Dodaj do ulubionych

Immunitet nasz powszechny.

20.04.13, 11:18
Daje się zauważyć generalna prawidłowość. Wszędzie tam, gdzie obowiązuje immunitet polskie łajdactwo ciągnie jak muchy do g.

Czy to mafijny Kościół pełen zboczeńców, czy to sejm i senat przekrętów i złodzieji, czy to wreszcie system sprawiedliwości z całym łajdactwem prokuratury i skorumpowanymi sędziami.

Immunitet to najlepsze narzędzie do czynienia zła całemu społeczeństwu. Zapewnia im bezkarność we wszystkich poczynaniach, bezkarność chronioną prawem przez tych objętych immunitetem stanowionym.
Obserwuj wątek
      • wariant_b Re: Immunitet nasz powszechny. 23.04.13, 10:21
        spokojny.zenek napisał:
        > A moe się dowiedz najpierw co to takiego, na czym polega i jakie funkcje
        > pełni we współczesnym państwie?

        Szczerze mówiąc, chyba najstarsi ludzie, którzy to pamiętali już dawno pomarli.
        Trzeba będzie zapytać historyków, czemu miał służyć immunitet.

        Nie jestem w stanie znaleźć w pamięci żadnego przykładu, kiedy by immunitet
        został wykorzystany w celu, któremu pierwotnie miał służyć.
        • spokojny.zenek Re: Immunitet nasz powszechny. 23.04.13, 10:27
          To, że nie pamiętasz świadczy, że widocznie działa prawidłowo. Też bym chciał - jak Ty - wierzyć, że to, co się działo w latach 2005-07 nigdy nie wróci. Ale sskąd miałbym mieć pewność?
          Jeśli chodzi o immunitett sędziowki, to jego zniesienie najzwyczajniej w świecie nie jest możłiwe. Po prostu w każdej sprawie oskarzony mógłby wnieść dowolną sprawę o cokolwiek do sądu przecieko sędziemu danej sprawy i tym sposobem "od ręi" powodowałby konieczność zmiany sędziego. Czegos takiego oczywiście nie ma nigdzie na świecie. Nigdzie na świecie nie pozwala sie na takie żarty.
          • wariant_b Re: Immunitet nasz powszechny. 23.04.13, 11:32
            spokojny.zenek napisał:
            > To, że nie pamiętasz świadczy, że widocznie działa prawidłowo.

            Nie, ponieważ przypadków, że immunitet działa nieprawidłowo jest zdecydowanie więcej.
            Wprowadzano go, kiedy w systemie trójpodziału władzy władza wykonawcza
            konkurowała z władzą ustawodawczą, a w tej chwili jest praktycznie tożsama.
            Żaden immunitet nie chroni przed znalezieniem się wśród mniejszości parlamentarnej.
            W bardziej zaawansowanych demokracjach doszła (a u nas pewnie kiedyś też dojdzie)
            odpowiedzialność polityczna i skompromitowani ludzie odchodzą z polityki.
            Po prostu nie przejdą przez sito selekcji we własnej partii, gdzie trudniej jest
            kupić elektorów zgrabną kampanią wyborczą niż w wyborach powszechnych.
            • spokojny.zenek chyba zyjesz w jakiejś równoległej rzeczywistosci 23.04.13, 13:41
              wariant_b napisał:

              > spokojny.zenek napisał:
              > > To, że nie pamiętasz świadczy, że widocznie działa prawidłowo.
              >
              > Nie, ponieważ przypadków, że immunitet działa nieprawidłowo jest zdecydowanie w
              > ięcej.

              Znowu sobie jaja robisz. W kazdej takiej sprawie nastęuje sprawne uchylenie immunitetu Odosobnione przypadki, gdy uchylenie nie następuje (bo na przykłąd ktoś jest wiecznie na zwolnieniu lekarskim) są NATYCHMIAST nagłaśniane przez prasę. Ilościowo to jednak nieznaczący MARGINES przy przypadkach prawidłowego zadziałania.
              Nie mówiąc juz o tym że NA CODZIEŃ immunitet działa prawidłowo - na przykład udaremniając możłiwość blokowania przez przestęców postęowań sądowych.



        • remez2 Re: Immunitet nasz powszechny. 23.04.13, 10:29
          Nie jestem w stanie znaleźć w pamięci żadnego przykładu, kiedy by immunitet
          został wykorzystany w celu, któremu pierwotnie miał służyć.

          To trochę nie tak. Myślę, że odgrywa on rolę sił szybkiego reagowania. Albo broni jądrowej. Oby nigdy nie musiały zostać użyte.
          • spokojny.zenek Re: Immunitet nasz powszechny. 23.04.13, 10:36
            Klika spektakularnych przypadków było.
            Nie pamiętasz tych przypadków pomówień ze strony przestępców - te "kosze słoniny" i "futra składkowe"? Nie było?
            A teraz poda proszę jakis przykłąd sytuacji, gdy ktoś nie stanął przed sądem, bo nie uchylono immunitetu, choć ewidentnie należało? A teraz w drugą stronę - ileż razy uchylono immunitet "na wszelki wypadek" a potem się okazywało, że to polityczna prowokacją? Taką jedną posłankę z pólnocy może pamiętasz?
      • nazimno Cel immunitetu. 23.04.13, 10:31
        Celem immunitetu jest ochrona wolnosci do wyglaszania opinii politycznie spornych.

        Celem immunitetu nie jest ochrona pijanych kierowcow, ani przestepcow pospolitych,
        ani tez zwyklych oszustow.

        • remez2 Re: Cel immunitetu. 23.04.13, 10:37
          nazimno napisał:

          > Celem immunitetu jest ochrona wolnosci do wyglaszania opinii politycznie spo
          > rnych.

          >
          > Celem immunitetu nie jest ochrona pijanych kierowcow, ani przestepcow pospolity
          > ch, ani tez zwyklych oszustow.
          Oczywiście. Tylko, że nie wynika to z istoty immunitetu a z niewłaściwego stosowania.
          • spokojny.zenek Re: Cel immunitetu. 23.04.13, 10:41
            Cel immunitetu wynika dokładnie z jego istoty.
            Natomiast kuriozalne pomysły jego "likwidacji" biorą się właśnie z obaw (znajdujących niekiedy potwierdzenie) o jego niewłaściwe zastosowanie. Stąd pomysł wylewania dziecka z kąpielą, skądinąd bardzo polski.
            • remez2 Re: Cel immunitetu. 23.04.13, 10:54
              spokojny.zenek napisał:

              > Cel immunitetu wynika dokładnie z jego istoty.
              Celem immunitetu nie jest ochrona pijanych kierowcow, ani przestepcow pospolitych,
              ani tez zwyklych oszustow.

              Ten "cel" nie wynika z istoty immunitetu.
              > Natomiast kuriozalne pomysły jego "likwidacji" biorą się właśnie z obaw (znajdu
              > jących niekiedy potwierdzenie) o jego niewłaściwe zastosowanie. Stąd pomysł wyl
              > ewania dziecka z kąpielą, skądinąd bardzo polski.
              Ukochana przez niektórych metoda Pol Pota.
              • spokojny.zenek Re: Cel immunitetu. 23.04.13, 10:57
                remez2 napisał:

                > spokojny.zenek napisał:
                >
                > > Cel immunitetu wynika dokładnie z jego istoty.
                > Celem immunitetu nie jest ochrona pijanych kierowcow, ani przestepcow pospol
                > itych,
                > ani tez zwyklych oszustow.

                > Ten "cel" nie wynika z istoty immunitetu.

                Przeciez chyba JASNO I WYRAŹNIE NAPISAŁEM, że nie wynika.
                Natomiast jaki rzeczywiście jest ten cel, to WYNIKA z jego istoty
                Przestań się czepiać słówek, zwłaszca bez sensu.



                • remez2 Re: Cel immunitetu. 23.04.13, 11:09
                  Przestań się czepiać słówek, zwłaszca bez sensu.
                  Pewnego dnia śledziłem Twoją dyskusję na forum. Te właśnie zarzut padł pod Twoim adresem. Ja w naszej rozmowie nań zasłużyłem.
                  Ponieważ nie odpowiada mi taka forma rozmowy - miłego dnia.
        • spokojny.zenek Re: Cel immunitetu. 23.04.13, 10:39
          nazimno napisał:

          > Celem immunitetu jest ochrona wolnosci do wyglaszania opinii politycznie spo
          > rnych.


          Nie, zdecydowania za wąsko. To można powiedzieć o immunitecie parlamentarnym materialnym. "Zwykły" immunitet ma znacznie szersze cele.
          Opinia wyrażona przez sąd w uzasadnieniu wyroku NIE jest "poliycznie sporna. A jest oczywiste, że nie moze nikomu dawać pretekstu do zemsty za pomocą wszczynanych postępowań.


          > Celem immunitetu nie jest ochrona pijanych kierowcow, ani przestepcow pospolity
          > ch,
          > ani tez zwyklych oszustow.

          To najzpełniej oczywiste i żadnej watpliwości nie budzi.

          • nazimno Noooo, dyskusyjnych jest...wiele watkow... 23.04.13, 11:45
            Immunitet sedziego wydajacego wyroki dziwnie tendencyjne w oparciu o watpliwe "dowody"
            albo wyspekulowane poszlaki. To dotyczy orzecznictwa z lat stalinowskich i nie tylko.

            Po cholere komu taki immunitet.

            Albo demokracja parlametarna ma odwage byc prawdziwa demokracja albo niech sie przemianuje na cos innego, co jest bardziej adekwatne.

            Byla kiedys np. demokracja "socjalistyczna", wszyscy juz zapomnieli?

            • spokojny.zenek Re: Noooo, dyskusyjnych jest...wiele watkow... 23.04.13, 11:53
              nazimno napisał:

              > Immunitet sedziego wydajacego wyroki dziwnie tendencyjne w oparciu o watpliwe
              > "dowody"

              To nie ma związku z immunitetem.
              Immunitet formalny (bo głównei o taki tu chodzi) polega na tym, że osoba nim objęta odpowiada za przestęstwa, tyle tylko, że do wszczęcia postęowania musi być zgoda odpowiedniego organu.

                  • wariant_b Re: I o ten wlasnie "organ" tez chodzi. 23.04.13, 12:12
                    spokojny.zenek napisał:
                    > Tu nie chodzi o żądne dupochrony tylko o to, żeby tacy jak ty nie mogli jednym
                    > pisemkniem zablokować każdego procesu sądowego w każdym momencie.
                    > Albo wykrzywić głosowania w sejmie.

                    Wybacz, ale jeśli sędzia przyłapany na jeździe po pijanemu i chroniony immunitetem
                    ma sądzić w sprawach karnych przeciwko sprawcom wypadków drogowych, to
                    zakrawa to na paranoję. Niczym biskup Jarecki wychowujący młodzież dla trzeźwości.
                    To nie jest immunitet tylko zwykła arogancja władzy, w tym przypadku sądowniczej.

                    I wytłumacz nam na czym to wykrzywienie głosowania ma polegać, jeśli partie
                    w sejmie zarządzą dyscyplinę partyjną w głosowaniu. Czasy, kiedy poseł reprezentował
                    poglądy swoich wyborców minęły tak dawno, że nikt ich już nie pamięta.
                    • spokojny.zenek Re: I o ten wlasnie "organ" tez chodzi. 23.04.13, 12:17
                      wariant_b napisał:

                      > Wybacz, ale jeśli sędzia przyłapany na jeździe po pijanemu i chroniony immunite
                      > tem
                      > ma sądzić w sprawach karnych przeciwko sprawcom wypadków drogowych

                      Przecież jest oczywiste, że w takim wypadku immunitet zostanie uchylony (bo niby dlaczego nie) i nie będzie sądził ani w takiej sprawie ani w jakiejkolwiek innej. Czemu więc miałby służyć ten dziwaczny argument?

                      > I wytłumacz nam na czym to wykrzywienie głosowania

                      Na zatrzymanieu trzech posłów na piętnaście minut przed głosowaniem, w któym głosy rozkładają sie pół na pół.


                        • wariant_b Re: zenek szuka wlasnie dupochronow 23.04.13, 13:27
                          nazimno napisał:
                          > (wyspekulowanych)

                          Nie szuka, tylko broni istniejącego porządku prawnego, tak jakby był on jedyny
                          możliwy i ostateczny. Czyli w tej chwili słusznie, ale generalnie już niekoniecznie.
                          A wydaje się, że immunitety będą musiały ulec zmianom i ograniczeniom,
                          w szczególności wyłączone spod nich muszą zostać wszelkie wykroczenia,
                          a być może i część postępowań sądowych nie związanych z wykonywaną
                          funkcją społeczną, czy jak kto woli zawodem.
                          • spokojny.zenek nie mozna być trochę w ciąży 23.04.13, 13:32
                            wariant_b napisał:

                            > nazimno napisał:
                            > > (wyspekulowanych)
                            >
                            > Nie szuka, tylko broni istniejącego porządku prawnego

                            Nie, nie bronię istniejącego porządku prawnego lecz tłumaczę, że immunitet ma tak w Polsce jak na całym świecie określone fukcje i że nie należy bezmyśłnie plątać instytucji prawnej z faktem jej nadużywania.
                            Jeśli są nadużycia, należy je udaremnić - na przykłąd przez odpowiednie zmiany w prawie. Nie zaś bezmysłnie wrzeszczeć, że instytucję jako taką należy zlikwidować, choc prawidłowo stosowana jest konieczna, takze dla ochrony każdego z nas przed nadużyciami władzy.


                            > A wydaje się, że immunitety będą musiały ulec zmianom i ograniczeniom,
                            > w szczególności wyłączone spod nich muszą zostać wszelkie wykroczenia,
                            > a być może i część postępowań sądowych nie związanych z wykonywaną
                            > funkcją społeczną, czy jak kto woli zawodem.

                            Na przykład żeby oskarzony mógł wnieśc prywatny akt oskarżenia o "czyn niezwiązany"....

                            Czy to tak trudno pojąć że NIE MOŻNA BYĆ TROCHĘ W CIĄZY?
                      • wariant_b Re: I o ten wlasnie "organ" tez chodzi. 23.04.13, 12:32
                        spokojny.zenek napisał:
                        > Przecież jest oczywiste, że w takim wypadku immunitet zostanie uchylony...

                        A kiedy zostanie uchylony? Czy już po przedawnieniu, czy raczej jeszcze przed?
                        Rozumiem, że w sądach jest dużo papierkowej roboty, ale czy właściwe jest
                        żeby wykonywali ją sędziowie, wobec których prokuratura ma zarzuty.
                        Bo, że przydzielić im sądzenie faktycznie jest niezręcznie, zgadzam się w pełni.

                        > Na zatrzymanieu trzech posłów na piętnaście minut przed głosowaniem,
                        > w którym głosy rozkładają sie pół na pół.

                        Do powołania i utrzymania rządu, nawet wbrew opinii publicznej, potrzeba
                        231 paluszków. Tyle samo - do wybrania marszałka prowadzącego obrady.
                        Nie liczyłbym więc na to, że ktoś omyłkowo zagłosuje zgodnie z sumieniem
                        lub brak trzech posłów radykalnie zmieni większość parlamentarną.
                        Przy okazji - kwadrans przed obradami posłowie powinni już być w Sejmie.
                        Przynajmniej po to, żeby zainkasować 300,- i udać się do własnych zajęć.
                        • spokojny.zenek Re: I o ten wlasnie "organ" tez chodzi. 23.04.13, 12:48
                          wariant_b napisał:

                          > spokojny.zenek napisał:
                          > > Przecież jest oczywiste, że w takim wypadku immunitet zostanie uchylony..
                          > .
                          >
                          > A kiedy zostanie uchylony? Czy już po przedawnieniu, czy raczej jeszcze przed?

                          Przepraszam, jaja sobie robisz? Niezwłocznie, na kilka lat przed ewentualnym przedawnieniem.

                          > Rozumiem, że w sądach jest dużo papierkowej roboty, ale czy właściwe jest
                          > żeby wykonywali ją sędziowie, wobec których prokuratura ma zarzuty.

                          Nie, nie jest właściwie, dlatego sędziwie z zarzutami nie wykonują żadnej roboty w sądzie.

                          Masz jakieś zdumiewające wyobrażenie immunitetu i jego działania. Najwyraźniej też bardzo ale to bardzo krótką pamięć. Różne złe rzeczy można zapewne mówić o sędziach, ale jednego na pewno nie - na pewno nie można powiedzieć, by sądy nie wyszły obronną ręką z okresu próbu jakim były czasy rządów PiS i Ziobry. A teraz spróbuj sobie wyobrazić, jak by to mogło - przynajmniej w niektórych przypadkach - wyobrazić, gdyby tacy rózni panowi z organizacji o fajnych skrótach dostali wtedy do rąk ten finezyjny instrumencik...



                          > 231 paluszków. Tyle samo - do wybrania marszałka prowadzącego obrady.
                          > Nie liczyłbym więc na to, że ktoś omyłkowo zagłosuje zgodnie z sumieniem
                          > lub brak trzech posłów radykalnie zmieni większość parlamentarną.

                          Z okresu międzywojennego znamy wiele bardzo konkretnych przypadków. I z Włoch, i z Polski i z innnych krajów też. Małe zatrzymanie w drodze do sejmu, oczywiście "pomyłka", jakiś "okradziony" "rozpoznający" kieszonkowca. To naprawdę przerabiano, w Europie drogi wariancie.

                          • wariant_b Re: I o ten wlasnie "organ" tez chodzi. 23.04.13, 13:19
                            spokojny.zenek napisał:
                            > Przepraszam, jaja sobie robisz? Niezwłocznie...

                            A mógłbyś nam opisać procedurę pozbawienia sędziego immunitetu
                            i uzasadnić, na czym konkretnie polega owa "niezwłoczność"?

                            > Nie, nie jest właściwie, dlatego sędziwie z zarzutami nie wykonują
                            > żadnej roboty w sądzie.

                            Żadnej pomijając blokowania etatu do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia.

                            > ale jednego na pewno nie - na pewno nie można powiedzieć, by sądy nie
                            > wyszły obronną ręką z okresu próbu jakim były czasy rządów PiS i Ziobry.

                            Oczywiście, że nie. Temat IV RP nie znalazł sądowego rozstrzygnięcia.
                            Ograniczono jedynie przyszłym nadgorliwcom możliwość operowania prokuraturą.
                            Szczęście polega jedynie na tym, że nie mieli większości konstytucyjnej.
                            Ale mieli na przykład wpływ na skład Trybunału Konstytucyjnego.

                            > Z okresu międzywojennego znamy wiele bardzo konkretnych przypadków.

                            A wiesz kiedy był okres międzywojenny i czym wtedy różniła się władza
                            faktyczna od władzy konstytucyjnej? I jaki ma to związek z mandatami
                            za przekroczenie dozwolonej prędkości lub dochodzeniem zapłaty zaległego
                            czynszu za wynajem biura poselskiego. Nikt nie protestuje przeciwko
                            niemożliwości zatrzymania posła w areszcie do czasu potwierdzenia jego
                            tożsamości, bo to teraz można zrobić niemal natychmiast. Protest budzi
                            wykorzystanie immunitetu dla demonstrowania własnej bezkarności
                            i uprzywilejowanej pozycji względem innych współobywateli.
                            • spokojny.zenek Re: I o ten wlasnie "organ" tez chodzi. 23.04.13, 13:28
                              wariant_b napisał:

                              > spokojny.zenek napisał:
                              > > Przepraszam, jaja sobie robisz? Niezwłocznie...
                              >
                              > A mógłbyś nam opisać procedurę pozbawienia sędziego immunitetu
                              > i uzasadnić, na czym konkretnie polega owa "niezwłoczność"?

                              Nie, nie mógłbym Stosone źródła są łatwo dostępne.
                              Tak czy inaczej, wniosek jest rozpoznawany od razy po wpłynięciu. Nie ma takiej możłiwości, żeby gdzieś sobie bez powodu leżał i nie znam takiego przypadku.

                              > Żadnej pomijając blokowania etatu do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia.

                              O czymś takim jak domniemanie niewinności nie słyszałeś? W jakimś innym zawodzie podejrzani nie "blokują"?
                              A co wtedy, gdy - jak się kilka raz zresztą okazywało w ostatnich latach - oskarżenia są fałszywe?


                              > Ale mieli na przykład wpływ na skład Trybunału Konstytucyjnego.

                              Mieli i nic z tego nie wynikło. Podobnie jak uprzednio (i mam nadzieję - także w przyszłości) kandydaci PiS urwali sie z domniemanej smyczy natychmiast po zostaniu sędziami. I bardzo dobrze.

                              > A wiesz kiedy był okres międzywojenny i czym wtedy różniła się władza
                              > faktyczna od władzy konstytucyjnej? I jaki ma to związek z mandatami
                              > za przekroczenie dozwolonej prędkości lub dochodzeniem zapłaty zaległego
                              > czynszu za wynajem biura poselskiego.

                              A co ma dochodzenie zaległego czynszu wspólnego z prawem karnym? Mozesz wyjaśnić?
                              Argument z mandatami jest niestety bałamutny. Jak bowiem wiesz, immunitet nie może być wybiórczy. Albo jest albo go nie ma. Wiąże się to z określoną ceną, która mnie się też bardzo nie podoba, chyba Cię nie muszę o tym zapewniać, ale przeskoczyć się tego nie da.


                              > Protest budzi
                              > wykorzystanie immunitetu dla demonstrowania własnej bezkarności
                              > i uprzywilejowanej pozycji względem innych współobywateli.

                              WYKORZYSTYWANIA.
                              Rozumiesz teraz? Postaraj sie rozróżnic instytucję, która jest - czy nam się to podoba czy nie najzwyczajniej w świecie konieczna od jej NIEAKCEPTOWALENGO NADUŻYWANIA.
                              Wylewanie dziecka z kąpielą jest bardzo polskie ale bardzo głupie.


                              • wariant_b Re: I o ten wlasnie "organ" tez chodzi. 23.04.13, 14:24
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Nie, nie mógłbym Stosone źródła są łatwo dostępne.

                                No to buch w google i pierwszy przypadek, jaki się złapał:
                                kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,13629180,Byly_prezes_sadu_bez_immunitetu_i_z_obnizona_pensja_.html
                                "Niezwłocznie" oznacza termin pięciu miesięcy i trzy posiedzenia sądu apelacyjnego.
                                Nie wiem, czy sędzia skorzystał z drogi odwoławczej do SN, więc powiedzmy, że tyle.
                                Sprawa absolutnie banalna i żadnego związku z wykonywaniem zawodu nie mająca.

                                > O czymś takim jak domniemanie niewinności nie słyszałeś?

                                Owszem - o domniemaniu niewinności przed wydaniem wyroku sądowego słyszałem.
                                Ale o "domniemaniu niewinności" zamiast postępowania sądowego chyba nie bardzo.
                                A przecież sąd po zapoznaniu się a aktami prokuratury też może sprawy nie podjąć.

                                > Argument z mandatami jest niestety bałamutny. Jak bowiem wiesz,
                                > immunitet nie może być wybiórczy.

                                Ależ zapewniam, że może. Zapłacenie mandatu za przekroczenie prędkości
                                (a właściwie odmowa przyjęcia mandatu lub jego przyjęcie i nieuregulowanie)
                                nie przeszkadza w niczym w wykonywaniu obowiązków poselskich i nie ma
                                z nimi żadnego związku. Prawo drogowe nie przewiduje możliwości jazdy
                                z nadmierną szybkością spowodowanej wykonywaniem funkcji poselskich.

                                > Rozumiesz teraz? Postaraj sie rozróżnic instytucję, która jest - czy nam
                                > się to podoba czy nie najzwyczajniej w świecie konieczna

                                Nie jest konieczna, a już na pewno nie w formie wypracowanej dwa wieki temu.
                                Czasy się zmieniają, a reliktowe rozwiązania nie mogą być sensowne i skuteczne.
                                • spokojny.zenek Re: I o ten wlasnie "organ" tez chodzi. 23.04.13, 14:55
                                  wariant_b napisał:

                                  > "Niezwłocznie" oznacza termin pięciu miesięcy i trzy posiedzenia sądu apelacyjn
                                  > ego.

                                  Jak widać, konieczne były trzy posiedzenia. Tak czy inaczej, o choćby zbliżeniu sie do przedawnienia moży być nie może.

                                  > Sprawa absolutnie banalna i żadnego związku z wykonywaniem zawodu nie mająca.

                                  Ziobro miał jakeś takie pomysły z sądami 24 godzinnymi... Rozumiem, że tego byś sie domagał?



                                  > Owszem - o domniemaniu niewinności przed wydaniem wyroku sądowego słyszałem.
                                  > Ale o "domniemaniu niewinności" zamiast postępowania sądowego

                                  Tutaj nie ma żadnego "zamiast". Dopóki ktoś nie został skazany wyrokiem sądu korzysta z domniemania niewinnosci i co do tego akurat żadnych wyjątków być nie może chocby z powodów konstytucyjnych (nie tylko w Polsce) i konwencyjnych (EKPC).

                                  > Ależ zapewniam, że może. Zapłacenie mandatu za przekroczenie prędkości
                                  > (a właściwie odmowa przyjęcia mandatu lub jego przyjęcie i nieuregulowanie)
                                  > nie przeszkadza w niczym w wykonywaniu obowiązków poselskich i nie ma
                                  > z nimi żadnego związku.

                                  Oczywiście, ze nie ma i nikt nie twierdzi, że ma. Problem jednak w tym, że nie można być trochę w ciązy.
                                  Proste pytanie: gdybyś był kolegą oskarzonego i chciał "wywrócić" proces, łatwiej by Ci było sprokurarować temu sędziemu lipną sprawę o przestępstwo, czy o wykroczenie?



                                  Prawo drogowe nie przewiduje możliwości jazdy
                                  > z nadmierną szybkością spowodowanej wykonywaniem funkcji poselskich.

                                  I znów bałamutny argument. Gdyby przewisywało, problem w ogóle by się nie pojawiał i nie byłoby za co karać. Więc argument tyleż prawdziwy co w żaden spsób nie nadający się do udowadniania czegokolwiek w tej dyskusji.
                                  Tym bardziejj, że dskusja nie dotyczy tego, za co powinno się karać jakieś osoby a za co nie. Punkt wyjścia jest taki, że osoba objęta immunitetem formalnym odpowieda DOKŁADNIE za to samo, co inne osoby. Nikt też nie proponuje by za wykroczenia jakiegos rodzaju miała być wyłaczona odpowiedzialność posłów. Nie o tym jest dyskusja.

                                  > Nie jest konieczna, a już na pewno nie w formie wypracowanej dwa wieki temu.
                                  > Czasy się zmieniają, a reliktowe rozwiązania nie mogą być sensowne i skuteczne.

                                  Przepraszam bardzo, czy niejasno opisałem problem sędziego lub prokuratora, którzy nie mogą być jednym ruchem oskarżónego wuyłączani z procesu? Kurczę, czy ja niejasno piszę po polsku, czy co?

      • hrabia.mileyski Re: Immunitet nasz powszechny. 24.04.13, 19:34
        Ten przypadek to jaskrawy przykład na to, jak wykorzystywany jest immunitet, czego nawet Zenek nie wybroni.
        Jest zarazem przykładem na głupotę i niefrasobliwość służb wszelkiej maści. Kiedyś samochód z taką kartką za szybą (problem w zrobieniu?) wybuchnie. Ale zanim wysadzi pół dzielnicy i pozabija niewinnych ludzi, będzie go chronił "immunitet". PARANOJA.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka