Dodaj do ulubionych

manipulacja Tomasza Lisa

14.12.13, 10:59
...czyli kolejna historia z cyklu "Prawda czasu, prawda ekranu".

Pisze multimedialny gwiazdorek tak:
" Pan Macierewicz stwierdza, że pan Cieszewski agentem nie był. On to wie. Z całkowitą pewnością. Dokładnie z taką samą pewnością, z jaką 21 lat temu ogłosił światu, że współpracownikiem służb był profesor Wiesław Chrzanowski. Profesor Chrzanowski był wspaniałą postacią. Żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, potem lata spędzone w stalinowskim więzieniu, a potem kolejne lata komunistycznych represji.

Miał jednak Chrzanowski wielką wadę. Był liderem ZChN, czyli pełnił dokładnie tę funkcję, którą chciał pełnić pan Antek. Okazał się więc agentem. Zanim sąd stwierdził, że żadnym agentem nie był, pan Antek zdążył jednak wylać tę wspaniałą postać hektolitry pomyj.

To właściwie cała historia o polskiej lustracji. Chrzanowski agentem, Cieszewski bohaterem walki z SB. Nic dodać, nic ująć. Pointa do operacji lustracyjnej napisała się sama. Sam Antek ją napisał, za co cześć mu i chwała."

Co ciekawe wcześniej Lis pisze (w aspekcie sprawy prof. Cieszewskiego), że dla Macierewicza lustracja jest dobra, gdy dotyczy wrogów a zła gdy dotyczy swoich.Tymczasem w 1992 r. Macierewicz zlustrował "swojego" prof. Chrzanowskiego. Więc szybko znajduje wytłumaczenie - chciał wykolegować Chrzanowskiego z funkcji prezesa ZChN. Jeśli tak rzeczywiście było, to bardzo umiejętnie się z tym krył, bo nie pamiętam by nawet GW zarzucała mu takie intencje.
Jednak z narracji Lisa wynika coś innego - otóż Macierewicz rzekomą agenturalną przeszłość prof. Chrzanowskiego sobie wymyślił, bo było mu to potrzebne w bieżącej walce. W rzeczywistości było inaczej - nazwisko prof. Chrzanowskiego w zasobach archiwalnych SB rzeczywiście było i gdyby Macierewicz je - w imię lojalności partyjnej - pominął zapewne oponenci natychmiast by mu to wytknęli a Chrzanowski byłby nie godną szacunku ofiarą haniebnej akcji ale negatywnym bohaterem. Już widzę te tytuły w rodzaju: "Macierewicz chroni swojego fuhrera" (skądinąd Stefan Bratkowski naprawdę tak Chrzanowskiego nazwał, widać nazifobia zawsze prześladowała tego publicystę").
Nawiasem mówiąc przypadek prof. Chrzanowskiego często jest przywoływany przez wrogów lustracji, ale raczej mógłby być argumentem jej zwolenników - w końcu dzięki ustawie lustracyjnej Chrzanowski oczyścił się z zarzutów.
Mógłbym dodać jeszcze, że nie przypominam sobie by kiedykolwiek Macierewicz nazwał Chrzanowskiego agentem ani tych "hektolitrów pomyj" jakie na Chrzanowskiego wylał, ale to już detal.
Obserwuj wątek
    • mietowe_loczki Re: manipulacja Tomasza Lisa 14.12.13, 11:20
      Ty naprawdę niewiele zrozumiałeś z tego, co napisał Lis.

      > Co ciekawe wcześniej Lis pisze (w aspekcie sprawy prof. Cieszewskiego), że dla
      > Macierewicza lustracja jest dobra, gdy dotyczy wrogów a zła gdy dotyczy swoich.

      Tak, brawo... I właśnie dlatego zestawia ze sobą dwa nazwiska: Cieszewski i Chrzanowski. Spróbuję ci wyjaśnić tak, żebyś zrozumiał: Cieszewski jest dla Macierewicza cacy, więc agentem nie był; Chrzanowski był jego oponentem, więc agentem agentem być musiał. A skoro był oponentem, nie był dla Macierewicza "swój", jak tu próbujesz sugerować. A to, że Gazeta Wyborcza nie napisała o intencjach Macierewicza, nie oznacza automatycznie, że nie były takie, jak mówi Lis. Naprawdę zastanawiająca jest ta wiara przeciwników Gazety w jej potęgę i nieomylność.

      > Jednak z narracji Lisa wynika coś innego - otóż Macierewicz rzekomą agenturalną
      > przeszłość prof. Chrzanowskiego sobie wymyślił, bo było mu to potrzebne w bież
      > ącej walce. W rzeczywistości było inaczej - nazwisko prof. Chrzanowskiego w zas
      > obach archiwalnych SB rzeczywiście było


      Najwidoczniej sobie nie wymyślił, skoro - jak piszesz wyżej - sąd Chrzanowskiego oczyścił z tych zarzutów. A fragment, który jest pogrubiony, to zwykła insynuacja z twojej strony. Zauważmy, jak to napisałeś: nazwisko Chrzanowskiego było w zasobach archiwalnych SB. Prezentujesz tu typowo pisowski sposób oczerniania przeciwnika: zestawić w jednym zdaniu czyjeś nazwisko z SB. Ciemny lud nie będzie wnikał w niuanse, ciemny lud to kupi.

      > To właściwie cała historia o polskiej lustracji. Chrzanowski agentem, Cieszewsk
      > i bohaterem walki z SB. Nic dodać, nic ująć. Pointa do operacji lustracyjnej na
      > pisała się sama. Sam Antek ją napisał, za co cześć mu i chwała."

      Właśnie tak. Lis to ujął idealnie.

      • piotr7777 Re: manipulacja Tomasza Lisa 14.12.13, 11:58
        mietowe_loczki napisała:

        > Tak, brawo... I właśnie dlatego zestawia ze sobą dwa nazwiska: Cieszewski i Chr
        > zanowski. Spróbuję ci wyjaśnić tak, żebyś zrozumiał: Cieszewski jest dla Macier
        > ewicza cacy, więc agentem nie był; Chrzanowski był jego oponentem, więc agentem
        > agentem być musiał. A skoro był oponentem, nie był dla Macierewicza "swój", ja
        > k tu próbujesz sugerować. A to, że Gazeta Wyborcza nie napisała o intencjach Ma
        > cierewicza, nie oznacza automatycznie, że nie były takie, jak mówi Lis. Naprawd
        > ę zastanawiająca jest ta wiara przeciwników Gazety w jej potęgę i nieomylność.
        Właśnie rzecz w tym, że Chrzanowski przed 4 czerwca 1992 r. nie był oponentem Macierewicza. Obaj należeli do tej samej partii, wcześniej razem działali w Komitecie Obywatelskim i tak jak często wśród ludzi z tego samego środowiska znajdują się różnice poglądów - tak między nimi ich nie było, przynajmniej publicznie. Poza tym Lis nie przedstawia dowodów na swoją tezę, np. że słyszał od polityków, że Macierewicz zamierza dokonać wewnątrzpartyjnego przewrotu. Czytałem jego książkę wspomnieniową "Nie tylko fakty" (gdzie - o zgrozo!! natrząsa się z Michnika i przyznaje rację Kaczyńskiemu) i tam na przykład takich relacji nie ma. Więc jego teza jest gołosłowna.

        >
        > > Jednak z narracji Lisa wynika coś innego - otóż Macierewicz rzekomą agent
        > uralną
        > > przeszłość prof. Chrzanowskiego sobie wymyślił, bo było mu to potrzebne w
        > bież
        > > ącej walce. W rzeczywistości było inaczej - nazwisko prof. Chrzanowski
        > ego w zas
        > > obach archiwalnych SB rzeczywiście było

        >
        > Najwidoczniej sobie nie wymyślił, skoro - jak piszesz wyżej - sąd Chrzanowskieg
        > o oczyścił z tych zarzutów. A fragment, który jest pogrubiony, to zwykła insynu
        > acja z twojej strony. Zauważmy, jak to napisałeś: nazwisko Chrzanowskiego było
        > w zasobach archiwalnych SB. Prezentujesz tu typowo pisowski sposób oczerniania
        > przeciwnika: zestawić w jednym zdaniu czyjeś nazwisko z SB. Ciemny lud nie będz
        > ie wnikał w niuanse, ciemny lud to kupi.

        Z wyjaśnień samego Chrzanowskiego wynika, że faktycznie spotykał się z funkcjonariuszem SB i na tej podstawie został, bez swojej wiedzy, zarejestrowany jako TW "Spółdzielca". Więc Macierewicz - zresztą nie z własnej inicjatywy a w wykonaniu uchwały Sejmu, zgłoszonej przez Korwin - Mikkego - nie mógł go nie uwzględnić. Z tym, że planowano przeprowadzić procedurę wyjaśniającą z udziałem komisji pod przewodnictwem I Prezesa SN, do czego - po "nocy długich teczek" już nie mogło dojść.

        Swoją drogą ciekawe może być to, że tezę o agenturalności głosił Piotr Wierzbicki (wtedy demoniczny naczelny GP, obecnie ceniony przez salon a nawet sporadycznie pisujący do GW) a o czystości Chrzanowskiego przed sądem zaświadczył ... Jarosław Kaczyński. Szok, prawda?
        • mietowe_loczki Re: manipulacja Tomasza Lisa 14.12.13, 12:21
          > Właśnie rzecz w tym, że Chrzanowski przed 4 czerwca 1992 r. nie był oponentem M
          > acierewicza. Obaj należeli do tej samej partii, wcześniej razem działali w Komi
          > tecie Obywatelskim i tak jak często wśród ludzi z tego samego środowiska znajdu
          > ją się różnice poglądów - tak między nimi ich nie było, przynajmniej publicznie
          > .

          To niekoniecznie musi o czymkolwiek świadczyć. Krętacz Macierewicz wpisał Chrzanowskiego na listę agentów - bezpodstawnie. Chrzanowski musiał czekać 8 lat, żeby oczyścić się z tych pomyj. A mimo to kłamliwie sugerujesz w swoim poście, że jednak coś było na rzeczy. Niedobrze się robi. Życzę Cieszewskiemu, żeby czekał dwa razy dłużej. A przy okazji, złożył już pozew?:)

          > . Poza tym Lis nie przedstawia dowodów na swoją tezę, np. że słyszał od polit
          > yków, że Macierewicz zamierza dokonać wewnątrzpartyjnego przewrotu.

          A od kiedy w sprawach dotyczących lustracji potrzebne są jakiekolwiek dowody? Dał nam przykład Macierewicz, jak podchodzić do takich przypadków i jak o nich pisać. Prawda, że jest to fajne?:)

          Czytałem je
          > go książkę wspomnieniową "Nie tylko fakty" (gdzie - o zgrozo!! natrząsa się z M
          > ichnika i przyznaje rację Kaczyńskiemu) i tam na przykład takich relacji nie ma
          > . Więc jego teza jest gołosłowna.

          "Więc"? Naprawdę masz poważne problemy z wnioskowaniem. Nie czytałam książki, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że Lis nie wspomniał również o teorii wielkiego wybuchu. Więc go nie było...

          > Z wyjaśnień samego Chrzanowskiego wynika, że faktycznie spotykał się z funkcjon
          > ariuszem SB i na tej podstawie został, bez swojej wiedzy, zarejestrowany jako T
          > W "Spółdzielca". Więc Macierewicz - zresztą nie z własnej inicjatywy a w wykona
          > niu uchwały Sejmu, zgłoszonej przez Korwin - Mikkego - nie mógł go nie uwzględn
          > ić.

          Najwidoczniej uchwała sejmu była do de. Jak to słusznie wytykali mądrzy ludzie od samego początku.

          > Swoją drogą ciekawe może być to, że tezę o agenturalności głosił Piotr Wierzbic
          > ki (wtedy demoniczny naczelny GP, obecnie ceniony przez salon a nawet sporadycz
          > nie pisujący do GW) a o czystości Chrzanowskiego przed sądem zaświadczył ... Ja
          > rosław Kaczyński. Szok, prawda?

          To już twój drugi szok. Domyślam się, że dla zwolenników myślenia czarno-białego nie uwzględniających odcieni szarości takie coś może być nadzwyczajne i szokujące.
          • piotr7777 Re: manipulacja Tomasza Lisa 14.12.13, 13:01
            > To niekoniecznie musi o czymkolwiek świadczyć. Krętacz Macierewicz wpisał Chrza
            > nowskiego na listę agentów - bezpodstawnie. Chrzanowski musiał czekać 8 lat, że
            > by oczyścić się z tych pomyj. A mimo to kłamliwie sugerujesz w swoim poście, że
            > jednak coś było na rzeczy

            Nie ja - sam Chrzanowski o tym dokładnie opowiedział w wywiadzie dla GW w 2000 roku.
            • fractale Re: manipulacja Tomasza Lisa 14.12.13, 14:55
              W tym samym wywiadzie, w którym Chrzanowski mówi, że Macierewicz go kilkakrotnie jednak agentem nazwał? I w którym sugeruje, że ta lista wyszła w takim kształcie, z takimi a nie innymi nazwiskami, dlatego że chwiał się rząd Olszewskiego. Co do frakcji w ZChN też można ten wywiad różnie odczytywać.

              Co do kariery Wierzbickiego - w GW pisze chyba tylko o muzyce klasycznej. Tu trzeba przyznać, ze daleko mu do Wołka, którego karier publicysty politycznego jest jednak w tym kraju najdziwniejsza.
    • indeed4 Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 11:53
      że gość nie może się zdecydować kim ostatecznie chce być - politykiem, dziennikarzem, czy celebrytą

      erykmistewicz.pl/media/w-polityce/siedem-pytan-do-eryka-mistewicza-tomasz-lis-walczy-o-przywodztwo-w-sekcie-antykaczynskiej-to-jego-paliwo-wpolityce-pl/

      Raz pisze niezły tekst na poziomie, innym razem publikuje koszmarny gniot, jakby razem z żonką przechodził menopauzę (patrz: antyprezesowa obsesja)

      Ciekawe, piszą coś o nim w "resortowych dzieciach"?
      • mietowe_loczki Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 11:59
        Bardzo merytoryczny post, indeed. Jak zwykle...
        • indeed4 Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 13:48
          masz tu - doucz się o czym mowa, bo znów się biedactwo "merytorycznie" zawiesisz na tydzień :-)

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,139678.html
          • indeed4 Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 14:03
            PS. Przy okazji możesz spróbować przyswoić również te podstawy - piszę "spróbować", bo znając możliwości tutejszego talibanu antyPiS przesadnym optymistą nie jestem.

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,148420142,148425556,Karnowskie_tego_tekstu_.html
            • m.c.hrabia Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 14:23
              bo znając możliwości tutejszego talibanu antyPiS przesadnym optymistą nie jestem

              nic dziwnego ,jak na 1000 % pisdaka przystało.
              optymizm:
              takie słowo w języku wolskim nie występuje.
              • indeed4 Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 14:31
                Motto antyPiSdaka - "kto nie robi łubudubu najjaśniejszej PO, ten faszystoski PiSdak" :-)
                • m.c.hrabia Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 14:38
                  ten faszystoski PiSdak

                  dokładnie .
                  • indeed4 Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 14:46
                    Michnik też PiSdak. Kłamnie, że une, te faszysty z PiSa, to niby nie faszysty!

                    natemat.pl/25967,adam-michnik-pis-nie-jest-partia-faszystowska-bratkowski-przegina
                    • m.c.hrabia Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 14:48
                      Michnik też PiSdak.

                      ot starość.
          • mietowe_loczki Re: Problem z Lisem jest taki 14.12.13, 18:51
            indeed4 napisał:

            > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,139678.html

            Nnnno i...?
            • indeed4 Nnnno i...? 14.12.13, 19:09
              Przyswoiłaś?

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,148538756,148540657,Re_Problem_z_Lisem_jest_taki.html

              Great! Dziękować nie musisz. Pa.

              PS. Szkoda mi czasu na dyskusje z antykaczystowskim talibanem, sorry ;-)
    • ayran Re: manipulacja Tomasza Lisa 14.12.13, 21:19
      Ja sobie zdaję sprawę, że w czerwcu 1992 roku byłeś wczesnym nastolatkiem, ale może przeczytałeś później jakąś książkę na ten temat.


      „niniejszym zobowiązuje się ministra spraw wewnętrznych do podania do dnia 6 czerwca 1992 r. pełnej informacji na temat urzędników państwowych od szczebla wojewody wzwyż, a także senatorów, posłów, a do dwóch miesięcy – sędziów, prokuratorów, adwokatów oraz do sześciu miesięcy – radnych gmin i członków zarządów gmin, będących współpracownikami Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w latach 1945–1990”. Marszałek Sejmu: W. Chrzanowski.



      Innymi słowy - Macierewicz w oczywisty sposób nie wykonał uchwały, tylko pośpiesznie, dwa dni przed wyznaczonym przez Sejm terminem, puścił w obieg listę wyciągniętą z zasobów archiwalnych, której zawartość zresztą wcześniej negocjował próbując ugrać dłuższy byt rządu.

      Tak nawiasem mówiąc, twoje "argumenty" w rodzaju "Już widzę te tytuły w rodzaju..", albo "Mógłbym dodać jeszcze, że nie przypominam sobie..." prowadzą cię w rejony dalekich antypodów elementarnej logiki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka