lupus.lupus
06.06.05, 09:44
Nie pierwszy raz niestety. Francuski motłoch kultywuje zabawy z czasów
Rewolucji.
"Rektor katedry Notre-Dame w Paryżu został pobity podczas przepychanki między
służbami porządkowymi świątyni a działaczami organizacji Act Up-Paris, którzy
odegrali w świątyni parodię "małżeństwa" homoseksualnego.
Skandowali też słowa: "Benedykt XVI homofob, współwinny AIDS". Około 20 osób
w ciągu kilku minut, na oczach wiernych i turystów odegrało ceremonię
zaślubin dwóch kobiet, prowadzoną przez mężczyznę przebranego za księdza.
Wyprowadzeni przez służby porządkowe działacze Act Up-Paris opuścili katedrę,
jednak przed świątynią doszło do przepychanki, w czasie której obrażeń doznał
rektor katedry, ks. prałat Patrick Jacquin. Otrzymał on pierwszą pomoc od
przybyłych na miejsce strażaków.
- Zostałem powalony na ziemię, zdeptany i uderzony w kark - ujawnił duchowny
agencji AFP. - Ta banda naruszyła porządek publiczny. Zastrzegam sobie, razem
z arcybiskupstwem Paryża, prawo do złożenia skargi przeciwko tym odrażającym
i skandalicznym aktom barbarzyństwa - dodał ks. Jacquin.
Przewodniczący paryskiego Act Up-Paris - Jérôme Martin, który uczestniczył w
manifestacji i sam został uderzony, zapewnił agencję, że działacze
organizacji nie chcieli być agresywni wobec wiernych. Jego zdaniem do
przepychanek doszło, gdy służby porządkowe usiłowały wyrwać transparent,
który tamci przynieśli ze sobą."
wiara.pl/KAI)