1tobi
27.04.15, 18:35
Warzecha "Jeśli chodzi o całą dyskusję na temat dorobku Władysława Bartoszewskiego, to będziemy w pewnym sensie terroryzowani przez stronę, z którą on pod koniec życia zawarł porozumienie polityczne. O zmarłych mówi się dobrze albo wcale, ale gdzieś w rodzinie, postać publiczna podlega normalnym ocenom. Jednoznacznie będzie się wyciągać jako „niekwestionowane” z jego ostatniego, moim zdaniem najsłabszego, okresu życiorysu Władysława Bartoszewskiego, przekonując, że nie wolno o niej dyskutować, bo trzeba dobrze mówić o zmarłym
— ocenił.
I dodawał:
Pozostanie dla mnie postacią symboliczną, jak mając wielki autorytet można go rozmienić nadrobne
— podkreślił." nie rozumiem dlaczego nie powie wprost "Bartoszewski nie lubił Kaczyńskich więc nawet życiorys mu nie pomoże " i tyle. Kto go terroryzuje , reszta przyzwoitości ?- ma problem.