Dodaj do ulubionych

Dziecinada

30.09.05, 10:37
Szefowi przegranej partii - PO, Donaldowi T. woda sodowa uderzyła tak bardzo
do głowy,
że nie chce rozmawiać z szefem zwycięskiej partii - PiS, Jarosławem K.

I takie rozkapryszone dziecko chce być prezydentem PRL-bis?
Gdzie mu do słynnego prezydenta PRL Bolesława B.?
Obserwuj wątek
    • asienka32 Bierut to odległe czasy 30.09.05, 10:42
      nawet nie pamiętam czy w ogóle był prezydentem...
      Ale Jaruzelski, ten to był klasa sama w sobie. Co potwierdził nam niedawno w
      Moskwie.
      On się znikim nie żarł ... po prostu robił tak jak mu moskiewska intuicja
      podpowiadała.
      • twojinternet Re: Bierut to odległe czasy 03.10.05, 15:02
        asienka32 napisała:

        > nawet nie pamiętam czy w ogóle był prezydentem...
        > Ale Jaruzelski, ten to był klasa sama w sobie. Co potwierdził nam niedawno w
        > Moskwie.
        > On się znikim nie żarł ... po prostu robił tak jak mu moskiewska intuicja
        > podpowiadała.
        >
        >

        A ja pamiętam.
        Nawet pamiętam to, że Bolesław Chrobry był królem.

        Pamiętam też, że Jaruzelski miał pełne zaufanie towarzyszy radzieckich
        od samego początku swej wojskowej kariery.
        Pamiętam, że był oficerem politycznym już tej armii, która walczyła pod Lenino.
        I pamiętam, że są historycy,
        którzy ten fakt (pełnego zaufania towarzyszy radzieckich)
        łączą z tragiczną śmiercią jego rodziców.
    • jack20 Re: Dziecinada 30.09.05, 11:17
      Prezentujesz typowa logike kaczorkow. Prawda jest jednak inna.
      To szef zwycieskiej parti musi sie wykazac zdolnosc przekonywania, efektywnego
      szukania i dobrego wyboru partnerow do wspolrzadzenia.
      Jesli tego nie umie, to nie posiada podstawowych predyspozycji do rzadzenia
      Kaczynscy sa zaprzeczeniem takich ludzi.
      Obaj to typy konfliktowych, autorytatywnych, upartych i majacy zawsze racje
      oszolomow.
      • asienka32 Pytanie 30.09.05, 11:19
        czy pracodawca powinien się dobrze zaprezentować przed rekrutowanym do pracy
        kandydatem czy to kandydat winien starać się przekonać pracodawcę o swojej
        przydatności???
        • kropekuk A czy ty bierzesz prace w firmie, ktora ci sie nie 30.09.05, 11:21
          podoba? Masochistka czy co?
          • asienka32 Re: A czy ty bierzesz prace w firmie, ktora ci si 30.09.05, 11:25
            ale PO wcalenie wygląda, ze im się praca w Radzie Ministrów nie podoba.
            Oni chcą dyktować warunki na zasadzie: przyjdę do państwa pracować pod
            warunkiem, że zmienicie głównego szefa.
            • kropekuk Bo wiedza, ze bez nich firma na pysk upadnie:))))) 30.09.05, 11:45
              Niezastapiony fachowiec zazwyczaj tak robi. Firmy nie mialas?
              • asienka32 Nie miałam. 30.09.05, 11:48
                Tyle, ze niezastąpionych fachowców jest mała garstka, reszta to jedni z wielu.
                sczzególnie w kraju z 20 proc.bezrobociem.
        • jack20 Re: Pytanie 30.09.05, 11:25
          PRAWDZIWY pracodawca jesli chce WSPOLNE interesy robic z DRUGIM PRACODAWCA to
          umie znalezc zlote srodki dajace obom korzysci.
          Pani sposob myslenia jest nielogiczny, gdyz rola pracownika jest tu ZADNA i nie
          ma nic do ukladu. Pracownik moze miec tylko pobozne zyczenia, ze uklad
          pobiegnie w kierunku dla niego korzystnym.
          • asienka32 Re: Pytanie 30.09.05, 11:29
            Widzę, że mamy tutaj prawdziwego kapitalistę.
            Umowa o pracę to również umowa obopólnych korzyści w zdrowym systemie.
            Pracownik daje pracę i w zamian dostaje wynagrodzenie a pracodawca bierze to
            wynagrodzenie i płaci za to.
            W chorym socjalistycznym to pracownik ma korzyści a pracodawca pobożne życzenia.
            W wypaczonym i udającym cywilizowany kapitalistyczny - odwrotnie.
            • jack20 Re: Pytanie 30.09.05, 11:36
              Pani musi wybrac w jakim systemie chce pani zyc. Polsrodkow NIE MA.
              Tak albo tak.
              Nie jest mozliwe w systemie ktory narod SAM wybral, ze pracownik sprzedajacy
              swoja prace mial decydujacy wplyw na pracodawce i jego srodki. To sa mrzonki.
            • kropekuk W zdrowym systemie to umowa o prace ma 30.09.05, 11:47
              charakter UMOWY PRAWO-CYWILNEJ (UK, Irlandia itp), w ktorej OBIE STRONY SA
              ROWNE WOBEC PRAWA.
              • asienka32 Re: W zdrowym systemie to umowa o prace ma 30.09.05, 11:50
                w Polsce coraz częściej takie umowy się zawiera.
                Ale ZUS sciga takich, bo zaniża się w ten sposób płacone składki.
      • twojinternet Re: Dziecinada 03.10.05, 15:07
        jack20 napisał:

        > Prezentujesz typowa logike kaczorkow. Prawda jest jednak inna.
        > To szef zwycieskiej parti musi sie wykazac zdolnosc przekonywania,
        efektywnego
        > szukania i dobrego wyboru partnerow do wspolrzadzenia.
        > Jesli tego nie umie, to nie posiada podstawowych predyspozycji do rzadzenia
        > Kaczynscy sa zaprzeczeniem takich ludzi.
        > Obaj to typy konfliktowych, autorytatywnych, upartych i majacy zawsze racje
        > oszolomow.

        Co ja prezentuję, to ja prezentuję, a tobie nic do tego.

        Poważne zaś traktowanie tego faceta, który wskazuje, że "tu była stocznia",
        a zapomina (!!!) dodać, że brał aktywny udział w jej zlikwidowaniu,
        to błazenada godna dziecinady.


    • kropekuk A czy PO MUSI tworzyc koalicje z PiS? 30.09.05, 11:18
      No, GDZIE jest to powiedziane?
      • wyborca_kaczynskiego_i_pisu Re: A czy PO MUSI tworzyc koalicje z PiS? 30.09.05, 11:21
        to jest chyba logiczne?nie musi być powiedziane. Pis zaprasza do koalicji, PO
        pyta o program. jak się nie spodoba, niech Pis szuka chętnych dalej. tyczasem
        Pis zaczyna od stołków.
        • kropekuk Bo PiSowi o stolki chodzilo - stala ambicja panow 30.09.05, 11:22
          Kaczorow:))))) O rzadzenie niech sie koalicjant martwi;)
      • twojinternet Re: A czy PO MUSI tworzyc koalicje z PiS? 05.10.05, 10:56
        kropekuk napisał:

        > No, GDZIE jest to powiedziane?

        Musi,
        bo tak chce i życzy sobie Gazeta Wyborcza,
        a konkretnie jej ciało kierownicze.
    • agart101 Re: Dziecinada 30.09.05, 11:20
      A bliźniaki zawsze jednego wydelegują do rozmów .Aczkolwiek na premiera to
      brakuje im trzeciego.
    • indris Gadanina o "zwycięstwie" nie ma sensu 30.09.05, 11:43
      Tzw "zwycięstwo" PiS oznacza TYLKO to, że PiS uzyskał najwięcej głosów ze
      wszystkich partii. A co z tego wynika prawnie ? Otóż NIC. Nawet to,
      że "zwycięzca" desygnuje premiera było tylko umowę między dwiema partiami, bez
      żadnego znaczenia prawnego !
      Premiera desygnuje prezydent, tyle że ten premier musi uzyskać wotum zaufania w
      Sejmie w ciągu 2 tygodni.
      PRAWDZIWE zwycięstwo PiS polega na tym,ze dla swojego premiera może on uzyskać
      aprobatę większości sejmowej równiez bez Platformy, ale PO dla swojego mogłaby
      ją uzyskać TYLKO przy poparciu PiS.
      Gdyby więc wyniki wyborcze PiS i PO były odwrotne, to ktoś z PiS też mógłby
      zostać premierem, bo partie inne niż PO mają nad nią wspólnie przewagę.
      PiS popełnił zasadniczy błąd deklarując PRZED wyborami, że chce koalicji z
      Platformą i teraz nie może się z tego wyplątać.
      • jack20 Re: Gadanina o "zwycięstwie" nie ma sensu 30.09.05, 11:46
        Gdyby zadeklarowal INACZEJ nie uzyskalby nawet polowy otrzymanych glosow.
        Fanowie SO, LPR maja swoich stalych fanow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka