l_zaraza_l
26.06.16, 10:25
Polska ma przez upały najdroższy prąd w Europie. A będzie jeszcze gorzej.
Polska dysponuje małą rezerwą mocy i w sytuacji zwiększonego zapotrzebowania na energię jest wzrost cen na rynku. Nigdzie w Europie nie było tak drogo jak wczoraj w Warszawie. Za 1 MW energii płaciliśmy nawet 3 razy więcej niż Niemcy, czy Norwegowie.
Powodów takiej sytuacji jest kilka. Po pierwsze wyżowa, bezwietrzna pogoda, sprawia, że nasze elektrownie wiatrowe nie mogą działać na pełnych obrotach. Panująca od kilku tygodni susza oznacza obniżony poziom wody w rzekach, a to znaczy niższą moc turbin wodnych. Niski stan Wisły utrudnia również chłodzenie kilku konwencjonalnych elektrowni i elektrociepłowni. Przy niskim poziomie wód, nie mogą one zrzucać do rzek i jezior wystarczająco dużo gorącej wody, a przez to pracować pełną parą.
Za ten stan rzeczy nie można obciążyć tylko i wyłącznie PiSu. Ale trzeba przypomnieć, że właśnie w tych dniach PiS uwalił OZE.
Najwyższy czas skończyć z tą szkodliwa mitologią, że energia odnawialna jest droższa od tej produkowanej w gomułkowskich i gierkowskich elektrowniach na najdroższy na świecie wungiel. Każdy kto używając takiego populistyczne uproszczenia nie wspomina o czymś takim jak spłata inwestycji jest zwykłą gnidą.