Dodaj do ulubionych

Czy "elita" prawnicza beknie za to?

08.11.04, 10:24
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2380552.html

Przede wszystki wielkie brawa dla GAZETY za ten tekst, za ujawnienie tej listy
i za zajęcie się całą sprawą.
To, w jaki sposób ludzie tu się tłumaczą, jest po prostu żałosny. I to jest
niby "elita" społeczna. Przecież to czysta groteska.
Jak tak się zaczyna "inicjacja" prawnicza młodych ludzi, to nie ma się później
co dziwić, że nasz wymiar sprawiedliwości wygląda jak wygląda.

I pewnie nikt za to nie beknie, bo klika prawnicza trzyma się mocno. ALe
miejmy nadzieję, że przyjdzie czas i na was.
Obserwuj wątek
    • Gość: prawnik Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 10:30
      to co zrobiła gazeta to MEGA-SKU..SYŃSTWO

      po prostu brak słów
      • douglasmclloyd Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? 08.11.04, 16:49
        Gość portalu: prawnik napisał(a):

        > to co zrobiła gazeta to MEGA-SKU..SYŃSTWO
        >
        > po prostu brak słów

        Powiedz to tym, którz się nie dostali. Czy ktos wie, w którym momencie ustalono
        limit 54 punktów? Przecież, gdyby poprzeczka była ustawiona na 50, jeszcze przed
        egzaminem, to dla tych prawniczych orłów zabrakłoby miejsc.
    • goniacy.pielegniarz Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? 08.11.04, 11:32
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2334935.html

      To jest dopiero cyrk.
      Prokurator Fedosiuk wykazał się po ujawnieniu tego małego szczegółu, he,he.

      "Tymczasem rzecznik prasowy UG Beata Czechowska-Derkacz nie widzi problemu. -
      Dziekan wydziału prawa wielokrotnie podkreślał, że nie prowadzi żadnej
      statystyki dotyczącej tego, ile dzieci robotników, lekarzy, piekarzy czy też
      prawników dostało się na studia - stwierdziła wczoraj w rozmowie z Radiem TOK FM."

      Nie o to chodzi, żeby statystyki prowadzić, ale cieszyć się należy, że dobry
      humor nie opuszcza towarzystwa z UG.
      • douglasmclloyd Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? 08.11.04, 16:52
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2334935.html
        >
        > To jest dopiero cyrk.
        > Prokurator Fedosiuk wykazał się po ujawnieniu tego małego szczegółu, he,he.
        >
        > "Tymczasem rzecznik prasowy UG Beata Czechowska-Derkacz nie widzi problemu. -
        > Dziekan wydziału prawa wielokrotnie podkreślał, że nie prowadzi żadnej
        > statystyki dotyczącej tego, ile dzieci robotników, lekarzy, piekarzy czy też
        > prawników dostało się na studia - stwierdziła wczoraj w rozmowie z Radiem TOK F
        > M."

        > Nie o to chodzi, żeby statystyki prowadzić, ale cieszyć się należy, że dobry
        > humor nie opuszcza towarzystwa z UG.

        Po co prowadzić jakieś statystyki. Swoi i tak się muszą dostać. Najbardziej
        ciekawi mnie granica 54 punktów. Przecież gdyby więcej osób ją przekroczyło, to
        na pewno UG podniósłby ją wyżej tak aby zrobić miejsce dla tych, których
        przyjmuje się ze względów towarzyskich.
    • tajniak000 Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? 08.11.04, 11:52
      Dla gazety brawa !
      Czekam na więcej . Podejrzewam, że macie jeszcze dużo do roboty na innych
      uczelniach. . .
    • Gość: P.S.J. Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? IP: *.itpp.pl 08.11.04, 12:04
      Tam "elita prawnicza" - przecież spora część naukowców z wydziału prawa nie
      praktykuje w zawodzie. A poza tym myślisz, że na innych wydziałach nie ma
      kumoterstwa? Albo np. na uczelniach artystycznych? Ech, stary... Masz rację, że
      to klika, ale ta klika to klika akademicka.
    • pan.nikt Wiara w cuda, na przykładzie goniącego pielęgniarz 08.11.04, 12:23
      "Wiara w cuda, na przykładzie goniącego pielęgniarz".

      Fajny temat na artykuł, a może nawet pracę magisterską.

      Przecież, ci Państwo prawnicy, nie wiedzieli, że ich dzieci zdały, aż tak cieńko i dlaczego Rektor je przyjął. Więc, za co mają "beknąć"??
      • wartburg4 król jest nagi 08.11.04, 12:45
        pan.nikt napisał:

        > Fajny temat na artykuł, a może nawet pracę magisterską.

        Albo na remake baśni Andersena "król jest nagi". W tej aferze widać w sposób
        tak wspaniale niezawoluowany drugie dno polskiej, choć może trafniej byłoby
        powiedzieć - dworskiej rzeczywistości, która zazwyczaj jest jedynie przedmiotem
        domysłów. To jest temat na niezły reportaż telewizyjny albo scenariusz filmowy.
        Tylko przydałby się jakiś naprawdę inteligentny dziennikarz albo scenarzysta.

        Przyłączam się do gratulacji dla Gazety i jej zespołu redakcyjnego z Gdańska.
        Więcej takiego dziennikarstwa na pewno dobrze jej zrobi.
        • leszek.sopot Re: król jest nagi 08.11.04, 13:02
          wartburg4 napisał:
          > Przyłączam się do gratulacji dla Gazety i jej zespołu redakcyjnego z
          Gdańska.
          > Więcej takiego dziennikarstwa na pewno dobrze jej zrobi.

          Ja sie do tych gratulacji nie przylacze, gdyz we wczesniejszych tekstach
          dziennikarz Daszczynski napisal wiele glupst i zrobil nagonke na rektora - tak
          jakby dostal na to zlecenie. Po raz pierwszy gazeta zreflektowala sie, ze to
          wydzial prawa nie uchwalil zadnego regulaminu rozpatrywania odwolan. Brakuje mi
          jeszcze informacji o tym, ze to senat UG zatwierdza w swojej uchwale regulamin
          przyjec na uczelnie, a rektor jest zobowiazany do tego by te uchwale wykonac.
          Rektor nie jest wlascicielem sklepu na rogu by jednoosobowo podejmowac decyzje.
          Musi postepowac tak, jak to przewidzial senat w swojej uchwale i rada wydzialu -
          i to tak dlugo az te uchwaly nie zostana zmienione. Zamiast tak, jak w
          dzisiejszym tekscie wskazywac na niesprawiedliwe i nierowne traktowanie
          kandydatow i brak jasnych kryteriow rozpatrywania odwolan, GW poprzednio
          zrobila wstretna nagonke na rektora. GW pokazala, ze ani nie orientuje w tym co
          to jest samorzadnosc uczelni wyzszej, ze sa tam ciala statutowe i cos takiego
          jak wydzialowe i uczelniana komisja egzaminacyjna.
          Z kolei niezbyt podoba mi sie to polowanie na "bananowa mlodziez".
          • pan.nikt Panie Leszku 08.11.04, 13:16
            Nagonka, nie nagonka. Nie wiem. I powiem szczerze "wisi mi to".
            Fakty są jakie są. W tym skorumpowanym kraju, kształcimy kolejnych skorumpowanych prawników. Bo jak nazwać kogos, kto wjeżdża na Prawo na plecach "starych"??
            Czy ci synalkowi i córósie wynieśli z domu poszanowanie prawa, czy wynieśli odrobine wiedzy prawniczej?? Nie!!! Oni wynieśli pogardę dla prawa, uwielbienie cwaniactwa i znajomosć układów, w jaki należy pozostawać.
            Dziecko z "normalnej" w sensie nieprawniczej rodziny nie ma takich obciążeń, a że dłużej będziało musiało poznawać praktykę sądowniczą. To nawet dobrze.

            A sprawa "bananowej młodzieży" (nie tylko prawniczej). Tak młodzież była, jest i będzie, ale dlaczego społeczeństwo ma ułatwieć jej życie?? Skoro "starego" stać na utrzymywanie "bawidamka", "darmozjada", to jego sprawa. Naszą społeczna sprawą jest nie dopuscić, żeby ten "darmozjad" został wepchnięty na dobrze płatne stanowisko, gdzie nie trzeba nic robić i za nic odpowiadać.

            I tylko drobiazg.
            NALEŻY ODRÓŻNIĆ "BANANOWĄ MŁODZIEŻ", OD RODZINNEJ TARDYCJI.
            Znam wielu świetnych lekarzy, których rodzice i dziadkowi, byli , czy sa lekarzami, a dzieci studiują medycynę. I bardzo dobrze.
            Ale znam też wiele miernot, które konczyły medycyne, bo "tatus" pchał. I co i są dziś często durniami na płatnych stołkach.

            DLATEGO TRADYCJA RODZINNA PROSZĘ BARDZO, ALE ZA ZDOLNOSCI I PRACĘ, A NIE ZA PLECY I KASĘ.
            • leszek.sopot Re: Panie Leszku 08.11.04, 13:38
              pan.nikt napisał:

              > Nagonka, nie nagonka. Nie wiem. I powiem szczerze "wisi mi to".

              Mi nie, bo walczac o sluszna sprawe trzeba uwazac by nie bylo tak jak w
              powiedzeniu, ze gdzie drwa rabia tam wiory leca.

              > Fakty są jakie są. W tym skorumpowanym kraju, kształcimy kolejnych
              skorumpowanych prawników. Bo jak nazwać kogos, kto wjeżdża na Prawo na
              plecach "starych"??

              To mnie rowniez oburza.

              > Czy ci synalkowi i córósie wynieśli z domu poszanowanie prawa, czy wynieśli
              odrobine wiedzy prawniczej?? Nie!!! Oni wynieśli pogardę dla prawa, uwielbienie
              cwaniactwa i znajomosć układów, w jaki należy pozostawać.

              Ci "synalkowie i corosie" nie sa niczemu winne. Winny jest wydzial prawa, ktory
              dla ich rodzicow ma szczegolne wzgledy.

              > Dziecko z "normalnej" w sensie nieprawniczej rodziny nie ma takich obciążeń,
              a że dłużej będziało musiało poznawać praktykę sądowniczą. To nawet dobrze.
              > A sprawa "bananowej młodzieży" (nie tylko prawniczej). Tak młodzież była,
              jest i będzie, ale dlaczego społeczeństwo ma ułatwieć jej życie??

              Nie ma ulatwiac

              > Skoro "starego" stać na utrzymywanie "bawidamka", "darmozjada", to jego
              sprawa. Naszą społeczna sprawą jest nie dopuscić, żeby ten "darmozjad" został
              wepchnięty na dobrze płatne stanowisko, gdzie nie trzeba nic robić i za nic
              odpowiadać.

              Tak

              > I tylko drobiazg.
              > NALEŻY ODRÓŻNIĆ "BANANOWĄ MŁODZIEŻ", OD RODZINNEJ TARDYCJI.
              > Znam wielu świetnych lekarzy, których rodzice i dziadkowi, byli , czy sa
              lekarzami, a dzieci studiują medycynę. I bardzo dobrze.
              > Ale znam też wiele miernot, które konczyły medycyne, bo "tatus" pchał. I co i
              są dziś często durniami na płatnych stołkach.
              >
              > DLATEGO TRADYCJA RODZINNA PROSZĘ BARDZO, ALE ZA ZDOLNOSCI I PRACĘ, A NIE ZA
              PLECY I KASĘ.

              Zgoda
            • Gość: jack Re: Panie Leszku IP: *.proxy.aol.com 08.11.04, 19:57
              Wczoraj u Najsztuba Kutz wyraznie powiedzial, ze obserwuje trwajaca dzialalnosc
              wielu "klanow" politycznych, gospodarczych czy zawodowych o zabezpieczenie i
              wzmocnienie swych pozycji wszelkimi metodami.
              Klan prawnikow jest czescia ukladu.
          • wartburg4 Re: król jest nagi 08.11.04, 13:27
            leszek.sopot napisał:

            > .
            > Rektor nie jest wlascicielem sklepu na rogu by jednoosobowo podejmowac
            decyzje.
            >
            > Musi postepowac tak, jak to przewidzial senat w swojej uchwale i rada
            wydzialu
            > -
            > i to tak dlugo az te uchwaly nie zostana zmienione. Zamiast tak, jak w
            > dzisiejszym tekscie wskazywac na niesprawiedliwe i nierowne traktowanie
            > kandydatow i brak jasnych kryteriow rozpatrywania odwolan, GW poprzednio
            > zrobila wstretna nagonke na rektora. GW pokazala, ze ani nie orientuje w tym
            co
            >
            > to jest samorzadnosc uczelni wyzszej, ze sa tam ciala statutowe i cos takiego
            > jak wydzialowe i uczelniana komisja egzaminacyjna.
            > Z kolei niezbyt podoba mi sie to polowanie na "bananowa mlodziez".

            Zgoda. Rektor nie jest właścicielem sklepiku na rogu sąsiedniej ulicy. Ale
            chyba jest odpowiedzialny za to, co się w tym sklepiku dzieje. Nie uważasz? To
            on powinien był zadbać, żeby nie dochodziło do nadużyć w firmie, która została
            mu powierzona. Zainteresować się nimi choćby i zareagować na nie. Nie zrobił
            tego.

            Wolał odczekać parę miesięcy i blokować ujawnienie danych, których utajniać nie
            miał prawa. Mimo że o aferze trąbiła Gazeta na całą Polskę, nie uczynił nic.
            Kogo Ty bronisz?


            • leszek.sopot Re: król jest nagi 08.11.04, 13:51
              wartburg4 napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > .
              > > Rektor nie jest wlascicielem sklepu na rogu by jednoosobowo podejmowac
              > decyzje.
              > >
              > > Musi postepowac tak, jak to przewidzial senat w swojej uchwale i rada
              > wydzialu
              > > -
              > > i to tak dlugo az te uchwaly nie zostana zmienione. Zamiast tak, jak w
              > > dzisiejszym tekscie wskazywac na niesprawiedliwe i nierowne traktowanie
              > > kandydatow i brak jasnych kryteriow rozpatrywania odwolan, GW poprzednio
              > > zrobila wstretna nagonke na rektora. GW pokazala, ze ani nie orientuje w
              > tym
              > co
              > >
              > > to jest samorzadnosc uczelni wyzszej, ze sa tam ciala statutowe i cos tak
              > iego
              > > jak wydzialowe i uczelniana komisja egzaminacyjna.
              > > Z kolei niezbyt podoba mi sie to polowanie na "bananowa mlodziez".
              >
              > Zgoda. Rektor nie jest właścicielem sklepiku na rogu sąsiedniej ulicy. Ale
              > chyba jest odpowiedzialny za to, co się w tym sklepiku dzieje. Nie uważasz?
              To
              >
              > on powinien był zadbać, żeby nie dochodziło do nadużyć w firmie, która
              została
              > mu powierzona. Zainteresować się nimi choćby i zareagować na nie. Nie zrobił
              > tego.

              Nie zrobil tego poniewaz takie zwyczaje na UG na wydziale prawa panowaly
              jeszcze za moich czasow. Wowczas jednak uczelniany samorzad studencki
              (wlasciwie to byla legalna reprezentacja podziemnego NZS) ograniczyl te
              praktyke - choc w dosc malym stopniu. Wspolnie z rektorem Karolem Taylorem i
              prorektorem Synakiem omawialismy bardziej sprawiedliwe zasady przyjec na tzw.
              miejsca rektorskie, do ktorych i wowczas glowne zdanie mieli reprezentanci
              wydzialow w uczelnianej komisji egzaminacyjnej. Niestety w 1985 roku
              zlikwidowano samorzad studencki, odwolano wybranego przez nas rektora i zapewne
              wrocily stare zwyczaje. Jestem przekonany, ze do dzis ani uczelniana
              solidarnosc, ani samorzad studencki i inne organizacje sie nie zajmowaly
              problemem trybu egzaminow. W moich czasach zagrozilibysmy strajkiem (oczywiscie
              bez studentow z prawa - by nie narazic ich na szykany). Lobby profesorskie jest
              bardzo konserwatywne i jesli masz podobne doswiadczenia z nimi, to chyba
              przyznasz, ze sam rektor nic nie moze wskorac. Wszystko zalezy od woli senatu,
              a nie rektora.

              > Wolał odczekać parę miesięcy i blokować ujawnienie danych, których utajniać
              nie miał prawa.

              Dane nie byly ujawnione. Do tej pory sa tylko utajnione powody przyjecia na
              studia. I akurat w tym przypadku z UD sie zgadzam - nie od tego sa dziennikarze
              by zastepowac komisje egzaminacyjna i osadzac czy dziecko z wilodzietnej
              rodziny i chore na astme jest wiecej warte od jedynaka z bogatej rodziny. Czy
              do gazety maja teraz przychodzic synowie i corki tej "elity" i tlumaczyc sie,
              przedstawiac zaswiadczenia, jakies kwity i papiery?

              > Mimo że o aferze trąbiła Gazeta na całą Polskę, nie uczynił nic.
              > Kogo Ty bronisz?

              Gazeta w ohydny sposob trabila o tym na cala Polske - choc w slusznej sprawie.
              Ja w ten sposob bym o to nie walczyl.
              • Gość: wartburg Re: król jest nagi IP: *.pool.mediaWays.net 08.11.04, 14:04
                leszek.sopot napisał:

                > > Gazeta w ohydny sposob trabila o tym na cala Polske - choc w slusznej
                sprawie.
                > Ja w ten sposob bym o to nie walczyl.


                Rzecz w tym, że to ohydne trąbienie Gazety na całą Polskę w słusznej sprawie,
                jak to sformułowałeś, ani na chwilę nie zakłóciło błogiej drzemki rektora. Czy
                zrobił cokolwiek, żeby wyjaśnić tę sprawę? Naprawdę jest taki bezsilny, czy
                tylko zabrakło mu woli działania? Moim zdaniem to drugie. Nie zgadzam się z
                Tobą co do dzieci prominentów, które miały w niektórych przpadkach o połowę
                punktów mniej od dzieci nieprominentów nie przyjętych na studia, a one mimo to
                się dostały. Uważasz, że to w porządku? Ja nie.
                • leszek.sopot Re: król jest nagi 08.11.04, 15:28
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > > Gazeta w ohydny sposob trabila o tym na cala Polske - choc w slusz
                  > nej
                  > sprawie.
                  > > Ja w ten sposob bym o to nie walczyl.
                  >
                  >
                  > Rzecz w tym, że to ohydne trąbienie Gazety na całą Polskę w słusznej sprawie,
                  > jak to sformułowałeś, ani na chwilę nie zakłóciło błogiej drzemki rektora.
                  Czy
                  > zrobił cokolwiek, żeby wyjaśnić tę sprawę?

                  Powolal najpierw na uczelni wewnetrzna komisje, ktora mu powiedziala, ze
                  wszystko jest ok. Na pewno mogl zrobic wiecej i zdobyc sie na wlasna opinie.
                  Okazal sie niewolnikiem profesorskiego lobby - jak wszyscy jego poprzednicy na
                  rektorskim stolku. Niestety struktura uczelniana jest taka, ze zawsze ta kasta
                  profesorska bedzie miala glos decydujacy.

                  > Naprawdę jest taki bezsilny, czy
                  > tylko zabrakło mu woli działania? Moim zdaniem to drugie.

                  Moim zdaniem i jedno i drugie.

                  > Nie zgadzam się z
                  > Tobą co do dzieci prominentów, które miały w niektórych przpadkach o połowę
                  > punktów mniej od dzieci nieprominentów nie przyjętych na studia, a one mimo
                  to się dostały. Uważasz, że to w porządku? Ja nie.


                  Uwazam, ze to nie jest w porzadku, ale nie uwazam by one temu wszystkiemu byly
                  winne.
          • bush_w_wodzie :( 08.11.04, 15:14
            przeciez podalem ci leszku juz dawno link do regulaminu przyjec na studia na ug.
            egzamin jest konkursowy i decyduje suma punktow. nie ma czegos takiego jak
            uznaniowe przyjecia z woli komisji. uczelnie sa finansowane z kasy panstwowej i
            maja swoja autonomie ale nie zwalnia to od stosowania zasad. rektor w calej
            sprawie odegral role negatywna usilujac sprawe tuszowac zamiast wyjasniac.

            stajesz po stronie ludzi ktorzy de facto defrauduja publiczne pieniadze (bo
            obdarowuja nimi dziec znajomych zamiast wykorzystywac je zgodnie z regulami) i
            niszcza praworzadnosc - poczynajac od samego sposobu przyjmiowania poprzez
            powierzanie sledztwa rodzicowi dziecka az do argumentacji ze wszystko jest ok

            nie moge zrozumiec argumentu ze za twoich czasow bylo podobnie. masz sentyment?
            • leszek.sopot Re: :( 08.11.04, 15:25
              bush_w_wodzie napisał:

              > przeciez podalem ci leszku juz dawno link do regulaminu przyjec na studia na
              ug.

              W regulaminie nie ma opisanych zasad przyjec na studia z odwolania, a to, ze sa
              odolania wpisane jest.

              > egzamin jest konkursowy i decyduje suma punktow.

              I to bylo decydujace dla 212 kandydatow. Ogromnym skandalem jest to, ze wydzial
              prawa postanowil sobie, ze przyjmie w trybie odwolania (bez zadnych zasad) 50
              studentow - a senat to przeglosowal (zapewne na skutek lobby profesorskiego).

              > nie ma czegos takiego jak
              > uznaniowe przyjecia z woli komisji.

              Niestety z tego regulaminu wynika ze jest - prawnicy wykombinowali sobie, ze
              jak zapsza, ze sa odolania, a nie zapisza jak maja byc one ropatrywane, to
              wszystko im wolno.

              > uczelnie sa finansowane z kasy panstwowej i maja swoja autonomie ale nie
              zwalnia to od stosowania zasad.

              Oczywiscie, ze tak. Z tym, ze te zasady musza byc jasno okreslone.

              > rektor w calej
              > sprawie odegral role negatywna usilujac sprawe tuszowac zamiast wyjasniac.

              Tez masz racje, ale gdy Daszczynski przyczepil sie do corki rektora i sledzil
              jego wizyty w prokuraturze, to ja cie przepraszam, ale rozumiem go, ze
              potraktowal ich jak szmaciarzy.

              > stajesz po stronie ludzi ktorzy de facto defrauduja publiczne pieniadze

              Jakich ludzi - rektor defrauduje, czy wydzial prawa?

              > (bo
              > obdarowuja nimi dziec znajomych zamiast wykorzystywac je zgodnie z regulami) i
              > niszcza praworzadnosc - poczynajac od samego sposobu przyjmiowania

              Oczywiscie, przeciez pisalem w poscie do wartburga, ze przeciez sam o to w
              czasach studenckich walczylem.

              > poprzez
              > powierzanie sledztwa rodzicowi dziecka

              No wybacz, rektor powierzyl sledztwo??? Prokuratura jest niezaleznym cialem i
              do tego, kto sie zajmowal ta sprawa Ceynowa nic nie mial.

              > az do argumentacji ze wszystko jest ok

              Masz racje, ze tu popelnil blad, jednak pod wzgledem regulaminow i prawa to
              jest ok., natomiast pod wzgledem obyczaju jest fatalnie.

              > nie moge zrozumiec argumentu ze za twoich czasow bylo podobnie. masz
              sentyment?

              Nie rozumiem.
              • bush_w_wodzie Re: :( 08.11.04, 15:38
                leszek.sopot napisał:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > przeciez podalem ci leszku juz dawno link do regulaminu przyjec na studia
                > na
                > ug.
                >
                > W regulaminie nie ma opisanych zasad przyjec na studia z odwolania, a to, ze sa
                >
                > odolania wpisane jest.

                od kazdej decyzji administracyjnej przysluguje odwolanie. w przypadku egzaminu
                powinno ono dotyczyc: niejasnych lub niejednoznacznych pytan bledow w ocenie
                ewentualnie choroby kandydata (choc tu bym sugerowal przyjecie jako wolnego
                sluchacza). odwolania nie sa sposobem naboru tylko mozliwoscia korekty blednej
                decyzji.

                z punktu widznenia prawa - stwierdzenie ze decyduje liczba punbktow jest
                jednoznaczne i dotyczy wszystkich przyjec.


                >
                > > egzamin jest konkursowy i decyduje suma punktow.
                >
                > I to bylo decydujace dla 212 kandydatow. Ogromnym skandalem jest to, ze wydzial
                >
                > prawa postanowil sobie, ze przyjmie w trybie odwolania (bez zadnych zasad) 50
                > studentow - a senat to przeglosowal (zapewne na skutek lobby profesorskiego).

                obawiam sie ze senat tego nie glosowal. w takiej sprawie decyduje komisja
                rekrutacyjna.


                >
                > > nie ma czegos takiego jak
                > > uznaniowe przyjecia z woli komisji.
                >
                > Niestety z tego regulaminu wynika ze jest - prawnicy wykombinowali sobie, ze
                > jak zapsza, ze sa odolania, a nie zapisza jak maja byc one ropatrywane, to
                > wszystko im wolno.

                jacy z nich prawnicy :(. to przeciez prawna bzdura


                >
                > > uczelnie sa finansowane z kasy panstwowej i maja swoja autonomie ale nie
                > zwalnia to od stosowania zasad.
                >
                > Oczywiscie, ze tak. Z tym, ze te zasady musza byc jasno okreslone.
                >

                i sa. tragedia polega na tym ze sie to kwestionuje.

                > > rektor w calej
                > > sprawie odegral role negatywna usilujac sprawe tuszowac zamiast wyjasniac
                > .
                >
                > Tez masz racje, ale gdy Daszczynski przyczepil sie do corki rektora i sledzil
                > jego wizyty w prokuraturze, to ja cie przepraszam, ale rozumiem go, ze
                > potraktowal ich jak szmaciarzy.

                rektor stanal po stronie korupcji. jest to niezykle smutne


                >
                > > stajesz po stronie ludzi ktorzy de facto defrauduja publiczne pieniadze
                >
                > Jakich ludzi - rektor defrauduje, czy wydzial prawa?
                >

                najbardziej winna jest komisja rekrutacyjna. rektor zachowalby twarz gdyby
                sprawe zbadal i wyciagnal konsekwencje sluzbowe. w przeciwnym wypadku sam bierze
                na siebie odpowiedzialnosc

                > No wybacz, rektor powierzyl sledztwo??? Prokuratura jest niezaleznym cialem i
                > do tego, kto sie zajmowal ta sprawa Ceynowa nic nie mial.
                >

                mamy dwa wyjscia. albo prokuratura zle dziala z wlasnej inicjatywy albo na
                prosbe prawnikow z ug. winy rektora tu ne widze - zgnilizne srodowiska - tak


                > > az do argumentacji ze wszystko jest ok
                >
                > Masz racje, ze tu popelnil blad, jednak pod wzgledem regulaminow i prawa to
                > jest ok., natomiast pod wzgledem obyczaju jest fatalnie.

                moim zdaniem to bylo dzialanie bezprawne. miejmy nadzieje ze sad (najlepiej
                nie-gdanski) to rozstrzygnie

                >
                > > nie moge zrozumiec argumentu ze za twoich czasow bylo podobnie. masz
                > sentyment?
                >
                > Nie rozumiem.

                1985 to byly bardzo zle czasy
                • leszek.sopot Re: :( 08.11.04, 16:37
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > bush_w_wodzie napisał:
                  > >
                  > > > przeciez podalem ci leszku juz dawno link do regulaminu przyjec na
                  > studia
                  > > na
                  > > ug.
                  > >
                  > > W regulaminie nie ma opisanych zasad przyjec na studia z odwolania, a to,
                  > ze sa
                  > >
                  > > odolania wpisane jest.
                  >
                  > od kazdej decyzji administracyjnej przysluguje odwolanie. w przypadku egzaminu
                  > powinno ono dotyczyc: niejasnych lub niejednoznacznych pytan bledow w ocenie
                  > ewentualnie choroby kandydata (choc tu bym sugerowal przyjecie jako wolnego
                  > sluchacza). odwolania nie sa sposobem naboru tylko mozliwoscia korekty blednej
                  > decyzji.

                  Oczywiscie

                  >
                  > z punktu widznenia prawa - stwierdzenie ze decyduje liczba punbktow jest
                  > jednoznaczne i dotyczy wszystkich przyjec.

                  Ale w tym regulaminie nie. Tym bardzie wtedy, gdy jeszcze przed egzaminami
                  ustala sie, ze miejsc jest 212 a 50 jest zarezerwowane dla kandydatow z
                  odwolania. Niby wszystko jest w zgodzie z prawem, bo rzeczywiscie w sprawie
                  tych 212 nie zlamano dobrych obyczajow, ale jednoczesnie stworzono w
                  regulaminie boczna furtke dla kumoterstwa.

                  >
                  > >
                  > > > egzamin jest konkursowy i decyduje suma punktow.
                  > >
                  > > I to bylo decydujace dla 212 kandydatow. Ogromnym skandalem jest to, ze w
                  > ydzial
                  > >
                  > > prawa postanowil sobie, ze przyjmie w trybie odwolania (bez zadnych zasad
                  > ) 50
                  > > studentow - a senat to przeglosowal (zapewne na skutek lobby profesorskie
                  > go).
                  >
                  > obawiam sie ze senat tego nie glosowal. w takiej sprawie decyduje komisja
                  > rekrutacyjna.
                  >
                  >
                  > >
                  > > > nie ma czegos takiego jak
                  > > > uznaniowe przyjecia z woli komisji.
                  > >
                  > > Niestety z tego regulaminu wynika ze jest - prawnicy wykombinowali sobie,
                  > ze
                  > > jak zapsza, ze sa odolania, a nie zapisza jak maja byc one ropatrywane, t
                  > o
                  > > wszystko im wolno.
                  >
                  > jacy z nich prawnicy :(. to przeciez prawna bzdura

                  Oni to nazywaja luka, furtka czy falandyzacja prawa, czy jeszcze jakos inaczej.
                  Bo jak bys nazwal to z czego skorzystal Kluska, ktory wywozil komputery do
                  Czech i je imprtowal z powrotem do kraju - czy nie skorzystal z luki w prawie?
                  Nie wszyscy wlasciciele firm komputerowych mieli mozliwosci by z tej luki
                  skorzystac, Optimus skorzystal i zdobyl kontrakt na komputeryzacje szkol.

                  > >
                  > > > uczelnie sa finansowane z kasy panstwowej i maja swoja autonomie al
                  > e nie
                  > > zwalnia to od stosowania zasad.
                  > >
                  > > Oczywiscie, ze tak. Z tym, ze te zasady musza byc jasno okreslone.
                  > >
                  >
                  > i sa. tragedia polega na tym ze sie to kwestionuje.

                  Powiiny byc a nie sa. Musi byc w regulaminie jasno okreslony sposob
                  rozpatrywania odwolan.


                  > > > rektor w calej
                  > > > sprawie odegral role negatywna usilujac sprawe tuszowac zamiast wyj
                  > asniac
                  > > .
                  > >
                  > > Tez masz racje, ale gdy Daszczynski przyczepil sie do corki rektora i sle
                  > dzil
                  > > jego wizyty w prokuraturze, to ja cie przepraszam, ale rozumiem go, ze
                  > > potraktowal ich jak szmaciarzy.
                  >
                  > rektor stanal po stronie korupcji. jest to niezykle smutne

                  Nie wiem czy korupcji, tu raczej nie chodzi o pieniadze, ale o pewien przywilej
                  zawodowy, ktory sobie prawnicy bezprawnie przypisali, tak samo zreszta jak
                  kasta profesorska - watpie by jakiekolwiek dziecko profesora w Polsce nie
                  dostalo sie na studia.

                  > > > stajesz po stronie ludzi ktorzy de facto defrauduja publiczne pieni
                  > adze
                  > >
                  > > Jakich ludzi - rektor defrauduje, czy wydzial prawa?
                  > >
                  >
                  > najbardziej winna jest komisja rekrutacyjna. rektor zachowalby twarz gdyby
                  > sprawe zbadal i wyciagnal konsekwencje sluzbowe. w przeciwnym wypadku sam
                  bierze
                  > na siebie odpowiedzialnosc

                  Ja juz na poczatku tej afery pisalem, ze GW powinna przede wszystkim
                  opublikowac i zbadac jacy ludzie z wydzialu prawa byli w wydzialowej i
                  uczelnianej komisji egzaminacyjnej - przypuszczam, ze od wielu lat sa to te
                  same osoby i to one sa przede wszystkim winne calej aferze, a byc moze takze
                  przyjecia lapowek.

                  > > No wybacz, rektor powierzyl sledztwo??? Prokuratura jest niezaleznym cial
                  > em i
                  > > do tego, kto sie zajmowal ta sprawa Ceynowa nic nie mial.
                  > >
                  >
                  > mamy dwa wyjscia. albo prokuratura zle dziala z wlasnej inicjatywy albo na
                  > prosbe prawnikow z ug. winy rektora tu ne widze - zgnilizne srodowiska - tak

                  UG zglosila na policje probe wreczenia lapowki pracownicy rektoratu oraz
                  szantazowania rektora przez studenta studiow wieczorowych, ze ten ujawni fakt
                  przyjecia przez pracownice lapowki jesli rektor nie spowoduje, ze zostanie
                  przyjety na studia dzienne. Nastepnie policja przekazala sprawe do prokuratury.
                  Sprawa ta dotyczyla tylko i wylacznie tego przypadku lapowki i szantazu a nie
                  egzaminow wstepnych na UG.
                  Co do egzaminow to dopiero chyba w polowie pazdziernika rektor poprosil o
                  zbadanie sprawy przez ministerstwo. Zapewne jakas ekipa juz kontroluje UG, albo
                  niedlugo bedzie to robic.

                  > > > az do argumentacji ze wszystko jest ok
                  > >
                  > > Masz racje, ze tu popelnil blad, jednak pod wzgledem regulaminow i prawa
                  > to
                  > > jest ok., natomiast pod wzgledem obyczaju jest fatalnie.
                  >
                  > moim zdaniem to bylo dzialanie bezprawne. miejmy nadzieje ze sad (najlepiej
                  > nie-gdanski) to rozstrzygnie

                  Ale sad nie bedzie tego rozstrzygal - to ma rozstrzygnac komisja ministerialna.

                  > > > nie moge zrozumiec argumentu ze za twoich czasow bylo podobnie. mas
                  > z
                  > > sentyment?
                  > >
                  > > Nie rozumiem.
                  >
                  > 1985 to byly bardzo zle czasy

                  Byly bardzo dobre - mielismy niezla ustawe o szkolnictwie wyzszym, ktora
                  napisano jeszcze w 1981 a uchwalono - co dziwne w 1982 lub 3 roku. Mielismy
                  demokratycznie wybranych dziekanow i rektorow. W senacie UG w zdecydowanej
                  mniejszosci byli czlonkowie parti. Wiosna 1985 roku na wszystkich uczelniach w
                  kraju trwala ostra walka o pozostawienie bez zmian ustawy o szkolnictwie
                  wyzszy, Niestety zmiany wprowadzono: zlikwidowano samorzad studencki - a co za
                  tym idzie reprezentacje studencka na radach wydzialu i w senacie oraz
                  przewidziano mozliwosc mianowania rektora - co w Gdansku bardzo szybko
                  zrobiono. Po odwolaniu rektora UG Karola Taylora oglosilismy 1-godzinny strajk
                  i zorganizowalismy uroczyste pozegnanie. Byl to jeden z najszlachetniejszych
                  ludzi, ktorych znalem, niestety juz nie zyje. Tak, mam sentyment do tego reku,
                  do naszej walki wspolnej walki z pracownikami naukowymi UG o demokratyczna
                  szkole wyzsza, wolnosc slowa itd.
                  • bush_w_wodzie Re: :( 08.11.04, 16:55
                    leszek.sopot napisał:

                    > >
                    > > z punktu widznenia prawa - stwierdzenie ze decyduje liczba punbktow jest
                    > > jednoznaczne i dotyczy wszystkich przyjec.
                    >
                    > Ale w tym regulaminie nie. Tym bardzie wtedy, gdy jeszcze przed egzaminami
                    > ustala sie, ze miejsc jest 212 a 50 jest zarezerwowane dla kandydatow z
                    > odwolania.

                    widziales ten regulamin? gdzie mozna go znalezc? znam troche te proceduty i
                    wydaje mi sie ze nic takiego nie istnieje ale moze na ug jest inaczej?


                    > > > > nie ma czegos takiego jak
                    > > > > uznaniowe przyjecia z woli komisji.
                    > > >
                    > > > Niestety z tego regulaminu wynika ze jest - prawnicy wykombinowali
                    > sobie,
                    > > ze
                    > > > jak zapsza, ze sa odolania, a nie zapisza jak maja byc one ropatryw
                    > ane, t
                    > > o
                    > > > wszystko im wolno.
                    > >
                    > > jacy z nich prawnicy :(. to przeciez prawna bzdura
                    >
                    > Oni to nazywaja luka, furtka czy falandyzacja prawa, czy jeszcze jakos inaczej.
                    >

                    a jest to zwykle zlamanie prawa

                    > Bo jak bys nazwal to z czego skorzystal Kluska, ktory wywozil komputery do
                    > Czech i je imprtowal z powrotem do kraju - czy nie skorzystal z luki w prawie?
                    > Nie wszyscy wlasciciele firm komputerowych mieli mozliwosci by z tej luki
                    > skorzystac, Optimus skorzystal i zdobyl kontrakt na komputeryzacje szkol.

                    chyba nie sadzisz ze pan kluska i ci prawnicy z komisji to podobny przypadek?

                    1) wszyscy mogli skorzystac i sprowadzic komputery zza granicy lub zrobic to co
                    kluska

                    2) widzisz choc odrobine sensu w zwalnianiu z vat komputerow importowanych na
                    cele edukacyjne a niezwalniania komputerow zaimportowanych wczesniej niz to sie
                    okazuje ze beda sprzedawane na cele edukacyjne?

                    3) w sprawie kluski wypowiedzial sie sad. tym razem jestes widze surowszy od sadu

                    >
                    > > >
                    > > > > uczelnie sa finansowane z kasy panstwowej i maja swoja autono
                    > mie al
                    > > e nie
                    > > > zwalnia to od stosowania zasad.
                    > > >
                    > > > Oczywiscie, ze tak. Z tym, ze te zasady musza byc jasno okreslone.
                    > > >
                    > >
                    > > i sa. tragedia polega na tym ze sie to kwestionuje.
                    >
                    > Powiiny byc a nie sa. Musi byc w regulaminie jasno okreslony sposob
                    > rozpatrywania odwolan.
                    >

                    pokaz mi ten regulamin

                    > > rektor stanal po stronie korupcji. jest to niezykle smutne
                    >
                    > Nie wiem czy korupcji, tu raczej nie chodzi o pieniadze, ale o pewien przywilej
                    >

                    za ten przywilej na wolnym rnku slono sie placi


                    > zawodowy, ktory sobie prawnicy bezprawnie przypisali, tak samo zreszta jak
                    > kasta profesorska - watpie by jakiekolwiek dziecko profesora w Polsce nie
                    > dostalo sie na studia.


                    wydaje mi sie usilujesz relatywizowac. w tej sprawie mamy dowody w innych cos
                    sie nam wydaje
                    > >
                    > > mamy dwa wyjscia. albo prokuratura zle dziala z wlasnej inicjatywy albo n
                    > a
                    > > prosbe prawnikow z ug. winy rektora tu ne widze - zgnilizne srodowiska -
                    > tak
                    >
                    > UG zglosila na policje probe wreczenia lapowki pracownicy rektoratu oraz
                    > szantazowania rektora przez studenta studiow wieczorowych, ze ten ujawni fakt
                    > przyjecia przez pracownice lapowki jesli rektor nie spowoduje, ze zostanie
                    > przyjety na studia dzienne. Nastepnie policja przekazala sprawe do prokuratury.


                    sprawa przyjec dzieci prawnikow byla wtedy powszechnie znana i powiazana

                    >
                    > Sprawa ta dotyczyla tylko i wylacznie tego przypadku lapowki i szantazu a nie
                    > egzaminow wstepnych na UG.
                    > Co do egzaminow to dopiero chyba w polowie pazdziernika rektor poprosil o
                    > zbadanie sprawy przez ministerstwo. Zapewne jakas ekipa juz kontroluje UG, albo
                    >
                    > niedlugo bedzie to robic.
                    >
                    > > > > az do argumentacji ze wszystko jest ok
                    > > >
                    > > > Masz racje, ze tu popelnil blad, jednak pod wzgledem regulaminow i
                    > prawa
                    > > to
                    > > > jest ok., natomiast pod wzgledem obyczaju jest fatalnie.
                    > >
                    > > moim zdaniem to bylo dzialanie bezprawne. miejmy nadzieje ze sad (najlepi
                    > ej
                    > > nie-gdanski) to rozstrzygnie
                    >
                    > Ale sad nie bedzie tego rozstrzygal - to ma rozstrzygnac
                    > komisja ministerialna.

                    dobre i to.


                    >
                    > > > > nie moge zrozumiec argumentu ze za twoich czasow bylo podobni
                    > e. mas
                    > > z
                    > > > sentyment?
                    > > >
                    > > > Nie rozumiem.
                    > >
                    > > 1985 to byly bardzo zle czasy
                    >
                    > Byly bardzo dobre -

                    mozesz i przypomniec kiedy zginal ksiadz popieluszko?

                    czy zycie spoleczne gospodarcza i polityczne bylo przejrzyste i czy kierowano
                    sie w nim zasadami praworzadnosci? czy system kartek i talonow nie sprzujal
                    masowej malej korupcji? czy nie byly to czasy kolejnej wielkiej emigracji?
                    czy zomo i sb byly wtedy straszakami na male dzieci?
                    • leszek.sopot Re: :( 08.11.04, 17:31
                      bush_w_wodzie napisał:

                      ) leszek.sopot napisał:
                      )
                      ) ) )
                      ) ) ) z punktu widznenia prawa - stwierdzenie ze decyduje liczba punbktow
                      ) jest
                      ) ) ) jednoznaczne i dotyczy wszystkich przyjec.
                      ) )
                      ) ) Ale w tym regulaminie nie. Tym bardzie wtedy, gdy jeszcze przed egzaminam
                      ) i
                      ) ) ustala sie, ze miejsc jest 212 a 50 jest zarezerwowane dla kandydatow z
                      ) ) odwolania.
                      )
                      ) widziales ten regulamin? gdzie mozna go znalezc? znam troche te proceduty i
                      ) wydaje mi sie ze nic takiego nie istnieje ale moze na ug jest inaczej?

                      Regulamin uchwalony przez senat UG byl bardzo ogolny, sprawy szczegolowe
                      regulowaly kazde wydzialy z osobna - tych szczegolow na stronach internetowych
                      nie ma. Nie ma nigdzie tez sladu o tym, by uchwalono gdzies, ze 50 miejsc jest
                      przznawanych w trybie z odwolania. Gazeta Wyborcza miala na to juz 3 miesiace
                      by do tego dojsc, ale wolala poprzestac na ogolnikach.

                      ) ) ) ) ) nie ma czegos takiego jak
                      ) ) ) ) ) uznaniowe przyjecia z woli komisji.
                      ) ) ) )
                      ) ) ) ) Niestety z tego regulaminu wynika ze jest - prawnicy wykombin
                      ) owali
                      ) ) sobie,
                      ) ) ) ze
                      ) ) ) ) jak zapsza, ze sa odolania, a nie zapisza jak maja byc one ro
                      ) patryw
                      ) ) ane, t
                      ) ) ) o
                      ) ) ) ) wszystko im wolno.
                      ) ) )
                      ) ) ) jacy z nich prawnicy :(. to przeciez prawna bzdura
                      ) )
                      ) ) Oni to nazywaja luka, furtka czy falandyzacja prawa, czy jeszcze jakos in
                      ) aczej.
                      ) )
                      )
                      ) a jest to zwykle zlamanie prawa
                      )
                      ) ) Bo jak bys nazwal to z czego skorzystal Kluska, ktory wywozil komputery d
                      ) o
                      ) ) Czech i je imprtowal z powrotem do kraju - czy nie skorzystal z luki w pr
                      ) awie?
                      ) ) Nie wszyscy wlasciciele firm komputerowych mieli mozliwosci by z tej luki
                      )
                      ) ) skorzystac, Optimus skorzystal i zdobyl kontrakt na komputeryzacje szkol.
                      )
                      ) chyba nie sadzisz ze pan kluska i ci prawnicy z komisji to podobny przypadek?

                      Nie, ale na podobnej zasadzie wykorzystali "luke" w prawie. Z tym, ze te "luke,
                      to na UG prawnicy mogli sobie sami wymyslic, a Kluska skorzystal z tego co mu
                      podpowiedzieli jego prawnicy po przestudiowaniu prawa uchwalonego przez nasz
                      swiatly Sejm - to bylo jeszcze za AWS.

                      ) 1) wszyscy mogli skorzystac i sprowadzic komputery zza granicy lub zrobic to
                      co
                      ) kluska

                      To prawda, ale nie kazdy mial na to fundusze. Wogole ten przepis byl
                      skandaliczny bo szkodzil polskim firma.

                      ) 2) widzisz choc odrobine sensu w zwalnianiu z vat komputerow importowanych na
                      ) cele edukacyjne a niezwalniania komputerow zaimportowanych wczesniej niz to
                      sie okazuje ze beda sprzedawane na cele edukacyjne?

                      roznicowanie tego czy cos pochodzi z zagranicy czy z jest wytwarzane w kraju -
                      to skandal.

                      ) 3) w sprawie kluski wypowiedzial sie sad. tym razem jestes widze surowszy od
                      sa
                      ) du

                      Ja sie przeciez negatywnie o Klusce nie wyrazilem, dalem go jako przyklad na
                      wykorzystywanie luk w prawie - prawie, ktore bylo fatalne (chyba ten przepis
                      zmieniono?)

                      ) ) ) ) ) uczelnie sa finansowane z kasy panstwowej i maja swoja
                      ) autono
                      ) ) mie al
                      ) ) ) e nie
                      ) ) ) ) zwalnia to od stosowania zasad.
                      ) ) ) )
                      ) ) ) ) Oczywiscie, ze tak. Z tym, ze te zasady musza byc jasno okres
                      ) lone.
                      ) ) ) )
                      ) ) )
                      ) ) ) i sa. tragedia polega na tym ze sie to kwestionuje.
                      ) )
                      ) ) Powiiny byc a nie sa. Musi byc w regulaminie jasno okreslony sposob
                      ) ) rozpatrywania odwolan.
                      ) )
                      )
                      ) pokaz mi ten regulamin

                      przepraszam, ale musial bym go znowu szukac a nie mam czasu. Byl wklejony w
                      jakims watku w sierpniu czy we wrzesniu. Teraz na witrynie UG jest tylko
                      regulamin na przyszly rok - nie studiowalem go i nie wiem czy sa na nim duze
                      zmiany (zreszta niemialbym czasu na analizy).

                      ) ) ) rektor stanal po stronie korupcji. jest to niezykle smutne
                      ) )
                      ) ) Nie wiem czy korupcji, tu raczej nie chodzi o pieniadze, ale o pewien prz
                      ) ywilej
                      ) )
                      )
                      ) za ten przywilej na wolnym rnku slono sie placi

                      Ale jak ktos jest gorona znajomych palestry to watpie by za tym szly pieniadze.


                      ) ) zawodowy, ktory sobie prawnicy bezprawnie przypisali, tak samo zreszta ja
                      ) k
                      ) ) kasta profesorska - watpie by jakiekolwiek dziecko profesora w Polsce nie
                      )
                      ) ) dostalo sie na studia.
                      )
                      )
                      ) wydaje mi sie usilujesz relatywizowac. w tej sprawie mamy dowody w innych cos
                      ) sie nam wydaje

                      W innych sprawach, mimo iz internauci dawali sygnaly, ze w kraju dzieje sie
                      podobnie, gazeta nie podjela zadnych sledzw dziennikarskich.
                      Moim zdaniem rola Rady Glownej Szkolnictwa Wyzszego powinno byc opracowanie
                      odpowiednich zasad - choc nie wiem jak by to bylo spojne z ustawa o uczelniach
                      wyzszych, gdzie zagwarantowano bardzo duza samorzadnosc. Dziwie sie swoja
                      droga, ze Rada Glowna milczy, jak i ministerstwo - moze mi cos umknelo.

                      ) ) ) mamy dwa wyjscia. albo prokuratura zle dziala z wlasnej inicjatywy
                      ) albo n
                      ) ) a
                      ) ) ) prosbe prawnikow z ug. winy rektora tu ne widze - zgnilizne srodowi
                      ) ska -
                      ) ) tak
                      ) )
                      ) ) UG zglosila na policje probe wreczenia lapowki pracownicy rektoratu oraz
                      ) ) szantazowania rektora przez studenta studiow wieczorowych, ze ten ujawni
                      ) fakt
                      ) ) przyjecia przez pracownice lapowki jesli rektor nie spowoduje, ze zostani
                      ) e
                      ) ) przyjety na studia dzienne. Nastepnie policja przekazala sprawe do prokur
                      ) atury.
                      )
                      )
                      ) sprawa przyjec dzieci prawnikow byla wtedy powszechnie znana i powiazana

                      Nie byla badana przez prokurature.

                      )
                      ) )
                      ) ) Sprawa ta dotyczyla tylko i wylacznie tego przypadku lapowki i szantazu a
                      ) nie
                      ) ) egzaminow wstepnych na UG.
                      ) ) Co do egzaminow to dopiero chyba w polowie pazdziernika rektor poprosil o
                      )
                      ) ) zbadanie sprawy przez ministerstwo. Zapewne jakas ekipa juz kontroluje UG
                      ) , albo
                      ) )
                      ) ) niedlugo bedzie to robic.
                      ) )
                      ) ) ) ) ) az do argumentacji ze wszystko jest ok
                      ) ) ) )
                      ) ) ) ) Masz racje, ze tu popelnil blad, jednak pod wzgledem regulami
                      ) now i
                      ) ) prawa
                      ) ) ) to
                      ) ) ) ) jest ok., natomiast pod wzgledem obyczaju jest fatalnie.
                      ) ) )
                      ) ) ) moim zdaniem to bylo dzialanie bezprawne. miejmy nadzieje ze sad (n
                      ) ajlepi
                      ) ) ej
                      ) ) ) nie-gdanski) to rozstrzygnie
                      ) )
                      ) ) Ale sad nie bedzie tego rozstrzygal - to ma rozstrzygnac
                      ) ) komisja ministerialna.
                      )
                      ) dobre i to.

                      Oby tylko byla naprawde niezalezna od profesorskiego a przede wszystkim
                      prawniczego lobby.

                      ) ) ) ) ) nie moge zrozumiec argumentu ze za twoich czasow bylo p
                      ) odobni
                      ) ) e. mas
                      ) ) ) z
                      ) ) ) ) sentyment?
                      ) ) ) )
                      ) ) ) ) Nie rozumiem.
                      ) ) )
                      ) ) ) 1985 to byly bardzo zle czasy
                      ) )
                      ) ) Byly bardzo dobre -
                      )
                      ) mozesz i przypomniec kiedy zginal ksiadz popieluszko?

                      A co ma wspolnego smierc na jesieni 1985 roku Popieluszki z dzialalnoscia NZS
                      na UG?


                      ) czy zycie spoleczne gospodarcza i polityczne bylo przejrzyste i czy kierowano
                      ) sie w nim zasadami praworzadnosci?

                      Na UG do lata 1985 roku kierowano sie z pewnoscia zasadami praworzadnosci. Na
                      uczelni byly organizowane noezaleznie dni uczelni, byl zapraszany Geremek i
                      Herber, oficjalnie i na ogolnodostepnych spotkaniach dyskutowalismy o ksiazkach
                      Leszka Nowaka, Kolakowskiego, Orwela itd.

                      ) czy system kartek i talonow nie sprzujal
                      ) masowej malej korupcji? czy nie byly to czasy kolejnej wielkiej emigracji?

                      A co to ma wspolnego z dzialalnoscia samorzadu studenckiego i NZS, do calej
                      podziemnej roboty z drukowaniem bibulu, dystrybucja i wymiana informacji - mam
                      to twoim zdaniem zle wspominac czy sie tego wstydzic? Wszystko wowczas bylo
                      prostrze latwiejsze. Wybory i oceny moralne byly latwe i zadko sprawialy
                      trudnosc by podjac wlasciwa decyzje. Swiat wowczas nie byl szaro-szary jak
                      dzis, lecz czarno-bialy. Przeciez chodzilo o to by tych kartek nie bylo, 1985
                      rok to byl jeszcze czas, gdy opozycja bardzo sobie dobrze radzila,
                      najsmutniejsze lata to byl rok 1986 i 1987, no chyba, ze w innych regionach
                      kraju ten kryzys opozycji rozpoczal sie juz po 13 XII 1981 roku:(

                      ) czy zomo i sb byly wtedy straszakami n
                      • bush_w_wodzie Re: :( 08.11.04, 19:27
                        leszek.sopot napisał:

                        >
                        > Regulamin uchwalony przez senat UG byl bardzo ogolny, sprawy szczegolowe
                        > regulowaly kazde wydzialy z osobna - tych szczegolow na stronach internetowych
                        > nie ma. Nie ma nigdzie tez sladu o tym, by uchwalono gdzies, ze 50 miejsc jest
                        > przznawanych w trybie z odwolania. Gazeta Wyborcza miala na to juz 3 miesiace
                        > by do tego dojsc, ale wolala poprzestac na ogolnikach.
                        >

                        gw pisze ze sprawa odwolan nie jest szczegolowo regulowana. ale w takim wypadku
                        obowiazuje regulamin ogolny uczelni. egzamin jest konkursowy i tyle.

                        > ) chyba nie sadzisz ze pan kluska i ci prawnicy z komisji to podobny przypadek?
                        >
                        >
                        > Nie, ale na podobnej zasadzie wykorzystali "luke" w prawie. Z tym, ze te "luke,
                        >
                        > to na UG prawnicy mogli sobie sami wymyslic, a Kluska skorzystal z tego co mu
                        > podpowiedzieli jego prawnicy po przestudiowaniu prawa uchwalonego przez nasz
                        > swiatly Sejm - to bylo jeszcze za AWS.


                        tak sie utarlo ze prawem osoby podlegajacej prawu jest szukanie w nim luk.
                        natomiast instytucje publiczne dzialaja dla pozytku publicznego i osoby w nich
                        pracujace nie moga tworzyc tego rodzaju luk tylko czuwac nad zasadami.

                        czy akceptowalbys przepis ze dzieci prawnikom maja ze wzgledu ma urodzenie 20
                        dodatkowych pubktow? a to sie do tego przeciez sprowadza



                        >
                        > ) 1) wszyscy mogli skorzystac i sprowadzic komputery zza granicy lub zrobic to
                        > co
                        > ) kluska
                        >
                        > To prawda, ale nie kazdy mial na to fundusze. Wogole ten przepis byl
                        > skandaliczny bo szkodzil polskim firma.
                        >

                        no wlasnie. a przepis o konkursowosci egzaminu jest madry i sluszny
                        >
                        > ) 3) w sprawie kluski wypowiedzial sie sad. tym razem jestes widze surowszy od
                        > sa
                        > ) du
                        >
                        > Ja sie przeciez negatywnie o Klusce nie wyrazilem, dalem go jako przyklad na
                        > wykorzystywanie luk w prawie - prawie, ktore bylo fatalne (chyba ten przepis
                        > zmieniono?)
                        >

                        a na ug szukano luk w dobrym prawie i to jest ta druga roznica
                        >
                        > ) ) ) rektor stanal po stronie korupcji. jest to niezykle smutne
                        > ) )
                        > ) ) Nie wiem czy korupcji, tu raczej nie chodzi o pieniadze, ale o pewien prz
                        > ) ywilej
                        > ) )
                        > )
                        > ) za ten przywilej na wolnym rnku slono sie placi
                        >
                        > Ale jak ktos jest gorona znajomych palestry to watpie by za tym szly pieniadze.
                        >
                        >

                        idzie za tym inna tego typu "usluga" a pieniadze to juz z kieszeni konsumenta
                        uslug prawnych czy podatnika lozacego na sady


                        > ) ) zawodowy, ktory sobie prawnicy bezprawnie przypisali, tak samo zreszta ja
                        > ) k
                        > ) ) kasta profesorska - watpie by jakiekolwiek dziecko profesora w Polsce nie
                        > )
                        > ) ) dostalo sie na studia.
                        > )
                        > )
                        > ) wydaje mi sie usilujesz relatywizowac. w tej sprawie mamy dowody w innych cos
                        > ) sie nam wydaje
                        >
                        > W innych sprawach, mimo iz internauci dawali sygnaly, ze w kraju dzieje sie
                        > podobnie, gazeta nie podjela zadnych sledzw dziennikarskich.

                        gdyby gw chciala obsluzyc wszystkie afery musialaby miec armie dziennikarzy. czy
                        wobec tego ma nie ruszac nawet tych najbezczelniejszych?

                        > Moim zdaniem rola Rady Glownej Szkolnictwa Wyzszego powinno byc opracowanie
                        > odpowiednich zasad - choc nie wiem jak by to bylo spojne z ustawa o uczelniach
                        > wyzszych, gdzie zagwarantowano bardzo duza samorzadnosc. Dziwie sie swoja
                        > droga, ze Rada Glowna milczy, jak i ministerstwo - moze mi cos umknelo.

                        caly czas twierdze ze przepisy sa oki tylko ludzie je naruszyli


                        > ) sprawa przyjec dzieci prawnikow byla wtedy powszechnie znana i powiazana
                        >
                        > Nie byla badana przez prokurature.
                        >

                        nie wiem co odpowiedziec. prokurator ma dlug wdziecznosci (przyjecie dziecka ze
                        slabym wynikiem) wobec tych samych ludzi ktorzy sa podejrzani w sledztwie
                        dotyczacym przyjec... to ma byc ok?

                        >
                        > A co ma wspolnego smierc na jesieni 1985 roku Popieluszki z dzialalnoscia NZS
                        > na UG?
                        >

                        chodzi o to ze prl byla panstwem totalitarnym i instytucjonalnie skorumpowanym.
                        byla panstwem w ktorym lamano uczciwych i mordowano za prawde. uwazam ze
                        wszystkie wzorce z tamtego czasu sa w mniejszym lub wiekszym stopniu skazone i
                        wymagania wobec instytucji iiirp musza byc duzo wyzsze

                        o dzialalnosci nzs sie nie wypowiadam bo to nie nalezy do tematu
                        • leszek.sopot Re: :( 08.11.04, 20:10
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > leszek.sopot napisał:
                          >
                          > >
                          > > Regulamin uchwalony przez senat UG byl bardzo ogolny, sprawy szczegolowe
                          > > regulowaly kazde wydzialy z osobna - tych szczegolow na stronach internet
                          > owych
                          > > nie ma. Nie ma nigdzie tez sladu o tym, by uchwalono gdzies, ze 50 miejsc
                          > jest
                          > > przznawanych w trybie z odwolania. Gazeta Wyborcza miala na to juz 3 mies
                          > iace
                          > > by do tego dojsc, ale wolala poprzestac na ogolnikach.
                          > >
                          >
                          > gw pisze ze sprawa odwolan nie jest szczegolowo regulowana. ale w takim
                          wypadku
                          > obowiazuje regulamin ogolny uczelni. egzamin jest konkursowy i tyle.

                          Tak by bylo, gdyby w tym regulaminie nie bylo furtki na odwolania, a droga
                          odwolawcza musi byc przeciez zachowana. Dlatego bledem jest, ze senat UG nie
                          uszczegolowil calego postepowania odwolawczego. Nie wiem jak jest na innych
                          uczelniach, gdzie taka metode sie tez stosuje. Wiem za to, ze kazda uczelnia
                          uchwala regulamin samodzielnie i nie ma jednego wzoru. Takze na samym UG na
                          roznych wydzialach egzaminy moga odbywac sie w inny sposob - chyba decyduja o
                          tym rady wydzialu, a ich propozycje zatwierdza senat.

                          > > ) chyba nie sadzisz ze pan kluska i ci prawnicy z komisji to podobny przy
                          > padek?
                          > >
                          > >
                          > > Nie, ale na podobnej zasadzie wykorzystali "luke" w prawie. Z tym, ze te
                          > "luke,
                          > >
                          > > to na UG prawnicy mogli sobie sami wymyslic, a Kluska skorzystal z tego c
                          > o mu
                          > > podpowiedzieli jego prawnicy po przestudiowaniu prawa uchwalonego przez n
                          > asz
                          > > swiatly Sejm - to bylo jeszcze za AWS.
                          >
                          >
                          > tak sie utarlo ze prawem osoby podlegajacej prawu jest szukanie w nim luk.
                          > natomiast instytucje publiczne dzialaja dla pozytku publicznego i osoby w nich
                          > pracujace nie moga tworzyc tego rodzaju luk tylko czuwac nad zasadami.

                          tak powinno byc, ale na kazdym kroku widac (chocby np. urzedow miast), jak
                          obchodzi sie prawo czesto na niekorzysc obywateli.

                          > czy akceptowalbys przepis ze dzieci prawnikom maja ze wzgledu ma urodzenie 20
                          > dodatkowych pubktow? a to sie do tego przeciez sprowadza

                          To jest niedopuszczale. Prawnicy wymyslili sobie, ze na pewnym poziomie liczby
                          punktow wytyczaja granice poza ktora nie liczy sie juz liczba uzyskanych na
                          egzaminie punktow lecz rozne wzgledy spoleczne. Oni nie patrzyli na to kto ile
                          tych punktow zdobyl, a nie majac wytyczonych kryteriow ani zasad przyznawali
                          miejsca na studiach wedlug swego uznania. To zrodzilo patologie. Ja jeszcze bym
                          zrozumial, ze tak jak to bylo za moich czasow rektor (a nie komisja
                          egzaminacyjna) dysponowal kilkoma miejscami (a nie kilkudziesiecioma) dla osob,
                          ktore z powodow losowych czy spolecznych nie dostaly sie w normalnym trybie na
                          studia. Ale 50! - to jakis koszmar.

                          > > ) 1) wszyscy mogli skorzystac i sprowadzic komputery zza granicy lub zrob
                          > ic to
                          > > co
                          > > ) kluska
                          > >
                          > > To prawda, ale nie kazdy mial na to fundusze. Wogole ten przepis byl
                          > > skandaliczny bo szkodzil polskim firma.
                          > >
                          >
                          > no wlasnie. a przepis o konkursowosci egzaminu jest madry i sluszny

                          Jak ja zdawalem, to oprocz testow chyba 2 testow najwazniejsza byla rozmowa
                          kwalifikacyjna - i to byl dopiero prawdziwy egzamin. Uwazam, ze poprzestanie
                          tylko na testach zbyt promuje tych, ktorzy maja dobra pamiec a niekoniecznie
                          potrafia dobrze kojarzyc ze soba rozne zagadnienia.

                          > > ) 3) w sprawie kluski wypowiedzial sie sad. tym razem jestes widze surows
                          > zy od
                          > > sa
                          > > ) du
                          > >
                          > > Ja sie przeciez negatywnie o Klusce nie wyrazilem, dalem go jako przyklad
                          > na
                          > > wykorzystywanie luk w prawie - prawie, ktore bylo fatalne (chyba ten prze
                          > pis
                          > > zmieniono?)
                          > >
                          > a na ug szukano luk w dobrym prawie i to jest ta druga roznica

                          Ja sie obawiam, ze te luke specjalnie tak zapisano. Z pewnoscia tego typu
                          rzeczy jak regulaminy czy statuty pisza przeciez prawnicy.

                          > > Moim zdaniem rola Rady Glownej Szkolnictwa Wyzszego powinno byc opracowan
                          > ie
                          > > odpowiednich zasad - choc nie wiem jak by to bylo spojne z ustawa o uczel
                          > niach
                          > > wyzszych, gdzie zagwarantowano bardzo duza samorzadnosc. Dziwie sie swoja
                          >
                          > > droga, ze Rada Glowna milczy, jak i ministerstwo - moze mi cos umknelo.
                          >
                          > caly czas twierdze ze przepisy sa oki tylko ludzie je naruszyli

                          Mnie sie caly czas wydaje, ze egzaminy na UG zostaly przeprowadzone zgodnie z
                          uchwalonym przez UG regulaminem. Nikt nie podnosi zarzutu, ze prawo zostalo
                          zlamane. Caly czas jest natomiast mowa o skandalu spowodowanym wlasnie zlymi
                          przepisami egzaminacyjnymi.

                          > > ) sprawa przyjec dzieci prawnikow byla wtedy powszechnie znana i powiazan
                          > a
                          > >
                          > > Nie byla badana przez prokurature.
                          > >
                          >
                          > nie wiem co odpowiedziec. prokurator ma dlug wdziecznosci (przyjecie dziecka
                          ze
                          > slabym wynikiem) wobec tych samych ludzi ktorzy sa podejrzani w sledztwie
                          > dotyczacym przyjec... to ma byc ok?

                          On nie prowdzil sledztwa dotyczacego przyjec na studia tylko sprawe tego
                          studenta studiow wieczorowych, ktory dal lapowke w rektoracie. O ile wiem nie
                          jest prowadzone zadne sledztwo dotyczace nieprawidlowosci przyjec na studia.
                          Tym zajmuje sie tylko komisja ministerialna - byc moze ona dojdzie do wniosku,
                          ze popelniono przestepstwo i zlozy odpowiedni wniosek do prokuratury. Tak czy
                          siak, uwazam, ze ten prokurator nie powinieni i tak zajmowac sie ta sprawa bo
                          sledztwo moze byc przeciez rozwojowe. Choc po zeznaniach oskarzonej o lapowke
                          kobiety widac, ze chyba nic z tego nie bedzie - wziela wine na siebie i nie
                          ujawnila komu przekazala lapowke. Byc moze zreszta jest i tak jak niektorzy
                          twierdza, ze ona brala te pieniadze i nie przekazywala ich nikomu - byla to
                          zasada taka, ze kobieta nie dawala gwarancji, ze po daniu jej pieniedzy
                          delikwent sie dostanie i w razie gdyby sie nie dostal pieniadze mialy byc
                          zwrocone (chyba minus 10 proc.). O takich sposobach wyludzania pieniedzy juz
                          wczesniej gdzies czytalem - prasa podawala chyba przyklad pare lat temu
                          jakiegos asystenta na wyzszej uczelni, ktory postepowal podobnie. Nikomu nic
                          nie zalatwial, ale i tak wychodzil na tym dobrze (te 10 proc. + ktos tam zawsze
                          zdal).

                          > > A co ma wspolnego smierc na jesieni 1985 roku Popieluszki z dzialalnoscia
                          > NZS
                          > > na UG?
                          > >
                          >
                          > chodzi o to ze prl byla panstwem totalitarnym i instytucjonalnie
                          skorumpowanym.
                          > byla panstwem w ktorym lamano uczciwych i mordowano za prawde. uwazam ze
                          > wszystkie wzorce z tamtego czasu sa w mniejszym lub wiekszym stopniu skazone i
                          > wymagania wobec instytucji iiirp musza byc duzo wyzsze
                          >
                          > o dzialalnosci nzs sie nie wypowiadam bo to nie nalezy do tematu

                          No to po co mnie posadziles, ze mam jakis sentyment do PRL, to byla taka z
                          twojej strony zlosliwosc?


                          • bush_w_wodzie Re: :( 09.11.04, 14:34
                            leszek.sopot napisał:

                            > bush_w_wodzie napisał:
                            >
                            > > leszek.sopot napisał:
                            > >
                            > > >
                            > > > Regulamin uchwalony przez senat UG byl bardzo ogolny, sprawy szczeg
                            > olowe
                            > > > regulowaly kazde wydzialy z osobna - tych szczegolow na stronach in
                            > ternet
                            > > owych
                            > > > nie ma. Nie ma nigdzie tez sladu o tym, by uchwalono gdzies, ze 50
                            > miejsc
                            > > jest
                            > > > przznawanych w trybie z odwolania. Gazeta Wyborcza miala na to juz
                            > 3 mies
                            > > iace
                            > > > by do tego dojsc, ale wolala poprzestac na ogolnikach.
                            > > >
                            > >
                            > > gw pisze ze sprawa odwolan nie jest szczegolowo regulowana. ale w takim
                            > wypadku
                            > > obowiazuje regulamin ogolny uczelni. egzamin jest konkursowy i tyle.
                            >
                            > Tak by bylo, gdyby w tym regulaminie nie bylo furtki na odwolania, a droga
                            > odwolawcza musi byc przeciez zachowana. Dlatego bledem jest, ze senat UG nie
                            > uszczegolowil calego postepowania odwolawczego. Nie wiem jak jest na innych
                            > uczelniach, gdzie taka metode sie tez stosuje. Wiem za to, ze kazda uczelnia
                            > uchwala regulamin samodzielnie i nie ma jednego wzoru. Takze na samym UG na
                            > roznych wydzialach egzaminy moga odbywac sie w inny sposob - chyba decyduja o
                            > tym rady wydzialu, a ich propozycje zatwierdza senat.

                            mozna sie w ten sposb bronic ale dla mnie to jest kompletnie nieprzekonujace.

                            twoje argumenty sa niepodparte konkretami. powtarzam ci ze o ile wiem (a mam
                            dosyc mocne podstawy by tak twierdzic) tego rodzaju szczegolowych ustalen (limit
                            punktow upowazniajacy do przyjecia) ustala komisja rekrutacyjna. w mysl
                            przepisow ogolnych uczelni powinna ustalic limit na takim poziomie zeby przyjac
                            liczbe kandystow w przblizeniu rowna liczbie przewidzianych miejsc.

                            odwolania sa procedura korygujaca i zostala ona zinterpretowana w sposob ktory
                            lamie regulamin ogolny (a innego nie ma jak sadze).

                            > > pracujace nie moga tworzyc tego rodzaju luk tylko czuwac nad zasadami.
                            >
                            > tak powinno byc, ale na kazdym kroku widac (chocby np. urzedow miast), jak
                            > obchodzi sie prawo czesto na niekorzysc obywateli.
                            >

                            trzeba wiec z tym chyba walczyc nie uwazasz?

                            > > czy akceptowalbys przepis ze dzieci prawnikom maja ze wzgledu ma urodzeni
                            > e 20
                            > > dodatkowych pubktow? a to sie do tego przeciez sprowadza
                            >
                            > To jest niedopuszczale.
                            ...
                            >
                            > ktore z powodow losowych czy spolecznych nie dostaly sie w normalnym trybie na
                            > studia. Ale 50! - to jakis koszmar.

                            no wlasnie

                            >
                            > Jak ja zdawalem, to oprocz testow chyba 2 testow najwazniejsza byla rozmowa
                            > kwalifikacyjna - i to byl dopiero prawdziwy egzamin. Uwazam, ze poprzestanie
                            > tylko na testach zbyt promuje tych, ktorzy maja dobra pamiec a niekoniecznie
                            > potrafia dobrze kojarzyc ze soba rozne zagadnienia.

                            to zalezy od testow. naprawde dobrzy nie maja problemow.
                            ja bym dolaczal prace pisemna zamiast subiektywnej rozmowy.

                            > > >
                            > > a na ug szukano luk w dobrym prawie i to jest ta druga roznica
                            >
                            > Ja sie obawiam, ze te luke specjalnie tak zapisano. Z pewnoscia tego typu
                            > rzeczy jak regulaminy czy statuty pisza przeciez prawnicy.
                            >

                            leszku. moim zdniem nie ma zadnego szczegolowego regulaminu dla egzaminu na
                            wydzial prawa ug.


                            > > > A co ma wspolnego smierc na jesieni 1985 roku Popieluszki z dzialal
                            > noscia
                            > > NZS
                            > > > na UG?
                            > > >
                            > >
                            > > chodzi o to ze prl byla panstwem totalitarnym i instytucjonalnie
                            > skorumpowanym.
                            > > byla panstwem w ktorym lamano uczciwych i mordowano za prawde. uwazam ze
                            > > wszystkie wzorce z tamtego czasu sa w mniejszym lub wiekszym stopniu skaz
                            > one i
                            > > wymagania wobec instytucji iiirp musza byc duzo wyzsze
                            > >
                            > > o dzialalnosci nzs sie nie wypowiadam bo to nie nalezy do tematu
                            >
                            > No to po co mnie posadziles, ze mam jakis sentyment do PRL, to byla taka z
                            > twojej strony zlosliwosc?

                            odnioslem wrazenie ze dzisiejsze patologie cie nie raza bo w prl bylo podobnie.
                            • bush_w_wodzie ps 09.11.04, 14:35
                              czytales o prorektorze ug ktory ewidentnie klamal a teraz mataczy tlumaczac ze
                              przyjecie z odwolania to nie jest przyjecie?
                            • leszek.sopot Re: :( 09.11.04, 22:46
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > leszek.sopot napisał:
                              >
                              > > bush_w_wodzie napisał:
                              > >
                              > > > leszek.sopot napisał:
                              > > >
                              > > > >
                              > > > > Regulamin uchwalony przez senat UG byl bardzo ogolny, sprawy
                              > szczeg
                              > > olowe
                              > > > > regulowaly kazde wydzialy z osobna - tych szczegolow na stron
                              > ach in
                              > > ternet
                              > > > owych
                              > > > > nie ma. Nie ma nigdzie tez sladu o tym, by uchwalono gdzies,
                              > ze 50
                              > > miejsc
                              > > > jest
                              > > > > przznawanych w trybie z odwolania. Gazeta Wyborcza miala na t
                              > o juz
                              > > 3 mies
                              > > > iace
                              > > > > by do tego dojsc, ale wolala poprzestac na ogolnikach.
                              > > > >
                              > > >
                              > > > gw pisze ze sprawa odwolan nie jest szczegolowo regulowana. ale w t
                              > akim
                              > > wypadku
                              > > > obowiazuje regulamin ogolny uczelni. egzamin jest konkursowy i tyle
                              > .
                              > >
                              > > Tak by bylo, gdyby w tym regulaminie nie bylo furtki na odwolania, a drog
                              > a
                              > > odwolawcza musi byc przeciez zachowana. Dlatego bledem jest, ze senat UG
                              > nie
                              > > uszczegolowil calego postepowania odwolawczego. Nie wiem jak jest na inny
                              > ch
                              > > uczelniach, gdzie taka metode sie tez stosuje. Wiem za to, ze kazda uczel
                              > nia
                              > > uchwala regulamin samodzielnie i nie ma jednego wzoru. Takze na samym UG
                              > na
                              > > roznych wydzialach egzaminy moga odbywac sie w inny sposob - chyba decydu
                              > ja o
                              > > tym rady wydzialu, a ich propozycje zatwierdza senat.
                              >
                              > mozna sie w ten sposb bronic ale dla mnie to jest kompletnie nieprzekonujace.
                              >
                              > twoje argumenty sa niepodparte konkretami. powtarzam ci ze o ile wiem (a mam
                              > dosyc mocne podstawy by tak twierdzic) tego rodzaju szczegolowych ustalen
                              (limit
                              > punktow upowazniajacy do przyjecia) ustala komisja rekrutacyjna. w mysl
                              > przepisow ogolnych uczelni powinna ustalic limit na takim poziomie zeby
                              przyjac
                              > liczbe kandystow w przblizeniu rowna liczbie przewidzianych miejsc.

                              W regulaminie nie ma o tym mowy, ze limit punktow ma wytyczac liczbe
                              kandydatow. Ten limit punktow ustala sie na wydziale i zapewnie, tak jak
                              piszesz, robi to wydzialowa komisja rekrutacyjna wybierana przez rade wydzialu.
                              O ile sobie przypominam w regulaminie nie bylo mowy o tym ze przekroczenie
                              jakiegos limutu oznacza zdanie egzaminu. Musialbym gdzies odszukac jak UG
                              roznicuje zdanie egzaminu od przyjecia na studia - ale chyba tego u nich nie
                              ma. Albo tez ja cos krece, bo zdawalem kiedys tez na inna uczelnie na ktora
                              zdalem, ale nie zostalem przyjety. Zreszta, przy tym galimatiasie jaki zrobili
                              sobie prawnicy to chyba nieistotne, wazniejszy jest ten obyczaj, ktory
                              zaprowadzili na swoim wydziale. W przypadku czysto punktowego egzaminu nie
                              byloby zadnych problemow.

                              > odwolania sa procedura korygujaca i zostala ona zinterpretowana w sposob ktory
                              > lamie regulamin ogolny (a innego nie ma jak sadze).

                              Powinno byc tak jak piszesz, a na UG de facto zrobiono sobie z tego inny tryb
                              przyjecia na studia. Ten sposob jednak jest zapisany w regulaminie obok zasady
                              konkursu - ja top odczytuje (ale jakis prawnik by to musial zweryfikowac), ze
                              oba sposoby sa legalne.

                              > > > pracujace nie moga tworzyc tego rodzaju luk tylko czuwac nad zasada
                              > mi.
                              > >
                              > > tak powinno byc, ale na kazdym kroku widac (chocby np. urzedow miast), ja
                              > k
                              > > obchodzi sie prawo czesto na niekorzysc obywateli.
                              > >
                              >
                              > trzeba wiec z tym chyba walczyc nie uwazasz?

                              jak najbardziej, chcialbym tylko aby UG nie sluzylo jako koziol ofiarny, bo ja
                              widze podobne przypadki wszedzie gdzie sie obroce.

                              > > Jak ja zdawalem, to oprocz testow chyba 2 testow najwazniejsza byla rozmo
                              > wa
                              > > kwalifikacyjna - i to byl dopiero prawdziwy egzamin. Uwazam, ze poprzesta
                              > nie
                              > > tylko na testach zbyt promuje tych, ktorzy maja dobra pamiec a niekoniecz
                              > nie
                              > > potrafia dobrze kojarzyc ze soba rozne zagadnienia.
                              >
                              > to zalezy od testow. naprawde dobrzy nie maja problemow.
                              > ja bym dolaczal prace pisemna zamiast subiektywnej rozmowy.

                              Ocena pracy pisemnej jest tez subiektywna. Uwazam, ze egzaminator widzac przed
                              soba kandydata zawsze moze zadac pytanie dodatkowe, zdajacy tez ma wieksze pole
                              do popisu, ale nich tam, niech by i byla praca pisemna, gdyz testy kojarza mi
                              sie jedynie z "wkuwaniem".

                              > leszku. moim zdniem nie ma zadnego szczegolowego regulaminu dla egzaminu na
                              > wydzial prawa ug.

                              Cos chyba musi byc

                              > > > > A co ma wspolnego smierc na jesieni 1985 roku Popieluszki z d
                              > zialal
                              > > noscia
                              > > > NZS
                              > > > > na UG?
                              > > > >
                              > > >
                              > > > chodzi o to ze prl byla panstwem totalitarnym i instytucjonalnie
                              > > skorumpowanym.
                              > > > byla panstwem w ktorym lamano uczciwych i mordowano za prawde. uwaz
                              > am ze
                              > > > wszystkie wzorce z tamtego czasu sa w mniejszym lub wiekszym stopni
                              > u skaz
                              > > one i
                              > > > wymagania wobec instytucji iiirp musza byc duzo wyzsze
                              > > >
                              > > > o dzialalnosci nzs sie nie wypowiadam bo to nie nalezy do tematu
                              > >
                              > > No to po co mnie posadziles, ze mam jakis sentyment do PRL, to byla taka
                              > z
                              > > twojej strony zlosliwosc?
                              >
                              > odnioslem wrazenie ze dzisiejsze patologie cie nie raza bo w prl bylo
                              podobnie.

                              Mnie patologie nie raza???
                              Ja napisalem tobie jak to bylo w moich czasach na studiach, gdy NZS spieral sie
                              z pozytywnym wynikiem z kadra nauczycielska o demokratyzacje zycia na uczelni
                              by rzeczywiscie stala sie ona wspolnota mistrzow i uczniow. Ty natomiast
                              zaskoczyles mnie pytaniem o PRL i Popieluszke - to zupelnie inny temat, a
                              pozniej napisales, ze ja piszac o NZS zmienilem temat i wyszlo w koncu na to,
                              ze twoim zdaniem mam sentyment do PRL a nie do dzialalnosci NZS-u...
                              Teraz mi z kolei chcesz wmowic, ze nie raza mnie dzisiejsze patologie. Wybacz,
                              ale sie pogubilem.
    • wielki_czarownik Elita? Jaka elita? 08.11.04, 13:40
      Jaka elita? Jeśli już to "elyta".
    • Gość: >v >Lubisz pasozytowanie?Chlopaczkow? Zostan ksiedzem IP: *.proxy.aol.com 08.11.04, 15:28
      • Gość: doradca Re: >Lubisz pasozytowanie?Chlopaczkow? Zostan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 23:58
        O widze, że Krzyś52 dostał nowe zlecenie z ambasady Koreii Północnej w
        Warszawie. Wszedzie gdzie można wciska ten swój kit.
        Analfabeto poproś II sekretarza ambasady ( stanowisko odpowiedzialne za
        kontakty ze szpiegami) o wyjaśnienie Tobie, że w tym miejscu nie należy
        prowadzić agitacji.
        Następnie napisz do kilku wymienionych z nazwiska osób w tym artykule.
        Proponuje żeby Tobie pomogły w znalezieniu psychiatry...
    • douglasmclloyd Coś ty 08.11.04, 16:45
      Przecież sami mieli po 24 punkty. To taka norma. Odwołanie, przyjęcie, aplikację
      załatwili starzy.
    • wielki_czarownik No mn7 broń kolegów. 08.11.04, 19:26
      No mn7 broń swojego środowiska. Powiedz po raz kolejny, że zupełnie bezzasadnie odczuwam głęboką niechęć do środowiska prawniczego w tym kraju.
      • douglasmclloyd Re: No mn7 broń kolegów. 08.11.04, 23:51
        wielki_czarownik napisał:

        > No mn7 broń swojego środowiska. Powiedz po raz kolejny, że zupełnie bezzasadnie
        > odczuwam głęboką niechęć do środowiska prawniczego w tym kraju.

        Ja też się dołączam. mn7, gdzie jesteś? Przecież to kolejny dowód na to, że
        polska palestra to najbardziej kryminogenne środowisko w Polsce.
        • mn7 Re: No mn7 broń kolegów. 09.11.04, 07:31
          Sprawdź sobie, ciemniaku, znaczenie słowa "palestra" w słowniku, bo jak widać
          nie znasz tego znaczenia.
          • wielki_czarownik HAHAHAHAHAHA!! 09.11.04, 10:35
            Żałosny atak osobisty! Żałosne kwiczenie przypartego do muru prawnika który nie ma co odpowiedzieć, więc gryzie na oślep.
            Powiem szczerze, że rozczarowała mnie odpowiedź w stylu "a u was negrów biją".
            • mn7 głupawy śmiech, to jedyne, na co się stać, nieuku? 09.11.04, 15:11
              • wielki_czarownik HIHIHIHI 09.11.04, 16:40
                Widzisz robaczku jak się pieklisz? Zero argumentów więc w wyzwiska uciekasz. Jakie to prymitywne. Naprawdę mnie rozczarowujesz. Do tej pory słyszałem jakieś argumenty - czasami mądre, czasami głupie, ale zawsze coś. A tu? Żałosne postękiwanie i wyzwiska a zero odniesień merytorycznych.
                Rynsztok. :(
          • douglasmclloyd Re: No mn7 broń kolegów. 09.11.04, 16:15
            mn7 napisała:

            > Sprawdź sobie, ciemniaku, znaczenie słowa "palestra" w słowniku, bo jak widać
            > nie znasz tego znaczenia.

            Co ci się tumanie nie podoba? Poczytaj sobie, umieszczam to tutaj specjalnie dla
            ciebie:

            ADWOKATURA [niem. < łac.], palestra, ogół adwokatów i aplikantów adwokackich;
            zorganizowana na zasadzie samorządu adwokackiego jako tzw. zawód wolny; powołana
            do udzielania pomocy prawnej, wyrażającej się w obronie bądź reprezentowaniu
            klientów przed sądami lub innymi organami, względnie na udzielaniu porad
            prawnych albo na wykonywaniu na rzecz klientów innych usług o charakterze prawnym.
            • mn7 sam sobie odpowiedziałeś 09.11.04, 16:18

              Palestra = adwokatura, ty zaś, kretynie, uzyłeś tego słowa w odniesieniu do
              ogółu ludzi o wykształceniu prawniczym, pośród których adwokaci stanowią może
              3% .

              Dalej udawać w tej sytuacji głupiego, to naprawdę sztuka.

              • douglasmclloyd Re: sam sobie odpowiedziałeś 09.11.04, 16:29
                mn7 napisała:

                >
                > Palestra = adwokatura, ty zaś, kretynie, uzyłeś tego słowa w odniesieniu do
                > ogółu ludzi o wykształceniu prawniczym, pośród których adwokaci stanowią może
                > 3% .
                >
                > Dalej udawać w tej sytuacji głupiego, to naprawdę sztuka.

                Napisałem wyraźnie o palestrze. Zawsze tweirdziłem i twierdzę nadal, że adwokaci
                to najbardziej kryminogenne środowisko w Polsce.
                • mn7 Re: sam sobie odpowiedziałeś 09.11.04, 16:31
                  douglasmclloyd napisał:


                  > Napisałem wyraźnie o palestrze. Zawsze tweirdziłem i twierdzę nadal, że
                  adwokac
                  > i
                  > to najbardziej kryminogenne środowisko w Polsce.

                  Naprawdę miałes na myśli adwokatów? No to nie mam więcej pytań. Może najwyżej
                  takie: co to ma akurat wspólnego w ta konkretną dyskusją?
                  • douglasmclloyd Re: sam sobie odpowiedziałeś 09.11.04, 16:33
                    mn7 napisała:

                    > douglasmclloyd napisał:
                    >
                    >
                    > > Napisałem wyraźnie o palestrze. Zawsze tweirdziłem i twierdzę nadal, że
                    > adwokac
                    > > i
                    > > to najbardziej kryminogenne środowisko w Polsce.
                    >
                    > Naprawdę miałes na myśli adwokatów? No to nie mam więcej pytań. Może najwyżej
                    > takie: co to ma akurat wspólnego w ta konkretną dyskusją?

                    Środowisko.
    • Gość: student A jak jest we Wroclawiu IP: *.65-104.adsl.ij.net 08.11.04, 19:46
      A we Wroclawiu to co? Zobaczcie kto sie dostal na
      studia doktoranckie na prawie. Ile dzieci wykladowcow.
    • basia.basia Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? 08.11.04, 19:57
      > I pewnie nikt za to nie beknie, bo klika prawnicza trzyma się mocno. ALe
      > miejmy nadzieję, że przyjdzie czas i na was.

      Działa od niedawna komisja akredytacyjna. Opublikowane zostały pierwsze
      wyniki i parę wydziałów zamknięto a inne przetrwały warunkowo. Mam nadzieję,
      że sprawa będzie wzięta pod uwagę i także sprawy rekrutacji będą brane
      pod uwagę. Już widać, że sprawa dotyczy nie tylko UG a przed chwilą mówili
      o UG w TVN24. Nie da się już udawać, że problemu nie ma.

      A tak w ogóle to co się tam wyprawiało to przestępstwo. Dotyczy
      to i władz Uczelni (usłyszałam np. kręcącego dziekana), i studentów
      - powinni stracić indeksy ci, którzy nie zdali egzaminów. Bo tutaj
      jest coś kręcone. Zawsze jest tak, że jest wymóg iluś tam punktów
      wymaganych by uznać egzamin za zdany ale to nie gwarantuje jeszcze
      przyjęcia dlatego ustala się minimum, które trzeba zdobyć by być
      przyjętym. I tylko tutaj może być manewr odwoławczy. A w UG na
      odwołania zostawili 50 miejsc! Przekręt! Studenci, którzy dostali
      indeks mimo niezdanego egzaminu są oszustami. Świadomymi:(
      • Gość: jack Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? IP: *.proxy.aol.com 08.11.04, 20:14
        Juz sam fakt pozostawienia 25% miejsc w rekrutacji w gesti wydzialu i odwolan
        daje obraz "przezornosci" rektora czy dziekana przewidujacego mozliwosc takiej
        ilosci dzieci prawnikow i lokalnych notabli, ktore MUSZA BEZWZGLEDNIE byc
        przyjete.
    • Gość: krakus Do rzeczy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:08
      Ludzie!!! Chyba jest tu kilku prawników - powiedzcie więc jasno, do licha!, czy
      na sprawców i uczestników tej afery jest jakiś „paragraf”? Jeżeli tak, to jaki
      i z czyjego powództwa?
      • basia.basia Re: Do rzeczy!!! 08.11.04, 20:37
        Gość portalu: krakus napisał(a):

        > Ludzie!!! Chyba jest tu kilku prawników - powiedzcie więc jasno, do licha!,
        czy
        >
        > na sprawców i uczestników tej afery jest jakiś „paragraf”? Jeżeli t
        > ak, to jaki
        > i z czyjego powództwa?

        Nie jestm prawnikiem ale wiem, że chodzi o szkołę publiczną
        finansowaną z budżetu państwa, więc powienien z urzędu wkroczyć
        prokurator i dziwię się dlaczego to się jeszcze nie stało.
        Z drugiej strony prokuratura gdańska składa się pewnie z absolwentów
        tejże Uczelni, więc trudno im oskarżać własną macierz dlatego
        to wyżej powinni zdecydować wszczęcie śledztwa i kto się nim
        zajmie.
        A co do zarzutu to chodzi o oszustwo, poświadczenie nieprawdy,
        mataczenie i korupcję. Tak mi się zdaje:)
        • mn7 Re: Do rzeczy!!! 09.11.04, 07:39
          basia.basia napisała:

          > Nie jestm prawnikiem ale wiem, że chodzi o szkołę publiczną
          > finansowaną z budżetu państwa, więc powienien z urzędu wkroczyć
          > prokurator i dziwię się dlaczego to się jeszcze nie stało.

          I co miałby zrobić, gdy już wkroczy? Musiałoby by byc jakieś przestęstwo.
          Jeżeli regulamin rekrutacyjny był prawidłowo uchwalony i rekrutacja odbyła się
          w zgodzie z tym regulaminem - nie będzie się do czego przyczepić.

          > A co do zarzutu to chodzi o oszustwo,

          Oczywiście nie. Oszustwo, to skłonienie kogos do niekorzystnego rozporządzenia
          mieniem. O niczym takim nie ma tu mowy.

          > poświadczenie nieprawdy,

          ? A konkretnie? Działała tam jakas komisja, jeśli tak a nie inaczej zdecydowali
          c do przyjęć, to zapewne był to skandal co do meritum, ale gdzie tu jakieś
          poświadczenie nieprawdy?

          > mataczenie

          nie ma takiego przestępstwa. Na czym by miało polegać?

          i korupcję.

          Jeśli ktoś komuś dał tu jakąś łapówkę, to oczywiście tak. Sam fakt podjęcia
          takich a nie innych decyzji w postępowaniu rekrutacyjnym (chocby się nam nawet
          bardzo nie podobały) to nie korupcja.

          Przestęstwo jest wtedy, gdy ktoś zrobił coś opisanego w konkretnym przepisie
          prawa karnego. Nullum crimen sine lege. Jeśli coś nam się nawet bardzo nie
          podoba, ale nie jest zabronione przez prawo karne, to może to być czyn
          niemoralny, kompromitujący władze wydziału lub uczelni, ale nie przestępstwo.

          • Gość: krakus Re: Do rzeczy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 10:43
            Dzięki, tak też sądziłem, ale czy nie ma na to paragrafu z wyższej, bardziej
            ogólnej "półki" (ustawa o szkolnictwie wyższym, konstytucja)?
            • mn7 Re: Do rzeczy!!! 09.11.04, 15:09
              Gość portalu: krakus napisał(a):

              > Dzięki, tak też sądziłem, ale czy nie ma na to paragrafu z wyższej, bardziej
              > ogólnej "półki" (ustawa o szkolnictwie wyższym, konstytucja)?

              Oczywiście nie. Przestępstwem jest to, co opisane w ustawie karnej. w
              Konstytucji nie ma żadnych przestępstw. Są w kodeksie karnym i ok. 100 innych
              ustawach.
              Zawsze NAJPIERW coś musi być zabronione pod groźbą kary jako przestępstwo a
              POTEM czyjeś zachowanie podpadające pod dany przepis może być podstawą
              przypisania mu odpowiedzailności karnej. NIGDY odwrotnie. Tak jest w kazdym
              cywlizowanym kraju. Nie ma takiego, gdzie byłoby inaczej i prawdę mówiąc ,
              trudno sobie nawet coś takiego wyobrazić.



          • Gość: stąd Formalizm doprowadzony do absurdu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 11:19
            mn7 napisała:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > Nie jestm prawnikiem ale wiem, że chodzi o szkołę publiczną
            > > finansowaną z budżetu państwa, więc powienien z urzędu wkroczyć
            > > prokurator i dziwię się dlaczego to się jeszcze nie stało.
            >
            > I co miałby zrobić, gdy już wkroczy? Musiałoby by byc jakieś przestęstwo.
            > Jeżeli regulamin rekrutacyjny był prawidłowo uchwalony i rekrutacja odbyła
            się
            > w zgodzie z tym regulaminem - nie będzie się do czego przyczepić.

            Podałeś przekonywujący dowód, że polskie prawo karne nadaje się tylko do...
            kosza.

            Dziwię Ci się, że podejmujesz się się obrony na gruncie demoralizującego prawa.
            • mn7 wręcz przeciwnie - funkcja gwarancyjna 09.11.04, 15:06
              Gość portalu: stąd napisał(a):

              > mn7 napisała:
              >
              >
              > Podałeś przekonywujący dowód, że polskie prawo karne nadaje się tylko do...
              > kosza.
              >
              > Dziwię Ci się, że podejmujesz się się obrony na gruncie demoralizującego
              prawa.

              Niestety, widać, że niczego nie rozumiesz. Zasada nullum cromen sine lege jest
              fundamentem prwa karnego w kazdym cywlizowanym kraju. To gwarancja - także dla
              Ciebie i dla mnie - że nikt nie będzie mógł stosować bolszewickiej
              zasady "dajcie mi człowieka, a przepis zawsze się znajdzie". Tylko to jest
              przestępstwem, co WYRAŹNIE zabronione, a nie to, co na polityczne zamówienie
              ktoś pewnego dnai będzie chciał sam za takie uznać.

              • Gość: stąd Re: wręcz przeciwnie - funkcja gwarancyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 15:17
                Widzę, że zupełnie nie zrozumiałeś, co napisałem.
                Nie podważałem zasad prawa karnego, a jedynie jakość obowiązującego obecnie
                prawa, zresztą nie tylko karnego.
                A Ty, niestety, swoimi wypowiedziami, bronisz czegoś, co obronić się już nie da.
                Ale Ty pewnie tego jeszcze nie wiesz.
                • mn7 Re: wręcz przeciwnie - funkcja gwarancyjna 09.11.04, 15:23
                  Gość portalu: stąd napisał(a):

                  > Widzę, że zupełnie nie zrozumiałeś, co napisałem.
                  > Nie podważałem zasad prawa karnego, a jedynie jakość obowiązującego obecnie
                  > prawa, zresztą nie tylko karnego.

                  Czy możesz konkretnie powiedzieć, co Ci się nie podoba? Że nie można ex
                  post "znaleźć paragrafu" kiedy jest takie zapotzrebowanie?

                  > A Ty, niestety, swoimi wypowiedziami, bronisz czegoś, co obronić się już nie
                  da.

                  Jak sama słusznie zauważyłaś, bronię ZASAD prawa karnego. Niczego więcej tu nie
                  bronię, w szczególności nie bronię prawa jako całości ani żadnych konkretnych
                  osób (bo niby dlaczego miałbym to robić? Mam ciekawsze rzeczy do roboty).

                  • Gość: stąd Re: wręcz przeciwnie - funkcja gwarancyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 16:36
                    Jeśli rzeczywiście jesteś adwokatem, to raczej kiepskim.
                    Logika szwankuje.
                    • mn7 Re: wręcz przeciwnie - funkcja gwarancyjna 09.11.04, 17:13
                      Gość portalu: stąd napisał(a):

                      > Jeśli rzeczywiście jesteś adwokatem, to raczej kiepskim.

                      Nie, nie jestem adwokatem. Skąd Ci to przyszło do głowy?

                      > Logika szwankuje.

                      ? Dlaczego ci się tak wydaje? Poinformowałem Cię o zasadach odpowiedzialności
                      karnej, które zresztą nie ja wymyśliłem, i które sa powszechnie przyjmowane w
                      całym cywlilizowanym świecie, miedzy innymi po to, zeby Ciebie i mnie chronić
                      przez samowolą i naduzyciami. Co Ci sie w tych zasadach aż tak bardzo nie
                      podoba, ze wypowiadasz się na temat mojej znajmości zasad logiki?


            • Gość: lolo Re: Formalizm doprowadzony do absurdu IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.11.04, 17:39
              To, że coś Ci się nie podoba, to jeszcze za mało, by to coś było przestępstwem.
              Przestępstwem jest to, co zabronione pod groźbą kary. To nie żaden formalizm,
              tylko sens prawa karnego.
    • Gość: t1s Re: Czy "elita" prawnicza beknie za to? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 23:41
      To są, towarzysze, punkty za pochodzenie.
    • histeryx niezawiśli...nie zawisną. ;-) 09.11.04, 16:18
    • bush_w_wodzie odpowiedzialnosc instytucji 09.11.04, 17:09
      • bush_w_wodzie Re: odpowiedzialnosc instytucji 09.11.04, 17:15
        sorry. enter za szybko

        wydaje mi sie ze jednak nie mamy do czynienia z przestepstwem. mamy do czynienia
        z kompromitacja instytucji. gdyby instytucja sie szanowala to powinno teraz
        nastapic szereg prosb o dymisje i powinny zostac wyciagniete konsekwencje sluzbowe.

        jesli instytucja sama nie zareaguje - moze jeszcze zadzialac minister i komisja
        akredytacyjna. oczywiscie lepsi kandydaci na studia powinni sie trzymac od ug z
        daleka (tylko komu na tym zalezy?)

        swoja droga - widac ze instytucje publiczne maja szanse dobrze funkcjonowac
        tylko przy odpowiednim poziomie etycznym ludzi w nich pracujacych

        • mn7 Re: odpowiedzialnosc instytucji 09.11.04, 17:24
          bush_w_wodzie napisał:

          > sorry. enter za szybko
          >
          > wydaje mi sie ze jednak nie mamy do czynienia z przestepstwem. mamy do
          czynienia
          > z kompromitacja instytucji. gdyby instytucja sie szanowala to powinno teraz
          > nastapic szereg prosb o dymisje i powinny zostac wyciagniete konsekwencje
          sluzbowe.

          Z tego, co wiadomo o sprawie, to o przestępstwie rzeczywiście mowy być nie
          może. rzeczywiście natomiast instytucja działała wadliwie.
          Zacznijmy od tego, że jeśli rzeczywiście było 25% miejsc dziekańskich, to jest
          to zdumiewające. Ktoś uchwalił regulamin rekrutacji, ktoś chyba był uprawniony
          do reakcji w trybie nadzoru. Brak takiej reakcji otwarł mozliwość przyjmowania
          na te miejsca wedle "dziwnych" kryteriów.

          Na drugim końcu Polski jest wydział prawa, gdzie przyjmuje się DOKŁADNIE według
          liczby miejsc. Nabór wrześniowy dotyczy wyłącznie miejsc, które "otwarły się",
          bo niektórzy z przyjetych nie przychodzą się immatrykulować. Miejsca te są
          obsadzane dokładnie wedle punktów i to ucina wszelkie podejrzenia.
          Nawiasem mówiąc, w "Wysokich obcasach" byłparę tygodni temu list kandydatki,
          która tam zdwała (co można było poznac po podanej liczbie punktów), która
          żaliła się, że zabrakło jej kilku punktów, bo miała dolegliwości kobiece w dniu
          egzaminu, pisała o tym w odwołaniu, ale nikogo to nie obchodziło.
          Jak więc widać - coś za coś, ale mnie się wydake, że taki system jest stoskroć
          lepszy, bo przy tak szerokiej uznaniowości chocby wszystko było nienagannie, to
          zawsze atmosfera podejrzeń może powstać.


          > swoja droga - widac ze instytucje publiczne maja szanse dobrze funkcjonowac
          > tylko przy odpowiednim poziomie etycznym ludzi w nich pracujacych

          Nic dodać, nic ująć. Na razie nikt poważny (o bełkotach na tym forum nie mówię)
          nie zarzucił, że tam na UG doszło do jakiejśc korupcji. Doszło jednak (wszystko
          na to wskazuje) do kumoterstwa, i to niestety wystarczy.

          Odpowiedni poziom etyczny gwarantuje dobre działanie instytucji (przynajmniej w
          niektórych aspektach). Jeśli tu czegoś brakuje, to nadzór musi być odpowiednio
          mocniejszy i sprawny. Albo albo.

          • Gość: lolo Re: odpowiedzialnosc instytucji IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.11.04, 17:38
            To jest w ogóle taki polski problem - brak przejrzystości. Niech te reguły w
            życiu publicznym będą ciężkie, ale niech będa przejrzyste.
            Niektórzy lubią łowić ryby w mętnej wodzie.
            • mn7 Re: odpowiedzialnosc instytucji 09.11.04, 19:53
              Gość portalu: lolo napisał(a):

              > To jest w ogóle taki polski problem - brak przejrzystości. Niech te reguły w
              > życiu publicznym będą ciężkie, ale niech będa przejrzyste.
              > Niektórzy lubią łowić ryby w mętnej wodzie.

              Moja teza jest taka: im słabsze mechanizy samoregulacji, tym silniejszy musi
              być nadzór. Tak jak w tym przypadku. Przeciez ten regulamin obowiązywał od
              kilku lat.
              • leszek.sopot Re: odpowiedzialnosc instytucji 09.11.04, 22:50
                mn7 napisała:

                > Gość portalu: lolo napisał(a):
                >
                > > To jest w ogóle taki polski problem - brak przejrzystości. Niech te reguł
                > y w
                > > życiu publicznym będą ciężkie, ale niech będa przejrzyste.
                > > Niektórzy lubią łowić ryby w mętnej wodzie.
                >
                > Moja teza jest taka: im słabsze mechanizy samoregulacji, tym silniejszy musi
                > być nadzór. Tak jak w tym przypadku. Przeciez ten regulamin obowiązywał od
                > kilku lat.

                Z tego co sie orientuje, to regulamin jest uchwalany przez Senat co rok. Jest
                on jednak zmieniany tylko w szczegolach (np. ze jest konkurs swiadectw, albo w
                obecnym na przyszly rok, w ktorym uwzgledniono nowa mature) ale podstawowe
                zapisy sa niezmieniane od lat.
                • mn7 Re: odpowiedzialnosc instytucji 10.11.04, 15:23
                  leszek.sopot napisał:

                  > mn7 napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: lolo napisał(a):
                  > >
                  > > > To jest w ogóle taki polski problem - brak przejrzystości. Niech te
                  > reguł
                  > > y w
                  > > > życiu publicznym będą ciężkie, ale niech będa przejrzyste.
                  > > > Niektórzy lubią łowić ryby w mętnej wodzie.
                  > >
                  > > Moja teza jest taka: im słabsze mechanizy samoregulacji, tym silniejszy m
                  > usi
                  > > być nadzór. Tak jak w tym przypadku. Przeciez ten regulamin obowiązywał o
                  > d
                  > > kilku lat.
                  >
                  > Z tego co sie orientuje, to regulamin jest uchwalany przez Senat co rok. Jest
                  > on jednak zmieniany tylko w szczegolach (np. ze jest konkurs swiadectw, albo
                  w
                  > obecnym na przyszly rok, w ktorym uwzgledniono nowa mature) ale podstawowe
                  > zapisy sa niezmieniane od lat.

                  Jeśli tak, przepraszam. Gdzieś czytałem, że ten sam. W każdym razie pisano
                  chyba, że ta ogromna liczba miejsc "dziekańskich" czy "rektorskich" była od
                  dawna.

                  • leszek.sopot Re: odpowiedzialnosc instytucji 10.11.04, 17:01
                    mn7 napisała:

                    > leszek.sopot napisał:
                    >
                    > > mn7 napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: lolo napisał(a):
                    > > >
                    > > > > To jest w ogóle taki polski problem - brak przejrzystości. Ni
                    > ech te
                    > > reguł
                    > > > y w
                    > > > > życiu publicznym będą ciężkie, ale niech będa przejrzyste.
                    > > > > Niektórzy lubią łowić ryby w mętnej wodzie.
                    > > >
                    > > > Moja teza jest taka: im słabsze mechanizy samoregulacji, tym silnie
                    > jszy m
                    > > usi
                    > > > być nadzór. Tak jak w tym przypadku. Przeciez ten regulamin obowiąz
                    > ywał o
                    > > d
                    > > > kilku lat.
                    > >
                    > > Z tego co sie orientuje, to regulamin jest uchwalany przez Senat co rok.
                    > Jest
                    > > on jednak zmieniany tylko w szczegolach (np. ze jest konkurs swiadectw, a
                    > lbo
                    > w
                    > > obecnym na przyszly rok, w ktorym uwzgledniono nowa mature) ale podstawow
                    > e
                    > > zapisy sa niezmieniane od lat.
                    >
                    > Jeśli tak, przepraszam. Gdzieś czytałem, że ten sam. W każdym razie pisano
                    > chyba, że ta ogromna liczba miejsc "dziekańskich" czy "rektorskich" była od
                    > dawna.

                    Ja to odgaduje po tym, ze pod uchwala jest zawsze data a w nazwie regulaminu
                    jest wymieniany rok akademicki. Poza tym w tych regulaminach chyba czasem
                    pojawiaja sie jakies nowe uregulowania dotyczace dotyczace powolywania nowych
                    kierunkow oraz dodatkowych naborow na studia wieczorowe. Jednak na
                    pewno "szkielet" pozostawal bez zmian od dawna. Od dawna tez na wydziale prawa
                    byly stosowany ten tryb przyjmowania na studia z odwolania. Jednak nigdzie nie
                    znalazlem informacji o liczbie miejsc zarezerwowanych na przyjecie kandydatow w
                    ten sposob w zeszlych latach.
                    • mn7 Re: odpowiedzialnosc instytucji 10.11.04, 17:10
                      Wydawało mi się, że podawano 25% i do tego się odniosłem. Faktycznie powinienem
                      był się upewnić.
                      Co do zasady, uważam, że z powodzeniem mozna a takiej puli zrezygnować (jak np.
                      na UJ), co prawda gdy się ktoś będzie chciał przyczepić, to zawsze coś
                      znajdzie, ale przynajmniej uniknie się podobnych sytuacji i przepychanek, jak
                      ta w Gdańsku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka