Gość: mariusz
IP: *.reykir.is
05.06.02, 19:57
Chce polaczyc dwa watki, bo w pewnej sferze sa one bliskie - szkoda kasy i o
aborcji w Szwajcarii.
Wiekszosc ludzi przejawia cechy konformistyczne. Nie zadaja sobie pytan
egzystencjalnych, nie ma w nich ciekawosci skad, po co , dlaczego, przejawiaja
nikle potrzeby kulturalne itp. W watku szkoda kasy , przytoczony jest artykul w
ktorym mowa ze wiekszosc spoleczenstwa to motloch i szkoda ich nawet edukowac.
Z tym drugim stwierdzeniem sie nie zgodze, ale z pierwszym tak, choc uzyje
neutralnego sformulowania iz wiekszosc spoleczenstwa oczekuje aby mniejszosc
nimi manipulowala, rzadzila, prowadzila za reke, wskazywala co dobre a co zle.
Taki podzial zastosowalbym dla calosci ludzkosci, a nie jedynie dla Polakow.
Odniesmy to do szwajcarskiego referendum w sprawie aborcji. Jego wynik to
kleska. Prosze mnie nie oskarzac o jakis fundamentalny katolicyzm czy cos
takiego, jestem chrzescijaninem, ale wyniki tego referendum to kleska
czlowieczenstwa , a nie jakies konkretnej grupy.
Ciezko jest wytlumaczyc sobie dlaczego tak sie dzieje, ze ludzie podejmuja
takie decyzje. Odpowiedz jest jedna, - MOTLOCH DECYDUJE.
Sa kwestie ktore pod glosowania publiczne poddawac nie mozna.
Dla wierzacych podstawa sa prawa Boga.
Dla niewierzacych Talmud, Piecioksiag, Biblia, Koran, swiete ksiegi hinduizmu
to tworczosc ludzka, nie boska, ale jesli nawet, to pisali je medrcy, elity,
wyksztalceni , ktorzy posiadali wiedze i umiejetnosc pisania kiedy "motloch"
nie potrafil zwerbalizowac swoich mysli.
Nie badzmy zadufaniu w swoja nikla wiedze i prawo glosu.
O pewnych rzeczach decyduje dla jednych Bog a dla innych filozofowie,
intelektualisci, jednym slowem elity. "Motloch" moze tylko sluchac i wyrazac
opinie a nie decydowac.
Szukanie usprawiedliwienia ze plod to jeszcze nie zycie, jest plytkie.
Porownania ze podobnym aktem wystepowania przeciwko zyciu jest usuwanie przez
organizm kobiety niezaplodnionej komorki jajowej jest jeszcze bardziej plytsze.
Czlowiek ma wplyw jedynie na zaplodnienie, co dzieje sie potem od nas juz nie
zalezy, samoczynnie powstaje zycie. Czy mozg juz pracuje czy jeszcze go nie ma,
to sztuczne poronienie czy aborcja jest i tak przerwaniem procesu na ktory
czlowiek wplywu nie ma.
Demokracja ma jeden minus, ludzie ktorych etyka, inteligencja, potrzeby wyzsze,
odpowiedzialnosc za czyny czyli wszystko co czyni zwierze czlowiekiem, sa
nikle - uzyskuja mozliwosc decydowania. Niestety, motloch decyduje.
I tylko tak mozna wyjasnic szwajcarski fenomen, Do niczego dobrego to nie
doprowadzi. Ale to juz nie my bedziemy poprawiac prawo. Wlsciwie czego sie
czlowiek nie dotknie aby poprawic ten swiat, to okazuje sie dosc szybko ze
nieswiadomie go psuje, naszczescie nauka spieszy z pomoca, aby zachowac np
bioroznorodnosc i naturalnosc. Oby szybko nauka pomogla rowniez w tej kwestii,
i zmanipulwanemu spoleczenstwu zdecydowanie powiedziala ze zaplodniona komorka
jest etapem zycia. Ale czy takie informacje ujrza swiatlo dzienne w
zlaicyzowanym i coraz wygodniejszym swiecie?
Pozdrawiam
Mariusz