość: Hans Re: Jak indrisowi braknie argumentów to porzuca w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:31
                Nie sądzę. Poza "wycofaniem chłopców z Iraku" nie ma nic więcej do powiedzenia.
                Nie potrafi też podać choć jednego argumentu na rzekomą prawdomówność mulata, a
                wspominanie kontaktów z międzynarodowymi przestępcami w Moskwie jest mu nie w
                smak.
                • Gość: ludek Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:41
                  Gość portalu: Hans napisał(a):

                  > Nie sądzę. Poza "wycofaniem chłopców z Iraku" nie ma nic więcej do
                  powiedzenia.
                  >
                  > Nie potrafi też podać choć jednego argumentu na rzekomą prawdomówność mulata,
                  a
                  >
                  > wspominanie kontaktów z międzynarodowymi przestępcami w Moskwie jest mu nie w
                  > smak.


                  Bo to nie są argumenty w poważnej rozmowie na tematy polityczne.Powtarzasz w
                  kółko Macieju, przeczytane z gazet "sensacje".Uniemożliwia to wymianę mysli i
                  przekształca rozmowę w kłótnie bab w maglu lub chłopów na targu końskim.
                  Jeśli twierdzisz ,że mulat kłamie to Twoim obowiazkiem jest to wykazać a nie
                  przytaczać fragmenty tekstów z gazet lub radia.
                  • Gość: ws Re: IP: *.acn.pl 26.05.04, 18:44
                    i na odwrót, jeżeli twierdzisz, że mulat mówi prawdę, to też poprzyj to
                    dowodami.
                    • Gość: ludek Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:51
                      Gość portalu: ws napisał(a):

                      > i na odwrót, jeżeli twierdzisz, że mulat mówi prawdę, to też poprzyj to
                      > dowodami.

                      twierdzę że jest równy wsród równych.
                      To nie znaczy ,że On nie kłamie.Kłamią wszyscy nasi politycy.Takie były
                      standardy komunistyczne w polityce i zostały utrzymane dzieki Magdalence.Mulat
                      wyróżnia się tylko skutecznością.
                      • Gość: Hans A więc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:55
                        Gość portalu: ludek napisał(a):

                        > Gość portalu: ws napisał(a):
                        >
                        > > i na odwrót, jeżeli twierdzisz, że mulat mówi prawdę, to też poprzyj to
                        > > dowodami.
                        >
                        > twierdzę że jest równy wsród równych.
                        > To nie znaczy ,że On nie kłamie.Kłamią wszyscy nasi politycy.Takie były
                        > standardy komunistyczne w polityce i zostały utrzymane dzieki
                        Magdalence.Mulat
                        > wyróżnia się tylko skutecznością.

                        A więc z gruntu fałszywym jest twierdzenie, że dotrzyma jakiejkolwiek
                        obietnicy. Także tej o "wycofaniu chłopców". Tak jak i inni politycy. To
                        pisałem i ty to potwierdzasz.
                        • Gość: ludek Re: A więc... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:03
                          Tego nie możemy twierdzić z całą pewnością.Trzeba Go przyłapać na kłamstwach
                          wyborczych i wtedy zgodnie z zasadami odsunąc od władzy.Pamiętać należy ,że
                          Twoje i moje zadowolenie zależy wyłącznie od nas a mulat ma stworzyć warunki ku
                          temu.Jakie one mają być, to oto trzeba pytać mulata albo samemu przedstawić mu
                          taką listę przed wyborami.
                          • Gość: lucyperek Re: A więc... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 23:26
                            > Trzeba Go przyłapać na kłamstwach
                            > wyborczych i wtedy zgodnie z zasadami odsunąc od władzy

                            To właśnie nie byłoby takie złe gdyby kłamał wyborczo. Ale przeciez całym
                            nieszczęściem byłaby realizacja głoszonych przez niego analfabetyzmów !
                  • Gość: Hans To obowiązkeim mulata jest wykazać, że nie kłamie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:53
                    To, że mulat kłamie jest wykazać prosto. Dwa lata temu mówił, że ratunkiem dla
                    polskiego przemysłu i najistotniejszą metodą walki z bezrobociem jest
                    osłabienie złotówki. Zresztą nie tylko on. Od tego czasu złotówka jest
                    najsłabsza w historii. Osłabła o ponad 30%. I co? I nic. Kłamał.
                    • Gość: ludek Fałsz się wykazuje w polityce a nie prawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:08
                      Może trzeba było wtedy silniej osłabić.Balcerowicz schładzał gospodarkę dla
                      dobra wspólnego i co ?
                      Tak nie można myśleć bo zbyt mało wiemy co kryje się za zdaniami
                      polityków.Szczególnie w ostatnim okresie,bardzo nerwowym.
                  • Gość: marynat Re: Nie pchaj sie na afisz, jesli nie potrafisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 01:56
                    Zaraz, zaraz - "ludku" - sam słyszałem i widziałem wypowiedź Leppera, na temat
                    jego dziwnej wizyty w Moskwie. Strasznie kręcił. Faktem jest, bo sam to
                    przyznał, że nie spotkał się z nim żaden z polityków rzadzących Rosją, tylko
                    jacyś drugorzędni postsowieccy nacjonaliści i serbscy kolesie przestepców
                    ściganych miedzynarodowymi listami gończymi i sądzonych w Hadze za ludobójstwo
                    i zbrodnie wojenne. Lepper wciskał kit "że tylko siedział koło tych Serbów, ale
                    ich nie znał i z nimi nie rozmawiał"
                    Ponieważ zarówno prasa polska, jak rosyjska i agencje - przedstawiały to
                    inaczej, więc Hans mial się prawo zapytać zwolennika Leppera po co była ta
                    wizyta w Moskwie i czemu miała służyć. Zaś jeśli zwolennik polityki Leppera nie
                    rozumie tej polityki i nie potrafi jej objaśnić - to jest to dupa, nie
                    zwolennik. Czy, drogi "ludku", wyraziłem się wystarczajaco zrozumiale?
                    • Gość: Hans Re: Nie pchaj sie na afisz, jesli nie potrafisz.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 12:47
                      Gość portalu: marynat napisał(a):

                      > Zaraz, zaraz - "ludku" - sam słyszałem i widziałem wypowiedź Leppera, na
                      temat
                      > jego dziwnej wizyty w Moskwie. Strasznie kręcił. Faktem jest, bo sam to
                      > przyznał, że nie spotkał się z nim żaden z polityków rzadzących Rosją, tylko
                      > jacyś drugorzędni postsowieccy nacjonaliści i serbscy kolesie przestepców
                      > ściganych miedzynarodowymi listami gończymi i sądzonych w Hadze za
                      ludobójstwo
                      > i zbrodnie wojenne. Lepper wciskał kit "że tylko siedział koło tych Serbów,
                      ale
                      >
                      > ich nie znał i z nimi nie rozmawiał"
                      > Ponieważ zarówno prasa polska, jak rosyjska i agencje - przedstawiały to
                      > inaczej, więc Hans mial się prawo zapytać zwolennika Leppera po co była ta
                      > wizyta w Moskwie i czemu miała służyć. Zaś jeśli zwolennik polityki Leppera
                      nie
                      >
                      > rozumie tej polityki i nie potrafi jej objaśnić - to jest to dupa, nie
                      > zwolennik. Czy, drogi "ludku", wyraziłem się wystarczajaco zrozumiale?

                      Obawiam się, że nie wystarczająco. Problem zwolenników mulata polega na
                      wbiórczym widzeniu nie tylko otaczającej ich rzeczywistości, ale także na
                      zadziwiającej zdolności czytania tylko tych fragmentów które próbują następnie
                      poprzez tanią manipulację obrucić na korzyść mulata i jego bandy złodziejaszków.

                      Niejednokrotnie (nie tylko na forum), osoby popierające mulata, stosują tą
                      taktykę. Mistrzem jest mantrujący indris, który niczym głuchy, ślepy i
                      pozbawiony węchu klepie bez zrozumienia swoje "...chłopców z Iraku...",
                      równocześnie nie słysząc i nie widząc nic innego, nie czuje także gęstego,
                      UBckiego smrodu rozchodzącego się wokół mulata i jego watachy. Na KAŻDE pytanie
                      odpowiedź jest identyczna. Fakt, że w mediach taka metoda stosowana przez
                      mulata działa, nie oznacza, że działa wszędzie i na każdego. No ale to już inny
                      temat niż problem mulata, i wymagałby szerszego drążenia.

                      Żaden z popierających mulata do tej pory nawet nie spróbował zinterpretować
                      wyczynów swojego idola w Moskwie. I pewnie nie spróbuje, bo to niewygodny
                      temat. Tak jak i brutalnych ataków w celu zniszczenie prywatnej własności.
      • indris Odprawy... problem dla Sejmu 26.05.04, 19:28
        Przecież te odprawy reguluje jakieś prawo. Podobnie jak jakieś prawo ustala
        legalność kosmicznych wysokości odpraw dla menedżerów. Jest to więc problem dla
        Sejmu, jak nie tego, to następnego. W najbliższej kampanii wyborczej trzeba
        będzie kandydatów popytać, co z tym problemem mają zamiar zrobić.
        • Gość: ludek Re: Odprawy... problem dla Sejmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:35
          Przytoczyłem jako przykład dyskusyjnego i prawa i warunków jego
          wypełniania.Przypuszczalnie takie uprwnienia są fakultatywne a nie
          obligatoryjne.
    • colas.breugnon Basiu, Basiu 26.05.04, 18:25
      są też inne teorie, na przykład:

      www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=1846&dz_id=4&token=
      • Gość: b colasie,colasie, po co podrzucasz fałszywki? IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 26.05.04, 18:29
        Ten Chlebuś to niezły homoś-manipulant. Napisał:
        "No, na przykład, gdyby przyjąć nawet, że prezes Rywin naprawdę złożył
        redaktorowi Michnikowi obłąkańczą i niewiarygodną propozycję korupcyjną, to... "

        Gdyby założyć? To autor Chlebuś nie wie, że to zostało udowodnione, a tow.
        Rywin już skazany właśnie za ten czyn?
        • Gość: ludek po co podrzucasz fałszywki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:36
          Misja od generała

          Poprzednią ważą nominację Kurylczyk dostał od samego generała Jaruzelskiego.
          Był początek 1989 roku i najważniejszy człowiek PRL przyjechał do Słupska.
          Ówczesny PIERWSZY SEKRETARZ WOJEWÓDZKI WŁODZIMIERZ CZARZASTY pojechał robić
          ministerialną karierę do stolicy. Kurylczyk wspomina, że generał powiedział mu,
          że działalność partii zmierza ku końcowi. Dodał, że szuka człowieka, który bez
          sensacji i spokojnie zamknie w Słupsku rozdział pod tytułem PZPR. Inżynier,
          który wcześniej był krótko wojewodą słupskim, zgodził się wziąć sprawę na
          siebie, tym bardziej że prosił go o to Jaruzelski, którego Kurylczyk uważa za
          męża stanu.
          W 1989 roku dziennikarz lokalnej gazety pytał Kurylczyka, dlaczego
          został "pierwszym": Nie była to moja inicjatywa. Jestem po prostu członkiem
          partii, pełniącym z jej rekomendacji odpowiedzialne funkcje, to zobowiązuje
          mnie do dyspozycyjności wobec władz partyjnych".
          Edward Muller, w 1989 roku szef słupskiej "Solidarności", o
          Kurylczyku: "Technokrata, który zawsze wykonywał polecenia z góry. Człowiek,
          który nigdy nie odejdzie na krok od tego, co mówi guru. Na szczęście jednak nie
          zrobi niczego brzydkiego, co mogłoby się potem nie odkleić od jego garnituru".
          Kurylczyk: "Jestem dumny, że udało mi się zakończyć bez niepokojów działalność
          PZPR w mieście, w którym była szkoła milicji i centrum Marynarki Wojennej".
          Jak to się stało, że inżynier mógł znowu wejść do dużej polityki? Co się z nim
          działo po widowiskowym upadku w pierwszych dniach stanu wojennego?
          www.uw.gda.pl/wywiad6.html
      • Gość: ws Re: Basiu, Basiu IP: *.acn.pl 26.05.04, 18:37
        Witaj Mareczku. Ale ten "b" podsumował autora artykułu! Ale ja nie o tym.
        Napisz co tam u Ciebie? Dawno nie byłeś u nas. Biorę się za lekturę Twego
        dziełka. Pozdrawiam
        Wojtek
        • colas.breugnon be jest be, a Lepper musi nadejść 26.05.04, 18:54
          czytaj, czytaj;
          a u mnie bez zmian,
          tzn. do dupy.
          • Gość: ws Re: Lepper musi nadejść, aby odejść... IP: *.acn.pl 26.05.04, 18:57
            Ale chyba jakieś światełko w tunelu się pojawia?!
            • colas.breugnon Lepper naszą pokutą 26.05.04, 19:10
              im później, tym gorzej
              • Gość: ludek Re: Lepper naszą pokutą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:17
                Karą za winy.
      • basia.basia colas.colas 26.05.04, 22:59
        colas.breugnon napisał:

        > są też inne teorie, na przykład:
        >
        > www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=1846&dz_id=4&token=

        Bardzo fajny link:)
        Zwłaszcza ten "Za zasłonami historii" - mnóstwo nieznanych mi artykułów.
        dzieki:)
    • Gość: Łancuszek Łancuszek Szczęścia IP: *.c3-0.atw-ubr1.atw.pa.cable.rcn.com 26.05.04, 18:42
      To jest list Anty-Lepper. Jezeli przeslesz go szybko do 5 znajomych - spotka
      Cie wielkie szczescie, a Lepper trafi do wiezienia na 3 lata. Jezeli
      przeslesz ten list do 3 znajomych - nigdy nie trafisz na blokade drogi.
      Jezeli wyslesz go chociaz do jednej osoby - na pewno nie dostaniesz pod
      choinke krawata w bialoczerwone, grube paski. Leszek M. nie przeslal tego
      listu i Lepper zostal wicemarszalkiem. Wlodek C. tez nie przeslal tego listu
      i Lepper mówil zle o jego tacie. Pawel P. skasowal ten list bez czytania i
      Lepper przyczepil sie do jego majatku. Nie ryzykuj! Nie przerywaj listu Anty-
      Lepperowego

      Podkradzione z forum English Only
    • Gość: Marek W tym zlodziejskim kraju gadac jest latwo IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 26.05.04, 18:48
      Lepper chce walczyc z cudzym zlodziejstwem i na tym zbudowac swoja przyszlosc
      polityczna. Gdyby w tym kraju dzialaly sprawnie NiK i prokuratura dla takich
      jak Lepper byloby miejsce za plugiem, a nie w Sejmie.Krzyczec o zlodziejach
      potrafi kazda straganiarka. Lepper wiec jest mniej wiecej na tym poziomie, a
      ciemnota uwaza go za swojego przywodce.
      • flipflap Re: W tym zlodziejskim kraju gadac jest latwo 26.05.04, 18:53
        Zadziwiająca jest tendęcja narodu do masowego samobójstwa politycznego i
        gospodarczego. Jesteśmy światkami zaciągania sobie na szyję pętli
        przygotowanej obietnicami nie do spełnienia. Jest to naprawdę zdesperowany
        kraj. Co bedzie dalej - Następna wojna domowa?
        • Gość: Marek Re: W tym zlodziejskim kraju gadac jest latwo IP: 65.205.64.* 26.05.04, 19:08
          Przede wszystkim to kraj analfabetow w 50%.O ekonomi toto nie ma zielonego
          pojecia. Nie rozumie toto co czyta lub slyszy,nie potrafi wypelnic
          najprostszego formularza,napisac najprostszego pisma.. Zindokrynowane naukami
          KK liczy na cuda i gwiazdki z nieba,jest zawistne, bo nie moze ukrasc tyle ile
          kradna ci na swieczniku ...Jego elektorat to pomieszanie malych bezrobotnych
          dzisiaj zlodziejaszkow z PGRow spedzajacych czas na schlewaniu sie najtanszym
          winem i wysluchiwaniu Lepperowskich sensacji o tych,ktorym sie udalo ukrasc
          dzieki polskiemu burdelowi.
          • flipflap Re: W tym zlodziejskim kraju gadac jest latwo 26.05.04, 19:54
            O czym są te sztuczne dyskusje w Polsce na temat:
            czy SLD czy Samoobrona?

            Ludzie kochani, przeciez Lepper i spółka, to są ci sami ludzie,
            co UB-ecja i PZPR. To koledzy z PZPR/SDrP/SLD stworzyli
            Samoobronę, żeby zamieszać na rynku wyborczym kilka
            lat temu - wprowadzić rozdrobnienie głosów, żeby wygrała
            grupa Kwas, Miller, Oleksy, Cimosz, itd. Miller zakładał biura
            Samoobrony, wyposażał, dawali im sprzęt, faksy, komórki
            i zachęcali do robienia zadym i blokad.

            Teraz, zaczyna cała ta machina popierać Lppera, gdy zauważyli,
            że mogą stracić władzę. Lepiej, żeby władza została w tych
            samych rękach, ale pozornie w innej grupie. To ta sama banda
            tylko firmowana przez inne osoby. Lepper bez żadnej przerwy
            w swoim życiorysie wspierał i bronił swoich prawdziwych
            pracodawców. Wielokrotnie zawdzięczali mu Jaruzel, Kwas,
            Miller i inni. Metoda pracy Leppera została opracowana przez
            Urbana - stworzenie takiego właśnie obrazu chłopka-roztropka,
            który zachowuje się jak półgłówek - dokładnie tak jak bohaterowie
            ze szmatławca "Nie". To taka kolejna postać z publikacji "Kibica".
            • flipflap Jeszcze o Lepperze 26.05.04, 20:04
              Profesor JADWIGA STANISZKIS otwiera nam oczy

              www.przekroj.com.pl/in.html
              - Lepper i jego ludzie, podobnie zresztą jak Wałęsa i jego otoczenie, mają
              wynikającą także z poziomu wykształcenia, swoistą ateoretyczność. Operują
              pewnymi faktami, ale nie mają pojęć, które by je łączyły. W związku z tym, żeby
              działać, muszą mieć wroga. Dopiero wróg nadaje temu strumieniowi działań
              wrażenie jednolitości. Oni są jak takie zwierzęta władzy, nie polityki, bo
              polityka jest dużo bardziej skomplikowana. Wiedzą, kto jest słaby w układzie, i
              wiedzą, komu skoczyć do gardła. Równocześnie - przez to, że nie są
              inteligentami - pozwalają sobie na niespójność, to jest ich siła, nie muszą być
              konsekwentni. Nie mają kategorii, za pomocą których pamiętaliby siebie sprzed
              dwóch dni. Każdy dzień jest nowym dniem. Lepper nihilista jest niebezpieczny
              przez to, że nie ma wyraźnych granic. I łatwo nim manipulować, bo on prosto
              reaguje i rozumie złe instynkty innych.
              Nawet jeżeli wciągnięty we władzę Lepper zostanie oswojony na poziomie
              centralnym, to jego ludzie lokalnie instynktownie będą szukać wrogów. I na
              przykład w małych miasteczkach będą atakować inteligentów, dotychczasowe elity,
              bo oni będą ich drażnić. I to będzie ten, można powiedzieć, największy gnój,
              który spowoduje, że ludzie w Polsce nie będą sobie mogli potem spojrzeć w oczy.


              • Gość: ludek Re: Jeszcze o Lepperze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 20:24
                Wypowiedź Pani Profesor jest hipotezą i to w dodatku dosyć ryzykowną, bo łatwo
                jej zarzucić nadmiat psychologizmu i lekceważenie doświadczenia z politykami
                jakie były udziałem wielu narodów.Poza tym Pani Proesor nie uwzględnia
                spesyficznych warunków w jakich przychodzi działać.Mamy bowiem do czynienia z
                generalną przebudową Państwa z wyrażnie okreslonym stanem końcowym.Rozwinietej
                na wzór zachodni demokracji.Ważniejsze w takim wypadku jest nie tyle
                uniwersyteckie wykształcenie, co cechy charakteru.Zdecydowanie i wierność
                celowi.
              • indris To właściwie jeszcze jeden argument za... 27.05.04, 12:11
                ...Lepperem: "I na przykład w małych miasteczkach będą atakować inteligentów,
                dotychczasowe elity...".
                Tak jak argumentem za Lepperem jest to, KTO go atakuje.
    • Gość: t1s Re: Dlaczego Lepper? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.04, 22:23
      Głosowanie na Leppera jest jak wpuszczenie świń do pałacu pana przez źle
      traktowanego chłopa.
      Problem w tym, że te świnie podepczą może podłogę, może troche stratują
      bawiących się w Wersalu, ale potem wyciągną nagle worki i zaczną rabować nie
      pałacowe kosztowności tylko tegoż właśniw chłopa, z ostatniej szmaty go
      obdzierając.
      • basia.basia Re: Dlaczego Lepper? 26.05.04, 23:08
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Głosowanie na Leppera jest jak wpuszczenie świń do pałacu pana przez źle
        > traktowanego chłopa.

        A więc zemsta:(

        Ten fragment trafił mi do przekonania:

        "Wybór Leppera to w istocie mieszanina goryczy, chęci odegrania się i zemsty
        na klasie politycznej, rzut ostatniej nadziei. "Nie wiem, czy będzie lepiej,
        ale na pewno inaczej". Głosowanie na Leppera to oddanie głosu na siebie,
        wołanie: "MY TU JESTEŚMY".

        Niestety my sobie nie potrafimy poradzić z "naszym panem" i pewnie
        dlatego wielu liczy na Leppera, że nie będzie miał żadnych skrupułów
        i zrobi porządek. Tylko, że zaprowadzi potem inny oporządek, jeszcze
        gorszy:( Najdorsze jest w tym wszytkim to, że ludzie się już zupełnie
        pogubili i nie przeszkadza im to, że facet kłamie (wszyscy przecież
        kłamią), kombinuje ze złodziejami, krętaczami, wchodzi w doraźne sojusze
        z każdym przydatnym opryszkiem itp., bo przecież wszyscy to robią - a on
        to robi dla naszego dobra:( Zgroza.
        • Gość: t1s Re: Dlaczego Lepper? IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 26.05.04, 23:43
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > Głosowanie na Leppera jest jak wpuszczenie świń do pałacu pana przez źle
          > > traktowanego chłopa.
          >
          > A więc zemsta:(
          >
          > Ten fragment trafił mi do przekonania:
          >
          > "Wybór Leppera to w istocie mieszanina goryczy, chęci odegrania się i zemsty
          > na klasie politycznej, rzut ostatniej nadziei. "Nie wiem, czy będzie lepiej,
          > ale na pewno inaczej". Głosowanie na Leppera to oddanie głosu na siebie,
          > wołanie: "MY TU JESTEŚMY".
          >
          > Niestety my sobie nie potrafimy poradzić z "naszym panem" i pewnie
          > dlatego wielu liczy na Leppera, że nie będzie miał żadnych skrupułów
          > i zrobi porządek. Tylko, że zaprowadzi potem inny oporządek, jeszcze
          > gorszy:( Najdorsze jest w tym wszytkim to, że ludzie się już zupełnie
          > pogubili i nie przeszkadza im to, że facet kłamie (wszyscy przecież
          > kłamią), kombinuje ze złodziejami, krętaczami, wchodzi w doraźne sojusze
          > z każdym przydatnym opryszkiem itp., bo przecież wszyscy to robią - a on
          > to robi dla naszego dobra:( Zgroza.


          Tak sobie myślą-wszyscy kradną. I zyskuje Lepper pewnie na tym, że nikt inny
          nie robi tego tak prymitywnie jak jego szajka. Tam jakieś afery, ustawy, rady
          nadzorcze, służby specjalne a tu swojsko; nieoddany kredyt, sfałszowane listy.
          Od razu wiadomo o co chodzi. A jak wiadomo od razu, to i tow. Lepper uczciwym
          staje się na tle innych, którzy też przecież kradną ale tak perfidnie,
          łajdacko. Po kryjomu.
          Pewnie gdyby Lepper podpieprzył ze sklepu batonik notowania samoobrony
          wzrosłyby jak nigdy.
        • leszek.sopot Klucznik 26.05.04, 23:48
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          > > Głosowanie na Leppera jest jak wpuszczenie świń do pałacu pana przez źle
          > > traktowanego chłopa.
          >
          > A więc zemsta:(
          >
          > Ten fragment trafił mi do przekonania:
          > "Wybór Leppera to w istocie mieszanina goryczy, chęci odegrania się i zemsty
          > na klasie politycznej, rzut ostatniej nadziei. "Nie wiem, czy będzie lepiej,
          > ale na pewno inaczej". Głosowanie na Leppera to oddanie głosu na siebie,
          > wołanie: "MY TU JESTEŚMY".
          > Niestety my sobie nie potrafimy poradzić z "naszym panem" i pewnie
          > dlatego wielu liczy na Leppera, że nie będzie miał żadnych skrupułów
          > i zrobi porządek. Tylko, że zaprowadzi potem inny oporządek, jeszcze
          > gorszy:( Najdorsze jest w tym wszytkim to, że ludzie się już zupełnie
          > pogubili i nie przeszkadza im to, że facet kłamie (wszyscy przecież
          > kłamią), kombinuje ze złodziejami, krętaczami, wchodzi w doraźne sojusze
          > z każdym przydatnym opryszkiem itp., bo przecież wszyscy to robią - a on
          > to robi dla naszego dobra:( Zgroza.

          Pamiętacie film Marczewskiego "Klucznik" ze wspaniałą rolą Tadeusza Łomnickiego
          (hrabia), Wirgiliusza Grynia (klucznik) oraz Jerzego Kryszaka (milicjant)?
          Zapewne nie grozi nam taki przewrót, ale klucznik pobrzekuje podobnie i podobne
          ma dziś motywacje...
        • Gość: lucyperek Basiubasiu to całkiem proste IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 23:56
          Jakiś czas temu na forum "Praca" rozgorzała podobna dyskusja. Np. czy to
          sprawiedliwe że Lis zarabia 80 tys. miesięcznie ? Z przerażeniem czytałem posty
          rozmaitych porąbańców, o tym , że trzeba mu zabrac, że sparwiedliwość
          społeczna, że ktoś nie dojada itp. I tego świństwa było tam tak z 80%. To
          jedynie potwierdza moja dawna teorię, która głosiłem na "Pracy", będąc mocno
          opluty z resztą, iż linia podziału w społeczeństwie przebiega pomiędzy
          nieudacznikami i udacznikami. Ci pierwsi, będąc totalnymi zerami i analfabetami
          nienawidzą organicznie tych drugich za całokształt. Ich najwiekszym marzeniem
          jest wciągnięcie celu nienawiści do gnoju, w którym tkwią na własne życzenie. I
          tak właśnie przebiegały głosowania w ostatnich latach. Pierwszy wybór
          czerwonego w '93 był wrzaskiem protestu, że sasiad jeździ lepszym autem.
          Czerwony niestety nie pozabierał samochodów (sam sobie za to przywłaszczył co
          nieco). Więc spróbowano ze zwiazkiem zawodowym. Znowu nic. Dalej wiele firm
          kwitło, a ich bezczelni właściciele, zbydlęceni do końca jeździli na narty w
          Alpy. Więc rozpacz narastała i ponownie wrzasnięto : czerwony zrób wreszcie tak
          żeby ci co maja więcej zachorowali na AIDS ! A czerwony zamiast złupić każdego
          i zarekwirowac wszystkie auta od pierdziela wzwyż, zamast rozpylic selektywne
          zarazki adidasa i czując że to jego ostatnie pięć minut, łupił nie klase
          średnią tylko resztki gospodarki państwowej. O czy wiec marzy pierdolny
          kowalski ? O oprychu, który obrabuje koledzy i koleżanki NAS wszystkich z tego
          co jeszcze mamy.
          I zastanawiam się czy na ta przeklętą polską przypadłość, niewatpliwie
          wynikającą z przerażającego analfabetyzmu jest w ogóle jakies lekarstwo ? Tylko
          prosze mi nie mówić, że procesy społeczne są powolne i za jakieś 70 lat
          zawartość polskiego debila zmaleje. Taką perspektywe mam w dupie.

          Na pohybel władzy ludowej !
          • basia.basia To całkiem proste? 27.05.04, 00:14
            Zacytuję Ci kawałek wywiadu, który był wydrukowany w 1993
            roku w piśmie "Powściągliwość i praca", tytuł "Pół-wolność".

            Mówi prof. Tomasz Strzembosz:

            " ... Maciej Jankowski powiedział kiedyś tak: my nawet w okresie stanu
            wojennego mówiliśmy, że nie chcemy żadnej zemsty, my chcemy tylko,
            żeby "właściciele Polski Ludowej pożyli tak jak my, żeby mieli średnią
            pensję i M-3. Niczego więcej się nie domagamy. Tego rzeczywiście domaga
            się sprawiedliwość. Żeby ten, kto ukradł pieniądze na wystawienie willi,
            albo uzyskał je dzięki świadomej kolaboracji z okupantem (twierdzę, że PRL
            była , w każdej fazie, formą okupacji Polski) - żeby ten człowiek oddał
            tę willę. Nie widzę powodu, żeby on wieczyście ją posiadał. Wymaga tego
            również chrześcijańska sprawiedliwość. Żeby nie było tak, że jedni są
            wiecznie upokarzani, a inni, ci co się nakradli, nadal uprzywilejowani."

            Nic się nie zmieniło, frustracja rośnie. To może być jednym z powodów
            takich zachowań, jakie opisujesz.
            • maksimum BASKA,"PORTAL W TEJ CHWILI NIEDOSTEPNY" 27.05.04, 00:27
              Czy jak wchodzisz na portal GW klikajac www.gazeta.pl to tez wyskakuje Ci jak mi
              portal w tej chwili niedostepny?
              • basia.basia Re: BASKA,"PORTAL W TEJ CHWILI NIEDOSTEPNY" 27.05.04, 00:29
                maksimum napisał:

                > Czy jak wchodzisz na portal GW klikajac www.gazeta.pl to tez wyskakuje Ci jak
                m
                > i
                > portal w tej chwili niedostepny?

                Co Ty pleciesz? Przecież jest Twój post!
                • maksimum Re: BASKA,"PORTAL W TEJ CHWILI NIEDOSTEPNY" 27.05.04, 00:38
                  basia.basia napisała:

                  > maksimum napisał:
                  >
                  > > Czy jak wchodzisz na portal GW klikajac www.gazeta.pl to tez wyskakuje Ci
                  > jak mi portal w tej chwili niedostepny?
                  >
                  > Co Ty pleciesz? Przecież jest Twój post!

                  Bo wchodze tam baaaaaaardzo okrezna droga.
            • Gość: lucyperek Re: To całkiem proste? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 00:42
              Basieńko, problem puszczenia przekręciarzy z PZPR wolno nie przeraża mnie az
              tak bardzo (choć wkurwia niepomiernie - i jak cytujesz, jest parszywy.) jak
              frustracja lokalna. Dupek nieroztropek nie zawisci np. kryminaliscie Jaskierni,
              bo to gdzies daleko. On najchetniej spali stodołę sasiada, któremu idzie bo
              bardziej pracowity, mniej pije i łeb na karku. To o czym pisałem to
              przerażajace zjawisko na całkiem niskich poziomach. Taka gmina.
              • basia.basia Re: To całkiem proste? 27.05.04, 00:49
                Gość portalu: lucyperek napisał(a):

                > On najchetniej spali stodołę sasiada, któremu idzie bo
                > bardziej pracowity, mniej pije i łeb na karku. To o czym pisałem to
                > przerażajace zjawisko na całkiem niskich poziomach. Taka gmina.

                Czyli zjawisko lokalne. Nie uogólniaj więc, bo ja np. nikomu
                nie zazdroszczę forsy i różnych takich. Jeżeli, to talentu do
                wierszowania albo tego, że mogą zarabiać na życie w taki sposób,
                że sprawia im to frajdę.
          • leszek.sopot Ty to wszystko na trzeźwo pisałeś? 27.05.04, 00:17
            Gość portalu: lucyperek napisał(a):

            > Jakiś czas temu na forum "Praca" rozgorzała podobna dyskusja. Np. czy to
            > sprawiedliwe że Lis zarabia 80 tys. miesięcznie ? Z przerażeniem czytałem
            posty rozmaitych porąbańców, o tym , że trzeba mu zabrac, że sparwiedliwość
            > społeczna, że ktoś nie dojada itp. I tego świństwa było tam tak z 80%. To
            > jedynie potwierdza moja dawna teorię, która głosiłem na "Pracy", będąc mocno
            > opluty z resztą, iż linia podziału w społeczeństwie przebiega pomiędzy
            > nieudacznikami i udacznikami. Ci pierwsi, będąc totalnymi zerami i
            analfabetami nienawidzą organicznie tych drugich za całokształt. Ich
            najwiekszym marzeniem jest wciągnięcie celu nienawiści do gnoju, w którym tkwią
            na własne życzenie.

            Tak uproszczonych wniosków na temat naszego społeczeństwa dawno nie czytałem.
            Dlaczego twoim zdaniem ten, kto mało zarabia jest totalnym zerem, analfabetą,
            nieudacznikiem, dlaczego uważasz, że taki jest na własne życzenie? Do tego
            grona zaliczasz też np. nauczycieli - z pewnością to głupcy zarabiający po ok.
            1,6 tys zł. Jak myslisz czy nauczycielo zależy na tym by "cel nienawiści"
            wciągnąć do gnoju? A co z młodymi ludźmi próbującymi uczciwie podjąć pracę, np.
            w dziennikarstwie, policji, wojsku, prywatnej firmie - to nieudacznicy, bo nie
            maja pieniędzy na założenie własnej działalności gospodarczej, bo nie mają
            bogatych tatusiów? Tę wyliczankę możnaby długo ciągnąć.

            > O czy wiec marzy pierdolny kowalski? O oprychu, który obrabuje koledzy i
            koleżanki NAS wszystkich z tego co jeszcze mamy.
            > I zastanawiam się czy na ta przeklętą polską przypadłość, niewatpliwie
            > wynikającą z przerażającego analfabetyzmu jest w ogóle jakies lekarstwo ?
            Tylko prosze mi nie mówić, że procesy społeczne są powolne i za jakieś 70 lat
            > zawartość polskiego debila zmaleje. Taką perspektywe mam w dupie.
            > Na pohybel władzy ludowej !

            Ty to wszystko na trzeźwo pisałeś?
            • Gość: lucyperek Re:Ty to wszystko na trzeźwo pisałeś? Najzupełniej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 01:00
              Ide spac, ale dwa słowa odpowiedzi. Brak dobrej edukacji w Polsce skutkuje
              niestety tym, iż niewielu potrafi poprawnie przeczytac choćby ksiązkę
              telefoniczną. Co widać po twoich połajankach. Czytasz, i gówno. Literki ci
              facet przeskakuja przed oczkami, a zaznaczam, że literki to nie wszystko.
              Trzeba jeszcze złapac sens. Bo nie wiem czy to wiesz, ale w literkach
              zakodowana jest treść.

              > Dlaczego twoim zdaniem ten, kto mało zarabia jest totalnym zerem, analfabetą,
              > nieudacznikiem, dlaczego uważasz, że taki jest na własne życzenie? Do tego
              > grona zaliczasz też np. nauczycieli - z pewnością to głupcy zarabiający po
              ok.
              > 1,6 tys zł. Jak myslisz czy nauczycielo zależy na tym by "cel nienawiści"
              > wciągnąć do gnoju? A co z młodymi ludźmi próbującymi uczciwie podjąć pracę, np

              NIGDZIE nie napisałem, że ktoś, kto mało zarabia jest zerem. Zerem i
              nieudacznikeim jest ten, kto nawet nie próbuje czegokolwiek zrobic ze swoim
              losem, oczekując jedynie że to MNIE się pogorszy. I to kretynie wyraźnie
              napisałem. Widac utożsamiasz się z takimi własnie. Nauczyciele, to
              niejednokrotnie rozumni ludzie, wiec ich nie zaliczam do grypy leperystycznej.
              Użyj mózgu i raz jeszcze przeczytaj (uwaznie) co przedtem napisałem.

              > A co z młodymi ludźmi próbującymi uczciwie podjąć pracę, np.
              > w dziennikarstwie, policji, wojsku, prywatnej firmie - to nieudacznicy, bo
              nie
              > maja pieniędzy na założenie własnej działalności gospodarczej, bo nie mają
              > bogatych tatusiów?

              Jakbyś fajfusie umiał czytac, to byś zrozumiał, że stawiam własnie na takich
              mlodych co próbują i serdecznie ich podziwiam i cenię. I każdemu, kto chce
              uczciwie pracować życzę sukcesów. Zarobki nie mają tu nic do rzeczy. Oczywiście
              własny biznes nie zawsze wychodzi, ale nigdy ludzi ambitnych nie nazywam
              nieudacznikami !!!! Po prostu wylewaja sie z ciebie tony kompleksów. To sa
              żałosne chore rojenia resztek twojego mózgu. Albo raczej zwojów nerwowych.
              • maksimum KLIKNIJ:"ZGLOS PROBLEM LUB BLAD" NA DOLE STRONY 27.05.04, 01:03
                Tez Ci sie otwiera?
              • leszek.sopot Totalne zero 27.05.04, 01:13
                Język z rynsztoka, takim najczęściej posługują się dziś ci, którzy tworzą tzw.
                warstwę nowobogackich. Aż roi sie tu od gówna, kretynów, fajfusów itp. Nawet
                Lepper tak się nie zachowuje. Lucyperek zalicza się do tych 20 procent
                wartościowych Polaków?
                • stefan4 Re: Totalne zero 27.05.04, 01:33
                  leszek.sopot:
                  > Język z rynsztoka,

                  Daj mu spokój, Leszku. Ty startujesz w innej konkurencji.

                  - Stefan
                  • Gość: lucyperek Ależ Panowie wybierzcie sobie tego swojego leperka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 22:34
                    tylko potem prosze nie mieć pretensji do dyzurnego Balcerowicza, że wam do
                    mieszkań dokwaterowano czterech bezdomnych pijaczków z pegeeru.
    • basia.basia Kto wykreował Leppera? 27.05.04, 13:07
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040527/publicystyka/publicystyka_a_7.html

      fragmenty:

      PIOTR ŚMIŁOWICZ

      Gdyby nie słabość i niezdecydowanie jednych polityków, a wykorzystywanie
      Samoobrony do własnych celów przez innych, być może Andrzej Lepper nie zyskałby
      takiej pozycji i siły, jaką ma dziś. Pomogli mu Lech Wałęsa, Jan Olszewski,
      Jerzy Buzek, a przede wszystkim Leszek Miller.

      Andrzej Lepper pojawił się w naszej rzeczywistości politycznej na początku lat
      90. Reprezentował tych, którzy stracili na przemianach po 1989 roku, swoją
      pozycję budował na krytyce tych przemian. W ciągu ostatnich 15 lat stał się
      zarazem uosobieniem wad i niekonsekwencji III RP. Analizując wydarzenia z tych
      lat z udziałem Leppera można dostrzec związek między postawą państwa wobec
      niego a jego popularnością. Im państwo było bardziej wobec niego zdecydowane,
      tym Lepper był słabszy. I odwrotnie - gdy państwo pozwalało mu na więcej,
      Lepper rósł w siłę.
      (...)

      Przełom przynosi rok 1999. W pierwszych miesiącach tego roku krajem wstrząsają
      chłopskie protesty, najczęściej objawiające się blokadą dróg. Nieformalnym ich
      przywódcą jest Lepper i to on najbardziej zyskuje na wyjątkowej w tym czasie
      niekonsekwencji rządu.

      Blokady zbiegają się w czasie z politycznymi zawirowaniami i konfliktami w
      rządzie Jerzego Buzka. Kiedy rzecznik rządu Jarosław Sellin zapowiada, że jeśli
      rolnicy nie zejdą z dróg, usunie ich stamtąd policja, ministrowie pracy Longin
      Komołowski i rolnictwa Jacek Janiszewski podejmują z protestującymi rozmowy.
      Dochodzi nawet do tego, że premier Jerzy Buzek oświadcza dziennikarzom, iż
      rozmowy są prowadzone, bo blokady właśnie się skończyły, podczas gdy te trwają
      w najlepsze. Lepper, gdy porozumienie z upokorzonym rządem zostaje wreszcie
      podpisane, drze je przed kamerami.

      Czas rządów Buzka to również okres najbardziej owocnej współpracy Leppera z
      szykującym się do przejęcia władzy SLD. Eliza Michalik i Tomasz Sakiewicz,
      autorzy książki "Układ", twierdzą nawet, że bliska współpraca SLD i Samoobrony
      sięga jeszcze początku lat 90. Po objęciu władzy przez AWS kilkakrotnie
      dochodzi do potajemnych spotkań Leppera z liderem SLD Leszkiem Millerem.
      Obydwaj mają podobne cele polityczne - osłabienie rządzącej ekipy. Wiele
      wskazuje na to, że uzgadniają podział ról. Gdy Lepper blokadami podgrzewa
      nastroje w kraju, SLD krytykuje rząd za nieumiejętność zapewnienia porządku w
      państwie.

      Niekonsekwencja, z jaką Leppera traktuje wymiar sprawiedliwości, osiąga apogeum
      wiosną 2000 roku. Zapada decyzja o zatrzymaniu szefa Samoobrony za niestawianie
      się na rozprawy sądowe. Lepper jest wtedy jednak za granicą, a powrót do kraju
      daje mu okazję do odegrania spektaklu przed kamerami. Po przekroczeniu granicy
      daje się zatrzymać, po czym pokazuje ręce skute kajdankami. Ubrany jest w
      koszulkę z orłem na piersi. Zdjęcia Leppera obiegają wszystkie gazety i stacje
      telewizyjne. Kilka godzin później lider Samoobrony jest już wolny.

      Podobny pomysł wykorzystuje podczas kampanii prezydenckiej w 2000 roku, gdy
      daje się na krótko zamknąć w więzieniu.
      (...)

      Wymiana usług z SLD

      Lepper zostaje posłem, wkracza na salony, ale nie zmienia metod działania.
      Rozwija też cichą współpracę z SLD. Wykorzystuje zręcznie próbę politycznego
      oswojenia go, jakim jest wybór, dzięki poparciu SLD, na wicemarszałka Sejmu.
      Odwdzięcza się głosowaniem Samoobrony za wotum zaufania dla rządu Leszka
      Millera, ale już kilka tygodni po wyborze zostaje w atmosferze skandalu
      usunięty ze stanowiska, gdy nazywa szefa MSZ Włodzimierza
      Cimoszewicza "kanalią". W towarzyszącej odwołaniu debacie Lepper wygłasza
      słynne oskarżenia pięciu polityków SLD i PO o skorumpowanie. Choć materiały, na
      jakich się opiera, okazują się potem fantazjami wariata, Lepper nie traci na
      tej aferze. Wręcz przeciwnie - odwołanie z funkcji wicemarszałka daje mu
      legendę na następne lata jedynego sprawiedliwego, bezprawnie odwołanego ze
      stanowiska przez podstępne elity.

      Cała późniejsza działalność Samoobrony w obecnym Sejmie przypomina dramatyczny
      początek kadencji. To czas umiejętnego lawirowania Leppera i jego kompanów
      między zbijaniem kapitału politycznego na spektakularnych akcjach a cichą
      współpracą z SLD. Wielokrotnie posłowie Samoobrony w głosowaniach wspierają
      Sojusz. Popierają najważniejsze dla SLD projekty: nowelizację ustawy
      lustracyjnej, ustawę o radiofonii i telewizji oraz o Narodowym Funduszu
      Zdrowia. To z SLD Samoobrona podpisuje pierwsze porozumienie w sejmiku
      wojewódzkim po wyborach samorządowych w 2002 roku, a podpis w imieniu
      lubelskiego SLD składa nie kto inny jak minister sprawiedliwości Grzegorz
      Kurczuk, równocześnie z urzędu ścigający Leppera za szereg przestępstw. Gdy
      Lepper zgłasza się na miejsce Renaty Beger do komisji śledczej, badającej aferę
      Rywina, szef Klubu SLD Jerzy Jaskiernia mówi o jego "walorach intelektualnych".

      Ostatnim spektakularnym aktem współpracy SLD z Samoobroną jest poparcie podczas
      głosowania w komisji śledczej raportu Anity Błochowiak przez członka Samoobrony
      Jana Łącznego. Ten raport jest niezwykle korzystny dla Sojuszu, wyklucza bowiem
      istnienie tzw. grupy trzymającej władzę.

      Podobnych zdarzeń jest dużo więcej, a w tym czasie poparcie dla Samoobrony
      rośnie - aż do ponad dwukrotnie większego niż poparcie dla SLD. -
      • Gość: lucyperek Uff, moderatorko walnęłaś cięzki tekst IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 22:54
        W naszym dziwnym kraju duzo wcześniej zanim wymyslili to usacze, zaczęła
        obowiazywac "political correctness", albo co gorsza pseudomiłosierdzie (jak on
        ci napluł w gębę, to nadstaw się lepiej by poprawił skuteczniej). W pamiętnym
        roku '81 pzeleciałem pare zakładów karnych i wyrobiłem sobie zdanie na temat
        zasad prewencji i innych dyrdymałów sączonych przez nawiedzoną bochemę
        prawniczą (choć wielu z nich to byli wspaniali ludzie). Wszystkie syfy, które
        obecnie obserwujemy to (wrzasną, że upraszczam - OK, na pewno jest w tym nieco
        racji) skutek cholernej grubej kreski. Jej zaistnienie zaowocowało wszelkimi
        późniejszymi zaniechaniami. Ja pisał gdzieś Hans, leper, ta lakierowana małpa
        wyrosła na gnojowicy pobłażania dokładnie tak samo jak oprychy ze stadionów. A
        to można nawet dalej rozciągnąć na Al-kaidę i sposób traktowania zagrożeń w
        sposób europejski. My po prostu jestesmy skazani na zagładę. Przykre, że na
        własną prośbę.
        • basia.basia Re: Uff, moderatorko walnęłaś cięzki tekst 27.05.04, 23:19
          Gość portalu: lucyperek napisał(a):

          > W naszym dziwnym kraju duzo wcześniej zanim wymyslili to usacze, zaczęła
          > obowiazywac "political correctness", albo co gorsza pseudomiłosierdzie (jak
          on
          > ci napluł w gębę, to nadstaw się lepiej by poprawił skuteczniej). W pamiętnym
          > roku '81 pzeleciałem pare zakładów karnych i wyrobiłem sobie zdanie na temat
          > zasad prewencji i innych dyrdymałów sączonych przez nawiedzoną bochemę
          > prawniczą (choć wielu z nich to byli wspaniali ludzie). Wszystkie syfy, które
          > obecnie obserwujemy to (wrzasną, że upraszczam - OK, na pewno jest w tym
          nieco
          > racji) skutek cholernej grubej kreski.

          Zgadzam się w 100%
          Od tamtej pory nikt za nic nie odpowiada.
          Co więcej postkomuna odtworzyła swoją
          siatkę wpływów a nawet ją udoskonaliła.
          Teraz może pomóc tylko operacja chirurgiczna.
          • Gość: lucyperek Basiu, łapmy wiec za skalpele ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 00:52
            • basia.basia Re: Basiu, łapmy wiec za skalpele ! 28.05.04, 01:47
              To będzie kartka wyborcza - czerwona:)
      • iza.bella.iza Re: Kto wykreował Leppera? 27.05.04, 23:18
        Kto wykreował Leppera - to ważne pytanie. Ale bardziej na czasie jest pytanie -
        z kim Lepper stworzy koalicję:

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2096599.html
    • joolz Re: Dlaczego Lepper? 27.05.04, 23:14
      Wszystko ok, tylko czmu złodziei z SLD zastępować złodziejami z Samoobrony?
      Przecież on wielu rolnikom obicał pomoc przy umażaniu ich długów, brał zaliczki
      i nic w tej sprawie nie działał.
      Poza tym ostatnio po wsiach chodzili działacze Samoobrony i mówili rolnikom, że
      żadnych dopłat z UE nie będzie! To już jest kryminał. Teraz rolnicy są
      skołowani. Dziwne, że ludzie jeszcze ufają takim gościom...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka