Dodaj do ulubionych

Gościnia, członkinia...

29.07.20, 07:09
Nie czytam "artykułuf", wyłączam audycje, ignoruję organizacje, w których kaleczy się język polski.
Nie ciepię chamów, którzy na uwagę kobiety, że nie życzy sobie, by zwracać się do niej np. polityczka, na siłę ignorują protest i na siłę narzucają własne chamstwo.
Co jeszcze można zrobić w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • eiran Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 07:28
      Chyba gościni, tak jak gospodyni. I członkini. W tej wersji oba słowa poprawne i mające długą historię w polszczyźnie, zwłaszcza kresowej. U Sienkiewicza była jeszcze Kniahini (ciotka Heleny Kurcewiczówny), było też słowo Ksieni (przełożona zakonna).
      • x2468 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 07:34
        Furmanka i marynarka, to jest to.
        • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:28
          Magisterka.
      • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:27
        Zgoda, jedno i drugie błąd. Błędy w temacie to przerysowanie błędów "oryginalnych". Jak może być "gościni", to może być wszystko. Na marginesie, nie wszyscy ulegają przemocy, Vivaldi zaznacza "gościnię" na czerwono.
    • hordol Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 08:16
      No to porozmawiaj z redakcją TOK FM
      • x2468 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 08:37
        Ty nie możesz? Boisz się?
    • wkkr Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 08:38
      Moja znajoma która jest geologiem za geolożkę "zabija".
      Moja siostra która jest radca prawnym stwierdziła, że nie ma takiego zawodu jak radczyni tak jak niema prezydentki, ministerki, prezeski.
      • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:04
        Przekaż znajomej piątkę ode mnie.
      • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:37
        Ale są słowa premiera i kierownica.
        • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:39
          I muzyczka 😂😂😂
    • wkkr Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 08:41
      Ale faktem jest, że zdarza mi sie wyłączać radio gdy usłyszę "nasza gościnią jest...."
      • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 27.09.20, 22:08
        Robię tak prawie zawsze.
    • m.c.hrabia Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 08:59
      dobrze z toku wywalili Warakomską , ta to miała odloty
    • j-k Mowimy Pani, a nie Pania - wiec i czlonkini 29.07.20, 10:57
      - a nie czlonkinia.

      a terminy - Pani i czlonkini sa uzywane od dawna.

      Termin "Pani Profesorini" tez by mi sie podobal.

      (np. po niemiecku Frau Profesorin)
      • buldog2 Re: Mowimy Pani, a nie Pania - wiec i czlonkini 29.07.20, 11:56
        Tak, tak. Po kanistrze Borygo nie takie rzeczy mówimy. Ja to wiem przecież, ja was znam...
        • j-k jesli PeOviecko nie masz nic do powiedzenia. 29.07.20, 14:17
          to pamietaj, ze plynem borygo myjesie buzie - by byla czysta

          zrob to wreszcie.
    • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:05
      Buldog a co powiesz na "bogini"? 😂
      • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:35
        Bogini jak najbardziej, ustalona przez tradycję, żaden słownik tego nie kwestionuje.
        • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:38
          Śmieję się - zawsze lepiej być boginią niż członkinią :)
          • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:58
            Porównania nie ma.
            Ale, siłom postępowym dajemy wolny wybór. Ja wam się podoba
            • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:44
              Niechybnie, dopóki nie krzywdzą innych.
          • piq interesujące byłoby zastosowanie "członkini"... 29.07.20, 15:05
            ...w terminologii anatomicznej, zwłaszcza intymnej.
            • yoma Re: interesujące byłoby zastosowanie "członkini". 29.07.20, 17:27
              Jest na to dobre staropolskie słowo łechtaczka. I o ileż świat byłby milszy, gdyby niektórzy panowie brali pod uwagę jego źródłosłów :)
              • taziuta Może podpowiedzieć, czy naprowadzić? :) 29.07.20, 23:17
                yoma napisała:

                > Jest na to dobre staropolskie słowo łechtaczka. I o ileż świat byłby milszy, gdyby niektórzy panowie brali pod
                > uwagę jego źródłosłów :)

                Ludzie czasami za mało ze sobą rozmawiają, tylko pieprzą bez sensu... ;)
                • buldog2 Tak! Tak! Pełna zgoda! 29.07.20, 23:28
                  Niech żyją siły postępowe!
                  Cieszmy się!
                  Pytlika trzeba naprowadzić! I Zandberga!
                  Żeby im w końcu wyszło!


                  taziuta napisał:

                  > yoma napisała:
                  >
                  > > Jest na to dobre staropolskie słowo łechtaczka. I o ileż świat byłby mils
                  > zy, gdyby niektórzy panowie brali pod
                  > > uwagę jego źródłosłów :)
                  >
                  > Ludzie czasami za mało ze sobą rozmawiają, tylko pieprzą bez sensu... ;)
                • yoma Re: Może podpowiedzieć, czy naprowadzić? :) 29.07.20, 23:38
                  A jest na forum jeden taki, co się bardzo zdziwił na moją informację, że w łóżku można ze sobą rozmawiać :)

                  Może zresztą jest takich więcej, tylko się nie przyznali.
                  • buldog2 Re: Może podpowiedzieć, czy naprowadzić? :) 29.07.20, 23:44
                    Na przykład w łóżku z PISowcem, to tylko! Zdecydowanie.
                    • yoma Re: Może podpowiedzieć, czy naprowadzić? :) 30.07.20, 00:05
                      Sam se chodź do łóżka z pisowcem 😂
                    • buldog2 Re: Może podpowiedzieć, czy naprowadzić? :) 27.09.20, 22:11
                      Choć może i tu się mylę.
                      Właściwie, nie wiem, co można z PISowcem. A jeszcze w łóżku!
                  • taziuta Re: Może podpowiedzieć, czy naprowadzić? :) 29.07.20, 23:47
                    yoma napisała:

                    > A jest na forum jeden taki, co się bardzo zdziwił na moją informację, że w łóżku można ze sobą rozmawiać :)
                    /.../

                    Może kobieta to dla niego przedmiot, ściśle użytkowy.
                    • yoma Re: Może podpowiedzieć, czy naprowadzić? :) 30.07.20, 00:03
                      Na forum znany jest z mizoginii, owszem. Zresztą niby wykształcony facet, a beton jakich mało.
                  • obrotowy w polowie sie zgadzam. 31.07.20, 14:53
                    yoma napisała:

                    > A jest na forum jeden taki, co się bardzo zdziwił na moją informację, że w łóżk
                    > u można ze sobą rozmawiać :)
                    > Może zresztą jest takich więcej, tylko się nie przyznali.


                    w polowie sie zgadzam.

                    mozna, ale "po".

                    a nigdy "przed", albo "zamiast".
              • piq rodzaj męski od "łechtaczka" to łechtak,... 01.08.20, 00:56
                ...świat byłby milszy, gdyby większość pań oprócz myślenia o własnej gościni zwracały uwagę, że łechtak też potrzebuje połechtania i że nie jest jedynie przedmiotem zaszczyconym możnością usługiwania gościni.


                yoma napisała:

                > Jest na to dobre staropolskie słowo łechtaczka. I o ileż świat byłby milszy, gd
                > yby niektórzy panowie brali pod uwagę jego źródłosłów :)
                >
      • ukos Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:31
        yoma napisała:

        > Buldog a co powiesz na "bogini"? 😂

        Przekręci na "boginia". Nie wiem, dlaczego przekręca, ale tak robi.
    • margit49 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 11:48
      znacznie gorsze to - zaspakajać, włanczać, krajać, spaźniać, namaczać

      " trzeba zaspakajać aspiracje dochodowe i inne licznego grona elity PiS-owskiej"-tak wp zachęca do wysłuchania Balcerowicza; nie wiem, czyj to błąd, bo odrzuciło mnie po przeczytaniu tytułu
      wiadomosci.wp.pl/rekonstrukcja-rzadu-balcerowiczkomentuje-plan-zmian-6537269786568321v
      • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:02
        Różne są przyczyny popełniania błędów jednych i drugich. Pierwsze są zamierzoną "deformą" języka, analogicznie jak w sposób zamierzony PIS prowadzi "deformę" państwa i prawa (więcej tego paskudztwa "deforma" używać nie będę). Wymienione przez Ciebie, to błędy troglodyty, tak jak "puszka z Pandorą".
        • margit49 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:25
          buldog2 napisał:

          Wymienione
          > przez Ciebie, to błędy troglodyty, tak jak "puszka z Pandorą".
          >
          troglodytów ci u nas dostatek
          • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:43
            A jak jest troglodyta w wersji damskiej? :)
            • margit49 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 13:05
              yoma napisała:

              > A jak jest troglodyta w wersji damskiej? :)
              >
              Troglodytka - jak Polka, nauczycielka, lekarka, zakonnica, pielęgniarka 😆
              • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 13:14
                Muzyczka :)
        • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:43
          A, deformy akurat będę bronić. Bardzo dobre słowo.
      • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 13:15
        Podejrzewam jednak wp.
      • eiran Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 13:56
        Obawiam się, że czasownik "krajać" jest całkowicie legalny, a do tego poprawny. Jego relacja względem "kroić" jest taka, jak między "dawać" i "dać".
        • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:14
          "krajać"... Raczej miedzy krakać i krakanie :)
        • margit49 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:22
          eiran napisał:

          > Obawiam się, że czasownik "krajać" jest całkowicie legalny, a do tego poprawny.
          > Jego relacja względem "kroić" jest taka, jak między "dawać" i "dać".
          >
          krajać toleruję w "serce się kraje" , natomiast "pokrajany chleb" lub "krajanie chleba" brzmi okropnie, nie do przyjęcia
          • eiran Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:33
            Może i okropnie, ale owo "krajanie" jest również poprawne. Pokrajany chleb - co innego - ale mówimy o czasowniku "krajać", a nie "pokrajać".
      • kawa_poranna1 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:59
        margit49 napisała:

        > znacznie gorsze to - zaspakajać, włanczać, krajać, spaźniać, namaczać

        Kiedyś Kaczyński opowiadał jak coś tam włauncza.
        I zapytałam siebie - czy te włanczniki ma u siebie na ścianach niżej?
    • dwaczarnekoty Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:18
      Chyba nie mamy wpływu, że język ewoluuje. A polityczka, socjolożka choć na początku budziły zgrzyt metodya zdartej płyty oswoiły się. A nawet rezonuja w głowie. Szczęśliwy człowiek, co nie ma poważniejszych problemów niż że mówią o nim socjolożka . Choć wolę socjolog, psycholog. I jak dojść ładu? Dopytywać się jak się zwracać?

      Wielka szkoda, że Kraśko odchodzi. Ale jest Żakowski chociaż.

      • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:35
        Kiedy język ewoluuje, słowa zmieniają się, wchodzą do kanonu przez dekady, powiedzmy, pół stulecia (za wyjątkiem słów takich jak komputer, Internet i podobnych). Podam taki przykład (zapomniałem, przypomnę sobie).
        Co innego, kiedy kto wzorem Wielkiego Językoznawcy wprowadza zmiany, bo [on] tak chce.
        Nie ma co lekceważyć języka, to nasza kultura.
        • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:08
          Przykład: przekonywująco - przekonująco.
          Teraz słownik podkreśla formę wcześniejszą (pierwszą w kolejności), ale jeszcze 20-30 lat temu było na odwrót. Język zmienia się, ale nie na rozkaz i zgodnie z okólnikiem "językoznawców" dowolnej komórki partyjnej.
          • piq calkiem niedawno "przekonywująco"... 29.07.20, 15:10
            ...było niepoprawne, upoprawniło się przez uzus. Poprawnie było "przekonywająco".

            buldog2 napisał:

            > Przykład: przekonywująco - przekonująco.
            > Teraz słownik podkreśla formę wcześniejszą (pierwszą w kolejności), ale jeszcze
            > 20-30 lat temu było na odwrót. Język zmienia się, ale nie na rozkaz i zgodnie
            > z okólnikiem "językoznawców" dowolnej komórki partyjnej.
            >
            • eiran Re: calkiem niedawno "przekonywująco"... 29.07.20, 15:54
              piq napisał:

              > ...było niepoprawne, upoprawniło się przez uzus. Poprawnie było "przekonywająco
              > ".


              Nie całkiem. Oficjalnie uznane formy to wciąż "przekonywająco" i "przekonująco". Forma "przekonywująco" czeka w kolejce razem z "oddziaływująco" na uznanie za dopuszczalną w mowie potocznej - p. Bańko jest już za, ale pozostaje w mniejszości.

              >
              > buldog2 napisał:
              >
              > > Przykład: przekonywująco - przekonująco.
              > > Teraz słownik podkreśla formę wcześniejszą (pierwszą w kolejności), ale j
              > eszcze
              > > 20-30 lat temu było na odwrót. Język zmienia się, ale nie na rozkaz i zg
              > odnie
              > > z okólnikiem "językoznawców" dowolnej komórki partyjnej.
              > >
            • buldog2 Re: calkiem niedawno "przekonywująco"... 29.07.20, 17:58
              Tak, mój błąd, już mi się to miesza.
        • piq po odzyskaniu niepodległości był konkurs... 29.07.20, 15:21
          ...na nowe słowa spolszczające szybko pojawiające się pojęcia techniczne. Prasa i radio żwawo podjęły upowszechnianie ich i część szybko się przyjęła. Zawdzięczamy temu np. samolot, samochód, czołg, rozgłośnię, iskrownik itp.
          • yoma Re: po odzyskaniu niepodległości był konkurs... 29.07.20, 15:58
            A śrubka została, ha.
      • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:00
        > Chyba nie mamy wpływu, że język ewoluuje.

        Cieszmy się, ze nie wybrali MKB bo mieli byśmy prezydentkę :)
        • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:19
          pies.na.czarnych napisała:

          > Cieszmy się, ze nie wybrali MKB bo mieli byśmy prezydentkę :)

          Słowacy mają prezydentkę i nie mają z tym żadnego problemu:
          sk.wikipedia.org/wiki/Zuzana_%C4%8Caputov%C3%A1
          Może dlatego, że nie mają tej naszej tradycji szlacheckiej i tytułowania "pan", "pani". Gdy rozmawiam ze znajomymi Czechami i Słowakami, to to "panowanie" najbardziej ich śmieszy w języku polskim.
          • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:24
            Słowacy mają swój język, nie leziemy do ich ogródka.
          • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:38
            a Niemcy... :)
            • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:47
              pies.na.czarnych napisała:

              > a Niemcy... :)

              Niemcy mają "Kanzlerin". Tu masz jej oficjalną stronę:
              m.bundeskanzlerin.de/bkinm-de
              • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:54
                Nie o to mi chodziło. Jak zwykle nie jarzysz:)
                Wkulsonia mnie jak ktoś w dyskusji powołuje się na przykłady z innych krajów. Nie znoszę tej psiej specjalności.
                • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:59
                  pies.na.czarnych napisała:

                  > Nie o to mi chodziło. Jak zwykle nie jarzysz:)
                  > Wkulsonia mnie jak ktoś w dyskusji powołuje się na przykłady z innych krajów.

                  Aha. Nie lubisz otwartości. Rozumiem.
                  • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:14
                    Nie o otwartość chodzi. Gówno mnie obchodzi jak mówią Czesi dopóki nie mowię po czesku.
                    • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:18
                      pies.na.czarnych napisała:

                      > Nie o otwartość chodzi. Gówno mnie obchodzi jak mówią Czesi dopóki nie mowię po
                      > czesku.

                      No widzisz. Czyli nie jesteś otwarty na inne narody i inne jezyki. Bo mnie to obchodzi, nawet jak w jakimś języku nie mówię. Przedwczoraj przy piwie znajomy opowiadał o języku węgierskim. Słuchałem go z zainteresowaniem. A Ty? Pogoniłbyś go?
          • eiran "O senhor não fala português" 29.07.20, 14:50
            Polski wcale nie jest jedynym językiem, w którym mówi się per pan.
            • jureek Re: "O senhor não fala português" 29.07.20, 14:52
              eiran napisał:

              > Polski wcale nie jest jedynym językiem, w którym mówi się per pan.

              Pewnie nie. Czeskie ucho łatwiej jednak wyłapie polskie "panowanie" niż portugalskie "seniorowanie"
              • eiran Re: "O senhor não fala português" 29.07.20, 15:05
                Po czesku też się używa formy Pan (w wołaczu), tyle że jest łączona z liczbą mnogą. (Máte pravdu pane Havránek).
                • jureek Re: "O senhor não fala português" 29.07.20, 15:22
                  eiran napisał:

                  > Po czesku też się używa formy Pan (w wołaczu), tyle że jest łączona z liczbą mn
                  > ogą. (Máte pravdu pane Havránek).

                  No właśnie. Dlatego ich to śmieszy, że formę znają, ale u nich jest używana rzadko, a u nas bardzo często. Funkcjonują u nich na zasadzie żartu takie zdania, niby po polsku, w których co drugie słowo to pan lub pani.
                  Po polsku Twój przykład brzmiałby - ma pan rację, panie Havranek. Czyli na 5 słów dwa razy "pan".
                  • eiran Re: "O senhor não fala português" 29.07.20, 15:41
                    U nas istnieją zdania niby po czesku, które nie są po czesku, ale mają śmieszyć. Jakieś tam cyckove vyhody albo szmaticku na paticzku.
                    Choć najzabawniejsze są zwroty całkowicie oryginalne, np. "momentálně nepřítomny"".
                    • jureek Re: "O senhor não fala português" 29.07.20, 16:02
                      eiran napisał:

                      > Choć najzabawniejsze są zwroty całkowicie oryginalne, np. "momentálně nepřítomn
                      > y""

                      Kto by pomyślał, że chodzi o chwilowo nieobecnego :)

                      Często w radiowych komunikatach dla kierowców występuje "poruchane vozidlo na dalnici"
            • pies.na.czarnych Re: "O senhor não fala português" 29.07.20, 14:57
              eiran napisał:

              > Polski wcale nie jest jedynym językiem, w którym mówi się per pan.
              >
              >
              >

              W polskiej nowomowie gówniarze zwracają się do starszych osób na ty.
              • jureek Re: "O senhor não fala português" 29.07.20, 15:02
                pies.na.czarnych napisała:

                > W polskiej nowomowie gówniarze zwracają się do starszych osób na ty.

                OK, boomer :)
    • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:27
      Gdzie nie spojrzysz, wszędzie postęp.
      Poświęcę temu specjalny wątek na okoliczność, teraz zajawka odnośnie relacji z UE i Rosją:

      Министр иностранных дел Польши Яцек Чапутович заявил о желании польской стороны иметь с Россией партнёрские и прагматичные отношения.

      Min. Czaputowicz oświadczył o woli polskiej strony mieć z Rosją partnerskie i pragmatyczne relacje.


      Kolejna dobra i długo oczekiwana na Mickiewicza i Nowogrodzkiej zmiana. Zadysponowana na Belwederskiej.
      • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:40
        Куда не кинь всюду клин
    • ukos Co jeszcze? Może niech się PiSiory nie żenią? 29.07.20, 12:29
      buldog2 napisał:

      > Co jeszcze można zrobić w tym temacie.

      U nich to przecież pani premier, pani marszałek, pani minister, pani małżonek, pani kucharz... A nie, to nie dla dwóch ostatnich taka tytulatura. Jeszcze by im wątroba zgniła.
    • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 12:59
      Tak, tak. Sprzątaczka, kasjerka, pielęgniarka, opiekunka może być. Wielmożnego pana nie razi. Ale profesorka, prezydentka czy prezeska to już dla wielmożnego pana za wiele.
      • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 13:16
        A mogę wyrazić swój pogląd jako kobietka?
        • margit49 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 13:39
          yoma napisała:

          > A mogę wyrazić swój pogląd jako kobietka?
          >
          możesz, póki Ordo nie zabroni
        • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 13:41
          yoma napisała:

          > A mogę wyrazić swój pogląd jako kobietka?
          >

          Dlaczego miałabyś nie wyrazić swojego poglądu? Ja nie Buldog, żebym bojkotował, wyłączał, nie słuchał, nie czytał, jeśli treść, czy forma jest nie taka, jaką uważam za słuszną. I jeszcze dodatkowo pozował na ofiarę "przemocy językowej".
          • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:03
            Nie. To nie my narzucamy własne poglądy, my mówimy po polsku, zgodnie ze słownikiem i regułami, których nie zmieniamy. To inni narzucają nam wymyślone przez samych siebie słowa, reguły itd., a "przemocowcy" siłą i na chama narzucają je kobietom, które się przed uszczęśliwianiem przez nich bronią. Zgodnie z całą tradycją sowiecką.
            • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:12
              buldog2 napisał:

              > Zgodnie z całą tradycją sowiecką.

              Otóż to. Przed wojną powszechnie funkcjonowały doktorki, profesorki czy prezeski, dopiero w latach pięćdziesiątych zakompleksieni językoznawcy z awansu społecznego uznali, że pani doktor, pani prezes czy pani profesor brzmią poważniej, tak jak małżonka brzmi poważniej niż żona i przeforsowali te pretensjonalne formy.
              • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:20
                Zawsze była różnica języka używanego na wsi i w mieście. Nie znaczy to, że należy dopuszczać do zapaskudzania oficjalnego języka słówkami zaczerpniętymi z narzecza ludu mieszkajacego gdzieś w zabitej dechami wioseczce.
              • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:36
                Naprawdę przed wojnę były takie stada prezesek? o
                • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:38
                  yoma napisała:

                  > Naprawdę przed wojnę były takie stada prezesek? o

                  Nie. Nie było ich wiele. Ale jak były, to tak o nich pisała prasa. Widziałem gdzieś fotokopie.
                  • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:40
                    OK, wierzę na słowo, albowiem nie mam wyboru :)
                    • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:45
                      yoma napisała:

                      > OK, wierzę na słowo, albowiem nie mam wyboru :)

                      Jak znajdę, to podrzucę linkę.
                      • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:49
                        Spoko, wierzę. Błogosławieni, którzy nie widzieli...
                        • eiran Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:02
                          Z tą doktorką to mogę zweryfikować od ręki - mam kopię kartki z warszawskiej książki telefonicznej z lat 30. z biznesem mojego dziadka (prac. futer) i obok jest pani Zofia R. "doktorka med. "
                          • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:04
                            Serio? Fajne :)
                      • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:00
                        > Jak znajdę, to podrzucę linkę. :)

                        Znowu niewiedza. Powinno być podrzucę LINK. Tak wyglada używanie angielskich słówek/zwrotów nie mając pojęcia o ich znaczeniu.
                        • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:03
                          pies.na.czarnych napisała:

                          > Znowu niewiedza. Powinno być podrzucę LINK. Tak wyglada używanie angielskich sł
                          > ówek/zwrotów nie mając pojęcia o ich znaczeniu.

                          Wygodnie Ci tak z tym kijem w d...e?
                          • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:07
                            Nie jeżdżę na rowerze bez siodełka.
                            Jako miłośnik poprawnej polszczyzny zamiast głupich uwag powinieneś podziękować za hint.
                            • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:15
                              pies.na.czarnych napisała:

                              > Nie jeżdżę na rowerze bez siodełka.
                              > Jako miłośnik poprawnej polszczyzny zamiast głupich uwag powinieneś podziękować
                              > za hint.

                              Za co?
                        • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 18:00
                          Powinno być: odnośnik.
              • ukos Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:26
                jureek napisał:

                > dopiero w latach pięćdziesiątych
                > zakompleksieni językoznawcy
                > z awansu społecznego uznali,
                > że (...) małżonka brzmi poważniej niż żona

                Jeszcze poważniej brzmi "pani małżonek". Ciekawe, że jeszcze na to nie wpadli, ale na pewno wpadną.
                • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:30
                  ukos napisał:

                  > Jeszcze poważniej brzmi "pani małżonek". Ciekawe, że jeszcze na to nie w
                  > padli, ale na pewno wpadną.

                  :))))
              • piq tjaaa, film "Pani ministerka tańczy"... 29.07.20, 15:32
                ...jest na to najlepszym dowodem. Wiem owszem o przedwojennych prezeskach, ale o doktorkach czy profesorkach już nie.


                jureek napisał:

                > buldog2 napisał:
                >
                > > Zgodnie z całą tradycją sowiecką.
                >
                > Otóż to. Przed wojną powszechnie funkcjonowały doktorki, profesorki czy prezesk
                > i, dopiero w latach pięćdziesiątych zakompleksieni językoznawcy z awansu społec
                > znego uznali, że pani doktor, pani prezes czy pani profesor brzmią poważniej, t
                > ak jak małżonka brzmi poważniej niż żona i przeforsowali te pretensjonalne form
                > y.
          • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:32
            Dziękuję :)

            To wyrażam. Jeśli coś robię i robię to dobrze, to nie muszę do robienia tego podkreślać za każdym razem, że jestem kobietą.
            • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:36
              yoma napisała:

              > Dziękuję :)
              >
              > To wyrażam. Jeśli coś robię i robię to dobrze, to nie muszę do robienia tego po
              > dkreślać za każdym razem, że jestem kobietą.

              No nie musisz. A to cholerne forum przy cytowaniu cały czas to podkreśla. I jeszcze tak polska gramatyka z inną odmianą czasowników dla kobiet i dzieci.
              • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:39
                Bo forum jest gupie. Po prostu w języku polskim, ale nie tylko, bo też np. w islandzkim, forma męska jest najsłabiej nacechowana.

                Jeśli jestem dziennikarzem, to piszę w gazecie. Jeśli jestem dziennikarką, to piszę w gazecie i do tego jestem kobietą, rozumiesz.
                • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:44
                  yoma napisała:

                  > Jeśli jestem dziennikarzem, to piszę w gazecie. Jeśli jestem dziennikarką, to p
                  > iszę w gazecie i do tego jestem kobietą, rozumiesz.

                  To pierwsze zdanie rozumiem tak, że piszesz w gazecie i jesteś chłopem (w sensie mężczyzną, nie rolnikiem).
                  • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:48
                    Ciekawe, ale OK, wierzę. No dobra, powiedzmy, że zamawiasz wizytę lekarską do domu. Prosisz o lekarza, lekarkę czy lawirujesz tak, żeby nie użyć formy?
                    • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:50
                      yoma napisała:

                      > Ciekawe, ale OK, wierzę. No dobra, powiedzmy, że zamawiasz wizytę lekarską do d
                      > omu. Prosisz o lekarza, lekarkę czy lawirujesz tak, żeby nie użyć formy?

                      W takiej sytuacji faktycznie proszę o lekarza.
                      • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:03
                        > W takiej sytuacji faktycznie proszę o lekarza.


                        Nie obawiasz się, ze zostaniesz posądzony o dyskryminację? :)
                        • jureek Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:05
                          pies.na.czarnych napisała:

                          > Nie obawiasz się, ze zostaniesz posądzony o dyskryminację? :)

                          Nie, nie obawiam się.
                          Nie jestem taki strachliwy jak Ty, Buldog czy inne ofiary "językowych przemocowców" :)
                          • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:09
                            Zaczynasz pieprzyc o rzeczy. Idź na rower, to cię uspokoi.
                      • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:09
                        No właśnie. Najmniej nacechowane.

                        Umówmy się, że jeśli ktoś (nie: ktosia 😏) koniecznie musi się dowartościować swoją płcią razem ze swoim zawodem, wolna wola, dopóki nie zmusza innych :)

                        Tak się zastanawiam od początku wątku, czy zabiłabym za "pani redaktorko", czy nie. Wychodzi mi, że może aż zabiła to nie.
                        • piq ale mogłabyś namówić jakąś chuligankę... 29.07.20, 15:41
                          ...albo nawet bandytkę, żeby przynajmniej sprała.

                          yoma napisała:

                          > Tak się zastanawiam od początku wątku, czy zabiłabym za "pani redaktorko", czy
                          > nie. Wychodzi mi, że może aż zabiła to nie.
                          >
                          • yoma Re: ale mogłabyś namówić jakąś chuligankę... 29.07.20, 16:01
                            Thx, jak już piorę, to własnoręcznie :)

                            A namawiałabym bandytę z prostego powodu, że takie defaultowo ma więcej siły.
                • eiran Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 15:27
                  Jak jesteś sekretarzem, to pełnisz ważną funkcję, czasami wręcz najważniejszą (kiedy jesteś sekretarzem generalnym). A jeśli jesteś sekretarką, to pełnisz funkcję, powiedzmy, trochę mniej ważną.
        • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:03
          yoma napisała:

          > A mogę wyrazić swój pogląd jako kobietka?
          >

          tylko jako wielmożna :)
          • yoma Re: Gościnia, członkinia... 29.07.20, 14:30
            Nie widzę przeciwwskazań :)
    • eiran formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:01
      ... byle rozmyślnie, zgodnie z ogólnymi zasadami i zwracając uwagę na to, czy słowo już nie funkcjonuje w innym znaczeniu, tak jak szoferka, furmanka czy cukierniczka. Choć czasem nawet i w takiej sytuacji formy żeńskie się przyjmują - vide pilotka czy reżyserka.
      • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:08
        eiran napisał:

        > ... byle rozmyślnie, zgodnie z ogólnymi zasadami i zwracając uwagę na to, czy s
        > łowo już nie funkcjonuje w innym znaczeniu,

        Pilot nie funkcjonuje w innym znaczeniu? Pilot do telewizora nie jest przeszkodą, tylko rodzaj czapki miałby przeszkadzać?
      • pies.na.czarnych Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:10
        albo kapitanka statku :)

        Mnie juz od dawna wkulsoniaja te neologizmy w języku polskim. Najfajniejsze sa spolszczenia z angielskiego. Kiedys w jakiejs gazecie przeczytałem cos takiego "bording pasy" :) Z kontekstu domyśliłem sie, ze chodziło o bilety na samolot, ale to byl tylko boj domysl. Moze ktos ma lepsza wiedzę:) i wyjaśni to lepiej.
        • yoma Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:35
          To są te pasy, co się nimi zasłania wejście, póki nie zaczną wpuszczać. A potem zdejmuje się pasa z haczyka i wio 😀
          • pies.na.czarnych Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:40
            Widzę, ze masz wiedzę:)
            • yoma Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:41
              POSIADAM! 😁
              • pies.na.czarnych Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:47
                yoma napisała:

                > POSIADAM! 😁
                >

                Tak. Tak jest bardziej poprawnie :)
                • yoma Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 15:10
                  Jedynie poprawne za jedyne 10 złoty :)
        • yoma Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:41
          Ps. POSIADA wiedzę, Piesie :)
        • ukos Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 15:34
          pies.na.czarnych napisała:

          > Mnie juz od dawna wkulsoniaja te neologizmy w języku polskim. Najfajniejsze sa
          > spolszczenia z angielskiego. Kiedys w jakiejs gazecie przeczytałem cos takiego
          > "bording pasy" :) Z kontekstu domyśliłem sie, ze chodziło o bilety na samolot,
          > ale to byl tylko boj domysl. Moze ktos ma lepsza wiedzę:) i wyjaśni to l
          > epiej.

          To po prostu taśma odgradzająca.
      • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:10
        One się tworzą same, w sposób naturalny, tak jak zmienia się język. Nie na rozkaz jakieś tam Komitetu Centralnego i jego Wydziału ds. języka.
        • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:15
          buldog2 napisał:

          > One się tworzą same, w sposób naturalny, tak jak zmienia się język. Nie na rozk
          > az jakieś tam Komitetu Centralnego i jego Wydziału ds. języka.

          No właśnie. Tworzą się same, a to Ty w Twojej powołujesz się na słowniki tworzone przez "komitety centralne". Mi tam nikt nie nakazuje mówić "doktorka", mówię tak, bo brzmi mi to naturalniej i mniej pretensjonalnie. Tak mówiła moja babcia, a jej na pewno nie zaliczyłbym do jakiegoś "komitetu centralnego" :)
          • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:22
            Wystarczy np. posłuchać TOK FM, jak zaproszona kobieta protestuje przeciw kaleczeniu języka, a przemocowiec redaktor dalej swoje.
            • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:28
              buldog2 napisał:

              > Wystarczy np. posłuchać TOK FM, jak zaproszona kobieta protestuje przeciw kalec
              > zeniu języka, a przemocowiec redaktor dalej swoje.

              Aha. Czyli ona dyktuje komuś, jak ma mówić. I kto tu jest przemocowcem? Przecież ten redaktor nie nakazuje jej, że ona ma mówić tak, czy inaczej.
              • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:43
                Ona che, żeby zwracać się do niej po polsku. Nie po wolsku czy jakiej innej karykaturze języka. Przemocowiec narzuca swoją nowomowę, którą słowniki podkreślają na czerwono.
                • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:49
                  buldog2 napisał:

                  > Ona che, żeby zwracać się do niej po polsku. Nie po wolsku czy jakiej innej kar
                  > ykaturze języka. Przemocowiec narzuca swoją nowomowę, którą słowniki pod
                  > kreślają na czerwono.

                  Słowniki tworzone przez "komitety centralne".
                  Redaktor nie narzuca. Narzucałby, gdyby jej kazał tak mówić, jak on mówi.
                  • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 15:07
                    Nie. Zwraca się do niej nie po polsku, a w swojej nowomowie, ona prosi, żeby tego nie robił, a przemocowiec dalej swoje. Przemocą i "na chama". Takie już są siły postępowe, ja to wiem przecież. Ja was znam...
                    • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 15:12
                      buldog2 napisał:

                      > Nie. Zwraca się do niej nie po polsku, a w swojej nowomowie, ona prosi, żeby te
                      > go nie robił, a przemocowiec dalej swoje. Przemocą i "na chama".

                      No faktycznie. Przemoc jak cholera. Prawie jak ten redaktor, co to jakiemuś pisowskiemu politykowi po angielsku pytanie zadał
                      • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 19:58
                        Kiedy słucham sił progresywnych, przekonuję się, że niespełnianie ich wymagań lingwistycznych to prawie przestępstwo.
                        Za to nie jest przestępstwem za.ebanie komuś torby z obiektywami za kilka tys.
                        Ale nie wolno o tym mówić, tak samo jak o tym, że Ordo Iuris jest finansowane przez Kreml.
                        • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 30.07.20, 00:52
                          buldog2 napisał:

                          > Kiedy słucham sił progresywnych, przekonuję się, że niespełnianie ich wymagań l
                          > ingwistycznych to prawie przestępstwo.

                          W którym miejscu każę Ci używać żeńskich form?

                          > Za to nie jest przestępstwem za.ebanie komuś torby z obiektywami za kilka tys.

                          Celowe zabranie jest przestępstwem. Zabranie przez pomyłkę przestępstwem nie jest. Dla propagandystów TVP, którym dzielnie wtórujesz, takie rozróżnienie jest najwyraźniej zbyt trudne
                          • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 31.07.20, 12:28
                            Otóż w relacjach podkreślano, co widać było na nagraniu, że najpierw sprawdził, co tam jest i czy warto, a potem, gdy się upewnił, to wziął.
                            A ty groziłeś sądem wszystkim, którzy ośmielą się o tym pisać.
                            Siły postępowe Razem z PISem działają identycznie. Tak samo, jak w przypadku koperty Kaczyńskiego.
                            • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 31.07.20, 12:38
                              buldog2 napisał:

                              > Otóż w relacjach podkreślano, co widać było na nagraniu, że najpierw sprawdził,
                              > co tam jest i czy warto, a potem, gdy się upewnił, to wziął.

                              No to ci pisowscy propagandyści z TVP, których ofiarnie wspierasz, muszą mieć jakieś cudowne zdolności czytania w myślach, jeśli wiedzą, że patrzył tam, czy warto.

                              > A ty groziłeś sądem wszystkim, którzy ośmielą się o tym pisać.

                              Uważasz, że można bezkarnie nazywać złodziejem kogoś, kto nic nie ukradł? Taki to z Ciebie prawy prawak?

                              > Siły postępowe Razem z PISem działają identycznie.

                              Jak na razie to z każdym wpisem udowadniasz, że działasz identycznie jak pisowska telewizja.

                              > Tak samo, jak w przypadku ko
                              > perty Kaczyńskiego.

                              No właśnie, że nie tak samo, bo tę sprawę przedstawiasz inaczej niż pisowska telewizja.

                              • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 31.07.20, 13:10
                                No właśnie, że nie tak samo, bo tę sprawę przedstawiasz inaczej niż pisowska telewizja.

                                Nie wiem, jak tam PISowska telewizja, ale że Razem z PISem, to mnie nie dziwi wcale. Nic a nic.
                              • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 31.07.20, 19:08
                                Cytuję za Eska Info:

                                "Sytuacja miała miejsce w sierpniu. Magdziarz wrzucił później kolejny wpis:

                                - Kiedy dowiedział się (Michał Pytlik - przyp. red), że wszystko jest na nagraniach z monitoringu postanowił oddać torbę i tłumaczył fotoreporterowi, że wziął ją przez... roztargnienie. Na jego nieszczęście mamy też nagranie jak grzebie w tej torbie... Pewnie z roztargnienia grzebał.


                                Do tych oskarżeń odniósł się sam zainteresowany:

                                - Czy uczciwie Pan doda, że sytuacja jest już dawno wyjaśniona, właściciel przeproszony, że nic nie zginęło i doszło do pomyłki? - napisał Pytlik.

                                Magdziarz nie odpuszczał.

                                - Pomyłką nazywa Pan grzebanie w cudzej torbie (co też zostało zarejestrowane) a następnie wyniesienie jej z telewizji? Często miewa Pan takie „pomyłki”, że wchodzi gdzieś, grzebie w cudzych rzeczach i je zabiera?"


                                I nie dziwi, że siły postępowe Razem z PISem bronią Pytlika i Kaczyńskiego.
                                Jeszcze mogę poszukać nagrania, na którym widać, jak Pytlik robi torbie przeszukanie.
                                • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 31.07.20, 21:44
                                  buldog2 napisał:

                                  > I nie dziwi, że siły postępowe Razem z PISem bronią Pytlika i Kaczyńskiego.

                                  Tobie już się kompletnie wszystko pozajączkowało. PiS nie broni Pytlika, PiS na Pytlika szczuje, a Ty PiS-owi w tym pomagasz. Z jakiej opcji jest ten Magdziarz, na którego się powołujesz, jakby był wyrocznią?

                                  > Jeszcze mogę poszukać nagrania, na którym widać, jak Pytlik robi torbie przeszu
                                  > kanie.

                                  Wyjaśnisz, jakim cudem, jeśli rzekomo jest tyle niezbitych dowodów, Pytlik nie został skazany za kradzież, ba, nie został nawet oskarżony? Pisowcy potrzebowali nagrania tylko w celach propagandowych, dla takich jak Ty, ale dobrze wiedzieli, że zarzut kradzieży w żadnym sądzie by się nie ostał.

          • pies.na.czarnych Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:22
            > nikt nie nakazuje mówić "doktorka", mówię tak

            W oficjalnym piśmie napisałbyś tak? Ja nie.
            • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:29
              pies.na.czarnych napisała:

              > > nikt nie nakazuje mówić "doktorka", mówię tak
              >
              > W oficjalnym piśmie napisałbyś tak? Ja nie.

              Zależy do kogo. Jeżeli jakaś doktorka życzy sobie, żeby się do nie zwracać "pani doktor", to to uszanuję.
              • yoma Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:33
                I o to chodzi, no.
              • pies.na.czarnych Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 14:43
                Acha. Czyli najpierw wyślesz do niej list z zapytaniem czy się na to zgadza. Nie szkoda ci znaczków? :)
                • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 19:59
                  A w pytaniu jaką posłuży się formą?
                  Cywilizowaną, czy "wężykiem, wężykiem" pana majstra?f
              • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 15:03
                Nie, nie tak.
                Jeśli pani doktor zgodzi się, żebyś zwracał się do niej w nowomowie, to, wtedy i tylko wtedy, ci wolno.
                • jureek Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 15:07
                  buldog2 napisał:

                  > Jeśli pani doktor zgodzi się, żebyś zwracał się do niej w nowomowie, to, wtedy
                  > i tylko wtedy, ci wolno.

                  He, he, he. A Ty to jaki komitet centralny jesteś, żeby mi pisać, co mi wolno, a czego nie wolno?
                  • pies.na.czarnych Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 15:11
                    Tego wymaga grzeczność.
                    • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 16:44
                      Z grzecznością siły progresywne tak jak ze wszystkim innym.
                      • buldog2 Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 16:44
                        c.d.
                        Znaczy się, jak widać, "nie dotyczy".
          • j-k "lekarka" - jest juz od dawna powszechna 29.07.20, 14:35
            konduktorka, nauczycielka... tez...

            bedzie i "doktorka"...

            - tylko na Boga:

            Pani Profesorini - a nie Pani Profesorka :)
            • jureek Re: "lekarka" - jest juz od dawna powszechna 29.07.20, 14:37
              j-k napisał:

              > Pani Profesorini - a nie Pani Profesorka :)

              Nie germanizuj nam tu polskiej mowy!
              • pies.na.czarnych Re: "lekarka" - jest juz od dawna powszechna 29.07.20, 14:44
                Dottore napisz nam jak jest Borygo w rodzaju żeńskim?:)
                • buldog2 Re: "lekarka" - jest juz od dawna powszec 31.07.20, 20:35
                  Może być "woda amoniakalna".
                  Specjalista da radę, przełknie wszystko.
              • yoma Re: "lekarka" - jest juz od dawna powszechna 29.07.20, 14:44
                Proponuję, żebyś go nie nakręcał, bo zarzyga cały wątek...

                Kurcze, miesiąc człowieka* nie było, a tu wszystko po staremu :)

                *człowieka, nie kobiety, bo w danej sytuacji płeć jest nieistotna.
              • j-k alesz przeciwnie. 29.07.20, 15:04
                jureek napisał:
                > Nie germanizuj nam tu polskiej mowy!


                alesz przeciwnie:

                "Pani Profesorini" brzmi schlachetnie - jakby z wloska. (np. lamborgini...)

                a do tego ona jest przeciez GOSPODYNI - na swojej katedrze w Uczelni.

                • jureek Re: alesz przeciwnie. 29.07.20, 15:09
                  j-k napisał:

                  > alesz przeciwnie:
                  >
                  > "Pani Profesorini" brzmi schlachetnie - jakby z wloska. (np. lamborgini...)
                  >
                  > a do tego ona jest przeciez GOSPODYNI - na swojej katedrze w Uczelni.

                  Jest profesorka, nie potrzebujemy obcych form - ani włoskich, ani niemieckich. I to by było na tyle, bo zaraz Yoma mnie opieprzy :)
                  • yoma Re: alesz przeciwnie. 29.07.20, 15:12
                    No cio ty. Ja tu do ciebie z uprzejmą propozycją... ;)
          • yoma Re: formy żeńskie warto tworzyć... 29.07.20, 16:05
            >Mi tam nikt

            gotcha! 😂
    • borrka Inny problem 29.07.20, 15:29
      Mamy trudny język i nie ma z czym walczyć.

      Pewne formy są niekonsekwentne.
      Denerwuje raczej, gdy ktoś świadomie narzuca, promuje, wciska jakąś formę, vide "samochód od Toyota" :)
      • jureek Re: Inny problem 29.07.20, 15:42
        borrka napisał:

        > Denerwuje raczej, gdy ktoś świadomie narzuca, promuje, wciska jakąś formę, vide
        > "samochód od Toyota" :)

        Zgadza się. Samochodziarze używają też często takich kalek z angielskiego jak "skoda w dizlu". "w skórze", "a automatiku" itp., ale nie przyszłoby mi do głowy, że oni w ten sposób stosują wobec mnie przemoc.
      • yoma Re: Inny problem 29.07.20, 16:02
        Błagam! O tym był wątek na 500 postów!
        • buldog2 Re: Inny problem 29.07.20, 16:47
          Widać mało.
        • borrka A poskutkował ? 29.07.20, 16:49


          • yoma Re: A poskutkował ? 29.07.20, 17:07
            A o tym, że piś to zuo, ile było wątków, a poskutkowały?
            • borrka W obu wypadkach jestem za kontynuacją. 29.07.20, 17:11
              J..ać wolszczyznę!
              • yoma Re: W obu wypadkach jestem za kontynuacją. 29.07.20, 17:32
                O, i było tak od początku 😂
      • buldog2 Re: Inny problem 29.07.20, 16:47
        To jest obrzydliwe.
        • j-k bo zycie jest obrzydliwe 29.07.20, 23:47
          buldog2 napisał:
          > To jest obrzydliwe.


          bo zycie jest obrzydliwe

          ale taka ciipcia. mimo, ze sama w sobie obrzydliwa rowniez jest...

          - to jednak jej uzycie bywa czasami przyjemne.

    • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 12:57
      Skoro już jesteśmy przy polskiej nowomowie. Nie byłem w Polsce już kilka lat chciałbym się was zapytać o sprawę używania słów niecenzuralnych w codziennym życiu. Ostatnio z nudów obejrzałem kilka polskich filmów na Netflix i szczerze mówiąc załamałem się. Nie chodzi o jakość tych filmów, ale o język jakim posługują się postacie. Co drugie słowo to kur..., chu.., ja pier... :( Język ten używają nie tylko menele, ale również tak zwane elity z wyższej półki, kobiety, młodzi, starzy, ..... Obciach jakich mało. Ja rozumiem, że twórcy filmów chcą sprawić wrażenie, że Polska wkracza do światowej czołówki i chce aby ich filmy były porównywalne z amerykańskimi filmami z dolnej półki gdzie co drugie słowo jest na „f”, ale proszę opanujcie się.
      Będąc ostatnim razem w PL prawie nigdzie nie słyszałem takiego ordynarnego języka, ale nie wiem może w międzyczasie coś się zmieniło.:(
      • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 13:21
        To sprawa złożona. Na przyklad na żaglach, gdzie bardzo wielu ludzi jest z gruntownym wykształceniem, zwroty takie jak np. "Januszek, ty ch.ju, zrób to czy tamto" (za wyjątkiem komend, tu formy muszą być przestrzegane, ze względu na bezpieczeństwo) wcale nie rażą. Oczywiście, takie zwroty zdarzają się dość rzadko i wszyscy zgadzają się z tym, że to udawanie. Podobnie w języku pisanym, np. żeby coś podkreślić, ale głównie pomiędzy swoimi. To dość powszechne zjawisko, rosyjski mat jest tu super przykładem. I na takim portalu dla intelektualistów Polit.ru przez długi czas było nagranie z 25 minutami mata bez powtórzeń.

        W zwykłym życiu (w realu) nie przeklinam. Wcale, zero przekleństw.
        Brzydzi mnie to, tak jak brzydzi i zdumiewa ten knajacki slang w wykonaniu prymitywów - "gwiazd" wielkiego świata, polityków i innych podejrzanych "sław" z Vivy i Gali (i co tam jeszcze jest).
        • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 13:35
          Zgadzam się z tym co piszesz. Sam wiele lat pracowałem tylko w męskim towarzystwie, również na studiach kobiety u nas były wyjątkiem. Nie o to mi jednak chodziło. Obejrzyj film Hejter. To jak oni tam rozmawiają przekracza jakakolwiek krytykę i nie tylko w tym filmie.
          Standardowo mam włączone niderlandzkie napisy. Biedny holenderski tłumacz wije się jak piskorz aby ten polski slang w wykonaniu panów w smokingach i pań w wieczorowych sukniach przetłumaczyć na niderlandzki :), gdzie największym przekleństwem jest: „Boże przełknij mnie”:).
          • yoma Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 13:48
            To jest tak. Sama osobiście właśnie zwróciłam się do jednego per "E., gods damn your sinful soul!". Oczywiście mogłam napisać "fuck you E.!" i też by zrozumiał, że chodzi o dużą pochwałę, ale po co :)

            A do drugiego: "I'm bloody fucking proud of you", bo on wie, że jak używam słowa na F, to jestem naprawdę bloody fucking proud" :)
          • buldog2 Uzupełnienie 31.07.20, 18:54
            Dodam coś, dwa przypadki.

            1. W sytuacjach ekstremalnych, w grupie, np. na żaglach, zdarza się, że ludzie boją się aż tak, że tracą rozum. W sposób widoczny zwalniają się ich reakcje, stają się bardziej bierni, powolni, zdołowani. Widziałem coś takiego raz (może kiedyś opowiem, bo warto), przeszło im to po 3 kilku dniach (w trzecim dniu zaczęli nieco histerycznie odreagowywać, później stopniowo dochodzili do siebie). Dokładnie to samo opowiadał mi facet (też na forum GW), który walczył w Afganistanie i patrzył, co się dzieje z ludźmi, kiedy są o krok od śmierci. Dokładnie to samo.

            2. Są sytuacje, albo tematy rozmowy takie, że sam przedmiot rozmowy, nasz stosunek do niego, nie daje wyrazić się w języku innym niż plugawy. Tak jest, kiedy rozmawiamy o PISie. Okazuje się wtedy, że język cywilizowany nie zawiera potrzebnych, zawierających wystarczająco duży negatywny ładunek emocjonalny określeń i tylko najbardziej obleśne i najgorsze porównania i skojarzenia oddają istotę rzeczy. Wtedy język plugawy jest wręcz konieczny.
      • yoma Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 13:41
        To sprawa złożona :)

        Netfliksa nie oglądam, to nie wiem. Na ulicy nie widzę, żeby było gorzej niż kiedyś. Sama nie klnę co chwila, żeby mieć czym zakląć, kiedy jest to potrzebne. Reszta zależy od kontekstu i konwencji. Jeśli na koncercie człowiek zwraca się do mnie z czułą propozycją "zapierdalamy pod scenę?", to zapierdalamy :)
        • jureek Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 14:47
          yoma napisała:

          > Netfliksa nie oglądam, to nie wiem.

          Dzięki za pocieszenie, bo już myślałem, że tylko ja takim dziwakiem jestem :)
          • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 14:54
            Yoma też jeździ na rowerze. :)
            • yoma Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 20:17
              Kabel :)
              • jureek Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 21:46
                yoma napisała:

                > Kabel :)

                Wybacz mu, bo miał dobre intencje :)
                • yoma Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 22:42
                  Nie gniewam się :)
          • yoma Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 20:16
            Piątula Jurek :)
        • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 14:49
          Ty w wieczorowej sukni, a on w smokingu, obok was kandydat na prezydenta i wszyscy razem zapierdalacie po kanapki bo kurwa może zabraknąć :)
          • yoma Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 20:15
            Widzisz Pies. Człowiek owszem mógł się zwrócić do mnie grzecznie "czy nie poszłabyś ze mną pod scenę?" ale:
            1. Przy 300 dB zwięzłość komunikatu ma znaczenie (kontekst),
            2. Ja wiem, a on wie, że ja wiem, że to była czuła propozycja (konwencja),
            3. Pójść pod scenę to jednak nie to, nie, stanowczo nie. Pod scenę się jednak zapierdala (kontekst) 😁

            Ponadto zeznaję, że przejeżdżałam dzisiaj przez centrum, owszem, na rowerze, i owszem wyrwało się z piersi mej łabędziej i to na głos: KURWA! W MOIM MIEŚCIE???!

            A rzecz dotyczyła dużego vana wlokącego się wolniutko i nadającego z głośników, jacy źli i okrutni są homoseksualiści. Jak wszystkich bogów kocham, tylko dzieciątek na macę brakowało.

            W normalnych warunkach gość dostałby mandat jak stąd do wieczności. Nie, nie za treści, chociaż to było ewidentne wzywanie do nienawiści. Mandat na miejscu za blokowanie jednego pasa Marszałkowskiej w godzinach szczytu.

            A potem owszem prokurator za nienawiść. Dlaczego kanapki?
            • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 20:47
              Nie ma w warunkach zwyczajnych (w życiu codziennym) 300 dB. ok 130 to granica bólu. Na scenie nie będzie więcej, niż 115-120.
              • yoma Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 21:03
                Oj Buldog Buldog :)
          • yoma Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 20:18
            Ps. A wieczorową suknię właśnie że mam. Chyba nawet dwie :)))
      • jureek Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 14:45
        pies.na.czarnych napisała:

        > Będąc ostatnim razem w PL prawie nigdzie nie słyszałem takiego ordynarnego języ
        > ka, ale nie wiem może w międzyczasie coś się zmieniło.:(

        No to posłuchaj sobie nagrań od Sowy i usłyszysz, jak prywatnie rozmawiają polskie "elity". Gdyby oceniać je tylko po ordynarnym języku, to Kaczyński na nagraniach Bilfingera wypada całkiem nieźle.
        • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 14:52
          Pinokio nie jest dla mnie autorytetem. Jego zachowanie u Sowy nie daje nikomu legitymacji aby ośmieszać Polskę na cały świat.
          • jureek Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 15:01
            pies.na.czarnych napisała:

            > Pinokio nie jest dla mnie autorytetem.

            Nie tylko doradca Tuska o ksywie Pinokio błysnął u Sowy wulgarną mową. Bieńkowska potrafi rzucić słówkiem na K nie tylko u Sowy, ale nawet w Europarlamencie. Zaś wracając do Sowy, to nawet ulubieniec liberałów, ksiądz Sowa, rzucał tam mięsem, aż uszy puchną.
            "Ty, a o kogo chodziło, co on mówił, że PSL-owcy nie wiedzieli, że mieli w zarządzie swojego człowieka, bo rozumiem, że on go odpi... ale kogo Ty kogo kogo? [...] Chodziło o kogoś, kogo Włodek zdymisjonował, a on nie wiedział, że... PSL, on się okazał jak go wyj... . I nagle kur... wiesz, przylatuje Bury i wszyscy, kur... Nasz człowiek. On tu chodził w mundurku pod tytułem 'jestem nikim', czyli nikt go nie rozpoznawał!"
            • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 15:19
              Nie o to chodzi w mojej części wątku. Może w ogóle nie oglądasz telewizji, ale nie zapomnij, że tv ogląda młode pokolenie i się uczy. Napewno nie byłbyś zadowolony gdyby twój dzieciak po obejrzeniu tego filmu przy stole zastawionym srebrami rodzinnymi (taka scena tam była) odezwał się do matki słowami: "ja pierdolę takie żarcie :), czy jakoś w tym stylu.
              Do takich sytuacji dochodzi gdy nie ma się respektu do manier i swojego języka.
              • jureek Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 15:35
                pies.na.czarnych napisała:

                > Nie o to chodzi w mojej części wątku. Może w ogóle nie oglądasz telewizji, ale
                > nie zapomnij, że tv ogląda młode pokolenie i się uczy. Napewno nie byłbyś zadow
                > olony gdyby twój dzieciak po obejrzeniu tego filmu przy stole zastawionym srebr
                > ami rodzinnymi (taka scena tam była) odezwał się do matki słowami: "ja pierdolę
                > takie żarcie :), czy jakoś w tym stylu.
                > Do takich sytuacji dochodzi gdy nie ma się respektu do manier i swojego języka.

                Odniosłem się nie do całości, lecz tylko do tego fragmentu Twojego tekstu, który zacytowałem. Zgadzam się natomiast z tym, że telewizja nie powinna propagować takiego języka i to nie tylko przy rodzinnych srebrach (może chodziło tam o pokazanie chamstwa nowobogackich i stąd te srebra połączone z wulgarnym językiem?). Z polskiej telewizji oglądam tylko serial "M jak miłość" (trochę z obowiązku, bo znajomy Niemiec uczy się na tej podstawie polskiego, a ja mu pomagam), ale w tym serialu nie słychać plugawych odzywek.
        • m.c.hrabia Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 14:53
          a śpiewak jeszcze lepiej.
          • jureek Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 15:04
            m.c.hrabia napisał:

            > a śpiewak jeszcze lepiej.

            Nie wiem, czy lepiej, ale fakt, słyszałem go, jak nie wytrzymał, gdy linczowało go na antenie trzech redaktorów halo.radio na raz.
            • buldog2 Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 18:58
              Siły postępowe tak już mają, że nie wytrzymują.
              Tak samo Pytlik, otworzył torbę, obejrzał co w środku, i nie wytrzymał.
              • pies.na.czarnych Re: Gościnia, członkinia... 31.07.20, 20:05
                Niektórzy po otworzeniu koperty ze stoickom spokojem oddają ją księdzu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka