Dodaj do ulubionych

Dla Hummera i innych apologetów PRL.

20.01.13, 11:07
Jeszcze jeden głos w dyskusji, który rozprawia się z mitem o dobrobycie w PRL.
A wam się ronda zachciewa....:))

I za Gierka, i za Tuska polska rodzina, często czteroosobowa, musi robić zakupy. Które są tańsze – te wkładane do koszyka 40 lat temu czy dzisiaj? Koszyk z lat 70. jest trzy razy droższy. Gdy odniesiemy te zakupy do pensji, to koszyk kosztowałby aż 0,73 proc. przeciętnego wynagrodzenia w tamtej epoce, a już tylko 0,37 proc. w odniesieniu do obecnych płac. To pokazuje, jak zmieniła się relacja wynagrodzeń do cen, czyli jak relatywnie niskie były ówczesne uposażenia Polaków.

Historycy są dosyć zgodni, że jego pomysł na modernizację okazał się wejściem w ślepą uliczkę. Zrealizował nowe inwestycje, które okazały się niepotrzebne. Budowa Huty Katowice kosztowała 200 mld zł, a ten sam efekt można było osiągnąć, modernizując inne huty za 100 mld zł. Dystans PRL do rozwiniętych krajów, zamiast maleć, zaczął wzrastać. W roku 1950 PKB Polski stanowił 53 proc. PKB krajów Zachodu, w 1978 r. – już 48 proc., a pod koniec PRL – 35 proc. Kryzys energetyczny lat 70. spowodował inny kierunek rozwoju na Zachodzie, co decydenci nad Wisłą zapatrzeni w wielki przemysł przegapili


gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/416877,ubogi-koszyk-gierka.html
Obserwuj wątek
    • cookies9 Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 11:32
      Nic dziwnego,że z nostalgią wspominają Gierka:-) - byli wówczas młodzi,piękni i dobrze zapowiadali się...a dziś jest,jak jest:-)
      • mariner4 Trafne spostrzeżenie. 20.01.13, 11:37
        A jak fajnie jeździło się nawet polskim fiatem 125 kupionym na talon po kiepskich, ale pustych drogach. Mój sąsiad pracownik komitetu partyjnego dostawał talon co 2 lata. Płacił za niowego PF125p za 120 000 zł, a dwulatka sprzedawał za ok 160 000. Pewnie teraz tęskni za PRL i Gierkiem.
        M.
    • crotalus1 Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 11:32
      Nie wiem po co się wysilasz. Przecież oni nie piszą o stanie Polski za PRL tylko o tym, że im było lepiej od innych. Choć teraz jedzą pomarańcze codziennie to prawie każdy może robić to samo i to ich boli. Okazali się za słabi na prawdziwą konkurencję.
      • calun_torunski za Gierka pomarancze czy tez migdaly smakowaly 20.01.13, 11:34
        wysmienicie - bo sie jadlo raz w roku

        a dzis - phi - jak ziemniaki ...
        • crotalus1 Re: za Gierka pomarancze czy tez migdaly smakowal 20.01.13, 11:39
          To prawda. Jak patrzę na dzieci, które dostają zabawki i nawet się z tego nie cieszą to się serce pęka... Człowiek kiedyś bawił się patykiem i kartoflem. Był zadowolony, że ma kartofla...
          • calun_torunski za Gierka pomarancze czy tez migdaly smakowaly 20.01.13, 11:47
            > To prawda. Jak patrzę na dzieci, które dostają zabawki i nawet się z tego nie c
            > ieszą to się serce pęka... Człowiek kiedyś bawił się patykiem i kartoflem. Był
            > zadowolony, że ma kartofla...

            moze nie kartoflem, ale raczej kapslem od piwa no i marzeniem nie do spelnienia do roku czyli "zelazniakiem" z komisu - ktore teraz mozna kupic w kazdym kiosku calymi wiaderkami
            • mariner4 A własnej roboty hulajnoga da łożyskach kulkowych 20.01.13, 11:53
              ze złomu? Dwie deski, kawałek skóry i te łożyska i z górki na ulicy!
              M.
              • der-chef Re: A własnej roboty hulajnoga da łożyskach kulko 20.01.13, 11:56
                mariner4 napisał:

                > ze złomu? Dwie deski, kawałek skóry i te łożyska i z górki na ulicy!
                > M.


                Łożyska ukradzione przez ojca z roboty.
                • mariner4 Też, ale mój kolega miał ojca, kierownika 20.01.13, 11:59
                  złomowiska.
                  Ale to pięknie jeździło, a hałas tego pojazdu po asfalcie ciągle dźwięczy mi w uszach.
                  M.
                • erte2 Re: A własnej roboty hulajnoga da łożyskach kulko 20.01.13, 13:12
                  der-chef napisała:
                  ...Łożyska ukradzione przez ojca z roboty.
                  Fakt. Jeśli ktoś potrzebował jakąś śrubę, kawałek blachy czy kabla to nawet nie pomyśłał że może to po prostu kupić. Bo...nie kupił. Bo nie było, nie "rzucili", nie dowieźli, nie miał przydziału, asygnaty czy talonu, bo wręcz nie było w sprzedaży. A z drugiej strony kto każdy widział jak jest to wszystko jest marnowane - nie miał żadnych skrupułów aby sobie "zorganizować".
                  Cały PRL był zarządzany na sposób wojskowy* - bez liczenia kosztów, bez oglądania się na straty, można nawet powiedzieć że bez sensu. Budowało się huty żeby mogły produkować stal do budowy kopalń które miały wydobywać więcej węgla potrzebnego do wytwarzania energii elektrycznej która była niezbędna hutom do produkcji stali potrzebnej...itd. "Deficytowe" było w zasadzie wszystko - od cementu po papę, od rury po śrubę, od przysłowiowego już sznurka do snopowiązałek po najzwyklejszy papier do dupy. Więc chcąc zdobyć nawet to głupie łożysko trzeba było je "skombinować" ( bo nikt nie nazywał tego kradzieżą).

                  * O wojskowej proweniencji tego "zarządzania" może świadczyć choćby ówczesna terminolgia gospodarcza w której roiło się od "walk", "frotów" czi "strategii".
                  • dystans4 Re: A własnej roboty hulajnoga da łożyskach kulko 21.01.13, 11:49
                    Jeszcze "odcinek". Np. sprawdził się na powierzonym mu odcinku frontu walki ideologicznej, z przestępczością gospodarczą, knowaniami imperialistów etc. etc.
                    --
                    buldog.
                    • wiosnaludzikow Fiat 126 p 21.01.13, 17:37
                      Urzędowa cena, cena w sklepie (na talony) około 90.000,zł a cena na giełdzie (zaraz po wyjechaniu z salonu ponad 200.000zł Początek lat 80th
      • boblebowsky Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 12:39
        crotalus1 napisał:

        > Nie wiem po co się wysilasz. Przecież oni nie piszą o stanie Polski za PRL tylk
        > o o tym, że im było lepiej od innych. Choć teraz jedzą pomarańcze codziennie to
        > prawie każdy może robić to samo i to ich boli. Okazali się za słabi na prawdzi
        > wą konkurencję.

        Z pewnością znaczna część tak to odczuwa i dlatego SLD jest w tym sensie partią bez przyszłości. Biologia zrobi swoje.
    • hummer Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 11:58
      Porównaj ubóstwo.
      To dobry parametr.
      • der-chef Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 12:03
        hummer napisał:

        > Porównaj ubóstwo.
        > To dobry parametr.
        Dla piszących tu, ubóstwo to brak pomarańczy, telewizor monochromatyczny, 2 kanały w TV, 126P, wczasy w Bułgarii i parę innych niedogodności.
        • hummer Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 12:25
          der-chef napisała:

          > hummer napisał:
          >
          > > Porównaj ubóstwo.
          > > To dobry parametr.
          > Dla piszących tu, ubóstwo to brak pomarańczy, telewizor monochromatyczny, 2 kan
          > ały w TV, 126P, wczasy w Bułgarii i parę innych niedogodności.

          Dlatego z przygłupami nie zamierzam dyskutować.
          • der-chef Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 12:31
            hummer napisał:

            > der-chef napisała:
            >
            > > hummer napisał:
            > >
            > > > Porównaj ubóstwo.
            > > > To dobry parametr.
            > > Dla piszących tu, ubóstwo to brak pomarańczy, telewizor monochromatyczny,
            > 2 kan
            > > ały w TV, 126P, wczasy w Bułgarii i parę innych niedogodności.
            >
            > Dlatego z przygłupami nie zamierzam dyskutować.
            >
            I masz rację. Mnie zwykłemu ślusarzowi, bezpartyjnemu było wtedy dobrze nawet żona nie musiała pracować.
          • crotalus1 Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 12:33
            Ty hummer swojej pięknej główki ubogi nie obciążaj, bo za PRL tego nie robiłeś, to teraz też się nie martw.
      • iq-ok Doskonały pomysł 20.01.13, 12:13
        Wedle dzisiejszych standardów ponad połowa społeczeństwa PRL żyła w skrajnej nędzy.
        • der-chef Re: Doskonały pomysł 20.01.13, 12:17
          iq-ok napisał:

          > Wedle dzisiejszych standardów ponad połowa społeczeństwa PRL żyła w skrajnej nę
          > dzy.


          Nie połowa a 80%.
          • iq-ok Re: Doskonały pomysł 20.01.13, 12:23
            Być może.
            Ale dla hummerów i tornsonów nawet gdyby to było 90% i tak PRL będzie rajem utraconym.
            A Kuba wzorcem sprawiedliwości społecznej.
            • der-chef Re: Doskonały pomysł 20.01.13, 12:28
              iq-ok napisał:

              > Być może.
              > Ale dla hummerów i tornsonów nawet gdyby to było 90% i tak PRL będzie rajem utr
              > aconym.
              > A Kuba wzorcem sprawiedliwości społecznej.

              Zastanów się po trzykroć dlaczego tak jest.
              • iq-ok Re: Doskonały pomysł 20.01.13, 13:16
                Nie chce mi się nawet po dwukroć.
                Odsetek idiotów w społeczeństwie jest konstans.
        • boblebowsky Re: Doskonały pomysł 20.01.13, 12:53
          iq-ok napisał:

          > Wedle dzisiejszych standardów ponad połowa społeczeństwa PRL żyła w skrajnej nę
          > dzy.

          Nawet nie wedle dzisiejszych. Według obowiązujących wówczas standardów europejskich żyliśmy w nędzy.
      • boblebowsky Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 12:49
        hummer napisał:

        > Porównaj ubóstwo.
        > To dobry parametr.

        Ty jak rozumiem porównałeś? Mógłbyś się z nami podzielić wynikami? Poza tym nie uważam, żeby stopień ubóstwa był jedynym parametrem wyznaczającym poziom życia.
        • hummer Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 12:55
          boblebowsky napisał:

          > hummer napisał:
          >
          > > Porównaj ubóstwo.
          > > To dobry parametr.
          >
          > Ty jak rozumiem porównałeś? Mógłbyś się z nami podzielić wynikami? Poza tym nie
          > uważam, żeby stopień ubóstwa był jedynym parametrem wyznaczającym poziom życia
          > .

          W Polsce Tuska ponad 58 Polaków żyje poniżej minimum socjalnego.
          • hummer 58% Polaków 20.01.13, 12:55

            • boblebowsky Re: 58% Polaków 20.01.13, 12:59
              hummer napisał:

              Myślę, że dane które przytaczasz pochodzą albo z sufitu, albo ze strony SLD, która jest dla ciebie podstawowym źródłem informacji.
              • hummer Dane z GUS 2011 rok 20.01.13, 13:03
                boblebowsky napisał:

                > hummer napisał:
                >
                > Myślę, że dane które przytaczasz pochodzą albo z sufitu, albo ze strony SLD, kt
                > óra jest dla ciebie podstawowym źródłem informacji.

                Podają 59%. Czyli na 10 Polaków 6 to biedacy.
                • boblebowsky Re: Dane z GUS 2011 rok 20.01.13, 13:07
                  hummer napisał:

                  > boblebowsky napisał:
                  >
                  > > hummer napisał:
                  > >
                  > > Myślę, że dane które przytaczasz pochodzą albo z sufitu, albo ze strony S
                  > LD, kt
                  > > óra jest dla ciebie podstawowym źródłem informacji.
                  >
                  > Podają 59%. Czyli na 10 Polaków 6 to biedacy.

                  Ściemniasz:)) Najpierw piszesz o poziomie "poniżej minimum socjalnego", ale teraz zaczyanasz używać już coraz mniej precyzyjnych określeń. Za chwilę napiszesz, że większości jest po prostu źle:)) Dawaj jakiś konkret, albo się nie wygłupiaj.
                  • hummer Skoro dane GUS do Ciebie nie przemawiają 20.01.13, 13:16
                    boblebowsky napisał:

                    > hummer napisał:
                    >
                    > > boblebowsky napisał:
                    > >
                    > > > hummer napisał:
                    > > >
                    > > > Myślę, że dane które przytaczasz pochodzą albo z sufitu, albo ze st
                    > rony S
                    > > LD, kt
                    > > > óra jest dla ciebie podstawowym źródłem informacji.
                    > >
                    > > Podają 59%. Czyli na 10 Polaków 6 to biedacy.
                    >
                    > Ściemniasz:)) Najpierw piszesz o poziomie "poniżej minimum socjalnego", ale ter
                    > az zaczyanasz używać już coraz mniej precyzyjnych określeń. Za chwilę napiszesz
                    > , że większości jest po prostu źle:)) Dawaj jakiś konkret, albo się nie wygłupi
                    > aj.
                    >
                    >
                    Nie widzę sensu kontynuować rozmowę.
                    Miłego dnia.
                    • boblebowsky Re: Skoro dane GUS do Ciebie nie przemawiają 20.01.13, 13:20
                      hummer napisał:

                      >
                      > > > > Myślę, że dane które przytaczasz pochodzą albo z sufitu, albo
                      > ze st
                      > > rony S
                      > > > LD, kt
                      > > > > óra jest dla ciebie podstawowym źródłem informacji.


                      > > > Podają 59%. Czyli na 10 Polaków 6 to biedacy.
                      > >
                      > > Ściemniasz:)) Najpierw piszesz o poziomie "poniżej minimum socjalnego", a
                      > le ter
                      > > az zaczyanasz używać już coraz mniej precyzyjnych określeń. Za chwilę nap
                      > iszesz
                      > > , że większości jest po prostu źle:)) Dawaj jakiś konkret, albo się nie w
                      > ygłupi
                      > > aj.
                      > >
                      > >
                      > Nie widzę sensu kontynuować rozmowę.
                      > Miłego dnia.

                      He, he, he.... Póki co żadnych danych nie przedstawiłeś. Posługujesz się za to nic niemówiącymi ogólnikami. Ale masz rację, żeby się bardziej nie kompromitować lepiej idź na spacer:))
                    • iq-ok Re: Skoro dane GUS do Ciebie nie przemawiają 20.01.13, 13:21
                      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/WZ_ubostwo_w_polsce_2011.pdf
                      A teraz powiedz gdzięś wyczytał te 59% albo przestań łgać.
                    • boblebowsky jetseś jeszcze?:))) 20.01.13, 13:23
                      hummer napisał:

                      >
                      > > > > Myślę, że dane które przytaczasz pochodzą albo z sufitu, albo
                      > ze st
                      > > rony S
                      > > > LD, kt
                      > > > > óra jest dla ciebie podstawowym źródłem informacji.


                      > > >
                      > > > Podają 59%. Czyli na 10 Polaków 6 to biedacy.
                      > >
                      > > Ściemniasz:)) Najpierw piszesz o poziomie "poniżej minimum socjalnego", a
                      > le ter
                      > > az zaczyanasz używać już coraz mniej precyzyjnych określeń. Za chwilę nap
                      > iszesz
                      > > , że większości jest po prostu źle:)) Dawaj jakiś konkret, albo się nie w
                      > ygłupi
                      > > aj.
                      > >
                      > >
                      > Nie widzę sensu kontynuować rozmowę.
                      > Miłego dnia.
                      >

                      Polska bieda w liczbach

                      5,7 proc. - odsetek osób żyjących poniżej minimum egzystencji;
                      17 proc. - odsetek osób zagrożonych ubóstwem;
                      14 proc. - wskaźnik skrajnego ubóstwa w rodzinach z co najmniej jednym bezrobotnym;
                      15 proc. - wskaźnik ubóstwa wśród osób z wykształceniem gimnazjalnym;
                      34 proc - wskaźnik ubóstwa wśród małżeństw z co najmniej czwórką dzieci;

                      I wszystko zapewne przez ten konkordat który nasz prawo podporządkowuje Watykanowi:))))
                      • hummer Re: jetseś jeszcze?:))) 20.01.13, 22:17
                        Jest nowy wątek
    • wlodzimierz.ilicz Bobek, nieszczęsna ofiaro głuptactwa 20.01.13, 12:26
      Porównaj:
      1. Wysokość czynszów mieszkaniowych za PRL i dziś
      2. Ceny prądu
      3. Ceny gazu
      4. Ceny wody
      5. Ceny śmieci
      6. Ceny leków.
      7. Ceny biletów komunikacji
      8. Wysokość podatków.
      9. Wysokość opłat za żłobki i przedszkola.
      10. Wysokość opłat za tzw. uzytkowanie wieczyste

      Nowością w III RP są wysokie ceny paliw, autostrad i parkowania.
      Te opłaty łącznie zżerają większość uposażeń.

      I tę drobną sprawę, że w PRL każdy mógł zarobić na życie bo nie było bezrobocia.
      W III RP nie ma tego komfortu
      Poza tym, do kosztów utrzymania w III RP trzeba dodać wysokość długu państwowego na osobę, starców i dzieci.
      Obecnie chyba ze 20 000 zł.
      Ten dług trzeba będzie spłacić.
      Bobek, szykuj kasę.
      • iq-ok ilicz nieszczęsna ofiaro demencji 20.01.13, 12:31
        Lepiej porównaj sobie ceny podstawowych artkułów żywnościowych, ubrań, podstawowych sprzętów domowych, mebli.
        • wlodzimierz.ilicz Tobie nieudolny demagogu wydaje się, że 20.01.13, 12:37
          do życia człowiekowi sa potrzbne wyłącznie podstawowe artkuły żywnościoweh, ubrania, podstawowe sprzęty domowe i meble?
          No chyba, że mieszka pod mostem.

          A kto zapłaci rachunki?
          Tylko czynsz za wynajmowaną kawalerkę - 1200 zł.
          Zarobek - może ze 2500 zł.
          I już po połowie pensji.
          • iq-ok A Tobie nieudolny apologeto komuny 20.01.13, 12:58
            zupełnie pamięć odebrało.
            Piszesz tak jakby mieszkania z Gomółki i Gierka były dobrem ogólnie dostępnym i w przystępnej cenie.
            I tylko z upodobania do zycia stadnego trzypokoloniowe rodziny gnieździły się M3 po dwdzieścia lat czakając na mieszkanie spółdzielcze (z opłaconym zawinkulowanym wkładem w wysokści 15 srednich krajowych).
            Bo kawalerki po 100 zł miesięcznie były do wzięcia od ręki.

            Ja nawet potrafię zrozumieć, że tamte czasy darzysz sentymentem boś był młody i piękny ale to jeszcze nie upoważnia Cię do wypisywania bredni.

            PS A te ceny żywności juz porównałeś? I wiesz ile procent przciętnie uposażona rodzina musiała wydać na żywność wtedy a ile musi teraz? Wtedy też lekturą Kapitału dzieci nakarmić się nie dało. Chyba że czytało się go zawodowo jako lektor PZPR.
            • iq-ok Re: A Tobie nieudolny apologeto komuny 20.01.13, 12:59
              Wiem że Gomułki jesli ma to dla Ciebie istotne znaczenie :)
            • wlodzimierz.ilicz Gnieździły się czy nie gnieździły się ale 20.01.13, 13:38
              pół pensji za czynsz wynajmowanego mieszkania nie płaciły.
              A dziś - owszem, młodzi nie gnieżdżą się.
              Już dawno wyjechali na Zachód.
              • iq-ok Re: Gnieździły się czy nie gnieździły się ale 20.01.13, 13:41
                Jak nie chciały się gnieździć to płaciły więcej niż pół pensji.
                A i wentyl w postaci wyjazdu na zachód nie istniał.

                Po raz kolejny apeluję. Przestań bredzić.
                • wlodzimierz.ilicz W PRL były państwowe programy budownictwa 20.01.13, 14:02
                  mieszkaniowego.
                  Miliony ludzi otrzymało mieszkania spółdzielcze.
                  Bloki stoją do dziś.
                  W Warszawie - Ursynów, Jelonki, Bielany, Praga Północ, Praga Południe.

                  Gdzie są mieszkania wybudowane dla ludzi w III RP?
                  Są tylko bloki komercyjne z 30-letnimi kredytami i z horrendalnymi ratami.
                  To samobójcza pułapka.
                  • iq-ok Re: W PRL były państwowe programy budownictwa 20.01.13, 14:24
                    A trójki murarskie za Bieryta stawiały domy w 20 dni.
                    A co z tych "państwowych programów budownictwa" wynikało wszyscy poza Tobą pamiętamy.

                    Pójdź do banku z gotówką rzędu 20 średnich krajowych (tyle trzeba było mieć, żeby zawinkulować wkład spółdzielczy w latach siedemdziesiątych) i okaże się że nie będziesz musiał czekać na mieszkanie 30m2 dwadzieścia lat a rata kredytu w stosunku do zarobków nie będzie duża większa niz czynsz spółdzielczy w latach siedemdziesiatych.
                  • calun_torunski peerel to byl rabunek kilku milionow mieszkan 20.01.13, 14:27
                    kilka milionow mieszkac w skali kraju zabrano wlascicielom i zmuszono do przyjecia lokatorow kwaterunkowych

                    dzis kiedy wlasciciele odzyskuja swoja wlasnosc wychodzi ciemna strona "programu mieszkaniowego peerel"

                    ale nie jest to jedyny problem - blokowiska z peerel to bomba zegarowa - nikt do konca nie zna kosztow sanacji i zabezpieczenia budynkow oraz zwalczania patologii tam powstajacej - takie rozwiazania "maszyn do mieszkania" wysadzano juz 40 lat temu - we Francji, USA, Holandii
                    • wlodzimierz.ilicz Skrajną bezczelnoscią jest bronić 20.01.13, 14:34
                      właścicieli mieszkań w latach 1945-1950 przed dokwaterowaniem gdy w Warszawie ludzie po powrocie widzieli tylko ruiny.
                      I nie mieli dachu nad głową.
                      Twoja postawa to po prostu zwierzęce chamstwo.
                      • calun_torunski Skrajną bezczelnoscią jest bronić zaboru 20.01.13, 15:24
                        > właścicieli mieszkań w latach 1945-1950 przed dokwaterowaniem gdy w Warszawie l
                        > udzie po powrocie widzieli tylko ruiny.
                        > I nie mieli dachu nad głową.

                        tylko, ze jest jeden problem - zabor mienia dotyczyl nie tylko zniszczonej Warszawy, w dodatku najlepiej zachowane lub szybko odbudowane kamienice przydzielano towarzyszom bez mowy o dokwaterowaniu bezdomnych - bo burzuazyjne mieszkania o powierzchni ponad 120 m kw dostawali partyjniacy na wylacznosc, a np. Jaruzelski dostal ukradziona wille

                        > Twoja postawa to po prostu zwierzęce chamstwo.

                        raczej o zwierzecym chamstwie mozna mowic w przypadku osobnika powolujacego sie na zniszczenia wojenne w 50 lat po wojnie - administracyjne dogeszczenie lub rekwizycja mieszkan lub kamienic miala sens moze jeszcze w latach '50-tych, ale z pewnoscia nie 30 lat pozniej, tym bardziej, ze mimo braku wplywow za wynajem, wlasciciele musieli placic podadki i ponosci koszty remontu
              • boblebowsky Re: Gnieździły się czy nie gnieździły się ale 20.01.13, 13:49
                wlodzimierz.ilicz napisał:

                > pół pensji za czynsz wynajmowanego mieszkania nie płaciły.
                > A dziś - owszem, młodzi nie gnieżdżą się.
                > Już dawno wyjechali na Zachód.

                A ile w takim razie płaciło się za wynajęcie na czarnym rynku?
      • boblebowsky Nie manupuluj wołodia 20.01.13, 12:47
        bo z takim rozumkiem efekt będzie zawsze marny.

        Każdy idiota wie, że relacje ówczesnych kosztów życia do obecnych były różne. Chodzi o to że per saldo, biorąc pod uwagę różne czynniki dziś żyję się nam lepiej. Oczywiście tym co chcą, a tym którym się nie chce państwo przynajmniej nie zmusza. Wiemy też ile co realnie kosztuje, a praca ma swoją wartość.



        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > Porównaj:
        > 1. Wysokość czynszów mieszkaniowych za PRL i dziś
        > 2. Ceny prądu
        > 3. Ceny gazu
        > 4. Ceny wody
        > 5. Ceny śmieci
        > 6. Ceny leków.
        > 7. Ceny biletów komunikacji
        > 8. Wysokość podatków.
        > 9. Wysokość opłat za żłobki i przedszkola.
        > 10. Wysokość opłat za tzw. uzytkowanie wieczyste
        >
        > Nowością w III RP są wysokie ceny paliw, autostrad i parkowania.
        > Te opłaty łącznie zżerają większość uposażeń.
        >
        > I tę drobną sprawę, że w PRL każdy mógł zarobić na życie bo nie było bezrobocia
        > .
        > W III RP nie ma tego komfortu
        > Poza tym, do kosztów utrzymania w III RP trzeba dodać wysokość długu państwoweg
        > o na osobę, starców i dzieci.
        > Obecnie chyba ze 20 000 zł.
        > Ten dług trzeba będzie spłacić.
        > Bobek, szykuj kasę.
        • x2468 Re: Nie manupuluj wołodia 20.01.13, 13:32
          To jesz najlepsze:

          "Nowością w III RP są wysokie ceny paliw, autostrad i parkowania.
          Te opłaty łącznie zżerają większość uposażeń."
          Czyli Polak nic innego nie robi tylko codziennie jeździ płatna autostrada i to mu zżera uposażenie za ta "prace".
          W PRL takiego problemu nie było.Po pierwsze przeciętny Polak nie mógł nawet pomarzyć o samochodzie po drugie benzyna na kartki i do tego b.tania.Polak zarabiał 2200 a litr benzyny kosztował 6,50
          nortus.pinger.pl/m/2568777
          • boblebowsky Re: Nie manupuluj wołodia 20.01.13, 13:34
            x2468 napisał:

            > To jesz najlepsze:
            >
            > "Nowością w III RP są wysokie ceny paliw, autostrad i parkowania.
            > Te opłaty łącznie zżerają większość uposażeń."
            > Czyli Polak nic innego nie robi tylko codziennie jeździ płatna autostrada i to
            > mu zżera uposażenie za ta "prace".
            > W PRL takiego problemu nie było.Po pierwsze przeciętny Polak nie mógł nawet pom
            > arzyć o samochodzie po drugie benzyna na kartki i do tego b.tania.Polak zarabia
            > ł 2200 a litr benzyny kosztował 6,50

            No, i wypadków było mniej, czyli PRL był dużo bezpieczniejszy niż dziś:))
          • iq-ok I tu wołodia ma rację :):) 20.01.13, 13:38
            Za Gierka i Gomułki to nie był problem bo autostrad nie było zaś samochód był dobrem na tyle luksusowym, że przciętna rodzina mogła sobie spokojnie w budżecie domowym wpisać na jego utrzymanie zero.
            I jak na razie jest jedyny niepodważalny dowód wyższości PRL nad dzisiejszym drapieżnym kapitalizmem :):).
            • wlodzimierz.ilicz Mówisz o samochodach w III RP? 20.01.13, 13:48
              Wraki sprowadzane z RFN i odpicowane w warsztatach.
              Potem sprzedawane po 2000 zł.
              A sprzedaż nowych samochodów leci w dół.
              Taki "dobrobyt".
              • iq-ok Re: Mówisz o samochodach w III RP? 20.01.13, 13:59
                Rozumiem, że nie zamierzasz przestać bredzić?

                Walnij nam jeszcze wykład o ogólnej dostępności Fiata 126p za równowartość 30 średnich krajowych jeśli sie poczekało 6-9 lat lub za 60 średnich krajowych na giełdzie od ręki.
                No i o jego przewadze technologicznej nad Toyotą Yaris dostępną dziś za 10 średnich krajowych nową w salonie.
                • wlodzimierz.ilicz Że Fiatów 126p było za mało? 20.01.13, 14:40
                  W okropnej PRL brakowało też telefonów komórkowych, komputerów osobistych, konsoli do gier, Internetu, coca-coli oraz iPadów.
                  Jak ludzie w ogóle mogli tam żyć?
                  Obecnie z powodu wprowadzenia III RP mamy to czego wtedy nie było.
                  Np. telefony komórkowe.
                  I samochody z RFNowskiego szrotu.
                  • calun_torunski technologia FSO 1500 i malucha - 30 lat 20.01.13, 14:53
                    niemiecki szrot - 15lat

                    kupujac nowego malucha miales gwarancje 30 lat zapoznienia cywilizacyjnego, to znacznie gorzej niz w przypadku niemieckiego szrotu
                  • iq-ok Re: Że Fiatów 126p było za mało? 20.01.13, 14:59
                    Generalnie wszystkiego było za mało (choć nie chcesz o tym pamietać) :):)

                    A samochody z RFNowskiego szrotu (jak to nazwałeś) były za PRL marzeniem każdego komu udało się wyrwać na saksy.
                    Tyle , że wtedy byli to nieliczni szczęśliwcy a dziś stoi tego do wyrzygania w każdym Pierdziszewie i nikt nie chce ich kupować.
                    Pewnie z powodu braku funduszy i doprowadzenia do skrajnej nędzy przez tuszczy reżim :):):).

                    PS. Autostrad też za PRL nie było a nie wahałeś sie podać opłat za nie jako argumentu na opresyjność panujacego systemu :):).
                  • sjs2011 Re: Że Fiatów 126p było za mało? 20.01.13, 15:26
                    I samochody z RFNowskiego szrotu
                    Moja sąsiadka jechała Maluchem, uderzył w nią czołowo, taki jak twierdzisz szrot z Niemiec
                    Sąsiadki ani nie można było z malucha wyciągnąć ani nawet poznać a tym szrotem co uderzył można było jechać dalej
        • wlodzimierz.ilicz Aby żyło się lepiej. 20.01.13, 13:42
          to kto żyw wyjeżdża stąd na Zachód.

          W PRL liczba ludności systematycznie rosła.
          W III RP liczba urodzeń systematycznie maleje.
          A liczba ludności spada.
          Bo nawet małpy nie miałyby tu warunków do wychowania potomstwa.
          Co mówić o ludziach.
          • boblebowsky Re: Aby żyło się lepiej. 20.01.13, 13:45
            wlodzimierz.ilicz napisał:

            > to kto żyw wyjeżdża stąd na Zachód.

            Nie bądź śmieszny. To właśnie za PRL jednym z niewielu sposobów żeby cokolwiek mieć była emigracja zarobkowa. Był tylko jeden problem, ciężko było o paszport, że wspomnę tylko o legalności takiej pracy.
          • iq-ok Proponuję proste ćwiczenie myślowe. 20.01.13, 13:47
            Jaka byłaby emigracja z PRL gdyby obowiązywały dzisiejsze przepisy wizowo-paszportowe.
            Nawet małpa poradziłaby sobie z odpowiedzią na takie pytanie. :):)
            • wlodzimierz.ilicz Żadna by nie była. 20.01.13, 13:52
              Bo po krótkim okresie kraje Zachodu wprowadziły by szlaban na emigrantów.
              Tak jak do dziś dla Polaków utrzymują szlaban Stany Zjednoczone.
              • boblebowsky Re: Żadna by nie była. 20.01.13, 13:56
                wlodzimierz.ilicz napisał:

                > Bo po krótkim okresie kraje Zachodu wprowadziły by szlaban na emigrantów.
                > Tak jak do dziś dla Polaków utrzymują szlaban Stany Zjednoczone.

                No, jakby wystrzelali wszystkich chcących emigrować to też emigracja wyniosła by zero.
                Głupszego argumentu już chyba nie mogłeś znaleźć:))
              • iq-ok Kolejne zatem ćwiczenie umysłowe 20.01.13, 14:05
                Tym razem na poziomie przygłupiej małpy.
                Czemu zatem nie wprowadzaja tych szlabanów dziś skoro bodźców ekonomicznych wymuszajćych emigrację jest wg Ciebie po stokroć więcej :):).
                • wlodzimierz.ilicz USA trzyma szlaban dla Polaków do dziś. 20.01.13, 14:51
                  I ten szlaban ma przyszłość.

                  Ale Zachód Europy eksploatuje Polskę gospodarczo.
                  Bo cała większa polska gospodarka przeszła już w ręce firm zagranicznych.
                  Dziś Polska funkcjonuje wg. wymogów Zachodu.
                  Narzucono nam bezwzględne "otwarcie", aż do zakazu używania żarówek czy termometrów.
                  "Otwarcie" jest zawsze korzystniejsz dla silniejszego.
                  Za pomocą głupawych rządów III RP zadłużyliśmy się jak szaleni i płacimy Zachodowi grube odsetki.
                  Utrzymujemy zachodnich bankierów.
                  Opłaca się więc per saldo dać nawet zarobić parę euro czy funtów indywidualnym Polakom-emigrantom.
                  Zapłacimy np. kwotami za CO2.
                  • iq-ok Re: USA trzyma szlaban dla Polaków do dziś. 20.01.13, 15:10
                    Ty mi tu nie nawijaj makaronu na uszy o wstrętnym zachodzie co to nas gnębi żarówkami energooszczędnymi tylko lepiej odpowiedz czemu uważałeś , że za PRL'u szlaban byłby nieunikniony?
                    Może po prostu skala ucieczki z tej krainy szczęśliwości miałaby rozmiary po stokroć większe niż ma to miejsce dzisiaj?
                    I może ma to jakieś uzasadnienie?
      • ave.duce Dowcip dnia: w PRL (...) nie było bezrobocia 20.01.13, 13:34
        "w PRL każdy mógł zarobić na życie bo nie było bezrobocia" > autor: wlodzimierz.ilicz

        Nieważna jakość, liczy się ilość ;)
        • boblebowsky Re: Dowcip dnia: w PRL (...) nie było bezrobocia 20.01.13, 13:36
          ave.duce napisała:

          > "w PRL każdy mógł zarobić na życie bo nie było bezrobocia" > autor: wlod
          > zimierz.ilicz

          >
          > Nieważna jakość, liczy się ilość ;)

          Kopanie i zasypywanie dołów to była przecież praca jak każda inna i miała swoją wartość:))
          • don.kichote To u Bareji widziałeś??? 20.01.13, 13:40
            boblebowsky napisał:

            > Kopanie i zasypywanie dołów to była przecież praca jak każda inna i miała swoją
            > wartość:))
            • boblebowsky Re: To u Bareji widziałeś??? 20.01.13, 13:47
              don.kichote napisał:

              > boblebowsky napisał:
              >
              > > Kopanie i zasypywanie dołów to była przecież praca jak każda inna i miała
              > swoją
              > > wartość:))

              Być może. To i tak tylko symbol, sensowności ówczesnego zatrudnienia. Zgodnie z ideologią pracę musiał mieć każdy, a że była ona bezsensowna już takie ważne nie było. I to była jedna z przyczyn upadku tego systemu.
            • ave.duce Nie, wyobraż sobie, że widywałam to 20.01.13, 13:48
              wielokroć w tzw. terenie.
            • humbak Re: To u Bareji widziałeś??? 20.01.13, 14:20
              Nie wiem jak z kopaniem i zasypywaniem dołów. Znam jednak opowieść pewnego kierownika, który mając nakaz udzielenia sił na budowę huty Katowice kazał swym ludziom latać w tę i z powrotem z deskami, bo faktycznej roboty dla nich nie było. Generalnie zresztą kierownicy z dużym doświadczeniem z PRLu miewają specyficzne podejście do organizacji pracy.
              • wlodzimierz.ilicz Skoro latali z deskami tam i z powrotem 20.01.13, 14:58
                to Huta Katowice faktycznie nie istnieje.
                Nie wybudowano jej.
                Bo nie wmontowano tych desek.
                • humbak Re: Skoro latali z deskami tam i z powrotem 20.01.13, 15:02
                  Fałszywy wniosek. Proponuję żebyś sobie pogadał z ludźmi którzy tam pracowali. Sporo jest ich w naszym kraju.
          • ave.duce Re: Dowcip dnia: w PRL (...) nie było bezrobocia 20.01.13, 13:47
            "Robota głupiego" była dobra jak każda inna - o ile dawała "zarobić na życie". A że to życie byle jakie było? No ba! ;)
        • ave.duce w PRL (...) nie było bezrobocia? > na poważnie: 20.01.13, 13:56
          ... w całym okresie trwania PRL-u (1944-1989) oprócz bezrobocia ukrytego okresowo występowały „lokalne nadwyżki siły roboczej” ...
      • erte2 Re: Bobek, nieszczęsna ofiaro głuptactwa 20.01.13, 13:48
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        ...Nowością w III RP są wysokie ceny paliw, autostrad i parkowania. Te opłaty łącznie zżerają większość uposażeń.
        Ceny prądu i gazu są dość porównywalne; płaci się więcej bo więcej tego zużywamy (wyposażenie mieszkań w sprzęt, ogrzewanie gazem. Benzyna jest relatywnie tańsza (sięgnij sobie do danych GUS-u).
        O wysokości podatków nie ma co dyskutować bo w latach '70. zatrudnieni w firmach państwowych nie płacili osobiście podatków od wynagrodzeń (był podatek od funduszu płac) - w związku z tym nikt nie miał pojęcia ile naprawdę płacił. A tzw. "sektor nieuspołeczniony" płacił tyle ile mu kazano, a później jeszcze domiar (już zupełnie prawem kaduka).
        Komunikacja miejska była rzeczywiście tania, natomiast komfort podróży...Dziś co najmniej poówa z nas dojeżdża do pracy własnym autem bo widać stać nas na to.

        Ale najładniej "zabłysłeś" tymi cenami autostrad. Rzeczywiście, pełen szacun ! Za PRL-u za przejazd autostradą nikt nie zapłacił ani grosza. Zero, nul, niczewo. Zgadnij dlaczego ?
    • mariner4 To jest dobry parametr 20.01.13, 13:03
      "Koszyk z lat 70. jest trzy razy droższy. Gdy odniesiemy te zakupy do pensji, to koszyk kosztowałby aż 0,73 proc. przeciętnego wynagrodzenia w tamtej epoce, a j ż tylko 0,37 proc. w odniesieniu do obecnych płac. To pokazuje, jak zmieniła się relacja wynagrodzeń do cen, czyli jak relatywnie niskie były ówczesne uposażenia Polaków."

      Odpowiada to zresztą innemu prawu ekonomicznemu, że w miarę wzrostu stopy życiowej maleje udział wydatków na żywność. W PRL wydawano na ten cel nawet średnio ok. 80% dochodów. Teraz około 30 %
      Jednocześnie uświadamia to, że radykalna poprawa warunków życia rolników jest możliwa tylko poprzez zmniejszenie ilości zatrudnionych w rolnictwie.
      M.
      • woda_woda Tu są lepsze parametry. 20.01.13, 13:10
        finanse.wp.pl/kat,98674,title,Tesknisz-za-PRL-przeczytaj-o-ile-wszystko-zdrozalo,wid,11926666,wiadomosc.html
        Szczególnie polecam stronę 4 -"Zobacz historyczne ceny wszystkich produktów w porównaniu z średnią pensją".

        Naprawdę, nie ma o czym dyskutować.
        • der-chef Re: Tu są lepsze parametry. 20.01.13, 13:26
          woda_woda napisała:

          > finanse.wp.pl/kat,98674,title,Tesknisz-za-PRL-przeczytaj-o-ile-wszystko-zdrozalo,wid,11926666,wiadomosc.html
          > Szczególnie polecam stronę 4 -"Zobacz historyczne ceny wszystkich produktów w p
          > orównaniu z średnią pensją".
          >
          > Naprawdę, nie ma o czym dyskutować.

          Ta tabelka jest warta tyle co ten "schab wiebrzowy"
          • x2468 Re: Tu są lepsze parametry. 20.01.13, 13:38
            Zobacz tu:
            nortus.pinger.pl/m/2568777
            • der-chef Re: Tu są lepsze parametry. 20.01.13, 14:14
              x2468 napisał:

              > Zobacz tu:
              > nortus.pinger.pl/m/2568777

              Porównaj to z tym:
              Pensje prezesów banków sięgają dziś setek tysięcy złotych. Ochroniarz czy sprzątaczka zarobią ok. 1,5 tys. Różnice dochodów nie zawsze były tak duże. W PRL-u pensja dyrektorska była przeważnie dwu-, trzykrotnie większa od pensji szeregowego pracownika. W połowie „epoki Gierka” nawet taka figura jak sekretarz KW PZPR zarabiała „zaledwie” ośmiokrotność płacy minimalnej.

              I teraz dokonuj porównania. To jest odpowiedź na wasze mediany średnie itp. pierdoły. ednia wynikająca ze stosunku 1:10 będzie chyba inna niż z 1:100.
              • calun_torunski nie porownuj pensji - tylko to co mozna bylo kupic 20.01.13, 14:22
                dyrektor mial duzo wyzsza pensje, ale mial wolge z kierowca i co dwa lata talon na fiata oraz wczasy w Bulgarii - z pewnoscia taki byly dyrektor z peerel ma co zazdrosci zwiazkowcowi z KGHM czy gornikowi

                portier czy sprzataczka jezdzili rowerem do pociagu, a od pociagu tlukl sie tramwajem lub autobusem - wszystkie stacje i stacyjki kolejowe mialy przechowalnie na setki rowerow - dzis tego nie widac

              • boblebowsky Re: Tu są lepsze parametry. 20.01.13, 14:24
                der-chef napisała:

                > x2468 napisał:
                >
                > > Zobacz tu:
                > > nortus.pinger.pl/m/2568777
                >
                > Porównaj to z tym:
                > Pensje prezesów banków sięgają dziś setek tysięcy złotych. Ochroniarz czy sprzą
                > taczka zarobią ok. 1,5 tys. Różnice dochodów nie zawsze były tak duże. W PRL-u
                > pensja dyrektorska była przeważnie dwu-, trzykrotnie większa od pensji szeregow
                > ego pracownika. W połowie „epoki Gierka” nawet taka figura jak sekr
                > etarz KW PZPR zarabiała „zaledwie” ośmiokrotność płacy minimalnej.
                >

                Po pierwsze mówimy o PRL- owskich pensjach które były w pełni regulowane, bo innych nie było.
                Ale nawet jeśli to nie jest prawdą, że sprzątaczka zarabiała wówczas zaledwie trzykrotnie mniej niż dyrektor. Moim zdaniem było wielokrotnie więcej.
                • x2468 Re: Tu są lepsze parametry. 21.01.13, 10:36
                  Nie pisałem o dyrektorskich pensjach bo ich zwyczajnie nie pamiętam.
        • mariner4 Są różne wskaźniki. Ten 20.01.13, 13:46
          odsetku przeciętnych dochodów wydawanych na żywność jest po prostu bardziej syntetyczny.
          Kiedyś w TV był program w którym porównywano poziom życia z połową lat 70. O tyyle miarodajne, że wtedy były niemal identyczne średnie nominalne zarobki jak obecnie. Więc proste porównanie cen daje możliwość oceny.
          I tak (z pamięci):
          Pralka automatyczna 10500, Kiełbasa zwyczajna 29PLN, Trochę lepsza, rzeszowska 43 PLN/kg. Cukier 10.50, Żytnia 90, Fiat 126p 68000, na giełdzie 120000. Pomidory nowalijka (kto pamięta to określenie) 120. W sezonie już kilkanaście złotych.
          Chleb 4.00, benzyna około 5.00. Wtedy wynajmowałem z żoną pokój - 800 zł miesięcznie za ok 12 m2. Garnitur byle jaki ok. 2000, buty przeciętne ok 300.
          Od tego czasu siła nabywcza przeciętnego obywatela wzrosła niepomiernie.
          Ale niektórzy w to i tak nie wierzą
          Ja widziałem w życiu wiele krajów, ale ani jednego w którym ludzie nie narzekaliby na swoje położenie materialne.
          M.
    • podmiot_faktu Z gospodarczego punktu widzenia zgoda ... 20.01.13, 13:09
      ... w całej rozciągłości.
    • don.kichote Błędne założenie, skutkuje błędnym wnioskiem! 20.01.13, 13:47
      Kto dziś zarabia ponad 3700 zł (średnia płaca) i jak jest to % ogółu zatrudnionych?
      • iq-ok To akurat łatwo sprawdzić 20.01.13, 13:52
        like-a-geek.jogger.pl/2012/04/03/czy-naprawde-srednia-krajowa-jest-pompowana-przez-grupke-bog/
        Czy masz jakieś wiarygodne dane, że za PRL dominanta, mediana iśrednia rozkładały się znacząco inaczej?
        • humbak Re: To akurat łatwo sprawdzić 20.01.13, 14:22
          Można teżsobie porównać średnie płace w budżtówce i sektorze prywatnym.
          • iq-ok Re: To akurat łatwo sprawdzić 20.01.13, 14:25
            Z sektorem prywatnym za PRL'u ?
            • humbak Re: To akurat łatwo sprawdzić 20.01.13, 14:32
              Nie, żeby zweryfikować tezę o zawyżaniu średniej przez małą grupkę najwięcej zarabiających.
              • iq-ok Re: To akurat łatwo sprawdzić 20.01.13, 14:50
                Ale po co?
                Wykres który przedstawiłem obejmuje wszystkich zatrudnionych.
                Chętnie zobaczyłbym taki sam dla czasów PRL.
                Pewnie dominanta, mediana i średnia byłyby położone bliżej siebie. ale czy to byłby dowód na większą sprawiedliwośc społeczną czy raczej ogólne zdziadzienie społeczeństwa?
                • humbak Re: To akurat łatwo sprawdzić 20.01.13, 14:57
                  > Ale po co?

                  Co szkodzi dodać jeszcze jeden dowód?

                  > Pewnie dominanta, mediana i średnia byłyby położone bliżej siebie. ale czy to b
                  > yłby dowód na większą sprawiedliwośc społeczną czy raczej ogólne zdziadzienie s
                  > połeczeństwa?

                  Raczej jest to kolejna wskazówka że była to gospodarka księżycowa.
                  • iq-ok Re: To akurat łatwo sprawdzić 20.01.13, 15:01
                    Chętnie bym się zapoznał z tego typu danymi.
                    Ale nie moge ich znaleźć.
                    • humbak Re: To akurat łatwo sprawdzić 20.01.13, 15:09
                      www.portalsamorzadowy.pl/praca/place-2012-w-podziale-na-regiony,43569.html
                      • hummer A tu masz inny link 20.01.13, 19:42
                        humbak napisał:

                        > www.portalsamorzadowy.pl/praca/place-2012-w-podziale-na-regiony,43569.html

                        rozmowarekrutacyjna.pl/co-tak-naprawde-oznacza-srednia-placa-krajowa/
                        Warto też rozmawiać o pensji netto. Brutto i tak nigdy nie zobaczysz.
                        • humbak Re: A tu masz inny link 20.01.13, 19:50
                          Znowu nie wiem czemu twój komentarz trafia akurat do mnie. Hummeru, ja pisałem tu tylko o tym, że twierdzenie o znaczącym zawyżaniu średniej przez pensje najbogatszych ma raczej wątpliwe podstawy. A czemu wrzuciłem swój link? Bo jeśli najbogatszych pensje by tak zawyżały średnią to w sektorze prywatnym była by ona zawyżona, a jak widać wyższa jest wpublicznym. O tym co jest bardziej miarodajne, średnia, mediana, czy jaka tam jeszcze ja nie pisałem, a wątek się tu pokazywał.
                          • hummer Re: A tu masz inny link 20.01.13, 20:07
                            humbak napisał:

                            > Znowu nie wiem czemu twój komentarz trafia akurat do mnie. Hummeru, ja pisałem
                            > tu tylko o tym, że twierdzenie o znaczącym zawyżaniu średniej przez pensje najb
                            > ogatszych ma raczej wątpliwe podstawy. A czemu wrzuciłem swój link? Bo jeśli na
                            > jbogatszych pensje by tak zawyżały średnią to w sektorze prywatnym była by ona
                            > zawyżona, a jak widać wyższa jest wpublicznym. O tym co jest bardziej miarodaj
                            > ne, średnia, mediana, czy jaka tam jeszcze ja nie pisałem, a wątek się tu pokaz
                            > ywał.

                            Wystarczy, że mając firmę wrzucasz dochód w dochód firmy (19% podatku).
                            Sobie wypłacając trochę a pracownikom stawkę minimalną.
                            Tobie to rybka czy jeździsz autem zarejestrowanym na firmę czy na Ciebie.
                            Czy telefon, którego używasz jest zarejestrowany na firmę czy na Ciebie.
                            itd.
                            • iq-ok No to tym bardziej .... 20.01.13, 20:13
                              skoro prywatni przedsiebiorcy ukrywają część dochodów nie wypłacając ich sobie w formie wynagrodzenia to średnia płaca jest raczej przez nich zaniżana niż zawyżana.
                              Myśl hummer człowieku. Myśl.
                              • hummer Re: No to tym bardziej .... 20.01.13, 20:18
                                iq-ok napisał:

                                > skoro prywatni przedsiebiorcy ukrywają część dochodów nie wypłacając ich sobie
                                > w formie wynagrodzenia to średnia płaca jest raczej przez nich zaniżana niż zaw
                                > yżana.
                                > Myśl hummer człowieku. Myśl.

                                W Polsce jest rzesza urzędników i prezesów związanych z jedynie słuszną partią.
                                • wiosnaludzikow Re: No to tym bardziej .... 20.01.13, 20:20
                                  hummer napisał:

                                  > iq-ok napisał:
                                  >
                                  > > skoro prywatni przedsiebiorcy ukrywają część dochodów nie wypłacając ich
                                  > sobie

                                  > W Polsce jest rzesza urzędników i prezesów związanych z jedynie słuszną partią.
                                  A co mają wspólnego URZEDNICY I PREZESI i PRYWATNI PRZEDSIĘBIORCY ?
                                • iq-ok Re: No to tym bardziej .... 20.01.13, 20:22
                                  Ta a w PRL sami bezpartyjni fachowcy byli na urzędzie i przerostu zatrudnienia żadnego nie było.
                                  I nie zmieniaj tematu przyłapany na bredzeniu.
                                  • cookies9 Re: No to tym bardziej .... 20.01.13, 21:10
                                    Cieszy fakt,ze w pażdzierniku 2012 roku III RP spłaciła dług Gierka,a miłosnikom polskiej motoryzacji zwraca przedpłaty na auta...mała rzecz a dość kosztowna...


                                    "Poszukajcie w rodzinnych dokumentach - może gdzieś zawieruszyła się wam przedpłata na samochód z 1981 r.?

                                    Kto dotąd nie zrealizował takiej przedpłaty na "malucha", do końca roku może dostać 12 720 zł rekompensaty z budżetu państwa, a za przedpłatę na "dużego fiata" otrzyma 18 025 zł. Były też przedpłaty na inne auta, ale je zrealizowano.

                                    wyborcza.biz/biznes/2029020,101716,12968394.html
                                • boblebowsky Re: No to tym bardziej .... 20.01.13, 20:24
                                  hummer napisał:

                                  > iq-ok napisał:
                                  >
                                  > > skoro prywatni przedsiebiorcy ukrywają część dochodów nie wypłacając ich
                                  > sobie
                                  > > w formie wynagrodzenia to średnia płaca jest raczej przez nich zaniżana n
                                  > iż zaw
                                  > > yżana.
                                  > > Myśl hummer człowieku. Myśl.
                                  >
                                  > W Polsce jest rzesza urzędników i prezesów związanych z jedynie słuszną partią.

                                  A u mnie dziś wyłączyli ogrzewanie na kilka godzin:))
                            • wiosnaludzikow Re: A tu masz inny link 20.01.13, 20:17
                              > Wystarczy, że mając firmę wrzucasz dochód w dochód firmy (19% podatku).
                              > Sobie wypłacając trochę a pracownikom stawkę minimalną.
                              > Tobie to rybka czy jeździsz autem zarejestrowanym na firmę czy na Ciebie.
                              > Czy telefon, którego używasz jest zarejestrowany na firmę czy na Ciebie.
                              Nie wiedziałem, że na " prywacie" jest tak wspaniale :)
                              Zapomniałeś wszak o jednym, że na to wszystko trzeba jeszcze zarobić samemu.
                        • boblebowsky Co z tym ubóstwem lepiej napisz:)) 20.01.13, 19:51


                          hummer napisał:

                          > humbak napisał:
                          >
                          > > www.portalsamorzadowy.pl/praca/place-2012-w-podziale-na-regiony,43569.html
                          >
                          > rozmowarekrutacyjna.pl/co-tak-naprawde-oznacza-srednia-placa-krajowa/
                          > Warto też rozmawiać o pensji netto. Brutto i tak nigdy nie zobaczysz.
                          >
                        • iq-ok Re: A tu masz inny link 20.01.13, 20:08
                          To pewnie do mnie.
                          Hummer daj sobie spokój z takimi tekstami z cyklu "statystyka dla opornych".
                          Na wykresie , który załączyłem jest wszystko co potrzeba by zrozumieć, że teza iż średnia płaca jest zawyżana przez gigantyczne zarobki nielicznych nie da się obronić.
                          Trzeba tylko chcieć zrozumieć :).
      • boblebowsky Re: Błędne założenie, skutkuje błędnym wnioskiem! 20.01.13, 13:53
        don.kichote napisał:

        > Kto dziś zarabia ponad 3700 zł (średnia płaca) i jak jest to % ogółu zat
        > rudnionych?

        Porównanie odbywa się na podstawie średnich w obydwóch okresach.
        • don.kichote Bob(!) Pamiętasz tamte czasy, 20.01.13, 14:37
          czy "lecisz" Bareją?

          boblebowsky napisał:

          > Porównanie odbywa się na podstawie średnich w obydwóch okresach.

          Za PRL-u nie było takich dysproporcji płacowych, przez co średnia z tamtego okresu, jest do zaakceptowania..

          Swego czasu głośna była sprawa jedenastu członków Zarządu TP SA, którzy zarobili łącznie 18,5 mln złotych.
          O prezesach różnych spółek, banków, posłów, europosłów którzy tę średnią podbiją - nie wspomnę.
    • calun_torunski takie trzy anegdotki o tamtych czasach 20.01.13, 14:16
      1. miejsce akcji - Thomson Polkolor, jeden z "wiodacych, kluczowych itd" zakladwo peerel
      czas akcji 1984-5

      w tym czasie wladza starala sie zlikwidowac wolne soboty, wiec dla zachety placa w sobote wynosila 200% normalnej dniowki zapisywane na specjalne konto umozliwiajace zakup kineskopow - ktore sie sprzedawalo w cenie 250% - 300% ceny sklepowej handlarzom
      ale ze nie mimo wszystko nie bylo wielkiego zainteresowania zaklad nie uruchamial produkcji w soboty - wiec ci co przychodzili zajmowali sie odzyskiwaniem dzial elektronowych z wadliwych kineskopow
      w efekcie - za rozwalania kineskopow dostawali wiecej niz za produkowanie

      2. miejsce akcji FSO, czas akcji - 1984-5 - pracownicy FSO pisza co jakis czas podanie o sprzedaz roznych czesci - FSO sprzedaje zgodnie z podaniem albo nie, szczesliwi nabywcy sprzedaja pozyskane czesci z 3-krotnym przebiciem na gieldzie ...inna sprawa, ze juz wtedy ze zmontowanych samochodow wyciagano elementy by kontynowac prace w wypadku wystapienia braku podzespolow, kazdemu nabywcy radzono rozebranie samochodu i zlozenie od nowa, w celu unikniecia niespodzianek

      3. wiodaca firma eksportowa Polimex Cekop buduje w Sudanie szereg zakladow przemyslowych (chemia), zapory wodne i elektrownei, finansujac zakup materialow, urzadzen i prace polskich specjalistow - Sudan nie reguluje zobowiazan - 1992 roku za posrednictwem Citibank w Londynie Polimex pozyskuje 3 centy za kazdego dolara sudanskiego dlugu - setki milionow USD zostalo w sudanskich piaskach
      • mariner4 Na pierwszej stronie gazet przed Świętami: 20.01.13, 16:34
        "STATEK Z CYTRUSAMI ZAWINĄŁ DO GDYNI!!!"
        i choćby za to nie warto nazywać czegokolwiek od imienia tej komunistycznej świni.
        M.
    • der-chef Tu cytat z 20.01.13, 14:31
      www.mojemiasto.slupsk.pl/index.php?id=3860
      „Wielu internautów z rozrzewnieniem wspomina smak chleba sprzed lat. W 1970 r. bochenek chleba kosztował 4 zł. Ale wtedy chleb to był CHLEB, ważył przynajmniej 0,8 kg. Dziś bochenek waży 0,5 kg. Jednak, nawet uwzględniając ciężar, to teraz stać nas na najwięcej bochenków w miesiącu. Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (0,5 kg): 1970 r. - 2,5 zł, 894 szt., 1989 r. - 530 zł, 390 szt., 1991 r. - 1 762,50 zł, 1004 szt., 2008 r. - 1,85 zł, 1591 szt.”
      No i co opadła kumochom i nostalgikom szczęka, kiedy było lepiej? Oczywiście lepiej jest teraz i oto chodziło.
      Potem porównano ceny schabu, kiełbasy myśliwskiej, jaj, margaryny, mleka, cukru, wódki, czekolady, żelazka, ciągnika „Ursus”, benzyny i telewizora. Nie porównano cen lekarstw, czynszów, wczasów, koloni, biletów kolejowych, książek i wielu innych pierdół mogących zakłócić naukowe wywody nad wyższością teraźniejszych czasów. Ale to są tylko niepotrzebne szczegóły.
      Zawsze przeliczenia wypadały na korzyść aktualnego systemu. Jest to zatem niezbity dowód, że kiedyś było źle albo bardzo źle, a teraz jest dobrze albo bardzo dobrze. Może i tak jest, ja nie narzekam, ale inni mogą mieć co do tego wątpliwości. Jak dobrze pomyśleć i pogłówkować to nie można sceptykom odmówić pewnych racji.
      No bo weźmy na przykład pensje.
      Podano pensje brutto. A te chleby, traktory i żelazka kupujemy przecież za pensje, którą otrzymujemy na rękę, czyli netto.
      Nieprawdaż?
      No to porównajmy średnie ceny netto. Za PRL-u pensje brutto były prawie równe pensjom netto, nie to co teraz. Wprawdzie płacono powszechnie dobrowolną składkę na NFOZ około 1%, ale nie miało to zasadniczego znaczenia na średnią pensję. Natomiast 15% skladka na ZUS nie wchodziła do obliczeń średnie pensji. Zatem podajmy pensje netto w poszczególnych okresach. w 1970 r. – 2 235,00 zł, w 1989 r. – 206 758,00 zł, 1991 r. - 1 770 000,00 zł, 2008 r. – 1 942,97,00 zł. A teraz przystąpimy do zakupów chleba za pensję netto: 1970r. - 894szt., 1989r. – 390, 1991r. - 1004 szt., 2008r. – 1050 szt.
      Trochę mniej, ale zawsze kapitalizm to kapitalizm. Tak bym myślał gdyby nie wtrąciła swoje „trzy grosze” teściowa. Powiedziała krótko.
      -Baranie gadanie. A kiedy ja miałam emeryturę 1942,97 złotych. Może ci co pisali ten artykuł tyle mają, ale nie emeryci.
      Ostro poleciała, ale zasiała we mnie pewną wątpliwość. Przypomniała mi się matematyka, a w niej statystyka, a w statystyce mediana. Co to takiego mediana? Ano też średnia, ale trochę bardziej sprawiedliwa.
      No to pomyślmy. Ile osób pracujących w Polsce może mieć średnie dochody netto powyżej średniej krajowej w 2008 roku?. GUS podał, że o wiele mniej niż 50% społeczeństwa. Wartość średnia zwana medianą podaje taką wielkość dla której jest równowaga powyżej i poniżej. Tyle samo osób ma więcej niż podana wielkość pensji i tyle samo ma mniej. W strasznym PRL-u mediana była zbliżona do średniej. Za komuny częste były przypadki, że dyrektor zakładu zarabiał mniej od robotnika-specjalisty, wiadomo klasa robotnicza była przodującą siłą narodu. A dzisiaj byle „dyro” w banku ma 100 tyś. złotych miesięcznie.
      Dla potwierdzenia swoich przypuszczeń poszperałem w Internecie. Na stronie www.praca.money.pl/ znalazłem artykuł pt. „Średnia pensja to mit? Zobacz badanie płac Money.pl”. Artykuł zaczynał się słowami: „Średnia krajowa według GUS to 3165,14 zł. Badanie Money.pl, w którym uwzględnialiśmy medianę, a nie średnią arytmetyczną, pokazuje że przeciętna pensja w Polsce jest o ponad 600 złotych niższa i wynosi 2500 złotych (jest to mediana brutto – dop. autora). W badaniu prowadzonym przez Money.pl wzięło udział prawie 13 tysięcy Polaków. Dzielili się z nami anonimowo informacjami na temat swoich zarobków…. Wyniki, jakie uzyskaliśmy dowodzą, że na wysokość średniej płacy, publikowanej przez Główny Urząd Statystyczny znaczny wpływ mają kominy płacowe.”
      No to popatrzmy na wartość średnią pensji netto zwaną medianą: w 1970 r. – 2 017,09 zł, w 1989 r. – 186 599,10 zł, 1991 r. - 1 513 350,00 zł, 2008 r. – 1 155,00 zł. To kupujemy chleb: 1970r. – 807 szt., 1989r. – 352 szt., 1991r. - 859 szt., 2008r. – 624szt.
      O rany! Czyżby prosta kobieta, jaką jest moja teściowa, była mądrzejsza od tuzów intelektu z Wirtualnej Polski?
      Na to wychodzi.

      Na moje nieszczęście z tymi sensacjami podzieliłem się z kolegą politologiem. A on do mnie.
      -Weź zwróć uwagę jakie podano lata. Przecież 1970 rok i 1989 rok to lata dla PRL-u najbardziej kryzysowe.
      -No tak – odpowiedziałem z głupią miną. I co z tego? – zapytałem.
      -Spróbuj rozpatrzyć to samo dla roku chociażby 1975 zamiast 1970 i porównaj go z rokiem 2008. Potem udzielił mi wykładu na inny temat. Najpierw jednak wyliczenia.
      Oto mediana pensji netto dla roku 1975 i 2008: w 1975 r. – 3 531,48 zł, 2008 r. – 1 155,00 zł. No i ilość chlebów, które możemy nabyć: 1975r. – 1 413 szt., 2008r. – 624 szt.
      Zaniemówiłem.
      • calun_torunski sie uparl z tym chlebem .... 20.01.13, 14:51
        cukier - 10.50 zl za 1kg, od 1976 - po 26 PLN - 2 kg na miesiac

        wodka - 102 zl za 0.5 litra, po 1980 na kartki, dzis 17 PLN za 0.5 litra

        cytryny, pomarancze - (jak rzucili) 44 zl za 1kg, dzis od 3,5 do 6 za 1 kg

        maly fiat - na gieldzie 140 000 zl , duzy fiat 200 000 zl

        mieszkanie 40 m kw - 4 000 USD (czyli 480 000 zl)

        zwyczajna - 44 zl (jak rzucili, potem na kartki)

        czekolada - 19 zl (jak rzucili)

        ziemniaki - dzis za darmo ...
        • calun_torunski jeansy w 1976 - 2000 zl, LP Pink Floydow - 1 200 z 20.01.13, 20:06
          dzis odpowiednio - 250 (markowe !!!) i 80 PLN - wspolczesnego odpowiednika (hitowy CD z USA/UK)

          gramofon z kolumnami Fonomaster 10 800 (oficjalna cena, do kupienia za minimum drugie tyle) , sprzet Tannberga w Pewex-ie zaczynal sie od 200 000 zl za klocek
          • der-chef Re: jeansy w 1976 - 2000 zl, LP Pink Floydow - 1 21.01.13, 08:01
            calun_torunski napisał:

            > dzis odpowiednio - 250 (markowe !!!) i 80 PLN - wspolczesnego odpowiednika (hit
            > owy CD z USA/UK)
            >
            > gramofon z kolumnami Fonomaster 10 800 (oficjalna cena, do kupienia za minimum
            > drugie tyle) , sprzet Tannberga w Pewex-ie zaczynal sie od 200 000 zl za kloce
            > k

            Co za świat. Nie mogę sobie pozwolić na byle jaki TV Bang & Olufsen BeoVision 7. Albo głupi wzmacniacz Pivetta Opera One z kolumnami Moon Audio Signature Titan.
            • calun_torunski jeansy w 1976 - 2000 zl, LP Pink Floydow - 1 200 z 21.01.13, 08:33
              > Co za świat. Nie mogę sobie pozwolić na byle jaki TV Bang & Olufsen BeoVision 7
              > . Albo głupi wzmacniacz Pivetta Opera One z kolumnami Moon Audio Signature Tita
              > n.

              no nie - ale tak samo nie bylo cie stac na Mitsubishi Dragon za czasow peerel moze bardizej na wyrob Kasprzaka "M3401SD Koncert" - ktorego nie sposob bylo zobaczyc w sklepie

              kiedys w jednym peweksie staly glosniki Pioneer - a za 5 500 $ sztuka (ok 1985r) , ja sobie wtedy kupowalem za 105$ najtanszego decka JVC - cztery pensje miesieczne
          • dystans4 Re: jeansy w 1976 - 2000 zl, LP Pink Floydow - 1 21.01.13, 11:45
            Dorzucę:
            - Barbra Streisand - Guilty - 400 zł. (końcówka Gierka) na Wolumenie (najtaniej)
            - najnowszy radiomagnetofon Technics - 1980 r. ok. 300.000 zł na Wolumenie
            - mydło Consul (polskie, z tych lepszych) - 15 zł. , zagraniczne od 60 zł. w górę.
            --
            buldog.
            • calun_torunski jeansy w 1976 - 2000 zl, LP Pink Floydow - 1 200 z 21.01.13, 12:01
              > Dorzucę:
              > - Barbra Streisand - Guilty - 400 zł. (końcówka Gierka) na Wolumenie (najtaniej
              > )

              tu moglo chodzic o wersje dostepna w demoludach - niektore wytwornie dawaly licencje na tloczenie LP w Czechoslowacji czy na Wegrzech - bez prawa sprzedawania na innych rynkach

              > - najnowszy radiomagnetofon Technics - 1980 r. ok. 300.000 zł na Wolumenie

              Technics zawsze mial cala palete modeli - od popularnych po nieco drozsze np. - audio-database.com/TechnicsPanasonic/amp/se-a7000-e.html, ktore byly poza zasiegiem wiekszosci audiofili w Niemczech czy USA
      • x2468 Re: Tu cytat z 20.01.13, 15:33
        Ściemniasz. Według GUS:
        W 1975 roku 1 chleb "mazowiecki" 0,8 kg (najtańszy) kosztował 4 zl.Należało się dobrze zaprzeć aby to świństwo zjeść.I nie udawaj ze nie wiesz.W owym czasie było szereg towarów zwanych statystycznymi które były prawie wyłącznie w cennikach.Ponadto cena chleba była sztucznie utrzymywana (regulowana przez KCPZPR) na nieoplatanym niskim poziomie"bo wicie rozumiecie,sprawa polityczna, nie może tak być ze robotnika w drodze do komunizmu nie stać na chleb"dlatego pomimo rożnych zawirowań przez wiele lat otrzymywało się te 4 złote za chleb.Dla przykładu schab w 1965 roku kosztował 44 za kg w 1975 roku 56.Kiełbasa "krakowska" kosztowała 90 zł(zdrożała w tym okresie o prawie 30%) a chleb przez cały ten czas 4 zł za 0,8 kg.Podobnie herbata Ulung czyli "napój klasy robotniczej" cały czas (1960-1975) 6 zł za paczkę.Kawa "Super)w tym czasie zdrożała o prawie 100%(40 zl za 25 dkg).
        W tym czasie sprzątaczka zarabiała około 1200zl na miesiąc. Średnia w oświacie to nie cale 3000 zł emerytura rzemieślnika 686 zł. Tyle ile przeciętna emerytura przyznana w 1975 roku.
      • iq-ok Problem w tym, że cytowany materiał jest... 20.01.13, 15:51
        ordynarną manipulacją.
        Nie wiem skąd wziął dane o medianach wynagrodzenia w PRL. Te dotyczące wpółczesnosci są oczywistym kłamstwem.
        Mediana średniego wynagrodzenia wynosiła w 2008 roku 2500zł a nie jak podaje ów manipulant , któremu jak się zdaje bezgranicznie wierzysz 1155zł.
        Podobnie jak ceny pieczywa, które z uporem maniaka ów manipulant porównuje nie zgadzają się.
        W 1975 cena bochenka 0.8 kg wynosiła nie mniej niż 4zł on zaś do porównań przyjmuje 2,50zł.
        Biorąc powyższe pod uwagę zełagał przynajmniej o 600%,
        Jeśli przyjąć, że podobna skłonnośc do kłamstwa towarzyszyła mu przy podawaniu median średniego wynagrodzenia w PRL można śmiało użnać że zełgał o jakieś1000%.
        Ale jak widac jest cytowany z powagą.
        I o to pewnie manpulatorowi chodziło.
        • dystans4 Re: Problem w tym, że cytowany materiał jest... 21.01.13, 01:02
          Oszust i manipulator.
          Wygląda na związkowca z "Solidarności", od Śniadka czy innego Dudy.
          Kiedy rozmawiałem ze związkowcem z jakiejś kopalni węgla, zachowywał się podobnie.
          --
          bul.
    • wiosnaludzikow Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 17:58
      boblebowsky napisał:

      > W roku 1950 PKB Polski stanowił 53 proc. PKB kraj
      > ów Zachodu
      Sądziłem, że troszeczkę chociaż liznąłeś coś z ekonomii a Ty nawet nie zasnąłeś ani na książce, ani na gazecie ekonomicznej :)
      Napisałeś nieprawdopodobną bzdurę.
      • boblebowsky Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 19:49
        wiosnaludzikow napisał:

        > boblebowsky napisał:
        >
        > > W roku 1950 PKB Polski stanowił 53 proc. PKB kraj
        > > ów Zachodu
        > Sądziłem, że troszeczkę chociaż liznąłeś coś z ekonomii a Ty nawet nie zasnąłeś
        > ani na książce, ani na gazecie ekonomicznej :)
        > Napisałeś nieprawdopodobną bzdurę.

        To wprawdzie był cytat, ale chętnie posłucham kogoś kto wylizał ekonomię do samego dna:)
        • wiosnaludzikow Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 19:58
          boblebowsky napisał:

          > wiosnaludzikow napisał:
          >
          > > boblebowsky napisał:
          > >
          > > > W roku 1950 PKB Polski stanowił 53 proc. PKB kraj
          > > > ów Zachodu
          > > Sądziłem, że troszeczkę chociaż liznąłeś coś z ekonomii a Ty nawet nie za
          > snąłeś
          > > ani na książce, ani na gazecie ekonomicznej :)
          > > Napisałeś nieprawdopodobną bzdurę.
          >
          > To wprawdzie był cytat, ale chętnie posłucham kogoś kto wylizał ekonomię do sam
          > ego dna:)
          Nie wiedziałem, że cytujesz bezmyślnie :) ...i bez demagogii i durnej sofistyki. Jeżeli wskazuję, że cytujesz bzdury to nie uważam siebie za tego co wylizał tę wiedzę do dna.
          Co ja Ci mam tłumaczyć. Sprawdż co to jest PKB i jak to wogóle można porównywać a tym bardziej jak PKB Polski mogło być zbliżone do PKB krajów Europy ?
          • boblebowsky Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 20:06
            wiosnaludzikow napisał:


            > > ego dna:)
            > Nie wiedziałem, że cytujesz bezmyślnie :) ...i bez demagogii i durnej sofistyki
            > . Jeżeli wskazuję, że cytujesz bzdury to nie uważam siebie za tego co wylizał t
            > ę wiedzę do dna.
            > Co ja Ci mam tłumaczyć. Sprawdż co to jest PKB i jak to wogóle można porównywać
            > a tym bardziej jak PKB Polski mogło być zbliżone do PKB krajów Europy ?

            Poprosiłem jedynie, żebyś uzasadnił to co napisałeś, ale widzę, że z rzeczową odpowiedzią będzie chyba trudno:))
            • wiosnaludzikow Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 20:11
              boblebowsky napisał:

              > wiosnaludzikow napisał:
              >
              >
              > > > ego dna:)
              > > Nie wiedziałem, że cytujesz bezmyślnie :) ...i bez demagogii i durnej sof
              > istyki
              > > . Jeżeli wskazuję, że cytujesz bzdury to nie uważam siebie za tego co wyl
              > izał t
              > > ę wiedzę do dna.
              > > Co ja Ci mam tłumaczyć. Sprawdż co to jest PKB i jak to wogóle można poró
              > wnywać
              > > a tym bardziej jak PKB Polski mogło być zbliżone do PKB krajów Europy ?
              >
              > Poprosiłem jedynie, żebyś uzasadnił to co napisałeś, ale widzę, że z rzeczową o
              > dpowiedzią będzie chyba trudno:))
              Sądziłem, że sprawdzisz definicje, po prostu ale skoro to problem to dam przykład.
              Polska ma wyższe PKB od Norwegii ( ! ) . Jednak Norwegia ma około 6 mln mieszkańców a Polska ma ponad 30 milionów. Tak więc suma dochodów państwa ( w przybliżeniu to PKB) nie może być porównywane bo to nic nie daje a tym bardziej do wielu państw łącznie jak w Twoim cytacie. Natomiast ten sam PKB ale na jednego obywatela już stanowi miernik porównawczy czyli tzw PKB per capita ( na osobę) . To proste rachunki.
              • boblebowsky Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 20:22
                wiosnaludzikow napisał:


                > opy ?
                > >
                > > Poprosiłem jedynie, żebyś uzasadnił to co napisałeś, ale widzę, że z rzec
                > zową o
                > > dpowiedzią będzie chyba trudno:))
                > Sądziłem, że sprawdzisz definicje, po prostu ale skoro to problem to dam przykł
                > ad.
                > Polska ma wyższe PKB od Norwegii ( ! ) . Jednak Norwegia ma około 6 mln mieszka
                > ńców a Polska ma ponad 30 milionów. Tak więc suma dochodów państwa ( w przybliż
                > eniu to PKB) nie może być porównywane bo to nic nie daje a tym bardziej do wiel
                > u państw łącznie jak w Twoim cytacie. Natomiast ten sam PKB ale na jednego obyw
                > atela już stanowi miernik porównawczy czyli tzw PKB per capita ( na osobę) . To
                > proste rachunki.

                Nie musiałem nic sprawdzać bo od początku było dla mnie oczywistym, że autorowi tekstu chodziło o pkb per capita, bo prosto wynikało to z tekstu. Ale ty oczywiście musiałeś mądralo błysnąć :)))
                • salzburg Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 21:35
                  No oczywiście, że chodziło o PKB per capita i to jeszcze w dolarach Geary-Khamis uwzględniajacych realną siłe nabywczą w poszczególnych krajach. A swoją drogo żałość bierze jak się czyta tych wielbicieli PRL
                • wiosnaludzikow Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 21.01.13, 03:43
                  Kręcisz. Ekonomia czy statystyka to nauki ścisle i dziwnym jest jak ktoś pisze np o mnożeniu a wykonuje dzielenie i jest jeszcze ktoś kto wie, że mimo iż autor formalnie robi dzielenie to wie, że tak naprawdę to mnoży :) Ot zawzięty bufon jak Kaczyński, który nie potrafi powiedzieć pomyliłem się lub wziąłem tekst bezkrytycznie.
                  • boblebowsky Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 21.01.13, 10:22
                    wiosnaludzikow napisał:

                    > Kręcisz. Ekonomia czy statystyka to nauki ścisle i dziwnym jest jak ktoś pisze
                    > np o mnożeniu a wykonuje dzielenie i jest jeszcze ktoś kto wie, że mimo iż auto
                    > r formalnie robi dzielenie to wie, że tak naprawdę to mnoży :) Ot zawzięty bufo
                    > n jak Kaczyński, który nie potrafi powiedzieć pomyliłem się lub wziąłem tekst b
                    > ezkrytycznie.

                    Sam jesteś bufon ze swoimi cennymi uwagami w kwestiach dla wszystkich oczywistych.
                    • wiosnaludzikow Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 21.01.13, 10:56
                      boblebowsky napisał:

                      > wiosnaludzikow napisał:
                      >
                      > > Kręcisz. Ekonomia czy statystyka to nauki ścisle i dziwnym jest jak ktoś
                      > pisze
                      > > np o mnożeniu a wykonuje dzielenie i jest jeszcze ktoś kto wie, że mimo i
                      > ż auto
                      > > r formalnie robi dzielenie to wie, że tak naprawdę to mnoży :) Ot zawzięt
                      > y bufo
                      > > n jak Kaczyński, który nie potrafi powiedzieć pomyliłem się lub wziąłem t
                      > ekst b
                      > > ezkrytycznie.
                      >
                      > Sam jesteś bufon ze swoimi cennymi uwagami w kwestiach dla wszystkich oczywisty
                      > ch.
                      :)
    • adamusb Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 19:56
      Z nimi nie ma co dyskutować - nie przekonasz.

      Czasy Gierka wspominam z sympatią, ale jako czasy dzieciństwa, beztroski i tego wszystkiego co przynależne z nim jest związane.

      Źle nie miałem, super też nie, ot normalnie, trochę lepiej od średniej krajowej.

      Jednak porównanie PRL i III RP wypada zdecydowanie na korzyść tej drugiej.

    • douglasmclloyd Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 20.01.13, 22:20
      Najlepszy jest przelicznik litrowy. Za komuny z wypłaty można było kupić faszkę dziennie. Dziś, zależy ile kto zarabia, ale nawet za 1500 wyjdzie więcej.
    • 40lolek Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 02.12.13, 14:32
      Kolejne pierd... bzdur żeby przykryć dziadostwo, które wyrosło po 1989 roku tak z lewa jak i z prawa.

      Obecnie płaca średnia (mediana), to nie jest nawet połowa płacy średniej podawanej oficjalnie przez GUS. Płaca średnia to jest około 1500 złotych. W Polsce 40% zatrudnionych oficjalnie zarabia najniższą płace krajową, a jest ich zaledwie 4mln. Pozostałe 10-11 milionów ludzi w ogóle nie jest ujętych w statystyce. Wśród nich jest 3mln bezrobotnych mimo że 3miliony już wyemigrowało.

      Więc jakim CUDEM wychodzi im że płace w PRLu - w którym płaciło się grosze za mieszkanie, dostawę wody, a wkład do spółdzielni mieszkaniowej wynosił 6-9 średnich pensji miesięcznych, ZUS płacił pracodawca czyli Państwo (12-15% pensji a nie 46% jak teraz) - były niższe niż teraz???

      Powtarzam raz jeszcze - w PRLu zarabiali WSZYSCY. A teraz w jasnej Rzplitej pracuje na etat 1/4 wszystkich zdolnych do pracy, a ich średnia zarobków po odjęciu płac dyrektorskich to poziom 1500 złotych netto miesięcznie.
      Dostawcie sobie do tego średni koszt utrzymania mieszkania 500 złotych miesięcznie i do tego koszt kredytu mieszkaniowego z ratą na poziomie 1000zł. (od 125tys. kredytu na 30 lat) i można się wysr... z mortusu.

      jakim cudem skoro tak biednie żyło się w PRLu jednego roku w połowie lat 70-tych oddano więcej mieszkań niż obecnie w tej bogatej kapitalistycznej Polsce oddaje się w 20 lat???
      • spokojny.zenek Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 02.12.13, 16:09
        Człowieku, co ty w ogóle bredzisz??? Mediana poniżej połowy średniej??? Średnia płaca poniże minimalnej??? Co to za bełkot???
    • man_sapiens Re: Dla Hummera i innych apologetów PRL. 02.12.13, 15:28
      Szkoda, że nie da się przenosić w czasie.
      Przeniosłoby się Hummera & co tak np. do 1979r. (nie w stan wojenny, nie bądźmy okrutni) i niechby tam został na zawsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka