Dodaj do ulubionych

Do Leszk Millera,

30.06.02, 20:03
wszystkich przejetych losem bezdomnych oraz wyznawcow Gierka i piewcow
komunizmu.

Kazimierz Kutz:
"Kawałek „Perły w koronie” kręciłem w Lipinach, dzielnicy Świętochłowic,
najbardziej zdegradowanym wówczas miejscu na Śląsku. Statystami, grającymi
przedwojennych bezrobotnych, było plemię, liczące chyba ze sto osób, żyjące w
norach wygrzebanych w górujących nad domami hałdach i budach skleconych z byle
czego. Wszyscy uzależnieni byli od denaturatu – nazywali go bryną, albo SS-
likierem. Gardła mieli tak przepalone, że wydobywał się z nich tylko ciężki
szept."

Gdziescie kurwa wtedy byli?!

Obserwuj wątek
    • Gość: Emeryt Re: Do Leszk Millera, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 20:53
      W pierdlu.
      • Gość: Leonid Re: Do Leszk Millera, IP: 195.205.230.* 30.06.02, 22:05
        Gość portalu: Emeryt napisał(a):

        > W pierdlu.

        Jako klawisz, oczywiście.
        • Gość: Jaceq Re: Do Leszk Millera, IP: *.szeptel.net.pl 30.06.02, 22:13
          Gość portalu: Leonid napisał(a):


          > Jako klawisz, oczywiście.

          Nie wiem, oczywiście, gdzie wtedy był leonid. W pierdlu (nie sądzę), w konspirze, w sb, w szkole.
          Nieważne. Gdziekolwiek był, był jako kutas, oczywiście.
          • Gość: Leonid Re: Do Leszk Millera, IP: 195.205.230.* 30.06.02, 22:58
            Prawdą jest tylko pierwsze zdanie,reszta to obelgi.
            • Gość: Emeryt Re: Do Leszk Millera, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 23:20
              Gość portalu: Leonid napisał(a):

              > Prawdą jest tylko pierwsze zdanie,reszta to obelgi.
              Tak myślisz? I masz prawo. Każdy sądzi według siebie. Nick o tym świadczy.
              Ukłony. :)))
        • Gość: Emeryt Re: Do Leszk Millera, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 23:17
          Leżałes na krzyżu i widziałeś. Sokole oko.
    • Gość: Miller Odpowiedz IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 30.06.02, 23:07
      Pilismy denaturat razem z nimi.....))))))))
      • Gość: Leonid Re: Odpowiedz IP: 195.205.230.* 30.06.02, 23:18
        Ja obracałem się wówczas wśród pijacych wódkę. Pewnie dla tego nie widziałem
        Millera.
        • Gość: Miller Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 30.06.02, 23:26
          Gość portalu: Leonid napisał(a):

          > Ja obracałem się wówczas wśród pijacych wódkę. Pewnie dla tego nie widziałem
          > Millera.

          Ale denaturat pilo sie po to zeby sie odroznic od Ruskich pijacych wodke......
    • aniol_stroz_kagana Douglas. Święta racja. 30.06.02, 23:55

      Trzeba jeszcze dołożyć:
      1. Większość pracowników PGR-ów.
      Komuna ich przez długie lata uczyła nicnierobienia. W PGR-ach przez cały rok
      było co ukraść i sprzedać na wino. Jak jechali siać nawóz na pole, to w
      państwową glebę wysiewali jakąś trzecią część tego co się należało. Reszta
      szła na prywatne pola. Chłopi chętnie od nich kupowali, bo w GS-ach i tak nic
      nie było, a jak się pokazało, to drogo, za mało i na zapisy. Od PeGeeRowca -
      jak był mocno spragniony - można było dostać państwowy (dobry) towar nawt
      za "połówkę. Więc sprzedawali też paszę, plony, a jak akurat nie było czego
      innego, to jeszcze każdy rolnik indywidualny mógł liczyć na tanią każdą część
      do swoich maszyn.

      2. Jeszcze budowlańców!
      Co to też nie za wiele zarabiali i kradli z budowy na potęgę. Kiedyś miałem na
      budowie (przez trzy lata byłem kierownikiem budowy - póżniej rzuciłem tę
      branżę w cholerę)osiem różnych brygad. Pewnego dnia brygada instalatorów
      zawołała mnie na czwarte piętro, bo niby mieli problem z odczytaniem projektu.
      Zatrzymali mnie 10 minut. Kiedy wróciłem na plac, okazało się, że zniknęło 18
      sześciometrowych rur stalowych. No. I było na winko.
      A wiecie jakie sobie kiedyś brygada betoniarzy użądziła imieniny kumpla? W
      brygadzie było ich ośmiu. Kupili dwanaście jaboli i szeć pólitrówek spirytusu.
      wlali to do wiadra i dobrze przygrzali na maszynce elektrycznej, ale nie za
      bardzo, żeby procenty nie uciekły. Potem wszystko dokładnie wychlali, póki
      było ciepłe. Reszta ludzi miała kłopoty wnieść ich do autobusu po "pracy".
      Ktoś powie, że trzeba było ich wywalić na zbity pysk.
      Niestety - to była klasa robotnicza i lud pracujący.

      3. Jeszcze urzedników,
      którym interesant nie miał prawa przeszkadzać w "pracy",

      4. Jeszcze nauczycieli,
      na których ze względu na bardzo niskie zarobki młodzież zdolna się nie
      garnęła, więc do tego zawodu szli ci których nikt nigdzie indziej nie chciał,
      albo nielczni zapaleńcy z powołania,

      5. Jeszcze, jeszcze, jeszcze ...

      Tak ich wszystkich (niby chołubionych wówczas) komuna nauczyła "pracować", że
      nadal się nie mogą pozbierać. A jeden z najważniejszych argumentów za PRL-em
      przytaczają ten, że "wtedy wszyscy mieli pracę".
      Naprawdę mieli??
      Taki argument jeszcze dziś, a może zwłaszcza dziś jest zwyczajnie niemoralny,
      bo nadal ogłupia tych najbiedniejszych i nieprzystosowanych.

      I teraz rząd zamiast rozwiązywać problemy i na nowo uczyć ludzi
      samodzielności, obarcza odpowiedzialnością innych. Głównie Balcerowicza.
      Nie twierdzę wcale, że wszyscy z SLD niczego nie zrozumieli i że są
      niereformowalni. Borowski i mimo paru wpadek Kwaśniewski starają się coś
      zmienić.

      Ale większość byłej komuny woła:
      NARODZILIŚMY SIĘ NA NOWO!!!
      ZNÓW JESTEŚMY DZIEWICAMI!!!

      Dlatego popieram twoje ostatnie zawołanie w całej rozciągłości.
      I dodaję swoje:
      Gdzie jesteście teraz do kurwy nędzy??!!!

      Z niebiańskim pozdrowieniem

      ASK
      • Gość: Emeryt Re: Douglas. Święta racja. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.02, 00:08
        aniol_stroz_kagana napisał(a):
        > Ale większość byłej komuny woła:
        > NARODZILIŚMY SIĘ NA NOWO!!!
        > ZNÓW JESTEŚMY DZIEWICAMI!!!
        >
        > Dlatego popieram twoje ostatnie zawołanie w całej rozciągłości.
        > I dodaję swoje:
        > Gdzie jesteście teraz do kurwy nędzy??!!!

        Puszkin by Ci odpowiedział: Wa mchu ja. Pozdrawiam.


    • Gość: Ania Re: Do Leszk Millera, IP: *.upc.chello.be 01.07.02, 00:30
      douglasmclloyd napisał(a):

      > wszystkich przejetych losem bezdomnych oraz wyznawcow Gierka i piewcow
      > komunizmu.
      >
      > Kazimierz Kutz:
      > "Kawałek „Perły w koronie” kręciłem w Lipinach, dzielnicy Świętochł
      > owic,
      > najbardziej zdegradowanym wówczas miejscu na Śląsku. Statystami, grającymi
      > przedwojennych bezrobotnych, było plemię, liczące chyba ze sto osób, żyjące w
      > norach wygrzebanych w górujących nad domami hałdach i budach skleconych z byle
      > czego. Wszyscy uzależnieni byli od denaturatu – nazywali go bryną, albo S
      > S-
      > likierem. Gardła mieli tak przepalone, że wydobywał się z nich tylko ciężki
      > szept."
      >
      > Gdziescie kurwa wtedy byli?!

      Sluchaj ja mieszkamw Belgii gdzie jak wiesz jest duzo Polakow.Przewaznie wszyscy
      pracuja i zarabiaja pieniadze.Z tym,ze jest grupa alkoholikow ,ktora nie chce za
      nic pracowac wola zebrac spia na tzw.pustakach na Nordzie.Pustaki to domy
      przeznaczone do rozbiorki.Zebrza troche kradna chodza brudni.Tylko,ze to jest ich
      wlasny wybor.I jest to maly margines.Sa tez i Belgowie w takiej sytuacji
      narkomani i alkoholicy.Zbieraja ich z tych ulic zabieraja do noclegownia oni na
      drugi dzien na te ulice i tak wracaja.Co chcesz tym postem udowodnic?Ze za komuny
      bezdomnosc byla powszechna?
      >

      • douglasmclloyd Re: Do Leszk Millera, 01.07.02, 00:32
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > douglasmclloyd napisał(a):
        >
        > > wszystkich przejetych losem bezdomnych oraz wyznawcow Gierka i piewcow
        > > komunizmu.
        > >
        > > Kazimierz Kutz:
        > > "Kawałek „Perły w koronie” kręciłem w Lipinach, dzielnicy Świę
        > tochł
        > > owic,
        > > najbardziej zdegradowanym wówczas miejscu na Śląsku. Statystami, grającymi
        >
        > > przedwojennych bezrobotnych, było plemię, liczące chyba ze sto osób, żyjąc
        > e w
        > > norach wygrzebanych w górujących nad domami hałdach i budach skleconych z
        > byle
        > > czego. Wszyscy uzależnieni byli od denaturatu – nazywali go bryną, a
        > lbo S
        > > S-
        > > likierem. Gardła mieli tak przepalone, że wydobywał się z nich tylko ciężk
        > i
        > > szept."
        > >
        > > Gdziescie kurwa wtedy byli?!

        > Sluchaj ja mieszkamw Belgii gdzie jak wiesz jest duzo Polakow.Przewaznie wszysc
        > y
        > pracuja i zarabiaja pieniadze.Z tym,ze jest grupa alkoholikow ,ktora nie chce z
        > a
        > nic pracowac wola zebrac spia na tzw.pustakach na Nordzie.Pustaki to domy
        > przeznaczone do rozbiorki.Zebrza troche kradna chodza brudni.Tylko,ze to jest i
        > ch
        > wlasny wybor.I jest to maly margines.Sa tez i Belgowie w takiej sytuacji
        > narkomani i alkoholicy.Zbieraja ich z tych ulic zabieraja do noclegownia oni na
        >
        > drugi dzien na te ulice i tak wracaja.Co chcesz tym postem udowodnic?Ze za komu
        > ny
        > bezdomnosc byla powszechna?

        Powiadom Leszka M. on tak lubi pomagac bezodmnym z wyboru. Moze zaprosi ich na
        swoje salony, poczestuje kawiorem i da przepic denatura.
        • Gość: Ania Re: Do Leszk Millera, IP: *.upc.chello.be 01.07.02, 00:46
          A dlaczego ja ?Ty powiadom ty masz blizej.
          • douglasmclloyd Re: Do Leszk Millera, 01.07.02, 00:59
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > A dlaczego ja ?Ty powiadom ty masz blizej.

            Tym wpisem mu o tym przypominam. Wydaje mi sie, ze od czasu kampanii wyborczej
            zapomnial o tych biedakach.

            • Gość: Ania Re: Do Leszk Millera, IP: *.upc.chello.be 01.07.02, 01:03
              douglasmclloyd napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > A dlaczego ja ?Ty powiadom ty masz blizej.
              >
              > Tym wpisem mu o tym przypominam. Wydaje mi sie, ze od czasu kampanii wyborczej
              > zapomnial o tych biedakach.

              A ja myslalam,ze to do mnie jakies aluzje.Jak do Millera to w porzadku.Lesio to w
              ogole zapadl na amnezje.
              >

      • Gość: Leonid Re: Do Leszk Millera, IP: 195.205.230.* 02.07.02, 18:55
        Za kumuny bezdomność była zbliżona do obecnej, a może nawet większa. Tylko mało
        kto z nas pamięta, że przy ul. Mysiej w Warszawie istniał urząd zwany potocznie
        cenzurą, który decydował co media mają obywatelom PRL zaprezentować. Dziennik
        TV trwał godzinę i trąbił że dzięki tow. Gierkowi "Polska rośnie w siłę, a
        ludzie żyją dostatnio". Milicjanci wyłapywali bezdomnych próbujących spać na
        dworcach i pałowali w komisariatach, albo wywozili nocą kilkanaście kilometrów
        za miasto. Aby nie rzucać się w oczy, bezdomni spali na klatkach schodowych, w
        kanałach ciepłowniczych, na hałdach i w innych dziwnych miejscach. Wbrew
        pozorom zmieniło się niewiele. Wystarczy reaktywować cenzurę, a znikną bezdomni.
        • douglasmclloyd Re: Do Leszk Millera, 02.07.02, 19:42
          Gość portalu: Leonid napisał(a):

          > Za kumuny bezdomność była zbliżona do obecnej, a może nawet większa. Tylko mało
          >
          > kto z nas pamięta, że przy ul. Mysiej w Warszawie istniał urząd zwany potocznie
          >
          > cenzurą, który decydował co media mają obywatelom PRL zaprezentować. Dziennik
          > TV trwał godzinę i trąbił że dzięki tow. Gierkowi "Polska rośnie w siłę, a
          > ludzie żyją dostatnio". Milicjanci wyłapywali bezdomnych próbujących spać na
          > dworcach i pałowali w komisariatach, albo wywozili nocą kilkanaście kilometrów
          > za miasto. Aby nie rzucać się w oczy, bezdomni spali na klatkach schodowych, w
          > kanałach ciepłowniczych, na hałdach i w innych dziwnych miejscach. Wbrew
          > pozorom zmieniło się niewiele. Wystarczy reaktywować cenzurę, a znikną bezdomni
          > .

          Oby przeczytla to Leszek M. On tak pragnie zlikwidowac problem bezdomnosci.
          • Gość: Magis Re: Oby to przeczytał ob. Miller IP: *.zabki.net.pl / 10.4.5.* 03.07.02, 11:49
            A ilu bezdomnych zamarzło na śmierć za jego kadencji? Nikt?
            Prawdziwego mężczyznę poznaje się po jego czynach a nie mówieniu
            • Gość: Leonid Re: Oby to przeczytał ob. Miller IP: 195.205.230.* 03.07.02, 12:14
              Ilu zamarzło? Nie liczyłem, osobiście znałem jednego z nich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka