jjjulka
14.10.05, 08:06
Nigdy nie miałam okazji być bliżej Ojca Świętego, aniżeli parenaście metrów
od Niego. Ale to wystarczyło. Jego obecności towarzyszyło poczucie jedności i
radości. Aż łzy się cisnęły do oczu. Tak wspominam jedną z pielgrzymek Ojca
Świętego do ojczyzny, w której uczestniczyłam na żywo. To był wspaniały
człowiek. A skoro On był taki, to jaki jest nasz Bóg? :)