Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 30.07.02, 04:20 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 30.07.02, 04:20 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
debilek Re: Kawaly o Kaganie 30.07.02, 04:23 Rucha się Kagan z Krakenem i ten co jest walony w dupe czyli Kagan co chwila przechyla rytmicznie głowe do tyłu.A Kraken do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Kagan znów zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Kraken po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz.Więc Kraken pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ.Na to Kagan: STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ. Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly3 Re: Kawaly o Kaganie 30.07.02, 06:27 kagan sprzedawal bulki przychodzi gosci i pyta: sa czerstwe bulki ??? kagan: SA !!! gosc: to na chuj tyle napiekles debilu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoro Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 30.07.02, 07:38 wesoly3 napisał: > kagan sprzedawal bulki > przychodzi gosci i pyta: > sa czerstwe bulki ??? > kagan: SA !!! > gosc: to na chuj tyle napiekles debilu ??? Ales, qurva wesoly... I trafiles na "falszywy" watek o Kaganie, przez niego samego zalozony... :) Odpowiedz Link Zgłoś
liama Re: Kawaly o Kaganie 30.07.02, 08:21 Przepraszam Was, Drodzy PT Forumowicze za moje donosy do redakcji GW i administracji tego Forum! Zorro mial racje! Jestem stara qurva z burdelu Daily Planet w Melbourne, byla cenzorka obyczajowo-polityczna z ul. Mysiej (stad u mnie te ciagotki do cenzury)... Za zarazenie Adasia Michnika, mego ulubionego klienta AIDSem (podczas jego ostatniego pobytu w Melbourne), zostalam wywalona z burdelu i teraz jestem szefem kooperatywy zrzeszajacej ulicznice czyli "street sex workers" w dzielnicy portowej Melbourne (St. Kilda). Wszyscy polscy marynarze mnie znaja, bo me polskie przeklenstwa slychac nawet w Port Melbourne (obecnie elegancka dzielnica nad zatoka), a nawet w City (kilka minut jazdy szybkim tramwajem)... Obiecuje poprawe! No more donosow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zorro Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 30.07.02, 08:48 liama napisał(a): > Przepraszam Was, Drodzy PT Forumowicze za moje donosy do redakcji GW i administ > racji tego Forum! > Zorro mial racje! Jestem stara qurva z burdelu Daily Planet w Melbourne, byla > cenzorka obyczajowo-polityczna z ul. Mysiej (stad u mnie te ciagotki do > cenzury)... > Za zarazenie Adasia Michnika, mego ulubionego klienta AIDSem (podczas jego > ostatniego pobytu w Melbourne), zostalam wywalona z burdelu i teraz jestem > szefem kooperatywy zrzeszajacej ulicznice czyli "street sex workers" w > dzielnicy portowej Melbourne (St. Kilda). Wszyscy polscy marynarze mnie znaja, > bo me polskie przeklenstwa slychac nawet w Port Melbourne (obecnie elegancka > dzielnica nad zatoka), a nawet w City (kilka minut jazdy > szybkim tramwajem)... > Obiecuje poprawe! No more donosow! APOLOGIES ACCEPTED! :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniol_stroz_kagana Re: Dobrze, że jesteś kobietą!! 30.07.02, 21:33 Bo inaczej istniało by prawdopodobieństwo (wprawdzie nikłe, ale jednaik,)że mogłabyś zarazić AIDSem również Kagana!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniol_stroz_kagana Re: Dobrze, że jesteś kobietą!! IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 01.08.02, 08:40 Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w dupe czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe do tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY WYBIJESZ, i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz. Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawalarz Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 30.07.02, 10:09 Nie znam zadengo kawalu o kaganie! Help! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Kawaly o Kaganie IP: *.acn.waw.pl 31.07.02, 00:55 Gość portalu: Kawalarz napisał(a): > Nie znam zadengo kawalu o kaganie! > Help! A ja znam więc jezeli prosisz to posłuchaj : Rucha się Kagan z Krakenem i ten co jest walony w dupe czyli Kagan co chwila przechyla rytmicznie głowe do tyłu.A Kraken do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Kagan znów zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Kraken po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz.Więc Kraken pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ.Na to Kagan: STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ. Odpowiedz Link Zgłoś
kolarlgol Re: Kawaly o Kaganie 31.07.02, 11:28 Gość portalu: ! napisał(a): > Gość portalu: Kawalarz napisał(a): > > > Nie znam zadengo kawalu o kaganie! > > Help! > > > A ja znam więc jezeli prosisz to posłuchaj : > Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w dupe czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe do tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz. Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolarlgol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 01.08.02, 04:48 UWAGA! Hacker "echo" na Forum GW! Podlacza sie w pewien (dotad nie znany mi w szczegolach sposob) do komputerow podlaczonych do Forum i wysyla posty z adresem swej "ofiary". Jak na razie, to jego sposob dziala tylko wtedy, gdy uzytkownik nie jest zalogowany. Symptomy: 1. Komputer zwalnia znacznie (caly) - nie tyle szybkosc transmisji z i do Forum, ale tez wolniejszy jest caly system, nawet wprowadzanie danych z klawiatury. 2. Pojawia sie na raz kilka kopi Netscape. Wydaje sie, ze jego sposob dziala tylko na komputery podlaczone do tzw. stalych laczy. Problem zostal zgloszony do Telstry Big Pond i sprawa jest tam badana. Mozliwe, ze ow hacker to po prostu pracownik Telstry Bigpond (dawniej Telecom Australia). Bede informowal o dalszych wydarzeniach. Jak na razie, nie stwierdzono znanego wirusa ani robaka. Prawdopodobnie ow hacker uzywa protokolu typu FTP. Niemniej, jest to w Australii przestepstwo federalne ("elektroniczne wlamanie do cudzxego komputera") , scigane z urzedu przez policje federalna, szczegolnie po 11/09/2001, wiec uprzedzam, ze to NIE sa zarty... Kagan PS: Zalaczam liste zbiorow (plikow), ktore mogly byuc zaatakowane przez owo "echo": C:\WINDOWS\SYSTEM\iejava.cab C:\WINDOWS\WIN386.SWP C:\WINDOWS\Temporary Internet Files\index.dat C:\WINDOWS\History\index.dat C:\WINDOWS\Cookies\index.dat C:\WINDOWS\Application Data\Mozilla\Profiles\default\bnwzvg9y.slt\cert7.db C:\WINDOWS\Application Data\Mozilla\Profiles\default\bnwzvg9y.slt\key3.db C:\Program Files\Netscape\Netscape 6\component.reg C:\Program Files\JavaSoft\JRE\1.3.1\lib\rt.jar C:\Program Files\JavaSoft\JRE\1.3.1\lib\jaws.jar C:\Program Files\JavaSoft\JRE\1.3.1\lib\i18n.jar C:\Vet\VET_LOG.TXT ============================================================================= Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 01.08.02, 07:23 Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w dupe czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe do tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz. Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 01.08.02, 08:45 Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w dupe czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe do tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY WYBIJESZ, i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz. Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ. Odpowiedz Link Zgłoś
kolarlgol Re: Kawaly o Kaganie 02.08.02, 13:13 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Rucha się Wojtyla z Rydzykiem i ten co jest walony w > dupe czyli Wojtyla co chwila przechyla rytmicznie głowe > do tyłu. A Rydzyk do niego: PRZESTAŃ BO MI ZĘBY > WYBIJESZ, i dalej go jedzie w dupe, a Wojtyla znów > zaczyna rytmicznie odchylać głowe do tyłu, więc Rydzyk > po raz drugi zwraca mu uwage: NO PRZESTAŃ BO MI TO > PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyła się > jeszcze raz. Więc Rydzyk pyta się: CO SIĘ DZIEJE STARY > POWIEDZ MI BO TAK NIE MOŻE BYĆ. Na to Wojtyla: STARY, > ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOŁNIERZYK ROZEPNIJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ` Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 01.08.02, 08:54 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ` Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 03.08.02, 07:40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 05.08.02, 09:12 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 06:33 KRYTYKA TEKSTU BIBLIJNEGO Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA KRYTYKA TEKSTU BIBLIJNEGO, badania prowadzące do ustalenia oryginalnego brzmienia tekstu Biblii; stanowią wstępny etap → egzegezy biblijnej ; materiałem dla krytyki tekstu biblijnego są rękopiśmienne kopie ksiąg bibl. zachowane w liczbie wielu tysięcy (wraz z mniejszymi fragmentami); oprócz rękopisów w językach oryginału uwzględnia się również przekłady starożytne. Najważniejsze rękopisy hebr. Starego Testamentu: kodeks z biblioteki petersburskiej (datowany 1008), kodeks z synagogi w Aleppo (ok. 930, niekompletny), kodeks karaimów z Kairu (prorocy, 895), zwoje Izajasza z Kumran (I w.); większość rękopisów hebr. jest oparta na wersji tekstu Starego Testamentu, oprac. ostatecznie przez masoretów w VIII–X w. (tzw. tekst masorecki). Najważniejsze rękopisy gr. Nowego Testamentu to: kodeksy synajski i watykański (IV w.), aleksandryjski, Efrema (V w.), Bezy i Claromontanus (VI w.), Koridethi (VII–IX w.), a ponadto wiele fragmentów papirusowych z II–III w. Znaczna liczba zachowanych rękopisów, ich wiek i wysiłek włożony w krytykę tekstu biblijnego sprawiają, że tekst Biblii jest znany znacznie lepiej niż jakichkolwiek innych dzieł literatury starożytnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 08.08.02, 06:32 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldi Re: Kawaly o Kaganie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 21:07 smutny jesteś kagan, smutny facet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 09.08.02, 06:45 Gość portalu: waldi napisał(a): > smutny jesteś kagan, smutny facet To po jaka cholere tyle ukladacie kawalow o mnie, smutnym facecie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UP! Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 27.08.02, 03:05 Do gory! :) Odpowiedz Link Zgłoś
debilek Re: Kawaly o Kaganie 27.08.02, 03:26 Kagan, chodz tu!! Autor: Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net Data: 26-08-2002 19:27 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list + odpowiedz cytując -------------------------------------------------------------------------------- Kagan, nie zlosc mnie. Ja pracuje na codzien przy tych CAD, CIM. Pisze programy na mikroprocesory, a Ty mi tu chcesz cos wyjasnic. I nie tylko ja to robie, ale tez i jezdze po innych fabrykach w Niemczech, gdzie widze jak to u nich sie dzieje. Znam doskonale pare fabryk dzwigow i koparek. Duzych, zatrudniajacych pare tys. ludzi. Bo do nich KONSTRUUJEMY (a nie montujemy z jakis elementow) urzadzenia strowania i czujniki. I wszedzie jest najwazniejszy CZLOWIEK. I to sa oczywiscie wyksztalceni w tym kierunku inzynierowie, ale nie zadni geniusze. A o programach generujacych to przeczytales gdziec w jakims szmatlawcu. Sa, prawda i takie. Ale nawet te programy musi czlowiek obslugiwac. I przy tym myslec, co ma byc itd. I nadaja sie tylko do bardzo ograniczonego zakresu. A widziales programy czy tez metodyke ich pisania dla urzadzen zwiazanych z bezpieczenstwem? odbieranych przez odpowiednie urzedy? Same sie robia? HA, HA, HA czlowieku. Wlasnie takie urzadzenie mam na stole. Co do takich autoamtycznych programow. opowiem jeden przyklad. Akurat teraz pisze program dla mikrocontrolera firmy Microchip. Do niego jest Compiler dla jezyka "C". Jest to nowy uC, i ten program wlasnie w ostatnich tygodnich byl dany do uzytku. I wyobraz sobie ma duzo bledow. Z ktorymi musze wojowac, bo moje urzadzenie przeciez musi bezblednie funkcjonowac. Wyobraz sobie, ze ci programisci od tego Compilera "gumozercy" pisali go na Windows98 i jak chcialem go uruchomic na Windows2000 to w jednej czesci nie funkcjonowal. Nie sprawdzili go, chociaz powini to zrobic. Z braku czasu i pospiechu. Bo trzeba pisac nastepne. I nie tylko, ze nie ma on tego twojego ulubionego generatora programowego sterowanego glosem, to ma bledy. Czyli pisze kawalek w C, testuje i to cholerstwo nie funkcjonuje jak powinno. Wisze na telefonie z dostawcami aby sprawe wyjasnic. Po paru dniach, rozmowach z USA, odpowiedz, tak, faktycznie, poprawimy to. I tak jest ciagle. I jeszcze Ci powiem, ze na przestrzeni ostatnich lat jest coraz gorzej, a nie lepiej. Ale ty twierdzisz, powiesz komputerowi, startuj i napisz program sterowanie jakis maszyny, jak koparka, czy CNC obrabiarka, a komputer sam wszystko zrobi. Dziecinada. Obecnie coraz wiecej czasu w firmach produkujacych maszyna trzeba poswiecac czas na pisanie software. I jego testowaie. I jeszcze zostaja bledy. Ktore u klientow wychodza. i wtedy trzeba je poprawiac. Co do niezawodnosci. Jak bys mial przeglad maszyn produkcyjnych, np jak CNC czy sterownia koparkami, to bys zauwazyl, ze coraz wiecej jest w niej elektroniki. Hardware. I jednoczesnie ilosc elementow elektronicznych w nich rosnie gwaltownie. A co sie wtedy dzieje? Napewno nie slyszales o MTBF. To skrot od okreslenia sredni czas pomiedzy awariami. Kazdy element elektroniczny, ze wzgledow fizycznych ma jakis tam sredni czas pomiedzy awariami. I moge Ci powiedziec, ze jak sie to policzy, to nie ma sily. wiecej elektroniki, czesciej sie psuje. Dlatego teraz coraz wieksze znaczenie ma servis, logistyka itd. I na to nie ma rady. Ja wiem to dobrze. Moj chleb powszedni. Mam tez kolege, ktory wiele lat pracowal w BMW wlasnie w naprawie tych maszyn produkcyjnych, ktore Ty opisujesz, jak to sie same naprawiaja. Wiec na przestrzeni wielu lat (a pracowal tam ich 18), coraz wiecej sie one psuja. Bo sa coraz bardziej skaplikowane. Te Twoje przyklady o tym, ze male firmy skladaja komputery i robia do nich tylko obudowe, sa smiechu warte. Znam wiele malych firm, np taka 100 ludzi, konstruujaca duze, komputerem sterowane obrabiarki do drzewa. Znam ich chyba 10 lat, bo konstruujemy dla nich rozne, na przestrzeni tych lat coraz dokladniejsze czujniki jak i czesciowo sterowanie. Ich maszyny sa nie tylko sprzedawane w Niemczech, ale tez w Japonii, USA, Francji. Ok 120 szt. rocznie. I oni naturalnie kupuja tez podzespoly, tak jak od nas jak i od innych. Ale sami kostruuja ta mechanike, hydraulike no i programuja sterowanie. Przed 10 laty byl tam 1 czlowiek do programowania. Teraz programuje ich 6 ludzi. I maja pelne rece roboty. Ale na przestrzeni tych 10 lat zwiekszyla sie parokrotnie dokladnosc obrobki, jej szybkosc itd. Po prostu tak wyglada postep w normalnych przemysle. Nie ma cudow, ale posuwa sie ciagle do przodu. I powiem moze, ze ci ludzie nie sa zadnymi naukowcami. Ale konstruuja i produkuja maszyny sprzedawalne na rynku swiatowym. Mam nadzieje, ze troche Tobie wyjasnilem. Ale jak bedziesz jeszcze cos znowu pisal na ta sama melodie co poprzednio, i bedziesz mi cos tlumaczyl, co jest moim chlebem powszednim, a Ty sie na tym nie znasz, to uznam, ze jestes ograniczony. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 03:02 debilek przepisał: Autor: Gość: JOrl IP: *.dip.t-dialin.net > Kagan, nie zlosc mnie. Ja pracuje na codzien przy tych CAD, CIM. Pisze programy na mikroprocesory, a Ty mi tu chcesz cos wyjasnic. I nie tylko ja to robie, ale tez i jezdze po innych fabrykach w Niemczech, gdzie widze jak to u nich sie dzieje. Znam doskonale pare fabryk dzwigow i koparek. Duzych, zatrudniajacych pare tys. ludzi. Bo do nich KONSTRUUJEMY (a nie montujemy z jakis elementow) urzadzenia strowania i czujniki. K: Produkujecie miniprocesory? I wszedzie jest najwazniejszy CZLOWIEK. I to sa oczywiscie wyksztalceni w tym kierunku inzynierowie, ale nie zadni geniusze. K: Oczywiscie! Geniusze nie pracuja w fabrykach! A o programach generujacych to przeczytales gdziec w jakims szmatlawcu. Sa, prawda i takie. Ale nawet te programy musi czlowiek obslugiwac. K: Ciekawe. Czlowiek obsluguje programy, ktore wykonuja sie z szybkoscia, znacznie przekraczajaca mozliwosci czlowieka... :( I przy tym myslec, co ma byc itd. I nadaja sie tylko do bardzo ograniczonego zakresu. K: Na razie! A widziales programy czy tez metodyke ich pisania dla urzadzen zwiazanych z bezpieczenstwem? odbieranych przez odpowiednie urzedy? Same sie robia? HA, HA, HA czlowieku. Wlasnie takie urzadzenie mam na stole. Co do takich autoamtycznych programow. opowiem jeden przyklad. Akurat teraz pisze program dla mikrocontrolera firmy Microchip. Do niego jest Compiler dla jezyka "C". K: To sa bardzo proste programy. Niedlugo beda generowane automatycznie, bo ludzcy programisci robia za duzo bledow! Jest to nowy C, i ten program wlasnie w ostatnich tygodnich byl dany do uzytku. I wyobraz sobie ma duzo bledow. Z ktorymi musze wojowac, bo moje urzadzenie przeciez musi bezblednie funkcjonowac. Wyobraz sobie, ze ci programisci od tego Compilera "gumozercy" pisali go na Windows98 i jak chcialem go uruchomic na Windows2000 to w jednej czesci nie funkcjonowal. Nie sprawdzili go, chociaz powini to zrobic. Z braku czasu i pospiechu. Bo trzeba pisac nastepne. I nie tylko, ze nie ma on tego twojego ulubionego generatora programowego sterowanego glosem, to ma bledy. Czyli pisze kawalek w C, testuje i to cholerstwo nie funkcjonuje jak powinno. Wisze na telefonie z dostawcami aby sprawe wyjasnic. Po paru dniach, rozmowach z USA, odpowiedz, tak, faktycznie, poprawimy to. I tak jest ciagle. I jeszcze Ci powiem, ze na przestrzeni ostatnich lat jest coraz gorzej, a nie lepiej. K: Bo to wynika z uzywania systemow operacyjnych B. Gatesa, ktore sa pelne bledow, i to nawet celowo, aby sprzedawac kolejne wersje... Odroznij przejsciowe trudnosci od ogolnego trendu! Ale ty twierdzisz, powiesz komputerowi, startuj i napisz program sterowanie jakis maszyny, jak koparka, czy CNC obrabiarka, a komputer sam wszystko zrobi. Dziecinada. K: Jakbys powiedzial komus w Polsce 30 lat temu, ze beda komputery czytajace tekst i przyjmujace dane przez mikrofon, i to dostepne dla przecietnego czlowieka, to by cie tez wysmial... Obecnie coraz wiecej czasu w firmach produkujacych maszyna trzeba poswiecac czas na pisanie software. I jego testowaie. I jeszcze zostaja bledy. Ktore u klientow wychodza. i wtedy trzeba je poprawiac. K: Bo pisze sie te programy w pospiechu i uzywa systemow firmy Microsoft! Co do niezawodnosci. Jak bys mial przeglad maszyn produkcyjnych, np jak CNC czy sterownia koparkami, to bys zauwazyl, ze coraz wiecej jest w niej elektroniki. Hardware. I jednoczesnie ilosc elementow elektronicznych w nich rosnie gwaltownie. A co sie wtedy dzieje? Napewno nie slyszales o MTBF. To skrot od okreslenia sredni czas pomiedzy awariami. Kazdy element elektroniczny, ze wzgledow fizycznych ma jakis tam sredni czas pomiedzy awariami. I moge Ci powiedziec, ze jak sie to policzy, to nie ma sily. wiecej elektroniki, czesciej sie psuje. Dlatego teraz coraz wieksze znaczenie ma servis, logistyka itd. I na o nie ma rady. Ja wiem to dobrze. Moj chleb powszedni. K: Nic nie wiesz? Slyszales o Fault Tollerant Systems? Ja na takich pracowalem juz w latach 1980tych (Tandem). Mam tez kolege, ktory wiele lat pracowal w BMW wlasnie w naprawie tych maszyn produkcyjnych, ktore Ty opisujesz, jak to sie same naprawiaja. Wiec na przestrzeni wielu lat (a pracowal tam ich 18), coraz wiecej sie one psuja. Bo sa coraz bardziej skaplikowane. K: Nie, bo nawet w Niemczech firmy przejeli ksiegowi, i nalegaja na zyski kosztem jakosci... Te Twoje przyklady o tym, ze male firmy skladaja komputery i robia do nich tylko obudowe, sa smiechu warte. Znam wiele malych firm, np taka 100 ludzi, konstruujaca duze, komputerem sterowane obrabiarki do drzewa. Znam ich chyba 10 lat, bo konstruujemy dla nich rozne, na przestrzeni tych lat coraz dokladniejsze czujniki jak i czesciowo sterowanie. Ich maszyny sa nie tylko sprzedawane w Niemczech, ale tez w Japonii, USA, Francji. Ok 120 szt. rocznie. I oni naturalnie kupuja tez podzespoly, tak jak od nas jak i od innych. Ale sami kostruuja ta mechanike, hydraulike no i programuja sterowanie. Przed 10 laty byl tam 1 czlowiek do programowania. Teraz programuje ich 6 ludzi. I maja pelne rece roboty. Ale na przestrzeni tych 10 lat zwiekszyla sie parokrotnie dokladnosc obrobki, jej szybkosc itd. Po prostu tak wyglada postep w normalnych przemysle. Nie ma cudow, ale posuwa sie ciagle do przodu. I powiem moze, ze ci ludzie nie sa zadnymi naukowcami. Ale konstruuja i produkuja maszyny sprzedawalne na rynku swiatowym. K: Rekklama dzwignia handlu. Nie zawsze najlepszy produkt jest najbardziej popularny... I nie myl chwilowych zawachan od ogolnego trendu! Mam nadzieje, ze troche Tobie wyjasnilem. Ale jak bedziesz jeszcze cos znowu pisal na ta sama melodie co poprzednio, i bedziesz mi cos tlumaczyl, co jest moim chlebem powszednim, a Ty sie na tym nie znasz, to uznam, ze jestes ograniczony. K: To ty jestes ograniczony, np. nie rozumiesz, ze mozna zbudowac niezawodny system z zawodnych elementow. Ucz sie, dziecie, ucz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 03:24 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 03:25 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 03:25 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 11.09.02, 09:05 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spam ;) Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 12.09.02, 05:29 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 12.09.02, 06:11 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 12.09.02, 07:47 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.02, 01:38 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.02, 06:54 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.02, 11:25 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 16.09.02, 01:55 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 16.09.02, 02:26 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 16.09.02, 02:38 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > i wyskoczyl przez okno. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 16.09.02, 06:44 Gość portalu: kolargol napisał(a): > Gość portalu: kolargol napisał(a): > > > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki, > > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się > > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na > > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno > > > i wyskoczyl przez okno. > > > > Odpowiedz Link Zgłoś