Gość: wartburg
IP: *.b.dial.de.ignite.net
15.06.04, 12:54
Pzed chwilą w magazynie "Z kraju i ze świata" w 1. programie PR leciał na
żywo wywiad z Geremkiem. Dla mnie próbka dziennikarstwa, jakie rozpleniło
się w mediach nadzorowanych przez Czarzastego i jego pupilków. Redaktor,
świeży kretynek, który ten wywiad przeprowadzał, zapytał Geremka, czy się
cieszy. "No... nie powiem, że nie odczuwam pewnej satysfakcji, czy nawet
radości", odpowiedział Geremek, "tę radość przyćmiewa jednak stanowczo zbyt
niska frekwencja, która mnie bardzo martwi. Wszystko wskazuje na to, że nasi
wyborcy niestety nie byli zbyt dobrze poinformowani na temat sensu i
znaczenia tych wyborów..."
Reporterek nie pozwoli mu dokończyć wywodu. "I co? Nie bije się pan teraz w
piersi?", zaatakował przyszłego prezydenta PE w klasycznym stylu Pieńkowskiej
nadając swojemu głosowi ton prokuratora.
Geremek zaniemówił, ale wybrnął z tego z dużą klasą. "Przepraszam, ale chyba
nie oczekuje pan ode mnie, że będę bił się w cudze piersi", powiedział nie
śpiesząc się..