ktos_z_kosmosu
31.08.19, 11:33
Obraźliwą formę zaproszenia Tuska wykombinowali, by ten z tego zaproszenia nie skorzystał. Czyli Tusk do Polski nie przyjedzie, a oni z tego tytułu pojadą po Tusku jak po łysej kobyle (kampania wyborcza trwa).
Czy pojadą po nim jak po łysej kobyle?
Czy prowokacja się uda?
To zależy od Tuska. Jeśli nie przyjedzie, to PiSim się uda. Jeśli natomiast przyjedzie prywatnie i swoimi ścieżkami, z dala od ciżby zaproszonych, w innym czasie, w odpowiedniej obstawie i przy fleszach aparatów reporterskich całkiem prywatnie w paru miejscach uczci rocznicę kwiatkami, minutą ciszy, a nawet paciorkiem, to PiSim się nie uda. Tusk wygra, a PiSi wyjdą na chamów i tępaków.