pkt4a miejmy nadzieję 11.11.15, 17:45 miejmy nadzieję że za sprawą dziennikarzy ten człowiek nie zostanie ministrem Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: miejmy nadzieję 11.11.15, 18:00 Kamiński i Ziobro ci mniej przeszkadzają? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury koniecznie do przeczytania 11.11.15, 18:09 Do przeczytania i zastanowienia się. forum.gazeta.pl/forum/w,28,158985364,158991916,to_jest_ostrzezenie_przed_pewnym_mysleniem.html Pisze wagonetka, że kłóci się z jej poczuciem sprawiedliwości, iż sprawa Jackiewicza była rozpoznana przez sąd tylko w zakresie wniesionego zażalenia na umorzenie. Nie ufa sądowi. Ale czy ufałaby, gdyby w tej sprawie wniesiono - wbrew przepisom k.p.k. - akt oskarżenia? Nie. Gdyby nawet odbyła się rozprawa i na rozprawie Jackiewicz zostałby uniewinniony, to wtedy miałaby pretensje, że nikt tego nie zaskarżył do drugiej instancji. A gdyby to sąd II instancji utrzymał w mocy to uniewinnienie? Wtedy powiedziałaby, że jest zadowolona? To jest niestety pewien stały mechanizm występujący u ludzi wyznających spiskową wizję świata. Gdyby nawet "dla świętego spokoju" powołana została ta słynna "międzynarodowa komisja" w wiadomej sprawie, to przecież jest jasne, że potwierdziłaby ona tylko dotychczasowe ustalenia. Czy wyznawcy sekty smoleńskiej byliby zadowoleni? Nie, stwierdziliby, że to nie taka komisja, jak miała być i jeszcze trzeba jednak superkomisję. I tak do końca świata. To pokazuje, że godzenie się na robienie wyjątków dla świętego spokoju nigdy tego spokoju nie da. Bo kolejne potwierdzenie prawidłowości jakiegoś rozstrzygnięcia da tylko tyle, że kolejny organ zostanie dopisany do listy uczestników spisku. Odpowiedz Link Zgłoś
cronny Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 00:46 Ponieważ nikt nigdy nie udowodnił, że osoba, która 27 grudnia 2006 roku straciła życie w efekcie działań motorycznych ówczesnego posła i szefa wrocławskich struktur PiS, to byla ta sama osoba, z którą - wedle jej niepotwierdzonych oświadczeń - godzine wczesniej miala scysję małzonka p. posła - możemy z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że był to bogu ducha winny, przypadkowy mieszkaniec Wrocławia. Jest poświąteczna środa. Masz 57 lat, nazywasz się Zbigniew Marchel, wracasz autobusem do domu. Na przystanku wpada do autobusu rozsierdzony osiłek, łapie cie za ramiona (biegły stwierdził ślady), z furią wywleka z autobusu. Niczego nie tłumaczy. Nie dowodzi żadnej winy. Nie przejmuje sie "domniemaniem niewinności". Bije. (Biegły stwierdził ślady). Zasłaniasz się lewą ręką. (Potem prokurator uzna to za dowód, ze to ty napadłeś na p. Jackiewicza). Dostajesz w szczękę. Nokaut. Padasz uderzając tyłem głowy w zmarznięte podłoże. To już twój koniec. Przybyli na miejsce policjanci - po wysluchaniu sprawcy notują: „Żadna z poszkodowanych osób nie odniosła obrażeń”. Po kilku godzinach formalnie zostaje stwierdzony Twój zgon. Umierasz nie odzyskawszy przytomności. Prokurator uznaje, że twoja śmierć nie pozostaje w żadnym związku z działaniami motorycznymi p. Jackiewicza. Ot, po prostu - umarłeś. A nawet gorzej, tym swoim umarciem psujesz nieposzlakowaną opinię p. Jackiewicza i narażasz go na utratę zaufania niezbędnego w pracy zawodowej i działalności politycznej. I jak Ci, pogromco, w roli ŚP. ofiary samosądu? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 08:03 cronny napisał: > Prokurator uznaje, że twoja śmierć nie pozostaje w żadnym związku z działaniami > motorycznymi p. Jackiewicza. Ot, po prostu - umarłeś. Czemu kłamiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 12:50 Jakiś związek prokurator chyba dostrzega, ale nie widzi w nim niczego zdrożnego. To może tak: Prokurator uznaje, że twoja śmierć nie pozostaje w żadnym związku z takimi działaniami motorycznymi p. Jackiewicza, które mogłyby przyczynić się do twojej śmierci i stać powodem do wniesienia oskarżenia. Ot, po prostu - umarłeś. Od siebie dodam, że samo uznanie terminu "odepchnięcie w podbródek" (i jego znaczenia) przeczy praktyce, dowodzi woli zatuszowania sprawy i nosi znamiona przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 12:59 buldog2 napisał: > Jakiś związek prokurator chyba dostrzega, ale nie widzi w nim niczego zdrożnego Stwierdza, że dopuścił się zarzucanego czynu ale w ten sposób "nie widzi niczego zdrożnego"... No ciekawe, bardzo ciekawe... > To może tak: > Prokurator uznaje, że twoja śmierć nie pozostaje w żadnym związku z takimi dzia > łaniami motorycznymi p. Jackiewicza, które mogłyby przyczynić się do twojej śmi > erci i stać powodem do wniesienia oskarżenia. A tak stwierdził? Czy stwierdził, ze owszem, pozostawała i poparł to opinia biegłego? No? Jak to było? Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 16:08 Kontynuuję Twoją rozmowę z Cronny. Prokurator uznaje, że twoja śmierć nie pozostaje w żadnym związku z działaniami motorycznymi p. Jackiewicza. Ot, po prostu - umarłeś. Czemu kłamiesz? Skoro nieprawdą ma być to co napisał Cronny, prokurator jakiegoś związku się doszukał. Logiczne, prawda? Po czym nie uznał go (tego związku) za cokolwiek zdrożnego, skoro śledztwo umorzył. O czym już w tym wątku czytaliśmy. Pozostaje kwestia uznania "odepchnięcia w podbródek", czym prokurator poświadcza nieprawdę i bzdurę daleko większą, niż pomroczność jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 16:10 Dlaczego nastąpiło umorzenie było powiedziane już na początku dyskusji. Jest już ponad 300 postów a ty jeszcze nie wiesz, czego w ogóle dotyczy dyskusja? Odpowiedz Link Zgłoś
cronny Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 13:03 „Cios wyprowadzony przez Dawida Jackiewicza był adekwatny do sytuacji” – napisała w postanowieniu o umorzeniu śledztwa prokurator Molik. To mi przypomina zasłyszaną kiedyś rozmowę dwóch krzepkich: - Ide, a wprost na mnie taki ch..j w garniturku, koszuli i krawacie.. - A ty? - Go w ryło. Aż pofarbił se ten, wiesz kur..a, garniturek, koszulę i krawacik... - Znaczy się, jeb..eś go, kur..a ... adekwatnie... Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 13:14 Nigdy nie słyszał o wymogu adekwatności ale jest z tego oczywiście bardzo dumny. Aż się musiał pochwalić i okrasić dykteryjką ze swojego środowiska... Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 13:19 cronny napisał: > „Cios wyprowadzony przez Dawida Jackiewicza był adekwatny do sytuacjiR > 21; – napisała w > postanowieniu o umorzeniu śledztwa prokurator Molik. Czegoś równie głupiego nie czytałem/słyszałem od dawna. ----------------- Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:30 > Nie ma bowiem takiej podłości, dla której usprawiedliwienia nie można by znaleźć jakiegoś wzniosłego albo świętobliwego uzasadnienia Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:33 W tej sygnaturce mowa jest o tym, że należało przeczołgać Jackiewicza przez sądy i najlepiej dać mu wyrok tylko dlatego że jest politykiem i to w dodatku z PiSu? Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:47 religijnych.uczuc.obraza napisał: > W tej sygnaturce mowa jest o tym, że należało przeczołgać Jackiewicza przez sąd > y i najlepiej dać mu wyrok tylko dlatego że jest politykiem i to w dodatku z PiSu? Tak to zrozumiałeś? Wiedziałem, że na Ciebie można liczyć - bravissimo. ---------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:51 Dzięki, to oczywiste że wagonetce i wielu innym o to w tym wątku chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:57 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Dzięki, to oczywiste że wagonetce i wielu innym o to w tym wątku chodzi. Skoro Ty tak twierdzisz + forumowa Agni ... -------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:11 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Dzięki, to oczywiste że wagonetce i wielu innym o to w tym wątku chodzi. Bez wątpienia. Przez dwa dni nie wskazali jakiegokolwiek innego uzasadnienia propozycji, by akurat w odniesieniu do Jackiewicza zawiesić obowiązywanie wszystkich tych zasad procesu karnego i prawa w ogólności, które obowiązują w milionach innych spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:16 A jak inaczej można odczytać maniakalne dopominanie się, by w jednej, konkretnej sprawie zamiast ją umorzyć, jak nakazuje prawo, zdrowy rozsądek i jak zawsze się w takich wypadkach dzieje jednak przeczołgać Jackiewicza przez sąd? Przy pełnej świadomości, że i tak nastąpiłoby uniewinnienie? No ale co by przeżył postawiony przed sądem, to jego. Tak będą teraz wyglądać standardy pod rządami PiS? Będzie się kierować do sądu akty oskarżenia bez dowodów, żeby tylko kogoś przeczołgać? Taka Polska wam się marzy? Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:20 > Tak będą teraz wyglądać standardy pod rządami PiS? > Będzie się kierować do sądu akty oskarżenia bez dowodów, żeby tylko kogoś prze > czołgać? Taka Polska wam się marzy? Pytania - n w m. ----------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:34 wagonetka napisał(a): > > > Nie ma bowiem takiej podłości, dla której usprawiedliwienia nie można by > znaleźć jakiegoś wzniosłego albo świętobliwego uzasadnienia Do tego wątku pasuje jak ulał. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:47 uu1 napisała: > Do tego wątku pasuje jak ulał. ;-) dlatego zwróciłam uwagę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:47 wagonetka napisał(a): > uu1 napisała: > > > Do tego wątku pasuje jak ulał. ;-) > > dlatego zwróciłam uwagę :-) pozdrawiam ;-) ------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:56 uu1 napisała: > pozdrawiam ;-) dobre i to, że teraz już wiemy, że możemy na ulicy dopaść bezkarnie jakiegoś słabszego od nas obywatela i gdy ten na nas się zamachnie uderzyć go ze skutkiem śmiertelnym po prostu uderzymy go adekwatnie :-) miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:59 > po prostu uderzymy go adekwatnie :-) Ty nie uderzysz. Ty nawet nie będziesz się bronić. Laps też tego nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 14:00 sverir napisał: > > Ty nie uderzysz. Ty nawet nie będziesz się bronić. teraz już uderzę, bo przekonaliście mnie, że ujdzie mi to płazem to co mam się szczypać? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 14:04 > teraz już uderzę, bo przekonaliście mnie, że ujdzie mi to płazem Dotychczas nie biłaś z powodu strachu przed konsekwencjami? A co z niechęcią do samosądów? > to co mam się szczypać? Skoro dla Ciebie jest tylko czarne lub białe, wóz albo przewóz, to jednak na wszelki wypadek się szczyp. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 14:05 Jeśli uderzysz i w efekcie tego uderzenia ktoś umrze to pewnie nie ujdzie ci to płazem. Chyba że jesteś politykiem i to w dodatku z PiSu. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 14:00 Jackiewicz uderzył kogoś tak, że ten od uderzenia zmarł? Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 14:50 wagonetka napisał(a): > dobre i to, że teraz już wiemy, że możemy na ulicy dopaść bezkarnie jakiegoś sł > abszego od nas obywatela i gdy ten na nas się zamachnie uderzyć go ze skutkiem > śmiertelnym > > po prostu uderzymy go adekwatnie :-) Warto również zaopatrzyć się w legitymację poselską, bo ta otwiera wiele drzwi, np. drzwi autobusu stojącego na pętli. ------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:00 Lepiej być jak widać około 60-letnim bezbronnym staruszkiem. Taki to zawsze na pętli może siedzieć w autobusie mimo zamkniętych drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:03 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Lepiej być jak widać około 60-letnim bezbronnym staruszkiem. Taki to zawsze na > pętli może siedzieć w autobusie mimo zamkniętych drzwi. Dopóki b.dżudoka nie otworzy tych drzwi ... przy pomocy legitymacji poselskiej. Bo wtedy zostanie się zmiksowanym. --------------- Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:06 Pewnie wiek otworzył temu staruszkowi drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:11 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Pewnie wiek otworzył temu staruszkowi drzwi. Nie, dżentelmen poseł. Nawet pomógł mu wyjść. --------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:16 A jak tam ów staruszek do tego autobusu na pętli wszedł, skoro drzwi były zamknięte? Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:18 religijnych.uczuc.obraza napisał: > A jak tam ów staruszek do tego autobusu na pętli wszedł, skoro drzwi były zamknięte? Fantastyczna zagadka. Może nie wysiadł po skończonym kursie? -------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:24 A może drzwi nie były zamknięte? Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:29 religijnych.uczuc.obraza napisał: > A może drzwi nie były zamknięte? Kierowca zeznał, że były. --------------- Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:18 Teraz już wiecie, wagonetko? A skąd to wam przyszło do głowy wagonetko, że ktokolwiek taką sytuację traktowałby w kategoriach obrony koniecznej i badał okoliczności istotne w takim przypadku? Kiedy już ziobryzm na który się wagonetko nawróciliście przedwczoraj niepodzielnie zapanuje to tak się będzie działo? Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:50 Dokładnie, można usprawiedliwić każdą podłość wobec Jackiewicza bo to polityk i pisior. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:58 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Dokładnie, można usprawiedliwić każdą podłość wobec Jackiewicza bo to polityk i pisior. A została jakaś popełniona? --------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 14:03 Na szczęście nie, ale wagonetce się to nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 14:32 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Na szczęście nie, ale wagonetce się to nie podoba. Mnie cała sprawa też nie podoba. I nie podobałaby się gdyby chodziło o A.Michnika, L.Millera czy tego gościa z BydgoszczU. ------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:20 Skoro cała sprawa się nie podoba, to trzeba Jackiewicza przeczołgać przez sąd. Gdy go sąd uniewinni i przywali w uzasadnieniu prokuratorowi za skierowanie do sądu aktu oskarżenia bez dowodów to będzie się wtedy już podobała? Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:28 pogromca_bzdury napisał: > Skoro cała sprawa się nie podoba, to trzeba Jackiewicza przeczołgać przez sąd. > Gdy go sąd uniewinni i przywali w uzasadnieniu prokuratorowi za skierowanie do > sądu aktu oskarżenia bez dowodów to będzie się wtedy już podobała? Jest takie pojęcie - proces poszlakowy. W USA ława przysięgłych orzeka - not guilty, nie - innocent. W tej sprawie jest tak wiele wątpliwości, że .... ----------- Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:33 uu1 napisała: > W tej sprawie jest tak wiele wątpliwości, że .... wątpliwości? to ty je masz, ja i inni ten, który sam siebie gromi ich nie ma: Jackiewicz dopadł gościa i uderzył go adekwatnie i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:40 wagonetka napisał(a): > uu1 napisała: > > > W tej sprawie jest tak wiele wątpliwości, że .... > > wątpliwości? to ty je masz, ja i inni Fakt, zszedłem na złą drogę. Naciągam głęboko na uszy czapkę wstydu. ;- ( > ten, który sam siebie gromi ich nie ma: Jackiewicz dopadł gościa i uderzył go > adekwatnie i tyle Wprawdzie to był inny gość ale jakie to ma znaczenie. Miksuje się na sztuki. --------------- Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka Jerzy Sawka myśli tak, jak my 12.11.15, 16:35 też pewnie jest - jak ja - degeneratem "Komentuje Jerzy Sawka Wrocławska prokuratura, umarzając śledztwo dotyczące Dawida Jackiewicza, postawiła się w roli sądu. A ta sprawa powinna znaleźć swój finał w sali sądowej. Rozumiałbym prawo do obrony koniecznej, gdyby Jackiewicz odpierał bezpośredni atak na swoją rodzinę. Ale tu było inaczej: po upływie pewnego czasu poseł dopadł winowajcę. Doszło do konfrontacji trzydziestoletniego, wysportowanego mężczyzny z zamroczonym alkoholem starszym człowiekiem. W jej wyniku ten drugi nie żyje. To niezawisły sąd powinien ustalić, co wydarzyło się na przystanku przy ul. Świeradowskiej. Wyjaśnić, czy Jackiewicz rzeczywiście bronił się przed atakiem, czy zlinczował Zbigniewa M. Oczywiście nie zakładam, że poseł ścigał go by zabić. Na pewno przez myśl mu nie przeszło, że finał będzie tak tragiczny. Umorzenie sprawy przez prokuraturę wątpliwości nie rozwiewa. Wręcz przeciwnie, mnoży je. Dlaczego ustalenie, że nie było przestępstwa, trwało aż rok, przecież świadków przez ten czas nie przybywało? Czy postanowienie prokuratury należy czytać jako przyzwolenie na samoistne wymierzanie sprawiedliwości? Czy też to komunikat, że nic takiego się nie stało, bo przecież zginął jakiś tam samotny pijaczyna? Ta sprawa ma też inny aspekt. Dotyczy posła Rzeczypospolitej. Czy ludzie mają rozumieć, że władzy można więcej? Z tych wszystkich powodów, dla dobra posła Jackiewicza i społecznego poczucia sprawiedliwości, powinna ona trafić do sądu." wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,4763354.html Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: Jerzy Sawka myśli tak, jak my 12.11.15, 16:46 Kolejny uczestnik spisku. ;-) ------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Jerzy Sawka myśli tak, jak my 12.11.15, 16:59 wagonetka napisał(a): > Wrocławska prokuratura, umarzając śledztwo dotyczące Dawida Jackiewicza, postaw > iła się w roli sądu. A ta sprawa powinna znaleźć swój finał w sali sądowej. Roz > umiałbym prawo do obrony koniecznej, gdyby Jackiewicz odpierał bezpośredni atak > na swoją rodzinę. Ale tu było inaczej: po upływie pewnego czasu poseł dopadł w > inowajcę. Obrona konieczna była rozpatrywana w odniesieniu do tej jednej konkretnej chwili a wcześniejsze zajścia nie miały jakiegokolwiek znaczenia. Chyba z 10 razy to przypomniano w tym wątku. Oczywiście ci, do których to nadal nie dotarło bardzo się obrażają na sugestię, ze są odporni na wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka mecenas Bonar to też degenerat 12.11.15, 17:17 "- Gdyby sprawa trafiła do sądu, byłaby szansa na jawny, dwuinstancyjny proces, podczas którego strony mogłyby składać wnioski dowodowe, brać udział w przesłuchiwaniu świadków i próbować wyjaśniać wszystkie wątpliwości - mówi mecenas Bonar." wiadomosci.onet.pl/prasa/tato-go-zmiksowal/mljnk Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: mecenas Bonar to też degenerat 12.11.15, 18:03 I jeśli sąd uznałby że to byłaby obrona konieczna to i tak byłoby źle. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury wtedy byłoby jeszcze gorzej 12.11.15, 18:09 religijnych.uczuc.obraza napisał: > I jeśli sąd uznałby że to byłaby obrona konieczna to i tak byłoby źle. Od rana to piszę. Nawet byłoby jeszcze gorzej, bo także i sąd byłby wtedy w spisku. A ci sędziowie zostaliby dopisani do "krótkiej listy". Po prokurator, biegłym i tym sędzim, który rozpoznawał zażalenie. Wtedy oczywiście wybitni znawcy ludowego poczucia sprawiedliwości żądaliby zajęcia się sprawą z urzędu przez sąd drugiej instancji. I tak do końca. Bo sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po stronie wagonetki. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: wtedy byłoby jeszcze gorzej 12.11.15, 18:11 Po prokuratorze sędzia stałby się nieuczciwy. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: wtedy byłoby jeszcze gorzej 12.11.15, 18:14 Już jeden się stał. Wtedy stałoby się kilku następnych. No bo sprawiedliwość musi być po stronie wagonetki. Inaczej jest źle. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury mechanizm paranoi 12.11.15, 18:19 religijnych.uczuc.obraza napisał: > Po prokuratorze sędzia stałby się nieuczciwy. To przeczytaj koniecznie forum.gazeta.pl/forum/w,28,159250062,159265078,koniecznie_do_przeczytania.html?wv.x=2 Takie ustępowanie "dla świętego spokoju" to droga donikąd. Paranoika to nigdy nie zadowoli, nie ma takiego biegłego, takiej międzynarodowej komisji ani takiego sądu, który by go zadowolił. Potwierdzanie dotychczasowych ustaleń przez kolejny podmiot tylko zwiększa zacietrzewienie i powoduje dopisanie kolejnego podmiotu do listy wrogów prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: mecenas Bonar to też degenerat 12.11.15, 18:12 W imię tej szany należy olać wyraźne brzmienie art 17 k.p.k. A całkiem niedawno była taka wielka dyskusja, o tym żeby wprowadzić odszkodowanie nie tylko za niesłuszne skazanie ale nawet za niesłuszne postawienie zarzutów. O tym, że już za sam fakt, że ktoś stanął przed sądem ale został uniewinniony powinno być ogromne odszkodowanie. I jeszcze że należy wyrzucać z pracy takich prokuratorów, którzy by mieli takie uniewinnienia na koncie. Taka wielka dyskusja była... Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Jerzy Sawka myśli tak, jak my 12.11.15, 18:02 Na pewno skoro myśli tak jak wy to ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:44 Biegły, który wykluczył cios tak silny, że byłby powodem śmierci też jest w spisku, prawda? Prokurator, który się na to powołał też jest zły. Powinien był powołać drugiego biegłego, trzeciego, czwartego i tak długo, aż wreszcie któryś stwierdziłby to, co ty sobie życzysz? Tak ma być teraz w każdej sprawie, czy tylko w tej jednej? Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka robisz z siebie durnia 12.11.15, 16:01 pogromca_bzdury napisał: > Biegły, który wykluczył cios tak silny, że byłby powodem śmierci albo po prostu jesteś tak zakłamany, że udajesz iż nie wiesz, że cios był powodem śmiertelnego upadku prawdę mówiąc robi mi się niedobrze, gdy czytam twoje krętactwa i chamskie połajanki Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury czemu kłamiesz tak bezczelnie? 12.11.15, 16:07 Przecież sam wkleiłaś cytat, z którego wynikało że biegły jednoznacznie wykluczył, by to cios był przyczyną śmierci i wyraźnie wskazał, co było tą przyczyną. Znowu nie pamiętasz własnych postów, czy to taki perfidny chwyt? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 15:51 uu1 napisała: > Jest takie pojęcie - proces poszlakowy. Tak. Jest też bogate orzecznictwo sądowe i bogate piśmiennictwo na temat tego, co to takiego dowód poszlakowy, na czym polega proces poszlakowy i kiedy może doprowadzić do skazania. Wiem, że ci się oczywiście nie chce, gdybyś jednak zajrzała do pierwszego z brzegu podręcznika to byś się dowiedziała,że proces poszlakowy nie polega nigdy na orzekaniu bez dowodów, lecz na orzekaniu na podstawie tzw. dowodów pośrednich, czyli poszlakowych. Tak, wiem, że to dla ciebie stanowczo zbyt trudne. Jeśli głupawy rechot wywołuje u ciebie nawet użycie tak podstawowego w tego typu sprawach pojęcia, jak adekwatność reakcji to trudno się spodziewać, że zrozumiesz to, co znajdziesz w podręcznikach o procesie poszlakowym. A już o warunkach udowodnienia winy... O obowiązku rozstrzygania wątpliwości na korzyść... To nawet dla wagonetki czarna magia... A kiedyś to byłą wiedza, która powinno się było wynosić z podstawówki. A teraz - teoretycznie z gimnazjum... Odpowiedz Link Zgłoś
uu1 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 16:40 > Tak, wiem, że to dla ciebie stanowczo zbyt trudne. Jeśli głupawy rechot wywołuj > e u ciebie nawet użycie tak podstawowego w tego typu sprawach pojęcia, jak adek > watność reakcji to trudno się spodziewać, że zrozumiesz to, co znajdziesz w po > dręcznikach o procesie poszlakowym. Ujmę to tak. Na całym świecie ludzie różnią się, często diametralnie, w swoich opiniach na temat spraw ważnych i błahych. Rozmawiają, przedstawiają argumenty, kontrargumenty dają się przekonać, pozostają przy swoim zdaniu. Jest tylko jeden szkopuł - to nie są ludzie o poziomie umysłowym ameby, zakładając, że ameba ma umysł i nie są potomkami najmłodszego syna Noego. A zatem nie mają z Tobą nic wspólnego. ------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: uu1, podoba mi się twoja sygnaturka 12.11.15, 13:42 Fantastycznie opisuje to, co robisz w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Spójrz, pogromco, okiem ŚP. ofiary samosądu 12.11.15, 15:24 A ile to uzasadnień postanowień czytałaś w życiu? Bo widać, że - podobnie jak cronny - prawdopodobnie ani jednego. Odniesienie się do tego, co - czy nam się to podoba czy nie - było kluczową kwestią która prokurator musiał rozważyć jest dla was powodem do zdziwienia? Myśleliście w takim razie, ze co się znajduje w takim uzasadnieniu? Wspomnienia ze szkoły? Rozważania o pogodzie? Skoro pełnomocnik rodziny tego denata kwestionował adekwatność reakcji, to jakim cudem prokurator miałby się do tego w ogóle nie odnosić? Co jest niezwykłego w tym, że się do tego odniósł? Jak to miał inaczej zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
czekam.na.lewice Wojciech MAzowiecki powiedział.... 12.11.15, 06:34 , że "był zamieszany w morderstwo". Tak to syn Mazowieckiego to powiedział. Człowiek z m.in. Gazety Wyborczej. Idealnie odwzorował tym samym najbardziej UBeckie teskty z PRLu. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Z takim hakiem bardzo wygodny dla PrezesPana 12.11.15, 09:28 Kto inny go zechce? Odpowiedz Link Zgłoś
glupota.nie.boli Sprawa sie wyjasnila:) 12.11.15, 10:48 Zostal uniewinniony. To byl PeOwski troll. Bez zalu. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawa sie wyjasnila:) 12.11.15, 12:52 Bardzo to politycznie wyjaśniłeś. Wśród członków Partii znajdziesz pełne uznanie. -- Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, PiS. Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Sprawa sie wyjasnila:) 12.11.15, 13:01 Napisz coś jeszcze koniecznie o tej pomroczności jasnej. Musi boleć uświadomienie sobie po tylu latach, ze uwierzyło się w tak głupią ludową legendę, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawa sie wyjasnila:) 12.11.15, 16:02 Co ma boleć? Że syndykat prawniczy pod kierownictwem Falandysza poniósł porażkę? Przecież taka próba była. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Sprawa sie wyjasnila:) 12.11.15, 16:05 buldog2 napisał: > Co ma boleć? To ma boleć, że do dzisiaj najwyraźniej żyłeś w przekonaniu, że legenda o rzekomej "pomroczności jasnej" była prawdziwa. A tu taki zonk. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawa sie wyjasnila:) 12.11.15, 16:12 Kolejny raz pudło. Żeby nie być gołosłownym, pisałem o tym kilka lat temu (na okoliczność wypadku J.Wałęsy), można poszukać. Napisałem to co dziś: wtedy (z pomrocznością) nie wyszło, ale udało się teraz. POstęp. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawa sie wyjasnila:) 12.11.15, 17:17 Z czego wnosisz, że myślałem inaczej, zapytam grzecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Sprawa sie wyjasnila:) 12.11.15, 21:45 Skoro "nie wyszło" to czemu służy to powielanie kłamstwa, jakoby sąd wówczas przyjął wyjaśnienie zachowania oskarżonego stanem pomrocznym? I co ma z tym wszystkim wspólnego Falandysz? Instruował przez telefon obrońców jaki mają wniosek złożyć i o co pytać biegłych? Odpowiedz Link Zgłoś
axyzaa Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął się 12.11.15, 16:00 Policjanci z Otwocka zatrzymali 39-letnią kobietę podejrzewaną o usiłowanie zabójstwa. Przekonywała funkcjonariuszy, że 55-latek poślizgnął się i nadział na 15-centymetrowy nóż. (...) "Funkcjonariusze podczas zbierania informacji o zdarzeniu nie dali się przekonać zapewnieniom, że mężczyzna poślizgnął się, a upadając wbił się na nóż kuchenny z 15-centymetrowym ostrzem. Kobieta została przebadana na zwartość alkoholu w organizmie - miała niemal 2 promile" - podaje policja. Została zatrzymana i trafiła do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu przesłuchała ją funkcjonariuszka z wydziału kryminalnego. Kobieta przyznała się, że kuchennym nożem uderzyła swojego konkubenta. Sprawą zajęła się otwocka prokuratura. Kobieta usłyszała już zarzut usiłowania zabójstwa. O jej dalszym losie zdecyduje sąd. Jak widać nie każdy ma taką siłę przekonywania jak Minister Jackiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 16:08 Typowe zabójstwo kuchenne. Też pierwszy raz się z czymś takie zetknąłeś? No sami wczoraj urodzeni w tej dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 17:25 Mnie zaś interesuje coś takiego: Człowiek człowieka uderzył w szczękę. Tamten upadł, uderzył się w głowę i zmarł. Czy zgodnie z polskim ten, który zadał cios, nie ponosi w takiej sytuacji żadnej odpowiedzialności? I jeszcze jedno. Cronny napisał, że zmarły został wybrany przypadkowo, Jackiewicz (czy jak mu) zaczął go szarpać za ramiona, po czym zmarły odpowiedział uderzeniem i otrzymał silny cios w szczękę (został "odepchnięty w podbródek"). Upadł, uderzył głową o podłoże, w konsekwencji tego wszystkiego ("zmiksowania") zmarł. Tak było? -- Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
wagonetka Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 17:31 buldog2 napisał: > Mnie zaś interesuje coś takiego: > > Człowiek człowieka uderzył w szczękę. Tamten upadł, uderzył się w głowę i zmarł > . Czy zgodnie z polskim ten, który zadał cios, nie ponosi w takiej sytuacji żad > nej odpowiedzialności? z tego, co wiemy pani prokurator uznała, że cios w szczękę nie miał związku z upadkiem, bo starszy pan upadł, ponieważ był pijany > I jeszcze jedno. Cronny napisał, że zmarły został wybrany przypadkowo, Jackiewi > cz (czy jak mu) zaczął go szarpać za ramiona, po czym zmarły odpowiedział uderz > eniem i otrzymał silny cios w szczękę (został "odepchnięty w podbródek"). Upadł > , uderzył głową o podłoże, w konsekwencji tego wszystkiego ("zmiksowania") zmar > ł. > Tak było? prawie, bo zmarły nawet nie uderzył - tylko się zamachnął > > -- > Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 18:04 wagonetka napisał(a): > z tego, co wiemy pani prokurator uznała, że cios w szczękę nie miał związku z u > padkiem, Tak? A skąd to wiecie, skoro w uzasadnieniu stoi jak wół coś innego? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 18:05 buldog2 napisał: > Mnie zaś interesuje coś takiego: > > Człowiek człowieka uderzył w szczękę. Tamten upadł, uderzył się w głowę i zmarł > . Czy zgodnie z polskim ten, który zadał cios, nie ponosi w takiej sytuacji żad > nej odpowiedzialności? I po co pytasz, skoro doskonale wiesz, że ponosi a przyczyna umorzenia wskazana przez prokuratora i potwierdzona przez sąd była inna? Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 19:42 Skąd pewność, że wiem, skoro nie wiem. Pewnie była tu o tym mowa, ale nie pamiętam. Jakie było uzasadnienie zamknięcia sprawy? -- Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Dyskutujesz zapamiętale a nie sprawdziłeś o czym? 12.11.15, 20:49 buldog2 napisał: > Skąd pewność, że wiem, skoro nie wiem. Pewnie była tu o tym mowa, ale nie pamię > tam. > Jakie było uzasadnienie zamknięcia sprawy? Czyli umorzenia? Dyskutujesz zapamiętale a nie sprawdziłeś o czym? Z powodu ustalenia, ze sprawca działał w obronie koniecznej. Wiele osób wymieniło kilkaset postów na ten temat. Postanowienie zostało zaskarżone ale sąd je utrzymał w mocy, potwierdzając prawidłowość tych ustaleń. Odpowiedz Link Zgłoś
az43 Re: Dyskutujesz zapamiętale a nie sprawdziłeś o c 12.11.15, 21:01 Żeby tylko w obronie koniecznej! To było w obronie RODZINY a więc sprawa z urzędu jest niewinny.I dzisiaj śmiało mógł się odwoływać do boga. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury nie kłam 12.11.15, 21:05 az43 napisał: > Żeby tylko w obronie koniecznej! To było w obronie RODZINY Nie kłam. Cios był natychmiastową reakcją na "zamachnięcie się" i nie miał absolutnie nic wspólnego z jakąkolwiek "rodziną". Sprawca bronił się przed spodziewanym ciosem, tak w każdym razie ustalono i nie znaleziono jakichkolwiek dowodów, by było inaczej. Także i to było kilkanaście razy wyjaśniane w tym wątku przez chyba pięć osób. Odpowiedz Link Zgłoś
az43 Re: nie kłam 12.11.15, 21:09 Nie kłam.Bohatera ściągnęła żona rzekomo zagrożona wraz z dzieckiem przez jakiego pijaczka.Nie ustalono czy ofiara krewkiego patrioty parafialnego to ten sam pijaczek o którym mówiła zona. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: nie kłam 12.11.15, 21:36 To o czym piszesz nie ma nic do rzeczy - obrona konieczna jest albo jej nie ma w chwili ataku. Była tu wielokrotnie mowa o tym, ze wcześniejsze zdarzenia nie miały dla oceny działania Jackiewicza w obronie koniecznej jakiegokolwiek znaczenia. Bo nie mogły mieć. Nikogo też nie interesowało, co Jackiewicz robił godzinę wcześniej, bo to nie miało znaczenia. Cios Jackiewicza był reakcją na konkretny zamach. A więc powtarzam: nie kłam. Odpowiedz Link Zgłoś
az43 Re: nie kłam 12.11.15, 21:40 Nie klam.Młody byczek w reakcji na "zamach" pijanego starszego faceta zabija go jednym ciosem.Poprzednie zdarzenie było początkiem tych wydarzeń. Nie takie wyroki sądy w Polsce wydawały.Np. z wiceministra zrobiły prywatną osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury powtarzam: przestań kłamać 12.11.15, 21:43 Jest oczywiste i wielokrotnie było przypomniane, łącznie z cytatami, ze w tej sprawie o obronie koniecznej była mowa TYLKO I WYŁĄCZNIE w odniesieniu do konkretnego zajścia. Nadal nie dociera do ciebie, że już z samej definicji obrony koniecznej wynika bezwzględna niemożność uwzględniania tego, co się działo godzinę wcześniej. Potrzebujesz to w formie komiksu? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: nie kłam 12.11.15, 21:48 Na koniec: Jesteś kolejną osobą przeświadczoną o istnieniu potężnego spisku, w którym jest 1) prokurator prowadzący 2) sąd rozpoznający zażalenie 3) prokurator nadzorujący 4) minister Ćwiąkalski 5) biegły, który wydał opinię 6) rzekomi świadkowie, którzy się nie zgłosili, choć prokuratura stanęła na głowie, żeby ich odnaleźć, łącznie z przeglądaniem monitoringów i ogłoszeniami w mediach? Wszyscy się zmówili i do dziś nikt nie puścił pary z ust? To ma być poważne? Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: nie kłam 12.11.15, 22:23 O obronie koniecznej można mówić w przypadku ofiary bo to on był wyciągany siła z autobusu, szarpany. Samo wyciągniecie ofiary było zamachem na jego nienaruszalność i bezprawnym pozbawieniem go wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: nie kłam 12.11.15, 21:55 Przypomniałeś mi. Czytam jednak (Wagonetka), że najpierw Jackiewicz (czy jak mu) szarpał (są ślady) dużo starszego i słabszego od siebie człowieka, a dopiero potem ten zamachnął się na Jackiewicza (czy jak mu) nie uderzając go. Jeśli było tak jak zrozumiałem i opisałem wyżej, cios w szczękę nie był obroną konieczną, ale rozwinięciem ataku ("zmiksowaniem") ze skutkiem śmiertelnym (człowiek zmarł wskutek uderzenia (sekwencja przyczynowo-skutkowa: cios w szczękę, zamroczenie nietrzeźwego człowieka, upadek i śmiertelne stłuczenie). -- Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury nie ma takich cudów 12.11.15, 21:59 buldog2 napisał: > Przypomniałeś mi. > Czytam jednak (Wagonetka), że najpierw Jackiewicz (czy jak mu) szarpał (są ślad > y) dużo starszego i słabszego od siebie człowieka, a dopiero potem ten zamachną > ł się na Jackiewicza (czy jak mu) nie uderzając go. Możliwe. Nie wiem, Nie byłem tam a w przeciwieństwie do większości dyskutantów nie wyznaję zasady, ze im mniej wiem o jakiejś sprawie tym głośniej wrzeszczę, że tylko ja mam rację i nikt inny. > Jeśli było tak jak zrozumiałem i opisałem wyżej, cios w szczękę nie był obroną > konieczną, ale rozwinięciem ataku ("zmiksowaniem") ze skutkiem śmiertelnym (czł > owiek zmarł wskutek uderzenia (sekwencja przyczynowo-skutkowa: cios w szczękę, > zamroczenie nietrzeźwego człowieka, upadek i śmiertelne stłuczenie). I nikt tego nie zauważył? Ani prokurator, ani nadzorujący ani sąd ani minister ani nikt inny? Czyli jednak gigantyczny, wszechograniający spisek? Kilkanaście osób zmówiło się, ze będą chronić Jackiewicza i do dziś w tak dużej grupie udało się zachować tajemnicę? Nie, nie ma takich cudów. A z pewnością w Polsce :)) Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: nie ma takich cudów 12.11.15, 22:27 Te kilkanaście osób stwierdziło że niczego nie zauważyło. Rozumiesz? Niczego. Przypomina mi się bajka o zającu broniącym swojej pracy doktorskiej i jego promotorze misiu. Znasz? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury oni wszyscy też są w spisku 13.11.15, 08:17 x2468 napisał: > Te kilkanaście osób stwierdziło że niczego nie zauważyło. Rozumiesz? Niczego. Tym samym zgodnie potwierdzając, że był to jeden jedyny cios i na pewno nie było żadnego "katowania" ani "pobicia". Czego jeszcze nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: oni wszyscy też są w spisku 13.11.15, 11:06 Dając do zrozumienia z nie ma ochoty ,lub boi się zeznawać przeciwko bandycie tak jak w bajce. Zając plótł bzdury a jeśli ktoś z sali próbował protestować, podnosił sie promotor misiu i uciszał delikwenta jednym spojrzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Spisek? NIE spisek - pragmatyka. 12.11.15, 22:29 Niepisana pragmatyka w przypadku spraw z udziałem ludzi ważnych. Można jeszcze użyć określenia "falandyzacja prawa bis", tak jak w przypadku skłamania obrazu sytuacji w przypadku wypadku J.Wałęsy. O czym tu mówiliśmy i co udowodniliśmy (nie ma mowy, by jechał z szybkością 150 km/h, przy dobrej widoczności na suchej drodze hamował na odcinku 100 m, stracił mnóstwo energii kinetycznej w czasie zderzenia i jeszcze przeleciał ponad 30m). O postępowaniu prokurator wiemy: - poświadczyła nieprawdę o "odepchnięciu w podbródek", - udowodniła własną stronniczość w danej sprawie. Mamy mocne podstawy do przypuszczeń, że jako obronę konieczną zakwalifikowała atak Jackiewicza na zmarłego człowieka. Jeśli prawdą jest to co czytamy w wątku, zmarły wskutek w żaden sposób nie zagrażał Jackiewiczowi (czy jak mu), zanim Jackiewicz (czy jak mu) nie zaczął go szarpać i to jego (zmarłego) zachowanie było próbą obrony koniecznej, nie zaś atakiem. Sprawa na tyle poważna, że prokuratura powinna ją badać i jeśli powyższe się potwierdzi, wnieść akt oskarżenia. Albo nie mamy w Polsce państwa prawa, tylko państwo prawa sfalandyzowanego (zasługa Wałęsy), ze wszystkimi tego konsekwencjami. Tertium non datur. -- Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Spisek? NIE spisek - pragmatyka. 13.11.15, 08:15 buldog2 napisał: > O postępowaniu prokurator wiemy: > - poświadczyła nieprawdę o "odepchnięciu w podbródek", > - udowodniła własną stronniczość w danej sprawie. Nie zauważył tego prokurator nadzorujący, nie zauważył sąd (a nawet pochwalił), ministrowi się podobało, kontrola też udawał, że niczego nie widzi. Spisek, panie, spisek. Jeszcze gorszy niż w Smoleńsku. Odpowiedz Link Zgłoś
cronny Re: nie kłam 12.11.15, 23:11 buldog2 napisał: > ...Jeśli było tak jak zrozumiałem i opisałem wyżej, cios w szczękę nie był obroną > konieczną, ale rozwinięciem ataku ("zmiksowaniem") ze skutkiem śmiertelnym... Dokładnie tak to widzę. Już pisałem, że ciąg zdarzeń nie zaczął się od podniesienia ręki przez ofiarę. To nie starszy i drobnej budowy p. Marchel wywlekł z samochodu p. Jackiewicza, szarpał go i bił, aż p. Jackiewicz, dzialajac w samoobronie zadał cios nokautujący (jak się okazało, ze skutkiem śmiertelnym). Przeciwnie, to krzepki i wysportowany poseł wtargnął do autobusu i jak nabuzowany agresją chuligan, bez jakiegokolwiek uzasadnionego powodu, zaatakował bogu ducha winnego starszego człowieka, p. Zbigniewa Marchela, osobę której nie znał i którą pierwszy raz w życiu widział na oczy. To ów szarpany i bity p. Marchel w geście uzasadnionej bezpośrednim zagrożeniem zdrowia i życia samoobrony uniósł rękę. By się osłonić. Nawet p. Jackiewicz w swych zeznaniach nie twierdził, że został uderzony. To on zadał cios (stosowane we wschodnich sztukach walki pchnięcie nasada dłoni w podbródek). I p. Marchel "został zmiksowany". Na śmierć. A w zeznaniach p. Jackiewicza i decyzjach p. prokurator sytuacja znalazła swe lustrzane odbicie. Jak w anegdocie z "humoru z zeszytów szkolnych" o Jagnie, która "nad stawem doiła krowę, a w wodzie odbijało się to odwrotnie". Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Spisek, panie. Spisek 13.11.15, 08:24 buldog2 napisał: > Przypomniałeś mi. > Czytam jednak (Wagonetka), że najpierw Jackiewicz (czy jak mu) szarpał (są ślad > y) dużo starszego i słabszego od siebie człowieka, a dopiero potem ten zamachną > ł się na Jackiewicza (czy jak mu) nie uderzając go. Tak właśnie ustalono. > Jeśli było tak jak zrozumiałem i opisałem wyżej, cios w szczękę nie był obroną > konieczną, Takie jest woje zdanie. Tak samo uważają też liczni inni dyskutanci w tym wątku. Prokurator i sąd ustalili natomiast inaczej. Prokurator nadzorujący, kontrola i minister byli także tego zdania. Sprawa jest jasna: spisek. Jak w Smoleńsku. Kilkanaście osób jest w tym spisku i po dziś dzień konsekwentnie nikt nie puścił farby. Pierwszy taki przypadek w Polsce, żeby tyle osób tak długo zachowało tajemnicę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Spisek, panie. Spisek 13.11.15, 21:25 Jak wspominałem, nie widzę w tym żadnego spisku. Jedynie wielokrotne poświadczanie nieprawdy, w tym niezgodne z rzeczywistością (prawdą materialną) kwalifikacje czynów. Przy pełnej bierności pozostałych podmiotów uczestniczących w sprawie. Spróbuję opisać to bardziej szczegółowo. Teraz tylko, że przedstawiony w wątku opis wydarzeń wskazuje na złamanie prawa przez zamierzone zafałszowanie obrazu sytuacji oraz kwalifikacji czynów. -- Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 17:39 To Jackiewicz miał nóż? Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 19:45 Czy Jackiewicz (czy jak mu) miał mieć nóż? Z jakiej paki? Czy ktoś tak twierdzi? -- Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 20:51 buldog2 napisał: > Czy Jackiewicz (czy jak mu) miał mieć nóż? Z jakiej paki? Czy ktoś tak twierdzi? Może ten, kto próbuje się doszukiwać jakiejś odległej analogii między typowym zabójstwem kuchennym przy pomocy noża a sprawą Jackiewicza, choć nie ma żadnej? Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 22:28 Ofiara miała nóż, pałkę może rewolwer a może przynajmniej gazetę w ręku? Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 22:30 Obrona konieczna: PRZYKŁAD Małżeństwo S. wracało wieczorem z kina. Pod bramą ich domu zostali zaczepieni przez nietrzeźwego i agresywnego Henryka B., wielokrotnego przestępcę, który zażądał gotówki. Odmówili. Napastnik wyciągnął nóż i skierował go w stronę Jadwigi S. Mąż Jan S. zareagował silnym odepchnięciem Henryka B., który upadł na krawędź chodnika i śmiertelnie się zranił. Sąd odstąpił od wymierzenia kary, uznając, że nastąpiła obrona konieczna. Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 12.11.15, 22:44 Obrona konieczna jest dopuszczona kiedy zamach jest bezprawny, bezpośredni i oczywisty. Wszystkie te warunki spełnia napad Jackiewicz na spokojną siedzącą w autobusie czy tramwaju ofiarę. Jackiewicz wyciągnął człowieka z pojazdu siłą, i było to faktem a więc to nie Jackiewicz miał prawo do obrony koniecznej lecz ofiara. I to sobie zanotujcie obrońcy mordercy w kajecikach bo jeśli się wam coś takiego trafi za granicą Republiki Pomrocznej to za same wrzaski i szarpanie nie mówiąc o bezprawnym pozbawieniu wolności pójdziecie za kratki. Prawo do użycia przemocy ma tam jedynie policja a każda osoba prywatna która tego dokona jest przestępcom. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_bzdury Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 13.11.15, 08:11 x2468 napisał: > Obrona konieczna jest dopuszczona kiedy zamach jest bezprawny, bezpośredni i oc > zywisty. Wszystkie te warunki spełnia napad Jackiewicz na spokojną siedzącą w > autobusie czy tramwaju ofiarę. Jackiewicz napadł na jakąś siedzącą w tramwaju lub autobusie ofiarę? To jakaś nowość. Nigdzie dotychczas nikt o niczym takim nie pisał. Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Przekonywała policję, że 55-latek poślizgnął 13.11.15, 11:11 Czyli p Marchel wyciągnął Jackiewicz z autobusu i zaczął go poniewierać. To nowość.Zgłoś to do prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
vagabunda66 Re: zabił na ulicy człowieka i zostanie ministrem 13.11.15, 12:18 Może zabił w "susznej" sprawie? Czego się nie robi dla Polski. W końcu Blidę też tak ukarali. Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: zabił na ulicy człowieka i zostanie ministrem 13.11.15, 16:32 Przecież przysięgał "tak mi dopomóż bóg". Widać pomógł mu u prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
cronny Żadna z poszkodowanych osób nie odniosła obrażeń 14.11.15, 10:17 zanotowali policjanci wezwani na miejsce zdarzenia. I tego się pogromco bzdury trzymaj. Co prawda na ziemi leżała nieprzytomna ofiara (ale za to wylegiwanie się w grudniu na zmarzniętaj ziemi nie została ukarana mandatem). Nie zginęła na miejscu, tylko zmarła w szpitalu - w wyniku autopsji - biegły "jednoznacznie wykluczył, by to cios był przyczyną śmierci". Pani prokurator słusznie umorzyła, co tam miała do umorzenia. A owej "słuszności" najlepszym dowodem jest, że niedługo potem awansowała. A - co najważniejsze - pan poseł nie doznał ani uszkodzenia ręki, ani złamania kariery. Więc wszystko jet OK. I osocozi? Odpowiedz Link Zgłoś
kre-cik-76 Re: zabił na ulicy człowieka i zostanie ministrem 30.03.16, 21:30 Debilna dyskusja. Nawet,jesli poglaskal dziecko.nie zrobil mu krzywdy,moze przypomnily mu sie jego wlasne dzieci.Ktoz to wie? Sprawa zostala umozona bez zadnej rozprawy.Kumoterstwo? Uderzyc starego czlowieka,w dodatku podpitego ale nie az tak agresywnego to nie jest akt odwagi tylko zwyczajna buta. Mozna bylo zawiadomic policje.No,ale ja jestem PAN. Ciekawe,czy jako chrzescijanin sypia spokojnie i nie boi sie ogni piekielnych. Sa winy,ktore nie zostana przebaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
religijnych.uczuc.obraza Re: zabił na ulicy człowieka i zostanie ministrem 30.03.16, 22:36 Debilny wpis popełniłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
gorszysort Re: zabił na ulicy człowieka i zostanie ministrem 30.03.16, 22:11 Duda go ułaskawi i będzie czysty jak łza Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: zabił na ulicy człowieka i zostanie ministrem 30.03.16, 23:06 On jest ministrem skarbu państwa wspieranym przez niezwykle spokojna i łagodną żonę którą przy okazji lotu "sużbowego"z Madrytu w towarzystwie państwa Hofmanów,Kamińskich i Rogackich. To właśnie pani Jackiewicz rozpoznała "agresora". www.fakt.pl/m/crop/0/-550/faktonline/635507217900405397.jpg www.fakt.pl/polityka/zony-poslow-pis-zrobily-burde-w-samolocie-kapitan-zagrozil-ladowaniem,artykuly,500813,1,1,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
bpos Re: zabił na ulicy człowieka i zostanie ministrem 30.03.16, 23:34 @Wagonetko. Podziwiam Cię za upór w bronieniu swojego zdania. Podzielam Twoje poglądy. Nie jestem prawnikiem i nie mogę tu wdawać się w profesjonalny dyskurs, ale wiem jedno: jeśli wszelkie reguły postępowania (dochodzenia) zostały dochowane, jeśli znany jest ten, który uderzył czy też popchnął Odpowiedz Link Zgłoś