mut
30.10.05, 23:26
Kolega Tusk jakoś nie może zrozumieć że społeczeństwo nie wybrało jego tylko
Kaczyńskiego... Najpierw kombinuje tak żeby podsunąć PiSowi ludzi nie do
zaakceptowania a potem płacze że pis się nie chce zgodzic. Ale z drugiej
strony ten dziwny człowieczek jakoś nie ma oporów żeby pluć na Leppera.
Pewnie jest mu przykro że nie uda się sprywatyzować za 5% wartości tego co w
Polsce jeszcze zostało, tak jak nie uda się jaśnie panu hrabiemu Komorowskiemu
sprywatyzować lasów państwowych w celu "odzyskania" majątku rodowego (ciekawe
czy razem z chłopami pańszczyźnianymi czy bez).
Nadludzie z PO, którzy nie chcą się poniżać rozmowami z Lepperem też jakoś nie
mogą zauważyć że na polskiej wsi żyje kilkanaście milionów takich Lepperów -
chcą utworzyć kastę rządzących jaśnie panów z PO a reszta ma na nich pracować.
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że MNIEJSZOŚĆ społeczeństwa uważa się
za lepszą bo głosowała na Tuska dlatego że w TV im powiedzieli że kto głosuje
na Tuska ten jest lepszy i mądrzejszy. Tylko jakoś mnie zastanawia jaką krótką
pamięć ma ta część społeczeństwa. Ciekawe dlaczego nikt nie pamięta co koledzy
Tusk, Komorowski i Boruta wyprawiali 5 lat temu a potem utworzyli Platformę
(zwaną w tamtych czasach tratwą dla szczurów uciekających z tonącego okrętu) i
teraz jako przedstawiciele nowej lepszej partii mają być zbawieniem narodu.
Kaczor wad nie ma i pewnie nam tu zrobi rzeczpospolitą kościelną ale jego
pierwsze poczynania międzynarodowe to dla mnie strzał w 10. W wywiadzie dla
Bild'a powiedział że owszem, Niemcy mogą występować z roszczeniami dla
wypędzonych ale wtedy my wystąpimy o odszkodowanie choćby za zniszczoną
Warszawę i wtedy pewnie będa musieli ogłosić bankructwo. Dziś w radiu mówili
że Pani Steinbach zrzekła się patronatu nad centrum dla wypędzonych ;)))
Ciekawe czy potomek wermachtowca tak by zrobił czy może zaczął by płacić
odszkodowania nie umiejąc walczyć o swoje.