l.george.l
03.01.06, 18:25
Pisuary postanowiły wpłynąć na ceny podręczników szkolnych proponując, by ich
dystrybucja odbywała się bezpośrdenio w szkołach z pominięciem obrotu
księgarskiego. Jak donoszą media sprawę na biurku ma już Minister Edukacji,
który musiałby wyrazić na to zgodę. A co politycy PiSu powiedzą księgarzom
odbierając im chleb? Zastanawia mnie też jak PiS chce uczynić, by
podręczniki, po wyelminowaniu księgarzy, rzeczywiście staniały - będą liczyć
na wspaniałomyślność wydawców?