Dodaj do ulubionych

Nastolatki: martwią się, piją, wagarują

    • aron2004 Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 18.03.05, 19:18
      to zależy co to znaczy przemoc seksualna

      bo jeżeli jest to np. klepanie kobiety po pośladkach bez jej zgody to jest niemożliwe że tylko 34% nastolatek doznało przemocy seksualnej
    • michal25arizona Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 18.03.05, 21:43
      Zgadzam sie w 100 %.
      Dodam jeszcze tylko kilka groszy od siebie. Od dwoch lat jestem w US i
      obserwuje tutejsze obyczaje. I tak sobie mysle, ze zatracenie tradycji i
      ostrych standardow wplywa wlasnie w taki sposob na mlodziez.
      Brak wyraznego wizerunku kobiety i mezczyzny, dyskutowanie na kazdym kroku
      tradycji, ktore to podobno ograniczaja wolnosc jednostki itd...
      To wszystko daje w efekcie ludzi pozbawionych "kompasu moralnego", ktorzy
      zamiast zyc szczesliwie uprawiaja pseudointelektualne rozwazania na sensem
      zycia. Szczegolnie tragiczne i smieszne jest to patrzac na zwiazki. Wielu z
      moich znajomych nie jest w stanie poswiecic czegos dla swojego partnera. W
      efekcie zwiazki sie rozpadaja, a owi moi znajomi nie wiedza dlaczego. A kiedy
      ja mowie, ze "Ona nie widziala, ze Ci na niej zalezy bo nic nie zrobiles dla
      waszego zwiazku" to mi mowia, ze ludzie nie powinni niczego poswiecac w imie
      zwiazku... Tacy ci nowoczesni ludzie...
      Poza tym mezczyzni przestaja byc mezczyznami, kobiety przestaja byc kobiece.
      Od drobnostek takich jak otwarcie drzwi dla kobiety, czy zaplacenie rachunku w
      restauracji podczas randki... Te wszystkie standardy, ktore zostaly wypracowane
      przez spoleczenstwo zachodnie sa zatracane. Dodatkowo, spora czesc moich
      znajomych twierdzi, ze po urodzeniu dziecka to mezczyzna wezmie 2 letni urlop z
      pracy i zajmie sie nowonarodzonym dzieckiem jezeli jego zona zarabia wiecej niz
      on... Jaki wzorzec matki bedzie mialo to dziecko w przyszlosci ???
      Ok dosc juz. Przepraszam, ze to wszystko takie chaotyczne, al4e po prostu
      przelalem na klawiature to co w danej chwili myslalem
      Pozdrawiam
      • przemek797 Jako 18-nasto latek chciałbym zauważyć że... 18.03.05, 23:29
        Młodzież jest zagubiona a ja sam uważam dorastanie (no bo przecież o to sie
        wszystko rozchodzi) i dojrzewanie za HORROR. Ale to bardzo pouczające
        doświadczenie. Ba! Obfitujące w emocje! Mam już za sobą m. in. depresję. Fajnie
        było. Sporo sie nauczyłem. Każdemu życzę poznać gorsze strony życia, tylko tak
        mozna docenic lepsze. (ale to wszystko było banalne i patetyczne =])
        • nidemus do Przemka. 19.03.05, 00:51
          Przemku,
          Zmieniaja sie wartosci. Mozna o tym rozmawiac godzinami co przyczynilo sie do
          tych zmian. Prawda jest chyba taka ze nie tylko mlodzi sa zagubieni..Starszym
          jest sie trudniej do tego przyznac(szkoda-i to zwlaszcza w Polsce-tez mozna
          godzinami o tym rozmawiac).
          Jaki moral z tego wszystkiego??? Chyba taki ze nalezy probowac jak najwiecej o
          tym rozmawiac. Probowac zakladac jakies grupy mlodziezowe gdzie mozna by bylo
          poruszac rozne tematy: szkola, przyszlosc, seks itp.
          Tylko w mlodziezy sa nadzieje, bo jak widac nikt ze starszych nie probuje
          pomoc..
          N.
        • henryad DEMORALIZACJA symptomy naszego czasu. 19.03.05, 04:57
          Powtarzam mój post poprzedni:
          Właśnie te ''autorytety'' demoralizują nasze dzieci i także rodziców, którzy
          biorą nieodzowny z nich przykład w prasie, kinie, telewizji, szkole,
          literaturze w rządzie, sejmie i nawet w nieodpowiednim autorytarnym
          dogmatycznym kościele (może to być katolicki, protestancki itd) bez prawdziwego
          Boga, Jezusa Chrystusa. To jest brak autorytetu jedynego Jezusa Chrystusa przy
          innych wszelakich autorytetach. Poprostu społeczeństwem rządzą zdemoralizowane,
          kłamliwe, a nawet ''moralizatorskie'' męty i gangi jak np. te w GW,
          realizującące na wszystkim swoje brudne tajne interesy postżydokomuny.
          Oto co prorokuje apostoł Paweł w 2 liście do Tymoteusza roz.3: ''A to wiedz, że
          w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy. Ludzie bowiem będą smolubni,
          chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni,
          bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie
          milujący tego co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze
          niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest
          zaprzeczeniem ich mocy..''
          Prawdziwa Miłość jest Bogiem, która raduje się z dobra i prawdy, i nie nawidzi
          zła. Jezus Chrystus mówi: kto kocha córkę, syna i żonę swoją bardziej niż Mnie
          nie jest mnie godzien. Jeśli nie mamy właściwej Miłości do Boga, Jezusa
          Chrystusa na pierwszym miejscu w naszym sercu nie pomoże nam inna ''miłośc''.
          Bóg konstytuuje w nas wszystko co jest dobre. Bez Niego nie ma mowy o
          jakimś innym ''dobrze'
          Dlatego Jezus Chrystus mówi: trwajcie we Mnie, bo beze Mnie nic nie możecie
          uczynić (dobrego). Nie możemy właściwie nawet kochać swojej żony, swoich
          dzieci swoich przjaciół i także swoich wrogów.
          Polecam akt wiary w Jednorodzonego Syna Bożego,Jezusa Chrystusa (Boga w ciele,
          który zmarł za nasze grzechy i zmartwychstał abyśmy zmartwychwstali do nowego
          życia w Nim): zaprosić Jezusa Chrystusa do swojego serca i chodzić w Nim
          (zademonstrować ten akt publicznie bezwględu na ryzyko ośmieszenia, może to być
          kościół lub jakakolwiek inna codzienna sytuacja).
          Jezus Chrystus jest tą wąską drogą prowadzącą do zbawienia i innej nie będzie
          niezależnie co mówią inni ''teologowie''
          żydo,islamo,hindu...etc a nawet fałszywi chrześcijanie.
          Powodzenia na nowej drodze, kim samym jest Jezus Chrystus.
          Zacznij czytać Nowy Testament każdego dnia np. od Ewangelii Jana.
          Medytuj nad każdym słowem (nie śpiesz się), to Duch Sw. będzie w Tobie czynił
          dzieła o których nigdy nawet nie marzyłeś
      • kropekuk Masz, chlopie, cholerna racje... 19.03.05, 05:12

      • rrralf Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 19.03.05, 05:44
        michal25arizona napisał:
        po urodzeniu dziecka to mezczyzna wezmie 2 letni urlop z pracy i zajmie sie
        nowonarodzonym dzieckiem jezeli jego zona zarabia wiecej niz on... Jaki wzorzec
        matki bedzie mialo to dziecko w przyszlosci ???

        Dziecko w przyszłości będzie miało wzorzec kochającej się rodziny, w której
        obowiązki dzieli się nie ze względu na z góry przypisane kobietom i mężczyznom
        role, ale na indywidualne predyspozycje, chęci, sytuację itd. Wzorzec kobiety:
        pracującej, wspólodpowiedzialnej finansowo za dom, spełnionej zawodowo.
        Mężczyzny - jw. plus współodpowiedzialnego za wychowanie dziecka od pierwszych
        chwil jego życia, w takim samym stopniu jak kobieta.
        Uważasz, że tradycyjny polski model, w którym mężczyzna zajmuje się dzieckiem od
        święta, bo zmienianie pieluch, gotowanie papek i cała reszta to "babskie
        sprawy", jest lepszy? Dlaczego? I dla kogo konkretnie?
        Poczytaj sobie na forum posty dziewczyn, dla których urodzenie dziecka oznacza
        często kilkuletnią przerwę w pracy zawodowej, zawalenie znakomicie
        zapowiadającej się kariery, albo i w ogóle utratę miejsca pracy i potem start od
        zera. Zobacz, jak często odkładają w nieskończność decyzję o urodzeniu dziecka
        właśnie z takich powodów. One przeważnie nawet nie biora pod uwagę tego, że
        połowę czy większość obciążeń i poświęceń związanych z wychowaniem weźmie na
        siebie ojciec - chociaż poza ciążą, porodem i karmieniem piersią nadaje się do
        opieki równie dobrze, jak matka. I to jest na razie polski standard. Zobacz też,
        jaka jest różnica w deklarowanym zaufaniu dzieci do matek i ojców w opisanej w
        artykule powyżej ankiecie. Przepaść. To są skutki usprawiedliwionego tradycją
        braku pełnej odpowiedzialności ojców za swoje dzieci, braku bliskiego kontaktu,
        od początku.
        • michal25arizona Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 20.03.05, 22:31
          Napisze tylko, ze ja zamierzam ozenic sie z kobieta, ktora bedzie miala chec i
          predyspozycje do zostania w domu z nowo narodzonym dzieckiem, poniewaz uwazam
          ze to jest NATURALNA KOLEJ RZECZY.
          Nie chce mi sie na ten temat dyskutowac tak samo jak nie chce mi sie dyskutowac
          na temat innych nowoczesnych modeli rodziny.
          Widze te nowoczesne modele rodzin tutaj w US i jednoczesnie widze tez 50%
          malzenstw konczacych sie rozwodami.
          To tyle co mam do powiedzenia na ten temat.
          Dodam tylko, ze argumentow przemawiajacych za moja wizja rodziny nie mam
          zadnych. Tylko wiare ze moj model rodziny jest najblizszy naszej naturze.
          Dlatego nie chce dyskutowac.
          Pozdrawiam
    • zeter1 Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 18.03.05, 23:57
      najciekawsze dopiero przed nami. Za chwilę pojawi sie "fachowa" analiza wyników
      tej kretyńskiej w dużej mierze ankiety, z jednym głównym wnioskiem: należy
      wprowadzić "głębszą" i dokładniejszą edukację seksualną do szkół, najlepiej od
      przedszkola. Prof. Izdebski antycypował tego rodzaju wnioski już 2 miesiące
      temu, w trakcie sławnej dyskusji u Pośpieszalskiego.
      • kropekuk Nalezy. Od 3-latka,gdy pyta"Skad sie biora dzieci" 19.03.05, 05:14
        Nie wiedziales o tym, mam nadzieje nie-tatusiu?
    • kleopater Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 19.03.05, 00:06
      Żródło informacji jest poddane, ale wnioski autora artykułu pozostawiają wiele
      do życzenia!!!!!

      Ojca zaufaniem obdarzyłoby tylko 29 proc. To oznacza, że ponad dwie trzecie
      nastolatków nie ma w ojcu oparcia.

      Na kążdy temat możemy powiedzieć procentowo (w tym przyadku w ułamku jak to
      wygląda). Autor chciał przedstawić sprawe w jak najgorszym świetle i tak
      zrobił. Trochę, naprawde trochę myślący człowiek nie będzie się przychylał i
      tłumaczył całej sprawy. To jest jak FAKTY W TVN !!!!!!!
    • nidemus LADNIE SIE POPIE..NA TYM SWIECIE..BRAWO KAPYTALYZM 19.03.05, 00:42
      • extrema77 Pija, wagaruja, itd jak ich rowiesnicy 40 lat temu 19.03.05, 05:43
        Jestem przekonany ze wykresy zaprezentowane w artykule tak samo wygladaly by w
        latach 60-tych, 70-tych. Chyba tyko mniej pala papierosow. W tamtych czasach
        nikt nie robil takich stystyk bo nastolatki byly szczesliwe pod przywodztwem
        ZMS-u, szkolily sie w budowie socjalizmu i im takie rzeczy oficjalnie nie mialy
        prawa do glowy przychodzic.

        To nie kapitalizm (choc nie upieram sie ze to najlepszy ustroj) zmienil zwyczje
        nastolatkow ale nastolatkowie pozostali tacy sami mimo zmiany ustroju.
    • galt No jak to przeciez Kwach mlodzieza sie w PZPR .. 19.03.05, 05:58
      ..zajmowal.
      To on mlodziezowy przyodca nie dba o wychowanie mlodziezy.
      A o coz dizsiaj politycy dbaja w Polsce?
      Mam kontakt z wieloma i takiego cynizmu jaki dzisiaj panuje w kraju nie
      widizalem nigdzie, ok moze Brazylia by dorownala.

      Majac teraz tak zdeprawowana mlodziez, mozna sie powaznie obawiac czy kierunek
      kretynizmu Made by PZPR zostanie kiedykolwiek zmieniony.

      Do tej pory nie uslyszalem jednego dobrego wyjasnienia jak takie buce z PZPR
      mogli zostac wybrani przez, rzekomo inteligentny, nasz narod?
      Czy manewry ordynacja, zastraszanie, zbrodnie, falsz, czy moze ta inteligencja
      zbiorowa jest nieco przesadzona...

      pozdrowienia (jakby ktos dbal)
    • megxx Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 19.03.05, 09:20
      Problemy narastaja w porównaniu do lat 80. Pokolenie rodziców urodziło się i
      wychowało w innym świecie, w innej mentalności. Podstawowa zmiana to szybkość
      komunikacji. Dawniej by spotkać się z kimś trzeba było osobiście się umówić,
      dziś komórki, internet. Właśnie na te dobra nie ma jeszcze metod. W szkole
      powinni fachowcy kształcić młodzież jak sobie radzić w tym świecie, bo rodzice
      im tego nie przekażą(mówię o pokoleniu rodziców urodzonych w latach 60 i
      wcześniej).

      Połowa wypowiadających się tu, to pewnie klan z pokoju nauczycielskiego,
      ludzie, którzy nie dopuszczają do swojego mózgu, że ktoś poza nimi może mieć
      rację, a do tego jak wynika ze statystyk, najmniej czytający z dziedzin innych
      poza swoją , najbardziej broniący swoich przywilejów(18 godz. etat, bo maja
      inne dodatkowe zajęcia-ok. niech tak będzie, ale niech ze 4 godz posiedzą
      obowiązkowo dodatkowo gratis z uczniem-wtedy i kółka przedmiotowe mogłyby być).
      Oczywiście są też nauczyciele z powołania, oni wiedzą co do nich należy, są
      autorytetami.

      Syn ostatnio ogladając wiadomości powiedział: "Ty mamo mówisz o uczciwości-a
      zobacz-wszyscy od góry zaczynając kradna i oszukują, a ja mam być idealny?"
    • adamdark01 Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 19.03.05, 09:40
      Samo to,ze zostala ponownie dokonana analiza statystyczna,jest nie zle,
      poniewaz daje nam
      obraz,wszystkim,dzieciom,mlodziezy,rodzicom,nauczycielom,profesorom,rzadowi,czlo
      nkom Sejmu i Senatu,Sadownictwu,wszystkim tym ktorzy maja doczynienia z
      wychowaniem,czy to da cos?to zalezy jak potrafia wziasc sie do tego,tak
      powaznego problemu.A jest to problem najwazniejszy,numer jeden dla Panstwa,dla
      kazdego Panstwa.Czy sobie mozecie wyobrazic Polske za dwa pokolenia do przodu?
      Ja tak,obraz nie do zniesienia,kto tu jest winien? Dlaczego tak sie dzieje?
      Jedna odpowiedz fundamentalna i zasadnicza-celowe pranie mozgu ukryta
      propaganda handlu kapitalistycznego,bezczelnego,atakujacego,zaklamanego,
      wychwalajace wszystko co daje kapitalizmowi grube pieniadze,to jest cala
      tajemnica tego ze kapitalizmu,przywlaszczanie sobie jak najwiekszego
      kapitalu,nie zaleznie od tego jaka droga,nawet po trupach,cel uswieca srodki,
      a cel jest pieniadz,po drodze padaja slabi,lub naiwni,nie zdajacy sprawe co sie
      wokol nich dzieje.Porno,sex,w kazdej postaci,jest jedna z czolowych maszyn
      ktora w swiecie obraca miliardy,alkohol,narkotyki,druga galez wraz z sexem,
      bron,rownorzedne z dwoma pierwszymi,handel zywym towarem,jest dodadkiem do
      poprzednich,moglbym tu wymieniac i rozkladac na czynniki pierwsze,jeszcze nie
      jedno,co wplywa na mlodziez,na ludzi wogole,ze sa tacy jcy sa,a nie tacy jak
      byli.Rodzice nie sa juz w stanie dzis wychowac dzieci,rodzice sa zacofani,nauka
      i technologia leci do przodu,milowymi krokami,rodzice z kazdym rokiem pozostaja
      w tyle,nie rozumieja dzieci,nawet najmadrzejsi,pozostaje im dac dzieciom albo
      swobode,albo uciekna z domu,albo,nauke specyficzna,a do tego dzis potrzeba
      kapital,wiec rodzice musza kombinowac jak te pieniadze robic,wiec nie maja
      czasu dla dzieci,i tak w kolko Macieja.
      Rzad ponosi calkowita odpowiedzialnosc za taki stan rzeczy,zajmuja sie wojna
      miedzy soba i miedzy partiami,nie maja czasu poswiecic dla Narodu,rozkradaja
      w rozny sposob,mienie panstwowe,kapital,dbaja przedewszystkiem o siebie,
      oto i rezultaty.Nie jest to tylko obecny Rzad,jest to od z orzed wojny drugiej
      swiatowej,tez wtedy nie braklo nedzy,wystarczy przeczytac Elize Orzeszkowa,a
      bedziesz widzial obraz Polski Przedwojenna,do tego przeczytaj Szczury Ameryki i
      Jednopietrowa Ameryka,a zobaczysz Swiat we wlasciwym swietle.Mlodziez,i tylko
      Mlodziez moze uratowac Swiat,musi stanac na wysokosci swojego zadania do
      ktorego jest powolana,a wtedy Swiat,Piekny Swiat nabierze prawdziwych kolorow.
    • fiddlehead Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 19.03.05, 10:03
      Problem nie dotyczy tylko nastolatków - czyli Nas - a dzieci?? Ile to już razy
      widziałem gó..arza, może 8-letniego z papierosem w ręku?? TO jest dopiero
      problem - jeżeli zajmiemy się dziećmi to problem młodzieży zniknie
      automatycznie... a co do młodzieży..sam jestem jeszcze szczylem, mam 18 lat, a
      już tak wiele razy chciałem strzelić sobie w łeb zamiast cieszyć się życiem..z
      czego to wynika? Z tego, że w tym kraju nie ma perspektyw, zabija się prawdziwe
      talenty popie.....nym systemem wtłaczjąc wiedzę której i tak nie wykorzystamy..
      mam kolegę - świetnie gra na gitarze - ma prawdziwy talent, od wielu lat ćwiczy
      w domu, ma nawet zespół - są naprawde rewelacyjni ale niestety nie mają
      możliwości zaistnienia.. w szkole nikt nie dba o to kto jaki ma talent tylko
      czy umie na przykład dzielić wielomiany - i to jest chore, to jest przyczyna.
      Jeżeli nie widzisz dla siebie drogi to schodzisz na pobocze - może ono Cię do
      kądś zaprowadzi...
    • fiddlehead Tak jest bo ten kraj nas przytłacza... 19.03.05, 10:06
      Problem nie dotyczy tylko nastolatków - czyli Nas - a dzieci?? Ile to już razy
      widziałem gó..arza, może 8-letniego z papierosem w ręku?? TO jest dopiero
      problem - jeżeli zajmiemy się dziećmi to problem młodzieży zniknie
      automatycznie... a co do młodzieży..sam jestem jeszcze szczylem, mam 18 lat, a
      już tak wiele razy chciałem strzelić sobie w łeb zamiast cieszyć się życiem..z
      czego to wynika? Z tego, że w tym kraju nie ma perspektyw, zabija się prawdziwe
      talenty popie.....nym systemem wtłaczjąc wiedzę której i tak nie wykorzystamy..
      mam kolegę - świetnie gra na gitarze - ma prawdziwy talent, od wielu lat ćwiczy
      w domu, ma nawet zespół - są naprawde rewelacyjni ale niestety nie mają
      możliwości zaistnienia.. w szkole nikt nie dba o to kto jaki ma talent tylko
      czy umie na przykład dzielić wielomiany - i to jest chore, to jest przyczyna.
      Jeżeli nie widzisz dla siebie drogi to schodzisz na pobocze - może ono Cię do
      kądś zaprowadzi...
      • nigdyy a dpa! 20.03.05, 14:44
        a ja się w szkole przykładowo nauczyłem tylko i wyłącznie sk...ysynstwa i bycia
        dupkiem ;] , no i moze i dobrze , bo teraz tak jest trzeba byc twardym bo
        znikniesz , teraz moga ci nawet nasrac na twarz a ty musisz wstac i pojsc dalej,
        nawet księża są teraz sk..synscy , nie ma sentymentów no coś za coś ;]
    • nigdyy Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 19.03.05, 11:30
      bo my jesteśmy pokolenie nic, pomiedzy starymi a nowymi, tak jakoś się złożyło ,
      nigdzie, no ale bawić się trzeba przecież umieć. po prostu kiepski timing , zly
      czas i miejsce ;]
    • olejandra Re: Nastolatki: martwią się, piją, wagarują 19.03.05, 11:31
      Mam 19 lat i super rodzicow. Tu nie chodzi o wychowanie tylko o to w jakim
      srodowisku zyjemy. jakis chory wyscig, bankierzy, maklerzy i ekonomowie. kogo to
      tak naprawde pociaga? a ten kto chce byc artysta ma do wyboru, ale stanac na
      glowie i po 5 latach prob dostac sie na porabane ASP, albo porobowac na wlasna
      reke. nie ma dzisiaj subtelnosci i wrazliwosci na piękno, chociaz mlodziez to
      doskonale potrafi. sieczka w telewziji, głupie teletrunieje i tok szoły. my tego
      nie chcemy. gdzie undergroundowa muzyka, teatr, niezalezne festiwale filmowe.
      Mam 19 lat, potencjał, energie, chec tworzenia, znam 2 jezyki obce, ale nie wiem
      co chce robic, po prostu nie wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka