Dodaj do ulubionych

motloch decyduje

IP: *.reykir.is 05.06.02, 19:57
Chce polaczyc dwa watki, bo w pewnej sferze sa one bliskie - szkoda kasy i o
aborcji w Szwajcarii.

Wiekszosc ludzi przejawia cechy konformistyczne. Nie zadaja sobie pytan
egzystencjalnych, nie ma w nich ciekawosci skad, po co , dlaczego, przejawiaja
nikle potrzeby kulturalne itp. W watku szkoda kasy , przytoczony jest artykul w
ktorym mowa ze wiekszosc spoleczenstwa to motloch i szkoda ich nawet edukowac.
Z tym drugim stwierdzeniem sie nie zgodze, ale z pierwszym tak, choc uzyje
neutralnego sformulowania iz wiekszosc spoleczenstwa oczekuje aby mniejszosc
nimi manipulowala, rzadzila, prowadzila za reke, wskazywala co dobre a co zle.
Taki podzial zastosowalbym dla calosci ludzkosci, a nie jedynie dla Polakow.

Odniesmy to do szwajcarskiego referendum w sprawie aborcji. Jego wynik to
kleska. Prosze mnie nie oskarzac o jakis fundamentalny katolicyzm czy cos
takiego, jestem chrzescijaninem, ale wyniki tego referendum to kleska
czlowieczenstwa , a nie jakies konkretnej grupy.
Ciezko jest wytlumaczyc sobie dlaczego tak sie dzieje, ze ludzie podejmuja
takie decyzje. Odpowiedz jest jedna, - MOTLOCH DECYDUJE.
Sa kwestie ktore pod glosowania publiczne poddawac nie mozna.
Dla wierzacych podstawa sa prawa Boga.
Dla niewierzacych Talmud, Piecioksiag, Biblia, Koran, swiete ksiegi hinduizmu
to tworczosc ludzka, nie boska, ale jesli nawet, to pisali je medrcy, elity,
wyksztalceni , ktorzy posiadali wiedze i umiejetnosc pisania kiedy "motloch"
nie potrafil zwerbalizowac swoich mysli.

Nie badzmy zadufaniu w swoja nikla wiedze i prawo glosu.
O pewnych rzeczach decyduje dla jednych Bog a dla innych filozofowie,
intelektualisci, jednym slowem elity. "Motloch" moze tylko sluchac i wyrazac
opinie a nie decydowac.

Szukanie usprawiedliwienia ze plod to jeszcze nie zycie, jest plytkie.
Porownania ze podobnym aktem wystepowania przeciwko zyciu jest usuwanie przez
organizm kobiety niezaplodnionej komorki jajowej jest jeszcze bardziej plytsze.
Czlowiek ma wplyw jedynie na zaplodnienie, co dzieje sie potem od nas juz nie
zalezy, samoczynnie powstaje zycie. Czy mozg juz pracuje czy jeszcze go nie ma,
to sztuczne poronienie czy aborcja jest i tak przerwaniem procesu na ktory
czlowiek wplywu nie ma.

Demokracja ma jeden minus, ludzie ktorych etyka, inteligencja, potrzeby wyzsze,
odpowiedzialnosc za czyny czyli wszystko co czyni zwierze czlowiekiem, sa
nikle - uzyskuja mozliwosc decydowania. Niestety, motloch decyduje.
I tylko tak mozna wyjasnic szwajcarski fenomen, Do niczego dobrego to nie
doprowadzi. Ale to juz nie my bedziemy poprawiac prawo. Wlsciwie czego sie
czlowiek nie dotknie aby poprawic ten swiat, to okazuje sie dosc szybko ze
nieswiadomie go psuje, naszczescie nauka spieszy z pomoca, aby zachowac np
bioroznorodnosc i naturalnosc. Oby szybko nauka pomogla rowniez w tej kwestii,
i zmanipulwanemu spoleczenstwu zdecydowanie powiedziala ze zaplodniona komorka
jest etapem zycia. Ale czy takie informacje ujrza swiatlo dzienne w
zlaicyzowanym i coraz wygodniejszym swiecie?

Pozdrawiam
Mariusz
Obserwuj wątek
    • Gość: zyx kto ten bog i skad wiesz o nim? IP: *.rdu.bellsouth.net 05.06.02, 20:33
      Dla wierzacych podstawa sa prawa Boga.
      Dla niewierzacych Talmud, Piecioksiag, Biblia, Koran, swiete ksiegi hinduizmu
      to tworczosc ludzka, nie boska, ale jesli nawet, to pisali je medrcy, elity,
      wyksztalceni , ktorzy posiadali wiedze i umiejetnosc pisania kiedy "motloch"
      nie potrafil zwerbalizowac swoich mysli.
    • Gość: Dr.KrisK Re: motloch decyduje IP: *.eng.fsu.edu 05.06.02, 20:57
      Wszystko dobrze - ale kto będzie decydował, kto jest tym motłochem,a kto nie?
      I czy nie jest tak, że przeważnie nie można jednoznacznie zaliczyć kogoś raz na
      zawsze do światłych, a innego do motłochu...
      Mój sceptycyzm co do kondycji ludzkiej nie pozwala mi na akceptację twojego
      poglądu.
      Pozdrawiam
      KrisK
      P.S. Czy piszesz z Islandii?? Przepraszam, że tak pytam, ale zawsze mnie ten
      kraj fascynował.. Czy naprawde jak tak inny i wyjątkowy?
      • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.reykir.is 05.06.02, 21:26
        > Wszystko dobrze - ale kto będzie decydował, kto jest tym motłochem,a kto nie?

        Nikt, jak do tej pory. Decydujmy o sprawach ludzkich.

        Jesli bedziemy potrafili stwarzac jakiekolwik zycie.......

        (od poczatku XX wieku nikomu nie udaja sie proby powtorzenia aktu stworzenia
        chocby maceratu, czy czegokolwiek przypominajacego DNA, ludzka wiedza i
        umiejetnosci koncza sie na uzyskaniu z substancji nieorganicznych ktore
        prawdopodobnie wystepowaly na planecie przed powstaniem zycia zaledwie kilku
        aminokwasow, zakladam ze ewolucja z prymitywnej komorki przez miliony lat moze
        doprowadzic do homo sapiens, ale skad chocby kwas nukleinowy????),

        .....to zalozmy ze sa to sprawy ludzkie, w przeciwnym razie boskie, czy jak kto
        woli pozaracjonalne.




        > P.S. Czy piszesz z Islandii?? Przepraszam, że tak pytam, ale zawsze mnie ten
        > kraj fascynował.. Czy naprawde jak tak inny i wyjątkowy?

        Tak. Jesli jestes ciekaw wiecej, to zadaj to pytanie na forum Turystyka.

        Pozdrawiam
        Mariusz

    • kimmjiki Re: motloch decyduje 05.06.02, 23:25
      Bardzo to wszystko ciekawe, ale jeszcze ciekawszy jest fakt, ze to kraje
      rzadzone przez motloch sa bogate, stabilne i bezpieczne, a te rzadzone przez
      elity jesli nawet nie sa biedne, to tylko dzieki bogactwom naturalnym (ropa),
      do bezpieczenstwa i stabilnosci im daleko, a ludzie chetnie z nich uciekaja...
      • dixi13 Re: motloch decyduje 05.06.02, 23:37
        kimmjiki napisał(a):

        > Bardzo to wszystko ciekawe, ale jeszcze ciekawszy jest fakt, ze to kraje
        > rzadzone przez motloch sa bogate, stabilne i bezpieczne, a te rzadzone przez
        > elity jesli nawet nie sa biedne, to tylko dzieki bogactwom naturalnym (ropa),
        > do bezpieczenstwa i stabilnosci im daleko, a ludzie chetnie z nich uciekaja...
        ========================================================================
        A do tego jaki motłoch, takie elity. Niestety, u nas są to elyty












        • Gość: Marek Re: motloch decyduje IP: *. / *.B2.srv.t-online.de 05.06.02, 23:55
          Kwestia otwarta pozostaje pytanie :kto to sa elity ,a kto motloch.
          Obue grupy spoleczne nalezy zdefiniowac.Byc moze nastapilo odwrocenie pojec.
          Zgadzam sie do pewnego stopnia z tymi pogladami , jestem jednak zdania, iz w
          przyszlosci decyzje beda nalezaly do wyksztalconych grup spolecznych ,z
          pozostawieniem kwestii etycznych i moralnych do rozwiazania teologom ,
          humanistom oraz filozofom.
          • Gość: Ania Re: motloch decyduje IP: *.upc.chello.be 06.06.02, 00:06
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Kwestia otwarta pozostaje pytanie :kto to sa elity ,a kto motloch.
            > Obue grupy spoleczne nalezy zdefiniowac.Byc moze nastapilo odwrocenie pojec.
            > Zgadzam sie do pewnego stopnia z tymi pogladami , jestem jednak zdania, iz
            > w
            > przyszlosci decyzje beda nalezaly do wyksztalconych grup spolecznych ,z
            > pozostawieniem kwestii etycznych i moralnych do rozwiazania teologom ,
            > humanistom oraz filozofom.


            A o jakich teologach myslisz?Muzulmanskich moze?

            • Gość: Marek Re: motloch decyduje IP: *. / *.B2.srv.t-online.de 06.06.02, 23:50
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Gość portalu: Marek napisał(a):
              >
              > > Kwestia otwarta pozostaje pytanie :kto to sa elity ,a kto motloch.
              > > Obue grupy spoleczne nalezy zdefiniowac.Byc moze nastapilo odwrocenie poje
              > c.
              > > Zgadzam sie do pewnego stopnia z tymi pogladami , jestem jednak zdania
              > , iz
              > > w
              > > przyszlosci decyzje beda nalezaly do wyksztalconych grup spolecznych ,z
              > > pozostawieniem kwestii etycznych i moralnych do rozwiazania teologom ,
              > > humanistom oraz filozofom.
              >
              >
              > A o jakich teologach myslisz?Muzulmanskich moze?
              >
              Jesli wyznajesz islam to i owszem ,moze to byc rowniez rabin lub teolog chrzescijanski.
              Masz jakies problemy w akceptacji innych religii ?
          • dixi13 Re: motloch decyduje 06.06.02, 00:08
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Kwestia otwarta pozostaje pytanie :kto to sa elity ,a kto motloch.
            > Obue grupy spoleczne nalezy zdefiniowac.Byc moze nastapilo odwrocenie pojec.
            > Zgadzam sie do pewnego stopnia z tymi pogladami , jestem jednak zdania, iz
            > w
            > przyszlosci decyzje beda nalezaly do wyksztalconych grup spolecznych ,z
            > pozostawieniem kwestii etycznych i moralnych do rozwiazania teologom ,
            > humanistom oraz filozofom.
            ============================================================================
            O ile będzie jakaś przyszłość. Na razie raźnie zmierzamy do przepaści. A
            precyzując mój poprzedni post. Do głosu dochodzi coraz częściej elitarny motłoch.
            (LPR, Samoobrona). Jednak najgorsze jest w tym wszystkim to, że żadnej z partii
            sejmowych nie zależy na kraju. Zasada jest prosta: cztery latka i chatka.
            Pozdrawiam
            • Gość: Marek Re: motloch decyduje IP: *. / *.B2.srv.t-online.de 06.06.02, 23:42
              dixi13 napisał(a):

              > Gość portalu: Marek napisał(a):
              >
              > > Kwestia otwarta pozostaje pytanie :kto to sa elity ,a kto motloch.
              > > Obue grupy spoleczne nalezy zdefiniowac.Byc moze nastapilo odwrocenie poje
              > c.
              > > Zgadzam sie do pewnego stopnia z tymi pogladami , jestem jednak zdania
              > , iz
              > > w
              > > przyszlosci decyzje beda nalezaly do wyksztalconych grup spolecznych ,z
              > > pozostawieniem kwestii etycznych i moralnych do rozwiazania teologom ,
              > > humanistom oraz filozofom.
              >
              ===================================================
              =========================
              > O ile będzie jakaś przyszłość. Na razie raźnie zmierzamy do przepaści. A
              > precyzując mój poprzedni post. Do głosu dochodzi coraz częściej elitarny motłoc
              > h.
              > (LPR, Samoobrona). Jednak najgorsze jest w tym wszystkim to, że żadnej z partii
              >
              > sejmowych nie zależy na kraju. Zasada jest prosta: cztery latka i chatka.
              > Pozdrawiam
              Zgadzam sie , ze kazda partia ma perpektywe tylko czterech lat , z powodu braku
              jakiejkolwiek wizji czy pomyslu dla Polski.LPR i Samoobrone zaliczam do motlochu lub
              warcholow.Ale Polska przezyla o wiele ciezsze czasy miejmy wiec nadzieje , ze nie
              bedzie tak zle. Glowa do gory. Rowniez pozdrawiam.
    • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.reykir.is 06.06.02, 00:59
      Nie zawezajcie tej kwesti wylacznie do Polski i polityki. Motloch to kultura
      masowa, BB, repertuar kin, jest tego wszedzie coraz wiecej.

      Nie ma krajow rzadzonych przez elity, wiec nie prawdziwe jest stwierdzenie ze z
      kraje te zyja biednie a ludzie z nich uciekaja. Motloch byl i bedzie zawsze,
      tylko kiedys siedzial cicho, a teraz belkocze coraz odwazniej bo poczul ze ktos
      go slucha, traktuje jako "glos opinii publicznej", a nawet komentuje.

      Zgadzam sie, o sprawach etycznych powinni decydowac teolodzy (rowniez
      muzulmanscy, jesli Twoja znajomosc islamu wychodzi poza stereotypy to wiesz ze
      to religia pokoju, milosci i poszanowania zycia), intelektualisci, filozofowie,
      a podstawowym pytaniem jest czy etyke mozna naginac do zmieniajacych sie czasow
      i spoleczenstw. O sprawach innych, niech decyduja wszyscy, dobrze byloby gdyby
      byli ludzie etyczni, wyksztalceni i odpowiedzialni (kolejnosc dowolna).

      Pozdrawiam
      Mariusz
      • kimmjiki Re: motloch decyduje 06.06.02, 01:07
        Gość portalu: mariusz napisał(a):

        > Nie ma krajow rzadzonych przez elity, wiec nie prawdziwe jest stwierdzenie ze z
        > kraje te zyja biednie a ludzie z nich uciekaja.

        A mozesz mi powiedziec, kto rzadzi w krajach arabskich i w niemal calej Afryce?
        Przeciez tam nie ma mowy o demokracji, tylko rzadza elity. O ile w Afryce mozesz
        sie jeszcze wykrecic, ze to zadne elity tylko motloch, ktory dorwal sie do
        wladzy, o tyle w krajach arabskich wladza ma w wiekszosci przypadkow bardzo dluga
        tradycje, wiec w zaden sposob nie mozna tamtejszych wladcow nazwac motlochem...
        • Gość: Kraken Re: motloch decyduje IP: *.ipt.aol.com 06.06.02, 02:11
          Gość portalu: mariusz Nie zawezajcie tej kwesti wylacznie do Polski
          i polityki. Motloch to kultura
          masowa, BB, repertuar kin, jest tego wszedzie coraz wiecej.


          -Kr.Na twoim miejscu bylbym w tym punkcie ostrozniejszy-wszak repertuar
          kulturalny w znacznej mierze ksztaltuja te twoje "elity"(czy nie chodzi wlasnie
          o to aby sie "motloch" przypadkiem nie "odchamil" nurzajac sie w wartosciach
          prawdziwej kultury,wszak wiadomo nie od dzis,ze ciemnota najlatwiej da sie
          rzadzic,i kosciol z powodzeniem stosowal te metode przez ponad 1000 lat)-
          zgodnie z twoja definicja do motlochu mozna zaliczyc rowniez teologow wszelkiej
          masci-wszak to oni rezyseruja NAJBARDZIEJ MASOWE WIDOWISKA-a do tego bardzo
          mizernej jakosci!!slowem-CALY KOSCIOL KATOLICKI(z papiezem na czele)TO
          POSPOLITY MOTLOCH(to akurat calkowicie pokrywa sie z moim postrzeganiem tej
          zbrodniczej organizacji)




          Nie ma krajow rzadzonych przez elity, wiec nie prawdziwe jest
          stwierdzenie ze z
          kraje te zyja biednie a ludzie z nich uciekaja. Motloch byl i bedzie
          zawsze,
          tylko kiedys siedzial cicho, a teraz belkocze coraz odwazniej bo
          poczul ze ktos
          go slucha, traktuje jako "glos opinii publicznej", a nawet
          komentuje.


          -Kr. A siebie samego do ktorej grupy zaliczasz???,biorac bowiem pod uwage twoja
          nieskrywana pogarde dla "motlochu" uwazasz sie za "elite"-czyz nie??I kto cie w
          ten sposob zdefiniowal??Jakis teolog???Bylaby to raczej kiepska rekomendacja i
          do tego calkowicie BEZWARTOSCIOWA,szczegolnie,ze twoje spojrzenie na
          sprawe "motlochu" dowodzi najwyrazniej,ze do elity NIGDY nalezal nie
          bedziesz,bowiem cecha ,ktora powinna te elite wyrozniac jest wlasnie SZACUNEK
          dla pozostalych




          Zgadzam sie, o sprawach etycznych powinni decydowac teolodzy
          (rowniez
          muzulmanscy, jesli Twoja znajomosc islamu wychodzi poza stereotypy
          to wiesz ze
          to religia pokoju, milosci i poszanowania zycia),


          -Kr. Rzeczywiscie religia "pokoju"-o ile podporzadkujesz sie ich sposobowi
          zycia przyjmnujac ICH religie-w przeciwnym wypadku Koran powiada-
          "BLOGOSLAWIENI,KTORZY W SWIETEJ WOJNIE WSTAPILI NA DROGI PELNE KURZU"(byl nawet
          pewien kalif -bodajze Almanzor,z ktorego odziezy podczas wojen pilnie
          strzepywano kurz gromadzac go w szkatule,z tego kurzu ulepic kazal cegle,ktora
          wlozono mu pod glowe na lozu smierci)
          Poza tym aby decydowac o sprawach etycznych-NAJPIERW SAMEMU NALEZY BYC W 100%
          ETYCZNYM-a jak to wyglada wsrod teologow???Wszak to widac bez lupy-nie chcesz
          chyba stwierdzic.ze polscy teolodzy sa etyczni???JEDYNY ETYCZNY TEOLOG-
          KS.TISZNER NIESTETY JUZ NIE ZYJE(a i za zycia pomimo swej bezwarunkowej etyki i
          uczciwosci nie mial wsrod kleru NIC do powiedzenia,przedkladajac nad hierarchow
          mieniacych sie "autorytetami" towarzystwo tego wlasnie goralskiego motlochu-
          widocznie znalazl wsrod nich znacznie wiecej etyki,anizeli wsrod teologow)I ty
          masz czelnosc proponowac teologow jako arbitrow???APAGE SATANAS!!!



          intelektualisci, filozofowie,
          a podstawowym pytaniem jest czy etyke mozna naginac do zmieniajacych
          sie czasow
          i spoleczenstw. O sprawach innych, niech decyduja wszyscy, dobrze
          byloby gdyby
          byli ludzie etyczni, wyksztalceni i odpowiedzialni (kolejnosc
          dowolna).


          -Kr. Chcialbym tylko przypomniec,ze podwalina Imperium Rzymskiego byla
          Rzeczpospolita(polaczki zapozyczyli nazwe)-czyli RZADY MOTLOCHU-a dokonaniom
          Rzymu nie masz chyba zamiaru zaprzeczac-wszak NIKOMU nie udalo sie powtorzyc
          osiagniec rzymskich Dyktatorow(dla przypomnienia-ci dyktatorzy wybierani byli
          wlasnie przez ten tak pogardzany przez ciebie "motloch",ktory to motloch
          stanowil rowniez trzon NIEPOKONANYCH RZYMSKICH LEGIONOW)- i nikomu juz nie uda
          sie chyba tego powtorzyc!!!

          -Kr. Co do aborcji-czy nie sadzisz,ze decyzje nalezy pozostawic najbardziej
          zainteresownym-czyli tylko kobietom i ich sumieniu???A bredzenie o naturalnej
          kontroli urodzen stawia tobie nienajlepsze swiadectwo,wiesz jak uczeni to
          nazywaja???WATYKANSKA RULETKA!!!(bo co to jest Rosyjska Ruletka,chyba
          jako "elyta" zapewne wiesz??)

          Pozdrawiam
          Mariusz

          -Kr.wzajemnie(choc nie do mnie byly te pozdrowienia)
          • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.reykir.is 06.06.02, 17:19
            > -Kr.Na twoim miejscu bylbym w tym punkcie ostrozniejszy-wszak repertuar
            > kulturalny w znacznej mierze ksztaltuja te twoje "elity"(czy nie chodzi wlasnie
            > o to aby sie "motloch" przypadkiem nie "odchamil" nurzajac sie w wartosciach
            > prawdziwej kultury,wszak wiadomo nie od dzis,ze ciemnota najlatwiej da sie
            > rzadzic,i kosciol z powodzeniem stosowal te metode przez ponad 1000 lat)-
            > zgodnie z twoja definicja do motlochu mozna zaliczyc rowniez teologow wszelkiej
            > masci-wszak to oni rezyseruja NAJBARDZIEJ MASOWE WIDOWISKA-a do tego bardzo
            > mizernej jakosci!!slowem-CALY KOSCIOL KATOLICKI(z papiezem na czele)TO
            > POSPOLITY MOTLOCH(to akurat calkowicie pokrywa sie z moim postrzeganiem tej
            > zbrodniczej organizacji)

            O roznych "elitach mowimy". Podzial przebiega takze przez koscioly, religie,
            wladze, intelektualistow, teologow. Masz prawo krytykowac KK, rowniez postrzegam
            go bardzo krytycznie. Nauka czy jak kto woli filozofia Chrystusa a
            chrzescijanstwo to dwie rozne rzeczy. Dlaczego? Bo "elity" od zawsze bywaja w
            mniejszosci a "motloch" tworzy karykature. W 321 roku cesarz Konstantyn oglasza
            chrzesciajnstwo religia panstwowa Cesarstwa Rzymskiego, z tego powodu zostaje
            potem kanonizowany i nazywany Wielkim, wczesniej zabil swoja matke.
            "Elity" sa mniejszoscia, uciekaja przed rodzaca sie karykatura, nazywani sa
            pustelnikami, filozofami, medrcami, badz antychrystami.
            Rozumiesz o jakich "elitach" mowie.


            > -Kr. A siebie samego do ktorej grupy zaliczasz???,biorac bowiem pod uwage twoja
            > nieskrywana pogarde dla "motlochu" uwazasz sie za "elite"-czyz nie??I kto cie w
            > ten sposob zdefiniowal??Jakis teolog???Bylaby to raczej kiepska rekomendacja i
            > do tego calkowicie BEZWARTOSCIOWA,szczegolnie,ze twoje spojrzenie na
            > sprawe "motlochu" dowodzi najwyrazniej,ze do elity NIGDY nalezal nie
            > bedziesz,bowiem cecha ,ktora powinna te elite wyrozniac jest wlasnie SZACUNEK
            > dla pozostalych

            Daleko mi do "elit", jestem tylko obserwatorem.


            > -Kr. Rzeczywiscie religia "pokoju"-o ile podporzadkujesz sie ich sposobowi
            > zycia przyjmnujac ICH religie-w przeciwnym wypadku Koran powiada-
            > "BLOGOSLAWIENI,KTORZY W SWIETEJ WOJNIE WSTAPILI NA DROGI PELNE KURZU"(byl nawet
            > pewien kalif -bodajze Almanzor,z ktorego odziezy podczas wojen pilnie
            > strzepywano kurz gromadzac go w szkatule,z tego kurzu ulepic kazal cegle,ktora
            > wlozono mu pod glowe na lozu smierci)
            > Poza tym aby decydowac o sprawach etycznych-NAJPIERW SAMEMU NALEZY BYC W 100%
            > ETYCZNYM-a jak to wyglada wsrod teologow???Wszak to widac bez lupy-nie chcesz
            > chyba stwierdzic.ze polscy teolodzy sa etyczni???JEDYNY ETYCZNY TEOLOG-
            > KS.TISZNER NIESTETY JUZ NIE ZYJE(a i za zycia pomimo swej bezwarunkowej etyki i
            > uczciwosci nie mial wsrod kleru NIC do powiedzenia,przedkladajac nad hierarchow
            > mieniacych sie "autorytetami" towarzystwo tego wlasnie goralskiego motlochu-
            > widocznie znalazl wsrod nich znacznie wiecej etyki,anizeli wsrod teologow)I ty
            > masz czelnosc proponowac teologow jako arbitrow???APAGE SATANAS!!!


            Przeslaniem Koranu jest milosc blizniego. Motloch czyta i znajduje to co chce
            znalesc. Czyz ze slowami Chrystusa na ustach, nie urzadzano krucjat, nie
            mordowano innowiercow, nie wypowiadano wojen? Czy juz nie istnieja kapelani
            wojskowi? >



            > -Kr. Chcialbym tylko przypomniec,ze podwalina Imperium Rzymskiego byla
            > Rzeczpospolita(polaczki zapozyczyli nazwe)-czyli RZADY MOTLOCHU-a dokonaniom
            > Rzymu nie masz chyba zamiaru zaprzeczac-wszak NIKOMU nie udalo sie powtorzyc
            > osiagniec rzymskich Dyktatorow(dla przypomnienia-ci dyktatorzy wybierani byli
            > wlasnie przez ten tak pogardzany przez ciebie "motloch",ktory to motloch
            > stanowil rowniez trzon NIEPOKONANYCH RZYMSKICH LEGIONOW)- i nikomu juz nie uda
            > sie chyba tego powtorzyc!!!


            Co nazywasz "osiagnieciami", imperium?, wygrane wojny?, niewolnictwo?, rozrywkowe
            smierci na arenie?, korupcje?, orgie?
            "Elity" siedzialy wtedy w beczce.
            Dla Grekow Rzymianie byli barbarzyncami.


            > -Kr. Co do aborcji-czy nie sadzisz,ze decyzje nalezy pozostawic najbardziej
            > zainteresownym-czyli tylko kobietom i ich sumieniu???A bredzenie o naturalnej
            > kontroli urodzen stawia tobie nienajlepsze swiadectwo,wiesz jak uczeni to
            > nazywaja???WATYKANSKA RULETKA!!!(bo co to jest Rosyjska Ruletka,chyba
            > jako "elyta" zapewne wiesz??)

            To nie jest sprawa wylacznie kobiet. To sprawa czlowieczenstwa i etyki.
            Nie wiem czemu wrzuciles "naturalna kontrole urodzen", ja mowie o aborcji z
            powodow innych niz zagrozenie zycia matki, trwalego uszkodzenia plodu i byc moze
            gwaltu.

            "Elity" sa w mniejszosci zarowno w Watykanie jak i w srodowisku naukowcow.



            Pozdrawiam
            Mariusz
            >
            > -Kr.wzajemnie(choc nie do mnie byly te pozdrowienia)

            Nie prawda, jedziemy na tym samym wozku, choc ja widze co innego jak Ty.

            Pozdrawiam
            mariusz

            • Gość: Kraken Re: motloch decyduje IP: *.ipt.aol.com 06.06.02, 18:10
              Gość portalu: mariusz napisał(a):


              >
              > O roznych "elitach mowimy". Podzial przebiega takze przez koscioly, religie,
              > wladze, intelektualistow, teologow. Masz prawo krytykowac KK, rowniez postrzega
              > m
              > go bardzo krytycznie. Nauka czy jak kto woli filozofia Chrystusa a
              > chrzescijanstwo to dwie rozne rzeczy. Dlaczego? Bo "elity" od zawsze bywaja w
              > mniejszosci a "motloch" tworzy karykature. W 321 roku cesarz Konstantyn oglasza
              >
              > chrzesciajnstwo religia panstwowa Cesarstwa Rzymskiego, z tego powodu zostaje
              > potem kanonizowany i nazywany Wielkim, wczesniej zabil swoja matke.
              > "Elity" sa mniejszoscia, uciekaja przed rodzaca sie karykatura, nazywani sa
              > pustelnikami, filozofami, medrcami, badz antychrystami.
              > Rozumiesz o jakich "elitach" mowie.
              >
              >
              -Kr. Doskonale rozumiem!!Jest tylko jedna trudnosc-poniewaz elity RZECZYWISCIE
              NIE PCHAJA SIE DO KORYTA-doprawdy trudno byloby sklonic je do "sluzby"
              spoleczenstwu-przykladem moze tu sluzyc Diogenes,kiedy Aleksander Macedonski
              odwiedzil go w beczce,ktora ten mysliciel zamieszkiwal i "laskawie" pozwolil mu
              prosic o co zechce-ten odpowiedzial"zaslaniasz mi slonce-przesun sie!!"
              W pewnym miejscu powolujesz sie na teologow,ktorzy jakoby mieliby stanowic
              prawdziwe elity-NIC BARDZIEJ BLEDNEGO-prawdziwe elity sa PONAD wszelka teologia-
              zarowno im jest czy "motloch"(a wiec i my obaj)wierzy w allacha,w chrystusa czy
              innego mzimu-POKAZ MI JEDNAK TAKIE ELITY!!!Siegajac wstecz historii moznaby
              policzyc ich na palcach!




              >
              > Daleko mi do "elit", jestem tylko obserwatorem.
              >

              -Kr. Nie,nie kochanienki-nie odwracaj kota ogonem-wszak zgodnie z twa definicja
              jest sie albo elita,albo motlochem-ja siebie zaliczam do motlochu
              >
              !!!
              >
              >
              > Przeslaniem Koranu jest milosc blizniego. Motloch czyta i znajduje to co chce
              > znalesc. Czyz ze slowami Chrystusa na ustach, nie urzadzano krucjat, nie
              > mordowano innowiercow, nie wypowiadano wojen? Czy juz nie istnieja kapelani
              > wojskowi? >
              >
              >
              -Kr. jak wobec tego wytlumaczysz te 'rozrywkowa" manie,jaka opanowala
              Plaestynczykow-wszak oni wprost ziona nienawiscia-czasy kiedy arabscy uczeni
              kontynujac dzielo starozytnych kladli podwaliny pod
              matematyke,astronomie,filozofie czy sztuki piekne-naleza niestety do przeszlosci!
              A jak dowodzi historia-ludzie najbardziej zapalczywie mordowali sie wlasnie z
              powodow religijnych-moim skromnym zdaniem-elity powinny byc CALKOWICIE wyprane z
              emocji religijnych(wszelkich)


              >

              >
              > Co nazywasz "osiagnieciami", imperium?, wygrane wojny?, niewolnictwo?, rozrywko
              > we
              > smierci na arenie?, korupcje?, orgie?
              > "Elity" siedzialy wtedy w beczce.
              > Dla Grekow Rzymianie byli barbarzyncami.
              >
              -Kr. Nie zrozumiales mnie-niepodwazalnym osiagnieciem imperium nazywam stworzenie
              jednolitego organizmu panstwowego o zasiegu niespotykanym w historii i sprawnie
              zarzadzanego(podobne imperium stworzyl Saladyn,lecz nie przetrwalo az tyle co
              Imperium Romanum)-a ze grecy uwazali ich za barbarzyncow-no coz,nie mogli
              pogodzic sie z utrata dominujacej pozycji w basenie morza srodziemnego,zreszta
              podobnie nazywali barbarzyncami zarowno Filipa Macedonskiego,jak i jego
              syna,Persow a nawet Spartan-ot taka grecka przypadlosc.
              Co do niewolnictwa,czy walk gladiatorow-TAKIE WOWCZAS BYLY CZASY-zreszta patrzac
              na dzisiejsza rzeczywistosc,czy tak bardzo odbieglismy od starozytnoeci-kazdy
              pracownik najemny jest w Polsce traktowany gorzej od niewolnika(o tego wlasciciel
              musial dbac-zreszta niewolnicy byli rowniez w pewien sposob chronieni przez
              owczasne prawo)-a popatrz na roznych wyczynowcow -czym roznia sie od
              gladiatorow??Chyba tylko tym,ze nie zadaja smierci na ringu(chociaz i to sie
              zdarza w walkach tzw,"full contact")


              >
              > > -Kr. Co do aborcji-czy nie sadzisz,ze decyzje nalezy pozostawic najbardzie
              > j
              > >
              >
              > To nie jest sprawa wylacznie kobiet. To sprawa czlowieczenstwa i etyki.
              > Nie wiem czemu wrzuciles "naturalna kontrole urodzen", ja mowie o aborcji z
              > powodow innych niz zagrozenie zycia matki, trwalego uszkodzenia plodu i byc moz
              > e
              > gwaltu.
              >

              -Kr. Nalezy wiec wypracowac taka etyke(powstaje w tym miejscu pewien dylemat-czy
              etyka jest wypadkowa wyksztalcenia-nalezaloby wowczas zadbac o jak najlepsze
              wyedukowanie spoleczenstwa,czy moze raczej jest pochodna wrodzonej
              inteligencji,co niekoniecznie musi byc scisle zwiazane z wyksztalceniem),aby
              moglaby byc udzialem KAZDEJ kobiety-pomijam juz przyczyny tak prozaiczne jak
              twarda ekonomia majaca niejednokrotnie wplyw na decyzje o usunieciu zygoty-czy
              mniejszym zlem jest urodzenie niechcianego dziecka,a nastepnie zupelne
              zaniedbanie go(zarowno emocjonalne,jak edukacyjne,czy wychowawcze)-wszak w ten
              sposob powieksza sie liczbe tego ciemnego motlochu!!
              w tym miejscu nalezaloby przypomniec wscielkosc jaka wzbudzila u "elitarnego"
              kaplanstwa propozycja edukacji seksualnej mlodziezy,co z pewnoscia zaowocowaloby
              zmniejszona iloscia niepozadanych "aktow poczecia"-ale kosciolowi chodzi wlasnie
              o jak najwieksza liczbe owieczek,ktore bedzie mozna w przyszlosci strzyc( o ile
              bedzie jeszcze z czego)


              > "Elity" sa w mniejszosci zarowno w Watykanie

              -Kr. w watykanie NIE MA ZADNYCH ELIT!!!To wszystko to pasozyty natawione na
              wladze i mamone!!!


              jak i w srodowisku naukowcow.
              >
              >
              -Kr.w tym miejscu zupelnie sie z taba zgadzam-tyle tylko,ze nalezaloby
              zdefiniowac pojecie NAUKOWCA-wszak ci przecie i walensa ma jakiesik duchtoraty-i
              uwaza sie becwal za naukowca calom panie tego-mordom-ale chyba nie o
              takie "gwiazdy" Nauki ci chodzi??
              >
              > Pozdrawiam
              > Mariusz
              > >
              > > -Kr.wzajemnie(choc nie do mnie byly te pozdrowienia)
              >
              > Nie prawda, jedziemy na tym samym wozku, choc ja widze co innego jak Ty.
              >
              > Pozdrawiam
              > mariusz
              >

              -Kr. Fakt WSZYSCY pchamy ten wozek jakim jest zycie-nawet elity
              Pozdr.
              • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.reykir.is 06.06.02, 20:32
                Jednak z owego wozka widzimy co innego i stad mowimy o roznych rzeczach.

                Elity, jak dobrze zauwazyles w historii mozna policzyc na palcach, nie dadza
                sie zaciagnac w sluzbe spoleczenstwu, przynajmniej nie w sposob jakiego
                oczekiwalbys. Ich "sluzba" polega na tym ze ludzkosc zachowuje ich mysli,
                nauki, poglady. Dla jednych sa myslicielami, filozofami, dla innych prorokami,
                czy medrcami. Na podstawie owych nauk powstaja nawet religie.
                Ich wskazowki roznie sformulowane, uksztaltowane w roznych kulturach i dla
                roznych spoleczenstw brzmia roznie, ale przeslanie jest zawsze takie samo.
                Ich nauki, mysli, ksztaltowaly normy etyczne w kazdej kulturze od prymitywnych
                poczynajac.
                Dzis motloch, ktory uzyskal w demokracji rownorzedne prawo glosu (referendum w
                sprawie o zgrozo aborcji!!!), decyduje czy medrcy mieli racje, czy normy
                etyczne uksztaltowane przez pokolenia, wsparte religiami, a dla wierzacych -
                niepodwazalne i boskie, nie sa zbyt restrykcyjne, czy nie daloby sie je
                pozmieniac.

                Twoj problem polega na tym ze zioniesz nienawiscia do religii, prawdopodobnie
                kojarzac je z konstrukcjami ktorymi obrosly nauki ich tworcow. Kazda religia
                jest daleka od nauk tworcy. Powod jest zawsze ten sam - elity je tworzace sa
                mniejszoscia, motloch splyca wszystko. Budda uczyl, ze nie ma Bogow, a poniewaz
                wyrastal w spoleczenstwie ktore w Bogow obfitywalo, wiec zaczal uczyc inaczej,
                jesli ludzie upieraja sie ze Bogowie istnieja, to niech wiedza ze sa to istoty
                bardzo nieszczesliwe, gdyz w kazdej religii Bog jest istota wieczna. Budda
                nauczal ze celem zycia jest jst osiagniecie nirwany czyli nie-bytu, stanu wrecz
                przeciwnego do wiecznosci Bogow. Dzis Budda ma swoje pomniki, modlitwy do niego
                skierowane i czczony jest jak Bog. Czy takie bylo jego zamierzenie?
                To samo tyczy sie chrzescijanstwa ktore zdaje sie tak bardzo nienawidzisz.
                Nauka Chrystusa nie ma nic wspolnego z Watykanem i KK.
                Religie, moze poza shinto, sa apanstwowe, amilitarne, daleki od wladzy, i
                przede wszystkim wymagajace od czlowieka odpowiedzialnosci za czyny. Wiec jesli
                krytykujesz, to rozroznij nauki medrcow od karykatury stworzonej przez motloch.
                Filozofowie areligijni, za niepodwazalne uznawalio te same normy etyczne co
                tworcy religijni.
                Dla mnie, przeswiadczonego o istnieniu Stworcy, madrosc "elit" (tworcow religii
                jak i filozofow) pochodzi z tego samego zrodla.

                Podzial na jedynie elity i motloch jest zbyt prosty. Elity sa zawsze
                mniejszoscia, ale czesc motlochu okazuje im przynajmniej szacunek i probuje ich
                rozumiec, czesc motlochu wogole nie wie o czym mowa, a decyduje.

                Pozdrawiam
                Mariusz
        • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.reykir.is 06.06.02, 16:25
          > A mozesz mi powiedziec, kto rzadzi w krajach arabskich i w niemal calej Afryce?
          > Przeciez tam nie ma mowy o demokracji, tylko rzadza elity.

          O innych "elitach" mowimy. "Elity" nie pchaja sie do wladzy.
          "Elity" to zaprzeczenie "motlochu", a czym jest "motloch" napisalem w pierwszym
          poscie.

          Pozdrawiam
          Mariusz
          • kimmjiki Re: motloch decyduje 07.06.02, 00:21
            W monarchiach dziedzicznych do wladzy nie trzeba sie pchac, bo ma sie ja dzieki
            urodzeniu. Ale mniejsza z tym. Bardziej mnie ciekawi, o co Ci wlasciwie chodzi
            z tymi elitami? Kogo uwazasz za elity? Moze bys tak podal jakies przykladowe
            nazwiska? I jak sobie wyobrazasz system, w ktorym rzadza te elity, a nie
            motloch? Wszystkie "elitarne" systemy okazaly sie byc niewiele warte, podczas
            gdy system rzadzony przez motloch (demokracja) okazal sie byc najlepszym...
      • Gość: 19 Re: motloch decyduje IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 29.07.02, 05:11
        Gość portalu: mariusz napisał(a):

        > Nie zawezajcie tej kwesti wylacznie do Polski i polityki. Motloch to kultura
        > masowa, BB, repertuar kin, jest tego wszedzie coraz wiecej.
        >
        > Nie ma krajow rzadzonych przez elity, wiec nie prawdziwe jest stwierdzenie ze
        z
        >
        > kraje te zyja biednie a ludzie z nich uciekaja. Motloch byl i bedzie zawsze,
        > tylko kiedys siedzial cicho, a teraz belkocze coraz odwazniej bo poczul ze
        ktos
        >
        > go slucha, traktuje jako "glos opinii publicznej", a nawet komentuje.
        >
        > Zgadzam sie, o sprawach etycznych powinni decydowac teolodzy (rowniez
        > muzulmanscy, jesli Twoja znajomosc islamu wychodzi poza stereotypy to wiesz
        ze
        > to religia pokoju, milosci i poszanowania zycia), intelektualisci,
        filozofowie,
        >
        > a podstawowym pytaniem jest czy etyke mozna naginac do zmieniajacych sie
        czasow
        >
        > i spoleczenstw. O sprawach innych, niech decyduja wszyscy, dobrze byloby
        gdyby
        > byli ludzie etyczni, wyksztalceni i odpowiedzialni (kolejnosc dowolna).
        >
        > Pozdrawiam
        > Mariusz
    • Gość: Ania Re: motloch decyduje IP: *.upc.chello.be 06.06.02, 20:44
      No to moze ja sie wypowiem.Dla Ciebie to zgroza,ze motloch w Szwajcarii
      zliberalizowal prawo do aborcji.
      Dla mnie zgroza jest,ze MOTLOCH chce mi zabronic prawa do aborcji,prawa do
      antykoncepcji,prawa do zaplodnienia in vitro i prawa do rozwodow.
      Ja jako ateistka nikogo nie zmuszam do aborcji to dlaczego Ty chcesz zmusic
      mnie do czegokolwiek i narzucic mi wiare w Boga?
      • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.reykir.is 06.06.02, 21:03
        Niczego Ci zabraniam, procz przerywania procesu powstawania zycia, a tym samym
        tworzenia nowej etyki.
        Wierzyc mozesz w nic, badz w program telewizyjny na 9 czerwca, Twoja sprawa.

        Jesli ktos zadaje sobie pytania, dochodzi do Absolutu. Ktos powiedzial to
        ladniej "szukajcie a znajdziecie". Widocznie malo badz wcale szukalas jesli
        zostalas przy ateizmie.
        Coz nie kazdy jest ciekaw.

        Pozdrawiam
        Mariusz


        • Gość: Ania Re: motloch decyduje IP: *.upc.chello.be 06.06.02, 21:15
          Gość portalu: mariusz napisał(a):

          > Niczego Ci zabraniam, procz przerywania procesu powstawania zycia, a tym samym
          > tworzenia nowej etyki.
          >

          Moj drogi ta etyka jest stara jak swiat.To co dla Ciebie jest procesem
          powstawania zycia dla mnie jest ciaza ,ktora moze zagrozic mojemu zyciu.A poza
          tym nie wiem czy wiesz,ze codziennie na swiecie 24 000 ludzi umiera z glodu w tym
          1/3 to dzieci ponizej pieciu lat.Jezeli nie bede miala warunkow to wole przerwac
          ten proces powstawania zycia niz rodzic i patrzec jak moje dzieci umieraja z
          glodu.A rodzic i zostawiac na smietniku lub oddac jest jeszcze gorsze bo dziecko
          to nie mebel.

          Wierzyc mozesz w nic, badz w program telewizyjny na 9 czerwca, Twoja sprawa.
          >
          > Jesli ktos zadaje sobie pytania, dochodzi do Absolutu. Ktos powiedzial to
          > ladniej "szukajcie a znajdziecie". Widocznie malo badz wcale szukalas jesli
          > zostalas przy ateizmie.
          > Coz nie kazdy jest ciekaw.
          >
          Ja sobie zadalam wiele pytan i z moim ateistycznym swiatopogladem jest mi
          bardzo dobrze.Staram sie zyc uczciwie i protezy w postaci przykazan sa mi
          niepotrzebne.Szkoda tylko,ze katolicy chcac pouczac innych sami nie przestrzegaja
          Dekalogu.

          > Pozdrawiam
          > Mariusz
          >
          > Ja tez pozdrawiam.

          • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.reykir.is 06.06.02, 21:38
            Aniu,przeczytaj moje posty bo nie chce mi sie pisac tego samego kolejny raz.


            > Ja sobie zadalam wiele pytan i z moim ateistycznym swiatopogladem jest mi
            bardzo dobrze.
            Wiem, czytam to z Twoich postow. Tworzymy etyke na potrzeby wygodnego zycia.
            Pytania sie zadaje, a nie zadawalo, kazde poczucie ze sie wie!!! jest zludne.
            Elity a- i teistyczne doszlydo tego juz dosc dawno, motloch nawet nie probuje
            wywazyc otwartych drzwi.

            Pozdrawiam
            mariusz

            • Gość: Ania Re: motloch decyduje IP: *.upc.chello.be 06.06.02, 22:15
              Gość portalu: mariusz napisał(a):

              > Aniu,przeczytaj moje posty bo nie chce mi sie pisac tego samego kolejny raz.
              >
              >
              > > Ja sobie zadalam wiele pytan i z moim ateistycznym swiatopogladem jest mi
              > bardzo dobrze.
              > Wiem, czytam to z Twoich postow. Tworzymy etyke na potrzeby wygodnego zycia.
              > Pytania sie zadaje, a nie zadawalo, kazde poczucie ze sie wie!!! jest zludne.
              > Elity a- i teistyczne doszlydo tego juz dosc dawno, motloch nawet nie probuje
              > wywazyc otwartych drzwi.
              >
              > Pozdrawiam
              > mariusz
              >


              Czytalam wszystko dokladnie lecz Tobie chodzi tylko o jedno :o to,ze w
              Szwajcarii ludzie skonczyli z hipokryzja i zliberalizowali prawo,ktore i tak nie
              bylo egzekwowane.Gdyby wynik byl inny bylbys zachwycony.
    • Gość: t Re: motloch decyduje IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 21:00
      taki to już urok demokracji.
      • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.reykir.is 06.06.02, 21:05
        Nie, demokracji zle rozumianej.
    • Gość: znawca Jeszcze jedno.... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 06.06.02, 21:12
      Monarchia konstytucyjna to dyktatura jednostki ograniczonej konstytucja ( gdzie
      sa zapisane prawa i wolnosci ludzi ),natomiast Demokracja to dyktatura motlochu
      z ulicy co nigdy nic nie pojmuje i nic nie umie.
      Bo tlum,narod jest ogolnie zawsze glupi....Juz nie mowiac o tym,ze krol i
      arystokracja to KLASA w porownaniu z LUDEM ( glupie chlopki,robole cuhcnace
      wodka itp..).
      ps.Kiedys zamiast ty chamie mowilo sie ty demokrato jak chciano kogos
      obrazic......dzisiaj w naszej schamialej epoce demokratyczno-totalitarnej bycie
      demokrata to zaszczyt.....))))))) O TEMPORA O MORES !
      • Gość: mariusz Re: Jeszcze jedno.... IP: *.reykir.is 06.06.02, 21:49
        demokracja to szacunek dla czlowieczenstwa, ktore wspoldecyduje na rownych (w
        demokracji idealnej,ktorej nie bylo i nie bedzie) prawach o sprawach panstwa

        demokracja nie moze obejmowac norm etycznych gdyz sa one fundamentem
        czlowieczenstwa uksztaltowanym przez elity

        Etyka poddana referendum to etyka motlochu (a to ma tyle do Etyki, co
        demokracja do demokracji socjalistycznej)

        pozdrawiam
        mariusz
        • Gość: Ania Re: Jeszcze jedno.... IP: *.upc.chello.be 06.06.02, 22:21
          Gość portalu: mariusz napisał(a):

          > demokracja to szacunek dla czlowieczenstwa, ktore wspoldecyduje na rownych (w
          > demokracji idealnej,ktorej nie bylo i nie bedzie) prawach o sprawach panstwa
          >
          > demokracja nie moze obejmowac norm etycznych gdyz sa one fundamentem
          > czlowieczenstwa uksztaltowanym przez elity
          >
          A jakie to te normy etyczne?O jakim czlowieczenstwie mowisz?Czlowieczenstwo moj
          drogi to wojny tortury,to polowania na zwierzeta,to,zmuszanie ludzi do
          niewolniczej pracy.To niszczenie srodowiska naturalnego.A kto skonstruowal babe
          atomowa?Kto jej uzyl?Zwierzeta czy moze kosmici.?


          > Etyka poddana referendum to etyka motlochu (a to ma tyle do Etyki, co
          > demokracja do demokracji socjalistycznej)
          >

          Najgorszy rodzaj motlochu to ten co uwaza sie za cos lepszego niz inni.
          > pozdrawiam
          > mariusz

          • Gość: mariusz Re: Jeszcze jedno.... IP: *.reykir.is 06.06.02, 22:42
            > A jakie to te normy etyczne?O jakim czlowieczenstwie mowisz?Czlowieczenstwo m
            > oj
            > drogi to wojny tortury,to polowania na zwierzeta,to,zmuszanie ludzi do
            > niewolniczej pracy.To niszczenie srodowiska naturalnego.A kto skonstruowal babe
            >
            > atomowa?Kto jej uzyl?Zwierzeta czy moze kosmici.?


            motloch, teraz dobral sie do unicestwiania zycia w zarodku, mozesz to dopisac do
            listy



            > > Etyka poddana referendum to etyka motlochu (a to ma tyle do Etyki, co
            > > demokracja do demokracji socjalistycznej)

            Mysle, ze juz nie musze odpowiadac na rzekome skonczenie z hypokryzja



            > Najgorszy rodzaj motlochu to ten co uwaza sie za cos lepszego niz inni.

            ...i dodam jeszcze: i uwaza, ze racja w sprawach etyki nalezy do wiekszosci


            Pozdrawiam Cie Aniu
            Mariusz
            • dixi13 Re: Jeszcze jedno.... 06.06.02, 23:03
              Gość portalu: mariusz napisał(a):

              > > A jakie to te normy etyczne?O jakim czlowieczenstwie mowisz?Czlowieczens
              > two m
              > > oj
              > > drogi to wojny tortury,to polowania na zwierzeta,to,zmuszanie ludzi do
              > > niewolniczej pracy.To niszczenie srodowiska naturalnego.A kto skonstruowal
              > babe
              > >
              > > atomowa?Kto jej uzyl?Zwierzeta czy moze kosmici.?
              >
              >
              > motloch, teraz dobral sie do unicestwiania zycia w zarodku, mozesz to dopisac d
              > o
              > listy
              >
              >
              >
              > > > Etyka poddana referendum to etyka motlochu (a to ma tyle do Etyki, co
              >
              > > > demokracja do demokracji socjalistycznej)
              >
              > Mysle, ze juz nie musze odpowiadac na rzekome skonczenie z hypokryzja
              >
              >
              >
              > > Najgorszy rodzaj motlochu to ten co uwaza sie za cos lepszego niz inni.
              ============================================================================
              Spodobało ci się słowo motłoch, i obudowujesz go słowami.
              >
              > ...i dodam jeszcze: i uwaza, ze racja w sprawach etyki nalezy do wiekszosci
              >
              >
              > Pozdrawiam Cie Aniu
              > Mariusz

              • Gość: mariusz Re: Jeszcze jedno.... IP: *.reykir.is 06.06.02, 23:25

                > Spodobało ci się słowo motłoch, i obudowujesz go słowami.

                Jak rozumiem to slowo sprecyzowalem w pierwszym poscie, trudno uzywac opisow przy
                kazdej okazji. Nie jest ono najlepsze. Moze wiec raz jeszcze: ludzie, ktorzy nie
                zastanawiaja sie nad nastepstwami wiekszosciowego decydowania o etyce,
                konformisci, relatywisci, latwi do manipulowania, nie zadajacy sobie pytan
                egzystencjalnych , o niskich potrzebach kulturalnych, ktorzy czuja sie spokojni i
                usatysfakcjonowani kiedy wiekszosc podziela ich poglady..itp,itd

                Pozdrawiam
                mariusz

                • Gość: Ania Re: Jeszcze jedno.... IP: *.upc.chello.be 06.06.02, 23:37
                  Gość portalu: mariusz napisał(a):

                  >
                  > > Spodobało ci się słowo motłoch, i obudowujesz go słowami.
                  >
                  > Jak rozumiem to slowo sprecyzowalem w pierwszym poscie, trudno uzywac opisow pr
                  > zy
                  > kazdej okazji. Nie jest ono najlepsze. Moze wiec raz jeszcze: ludzie, ktorzy ni
                  > e
                  > zastanawiaja sie nad nastepstwami wiekszosciowego decydowania o etyce,
                  > konformisci, relatywisci, latwi do manipulowania, nie zadajacy sobie pytan
                  > egzystencjalnych , o niskich potrzebach kulturalnych, ktorzy czuja sie spokojni
                  > i
                  > usatysfakcjonowani kiedy wiekszosc podziela ich poglady..itp,itd
                  >
                  Wlasnie,ze zadaje sobie pytania egzystencjalne przestalam wierzyc w Boga.Nie
                  wierze slepo bo nie jestem przekonana o jego istnieniu mimo,ze bylam wychowywana
                  w katolickim domu.O moje potrzeby kulturalne sie nie martw.Byc moze Ty osiagasz
                  spokoj i zadowolenie gdyz wierzysz w to co wiekszoosc.Bo w tym przypadku ja jako
                  ateistka jestem w mniejszosci.I ciagle mowisz o etyce o jakiej?O etyce KK i
                  sw,Inkwizycji czy o etyce Islamu,ktory potepia aborcje a morduje tysiace ludzi.

                  > Pozdrawiam
                  > mariusz
                  >

            • Gość: Ania Re: Jeszcze jedno.... IP: *.upc.chello.be 06.06.02, 23:13
              Gość portalu: mariusz napisał(a):

              > > A jakie to te normy etyczne?O jakim czlowieczenstwie mowisz?Czlowieczens
              > two m
              > > oj
              > > drogi to wojny tortury,to polowania na zwierzeta,to,zmuszanie ludzi do
              > > niewolniczej pracy.To niszczenie srodowiska naturalnego.A kto skonstruowal
              > babe
              > >
              > > atomowa?Kto jej uzyl?Zwierzeta czy moze kosmici.?
              >
              >
              > motloch, teraz dobral sie do unicestwiania zycia w zarodku, mozesz to dopisac d
              > o
              > listy
              >
              Nie moj drogi to nie tak.Nazwij to sobie jak chcesz natura ,Bog Absolut nie
              jest doskonala ,ale dala czlowiekowi rozum po to by korygowal to co ona sknocila.
              >
              A jak juz tak bardzo zajmujesz sie zyciem to zajmij sie zyciem dzieci juz
              urodzonych.Kliknij w pajacyka nakarm glodne dziecko.
              A jak chcesz porozmawiac o Bogu to zajrzyj na forum informacje .Jaest tam
              wspanialy watek "Zapraszam wszystkich ateistow do dyskusji"Dowiesz sie czegos o
              Bogu.

              >
              > > > Etyka poddana referendum to etyka motlochu (a to ma tyle do Etyki, co
              >
              > > > demokracja do demokracji socjalistycznej)
              >
              > Mysle, ze juz nie musze odpowiadac na rzekome skonczenie z hypokryzja
              >
              >
              >
              > > Najgorszy rodzaj motlochu to ten co uwaza sie za cos lepszego niz inni.
              >
              > ...i dodam jeszcze: i uwaza, ze racja w sprawach etyki nalezy do wiekszosci
              >
              >
              > Pozdrawiam Cie Aniu
              > Mariusz


              Ja Ciebie tez
              Ide na informacje odszukac Ci ten watek co bys sie nie trudzil.
              • Gość: mariusz Re: Jeszcze jedno.... IP: *.reykir.is 06.06.02, 23:35
                > Nie moj drogi to nie tak.Nazwij to sobie jak chcesz natura ,Bog Absolut nie
                > jest doskonala ,ale dala czlowiekowi rozum po to by korygowal to co ona sknocil
                > a.

                Nie moja droga, mylisz sie, natura niczego nie sknocila, poznajac nature
                odkrywasz jak doskonaly jest Ten , ktory dal temu poczatek.
                Wiem ze nie masz wyksztalcenia przyrodniczego i stad piszesz o
                korygowaniu "sknoconej natury".
                Mysle ze nie ma przyrodnikow/biologow - ateistwo, bo to tak jakby ktos wszedl do
                jeziora i twierdzil ze woda nie istnieje.

                W tym watku wystepuje w obronie etyki, nie Boga, choc bliskie to rzeczy.

                Pozdrawiam
                mariusz
                • Gość: Ania Re: Jeszcze jedno.... IP: *.upc.chello.be 06.06.02, 23:50
                  Gość portalu: mariusz napisał(a):

                  > > Nie moj drogi to nie tak.Nazwij to sobie jak chcesz natura ,Bog Absolut
                  > nie
                  > > jest doskonala ,ale dala czlowiekowi rozum po to by korygowal to co ona sk
                  > nocil
                  > > a.
                  >
                  > Nie moja droga, mylisz sie, natura niczego nie sknocila, poznajac nature
                  > odkrywasz jak doskonaly jest Ten , ktory dal temu poczatek.
                  > Wiem ze nie masz wyksztalcenia przyrodniczego i stad piszesz o
                  > korygowaniu "sknoconej natury".
                  > Mysle ze nie ma przyrodnikow/biologow - ateistwo, bo to tak jakby ktos wszedl d
                  > o
                  > jeziora i twierdzil ze woda nie istnieje.
                  >
                  > W tym watku wystepuje w obronie etyki, nie Boga, choc bliskie to rzeczy.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > mariusz


                  Zgadza sie nie mam wyksztalcenia przyrodniczego ale podam Ci jedenprzyklad.
                  Oko ludzkie nerwy w oku biegna po zlej stronie warstwy swiatloczulych komorek i
                  powoduja uposledzenie widzenia i odklejanie sie siatkowki.Jest jeszcze wiele
                  przykladow ale nie mam czasu o tym pisac pozno sie robi.

                  Jeszcze raz.Nie splycaj etyki do aborcji bo to zalosne.
                  • Gość: mariusz Re: Jeszcze jedno.... IP: *.reykir.is 07.06.02, 00:31
                    > Oko ludzkie nerwy w oku biegna po zlej stronie warstwy swiatloczulych komorek i
                    > powoduja uposledzenie widzenia i odklejanie sie siatkowki.

                    Nie znam tej sprawy. Co byloby gdyby biegly po drugiej stronie trudno jest
                    przewidziec. Pewne rzeczy wymagaja poznania, zanim zacznie sie je oceniac, a
                    wiedza ludzka choc coraz szersza jest jeszcze mala. Jak narazie okazuje sie co ze
                    czlowiek poprawial, wyrzadzalo wiecej szkod niz pozytku.
                    Ponadto, komu sie odklaja siatkowka? wszystkim? aby okrslic cos jako wade musi
                    ona dotyczyc calosci populacji a nie jednostek. Czy istnienie chorob jest dla
                    Ciebie dowodem na nieistnienie Boga? Jak wiesz zmiennosc genetyczna roznicuje
                    osobniki a naturalna selekcja promuje zdrowszy material genetyczny. Stworca dal
                    impuls do zycia i stworzyl ten mechanizm, on caly czas dziala i jest niezawodny.
                    Pamietaj ze z Edenu nas wyrzucono, na wlasna prosbe zreszta.

                    > Jeszcze raz.Nie splycaj etyki do aborcji bo to zalosne.

                    Etyka od zawsze jest ta sama (choc ostatnio probuje sie ja zmieniac) i zawsze
                    broni tego samego. Jestem pewien ze rowniez w epoce krycjat, stosow, walk
                    gladiatorow, niewolnictwa, wojen religijnych, rasizmow, tortur,
                    niesprawiedliwosci spolecznych, totalitaryzmow, bomb atomowych byli Ci ktorzy jej
                    bronili, choc zawsze byli w mniejszosci, zakrzyczeni.
                    Sytuacja sie powtarza.

                    Pozdr
                    Mariusz
                    • Gość: Ania Re: Jeszcze jedno.... IP: *.upc.chello.be 07.06.02, 08:35
                      Gość portalu: mariusz napisał(a):

                      > > Oko ludzkie nerwy w oku biegna po zlej stronie warstwy swiatloczulych komo
                      > rek i
                      > > powoduja uposledzenie widzenia i odklejanie sie siatkowki.
                      >
                      > Nie znam tej sprawy. Co byloby gdyby biegly po drugiej stronie trudno jest
                      > przewidziec. Pewne rzeczy wymagaja poznania, zanim zacznie sie je oceniac, a
                      > wiedza ludzka choc coraz szersza jest jeszcze mala. Jak narazie okazuje sie co
                      > ze
                      > czlowiek poprawial, wyrzadzalo wiecej szkod niz pozytku.
                      >

                      Czy przeszczepy tez przynosza wiecej szkody niz pozytku?Czy udoskonalanie zboz
                      tez przynosza wiecej szkody niz pozytku?

                      Ponadto, komu sie odklaja siatkowka? wszystkim? aby okrslic cos jako wade musi
                      > ona dotyczyc calosci populacji a nie jednostek. Czy istnienie chorob jest dla
                      > Ciebie dowodem na nieistnienie Boga? Jak wiesz zmiennosc genetyczna roznicuje
                      > osobniki a naturalna selekcja promuje zdrowszy material genetyczny. Stworca dal
                      >
                      > impuls do zycia i stworzyl ten mechanizm, on caly czas dziala i jest niezawodny
                      > .
                      > Pamietaj ze z Edenu nas wyrzucono, na wlasna prosbe zreszta.
                      >


                      A kogo to wyrzucono z Edenu?Starozytnych Egipcjan,Grekow Sumerow,Aztekow,Inkow?
                      Czemu poslugujesz sie jedna bajka ,ktora powstala duzo pozniej niz ludzkosc?
                      Dlaczego ja mam uwierzyc w Eden?Tylko dlatego,ze Ty wierzysz?Gdzie jest
                      napisane i udowodnione,ze byl jakis Eden?Najpierw kazano ludziom wierzyc ,ze po
                      smierci idzie sie do nieba z tym,ze w epoce lotow kosmicznych trudno to niebo
                      zlokalizowac.
                      > > Jeszcze raz.Nie splycaj etyki do aborcji bo to zalosne.
                      >
                      > Etyka od zawsze jest ta sama (choc ostatnio probuje sie ja zmieniac) i zawsze
                      > broni tego samego. Jestem pewien ze rowniez w epoce krycjat, stosow, walk
                      > gladiatorow, niewolnictwa, wojen religijnych, rasizmow, tortur,
                      > niesprawiedliwosci spolecznych, totalitaryzmow, bomb atomowych byli Ci ktorzy j
                      > ej
                      > bronili, choc zawsze byli w mniejszosci, zakrzyczeni.
                      > Sytuacja sie powtarza.
                      >
                      > Pozdr
                      > Mariusz

                • kimmjiki Re: Jeszcze jedno.... 07.06.02, 00:17
                  Gość portalu: mariusz napisał(a):

                  > Nie moja droga, mylisz sie, natura niczego nie sknocila, poznajac nature
                  > odkrywasz jak doskonaly jest Ten , ktory dal temu poczatek.
                  > Wiem ze nie masz wyksztalcenia przyrodniczego i stad piszesz o
                  > korygowaniu "sknoconej natury".

                  To Ty sie mylisz - natura wiele rzeczy sknocila. Biolodzy juz dawno zauwazyli, ze
                  ludzkie oko jest wrecz spartolone, szczegolnie w porownaniu z oczami ptakow. I
                  nic dziwnego zreszta, bo nie powstalo ono w wyniku jakiegos planu (jak to
                  niektorzy naiwnie wierza), tylko w wyniku ewolucji, ktora jest procesem
                  nieprzewidywalnym i chaotycznym. Oczy mamy, jakie mamy, bo sa one ewolucyjnie
                  przystosowane do zycia na sawannie, a nie siedzenia przed komputerem. Wlosy na
                  glowie tez mamy nie po to, zeby ladniej wygladac, tylko dla chronienia jej przed
                  afrykanskim zarem z nieba. I tak dalej. Nie mow mi wiec o jakiejs doskonalosci
                  natury, bo to, co nazywasz doskonaloscia, jest po prostu wynikiem przystosowania
                  do okreslonych warunkow. A historia Ziemi zna wiele przypadkow, kiedy to
                  przystosowanie zawodzilo...

                  > Mysle ze nie ma przyrodnikow/biologow - ateistwo, bo to tak jakby ktos wszedl d
                  > o jeziora i twierdzil ze woda nie istnieje.

                  Tu juz zupelnie trafiles kula w plot - wiekszosc noblistow z biologii w ciagu
                  ostatnich kilkunastu lat to ateisci, a "elity" bezskutecznie glowia sie nad tym
                  fenomenem.
                  • Gość: mariusz Re: Jeszcze jedno.... IP: *.reykir.is 07.06.02, 00:56
                    > To Ty sie mylisz - natura wiele rzeczy sknocila. Biolodzy juz dawno zauwazyli,
                    > ze
                    > ludzkie oko jest wrecz spartolone, szczegolnie w porownaniu z oczami ptakow. I
                    > nic dziwnego zreszta, bo nie powstalo ono w wyniku jakiegos planu (jak to
                    > niektorzy naiwnie wierza), tylko w wyniku ewolucji, ktora jest procesem
                    > nieprzewidywalnym i chaotycznym. Oczy mamy, jakie mamy, bo sa one ewolucyjnie
                    > przystosowane do zycia na sawannie, a nie siedzenia przed komputerem. Wlosy na
                    > glowie tez mamy nie po to, zeby ladniej wygladac, tylko dla chronienia jej prze
                    > d
                    > afrykanskim zarem z nieba. I tak dalej. Nie mow mi wiec o jakiejs doskonalosci
                    > natury, bo to, co nazywasz doskonaloscia, jest po prostu wynikiem przystosowani
                    > a
                    > do okreslonych warunkow. A historia Ziemi zna wiele przypadkow, kiedy to
                    > przystosowanie zawodzilo...

                    Jak widac zycie toczy sie dalej i przyjmuje formy pozwalajace przetrwac zmiany
                    klimatow, zarazy, kataklizmy. Chaotyczny proces ewolucji jest chaotycznym w
                    perspektywie dziesiatkow lat, ale doskonaly w perspektywie historii zycia.


                    > Tu juz zupelnie trafiles kula w plot - wiekszosc noblistow z biologii w ciagu
                    > ostatnich kilkunastu lat to ateisci, a "elity" bezskutecznie glowia sie nad tym
                    > fenomenem.

                    ha, ha, ha nie wierze,nie wierze, nie wierze, dopoki nie dowiem sie dlaczego sa
                    ateistami nie uwierze.
                    Pojecie naukowiec - ateista jest troche mylace. Nie da sie prowadzic nauki
                    zakladajac obecnosc istnienie czynnikow pozaracjonalnych w funkcjonowaniu swiata.
                    Nauka zaklada ze wszystko jest poznawalne i wytlumaczalne, a problem jest jedynie
                    poznanie i zmierzenie. Gdyby bylo inaczej wiedza czlowieka ograniczalaby sie do
                    stwierdzenia ze swiat powstal w czasie 6 dni.
                    Kosciol hamowal poznawanie swiata, i robil kolejny blad, hamowal poznawanie
                    Stworcy.
                    Czlowiek rozumie dzis moze 2 procent tego co jest do poznania.
                    Zakladamy Big bang, ale jednoczesnie pierwsze 19 sekund owego, to swiat bez
                    fizyki jaka znamy, bo ona nie pozwala tych 19 sekund wytlumaczyc. Zakladamy
                    powstanie zycia z "bulionu", a symulujac labolatoryjnie warunki powstania zycia
                    uzyskujemy jedynie kilka aminokwasow.

                    Kazdy parajacy sie naukami przyrodniczymi odrzuca sile stworcza zawodowo,
                    prywatnie najczesciej nie chca sie na ten temat wypowiadac. Czy wiesz co im w
                    duszy siedzi?

                    Pozdrawiam
                    mariusz

                    • kimmjiki Re: Jeszcze jedno.... 07.06.02, 01:21
                      Gość portalu: mariusz napisał(a):

                      > Jak widac zycie toczy sie dalej i przyjmuje formy pozwalajace przetrwac zmiany
                      > klimatow, zarazy, kataklizmy. Chaotyczny proces ewolucji jest chaotycznym w
                      > perspektywie dziesiatkow lat, ale doskonaly w perspektywie historii zycia.

                      Procesu ewolucji nie da sie w ogole oceniac w perspektywie dziesiatkow lat, bo to
                      tak, jakby oceniac zycie ludzkie w perspektywie sekund. Ja wlasnie o tej
                      szerokiej perspektywie mowilem. A widac jak na dloni, ze trudno tu mowic o
                      jakiejs doskonalosci, bo co to za doskonalosc, skoro w historii Ziemi bylo
                      przynajmniej piec okresow masowego wymierania? Gdyby nie pewien zablakany
                      meteoryt 65 mln lat temu, ludzkosc nigdy by nie powstala, byc moze nawet nie
                      powstalaby zadna inteligentna forma zycia, a Ty twierdzisz, ze ewolucja nie jest
                      chaotyczna. Niestety, ewolucja JEST chaotyczna, bo zalezy od warunkow, ktore
                      zmieniaja sie w sposob jak najbardziej chaotyczny, a w dodatku nie nadaza za nimi
                      i dlatego ludzki organizm jest przystosowany do zycia na sawannie, choc
                      odeszlismy stamtad dziesiatki tysiecy lat temu.

                      > > Tu juz zupelnie trafiles kula w plot - wiekszosc noblistow z biologii w ci
                      > agu ostatnich kilkunastu lat to ateisci, a "elity" bezskutecznie glowia sie na
                      > d tym fenomenem.
                      >
                      > ha, ha, ha nie wierze,nie wierze, nie wierze, dopoki nie dowiem sie dlaczego sa
                      > ateistami nie uwierze.

                      A co to za roznica, dlaczego?

                      > Czlowiek rozumie dzis moze 2 procent tego co jest do poznania.

                      Jak to wyliczyles?

                      > Zakladamy Big bang, ale jednoczesnie pierwsze 19 sekund owego, to swiat bez
                      > fizyki jaka znamy, bo ona nie pozwala tych 19 sekund wytlumaczyc. Zakladamy
                      > powstanie zycia z "bulionu", a symulujac labolatoryjnie warunki powstania zycia
                      > uzyskujemy jedynie kilka aminokwasow.

                      Gdyby tak rozumowac sto lat temu - nie wiemy jaka jest budowa atomu, nie
                      potrafimy zbudowac machiny latajacej, nie mamy prawie zadnego pojecia o dzialaniu
                      ludzkiego ciala... Troche cierpliwosci! Zycie powstawalo miliony lat, a ludzkosc
                      w ciagu paru tysiacleci juz jest bliska skopiowania tego procesu. W ostatnim
                      stuleciu nauka zrobila postepy, o jakich nikomu wczesniej sie nie snilo,
                      podejrzewam, ze w obecnym nie bedzie gorzej.

                      > Kazdy parajacy sie naukami przyrodniczymi odrzuca sile stworcza zawodowo,
                      > prywatnie najczesciej nie chca sie na ten temat wypowiadac. Czy wiesz co im w
                      > duszy siedzi?

                      Nie wiem, ale skoro ktos deklaruje sie, jako zwolennik okreslonego swiatopogladu,
                      to dlaczego mam mu nie wierzyc?

                      > Pozdrawiam
                      > mariusz

                      I ja rowniez.
                      • Gość: mariusz Re: Jeszcze jedno.... IP: *.reykir.is 07.06.02, 01:46
                        > Procesu ewolucji nie da sie w ogole oceniac w perspektywie dziesiatkow lat, bo
                        > to
                        > tak, jakby oceniac zycie ludzkie w perspektywie sekund. Ja wlasnie o tej
                        > szerokiej perspektywie mowilem. A widac jak na dloni, ze trudno tu mowic o
                        > jakiejs doskonalosci, bo co to za doskonalosc, skoro w historii Ziemi bylo
                        > przynajmniej piec okresow masowego wymierania? Gdyby nie pewien zablakany
                        > meteoryt 65 mln lat temu, ludzkosc nigdy by nie powstala, byc moze nawet nie
                        > powstalaby zadna inteligentna forma zycia, a Ty twierdzisz, ze ewolucja nie jes
                        > t
                        > chaotyczna. Niestety, ewolucja JEST chaotyczna, bo zalezy od warunkow, ktore
                        > zmieniaja sie w sposob jak najbardziej chaotyczny, a w dodatku nie nadaza za ni
                        > mi
                        > i dlatego ludzki organizm jest przystosowany do zycia na sawannie, choc
                        > odeszlismy stamtad dziesiatki tysiecy lat temu.

                        Czy zmieniajac strefe klimatyczna giniesz? Czy glista ludzka:) programuje sytemy
                        informacyjne? To ze swiat mozemy poznawac, opisywac, badac jest efektem
                        chaotycznej ewolucji.

                        > > Czlowiek rozumie dzis moze 2 procent tego co jest do poznania.
                        > Jak to wyliczyles?

                        Nie wyliczylem, przypuszczam. Dlaczego 2? Wiemy o istnieniu 2% materii
                        wszechswiata od ktorej zalezy przewidywanie czy wszechswiat rozszerzac bedzie sie
                        wiecznie czy zacznie sie kiedys kurczyc. Stad wzialem te symboliczne 2 procenty:)


                        > Gdyby tak rozumowac sto lat temu - nie wiemy jaka jest budowa atomu, nie
                        > potrafimy zbudowac machiny latajacej, nie mamy prawie zadnego pojecia o dzialan
                        > iu
                        > ludzkiego ciala... Troche cierpliwosci! Zycie powstawalo miliony lat, a ludzkos
                        > c
                        > w ciagu paru tysiacleci juz jest bliska skopiowania tego procesu. W ostatnim
                        > stuleciu nauka zrobila postepy, o jakich nikomu wczesniej sie nie snilo,
                        > podejrzewam, ze w obecnym nie bedzie gorzej.

                        Nie watpie, wiemy wiecej, ile? - jak wyzej


                        > > Kazdy parajacy sie naukami przyrodniczymi odrzuca sile stworcza zawodowo,
                        > > prywatnie najczesciej nie chca sie na ten temat wypowiadac. Czy wiesz co i
                        > m w duszy siedzi?
                        >
                        > Nie wiem, ale skoro ktos deklaruje sie, jako zwolennik okreslonego swiatopoglad
                        > u, to dlaczego mam mu nie wierzyc?

                        Nie slyszalem nigdy takich deklaracji z ust naukowcow zajmujacych sie
                        astrofizyka, kosmologia, biologia molekularna.
                        Moze sluchamy innych naukowcow? Sam bylem wielokrotnie ciakaw co sadza o Bogu Ci
                        ktorzy odkrywaja tajemnice kosmosu czy zycia, odpowiedz zawsze byla wymijajaca
                        badz stwierdzajaca ze to sprawa intymna i prywtna.

                        Pozdrawiam
                        mariusz
                        • kimmjiki Re: Jeszcze jedno.... 07.06.02, 13:23
                          Gość portalu: mariusz napisał(a):

                          > Czy zmieniajac strefe klimatyczna giniesz?

                          Nie, ale zawdzieczam to cywilizacji, a nie ewolucji. Ewolucyjnie jestesmy
                          przystosowani do cieplejszej strefy - jak uwazasz inaczej, to sprobuj przezyc
                          zime (czy nawet jesien) bez ubrania.

                          > > > Czlowiek rozumie dzis moze 2 procent tego co jest do poznania.
                          > > Jak to wyliczyles?
                          >
                          > Nie wyliczylem, przypuszczam. Dlaczego 2? Wiemy o istnieniu 2% materii
                          > wszechswiata od ktorej zalezy przewidywanie czy wszechswiat rozszerzac bedzie s
                          > ie
                          > wiecznie czy zacznie sie kiedys kurczyc. Stad wzialem te symboliczne 2 procenty
                          > :)

                          Wiemy o istnieniu 10% materii, wiec jestes troche do tylu w kwestii astrofizyki.
                          A porownywanie tego z nasza cala wiedza... Czy musze komentowac?

                          > > Nie wiem, ale skoro ktos deklaruje sie, jako zwolennik okreslonego swiatop
                          > ogladu, to dlaczego mam mu nie wierzyc?
                          >
                          > Nie slyszalem nigdy takich deklaracji z ust naukowcow zajmujacych sie
                          > astrofizyka, kosmologia, biologia molekularna.
                          > Moze sluchamy innych naukowcow? Sam bylem wielokrotnie ciakaw co sadza o Bogu C
                          > i
                          > ktorzy odkrywaja tajemnice kosmosu czy zycia, odpowiedz zawsze byla wymijajaca
                          > badz stwierdzajaca ze to sprawa intymna i prywtna.

                          Moze faktycznie sluchamy innych naukowcow;-).
                          • Gość: mariusz Re: Jeszcze jedno.... IP: *.os.is 07.06.02, 14:30
                            > Nie, ale zawdzieczam to cywilizacji, a nie ewolucji. Ewolucyjnie jestesmy
                            > przystosowani do cieplejszej strefy - jak uwazasz inaczej, to sprobuj przezyc
                            > zime (czy nawet jesien) bez ubrania.

                            Glista ludzka tez ma zwoje mozgowe a obrania sobie nie szyje.
                            Dlaczego Twoj mozg potrafi wiecej niz glisty?


                            Mariusz
                            • kimmjiki Re: Jeszcze jedno.... 08.06.02, 02:01
                              Gość portalu: mariusz napisał(a):

                              > Glista ludzka tez ma zwoje mozgowe a obrania sobie nie szyje.
                              > Dlaczego Twoj mozg potrafi wiecej niz glisty?

                              To zasluga ewolucji, ale sposob wykorzystania tego mozgu nalezy juz do nas.
    • Gość: z Kto Nie Jest Motlochem? IP: *.rdu.bellsouth.net 06.06.02, 23:52
      jest obiektywna definicja motlochu, czy teo jest termin emocjonalny lub
      politycznie motywowany? Kto zarabia i placi za panstwo? czy ci ludzie maja oddac
      prawo decydowania tym ktorzy nimi pogardzaja? Inteligencja ( lub inni
      samouprawnieni do decydowanai o reszcie) poza kontrola narodu?
      Gość portalu: mariusz napisał(a):

      > Chce polaczyc dwa watki, bo w pewnej sferze sa one bliskie - szkoda kasy i o
      > aborcji w Szwajcarii.
      >
      > Wiekszosc ludzi przejawia cechy konformistyczne. Nie zadaja sobie pytan
      > egzystencjalnych, nie ma w nich ciekawosci skad, po co , dlaczego, przejawiaja
      > nikle potrzeby kulturalne itp. W watku szkoda kasy , przytoczony jest artykul w
      >
      > ktorym mowa ze wiekszosc spoleczenstwa to motloch i szkoda ich nawet edukowac.
      > Z tym drugim stwierdzeniem sie nie zgodze, ale z pierwszym tak, choc uzyje
      > neutralnego sformulowania iz wiekszosc spoleczenstwa oczekuje aby mniejszosc
      > nimi manipulowala, rzadzila, prowadzila za reke, wskazywala co dobre a co zle.
      > Taki podzial zastosowalbym dla calosci ludzkosci, a nie jedynie dla Polakow.
      >
      > Odniesmy to do szwajcarskiego referendum w sprawie aborcji. Jego wynik to
      > kleska. Prosze mnie nie oskarzac o jakis fundamentalny katolicyzm czy cos
      > takiego, jestem chrzescijaninem, ale wyniki tego referendum to kleska
      > czlowieczenstwa , a nie jakies konkretnej grupy.
      > Ciezko jest wytlumaczyc sobie dlaczego tak sie dzieje, ze ludzie podejmuja
      > takie decyzje. Odpowiedz jest jedna, - MOTLOCH DECYDUJE.
      > Sa kwestie ktore pod glosowania publiczne poddawac nie mozna.
      > Dla wierzacych podstawa sa prawa Boga.
      > Dla niewierzacych Talmud, Piecioksiag, Biblia, Koran, swiete ksiegi hinduizmu
      > to tworczosc ludzka, nie boska, ale jesli nawet, to pisali je medrcy, elity,
      > wyksztalceni , ktorzy posiadali wiedze i umiejetnosc pisania kiedy "motloch"
      > nie potrafil zwerbalizowac swoich mysli.
      >
      > Nie badzmy zadufaniu w swoja nikla wiedze i prawo glosu.
      > O pewnych rzeczach decyduje dla jednych Bog a dla innych filozofowie,
      > intelektualisci, jednym slowem elity. "Motloch" moze tylko sluchac i wyrazac
      > opinie a nie decydowac.
      >
      > Szukanie usprawiedliwienia ze plod to jeszcze nie zycie, jest plytkie.
      > Porownania ze podobnym aktem wystepowania przeciwko zyciu jest usuwanie przez
      > organizm kobiety niezaplodnionej komorki jajowej jest jeszcze bardziej plytsze.
      >
      > Czlowiek ma wplyw jedynie na zaplodnienie, co dzieje sie potem od nas juz nie
      > zalezy, samoczynnie powstaje zycie. Czy mozg juz pracuje czy jeszcze go nie ma,
      >
      > to sztuczne poronienie czy aborcja jest i tak przerwaniem procesu na ktory
      > czlowiek wplywu nie ma.
      >
      > Demokracja ma jeden minus, ludzie ktorych etyka, inteligencja, potrzeby wyzsze,
      >
      > odpowiedzialnosc za czyny czyli wszystko co czyni zwierze czlowiekiem, sa
      > nikle - uzyskuja mozliwosc decydowania. Niestety, motloch decyduje.
      > I tylko tak mozna wyjasnic szwajcarski fenomen, Do niczego dobrego to nie
      > doprowadzi. Ale to juz nie my bedziemy poprawiac prawo. Wlsciwie czego sie
      > czlowiek nie dotknie aby poprawic ten swiat, to okazuje sie dosc szybko ze
      > nieswiadomie go psuje, naszczescie nauka spieszy z pomoca, aby zachowac np
      > bioroznorodnosc i naturalnosc. Oby szybko nauka pomogla rowniez w tej kwestii,
      > i zmanipulwanemu spoleczenstwu zdecydowanie powiedziala ze zaplodniona komorka
      > jest etapem zycia. Ale czy takie informacje ujrza swiatlo dzienne w
      > zlaicyzowanym i coraz wygodniejszym swiecie?
      >
      > Pozdrawiam
      > Mariusz

      • Gość: mariusz Re: Kto Nie Jest Motlochem? IP: *.reykir.is 07.06.02, 01:02
        > jest obiektywna definicja motlochu, czy teo jest termin emocjonalny lub
        > politycznie motywowany? Kto zarabia i placi za panstwo? czy ci ludzie maja odd
        > ac
        > prawo decydowania tym ktorzy nimi pogardzaja? Inteligencja ( lub inni
        > samouprawnieni do decydowanai o reszcie) poza kontrola narodu?

        ktos madrze powiedzial: oddajmy co boskie Bogu, co ludzkie ludziom
        o panstwie decyduja ludzie, o etyce elity (nie kojarzyc z KK)

        elity - medrcy, filozofowie, tworcy religijni

        Pozdrawiam
        mariusz
        • dixi13 Motłoch decyduje, czyli rzecz o rządzie dusz. 07.06.02, 01:15
          W „Wielkiej Improwizacji” Konrad z podszeptu Szatana prowokujący Boga mówi
          m.in. „daj mi rząd dusz (...) daj mi władzy, lub wskaż do niej drogę / ja chcę
          mieć władzę jaka Ty posiadasz / Ja chcę duszami władać jako ty nimi władasz...”
          Nie jest taki prosty podział jakim ty chciałbyś go widzieć. Linia przebiega nie
          przez dwa, jak sugerujesz, a co najmniej trzy. Pytanie to padało już na
          przełomie XVII i XIX wieku. W tym czasie trwała walka pomiędzy „sarmatami” a
          zwolennikami „cudzoziemszczyzny”. Dzisiaj można by ich
          nazwać „euroentuzjastami” a „eurosceptykami”. Wykreowanie przez Mickiewicza
          negatywnych cech osobowości (sarmatyzm, gnuśność intelektualna, kult wojenki)
          dziwnie koliduje z z rangą „Chrystusa narodów”, jaką polskiej szlachcie
          Mickiewicz przypisał. I tyle o „elitach”. „Cham” uczył się na własnym tyłku.
          (Vide „Kordian i Cham”).
          Różnie toczyły się w Polsce losy „dobrze urodzonych” jakże inaczej pokierowali
          swoim życiem Piłsudski i Dzierżyński. W II Rzeczpospolitej wybitnie
          inteligentny „cham” – Witos, wylądował w więzieniu. Wojna przerwała normalną
          ewolucyjną wymianę elit. Inteligencja obecna ma kłopoty z własną tożsamością.
          Anna Tatarkiewicz nazywa nuworyszy „neointeligentami”. Nie poprawia sytuacji
          fakt podsycania antagonizmów przez „poniektórych inteligentów tradycyjnych, na
          różne sposoby podsycających kompleksy „nowych”. Trzeci nie mniej ważny front to
          walka „frajerów” z „cwaniakami”. Niestety cwaniacy górą. Nałożenie się tych
          trzech frontów spowodowało błędne koło, z właściwym tej sytuacji poczuciem
          beznadziei. Uratować nas może tylko sojusz frajerów. Ale na razie „Bigda idzie”.
          Przepraszam za chaos, nieskładne cytaty, pozdrawiam
        • kimmjiki Re: Kto Nie Jest Motlochem? 07.06.02, 01:26
          Gość portalu: mariusz napisał(a):

          > ktos madrze powiedzial: oddajmy co boskie Bogu, co ludzkie ludziom
          > o panstwie decyduja ludzie, o etyce elity (nie kojarzyc z KK)

          A kto decyduje o elitach? Przeciez ktos musi te elity wybrac.

          > elity - medrcy, filozofowie, tworcy religijni

          Medrcy to pojecie wzgledne. Filozofem moze byc kazdy. Tworcom religijnym,
          cokolwiek przez to rozumiesz, proponowalbym raczej zajecie sie wlasna religia, a
          nie etyka, bo religia i etyka to dwie rozne rzeczy.
          • Gość: mariusz Re: Kto Nie Jest Motlochem? IP: *.reykir.is 07.06.02, 01:52
            > A kto decyduje o elitach? Przeciez ktos musi te elity wybrac.

            etyka juz istnieje, trzeba jej tylko bronic



            > > elity - medrcy, filozofowie, tworcy religijni
            >
            > Medrcy to pojecie wzgledne. Filozofem moze byc kazdy. Tworcom religijnym,
            > cokolwiek przez to rozumiesz, proponowalbym raczej zajecie sie wlasna religia,
            > a
            > nie etyka, bo religia i etyka to dwie rozne rzeczy.

            mylisz sie, to prawie to samo




            • Gość: snajper Re: Kto Nie Jest Motlochem? IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 03:08
              Gość portalu: mariusz napisał(a):

              > > A kto decyduje o elitach? Przeciez ktos musi te elity wybrac.
              >
              > etyka juz istnieje, trzeba jej tylko bronic

              Której etyki chcesz bronić i dlaczego własnie tej ? Dla jednych aborcja jest
              etyczna, dla innych nie. Dla jednych eutanazja jest etyczna, dla innych nie. Dla
              jednych mordowanie w świętej wojnie jest moralne, dla innych żaden mord moralny
              nie jest. Jedni karę śmierci uważają za etyczną, inni nie. Dla jednych
              antykoncepcja jest moralna, dla innych nie jest. Dla jednych używanie światła
              elektrycznego nie niemoralne, dla innych jest. Itd, itp.

              Tak więc której etyki chcesz bronić ?
              • Gość: mariusz Re: Kto Nie Jest Motlochem? IP: *.os.is 07.06.02, 14:32
                bronie etyki , a nie etyki motlochu
                bo to dwie rozne rzeczy
                • Gość: Ania Re: Kto Nie Jest Motlochem? IP: *.upc.chello.be 07.06.02, 14:37
                  Gość portalu: mariusz napisał(a):

                  > bronie etyki , a nie etyki motlochu
                  > bo to dwie rozne rzeczy

                  Z tym,ze Ty decydujesz co jest etyczne a co nie i kto jest motlochem.
                • Gość: snajper Re: Kto Nie Jest Motlochem? IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 07.06.02, 16:09
                  Gość portalu: mariusz napisał(a):

                  > bronie etyki , a nie etyki motlochu
                  > bo to dwie rozne rzeczy

                  Powtarzam pytanie: której etyki ? Bo są wszak różne. Wywodzące się na przykład z
                  róznych religii, a także etyki nie mające korzeni w żadnej religii. Tak więc
                  której etyki bronisz i dlaczego akurat tej ?

                  Pozdrawiam.

        • Gość: Dr.KrisK Elity.. IP: *.eng.fsu.edu 07.06.02, 01:27
          >
          > elity - medrcy, filozofowie, tworcy religijni
          >
          > Pozdrawiam
          > mariusz

          Drogi mariuszu - nie życzyłbym ci żyć w państwie zbudowanym według zasad Platona
          (niewątpliwie filozofa). Marks tez filozofem był....
          Twórcy religijni.. hm. taki Torquemada na przykład...
          Radziłbym ostrożnie z ta wiarą w tzw. mędrców, oraz wszelkie elity. Zwłaszcza, ze
          lubią one uszczęśliwiać nas (motłoch) na siłę.
          KrisK - niewątpliwie motłoch
          • Gość: mariusz Re: Elity.. IP: *.reykir.is 07.06.02, 01:55
            > Drogi mariuszu - nie życzyłbym ci żyć w państwie zbudowanym według zasad Platon
            > a
            > (niewątpliwie filozofa). Marks tez filozofem był....
            > Twórcy religijni.. hm. taki Torquemada na przykład...
            > Radziłbym ostrożnie z ta wiarą w tzw. mędrców, oraz wszelkie elity. Zwłaszcza,
            > ze
            > lubią one uszczęśliwiać nas (motłoch) na siłę.
            > KrisK - niewątpliwie motłoch

            panstwo to wlasnosc obywateli, decyduje wiekszosc
            a etyka juz istnieje

            • Gość: snajper Re: Elity.. IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 03:10
              Gość portalu: mariusz napisał(a):

              > panstwo to wlasnosc obywateli, decyduje wiekszosc

              Większość, czyli motłoch. Co widać po Lepperze i LPR w sejmie.

        • Gość: koral slowo motloch pogardliwe IP: *.wake.tec.nc.us 07.06.02, 01:45
          i niedemokratyczne. nie bez powodu nie sprawdzila sie republika rzadzona przez platonskich filozofow. czas
          to slowo przestac uzywac.
          Gość portalu: mariusz napisał(a):

          > > jest obiektywna definicja motlochu, czy teo jest termin emocjonalny lub
          > > politycznie motywowany? Kto zarabia i placi za panstwo? czy ci ludzie maj
          > a odd
          > > ac
          > > prawo decydowania tym ktorzy nimi pogardzaja? Inteligencja ( lub inni
          > > samouprawnieni do decydowanai o reszcie) poza kontrola narodu?
          >
          > ktos madrze powiedzial: oddajmy co boskie Bogu, co ludzkie ludziom
          > o panstwie decyduja ludzie, o etyce elity (nie kojarzyc z KK)
          >
          > elity - medrcy, filozofowie, tworcy religijni
          >
          > Pozdrawiam
          > mariusz

          • Gość: mariusz Re: slowo motloch pogardliwe IP: *.reykir.is 07.06.02, 01:57
            > i niedemokratyczne. nie bez powodu nie sprawdzila sie republika rzadzona przez
            > platonskich filozofow. czas
            > to slowo przestac uzywac.


            etyka nie zna demokracji
            filozofowie sa do filozofowania nie do rzadzenia
          • Gość: Kraken Re: do mariusz IP: *.ipt.aol.com 07.06.02, 01:57
            Gość portalu: mariusz napisał(a):

            ) Jednak z owego wozka widzimy co innego i stad mowimy o roznych rzeczach.
            )
            ) Elity, jak dobrze zauwazyles w historii mozna policzyc na palcach, nie dadza
            ) sie zaciagnac w sluzbe spoleczenstwu, przynajmniej nie w sposob jakiego
            ) oczekiwalbys. Ich "sluzba" polega na tym ze ludzkosc zachowuje ich mysli,
            ) nauki, poglady. Dla jednych sa myslicielami, filozofami, dla innych
            prorokami,
            ) czy medrcami. Na podstawie owych nauk powstaja nawet religie.

            -Kr. jakie religie???Jeszu ben Miriam,ktory jest idolem katolskiego kosciola
            NIE BYL ANI MADRCEM,ANI FILOZOFEM,ANI PROROKIEM(przynajmniej dla wspolczesnych-
            byl nedznym buntownikiem skazanym na kare krzyza)-oczywiscie o ile zalozymy,ze
            NAPRAWDE istnial,a jest co do tego mnowstwo watpliwosci,a raczej inaczej-nie ma
            NAJMNIEJSZEGO dowodu na historycznosc tej postaci na sposob katolski-wiekszosc
            znawcow tematu (oprocz katolskich teologow) jest zdania,ze sfrustrowani
            apostolowie dokonali personifikacji swego CHCIEJSTWA,a znakomity propagator
            Szawel(znany jako sw.Pawel) dokonal reszty.
            Jesli chodzi o Mahometa-no coz,swego czasu musial ewakuowac sie w trybie
            natychmaistowym z Mekki do Medyny,gdzie tak skutecznie namieszal arabom w
            glowinach,ze obwolali go Prorokiem(mozna zreszta zauwazyc,ze obaj,zarowno
            Jeszu,jak i Mahomet wykazuja wiele podobienstw,z ta roznica,ze Mahomet nie dal
            sie ukrzyzowac,ale podobnie jak wasz idol zostal wziety zywcem do nieba,na
            jakims ogierze)




            ) Ich wskazowki roznie sformulowane, uksztaltowane w roznych kulturach i dla
            ) roznych spoleczenstw brzmia roznie, ale przeslanie jest zawsze takie samo.
            ) Ich nauki, mysli, ksztaltowaly normy etyczne w kazdej kulturze od
            prymitywnych
            ) poczynajac.

            -Kr. Hehehe-powiedzialbym raczej,ze wyznacznikiem norm etycznych byli POGANSCY
            mysliciele-Sokrates,Platon,Diogenes(Arystoteles to postac
            kontrowersyjna),Arystofanes i wielu im podobnych- to oni tworzyli podwaliny
            etyki,a nie zdowski bekart Jeszu,ktory wszak rzekl ponoc-"przyszedlem spuszczac
            miecz-nie pokoj"-i jak to pogodzisz z jego rzekoma etyka??

            ) Dzis motloch, ktory uzyskal w demokracji rownorzedne prawo glosu (referendum
            w
            ) sprawie o zgrozo aborcji!!!), decyduje czy medrcy mieli racje, czy normy
            ) etyczne uksztaltowane przez pokolenia, wsparte religiami, a dla wierzacych -
            ) niepodwazalne i boskie, nie sa zbyt restrykcyjne, czy nie daloby sie je
            ) pozmieniac.
            )

            -Kr. To chyba oczywiste,skoro "motloch" utrzymuje te zalosne elity przy sutym
            korycie,ma chyba prawo decydowac co uwaza za wlasciwe dla siebie samego-te
            elity MAJA BYC TYLKO REALIZATORAMI WOLI WIEKSZOSCI!!!(a dla przypomnienia-tak
            wlasnie byly skonstruowane PIERWSZE GMINY CHRZESCIJANSKIE-one to wlasnie
            stanowily wzor demokracji-dopiero w wiekach pozniejszych nastapilo
            owo "dzierzymordztwo" koscielnych hierarchow obawiajacych sie o wlasne apanaze)
            Zraeszta jesli chodzi o etyke tak przez ciebie eksponowana-czy nie
            zauwazyles,ze owa etyka ewoluuje na przestrzenie dziejow-co bylo etyczne 2000
            lat temu,niekoniecznie musi byc etyczne dzisiaj



            ) Twoj problem polega na tym ze zioniesz nienawiscia do religii, prawdopodobnie
            ) kojarzac je z konstrukcjami ktorymi obrosly nauki ich tworcow.


            -Kr. Nie zione nienawiscia do ZADNEJ religii-ja nimi wszystkimi JEDNAKOWO
            GARDZE-widzac w niech jedynie narzedzie do trzymania "motlochu"(do tego bardzo
            zacofanego motlochu) za morde,oraz sposob na wygodne zycie(bez zadnych
            obowiazkow i odpowiedzialnosci(wszak zawsze moga powiedziec-to "bog tak
            chcial,a niezbadane sa wyroki panskie"-czy tak jakos to u was katoli brzmi)
            wobec kogokolwiek-najlepszy przyklad z koscielnym pedalstwem,za co szeregowa
            jednostka "motlochu" otrzymalaby dlugoletnia ciurme-ci zaklinacze w
            imie "panskie" sa przenoszeni na inne lukratywne posady-i gdzie tu jest
            jakakolwiek etyka???)


            Kazda religia
            ) jest daleka od nauk tworcy.

            -Kr.WIEC NIE POWINNA BYC RELIGIA!!!Do tego czesto wymuszana-niech sobie bedzie
            kolkiem zainteresowan,ale nie ma prawa mienic sie religia!!!



            Powod jest zawsze ten sam - elity je tworzace sa
            ) mniejszoscia, motloch splyca wszystko.


            -Kr. WIEC TO "MOTLOCH" WINIEN JEST ZWYRODNIENIU RELIGII????Kurwa mac!!!
            Dowiedzialem sie czegos nowego-ze zdziwienia dostalem "kociej mordy"-przeciez
            to wlasnie elity koscielne przekazywaly "motlochowi" to co same uwazaly za
            sluszne,i to one zohydzily religie i kosciol-GDZIE TU DO KURWY NEDZY "WINA
            MOTLOCHU"!!!???Wszak to kosciol bacznie pilnowal aby ten "motloch" nie stal sie
            czytaty i pysaty,przypominam,ze bibli NIE WOLNO BYLO TLUMACZYC,a dla
            niepokornych przewidziano rozrywke w postaci gustownego stosiku ulozonego pod
            nogami(w imie milosierdzia,czasem ich przed spaleniem duszono-ale nie zawsze)-
            to motloch tak zohydzil religie,czy elity???



            Budda uczyl, ze nie ma Bogow,

            -Kr. BARDZO MADRZE UCZYL!!!



            a poniewaz
            )
            ) wyrastal w spoleczenstwie ktore w Bogow obfitywalo, wiec zaczal uczyc
            inaczej,
            ) jesli ludzie upieraja sie ze Bogowie istnieja, to niech wiedza ze sa to
            istoty
            ) bardzo nieszczesliwe, gdyz w kazdej religii Bog jest istota wieczna. Budda
            ) nauczal ze celem zycia jest jst osiagniecie nirwany czyli nie-bytu, stanu
            wrecz
            )
            ) przeciwnego do wiecznosci Bogow. Dzis Budda ma swoje pomniki, modlitwy do
            niego
            )
            ) skierowane i czczony jest jak Bog.

            -Kr.DZIWISZ SIE TEMU???Jego filozofia doskonalenia samego siebie jest mi
            znacznie blizsza anizeli "pismo nieswiete" ociekajace wrecz krwia niewinnych,w
            ktorym az roi sie od wszelkiego plugastwa(kazirodztwo,sodomia,zbrodnia na
            kazdej prawie stronie-rzygac sie chce!!)Tymczasem nie slyszalem aby w imie
            Buddy prowadzono jakiekolwiek wojny religijne!!!-No ale moze zle slyszalem-nie
            chce sie upierac!!



            Czy takie bylo jego zamierzenie?


            -Kr. jednak zamierzeniem Jeszu bylo podporzadkowanie sobie Zydow jako SYNOWI
            BOZEMU(wiec sam siebie skurwysyn za boga uwazal)-jakze daleko mu do BUDDY!!!




            ) To samo tyczy sie chrzescijanstwa ktore zdaje sie tak bardzo nienawidzisz.
            ) Nauka Chrystusa nie ma nic wspolnego z Watykanem i KK.
            ) Religie, moze poza shinto, sa apanstwowe, amilitarne, daleki od wladzy, i
            ) przede wszystkim wymagajace od czlowieka odpowiedzialnosci za czyny.


            -Kr. Kurcze ze smiechu chrypki dostalem!!!apanstwowe religie -A TO DOPIERO
            DOBRE!!!Dlaczego wobec tego stale sie slyszy-"kosciol polski","polski
            katolicyzm","polski papiez(tfuu)""polskie duchowienstwo"itd.itd.-nieraz juz na
            tymze forum twierdzilem,ze KAZDY KATABAS JEST URZEDNIKIEM WATYKANU I WARA MU OD
            SPRAW DANEGO NARODU-jak to tymczasem wyglada w Polsce???WPIEPRZAJA SIE BEZ
            PRZERWY MIEDZY WODKE A ZAGRYCHE!!!Stale wyciagaja chciwe lapy po pieniadze z
            dziurawego budzetu zubozajac i tak ubogi kraj!!!Gdy tymczasem POWINNI BYC
            UTRZYMYWANI ZA FORSE WATYKANSKA!!!W armii roi sie wrecz od kapelanow-a ty jaja
            sobie robisz,ze religia jest amilitarna.religia daleka od wladzy!!!Co wobec
            tego robia rozne klechy wsrod rzadzacych???Niosa im "pomoc duchowa"??GDYBY TO
            NIE BYLO PRZERAZAJACE-TO BYLOBY NAWET SMIESZNE!!



            Wiec jesli
            )
            ) krytykujesz, to rozroznij nauki medrcow od karykatury stworzonej przez
            motloch.
            ) Filozofowie areligijni, za niepodwazalne uznawalio te same normy etyczne co
            ) tworcy religijni.

            -Kr.Rzeczywiscie "tforcy" religijni PRZEJELI NIEKTORE PASUJACE IM NORMY
            FILOZOFICZNE-podajac je za wlasne!!Te pozostale,ktore mowily miedzy innymi o
            WIELKIM OBOWIAZKU RZADZACYCH WOBEC NARODU(a wiec motlochu)-SKRUPULATNIE
            POMIJALI!!!




            ) Dla mnie, przeswiadczonego o istnieniu Stworcy, madrosc "elit" (tworcow
            religii
            )
            ) jak i filozofow) pochodzi z tego samego zrodla.
            )
            -Kr. czyzbys chcial przez to powiedziec,ze to Jahwe "oswiecil"
            Pitagorasa,Arystofanesa,on kierowal sciezkami,ktorymi podazala mysl
            Sokratesa,on prowadzil reke Aleksandra Macedonsk
            • Gość: mariusz Re: do mariusz IP: *.reykir.is 07.06.02, 02:41
              > -Kr. czyzbys chcial przez to powiedziec,ze to Jahwe "oswiecil"
              > Pitagorasa,Arystofanesa,on kierowal sciezkami,ktorymi podazala mysl
              > Sokratesa

              Tak chcialbym powiedziec, podobnie jak Gautame, Chrystusa, Mohameta, Lao Tse, i
              nielicznych innych,

              inne Twoje dywagacje nie wymagaja komentarza jesli zrozumiesz moj punkt widzenia,
              dlaczego stawiasz na piedestale filozofow "poganskich" a obrazasz teistycznych,
              przeciez mowia to samo, choc do innych spoleczenstw,kultur, tradycji?

              zle rozumiesz "elity", zaliczasz do nich filozofow poganskich, a z teistycznych
              wybierasz "karykature" , jaki masz w tym cel?

              Pozdrawiam
              Mariusz
    • Gość: Student Re: motloch decyduje IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 07.06.02, 09:50
      Sam jestes motlochem. Co gorzej nietolerancyjnym!
      Wszystko wiesz lepiej, jak Wojtyla, jak Stalin, jak Hitler...
      A myslacy ludzie maja dosc takich dyktatorow jak Stalin, Hitler czy Wojtyla...
      Kazdy z nich zostawil po sobie spalona ziemie i kupe nieszczesliwych ludzi... :(
      • Gość: mariusz Re: motloch decyduje IP: *.os.is 07.06.02, 14:34
        do zgliszczy dolicz jeszcze usuniete plody
        • Gość: Kraken Re: motloch decyduje IP: *.ipt.aol.com 07.06.02, 15:53
          Gość portalu: mariusz napisał(a):

          > do zgliszczy dolicz jeszcze usuniete plody

          -Kr. ZAPOMNIALES O "DZIECIACH"(POTENCJALNYCH),KTORE WSIAKLY W
          PRZESCIERADLO,TUDZIEZ ROZBILY SIE O SCIANE(jak w znanym filmie Woody Allena)-
          DZIEKI KONIOBIJCOM-modlmy sie o te niewinne "duszyczki"!!!!!Nie chce tu juz
          wspominac o "ksiezych" plemnikach zlozonych w odbytnicy "milusiego"kleryka,czy
          zgwalconej zakonnicy!!!
    • Gość: mariusz dzieki za wymiane pogladow IP: *.os.is 08.06.02, 00:33
      dziekuje:)
      nic poza to co rzeklem powiedziec nie chce

      Pozdrawiam
      Mariusz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka