privus
11.08.25, 23:23
Wypowiedziane podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej, wywołały prawdziwą burzę. Prezes PiS, określając swoich przeciwników mianem "zbioru śmieci po służbie bezpieczeństwa", naraził się na poważne konsekwencje prawne. na podstawie art. 216 Kodeksu karnego grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Wysokość grzywny zależy od okoliczności sprawy i może w tym wypadku wynosić od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Postawienie tej sprawy na wokandzie może wpłynąć na dalsze jego losy.