Dodaj do ulubionych

Antypolska polityka kolejnych polskich rządów :(

11.01.06, 14:04
Narodowe interesy.

Anglia nie ma przyjaciół, Anglia ma interesy- mawiał często W. Churchill,
premier Wielkiej Brytanii z czasów II wojny światowej. . Rząd każdego
państwa, jeśli działa w interesie swojego narodu, prowadzi taką właśnie
politykę: nie ma przyjaciół, ma tylko interesy. Gdyby kolejne rządy III RP (
a teraz już IV ) , wyznawały tą zasadę, to za nasze wojskowe wsparcie
amerykańskiej napaści na Irak, otrzymalibyśmy kilka, a może nawet
kilkanaście miliardów dolarów finansowej pomocy. ( Turcja otrzymała 5 mld.
USD , tylko za udostępnienie swojej strefy powietrznej amerykańskim
samolotom). Gdyby rząd USA pomocy takiej nie chciał nam udzielić, to polski
kontyngent powinien pozostać w koszarach. Roczny koszt pobytu naszych
wojaków w Iraku, wynosi ok. 800 mln. złotych. Do chwili obecnej, polski
podatnik wyłożył na sfinansowanie irackiej awantury, około 2 mld. złotych,
choć zdecydowanie się temu sprzeciwia ( Ponad 80 % polskiego społeczeństwa,
nie popiera naszej wojskowej obecności w Iraku. ) . W zamian otrzymaliśmy od
wdzięcznych nam Amerykanów, pięć zdezelowanych samolotów transportowych....
do wyremontowania . Trudno o większy skandal, w demokratycznym państwie
prawa !. Kolejne rządy, wbrew woli zdecydowanej większości obywateli,
trwonią skromne narodowe zasoby materialne, na udział w wojnie, z której
Polska nie ma żadnych korzyści, lecz same tylko straty. Kilkanaście osób
zabitych, wielu rannych. Państwo które tonie w długach, które nie rozwiązuje
podstawowych nabrzmiałych problemów socjalnych i gospodarczych, ot tak sobie,
wyrzuca w irackie piaski olbrzymie pieniądze, mając za nic opinie obywateli,
którzy są temu zdecydowanie przeciwni !!.

Gdyby sabotaż gospodarczy kolejnych polskich rządów, dotyczył tylko irackiej
awantury, można by to jeszcze jakoś przełknąć. Ale owe „ rządy „ szkodzą
polskiemu narodowi bezustannie !!. Udzielone przez poprzedni rząd i byłego „
prezia” , poparcie dla tak zwanej „ pomarańczowe rewolucji „ na Ukrainie,
sprowokowało gniewną reakcję Rosji, od której jesteśmy uzależnieni
energetycznie, i której sprzedajemy towary znacznej wartości ! . Popierając w
walki o koryto, jednego z dwóch byłych komunistycznych sowieckich
aparatczyków ( wbrew polityce Rosji ) , nie osiągnęliśmy żadnych korzyści,
wręcz przeciwnie. Rozwścieczeni Rosjanie odpowiedzieli serią ekonomicznych
szykan, w wyniku których straciliśmy kilkaset milionów dolarów, i
kilkanaście tysięcy miejsc pracy !!. „ Pomarańczowa rewolucja „ ( co było
jasne od początku) , okazała się starannie wyreżyserowanym oszustwem, dzięki
któremu jedna ekipa złodziei, odsunęła od koryt inną. Naród ukraiński poczuł
się oszukany, winiąc za to częściowo.... Polaków. Zauważmy, że żadne z
państw „ starej „ Europy, nie ingerowało w ukraińskie wybory, gdyż nie
widziało w tym żadnego interesu dla siebie ! .

Kretyństwo polskich „ elit „ politycznych jest porażające. W ledwie co
zażegnanym konflikcie rosyjsko – ukraińskim o cenę gazu, polski rząd
wspierał rząd Juszczenki, wbrew oczywistym interesom Polski. Jeśli my
płacimy za 1000 m 3 rosyjskiego gazu cenę 230 USD, zaś Ukraina płaciła do
niedawna 50 USD ( a obecnie 95 USD ), to w interesie Polski leży aby i
Ukraina płaciła cenę rynkową, bliską 230 USD. Gaz jest podstawowym nośnikiem
energii, oraz surowcem dla wielu przemysłów. Bazują na nim przemysł
petrochemiczny, metalurgiczny, szklarski, chemiczny, nawozów sztucznych, itp.
Jeśli ukraińskie fabryki wypierają z wielu rynków polskich producentów, to
głównie dlatego, że kupują gaz w cenie prawie 5 razy niższej niż nasze
firmy ! . Polska winna domagać się od Rosjan zaprzestania dotowania innych
państw, poprzez stosowanie nierynkowych cen gazu, gdyż leży to w interesie
polskiego przemysłu !!! Tak trudno to zrozumieć ??? .

Jaki interes ma Polska w ciągłym atakowaniu prezydenta Łukaszenki ? Białoruś
jest jednym z nielicznych państw, z którymi Polska ma dodatni bilans
handlowy. Jaki handlowiec „ wiesza psy „, na swoim dobrym kliencie ? Czy
rząd USA szkaluje władze Chin, z powodu komunistycznej dyktatury i brutalnego
łamania praw człowieka ? Nie czyni tego, bo mogłoby to zaszkodzić współpracy
gospodarczej, a ta jest w interesie Ameryki. A przecież „ reżim” Łukaszenki,
w porównaniu z ustrojem politycznym Chin, to oaza demokracji i swobód
obywatelskich !. ....Żałosne polskie cymbały, wy durne palanty : bierzcie
przykład z Wielkiego Brata z za oceanu, jeśli już nikogo innego słuchać nie
chcecie. W polityce każdego normalnego państwa, wobec innych, liczy się tylko
narodowy interes, nic więcej !!.

Anglia nie ma przyjaciół, Anglia ma interesy. Polska nie ma przyjaciół, i nie
ma interesów. Te państwa, które polscy politycy za przyjaciół uważają, w
istocie nami pogardzają, tak jak każdy mądry człowiek pogardza skończonym
durniem..



www.pospoliteruszenie.org/

Obserwuj wątek
    • s.najfeld Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 14:27
      ...w pełni popieram. Polska polityka zagraniczna jest podejrzanie
      niesamodzielna, glupia i antypolska wlasnie. Zauwazmy tez ze przez 16lat III RP
      rzadza w niej ci sami ludzie i nikt nie ma odwagi tknac tego lobby. Czasem mam
      wrazenie ze centra decyzyjne MSZu to na zmiane: Bruksela, Waszyngton i Tel-
      Aviv. Niestety ta polityka ma pelne poparcie prawie we wszystkich mediach. Jest
      przez nich bezczelnie i klamliwie legitymizowania. Ostatni przyklad: podczas
      gdy na Ukrainie wola sie o zdradzie narodowej, a w Rosji zaciera rece, ze teraz
      Gazprom kontroluje juz nie 25% ale 80% dostaw ropy i to z zyskiem powiekszonym
      dwukrotnie, u nas odtrabiono wielki sukces Juszczenki.
      ...kto tym dziennikarzom placi za taka propagande?
      • s.najfeld Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 14:33
        > Gazprom kontroluje juz nie 25% ale 80% dostaw ropy i

        ..gazu oczywiscie. Jakos nikt u nas nie zwraca albo nie chce zwrocic uwagi, ze
        RosUkrEnergo to nie zaden posrednik, tylko kolejna ekspozytura Gazpromu :(
      • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 14:34
        Samobójczy idiotyzm polityków i mediów to jedno ale dlaczego nie ma w Polsce
        ekspertów, którzy byliby w stanie piętnować szkodliwe działania kolejnych
        rządów?
        Ponieważ samobójcza, głupia działalność Polaków nie dotyczy wyłącznie polityki
        zaczynam się zastanawiać nad genetycznym obciążeniem tendencjami samobójczymi w
        naszym narodzie. Gloryfikowanie debilnych decyzji typu powstanie warszawskie,
        obchodzenie rocznic powstań zakończonych klęskami a pomijanie jedynego udanego -
        wielkopolskiego - to nie może być przypadek :(
        • kropek_oxford I znow Irlandczycy okazali sie tylez madrzy, co 11.01.06, 14:43
          dowcipni: wraz z pierwszymi Polakami na Zielonej Wyspie (choc sie ich tam
          ciagle lubi) zaczeto ich obdarzac wdzieczna ksywka "self-fuckers". Nie
          wierzyliscie, ale to i fakt, i dobra charakterystyka spolecznie malo
          inteligentnej nacji...
          Nb. Masz racje - winne temu tzw. patriotyczne wychowanie do...pieknego
          umierania. U nas wrecz przeciwnie: mowi sie, ze za Krolowa moze umrzec kazdy
          duren:)))
          I (to nie do Ciebie, palnick, ty wiesz) przykladem jest tu chocby wojna w
          Iraku: moze i Brytania skorzystala na niej dotad zbyt malo (ale pola wokol
          Basry sa przeciez cos warte?), niemniej PRZED przystapieniem do koalicji
          zyskala od USA zwolnienie z cel ekspertowych na brytyjska stal, co ocalilo iles
          tam stalowni, i iles tam miejsc pracy.
          • palnick Re: I znow Irlandczycy okazali sie tylez madrzy, 11.01.06, 15:53
            kropek_oxford napisał:

            > dowcipni: wraz z pierwszymi Polakami na Zielonej Wyspie (choc sie ich tam
            > ciagle lubi) zaczeto ich obdarzac wdzieczna ksywka "self-fuckers". Nie
            > wierzyliscie, ale to i fakt, i dobra charakterystyka spolecznie malo
            > inteligentnej nacji...
            ------
            Niestety to oddaje mentalność Polaków. Sami się udręczamy. Nikt gorzej nie
            życzy Polakowi za granicą niz inny Polak. Zastanawiam się czasem, czy te cechy
            nie są skutkiem braku dystansu do katolickiej indoktrynacji...
            ------
            > Nb. Masz racje - winne temu tzw. patriotyczne wychowanie do...pieknego
            > umierania. U nas wrecz przeciwnie: mowi sie, ze za Krolowa moze umrzec kazdy
            > duren:)))
            ------
            Zgadzam się.
            -----
            > I (to nie do Ciebie, palnick, ty wiesz) przykladem jest tu chocby wojna w
            > Iraku: moze i Brytania skorzystala na niej dotad zbyt malo (ale pola wokol
            > Basry sa przeciez cos warte?), niemniej PRZED przystapieniem do koalicji
            > zyskala od USA zwolnienie z cel ekspertowych na brytyjska stal, co ocalilo
            iles tam stalowni, i iles tam miejsc pracy.
            -----
            My nie uzyskaliśmy niczego...no może tylko tyle, że rząd USA zrozumiał skąd się
            biorą polish jokes :)
            Amerykanie gardzą ludźmi nieracjonalnymi. Dla nich Turcja, żądająca 5 mld USD
            za udostępnienie baz loczych to partner.
            Polska, która nie chce nic dla siebie przystępując do wojny w Iraku - to banda
            kretynów zasługująca na pogardę.
            • absurdello Przetarł nam drogę nasz ''bohater'' Kukliński, 11.01.06, 20:02
              który nic nie chciał za 40000 stron dokumentów wojskowych, ciekawe jak go
              nazywali za plecami ?
              • palnick Re: Przetarł nam drogę nasz ''bohater'' Kukliński 11.01.06, 20:04
                absurdello napisał:

                > który nic nie chciał za 40000 stron dokumentów wojskowych, ciekawe jak go
                > nazywali za plecami ?
                ------
                Masz wątpliwości :))))))))
                • absurdello Gdziesz bym śmiał śmieć mieć, znów mnie w ziemię 11.01.06, 20:11
                  wdepczą nasi romantycy jednoosobowego obalania systemu przez
                  naszego ''bohatera'' i innych skoków przez płot !

                  Nic nie żądał i nawet wstawał 2 godziny wcześniej na wypadek, gdyby trzeba było
                  kopiowanie powtórzyć a żywił się wyłącznie "wzruszeniem jaki wywoływała w nim
                  flaga USA wisząca na ambasadzie USA ile razy koło niej przechodził przez te 9
                  lat" bezinteresownej współpracy ***!

                  ---------------------------------------------------------
                  *** - z książki o R. Kuklińskim
                  • absurdello Gdzież przez sz zamierzone ! 11.01.06, 20:12
                    !!!
                  • palnick Re: Gdziesz bym śmiał śmieć mieć, znów mnie w zie 11.01.06, 20:13
                    absurdello napisał:

                    > wdepczą nasi romantycy jednoosobowego obalania systemu przez
                    > naszego ''bohatera'' i innych skoków przez płot !
                    >
                    > Nic nie żądał i nawet wstawał 2 godziny wcześniej na wypadek, gdyby trzeba
                    było
                    >
                    > kopiowanie powtórzyć a żywił się wyłącznie "wzruszeniem jaki wywoływała w nim
                    > flaga USA wisząca na ambasadzie USA ile razy koło niej przechodził przez te 9
                    > lat" bezinteresownej współpracy ***!
                    >
                    > ---------------------------------------------------------
                    > *** - z książki o R. Kuklińskim
                    -----
                    Czysty kretyn :)
                    • absurdello Kto ? 11.01.06, 20:20
                      ??? Czyżbyś śmiał śmieć się śmiać z bohatera ?
                      • palnick Re: Kto ? 11.01.06, 20:22
                        absurdello napisał:

                        > ??? Czyżbyś śmiał śmieć się śmiać z bohatera ?
                        ------
                        W Polsce bohater to brzmi durnie :)
          • palnick Re: I znow Irlandczycy okazali sie tylez madrzy, 12.01.06, 12:53
            Złudzenia umierają na Wyspach

            Irlandia miała być dla Polaków kolejną ziemią obiecaną. Dla wielu stała się
            piekłem.

            Monikę Wolańską znaleziono zakrwawioną i nieprzytomną w jednym z dublińskich
            domów. Lekarze ratowali ją przez sześć godzin. Nie udało się. Miała 37 lat, 10-
            letniego syna, magisterium z filozofii. W Polsce utrzymywała się z dorywczych
            prac. Drobna, rudowłosa, pełna energii i apetytu na życie. Wierzyła, że w
            Irlandii bez problemu zarobi na utrzymanie siebie i dziecka. Słyszała to
            przecież zewsząd - tak mówili w telewizji, pisały gazety, takie entuzjastyczne
            opinie czytała na internetowych forach. Przyjechała więc do Dublina. Chodziła
            od baru do baru, od hotelu do hotelu i odchodziła z kwitkiem. Wpadła w silną
            depresję.

            Jej syn i rodzice nie zobaczyli Moniki po śmierci - nie było ich stać na
            sprowadzenie trumny. Monikę skremowano na koszt irlandzkiego państwa, a
            szczątki odesłano w urnie. - Niech ktoś wreszcie powie głośno, że nie warto
            poświęcać życia dla kilku marnych euro

            - płakała jej matka, obejmując rękami urnę. Monika spadła z wysokiej antresoli
            w mieszkaniu. Do dziś toczy się śledztwo mające wyjaśnić, czy było to
            samobójstwo, czy nieszczęśliwy wypadek.

            Wyrwanie ze środowiska, samotność, stres związany z walką o byt w obcym
            świecie, wreszcie depresja - te przypadłości dotyczą wielu Polaków
            przebywających na obczyźnie, nie tylko w Irlandii. Jednak - co podkreśla prof.
            Wojciech Łukowski, socjolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej - tych,
            którzy wyjechali właśnie do Irlandii, dotykają jeszcze boleśniej. Choćby
            dlatego, że w przypadku żadnej innej emigracji zarobkowej rzeczywistość tak
            boleśnie nie zderza się z mitem. Jak ktoś jedzie na saksy do Niemiec, USA czy
            Anglii, zwykle wie, czego się spodziewać - mycia garów w knajpie, sprzątania
            domów, ciężkiej pracy na budowie. A Irlandię, tego celtyckiego tygrysa Europy -
            jak lubi o niej pisać prasa - Polacy sobie zmitologizowali.

            Konsul Małgorzata Kozik zarzuca naszym mediom, że to one zbyt optymistycznie
            przedstawiają Zieloną Wyspę. Dziennikarze "Polskiej Gazety" wychodzącej od
            niedawna w Dublinie opowiadają, że przyszli do nich Polacy
            z "superprzewodnikiem" po Irlandii, opublikowanym przez "Super Express".
            Płakali i pytali, dlaczego nikt nie czekał na nich już na lotnisku, skoro pracy
            jest tak dużo.

            Małgorzata Kozik konsultowała z "Super Expressem" wiele szczegółów. Prosiła, by
            nie przedstawiać tutejszej rzeczywistości wyłącznie w różowych barwach. A w
            gazecie napisali, że wystarczy mieć gotówkę, nocleg i bilet powrotny. Wymowa
            przewodnika była nad wyraz optymistyczna:

            przyjeżdżajcie, Irlandia czeka!

            Nie ma się co martwić szczegółami, jakoś to będzie. Polacy przeczytali i
            przyjechali. I wciąż jadą. Bez dobrej znajomości języka, z kilkunastoma euro w
            kieszeni i wiarą w Promised Land - krainę nadziei, nieograniczonych możliwości
            i perspektyw, gdzie ambitny człowiek bez problemu znajdzie pracę w swoim
            zawodzie za kilkakrotnie większe niż w Polsce pieniądze.

            Irlandia, po Wielkiej Brytanii, stała się dla Polaków drugą ziemią obiecaną. Co
            miesiąc zjawia się tu około tysiąca, najczęściej młodych, nieźle wykształconych
            ludzi. Oficjalnie o PPS - irlandzki odpowiednik polskiego NIP i PESEL -
            wystąpiło dotychczas ponad 52 tys. osób. Ale według szacunków polskiej ambasady
            w Dublinie Polaków na wyspie jest ponad 120 tysięcy. Większość więc pracuje na
            czarno albo - co równie często się zdarza - bezskutecznie szuka pracy.
            Studenci, absolwenci wyższych uczelni, ale też kierowcy, stolarze, budowlańcy.
            W samym Dublinie jest ich ponad 35 tysięcy, a poddublińskie Newbridge stało się
            stolicą polskiej emigracji. Choć jeszcze przed czterema laty żyło tu dziesięciu
            naszych rodaków, dziś Polacy stanowią połowę mieszkańców tej 30-tysięcznej
            miejscowości. Przyjeżdżając na Szmaragdową Wyspę, mają wielkie ambicje i
            jeszcze większe oczekiwania, które zderzają się z tutejszą, naprawdę trudną
            rzeczywistością, o której nie mieli pojęcia. Wpadają w depresję, schizofrenię,
            alkoholizm, kradną albo próbują targnąć się na życie. Polska ambasada w
            Dublinie od niedawna zaczęła prowadzić statystykę samobójców. Na razie na
            liście znalazło się sześć nazwisk, ale jaka jest prawdziwa skala tragedii, nie
            sposób ocenić. Na listę trafili ci, którzy skutecznie rozstali się z życiem,
            nie ma na niej natomiast nieudanych prób samobójczych. Nikt nie liczy też
            Polaków przebywających w irlandzkich szpitalach psychiatrycznych. Pracownicy
            polskiego konsulatu i dziennikarze gazety polonijnej w Dublinie twierdzą, że
            jest ich coraz więcej. Potwierdza to jedyny polski ksiądz w Dublinie,
            salwatorianin Andrzej Pyka z kościoła St. Michan´s, traktowany jak pogotowie
            duchowe - wzywają go do szpitali psychiatrycznych, kiedy trafia tam niedoszły
            samobójca. - W ciągu ostatnich kilku tygodni jeździłem dwanaście razy - mówi
            duchowny. - Jeszcze częściej spotykam się z przypadkami "zwyczajnych" załamań
            nerwowych i depresji - dodaje.

            Łukasz Kostrzewa z Dolnego Śląska, 27-letni historyk zaraz po studiach, marzył,
            że tu zarobi, wesprze niezamożnych rodziców, obkupi się, ubierze. Pracy miało
            być tyle, że tylko przebierać w ofertach. Zresztą jego koledzy już tam byli.
            Łukasz nie sądził więc, że jedzie w ciemno: znał trochę język, no i w Gorey
            była już jego dziewczyna, we dwoje miało być łatwiej.

            - Ale okazało się, że z moim kulawym angielskim mogłem tylko robić kanapki za 6
            euro za godzinę (minimalna stawka w Irlandii to 7,65). A ja skończyłem studia i
            nie chciałem być wołem roboczym. Żyłem w stresie - opowiada. Ma dzikie,
            rozbiegane spojrzenie i drżący głos. Mówi, że potem było jeszcze gorzej -
            zostawiła go dziewczyna, stracił mieszkanie i pracę. Miał omamy, bał się ludzi
            na ulicy, szczególnie Polaków. Trafił do szpitala psychiatrycznego w Wexford:
            depresja, skrajne wyczerpanie nerwowe, początek schizofrenii.

            Moda na Irlandię - by nie powiedzieć: irlandzka gorączka - zaczęła się w maju
            2004 roku, po wstąpieniu Polski do Unii. Zresztą nie bez powodów - ten kraj, w
            przeciwieństwie do innych członków UE, nie stawiał przed Polakami barier na
            rynku pracy, przedstawiciele tamtejszych firm sami przeczesywali Polskę w
            poszukiwaniu fachowców, a na kolumnach ogłoszeniowych "praca" w niektórych
            dziennikach wydzielono specjalne sekcje dotyczące pracy w Irlandii.

            Ale jeszcze przed rokiem - co podkreśla Izabela Grabowska, pracownik naukowy
            Ośrodka Badań nad Migracjami Instytutu Studiów Społecznych UW - o pracę w
            Irlandii było o wiele łatwiej niż dziś.

            Bo ilu zarobkowych emigrantów może przyjąć niespełna czteromilionowe państwo?

            Poza tym Polacy nie zdają sobie sprawy z wysokich kosztów utrzymania, jadą
            głównie do Dublina, który jest przepełniony, a ceny wynajmu mieszkań wciąż
            rosną i coraz trudniej o pracę.

            Agata Poleska, 22-letnia blondynka o artystycznej duszy, już po raz siódmy
            próbowała odebrać sobie życie. W szpitalu w Galway dość już mają szalonej
            Polki, która

            garściami łyka psychotropy. Po ostatnim odtruciu zapowiedziano jej, że jak
            znowu się nafaszeruje, zamkną ją w szpitalu psychiatrycznym albo deportują do
            Polski. - Agata przerwała w kraju studia na kulturoznawstwie, bo myślała, że tu
            zostanie artystką i skończy sztuki plastyczne. Za wysoko postawiła poprzeczkę -
            mówi jej koleżanka Anna Kobus.

            I u niej - jak u Łukasza - ambicja i delikatna psychika pokaleczyły się o
            irlandzkie realia. Zamiast tworzyć, stoi za barem w Galway i leje piwo w kufle.
            Do Polski wracać nie chce, bo to by oznaczało pożegnanie z marzeniami,
            pogodzenie się z perspektywą, że - w najlepszym przypadku - będzie uczyła
            rysunków dzieci w szkole. Więc trzyma się tego baru, ale czasem ziemia usuwa
            się jej spod nóg. A najgorsze, że nie ma za bardzo do kogo zwrócić się o pomoc.
            • kropek_oxford Kilka lat temu remontowalem dom po babce w 14.01.06, 03:26
              Blackrock, dosc bogata dzielnica Dublina. Mialem irlandzka brygade, zreszta
              kolegi - stawiali domy dla nszych nowych i starych milionerow na obrzezach
              Dublina. W brygadzie Christie mial paru Polakow, fachowo byl nawet z nich
              zadowolony, ale wkurzalo go, jacy sa z nich mieczaki, francuskie pieski,
              odstajace znacznie od Irlandczykow z polnocy, ktorych tez zatrudnial. Polacy
              pekali i zachowywali sie jak grymasne dzieci: poniewaz, jak wspomnialem, gros
              robot mieli na obrzezach, "na surowym korzeniu", zostali zakwaterowani na
              terenie tych milionerskich placow budowy w typowych zachodnich barakowozach,
              nawet z...telefonem (dzieki czemu mieli tez dodatkowo do podzialu place nocnych
              strozy). Toalety - tez typowe kontenery, podobnie - kabiny prysznicowe, z
              ciepla woda. Niemniej placz i zgrzytanie zebow, ze "oni przywykli po robocie
              pomoczyc sie w wannie"...
              Polacy nie zdaja sobie sprawy jak twardzi sa Wyspiarze (a Irlandczycy w
              szczegolnosci) w branzach, w jakich sie do pracy angazuja... Komuna jednak
              ludzi wam porozpieszczala...
            • kropek_oxford PS: Jeden z ostatnich gwiazdorow literatury 14.01.06, 03:31
              irlandzkiej, po pierwszej ksiazce juz zreszta milioner, pisal swa powiesc
              pracujac jako sprzatacz sklepow rzezniczych, nocny sprzatacz (wprawdzie jako
              mini firma, ale jednak). Co tej polskiej panience-artystce pod uwage polecam:)))
              Nb. Gdyby dziewucha myslala, to cale Galway mialoby na scianach jej pastele
              wlasnych dzieci, tudziez ulubionych psow i kotow, a panienka pracowalaby mniej
              wiecej w zawodzie:)
              Irlandczykow przeraza polskie "daj", polska nieruchowosc, polski brak inwencji
              i wyobrazni, polskie przegapianie "swojego pociagu"...
              • mendoweszka Re: PS: Jeden z ostatnich gwiazdorow literatury 14.01.06, 03:47
                kropek_oxford napisał:

                > Irlandczykow przeraza polskie "daj", polska nieruchowosc,polski brak inwencji
                > i wyobrazni, polskie przegapianie "swojego pociagu"...
                -------
                Mnie to wkoorwia :)
                Choć Polacy mają dużo inwencji i wyobraźni. Muszą mieć tylko blisko kog, kto im
                to wpierdoooli do łba :)
                • kropek_oxford To niech jezdza na saksy ze swoim psychoterapeuta. 14.01.06, 03:56
                  Albo naucza sie jezyka na tyle, by sie do miejscowych darmowych
                  psychoterapeutow nauczyc wkrecac.
                  Kawalek podany przez palnicka mnie wkurzyl - niby lzawy, a mnie chec bierze, by
                  opisywanym tam Polakom pare kopow w tylek wpakowac. Dlaczego? Bo np. ta
                  nieboszczka pod 40-tke, ladna i ruda, mogla w Dublinie tylko gwizdnac, by
                  znalezc sobie oddanego i to z natury "domowego" chlopa. Z miejscowych. I
                  mialaby i rodzine (dzieciaka moglaby sciagnac, tam dzieci mile widziane), i
                  dom, i krag lokalnych znajomych, i duzo, duzo lzej. Niestety, Polakow dobija
                  nieumiejetnosc adaptacji, ciagniecie za soba do innego kraju ich starej
                  domowosci etc. Ludzie z mentalnoscia panszczyznianych, przypisanych do ziemi
                  chlopow, ZAWSZE przegraja na emigracji. Wygrywaja tylko ci, co w nowym kraju
                  widza nowe zycie.
                  • mendoweszka Re: To niech jezdza na saksy ze swoim psychoterap 14.01.06, 04:19
                    kropek_oxford napisał:

                    > Albo naucza sie jezyka na tyle, by sie do miejscowych darmowych
                    > psychoterapeutow nauczyc wkrecac.
                    > Kawalek podany przez palnicka mnie wkurzyl - niby lzawy, a mnie chec bierze,
                    by opisywanym tam Polakom pare kopow w tylek wpakowac. Dlaczego? Bo np. ta
                    > nieboszczka pod 40-tke, ladna i ruda, mogla w Dublinie tylko gwizdnac, by
                    > znalezc sobie oddanego i to z natury "domowego" chlopa. Z miejscowych. I
                    > mialaby i rodzine (dzieciaka moglaby sciagnac, tam dzieci mile widziane), i
                    > dom, i krag lokalnych znajomych, i duzo, duzo lzej. Niestety, Polakow dobija
                    > nieumiejetnosc adaptacji, ciagniecie za soba do innego kraju ich starej
                    > domowosci etc. Ludzie z mentalnoscia panszczyznianych, przypisanych do ziemi
                    > chlopow, ZAWSZE przegraja na emigracji. Wygrywaja tylko ci, co w nowym kraju
                    > widza nowe zycie.
                    ------
                    Masz dużo racji ale to piękne, że Polacy nie są w stanie przejść na pudding i
                    brak im kiszonych ogórków.
                    A Ty jak sobie z tym radzisz ?
                    • kropek_oxford Wiesz co to jest pudding? Chyba nie. A ogorki 14.01.06, 04:26
                      kiszone sprzedaje wiele sklepow "etnicznych". W sloikach.
                      Nb. Tradycyjne zarcie irlandzkie jest nawet podobne do polskiego: maja i
                      kaszanke (black pudding), podawana "po polsku" - podsmazona, z cebulka, i
                      placki kartoflane. Wiedziales o tym?
                      Sam jestem "tambylcem", tj. tubylcem - w Polsce dlugo przyzwyczajalem sie do
                      flakow (choc niby sa i w naszej tradycji, ale juz...glownie literackiej), teraz
                      je kocham - tez sa w sklepach, w duzych puszkach. A za polskimi kabanosami to
                      juz cala Anglia szaleje:)))
                      • kafar.pl Re: Wiesz co to jest pudding? Chyba nie. A ogorki 14.01.06, 04:44
                        kropek_oxford napisał:

                        > kiszone sprzedaje wiele sklepow "etnicznych". W sloikach.
                        > Nb. Tradycyjne zarcie irlandzkie jest nawet podobne do polskiego: maja i
                        > kaszanke (black pudding), podawana "po polsku" - podsmazona, z cebulka, i
                        > placki kartoflane. Wiedziales o tym?
                        > Sam jestem "tambylcem", tj. tubylcem - w Polsce dlugo przyzwyczajalem sie do
                        > flakow (choc niby sa i w naszej tradycji, ale juz...glownie literackiej),
                        teraz je kocham - tez sa w sklepach, w duzych puszkach. A za polskimi
                        kabanosami to juz cala Anglia szaleje:)))
                        --------
                        Jeszcze niedawno można to było kupić tylko w żydowskich sklepach :
                        • kropek_oxford Black pudding? Zydzi z wieprzowina? A puknij 14.01.06, 04:45
                          ty sie w pusty kulturowo leb:)))
                          • kropek_oxford Sorki, moze za ostro, ale Zyd handlujacy swinina 14.01.06, 04:46
                            to naprawde mnie do lez rozbawil:))))
                            • kafar.pl Kropuś ale z ciebie pierdoła :)))))) 14.01.06, 05:02
                              Rabin wchodzi do sklepu miesnego, pokazuje na szynke i mowi
                              - poprosze pol kilo tej ryby
                              - ale szanowny panie to jest szynka wieprzowa - odpowiada zdziwiony rzeznik
                              - a czy ja sie pana pytam jak ta ryba sie nazywa?
                              • kropek_oxford [...] 14.01.06, 06:12
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • palnick Kropek, to tu bardzo pasuje :( 15.01.06, 01:18
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=34991389&a=34994521
      • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 16:10
        Do tego dochodzi jeszcze (o)bledna polityka pieniezna, ktorej efektem jest, ze
        kurs zlotego wszelakie proby rozwoju i tak walczacego o przezycie polskiego
        exportu uniemozliwia.
    • piaf.e Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 15:29
      Zaskoczyłes mnie palnick.
      W tych dwoch kwestiach , myslę podobnie , żeby nie powiedzieć tak samo.
      Moze dodam do tego ze w innych krajach europy za przyjaciół kraje uwazają te
      kraje, z ktorymi prowadzią interesy.
      Co do 80% polskiego społeczeństwa będącego przeciw polskim wojskom w Iraku ,
      polemizowałabym.Ślepa miłosc Polakow do rządu stanow zaślepia wielu.


      Hiszpania złamała umowę ze stanami, a mimo to stany nie wstrzymały dotacji dla
      Hiszpani na walkę z teroryzmem i jakos się wcale nie obraziły.
      ...
      • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 18:52
        piaf.e napisała:

        > Zaskoczyłes mnie palnick.
        > W tych dwoch kwestiach , myslę podobnie , żeby nie powiedzieć tak samo.
        > Moze dodam do tego ze w innych krajach europy za przyjaciół kraje uwazają te
        > kraje, z ktorymi prowadzią interesy.
        > Co do 80% polskiego społeczeństwa będącego przeciw polskim wojskom w Iraku ,
        > polemizowałabym.Ślepa miłosc Polakow do rządu stanow zaślepia wielu.
        >
        >
        > Hiszpania złamała umowę ze stanami, a mimo to stany nie wstrzymały dotacji
        dla
        > Hiszpani na walkę z teroryzmem i jakos się wcale nie obraziły.
        > ...
        ------
        Pani prof. Janion - sztandarowa postać związana z romantyzmem twierdzi, że
        największe spustoszenie w umysłach młodych Polaków czyni tworzenie z tzw.
        bochatera romantycznego wzoru do naśladowania.
        Bohater romantyczny jest zwykłym, szkodzącym sobie i bliskim idiotą.
        • absurdello Straszne ! Maria Janion mówiąca o bohaterze ... 11.01.06, 20:05
          romantycznym przez CH (w podpisie) !
          • palnick Re: Straszne ! Maria Janion mówiąca o bohaterze . 11.01.06, 20:14
            absurdello napisał:

            > romantycznym przez CH (w podpisie) !
            ------
            Ok. literówka. Nastepny wyraz poprawiony. Czy to dla ciebie problem większy niż
            temat watku?
            • absurdello Oj nie bierz tego tak do siebie ! 11.01.06, 20:32
              Nawet to CH choć nie zamierzone, nawet wzmacnia tę wypowiedź Pani Profesor.
              Niestety jesteśmy tresowani w szkole tym "bochaterstwem", dzięki, któremu
              straciliśmy najcenniejszych ludzi z naszego społeczeństwa, bo się
              pchali "bochatersko" na pierwszą linię a później odbudową zajmowali się ci
              niedouczeni (ich zyskiem było to, że nie wmówiono im samobójczych postaw, że
              honorem jest zginąć dla Ojczyzny a głupotą unikanie kopania się z koniem (bo to
              takie niemęskie) i ruszanie głową jak powalić konia nie używając nóg).
              I tak się wykrwawiamy przy każdej okazji za naszą i cudzą z naciskiem na tą
              drugą !
              Bynajmniej nie popieram tchórzostwa ale rozsądek określający kiedy należy
              wystąpić przeciwko wrogowi na wprost a kiedy trzeba go tylko upierdliwie kąsać
              po łydkach (jako warunek przeżycia, bo co komu po martwych bohaterach ?)
              • palnick Nie biorę :) A podziwiam Czechów. 11.01.06, 20:54
                absurdello napisał:

                > Nawet to CH choć nie zamierzone, nawet wzmacnia tę wypowiedź Pani Profesor.
                > Niestety jesteśmy tresowani w szkole tym "bochaterstwem", dzięki, któremu
                > straciliśmy najcenniejszych ludzi z naszego społeczeństwa, bo się
                > pchali "bochatersko" na pierwszą linię a później odbudową zajmowali się ci
                > niedouczeni (ich zyskiem było to, że nie wmówiono im samobójczych postaw, że
                > honorem jest zginąć dla Ojczyzny a głupotą unikanie kopania się z koniem (bo
                to
                >
                > takie niemęskie) i ruszanie głową jak powalić konia nie używając nóg).
                > I tak się wykrwawiamy przy każdej okazji za naszą i cudzą z naciskiem na tą
                > drugą !
                > Bynajmniej nie popieram tchórzostwa ale rozsądek określający kiedy należy
                > wystąpić przeciwko wrogowi na wprost a kiedy trzeba go tylko upierdliwie
                kąsać
                > po łydkach (jako warunek przeżycia, bo co komu po martwych bohaterach ?)
                -------
                Zgadzam się.
                Jestem pod wrażeniem postawy braci Czechów, którymi u nas się pogardza i nazywa
                pepikami. Zastanawiam się, jak to mozliwe, żeby za niewysokimi górami mogła
                istnieć oaza racjonalizmu wśród blisko spokrewnionej nacji?
                Zaimponowali mi zwłaszacz dwiema decycjami.
                1. Odrzucili pomysł podpisania konkordatu z Watykanem uzasadniając tę decyzję
                brakiem korzyści związanych z ą umową miedzynarodową.
                2. Wycofali się z wmuszonego im zakupu F-16 po powodzi w Pradze, twierdząc, że
                ich na ten zakup nie stać :)

                • etta2 Re: Nie biorę :) A podziwiam Czechów. 21.05.06, 20:33
                  Hmmm...podziwiasz Czechów, mówisz. Spędziłam w Czechach 1,5 roku w okresie
                  stanu wojennego. Poznałam troche ludzi i "ichnie" obyczaje oraz MENTALNOŚĆ.
                  Wtedy, gdy nasi opozycjoniści siedzieli po kryminałach (jakże to nieracjonalne
                  w myśl twoich tu wywodów...), oni pili spokojnie piwo patrząc na ogromniaste
                  hasła wywieszane na blokach : "Z SOVIETSKIM SWAZEM PO WECNE CASY, A NIGDY INAK"
                  (z ZSRR na wieczne czasy, a nigdy inaczej), za ewentualne błędy w zapisie tej
                  maksymy przepraszam, bo to jednak język obcy dla nas.
                  Nie jestem pewna, czy faktycznie ten sposób na życie, położenie uszu po sobie i
                  czekanie, aż ktoś inny d**y nadstawi jest godny podziwu. Bo jesli nikt nie
                  nadstawi, to CO?????? W moim odczuciu, choć wielokrotnie krytykowałam "grubą
                  kreskę" i traktuję jako błędy przymykanie oczu na konsolidację dawnych sługusów
                  ZSRR w nowej oprawie, jednak...uniknięcie załatwienia tych spraw na ulicy
                  kosztem rozlewu krwi uważam dziś za RACJONALNE. Że tak długo trwało, zanim
                  ostatecznie mówimy o "moskiewskiej pożyczce" - szkoda, można było szybciej i
                  skuteczniej tego typu brudy oczyścić. Jednak natura jest w stanie oczyścić
                  największe nawet szambo.
                  A że jedni są gotowi d**y nadstawić, a inni nie...to chyba normalne. Należę do
                  tych pierwszych i rozumiem tego typu postawy. I nie widzę w tym niczego
                  nieracjonalnego, raczej twardy kręgosłup, bo ostatecznie ci drudzy są w stanie
                  jedynie...sobie pogadać.
                  • palnick Re: Nie biorę :) A podziwiam Czechów. 21.05.06, 20:43
                    etta2 napisała:


                    > A że jedni są gotowi d**y nadstawić, a inni nie...to chyba normalne. Należę
                    do tych pierwszych i rozumiem tego typu postawy. I nie widzę w tym niczego
                    > nieracjonalnego, raczej twardy kręgosłup, bo ostatecznie ci drudzy są w
                    stanie jedynie...sobie pogadać.
                    ------
                    Nadstawianie dupy tylko dla nadstawiania (bohaterski przelew krwi do ścieku)
                    bez racjonalnej i twardej strategii wykorzystania zrywu dla pomyślności kraju
                    to jest to co mnie brzydzi. Tacy są Polacy.
                    Twardy kręgosłup nie zakończony mózgiem to tylko żałosna żerdź.
    • xkx2 Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 16:26
      Oj niestety co prawda to prawda. Pollka głupota rządzących stoi. Polak kieruje
      sie nie zdrowa logika i rozumem lecz emocjami. Gdyby Polska mysłała juz dawno
      było by przynjmniej odrobine lepiej. Pi pierwsze zostały zrobione podstawowe
      błedy: Wszedze wchodzimy na kolanach. Najpierw na kolanach do NATO płacą za to
      spora cene (staliś my sie protektoratem USA ale bez żadnych praw) potem
      sprzedajemy wszytko co sie dalo zachodnim korporacja a potem placzemy ze
      niemamy wlasnego handlu(a czy ktos kazal i żadał od nas zwlniani gigantów
      handlowych z podatków gdybysmy umieli licyc to firmy te jeszcze by zaplacily i
      to krocie za wejscie na nasz rynek.)
      Sprawa kolejna -wiadomo ze jestesmy w duzej mierze uzaleznini od Rosji wiec po
      co wtracanie sie i nagłasninie spraw niewygodnych jesli interes mowi ze tak
      bedze lepiej chowamy ambicje do kieszeni usmiechmy sie i... i np mamy gaz o 50%
      tanszy. Ale my mosimy potzrasac szabelka wec mamy niemalze ziman wojene z
      Białorusia i rosja choc mozna by zyc przynjmniej w zgodzie ( powiedzmy ze
      przyjazn jest mimo wszytko nie moziwa).
      • piaf.e Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 16:57
        xkx2 napisała:


        a czy ktos kazal i żadał od nas zwalniani gigantów
        > handlowych z podatków gdybysmy umieli licyc to firmy te jeszcze by zaplacily
        i
        > to krocie za wejscie na nasz rynek.)


        Nad tym tez od daaaaaawna się zastanawiam
        • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 18:18
          piaf.e napisała:

          > xkx2 napisała:
          >
          >
          > a czy ktos kazal i żadał od nas zwalniani gigantów handlowych z podatków
          > gdybysmy umieli licyc to firmy te jeszcze by zaplacily i to krocie za wejscie
          na nasz rynek.)
          >
          >
          > Nad tym tez od daaaaaawna się zastanawiam
          ------
          Doszłaś do jakichś wniosków?
          • piaf.e Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 18:49
            Osobiście uważam że zwolnienie ich z podatkow to frajestwo, szukaja przeciez
            nowych rynkow zbytu i zainwestowaliby, a w Polsce dodatkowo maja tanie (manos
            de obra)czyli tanią siłe roboczą ,wiadomo ze na całym swiecie zatrudniają ludzi
            za najnizszą krajową(a w Polsce to mniej więcej -niewiele ponad 200 euro
            miesięcznie)
            • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 18:59
              piaf.e napisała:

              > Osobiście uważam że zwolnienie ich z podatkow to frajestwo, szukaja przeciez
              > nowych rynkow zbytu i zainwestowaliby, a w Polsce dodatkowo maja tanie (manos
              > de obra)czyli tanią siłe roboczą ,wiadomo ze na całym swiecie zatrudniają
              ludzi za najnizszą krajową(a w Polsce to mniej więcej -niewiele ponad 200 euro
              > miesięcznie)
              -------
              Też tak uważam.
              Cieszę się, że się w czymś zgadzamy. Widzę, że niesłusznie sądziłem, że nie
              jesteś w stanie rozumować racjonalnie. To nie jest złośliwe. To komplement.
              Pozdrawiam,
              P.
              • absurdello Jest tylko jeszcze jedno pytanie ... 11.01.06, 20:18
                Czy to jest frajerstwo z:

                - braku doświadczenia,
                - głupoty,
                - złej woli,
                - dla czyjegoś partykularnego interesu ?

                Boję nawet się myśleć (by nie popaść w depresję), że wszystkie 4 elementy
                wystąpiły jednocześnie z piątym elementem, który na tym zarobił !
                • palnick Re: Jest tylko jeszcze jedno pytanie ... 11.01.06, 20:21
                  absurdello napisał:

                  > Czy to jest frajerstwo z:
                  >
                  > - braku doświadczenia,
                  > - głupoty,
                  > - złej woli,
                  > - dla czyjegoś partykularnego interesu ?
                  >
                  > Boję nawet się myśleć (by nie popaść w depresję), że wszystkie 4 elementy
                  > wystąpiły jednocześnie z piątym elementem, który na tym zarobił !
                  -------
                  Obawiam się, że możesz mieć rację :(
      • kropek_oxford To mi przypomina nasze: "Brytania prowadzi tylko 11.01.06, 20:47
        zwycieskie wojny". Bo w inne sie po prostu stara nie wtranzalac;)
        • palnick Re: To mi przypomina nasze: "Brytania prowadzi ty 12.01.06, 15:22
          kropek_oxford napisał:

          > zwycieskie wojny". Bo w inne sie po prostu stara nie wtranzalac;)
          -------
          My zaś prowadzimy wyłącznie przegrane :(
    • 24x24 Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 16:30
      To podobno w rydzykowie tak mówią!? Czy pan jest redemptorystą z Torunia?
      • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 16:51
        Proszę aby pan przeczytał w skupieniu myśli ten tekst i porównał go z własnym
        doświadczeniem i obserwacjami :)
        • 24x24 Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 16:59
          palnick napisał:

          > Proszę aby pan przeczytał w skupieniu myśli ten tekst i porównał go z własnym
          > doświadczeniem i obserwacjami :)

          No przeczytał pan i wychodzi mu, że Rydzyk jest na forum kraj:)
          • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 18:47
            24x24 napisała:

            > palnick napisał:
            >
            > > Proszę aby pan przeczytał w skupieniu myśli ten tekst i porównał go z wła
            > snym doświadczeniem i obserwacjami :)
            ------
            • 24x24 Tu jest Rydzyk! Mówię wam! 11.01.06, 18:52
              Mówisz coś do niego a on na zupełnie inny temat. Nie ma, że boli to Rydzyk we
              własnej (ciasnej) osobie:)
              • palnick Re: Tu jest Rydzyk! Mówię wam! 11.01.06, 18:59
                24x24 napisała:

                > Mówisz coś do niego a on na zupełnie inny temat. Nie ma, że boli to Rydzyk we
                > własnej (ciasnej) osobie:)
                -----
                Nie jestem specjalistą od wyciągania z paranoi i natręctw.
                • 24x24 Re: Tu jest Rydzyk! Mówię wam! 11.01.06, 19:04
                  palnick napisał:

                  > 24x24 napisała:
                  >
                  > > Mówisz coś do niego a on na zupełnie inny temat. Nie ma, że boli to Rydzy
                  > k we
                  > > własnej (ciasnej) osobie:)
                  > -----
                  > Nie jestem specjalistą od wyciągania z paranoi i natręctw.
                  I tu masz rację! Twoje komunistyczne fobie i natręctwa zaprowadziły Cię do ojca
                  dyrektora. Ale nie martw się, wiele babć i dziadków tak ma! To jest podobno jak
                  piszą 3,8% elektoratu. Współczuje!... Tych natręctw i fobii oczywiście:)
                  • palnick Szkoda mi czasu na jałowe dywagacje. 11.01.06, 19:58
                    Pozostań przy swojej opinii.
            • pink.freud Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 20:25
              To nie tak, powstanie było aktem desperacji wymordowywanej Warszawy
              wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/kl_warschau.htm
              • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 20:55
                pink.freud napisał:

                > To nie tak, powstanie było aktem desperacji wymordowywanej Warszawy
                ------
                Które dopełniło dzieła ludobójstwa. Na własne zyczenie.
                • pink.freud Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 20:58
                  "Powstanie Warszawskie przerwało ludobójczą działalność całego kompleksu KL Warschau na pół roku przed wkroczeniem do stolicy Armii Sowieckiej.
                  Znaczenie historyczne Powstania Warszawskiego dla warszawskiego Obozu Koncentracyjnego powinno być mierzone nie tyle liczbą faktycznie wyzwolonych więźniów, lecz głównie tym, że na skutek wybuchu powstania, Niemcy zmuszeni byli w ogóle obóz zlikwidować, co udaremniło im wykonanie planu wyniszczenia mieszkańców Warszawy. Z tego punktu widzenia Powstanie Warszawskie było polskim aktem zorganizowanej zbiorowej obrony i samoobrony koniecznej przed ostateczną zagładą miasta, co nobilituje je nie tylko w Historii, ale także współcześnie."
                  • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 21:14
                    Pozostanę przy swojej opinii.
                  • tojajurek Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 21:26
                    pink.freud napisał:

                    > "Powstanie Warszawskie przerwało ludobójczą działalność całego kompleksu KL
                    War
                    > schau na pół roku przed wkroczeniem do stolicy Armii Sowieckiej.
                    > Znaczenie historyczne Powstania Warszawskiego dla warszawskiego Obozu
                    Koncentra
                    > cyjnego powinno być mierzone nie tyle liczbą faktycznie wyzwolonych więźniów,
                    l
                    > ecz głównie tym, że na skutek wybuchu powstania, Niemcy zmuszeni byli w ogóle
                    o
                    > bóz zlikwidować, co udaremniło im wykonanie planu wyniszczenia mieszkańców
                    Wars
                    > zawy. Z tego punktu widzenia Powstanie Warszawskie było polskim aktem
                    zorganizo
                    > wanej zbiorowej obrony i samoobrony koniecznej przed ostateczną zagładą
                    miasta,
                    > co nobilituje je nie tylko w Historii, ale także współcześnie."

                    To są jakieś kosmiczne bzdury i stawianie wozu przed koniem. Jeśli je cytujesz
                    (najwyraźniej podzielając te poglądy), to może podałbyś uprzejmie źródło.
                    Ostatnio dziwnie namnożyło się mądrali (to broń Boże nie do Ciebie), którzy
                    historię najnowszą znają z bryków, a opisują zgodnie z oczekiwaniami
                    zleceniodawców. Ale takich uproszczeń do tej pory nie czytałem.
                    • pink.freud Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 21:37
                      Nie chciałbym się czepiać, ale link podałem 2 posty wyżej;)
                      • tojajurek Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 23:21
                        pink.freud napisał:

                        > Nie chciałbym się czepiać, ale link podałem 2 posty wyżej;)

                        Dzięki. Musiałem zdrowo się przekopać przez materiał podany w linku.
                        Na końcu się wszystko wyjaśniło. Jest to plon "rozmowy" p. Goss z Naszego
                        Dziennika z p. Marią Trzcińską na temat jej książki i dokonanych przez nią
                        odkryć. Nie negując zbrodniczych działań hitlerowców w Warszawie, koncepcja p.
                        Trzcińskiej jest chyba bardziej próbą zaistnienia medialnego, niż rzetelną
                        analizą historyczną. Nie mówię tego ot tak sobie - w opisywanych czasach nie
                        tylko żyłem w Warszawie, ale rzetelnie studiowałem przez 50 lat dostępne
                        materiały historyczne. W twórczości historyków nie brak przykładów
                        koncepcji "całościowych" wywiedzionych z pojedynczych zachowanych dokumentów,
                        rzadko jednak są one powszechnie uznawane przez gros specjalistów. A już
                        ekstrapolacje dotyczące przyczynowości późniejszych zdarzeń z reguły obciążone
                        są optyką i przekonaniami piszącego.
                        Reasumując, doradzałbym szczególny krytycyzm wobec historyków uważających, że
                        mają monopol na wiedzę.
                        Pozdrawiam.
                        • absurdello Tiaaa, przerwano ludobójczą działalność ... 12.01.06, 12:47
                          wywołując powstanie przy uzbrojeniu 1 szt broni dowolnej na 7-8 osób, braku
                          wyszkolenia, braku porządnej łączności, przeciwko wyszkolonej i uzbrojonej po
                          zęby armii zdecydowanej na wszystko i nie uznającej człowieczeństwa mieszkańców
                          Warszawy.

                          W ramach walki z ludobójstwem zginęło ok. 250 tysięcy osób, wygnano ponad 700
                          tysięcy i zburzeno miasto. Faktycznie, mamy głowe do "interesów" i liczenia
                          zysków i strat.

                          A wszystko zdaje się przez jednego montera partacza co to zobaczył Rosjan tam
                          gdzie ich nie było (zdaje się miał być inny termin powstania a na
                          podstawie "obserwacji" tego "fachowca" wydano rozkaz o rozpoczęciu PW bez
                          możliwości odwołania).
            • absurdello Ty to masz wymagania, w naszym Kraju nawet 11.01.06, 20:40
              matematyki na maturze nie ma a co dopiero nauczanie o facecie co to jakieś
              przestrzenie wymyślił i nieskończoność badał !
              • palnick Re: Ty to masz wymagania, w naszym Kraju nawet 11.01.06, 20:56
                absurdello napisał:

                > matematyki na maturze nie ma a co dopiero nauczanie o facecie co to jakieś
                > przestrzenie wymyślił i nieskończoność badał !
                -----
                Fakt :)
                Aż dziw bierze, że nie został ekskomunikowany.
    • diabelek_x Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 16:57
      Na pewno udzial w tej wojnie jest naganny moralnie, ale...
      jezeli juz mowa o korzysciach to jest ich kilka.
      Beda dzierzawione pola naftowe i ropa poplynie do Gdanska po korzystnej cenie.
      Rzad demokratycznego Iraku bedzie kupowal polski sprzet wojskowy za swoje
      petrodolary.
      Zolnierze sobie zarobili siedzac w koszarach i grajac w karty.
      • kropek_oxford A KTORE sa do dzierzawy? Te jeszcze nie odkryte 11.01.06, 18:36
        w Babilonie? Bo Brytania juz ciagnie z Basry, a US z polnocy (niewiele, bo
        rurociagi plona, Brytom lepiej - blizej do tankowcow)
        • palnick Re: A KTORE sa do dzierzawy? Te jeszcze nie odkry 11.01.06, 18:50
          kropek_oxford napisał:

          > w Babilonie? Bo Brytania juz ciagnie z Basry, a US z polnocy (niewiele, bo
          > rurociagi plona, Brytom lepiej - blizej do tankowcow)
          ------
          Kropek, my jesteśmy debilami a takich się doi do oporu :))
      • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 12.01.06, 20:56
        diabelek_x napisał:

        > Na pewno udzial w tej wojnie jest naganny moralnie, ale...
        > jezeli juz mowa o korzysciach to jest ich kilka.
        > Beda dzierzawione pola naftowe i ropa poplynie do Gdanska po korzystnej cenie.
        > Rzad demokratycznego Iraku bedzie kupowal polski sprzet wojskowy za swoje
        > petrodolary.
        -------
        Jakieś konkrety poproszę :)
      • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 12.01.06, 22:37
        diabelek_x napisał:

        > Na pewno udzial w tej wojnie jest naganny moralnie, ale...
        > jezeli juz mowa o korzysciach to jest ich kilka.
        -------
        Np. sprzęt wojskowy z demobilu od USA :)))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=34877646
    • fagay Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 17:23
      Panie Palnicku - masz pan racje, ale nie bierze pan pod uwage, ze nasi dzielni
      zolnierze w Iraku propaguja aktywnie idee chrzescijanstwa i milosci blizniego.
      Pokazujemy calemu zmaterializowanemu swiatu, ze mozna robic cos dla idei (patrz
      wyzej) a nie dla pieniedzy. W koncu bez amerykanskich wiz i samolotow nasz
      narod moze sie obyc a bez realizowanego hasla "za wolnosc wasz i nasza" nie.

      Zycze aby panu nigdy nie skonczylo sie paliwo.
      • palnick Dlaczego szkoły nie podsuwają rzeczywistych boh. 11.01.06, 18:29
        fagay napisał:

        > Panie Palnicku - masz pan racje, ale nie bierze pan pod uwage, ze nasi
        dzielni zolnierze w Iraku propaguja aktywnie idee chrzescijanstwa i milosci
        blizniego. Pokazujemy calemu zmaterializowanemu swiatu, ze mozna robic cos dla
        idei (patrz wyzej) a nie dla pieniedzy. W koncu bez amerykanskich wiz i
        samolotow nasz narod moze sie obyc a bez realizowanego hasla "za wolnosc wasz i
        nasza" nie.
        -------
        Głupszego hasła nigdy w życiu nie słyszałem.
        Najgorsze, że wychowuje się dzieci na wbijaniu w głowy przykładów samobójczych
        postaw jako wzorców do naśladowania.
        Nikt nie sugeruje aby być dumnym w Polsce np. z inż. Ernesta Malinowskiego
        (1808-1899), który był pomysłodawcą i budowniczym najwyżej na świecie położonej
        linii kolejowej w Peru. Malinowski po upadku idiotycznego powstania
        listopadowego wyjechał do Francji, gdzie ukończył elitarną Ecole des Ponts et
        des Chaussees, a następnie w 1852 r. do Peru jako ekspert z dziedziny
        budownictwa kolejowego.

        Zaproponowany przez niego projekt kolei, umożliwiającej transport minerałów i
        cennych gatunków drewna znad Ukayali przez wysokie Andy do stolicy Peru, a
        dalej do portu Callao nad Oceanem, początkowo uznano za zbyt rewolucyjny i
        odrzucono. Jednak w 1871 r. Kongres Republiki Peru zaakceptował projekt
        Malinowskiego. Jego realizację rozpoczęto w 1872 r., a już wiosną następnego
        roku osiągnięto przełęcz Ticlio na wysokości 4818 m, najwyżej położony punkt
        linii kolejowej na świecie, do której prowadził wykuty w skale tunel długości
        1200 metrów, 30 mostów i wiaduktów oraz 62 tunele o długości 6 km. Most nad
        wąwozem Verrugas należy do największych na świecie - ma 77 metrów wysokości i
        175 m długości. W 11 miejscach, by umożliwić zmianę kierunku jazdy, zastosowano
        specjalne obrotnice. Najwyższy wiadukt ma wysokość 70 m. Wojna chilijsko-
        peruwiańska przerwała prace. Po wojnie z Chile dokończono budowę odcinka do
        Oroya, a po śmierci Ernesta Malinowskiego przedłużono ją do Cerro de Pasco,
        największych terenów górniczych w Peru.

        Malinowski pracował również w Ekwadorze, gdzie w 1886 r. był kierownikiem
        budowy linii kolejowej z Guayaquil do Quito. Po powrocie do Peru objął
        stanowisko profesora i kierownika Katedry Topografii na Uniwersytecie w Limie.

        W Peru Ernest Malinowski uważany jest za bohatera narodowego. Jego dokonania
        upamiętnia pomnik na przełęczy Ticlio. W Polsce mało kto o nim słyszał :(

        Rząd peruwiański zamierza doprowadzić trasę kolei transandyjskiej do rzeki
        Ucayali.
        -------
        > Zycze aby panu nigdy nie skonczylo sie paliwo.
        ------
        Dzięki !
        • fagay Re: Dlaczego szkoły nie podsuwają rzeczywistych b 11.01.06, 19:30
          Szanowny Palnick'u - inzynierowie to malo chwytliwy i zupelnie nieomantyczny
          temat. W koncu obok Malinowskiego znalazloby sie ich wielu, ze dorzuce jeszcze
          dla przykladu Domeyke i Gzowskiego - zeby trzymac sie tamtej strony Atlantyku.
          Ale zaden z nich nie cierpial za ojczyzne jak nalezy i zadnemu z nich, ze
          sparafrazuje Konwickiego, nie wypadaly na ziemie luski karabinowe jak rozpinal
          rozporek.
          Bo dla nas Polakow desperacki i polegly zolnierz znacza wiecej niz obrotny
          fachowiec i przedsiebiorca (bo to oni sa, panie, pewnie Zydy!)

          Zycze jeszcze wiecej paliwa.
          • palnick Re: Dlaczego szkoły nie podsuwają rzeczywistych b 11.01.06, 19:39
            fagay napisał:

            > Szanowny Palnick'u - inzynierowie to malo chwytliwy i zupelnie nieomantyczny
            > temat. W koncu obok Malinowskiego znalazloby sie ich wielu, ze dorzuce
            jeszcze dla przykladu Domeyke i Gzowskiego - zeby trzymac sie tamtej strony
            Atlantyku. Ale zaden z nich nie cierpial za ojczyzne jak nalezy i zadnemu z
            nich, ze sparafrazuje Konwickiego, nie wypadaly na ziemie luski karabinowe jak
            rozpinal rozporek.
            ------
            Obawiam się, że oni oprócz pustki we łabach mieli w rozporkach tylko łuski :)
            -------
            > Bo dla nas Polakow desperacki i polegly zolnierz znacza wiecej niz obrotny
            > fachowiec i przedsiebiorca (bo to oni sa, panie, pewnie Zydy!)
            ------
            Zwłaszcza poległy jest cool ! :( Najlepiej żeby zginął bez sensu.
            ------
            >
            > Zycze jeszcze wiecej paliwa.
            -----
            Oby tak było :) Pozdrawiam,
            P.
            • fagay Re: Dlaczego szkoły nie podsuwają rzeczywistych b 11.01.06, 22:20
              > Zwłaszcza poległy jest cool ! :( Najlepiej żeby zginął bez sensu.

              Bardzo sluszna uwaga. Czy nie zauwazyles, ze nasze jedyne UDANE powstanie
              (Wielkoposkie) jest tym o ktorym najmniej sie mowi ?
              • palnick Re: Dlaczego szkoły nie podsuwają rzeczywistych b 12.01.06, 00:36
                fagay napisał:

                > > Zwłaszcza poległy jest cool ! :( Najlepiej żeby zginął bez sensu.
                >
                > Bardzo sluszna uwaga. Czy nie zauwazyles, ze nasze jedyne UDANE powstanie
                > (Wielkoposkie) jest tym o ktorym najmniej sie mowi ?
                ------
                Zauważyłem:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=34787739&a=34789948
          • kropek_oxford Sa nie tylko technicy, ale i np. socjologowie: 11.01.06, 19:41
            inny Malinowski,Znaniecki,Obrebski...Tworcy szkol i slawy miedzynarodowe...
            Jest wsrod nich i Kubary, ale ten ponoc zdrajca, a wiec w Polsce zapewne o nim
            sie nie mowi... Zreszta dlugo by mozna...
            • palnick Co ciekawe wcale nie musimy grzebać w historii. 11.01.06, 20:01
              kropek_oxford napisał:

              > inny Malinowski,Znaniecki,Obrebski...Tworcy szkol i slawy miedzynarodowe...
              > Jest wsrod nich i Kubary, ale ten ponoc zdrajca, a wiec w Polsce zapewne o
              nim
              > sie nie mowi... Zreszta dlugo by mozna...
              -------
              Inż Edmund Obiała:

              www.stadiony.net/article.php?a=29&t=Telstra-Stadium-nie-tylko-Olimpiada
              • absurdello Albo taki Jan Czochralski, na którego pomyśle 11.01.06, 21:19
                stoi cała współczesna elektronika (wytwarzanie monokryształów ( między innymi
                krzemu używanego do obrzydzenia w elektronice)) ?

                Czy ktoś sobie zdaje sprawę, że ta metoda dzięki której mamy kieszenie pełne
                elektroniki o mocy równoważnej tej, która kiedyś zajmowała wielkie hale,
                powstała w 1916 (tysiąc dziewięćset szesnastym) ledwo 12 lat po skonstruowaniu
                pierwszej lampy próżniowej (diody), 31 lat przez skonstruowaniem pierwszego
                tranzystora i 42 lata przed skonstruowaniem pierwszego układu scalonego ?

                edu.apple.pl/sp2_kcynia/Patronh.html
                • palnick Re: Albo taki Jan Czochralski, na którego pomyśle 11.01.06, 21:22
                  absurdello napisał:

                  > stoi cała współczesna elektronika (wytwarzanie monokryształów ( między innymi
                  > krzemu używanego do obrzydzenia w elektronice)) ?
                  >
                  > Czy ktoś sobie zdaje sprawę, że ta metoda dzięki której mamy kieszenie pełne
                  > elektroniki o mocy równoważnej tej, która kiedyś zajmowała wielkie hale,
                  > powstała w 1916 (tysiąc dziewięćset szesnastym) ledwo 12 lat po
                  skonstruowaniu
                  > pierwszej lampy próżniowej (diody), 31 lat przez skonstruowaniem pierwszego
                  > tranzystora i 42 lata przed skonstruowaniem pierwszego układu scalonego ?
                  ------
                  Dzięki za tę informację. Nie miałem o tym pojęcia.
                  • palnick Re: Albo taki niebieski laser 11.01.06, 21:26
                    Niebieski laser

                    12 grudnia 2001 r. polscy naukowcy z Centrum Badań Wysokociśnieniowych Polskiej
                    Akademii Nauk w Warszawie zaprezentowali publicznie niebieski laser
                    półprzewodnikowy,

                    skonstruowany przez zespół prof. Sylwestra Porowskiego w ramach programu
                    rozwoju niebieskiej optoelektroniki. CBW PAN stał się w ten sposób trzecim na
                    świecie, a drugim w Europie producentem tego typu urządzeń. Opracowana w
                    Centrum Badań Wysokociśnieniowych PAN technologia uzyskiwania pojedynczych
                    kryształów azotku galu wykorzystuje bardzo wysokie ciśnienie, podobnie jak przy
                    produkcji sztucznych diamentów. Takie monokryształy są podstawą struktury
                    lasera emitującego niebieskie światło. Naukowcy z warszawskiego Centrum Badań
                    Wysokociśnieniowych PAN jako pierwsi w świecie opanowali produkcję produkcji
                    monokrystalicznego podłoża z azotku galu, mającego mniej zaburzeń w strukturze
                    krystalicznej niż stosowany dotąd szafir i większą wydolność świetlną w
                    porównaniu z węglikiem krzemu.

                    Program polskich badań planuje ponadto dalsze prace nad rozwojem
                    optoelektroniki, zakładające możliwości wykorzystania innych półprzewodników -
                    azotków aluminium, galu i indu.

                    Półprzewodnikowe źródła niebieskiego światła mogą wyeliminować dotychczasowe
                    rozwiązania i zrewolucjonizować wiele gałęzi rozwiniętych technologii:
                    informatyki, telekomunikacji, diagnostyki medycznej, urządzeń elektronicznych
                    dla przemysłu rozrywkowego, reklamy, monitoringu środowiska. Półprzewodniki
                    niebieskiego światła pozwolą na kilkukrotne zwiększenie pamięci dysków
                    optycznych CD i DVD, uzyskanie bardzo wysokiej jakości wydruków i znacznie
                    tańszych źródeł światła, budowę płaskich ekranów telewizorów i monitorów
                    komputerowych o znacznie lepszych parametrach.

                    Istotny jest też nieporównywalnie mniejszy koszt eksploatacji urządzeń i
                    znacznie zmniejszone zużycie energii. Pionierskie osiągnięcia zespołu z Centrum
                    Badań Wysokociśnieniowych PAN stawiają Polskę w rzędzie krajów przodujących w
                    produkcji technologii XXI wieku.
                    ------
                    Ciekawe co Polska z tego ma?
    • piaf.e Taki drobiazg 11.01.06, 19:10
      Mam wielu znajomych za granicą(NIE TYLKO W EUROPIE ,ROWNIEZ W KRAJACH TRZECIEGO
      SWIATA) włascicieli firm arhitektonicznych.
      Jedni projektuja stacje benzynowe dla konkretnych firm, inni pizzernie , inni
      hamburgerie czy inne miejsca szybkiej obsługi.
      W kazdym z projektow przewidziana jest sala wewnątrz budynku i druga na
      zewnatrz -ogromna sala typu- placyk zabaw dla dzieci.
      O marketach w ktorych obowiązkowo jest sala zabaw dla dzieci gdzie MOZNA
      ZOSTAWIC DZIECKO (BEZ OPŁAT OCZYWISCIE)pod opieką osob tam zatrudnionych i
      spokojnie robić zakupy.

      W Polsce ktos słyszał o tego typu rzeczach???
      Nie u nas się trąbi o becikowym.
      • palnick Re: Taki drobiazg 11.01.06, 19:32
        piaf.e napisała:

        > Mam wielu znajomych za granicą(NIE TYLKO W EUROPIE ,ROWNIEZ W KRAJACH
        TRZECIEGO
        >
        > SWIATA) włascicieli firm arhitektonicznych.
        > Jedni projektuja stacje benzynowe dla konkretnych firm, inni pizzernie , inni
        > hamburgerie czy inne miejsca szybkiej obsługi.
        > W kazdym z projektow przewidziana jest sala wewnątrz budynku i druga na
        > zewnatrz -ogromna sala typu- placyk zabaw dla dzieci.
        > O marketach w ktorych obowiązkowo jest sala zabaw dla dzieci gdzie MOZNA
        > ZOSTAWIC DZIECKO (BEZ OPŁAT OCZYWISCIE)pod opieką osob tam zatrudnionych i
        > spokojnie robić zakupy.
        >
        > W Polsce ktos słyszał o tego typu rzeczach???
        > Nie u nas się trąbi o becikowym.
        ------
        Takie wymagania powinny stawiać gminy ale u nas o dzieciach się nie myśli.
        Dziećmi się gra :(
    • summertime3 Palnick ma racje! 11.01.06, 19:27
      praktycznie wszystkie dotychczasowe rzadzy Polski po r. 1989 dzialaly na nasza
      zgube. jestesmy posmiewiskiem swiata, wszyscy madrzy ekonomisci (wlaczajac
      Balcerowcza) ostrzegaja przed wpuszczaniem spekulacyjnego kapitalu, bo to
      zawsze konczy sie BANKRUCTWEM pastwa, ale nasze wladze beztrosko i kretynsko
      winduja zlotowke do gory, zeby globalne mafie mogly sie oblowic na naszych
      nedzarzach i zeby Polske dobic. trzeba sie zastanowic dlaczego chca tego
      dokonac i w czyim interesie. Chiny przescigaja dzis rozwojem caly swiat, bo
      trzymaja swa walute na sztucznie niskim poziome. Polskie wladze pchaja nas na
      droge Argentyny - czyli do przepasci.
      • palnick Re: Palnick ma racje! 11.01.06, 20:03
        summertime3 napisała:

        > praktycznie wszystkie dotychczasowe rzadzy Polski po r. 1989 dzialaly na
        nasza
        > zgube. jestesmy posmiewiskiem swiata, wszyscy madrzy ekonomisci (wlaczajac
        > Balcerowcza) ostrzegaja przed wpuszczaniem spekulacyjnego kapitalu, bo to
        > zawsze konczy sie BANKRUCTWEM pastwa, ale nasze wladze beztrosko i
        kretynsko
        > winduja zlotowke do gory, zeby globalne mafie mogly sie oblowic na naszych
        > nedzarzach i zeby Polske dobic. trzeba sie zastanowic dlaczego chca tego
        > dokonac i w czyim interesie. Chiny przescigaja dzis rozwojem caly swiat, bo
        > trzymaja swa walute na sztucznie niskim poziome. Polskie wladze pchaja nas na
        > droge Argentyny - czyli do przepasci.
        -------
        Ale jaką piękną katastrofę nam szykują ! Bedziemy dumni z Polski !
        • karbat Re: Palnick ma racje! ... niestety 11.01.06, 20:31
          dlaczego durnie dyletanccy - politycy polscy pyskuja , dra koty z Rosja przy
          akompaniamencie bezmozgowych mas?
          Kto w znacznym stopniu ksztaltuje polityke i ma na nia wplyw , to klechy
          niestety ich wplywy sa znaczne w narodzie .Dzis praktycznie zaden
          inteligentny polityk nie ma racji bycia bez namaszczénia wielebnych i ich
          beretow.
          Kleru barania obrona przedmurza ,bzdurzenie o lepszych wartosciach
          (katolickich) i podobne brednie powoduja ,ze idioci z rzadu ,partii to
          powtarzaja ,gorzej probuja madrosci szamanow wprowadzac w zycie.

          Nie mowie o wchodzeniu rosjanom do tylka ale mieszanie na ukrainie ,Bialorus
          plucie na Rosjan przy kazdej okazji to bezdenna glupota ... tylko ,ze ci
          durnie sobie z tego sprawy nie zdaja.

          • kropek_oxford Nie zauwazyli nawet, ze to ...polityka Sorosa, 11.01.06, 20:53
            ktorej rzecznikiem w Polsce jest tak znienawidzona przez owe masy Gazeta
            Wyborcza.:)
            • palnick Re: Nie zauwazyli nawet, ze to ...polityka Sorosa 11.01.06, 21:19
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=23711096&a=23711252
          • palnick Re: Palnick ma racje! ... niestety 11.01.06, 21:00
            karbat napisał:

            > dlaczego durnie dyletanccy - politycy polscy pyskuja , dra koty z Rosja
            przy
            > akompaniamencie bezmozgowych mas?
            > Kto w znacznym stopniu ksztaltuje polityke i ma na nia wplyw , to klechy
            > niestety ich wplywy sa znaczne w narodzie .Dzis praktycznie zaden
            > inteligentny polityk nie ma racji bycia bez namaszczénia wielebnych i ich
            > beretow.
            > Kleru barania obrona przedmurza ,bzdurzenie o lepszych wartosciach
            > (katolickich) i podobne brednie powoduja ,ze idioci z rzadu ,partii to
            > powtarzaja ,gorzej probuja madrosci szamanow wprowadzac w zycie.
            >
            > Nie mowie o wchodzeniu rosjanom do tylka ale mieszanie na ukrainie ,Bialorus
            > plucie na Rosjan przy kazdej okazji to bezdenna glupota ... tylko ,ze ci
            > durnie sobie z tego sprawy nie zdaja.
            ------------
            Polacy gardzą Rosją i oczekują od niej pieszczot.

            To oczywista paranoja. Polska oficjalnie ma Rosję za szambo. Rusofobia
            oficjalnych przedstawicieli osiąga ekstremum. Obciążamy Rosjan za to, że nie
            wsparli Powstania Warszawskiego...skierowanego przeciw Rosji. Plujemy na
            sąsiadów przy każdej okazji. Każde wydarzenie pod Kremlem jest z zasady
            komentowane nieprzychylnie.
            Po tym wszystkim chcemy uznania dla naszych działań dawnych i współczesnych,
            otwierania rynku, a nawet sympatii (sic!)
            Sami popychamy Rosję do zachowań irracjonalnych jak np. uznania Francji
            (kolaborancji) za "mocarstwo" zwycięskie :)
            Idiotyzm nad Wisłą jest faktem. Jaka jest jego przyczyna?
            Mam nadzieję, że to promieniowanie agresywnych cieków wodnych. W przeciwnym
            wypadku jest to rozkoszny, genetycznie uwarunkowany syndrom samobójczy :)


            • tojajurek Re: Palnick ma racje! ... niestety 11.01.06, 21:35
              Masz rację, Palnicku i zgadzam się z tym co w tym wątku napisałeś.
              Martwi mnie tylko, nie, nie martwi tylko zwyczajnie wkur.ia, że z naszej oceny
              i wspólnej - na tym forum i nie tylko - wiedzy nic praktycznie nie wynika.
              Głupota, małe interesiki i patrzenie końca własnego nosa jest ciągle górą.
              Może przydałby się jakiś przewrót majowy...?
              • palnick Re: Palnick ma racje! ... niestety 11.01.06, 21:48
                tojajurek napisał:

                > Masz rację, Palnicku i zgadzam się z tym co w tym wątku napisałeś.
                > Martwi mnie tylko, nie, nie martwi tylko zwyczajnie wkur.ia, że z naszej
                oceny i wspólnej - na tym forum i nie tylko - wiedzy nic praktycznie nie
                wynika.
                > Głupota, małe interesiki i patrzenie końca własnego nosa jest ciągle górą.
                > Może przydałby się jakiś przewrót majowy...?
                -------
                Jurku,
                Przewrót tak, ale styczniowy! Szkoda czekać do maja :)
                Poważnie zaś mówiąc zmiana mentalnosci Polaków, nauczenie ich dumy z
                rzeczywistych osiągnięć, szacunku dla pracy nad sobą oraz samodzielnosci w
                myśleniu i dbałości o własny interes to zadanie tytaniczne i wieloletnie.
                Nie wiem czy ktokolwiek się za to weźmie :(
                My róbmy swoje !!!
                Pozdrawiam serdecznie,
                P.
      • pink.freud Re: Palnick ma racje! 11.01.06, 20:18
        Niestety istnieje jeszcze coś takiego jak dług zagraniczny i zadłużeni właściciele mieszkań biorący kredyty w obcej walucie. Nie takie proste to wszystko. Kurs 1euro=4zł jest o.k. a ważna jest też stabilność waluty.
        • palnick Re: Palnick ma racje! 12.01.06, 18:37
          pink.freud napisał:

          > Niestety istnieje jeszcze coś takiego jak dług zagraniczny i zadłużeni
          właściciele mieszkań biorący kredyty w obcej walucie.
          ------
          Cóż z tego wynika?
    • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 20:20
      Nie tak dawno Polska zajmowala 46 pozycje na swiatowej liscie państw o
      największym zakresie korupcji. Aktualnie jest to 67 miejsce.

      Ciekawe skąd się to bierze w kraju o tak znaczącym wpływie społecznej nauki
      kościoła na obyczajowość obywateli :) ?

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2347882.html
      • karbat Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 20:51
        Na razie panowala w kraju obiegowe opinie Ruski kacap ,Polak spryciarz
        eropejczyk.
        Dla kosciola katolikow to siedlisko zla ,grzechu ,bezboznosci (oczywiscie
        gdyby Rosjanie pozwolili na masowy import wielebnie oswieconych klechow z
        klechistaniu ,opinia byla by inna ).

        Osiagnelismy tyle ,ze Rosjanie wypieli sie na polskie
        kurczaki,wieprzowine ,polskie owoce i jarzyny .Doszli do wniosku ,ze o rurze
        nie ma z kim rozmawiac.

        My sami siebie wysprzedajemy (przemysl ,banki ,prasa) bo musimy ! czasami
        ponizej ceny i z przekretami winiac za to innych ,Unie ,zydow ,komunistow
        itp. Zaden polityk ,zaden szaman nie prostuje tych kretynskich opinii ,im tak
        bardzo zalezy na idiotycznym spoleczenstwie.
        • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 21:13
          karbat napisał:

          > Na razie panowala w kraju obiegowe opinie Ruski kacap ,Polak spryciarz
          > eropejczyk.
          > Dla kosciola katolikow to siedlisko zla ,grzechu ,bezboznosci (oczywiscie
          > gdyby Rosjanie pozwolili na masowy import wielebnie oswieconych klechow z
          > klechistaniu ,opinia byla by inna ).
          >
          > Osiagnelismy tyle ,ze Rosjanie wypieli sie na polskie
          > kurczaki,wieprzowine ,polskie owoce i jarzyny .Doszli do wniosku ,ze o
          rurze
          > nie ma z kim rozmawiac.
          >
          > My sami siebie wysprzedajemy (przemysl ,banki ,prasa) bo musimy ! czasami
          > ponizej ceny i z przekretami winiac za to innych ,Unie ,zydow ,komunistow
          > itp. Zaden polityk ,zaden szaman nie prostuje tych kretynskich opinii ,im
          tak bardzo zalezy na idiotycznym spoleczenstwie.
          --------
          To bardzo gorzkie co piszesz ale zgadzam się z Tobą.
          • absurdello Ale za to mamy Premiera co już zna trzy słowa 11.01.06, 21:29
            po angielsku (cytuję w kolejności alfabetycznej: YES, YES, YES) i już poucza
            jakiegoś Tony'ego z Krainy Deszczowców w temacie chodzenia:

            "Tony radzę i proszę, proszę i radzę, nie markuj kroku ..."
            • palnick Re: Ale za to mamy Premiera co już zna trzy słowa 11.01.06, 21:34
              absurdello napisał:

              > po angielsku (cytuję w kolejności alfabetycznej: YES, YES, YES) i już poucza
              > jakiegoś Tony'ego z Krainy Deszczowców w temacie chodzenia:
              >
              > "Tony radzę i proszę, proszę i radzę, nie markuj kroku ..."
              -------
              Tony nie ma kroku? :)
              • absurdello Na to wygląda, że nie ma, bo dopiero ma go ... 12.01.06, 12:52
                zrobić pod wpływem słów naszego 3*YES!
    • pink.freud Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 20:38
      Łatwo krytykować kierując się tylko oficjalną przylizaną wersją ostatnich 16 lat
      www.poloonia.com/books/ZbrodniaBezKary003.html
      • pink.freud Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 20:43
        To też jest jakiś punkt widzenia. Pesymistyczny, ale kto wtedy mógł się spodziewać, że sytuacja się tak potoczy
        wiadomosci.onet.pl/1,15,11,9546086,28553589,1462862,0,forum.html
        • karbat Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 20:58
          niezupenie tak jest trzecia filar wladzy kler o poteznej sile opiniotworczej
          tez chce cos miec z Bozej laski demokracji polskiej
          • pink.freud Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 21:26
            No cóż, mnie też się wydawało, że po 89 Kościół nie będzie już potrzebny. Niestety z tym "przekazaniem władzy" przez komuchów to była jedna wielka ściema.
            • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 21:28
              pink.freud napisał:

              > No cóż, mnie też się wydawało, że po 89 Kościół nie będzie już potrzebny.
              Niestety z tym "przekazaniem władzy" przez komuchów to była jedna wielka ściema.
              -------
              A uważasz że jest Polsce potrzebny w polityce i binesie?
      • tojajurek Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 11.01.06, 23:31
        pink.freud napisał:

        > Łatwo krytykować kierując się tylko oficjalną przylizaną wersją ostatnich 16
        la
        > t
        > www.poloonia.com/books/ZbrodniaBezKary003.html

        Człowieku, kogo Ty cytujesz w tym linku? Przeczytałeś to chociaż?
        Toż to czysta paranoja w "narodowym" sosie światowego żydowskiego spisku.
        Reklamujesz te bzdety, czy co? Bo chyba w to nie wierzysz.
        • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 12.01.06, 01:09
          tojajurek napisał:

          > pink.freud napisał:
          >
          > > Łatwo krytykować kierując się tylko oficjalną przylizaną wersją ostatnich
          > 16 lat
          > > www.poloonia.com/books/ZbrodniaBezKary003.html
          >
          > Człowieku, kogo Ty cytujesz w tym linku? Przeczytałeś to chociaż?
          > Toż to czysta paranoja w "narodowym" sosie światowego żydowskiego spisku.
          > Reklamujesz te bzdety, czy co? Bo chyba w to nie wierzysz.
          -------
          Obawiam się, że może w to wierzyć :(
          • kropek_oxford Ja tez - ma lekkie odchyly faszystowskie:((( 12.01.06, 05:12

    • summertime3 zostalismy najpierw okradzeni z calego majatku 11.01.06, 22:50
      potem z pomoca naszych durackich rzadow zadluzeni po uszy, co kolejno prowadzi
      do zniewolenia. Polska stala sie dzis kolonia, podobna do panstw Afrykanskich i
      przeznaczona na zniszczenie. Mechanizmy globalizacyjne, ktorymi swiatowe mafie
      posluzyly sie zeby nas okrasc i zniewolic sa wszedzie te same. Opisal je
      niedawno amerykanski ekonomista John Perkins w swej ksiazce "Confessions of an
      economic hit man", ktora ukazala sie niedawno po polsku. Koniecznie
      przeczytajcie te ksiazke, zeby zrozumiec globalne mechanizmy zniewalania i
      okradania. Polska juz dzis powinna oglosic bankrucrtwo i nie splacac dlugow
      zaciagnietych u zlodziei. Bankructwo typu Argenyyny ma dobra strone taka, ze
      ono prowadzi do upadku bandyckiego kapitalizmu i odrodzenia sie socjalizmu, a
      zla strone taka, ze pochlonie wiele ofiar, ktore umra z glodu.
      ----------
      Ponizszy cytat z netu:
      "Globalizacja czyli zniewalanie krajów i ludzi
      Anatomia nowoczesnego niewolnictwa międzynarodowego polega na zmuszaniu słabych
      ekonomicznie państw do zaciągania pożyczek ponad ich siły za pomocą agentów,
      którzy służą wielkim korporacjom, w dużej mierze uzależnionych od miliarderów
      żydowskich. Znanym przykładem tej sterującej elity jest międzynarodowy
      spekulant George Soros, natomiast agenta prowokatora - John Perkins, autor
      książki "Spowiedź płatnego prowokatora gospodarczego" ("Confessions of an
      Economic Hit Man").
      Recenzję książki Perkinsa zamieścił John Dombrowski, syn przedwojennego
      dyplomaty polskiego, w czerwcowym wydaniu miesięcznika "Culture Wars", pod
      tytułem "Dusza zaprzedana diabłu" ("Soul for Sale"). Podkreśla w niej, że w
      ostatnich 40 latach każdy dobrze wykształcony człowiek w USA musiał stanąć
      wobec określonych dylematów moralnych i intelektualnych, jak też wobec bardzo
      zagadkowych zdarzeń. Chodzi o głęboką przepaść między zasadami głoszonymi tak
      przez przywódców politycznych, jak i managerów wielkich korporacji. Nasuwa się
      pytanie, kto naprawdę podejmuje kluczowe decyzje oraz kieruje polityką i
      gospodarką w USA? Następnie, w jaki sposób przekazuje się te decyzje osobom,
      które wprowadzają je w życie? Co dzieje się z ludźmi w USA i na arenie
      światowej, którzy ze względów moralnych nie chcą się podporządkować tym
      decyzjom? Dlaczego, mimo wielkiego postępu w gospodarce i w wydajności pracy,
      wciąż powiększa się przepaść między elitą finansową a masami ludzi w USA, a
      szczególnie w Trzecim Świecie, czyli w krajach słabo rozwiniętych gospodarczo?
      Przykładem tego stanu rzeczy jest Ekwador, w którym tak Perkins, jak i
      Dombrowski zdobyli wieloletnie doświadczenie: pierwszy jako agent prowokator, a
      drugi jako katolicki wolontariusz ("Papal Volunteer"). W Ekwadorze, mimo
      ponadtysiąckrotnego wzrostu zysków z eksportu nafty w latach 60., w galopującym
      tempie rośnie dług publiczny, a coraz więcej ludzi popada w nędzę - w latach
      1970-2000 liczba nędzarzy wzrosła z 50 do 70 proc., podczas gdy bezrobocie
      zwiększyło się z 15 do 70 proc., a zadłużenie międzynarodowe z 250 milionów do
      15 miliardów dolarów. W tym samym czasie wydatki na opiekę społeczną zmalały o
      dwie trzecie. Obecnie prawie połowa budżetu Ekwadoru idzie na spłatę długów
      międzynarodowych.
      Perkins opisuje szczegółowo tajne przeszkolenie agenta prowokatora
      ekonomicznego i taktykę stosowaną w fałszowaniu danych ekonomicznych - w celu
      przekonania eksploatowanego kraju, by zadłużył się długoterminowo ponad swoje
      możliwości ekonomiczne i zgodził się na wielkie inwestycje oraz związane z nimi
      kontrakty doradcze, które dają miliardy zysków wyłącznie kredytodawcom, a
      zwłaszcza Bankowi Światowemu, Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, Agencji
      Rozwoju Międzynarodowego (USAID). Ponieważ praca objęta tymi kontraktami odbywa
      się w ramach korporacji amerykańskich, fundusze na inwestycje nigdy nie
      opuszczają terenu USA. Ponieważ kontrakty inwestycyjne opierają się na
      fałszywych przesłankach przepowiadających wielki wzrost gospodarczy dłużnika,
      to w rezultacie kilku skorumpowanych miejscowych polityków i agentów
      prowokatorów buduje sobie osobistą fortunę, a kraj jako całość popada w
      zadłużenie u międzynarodowej finansjery i amerykańskich wykonawców inwestycji.
      Perkins pisze: "Udzielamy pożyczek krajom takim jak Ekwador z pełną
      świadomością, że dłużnik nigdy nie będzie w stanie spłacić pożyczki i właśnie
      ta niemożność daje nam kontrolę gospodarki dłużnego nam kraju". Kontrola ta
      umożliwia amerykańskim korporacjom dostęp do bogactw naturalnych wyzyskiwanego
      kraju po bardzo niskiej cenie i jednocześnie kontrolę jego głosu w ONZ, jak i w
      Organizacji Państw Amerykańskich. Jest to po prostu taktyka zorganizowanej
      zbrodni. Perkins opisuje też technikę korumpowania elit politycznych takich
      krajów jak Ekwador, Kolumbia, Indonezja, Arabia Saudyjska, Kuwejt, Iran i
      innych państw.
      Książka Perkinsa jest wyrazem jego wyrzutów sumienia, którym dał wyraz,
      narażając swoje życie tą publikacją.
      prof. Iwo Cyprian Pogonowski,
      Blacksburg, USA
      www.pogonowski.com"

      • summertime3 Nie oskarzajmy siebie! padlismy ofiara globalnych 11.01.06, 22:58
        mafii. Zastanowmy sie, jak sie wygrzebac z szamba, w ktore nas wepchnieto.
        Trzeba chyba oglosic niewyplacalnosc i odmowic splacania dlugow, zaciagnietych
        przez samowladnych kacykow wbrew naszej woli i wbrew naszym interesom
        narodowym.
        • palnick Oskarzajmy siebie!Daliśmy ciała na własne życzenie 12.01.06, 01:16
          Emily!
          Poszukiwanie winy u innych nie rozwiąże problemu polskiego debilizmu !
          • aurora.una Re: Oskarzajmy siebie!Daliśmy ciała na własne życ 12.01.06, 01:24
            To, ze mamy sprzedajnych politykow nie znaczy, ze caly narod jest taki. 90%
            Polakow to uczciwi, ciezko pracujacy ludzie, a 10% tzw. "elyt" to na ogol
            zladzieje lub ich wspolnicy. Polacy sa naiwni, bo daja sie okradac i wyzyskiwac
            (wmawia im sie ze takie sa prawa demokracji), ale to samo mozna powiedziec o
            Amerykanach, ktorzy tez sa naiwni, choc w wiekszosci to dobrzy i uczciwi
            ludzie. Kladzmy wine na barki prawdziwych przestepcow, a nie na przypadkowych
            przechodniow. Byc moze musi dojsc w Pl do bankructwa jak w Argentynie (co
            zapewne wkrotce nastapi), zeby wybychla nowa rewolucja i ludzie wyszli na
            barykady.
            • palnick Re: Oskarzajmy siebie!Daliśmy ciała na własne życ 12.01.06, 01:31
              aurora.una napisała:

              > To, ze mamy sprzedajnych politykow nie znaczy, ze caly narod jest taki. 90%
              > Polakow to uczciwi, ciezko pracujacy ludzie, a 10% tzw. "elyt" to na ogol
              > zladzieje lub ich wspolnicy. Polacy sa naiwni, bo daja sie okradac i
              wyzyskiwac (wmawia im sie ze takie sa prawa demokracji) (...)
              --------
              To znaczy że Polacy są durni.
              • aurora.una Re: Oskarzajmy siebie!Daliśmy ciała na własne życ 12.01.06, 01:37
                oni raczej sa naiwni, bo nie mieli doswiadczenia z totalnym okradaniem ich i
                oklamywania pod pieknymi haslami demokracji. Ludziom z AL wzielo ponad 100 lat,
                zeby nabrac sil do walki z globalnymi mafiami i nauczyc sie wlasciwej taktyki.
                Jest nia glownie solidarnosc, ktora zostala w Pl rozbita i musi sie odrodzic.
                Musza wyrosnac nowe pokolenia mlodych gniewnych Polakow, ktorzy odmowia zycia w
                niewoli.
                • palnick Re: Oskarzajmy siebie!Daliśmy ciała na własne życ 12.01.06, 22:05
                  aurora.una napisała:

                  > oni raczej sa naiwni, bo nie mieli doswiadczenia z totalnym okradaniem ich i
                  > oklamywania pod pieknymi haslami demokracji. Ludziom z AL wzielo ponad 100
                  lat, zeby nabrac sil do walki z globalnymi mafiami i nauczyc sie wlasciwej
                  taktyki.
                  > Jest nia glownie solidarnosc, ktora zostala w Pl rozbita i musi sie odrodzic.
                  > Musza wyrosnac nowe pokolenia mlodych gniewnych Polakow, ktorzy odmowia zycia
                  w niewoli.
                  -------
                  Emily, a od czego uważasz nalezy zacząć ?
                  • aurora.una Re: Oskarzajmy siebie!Daliśmy ciała na własne życ 13.01.06, 00:45
                    tez sie zastanawiam. mysle, ze trzeba pojechac do Ameryki Pldn. i nauczyc sie
                    od Wenezuelczykow i Boliwijczykow jak sie skutecznie wyzwalac spod
                    korporacyjnej niewoli. Ale u nich sytuacja byla lepsza, bo Indianie wspomagani
                    przez ksiezy KK, masowo zaglosowali na swoich ludzi. Polska jest rozbita,
                    podzielona, polskie media sprzedaly dusze diablu i dzialaja na szkode kraju.
                    Kto moze pomoc oswiecic masy, zeby sie solidarnie zjednoczyly w obronie swoich
                    interesow? mysle, ze jedynie KK jest taka instytucja i ze trzeba wspolpracowac
                    z KK dla dobra kraju. trzeba przymknac oczy na sprawy malo wazne, zeby wygrac
                    batalie z globalnymi mafiami o zycie Polski.
        • kaczka7111 Re: Nie oskarzajmy siebie! padlismy ofiara global 12.01.06, 01:24
          wykoncza cie, palancie. zebrak i slaby i glupi na dodatek. jaka szansa dla
          ciebie, tepaa poslka maso?
          ofiary i debile uciekaja od odpowiedzialnosci za swe dzialania, jak polaczki,
          winiac innych. lepiej nic nie robic, hehe.
    • aurora.una Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 12.01.06, 01:17
      na kler, bo Polska koegzystowala z KK przez ponad 1000 lat i przetrwala dzieki
      niemu. Przyczyna naszego upadku jest glupota i chciwosc naszych politykow
      polaczona z procesami globalizacji, czyli z zalaniem swiata przez magme
      bandyckiego kapitalizmu i neoniewolnictwa. Zostalismy zniewoleni przez
      globalny kapitalizm znacznie bardziej, niz bylismy kiedys przez komune. Bierzmy
      przyklad z Ameryki Lacinskiej, jak wyzwalac spod nowego jarzma niewolnictwa.
      Nawet Amerykanie z USA ucza sie tego od poludniowcow, bo oni tez sa ofiarami
      tego zbrodniczego systemu.
      • palnick Re: Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 12.01.06, 01:24
        aurora.una napisała:

        > na kler, bo Polska koegzystowala z KK przez ponad 1000 lat i przetrwala
        dzieki
        > niemu. Przyczyna naszego upadku jest glupota i chciwosc naszych politykow
        > polaczona z procesami globalizacji, czyli z zalaniem swiata przez magme
        > bandyckiego kapitalizmu i neoniewolnictwa. Zostalismy zniewoleni przez
        > globalny kapitalizm znacznie bardziej, niz bylismy kiedys przez komune.
        Bierzmy
        >
        > przyklad z Ameryki Lacinskiej, jak wyzwalac spod nowego jarzma niewolnictwa.
        > Nawet Amerykanie z USA ucza sie tego od poludniowcow, bo oni tez sa ofiarami
        > tego zbrodniczego systemu.
        ------
        Ok. Nie zapominaj jednak, że faceci w sukienkach indoktrynują i wypaczają
        pokolenia głupich, chciwych, bez honoru polityków. Piorą im mózgi w czasie
        kahezy w publicznych szkołach i przedszkolach :(
        • aurora.una Re: Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 12.01.06, 01:28
          Palnicku,
          faceci z mundurkach lub z mediow wypaczaja mozgi narodu znacznie bardziej niz
          kler. Kler mowi nie kradnij, nie zabijaj, a wladza i media ucza zeby krasc,
          zabijac, oszukiwac, bo na tym polega kapitalizm i ponoc demukracja;)
          • palnick Re: Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 12.01.06, 01:34
            aurora.una napisała:

            > Palnicku,
            > faceci z mundurkach lub z mediow wypaczaja mozgi narodu znacznie bardziej niz
            > kler. Kler mowi nie kradnij, nie zabijaj, a wladza i media ucza zeby krasc,
            > zabijac, oszukiwac, bo na tym polega kapitalizm i ponoc demukracja;)
            ------
            Kler mówi nie kradnij, nie zabijaj TY!
            A później sam to robi i jest całkowicie bezkarny dzięki idiotycznemu
            konkordatowi podpisanemu w darze Wojtyle. To paranoja!
            • aurora.una Re: Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 12.01.06, 01:45
              konkordat jest tylko lokalnym papierkiem, ktory mozna zmienic i on jest tu bez
              znaczenia. my giniemy pod wplywem destrukcujnych procesow globalizacynych
              polaczonych ze sprzedajnoscia naszych politykow, ktorzy sa promowani przez
              globalne mafie, bo tez im maja sluzyc, nie nam.
              • kaczka7111 Re: Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 12.01.06, 01:46
                wylacz sie , glupcze polski, spod globalizacji i z glodu zdychaj.
                • palnick Re: Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 12.01.06, 13:50
                  kaczka7111 napisała:

                  > wylacz sie , glupcze polski, spod globalizacji i z glodu zdychaj.
                  -------
                  Ciekawy, logicznie i ze swadą przedstawiony punkt widzenia :)
                • aurora.una globalizacja i kapitalizm sprowadzily do Polski 13.01.06, 00:36
                  nedze, bezrobicie i glod. Tak podaja swiatowe statyki zebrane przez ONZ i CIA.
                  • palnick Re: globalizacja i kapitalizm sprowadzily do Pols 13.01.06, 00:39
                    aurora.una napisała:

                    > nedze, bezrobicie i glod. Tak podaja swiatowe statyki zebrane przez ONZ i
                    CIA.
                    -------
                    Najgorsze jest to, że nikt, prawie nikt, nie łączy upadku Polski ze zmianą
                    systemu dokonaną w wyjątkowo głupi sposób.
                    • aurora.una Re: globalizacja i kapitalizm sprowadzily do Pols 13.01.06, 00:48
                      mysle, ze ludzie to wiedza, tylko ci, ktorzy sie oblowili na tej zmianie
                      kosztem wiekszosci narodu, temu zaprzeczaja.
                      • palnick Re: globalizacja i kapitalizm sprowadzily do Pols 16.01.06, 00:06
                        aurora.una napisała:

                        > mysle, ze ludzie to wiedza, tylko ci, ktorzy sie oblowili na tej zmianie
                        > kosztem wiekszosci narodu, temu zaprzeczaja.
                        ------
                        To smutna prawda, ale dlaczego ludzie dają się otumanić ?
                        • aurora.una Re: globalizacja i kapitalizm sprowadzily do Pols 16.01.06, 00:15
                          wiesz dlaczego, Palnicku? bo korpo-media sa zjednoczone otumanianiu ludzi i
                          wezmie chyba co najmniej kilkanascie lat, zanim powstana media niezalezne i
                          zanim ludzie to zrozumieja. Dla mnie nadzieje budzi fakt, ze w AL umacnia sie
                          niezalezna lewica, co znaczy, ze nowy lepszy socjalizm moze sie odrodzic na
                          swiecie. Polska przechodzi dzis przez najciezsza faze choroby lib-
                          kapitaliatycznej, ale chyba niedlugo zacznie zdrowiec. Zlo ma swoje granice.
                          pozdro
                          • palnick Re: globalizacja i kapitalizm sprowadzily do Pols 04.04.06, 23:27
                            aurora.una napisała:

                            > wiesz dlaczego, Palnicku? bo korpo-media sa zjednoczone otumanianiu ludzi i
                            > wezmie chyba co najmniej kilkanascie lat, zanim powstana media niezalezne i
                            > zanim ludzie to zrozumieja. Dla mnie nadzieje budzi fakt, ze w AL umacnia sie
                            > niezalezna lewica, co znaczy, ze nowy lepszy socjalizm moze sie odrodzic na
                            > swiecie. Polska przechodzi dzis przez najciezsza faze choroby lib-
                            > kapitaliatycznej, ale chyba niedlugo zacznie zdrowiec. Zlo ma swoje granice.
                            > pozdro
                            -------
                            Emily!
                            Mediów niezależnych nie było, nie ma i nie będzie.
                            Oby mimo to Polska ozdrowiała.
                            • aurora.una skad ten pesymizm u Ducha plomieni?:) 05.04.06, 07:47
                              Mamy teraz w Pl kilka niezaleznych pism, to za malo, ale jednak. Poza tym
                              pamietaj, ze w ludziach istnieje cos takiego jak instynkt wolnosci, wiec oni na
                              pewno wywalcza sobie te wolnosci, takze w sferze mediow. Juz dzis internet z
                              mnogoscia informacji jest antidotum na oficjalna neoliberalna propagande
                              wiekszosci mediow. Gdybym nie widziala, ze swiat sie zmienia w pozytywnym
                              kierunku (vide AL, Francja, takze Chiny), bylabym rownie poesymistyczna, ale
                              teraz zaczynam wierzyc,, ze ludzkosc odzyska wolnosc od opresji korpo-mafii. Po
                              prostu instynktu wolnosci w ludziach nie mozna tlumic zbyt dlugo, bo on jak
                              Feniks powstaje z popiolow. Tak bylo zawsze, tylko nuworysze tzw. kapitalisci
                              sa zbyt zajeci wyzyskiwaniem i grabieniem innych, zeby to dostrzegac.
                              • palnick Re: skad ten pesymizm u Ducha plomieni?:) 05.04.06, 13:14
                                aurora.una napisała:

                                > Mamy teraz w Pl kilka niezaleznych pism, to za malo, ale jednak. Poza tym
                                > pamietaj, ze w ludziach istnieje cos takiego jak instynkt wolnosci, wiec oni
                                na pewno wywalcza sobie te wolnosci, takze w sferze mediow. Juz dzis internet z
                                > mnogoscia informacji jest antidotum na oficjalna neoliberalna propagande
                                > wiekszosci mediow. Gdybym nie widziala, ze swiat sie zmienia w pozytywnym
                                > kierunku (vide AL, Francja, takze Chiny), bylabym rownie poesymistyczna, ale
                                > teraz zaczynam wierzyc,, ze ludzkosc odzyska wolnosc od opresji korpo-mafii.
                                Po prostu instynktu wolnosci w ludziach nie mozna tlumic zbyt dlugo, bo on jak
                                > Feniks powstaje z popiolow. Tak bylo zawsze, tylko nuworysze tzw. kapitalisci
                                > sa zbyt zajeci wyzyskiwaniem i grabieniem innych, zeby to dostrzegac.
                                --------
                                Obyś miała rację :)
          • wyrozumialy Re: Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 16.01.06, 02:14
            Przepraszam ze sie wtrace ale kapitalizm sam w sobie nie jest zly. Kapitalizm
            to jest rynek zbytu ja czy wy wszyscy. To wy decydujecie co sie utrzyma na
            rynku przez kupno tych produktow ktore sie wam podobaja. Ja osobiscie nie chce
            aby rzad mi mowil co mam kupic a co nie sam potrafie wybrac.
            A kto jest zly? Ludzie. To ludzie czy to wlasciciele zakladow czy to robotnicy
            zachowuja sie dobrze lub zle. Nikt nie mowi wlascicielowi zakladu ile ma placic
            swoim pracownikom zalezy to tylko od niego, tak samo pracownicy albo uczciwie
            pracuja albo nie. Dlatego nie skladajcie na system bo system jest dobry tylko
            czy ludzie potrafia sie oprzec pokusom: chciwosci, zlodziejstwa, uczciwosci
            itd..
            • palnick Re: Nie rzucajcie, na Boga, winy za upadek Polski 26.03.06, 14:26
              wyrozumialy napisał:

              > Przepraszam ze sie wtrace ale kapitalizm sam w sobie nie jest zly. Kapitalizm
              > to jest rynek zbytu ja czy wy wszyscy. To wy decydujecie co sie utrzyma na
              > rynku przez kupno tych produktow ktore sie wam podobaja. Ja osobiscie nie
              chce aby rzad mi mowil co mam kupic a co nie sam potrafie wybrac.
              > A kto jest zly? Ludzie. To ludzie czy to wlasciciele zakladow czy to
              robotnicy zachowuja sie dobrze lub zle. Nikt nie mowi wlascicielowi zakladu ile
              ma placic swoim pracownikom zalezy to tylko od niego, tak samo pracownicy albo
              uczciwie pracuja albo nie. Dlatego nie skladajcie na system bo system jest
              dobry tylko czy ludzie potrafia sie oprzec pokusom: chciwosci, zlodziejstwa,
              uczciwosci itd..
              ---------
              O płacach współdecydują często związki zawodowe poprzez układy zbiorowe pracy
              np.
        • leszek.sopot Niemądre uogólnienie 12.01.06, 01:37
          palnick napisał:
          > Ok. Nie zapominaj jednak, że faceci w sukienkach indoktrynują i wypaczają
          > pokolenia głupich, chciwych, bez honoru polityków. Piorą im mózgi w czasie
          > kahezy w publicznych szkołach i przedszkolach :(

          Niemądre uogólnienie. Wśród księży też są czarne owce, ale o wiele więcej ich
          wśród tzw. normalnych ludzi.
          • palnick Re: Niemądre uogólnienie 12.01.06, 02:01
            leszek.sopot napisał:

            > palnick napisał:
            > > Ok. Nie zapominaj jednak, że faceci w sukienkach indoktrynują i wypaczają
            >
            > > pokolenia głupich, chciwych, bez honoru polityków. Piorą im mózgi w czasie
            > > katechezy w publicznych szkołach i przedszkolach :(
            -----
            > Niemądre uogólnienie. Wśród księży też są czarne owce, ale o wiele więcej ich
            > wśród tzw. normalnych ludzi.
            ------
            Witaj Leszku!
            Uważam, że to nie jest uogólnienie. Wręcz przeciwnie. Wśród księży zdarzają się
            pozytywne jednostki.
            (specjalnie nie piszę ludzie, bo oni są nieludzcy np. z tym swoim celibatem :)
            • leszek.sopot Re: Niemądre uogólnienie 12.01.06, 02:07
              palnick napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > palnick napisał:
              > > > Ok. Nie zapominaj jednak, że faceci w sukienkach indoktrynują i wyp
              > aczają
              > >
              > > > pokolenia głupich, chciwych, bez honoru polityków. Piorą im mózgi w
              > czasie
              > > > katechezy w publicznych szkołach i przedszkolach :(
              > -----
              > > Niemądre uogólnienie. Wśród księży też są czarne owce, ale o wiele więcej
              > ich
              > > wśród tzw. normalnych ludzi.
              > ------
              > Witaj Leszku!
              > Uważam, że to nie jest uogólnienie. Wręcz przeciwnie. Wśród księży zdarzają
              się
              >
              > pozytywne jednostki.
              > (specjalnie nie piszę ludzie, bo oni są nieludzcy np. z tym swoim celibatem :)


              Witaj:)
              Jeżeli miałbym na swój rachunek przeprowadzić badania statystyczne księży w
              mojej parafii, to: ani jeden nikogo nie zabił, ani jeden nikog nie okradła, ani
              jeden nikogo nie oszukał. Byłem też na plebanii - ty byś pewnie przeżył szok bo
              ani jednego luksusowego lub zbędnego przedmiotu tam nie zauważyłem. Tak więc
              na podstawie moich obliczeń stytstycznych to nawet przesadziłem pisząc o
              czarnych owcach. Uszczypliwie mógłbyś zauważyć, że sąsiednią parafią zawiaduje
              ks. Bryk - ale tej parafii w statystyce nie ująłem;)
              • palnick Re: Niemądre uogólnienie 12.01.06, 02:21
                leszek.sopot napisał:

                > Witaj:)
                > Jeżeli miałbym na swój rachunek przeprowadzić badania statystyczne księży w
                > mojej parafii, to: ani jeden nikogo nie zabił, ani jeden nikog nie okradła,
                ani jeden nikogo nie oszukał. Byłem też na plebanii - ty byś pewnie przeżył
                szok bo ani jednego luksusowego lub zbędnego przedmiotu tam nie zauważyłem. Tak
                więc na podstawie moich obliczeń stytstycznych to nawet przesadziłem pisząc o
                > czarnych owcach. Uszczypliwie mógłbyś zauważyć, że sąsiednią parafią
                zawiaduje ks. Bryk - ale tej parafii w statystyce nie ująłem;)
                -------
                Leszku! Badania statystyczne na jednym przypadku :)))))?
                Rozbawiłeś mnie setnie. A Bryk kojarzy mi się z Tygryskiem od Puchatka.
                Bo lubił sobie szaleńczo bryknąć :)
                • absurdello Oj tam, przeprowadził badania na reprezentacyjnej 12.01.06, 13:08
                  próbce populacji księży (tak jak się bada "odruchy" 39 mln narodu na kilkuset
                  osobowej "reprezentacyjnej" próbce i ustatystycznia wyniki.)

                  Po przeskalowaniu wyszedł 0.93 księdza reprezentacyjnego, które dla ułatwienia
                  zaokrąglono do 1.00 księdza.

                  ------------------------------------------------------------------
                  Pożądane wyniki można kształtować odpowiednio dobierając
                  "reprezentacyjną" próbkę. Co ma reprezentować próbka określa
                  zamawiający ;)
                  • absurdello Miało być: 12.01.06, 13:10
                    ... wyszedł wynik: 0.93 księdza reprezentacyjnego ...
                    • palnick Re: Miało być: 12.01.06, 14:08
                      absurdello napisał:

                      > ... wyszedł wynik: 0.93 księdza reprezentacyjnego ...

                      ------
                      Ja i bez sondażu zakładam optymistycznie, że jest w Polsce 1 porządny klecha :)
    • aurora.una Jak globalu kapitalizm generuje nedze 12.01.06, 02:37
      Dla czytajacych po angielsku. Admni, nie wyrzycajcie, dajcie narodowu sie
      oswiecic.
      --------
      Global capitGlobal capitalism breeds gross inequality
      By Donna Goodman
      From a presentation at an Oct. 23 public forum on "The World Economic Crisis
      and the Future of Marxism" in New Paltz, N.Y.
      When Marx and Engels analyzed capitalism in the Communist Manifesto, the
      industrial age was just beginning. Since then, capitalism has shown an
      extraordinary productive ability and capacity to create wealth for a few - but
      at the cost of wage exploitation and national oppression, the annihilation of
      Native peoples, the enslavement of Africans, colonial subjugation, horrendous
      world wars and imperialist adventures.
      As Marx foretold, capitalism's great wealth has not appreciably benefited the
      lives of the majority of the world's people because that wealth is distributed
      so unequally. Workers in industrialized countries have been allowed to obtain a
      small share of capitalism's wealth in order to keep them from rebelling, but
      they also experience periodic economic crises, wars, financial insecurity and
      alienation.
      Despite certain historic achievements, an objective analysis of capitalism's
      economic and social history demonstrates the continuing viability of the
      socialist alternative Marx and Engels outlined 150 years ago.
      With the downfall of the Soviet Union nearly a decade ago, the global economy
      has come under the joint ownership of the major capitalist industries,
      corporations and banks. We are told the history of socio-economic
      transformation is over. In September, Retired Gen. Colin Powell told West Point
      cadets that capitalism is a great system despite some faults and, after
      all, "There are no competing ideologies on the face of the earth." He meant the
      very idea of a society based on cooperation and genuine equality is no longer
      valid.
      We'll see about that.
      Meanwhile, global capitalism must take responsibility for the "faults" Powell
      mentioned.
      The world has nearly 6 billion people. Most live in the capitalist orbit. About
      1.2 billion live in what the United Nations calls "developed" countries - the
      industrialized imperialist nations. Some 4.8 billion live in less developed
      countries in Asia, Africa and Latin America.
      According to the UN "Human Development Report 1998," the 20 percent of the
      global population living in the developed countries consumes 86 percent of the
      world's goods. The remaining 80 percent consume just 14 percent of the goods.
      This includes the poorest 20 percent, who get 1.3 percent of the goods.
      As the manifesto notes, capitalism generates great wealth, but pauperism
      develops far more rapidly. The UN predicts that in 50 years 8 billion people -
      out of a projected world population of 9.8 billion - will live in poor
      countries.
      Incomes fall in 75 countries
      Some 75 nations suffered a reduction in per capita income over the last 30
      years. Between 1980 and 1990, the poverty rate in Latin America and the
      Caribbean jumped from 33 to 50 percent. In Africa, consumption dropped 20
      percent since the mid-1970s.
      Sixty percent of people who live in less developed countries lack safe sewage
      systems. Over 30 percent lack clean water, and 25 percent live in exceptionally
      poor housing. Twenty percent have no access to doctors, ever.
    • diabelek_x Palnick "ku pokrzepieniu serc". 12.01.06, 02:45
      Proponujacy ekonomiczne podejscie do polityki Palnick podaje przyklady
      wybitnych Polakow, ktorzy maja chyba sluzyc jako wzor do nasladowania.
      Wsrod nich mamy Ernesta Malinowskiego (1808 - 1899), inzyniera kolejowego i
      drogowego, profesora Uniwersytetu w Limie.
      Gdyby Polacy masowo w ten wzor wpatrzeni zaczeli podazac sladami Ernesta
      Malinowskiego to osiagniemy stan sprzeczny zarowno z ekonomicznym pozytkiem,
      jak i ze zdrowym rozsadkiem.
      Jaki interes ma bowiem panstwo w szkoleniu dzieci i mlodziezy na koszt
      podatnika, aby wyjezdzali oni pozniej poza granice i tam swoja wiedza i
      umiejetnosciami innym panstwom i narodom sluzyli?
      Jeden narod placi za edukacje swoich dzieci i mlodziezy, a drugi na tym
      korzysta.
      Jak inaczej rozumiec ten przyklad w kontekscie postulatu ekonomicznego
      podejscia do polityki?
      • palnick Re: Palnick "ku pokrzepieniu serc". 12.01.06, 02:57
        diabelek_x napisał:

        > Proponujacy ekonomiczne podejscie do polityki Palnick podaje przyklady
        > wybitnych Polakow, ktorzy maja chyba sluzyc jako wzor do nasladowania.
        > Wsrod nich mamy Ernesta Malinowskiego (1808 - 1899), inzyniera kolejowego i
        > drogowego, profesora Uniwersytetu w Limie.
        > Gdyby Polacy masowo w ten wzor wpatrzeni zaczeli podazac sladami Ernesta
        > Malinowskiego to osiagniemy stan sprzeczny zarowno z ekonomicznym pozytkiem,
        > jak i ze zdrowym rozsadkiem.
        > Jaki interes ma bowiem panstwo w szkoleniu dzieci i mlodziezy na koszt
        > podatnika, aby wyjezdzali oni pozniej poza granice i tam swoja wiedza i
        > umiejetnosciami innym panstwom i narodom sluzyli?
        > Jeden narod placi za edukacje swoich dzieci i mlodziezy, a drugi na tym
        > korzysta.
        > Jak inaczej rozumiec ten przyklad w kontekscie postulatu ekonomicznego
        > podejscia do polityki?
        ----
        To proste diabełku:)
        Twórzmy takim ludziom możliwosci realizacji swoich marzeń opartych o
        indywidualne możliwości na miejscu.
        Przykład inż. Malinowskiego podaje jako alternatywny wzorzec do naśladowania
        młodzierzy.
        Alternatywny wobec innych "bohaterów" , którzy nic innego nie zrobili a jedynie
        dali się zabić bez sensu.
        • kaczka7111 globalizacja dla prace milionom Chinczykow 12.01.06, 03:03
          i demokracje i szanse na lepsze zycie. polaczki katole nie lubia sie dzielic
          chlebem panskim? hehe, smieci katonazistowskie wola klamac.
          • diabelek_x Kacza demagogia. 12.01.06, 04:15
            globalizacja dla prace milionom Chinczykow i demokracje i szanse na lepsze
            zycie. polaczki katole nie lubia sie dzielic chlebem panskim? hehe, smieci
            katonazistowskie wola klamac.
            =================================
            Komunizm tez dawal prace milionom Chinczykow, a nawet milionom Polakow.
            Przeciez za Polski Ludowej Kazdy mial prace, a za gen. Jaruzelskiego kto pracy
            unikal mogl zostac do niej nawet zmuszony sila.
            Pozytywny plyw globalizacji na demokracje jest mitem. Podobny wplyw miala juz
            ekspansja globalistow angielskich z Kompani Zachodnioindyjskiej w czasach
            Imperium Brytyjskiego.
            Jezeli demokratycznie wybrany premier, czy minister tanczy jak mu
            miedzynarodowy bankier albo spekulant gieldowy zagra to juz o demokracji raczej
            mowy nie ma.
            Sa rozne korzysci plynace z globalizacji, ale nie jest nia zadna demokracja.
            Obecnie, globalizacja jest raczej jednokierunkowym transferem rozwiazan
            Zachodnich i próba przeniesienia norm i zasad ekonomicznych w swiat krajów
            niezindustrializowanych.
            • kropek_oxford Buhahahaha!!! Trzeba ci bylo sluchac dzisiejszego 12.01.06, 05:21
              sadowego wystapienia Abu Hamzy:)))Ten radykalny i zamieszany w terroryzm imam z
              Londynu daje swym wiernym do wierzenia taka oto wizje zwycieskiego Islamu -
              Wielki Mufti w Bialym Domu, dominujacy nad swiatem, a to co wasze, to nasze...
              Lacznie w pachnacymi, smuklymi i w mini bialymi dziewicami;)
              Jak widac ten narzucany model nie jest tak malo atrakcyjny...Nawet dla
              wojujacego islamu...
              • diabelek_x Re: Buhahahaha!!! Trzeba ci bylo sluchac dzisiejs 14.01.06, 03:48
                Islamizacja to reakcja na proces globalizacji i jej przeciwienstwo.
                • kropek_oxford Jakie "przeciwienstwo" to widac z kazan Hamzy 14.01.06, 04:01
                  (nagrania ich, wprost z meczetu, to material dowodowy na procesie). To nie
                  przeciwienstwo - to dokladne zwierciadlane odbicie: tylko globalny jest tam
                  islamista:)))
                  Czy ty sie musisz ludzic bredniami Islamistow na uzytek co tepszych giaurow?
                  • diabelek_x Re: Jakie "przeciwienstwo" to widac z kazan Hamzy 14.01.06, 04:30
                    Co takiego skopiowal Zachod z Islamu.
                    Poza imigracja deklarujacych przesladowania w swoich krajach wyznawcow Allaha
                    do Europy i Ameryki Polnocnej nic nie dostrzegam.
                    • kropek_oxford To posluchaj Hamzy: Islamski prezydent w White 14.01.06, 04:41
                      House, islamska Ameryka zandarmem swiata...etc. Ja mowie, ze to islam KOPIUJE
                      ZACHOD. Lacznie z jego globalizacja - ta jest OK pod warunkiem, ze
                      jest ...islamska;)
                      A z islamu nie ma czego kopiowac - to duzo mlodszy pastisz chrystianizmu:)
                      • diabelek_x Re: To posluchaj Hamzy: Islamski prezydent w Whit 14.01.06, 04:45
                        Przeciez napisalem wczesniej:
                        "Obecnie, globalizacja jest raczej jednokierunkowym transferem rozwiazan
                        Zachodnich i próba przeniesienia norm i zasad ekonomicznych w swiat krajów
                        niezindustrializowanych."
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=34787739&a=34825827
                        • kropek_oxford To zwracam honor - przegapilem. Wpadam na FK 14.01.06, 06:16
                          w przerwach w powaznej robocie - bez was bym sie zanudzil nia na smierc:)
                          • palnick Re: To zwracam honor - przegapilem. Wpadam na FK 14.01.06, 14:05
                            kropek_oxford napisał:

                            > w przerwach w powaznej robocie - bez was bym sie zanudzil nia na smierc:)
                            ------
                            Miło :)
            • palnick Globalizm 12.01.06, 13:25
              diabelek_x napisał:


              > Pozytywny plyw globalizacji na demokracje jest mitem. Podobny wplyw miala juz
              > ekspansja globalistow angielskich z Kompani Zachodnioindyjskiej w czasach
              > Imperium Brytyjskiego.
              > Jezeli demokratycznie wybrany premier, czy minister tanczy jak mu
              > miedzynarodowy bankier albo spekulant gieldowy zagra to juz o demokracji
              raczej mowy nie ma.
              > Sa rozne korzysci plynace z globalizacji, ale nie jest nia zadna demokracja.
              ---------
              David Korten autor książki "Gdy korporacje rządzą światem":

              "Kiedy korporacje zyskują coraz większą autonomiczną i instytucjonalną
              władzę, zwiększając dystans do ludzi i miejsca - interesy ludzi i korporacji
              stopniowo się rozchodzą. Wygląda to niemal tak, jakbyśmy byli ofiarami
              inwazji istot pozaziemskich, które zamierzają skolonizować naszą planetę, by
              sprowadzić nas do roli niewolników, a potem wyeliminować w możliwie
              największej skali".
              • palnick Re: Globalizm 15.01.06, 16:43
                więcej:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31641547&s=0
    • palnick Nie ma dla Polski nadziei ? 13.01.06, 18:12
      To u nas nastąpiło bezprecedensowe zachwianie naturalnego porządku rzeczy.
      Tak pokręconej hierarchii nie masz nigdzie na świecie.
      To jasno zwiastuje wizytę jeźdźców apokalipsy i czasy ostateczne.
      - Kaczor rządzi
      - Lisa słuchają miliony
      - Lew siedzi
      Jest tylko jedno, małe światełko nadziei...Donald nadal rozśmiesza :))))))))))
      • aurora.una jest nadzieja! 14.01.06, 00:28
        w r. 2010 za sprawa Slonca nastapi globalne oczyszczenie polityczne. Wszystkie
        oszolomy kapitalistyczno-mafijno-prawicowe globalnie splona w plomieniach solo-
        geo-magnetycznych. ludzkosc oczysci sie z pasozytow, chciwcow, wyzyskiwaczy i
        zlodziei, nastapi odrodzenie i nirwana.
        • mendoweszka Re: jest nadzieja? 14.01.06, 03:13
          Majowie wieszczą koniec świata na 2012.
          • diabelek_x Re: jest nadzieja? 14.01.06, 03:41
            Platforma Obywatelska juz powolala "gabinet cieni".
            • mendoweszka Re: jest nadzieja? 14.01.06, 03:53
              diabelek_x napisał:

              > Platforma Obywatelska juz powolala "gabinet cieni".
              -------
              Palnick tak to podsumowuje :)

              Donald Tusk wchodzi do gabinetu cieni i zastaje Rokitę siedzącego tyłem do
              drzwi.
              Tusk widzi prawą rękę Rokity rytmicznie; to zbliżającą się, to oddalającą od
              podbrzusza. W dłoni zakrwawiony nóż.
              Zaniepokojony Tusk woła:
              - Jasiu, co ty na Boga robisz ???!!!
              - Strugam wariata.

              • diabelek_x Brrr...czarny humor. 14.01.06, 03:56
                Cha cha cha...
                • palnick Re: Brrr...czarny humor. 26.03.06, 19:57
                  diabelek_x napisał:

                  > Cha cha cha...
                  ------------
                  :)
    • xkx2 Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 14.01.06, 15:03
      Problem Polaków polega na tym ze my sie nie uczymy ma błedach - ani włanych ani
      obcych. My jestesmy tymi co sie kieruja uczuciem miast rozsadkiem. Dlatego
      zawsze dostajemy w d... a poza tym nie potrafimy sie poddac zadnym rygora my
      jestesmy od 300 lat tacy sami jestesmy ta szlachta zagrodowac co to była równa
      wojewodzie. I dlatego mamy problmy.
      Nikt na swiecie jakby odzyskal suwerennosc po ilus tam latach to nie szukl by
      kolejnego Wielkiego Brata tylko zajo sie tworeniem budowaniem niepodległosci
      bez czyjegos wsparcia a my najpierw wchodzimy niemalze na kleczkach najpierw do
      NATO (po co skoro ten pakt przestał miec siens w 1990 roku i nikt łaczne z USA
      nie traktuje go juz na serio) potem do UE (po co tam było wchodzic skoro
      wiadomo było ze nas czapka tam nakryja tego niewiem) ale najsampierw
      sprzedawszy cały sektor bankowy, handel, przemysł zagrnicznym koncerna a teraz
      płaczemy ze jest zle.
      Badzmy partnerami badzy tymi z którymi łacza mocarstwa wiezy ekonomiczne i
      interesy to na tym wyjdzemy dobrze i postempujmy według maksymy Panu Bogu
      świeczke a diabłu ogarek.
      • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 15.01.06, 16:33
        xkx2 napisała:

        > Problem Polaków polega na tym ze my sie nie uczymy ma błedach - ani włanych
        ani
        >
        > obcych. My jestesmy tymi co sie kieruja uczuciem miast rozsadkiem. Dlatego
        > zawsze dostajemy w d... a poza tym nie potrafimy sie poddac zadnym rygora my
        > jestesmy od 300 lat tacy sami jestesmy ta szlachta zagrodowa co to była równa
        > wojewodzie. I dlatego mamy problmy.
        > Nikt na swiecie jakby odzyskal suwerennosc po ilus tam latach to nie szukl by
        > kolejnego Wielkiego Brata tylko zajo sie tworeniem budowaniem niepodległosci
        > bez czyjegos wsparcia a my najpierw wchodzimy niemalze na kleczkach najpierw
        do NATO (po co skoro ten pakt przestał miec siens w 1990 roku i nikt łaczne z
        USA nie traktuje go juz na serio) potem do UE (po co tam było wchodzic skoro
        > wiadomo było ze nas czapka tam nakryja tego niewiem) ale najsampierw
        > sprzedawszy cały sektor bankowy, handel, przemysł zagrnicznym koncernom a
        teraz płaczemy ze jest zle.
        > Badzmy partnerami badźmy tymi z którymi łacza mocarstwa wiezy ekonomiczne i
        > interesy to na tym wyjdzemy dobrze i postepujmy według maksymy Panu Bogu
        > świeczke a diabłu ogarek.
        -------
        Zgadzam się z tym co napisałeś, ale jak spowodować, żeby Polacy sami siebie
        zaczęli szanować ?
    • palnick Polaków chory stosunek do polityki. 15.01.06, 03:31
      Czy zwróciliście uwagę na to, że w Polsce politycy próbują zbić kapitał na
      całkowitym zaprzeczeniu sensu swojego istnienia?
      Czy widzicie, że wyborcy i obserwatorzy sceny politycznej również toną w
      zakłamaniu?
      1. Polityk (normalny) powinien stawać w szranki wyborcze wówczas, kiedy chce
      zaprezentować wyborcom swój program a potem konsekwentnie go realizować.
      Jeżeli uznamy, że jest to racjonalna motywacja to wówczas musimy zaakceptować
      następujące sytuacje:
      a/ jeżeli wynik wyborów nie daje absolutnej większości danemu ugrupowaniu to
      musi ono poszukiwać koalicji programowej.
      b/ nie jest niczym nagannym sytuacja w której potencjalni koalicjanci
      oczekują stanowisk we wspólnym rządzie.
      c/ nie należy tolerować sugestii poszczególnych partii (zwłaszcza
      opozycyjnych) według których potencjalni koalicjanci "kupczą stanowiskami".
      Ponieważ ci sami krytycy w innej sytuacji robiliby dokładnie to samo.
      d/ nalezy wyśmiewać potencjalnych koalicjantów, którzy biją się w piersi
      zaklinając, że nie chodzi im o stanowiska w rządzie. Ponieważ gdyby tak było
      naprawdę, oznaczałoby to, że nie chcą oni pilnować realizacji umowy
      koalicyjnej. Są więc ugrupowaniem naiwnych idiotów.
      e/ kazde ugrupowanie usiłujące wejść w koalicję z partią zwycięską, które
      zamiast rozmów gabinetowych organizuje konferencje z mediami nie jest szczere
      w deklaracjach.
      2. Politycy, partie, które nie są w stanie zaakceptować wyniku wyborów i
      próbują je zaocznie weryfikować (np. stawiając żądania faktycznie odwracające
      wyborczą decyzję narodu) są w istocie wrogami demokracji. Cokolwiek by
      jednocześnie nie deklarowali.
      3. Rolą opozycji w parlamencie jest otwarta krytyka nieudanych poczynań
      zwycięzców ale nie dążenie do paraliżu izby ustawodawczej oraz rządu. Wszak
      wygrani i przegrani powinni działać dla dobra obywateli, którzy ich wybrali.
      Interes kraju musi stać ponad partyjnym.
      Dobra polityka to racjonalizm stosowany, dla którego nie istnieją lepsi lub
      gorsi partnerzy wybrani przez naród do Sejmu a jedynie tacy z którymi można
      coś konstruktywnego zrobić dla kraju i tacy z którymi to się udać nie może.
      Stosowanie podwójnych standardów przez ugrupowania parlamentarne może się
      wyłącznie odwrócić przeciwko nim podczas kolejnych wyborów.
      Na szczęście jest w Polsce paru polityków którzy to pojmują, pozostali znikną
      ze sceny politycznej szybciej niż halabardnik grający ogony w teatrze.
      • x2468 Re: Polaków chory stosunek do polityki. 16.01.06, 02:29
        Panicku.Co ty mozesz wiedziec biedny Bidermanie o Polsce i Polakach?
        • palnick Re: Polaków chory stosunek do polityki. 16.01.06, 16:51
          Ciekawa opinia o aktualnym klinczu koalicyjnym :

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=34966826&a=34986964
    • dox1 Antypolska polityka kolejnych pol.. Schizofrenia! 26.03.06, 21:45
      palnick napisał:

      > Narodowe interesy.
      >
      > Anglia nie ma przyjaciół, Anglia ma interesy- mawiał często W. Churchill,
      > premier Wielkiej Brytanii z czasów II wojny światowej. . Rząd każdego
      > państwa, jeśli działa w interesie swojego narodu, prowadzi taką właśnie
      > politykę: nie ma przyjaciół, ma tylko interesy.

      >
      > Anglia nie ma przyjaciół, Anglia ma interesy. Polska nie ma przyjaciół, i nie
      > ma interesów. Te państwa, które polscy politycy za przyjaciół uważają, w
      > istocie nami pogardzają, tak jak każdy mądry człowiek pogardza skończonym
      > durniem..

      pl tak wyglada:www.youtube.com/watch?v=WyxEdbyswKA


      • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych pol.. 26.03.06, 22:04
        Dziecko, jeżeli nie rozumiesz tekstu, nie klep w klawiaturę.
    • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 21.04.06, 13:44
      Polska weszła do Unii w najgorszym okresie - na najgorszych warunkach - z
      najgorszymi negocjatoramibo jawnymi konfidentami!!! - otwierając swój rynek,
      oddając za pół darmo firmy, pozwalając przejąć prawie za darmo bankowość pod
      pozorem unowoczesnienia i obniżenia kosztów - a faktyzcnie zyski wykazane są
      kilka razy mniejsze od przestarzałych banków spóldzielczych!

      Ale PO i SLD chodzą w chwale i wieszają psy na PiS-ie...
    • tornson Już podczas zaborów lepiej był reprezentowany 21.04.06, 14:03
      interes Polski, i to w zaborach rosyjskim i niemieckim, a nie w najbiedniejszej
      części XIX-wiecznej Europy - Galicji.
      Zabór niemiecki uprzemysłowił Wielkopolskę,Pomorze i Śląsk, Królestwo Polskie
      było najlepiej rozwiniętą częścią Cesarstwa Rosji. Tam gdzie Polacy mieli
      najwięcej swobód - Galicja - był najgorszy syf w Europie.
      A dzisiaj? Przemysł, niby-niepodległej Polski, opiera się na tzw. montowniach,
      zaś ośrodki decyzyjne i rozwój technologiczny zajmuje się poza granicami Polski.
      Wygląda na to że rację miał Bismarck twierdząc "dajcie Polakom władzę a sami się
      zniszczą".
      • palnick Re: Już podczas zaborów lepiej był reprezentowany 21.04.06, 14:09
        tornson napisał:

        > interes Polski, i to w zaborach rosyjskim i niemieckim, a nie w
        najbiedniejszej
        > części XIX-wiecznej Europy - Galicji.
        > Zabór niemiecki uprzemysłowił Wielkopolskę,Pomorze i Śląsk, Królestwo Polskie
        > było najlepiej rozwiniętą częścią Cesarstwa Rosji. Tam gdzie Polacy mieli
        > najwięcej swobód - Galicja - był najgorszy syf w Europie.
        > A dzisiaj? Przemysł, niby-niepodległej Polski, opiera się na tzw. montowniach,
        > zaś ośrodki decyzyjne i rozwój technologiczny zajmuje się poza granicami
        Polski.
        > Wygląda na to że rację miał Bismarck twierdząc "dajcie Polakom władzę a sami
        się zniszczą".
        ----------
        Ze smutkiem zgadzam się z Toba i Bismarckiem :(
    • palnick Chińska droga 21.04.06, 14:59

      To warta głebokiej dyskusji metoda równoczesnego wydobywania się z nędzy i
      dokonywania postkomunistycznejtransformacji. A cel sobie założyli ambitny - w
      gospodarce, nauce, technice,technologii, a w perspektywie - i stopie życiowej -
      prześcignąć najwyżejrozwiniete państwa swiata.
      Co dziwne - nikt poważny nie uważa tego zapropagandowa mrzonkę i się z tego nie
      śmieje. I nikt sie nie obawia taminwestować. Przeciwnie - kazdy się lęka, żeby
      nie być pominietym. A czemu? Bo ciChińczycy są niezmiernie praktyczni w
      detalach, a równocześnie potrafili zachować sterowność całego systemu. Dla
      takich kraików jak Polska - "globalizm" to kategoria teoretyczna. Dla państwa,
      którego obywatele stanowią 1/4 ludnosci Ziemi - globalizm to narzędzie i to
      bardzo praktyczne. A nasze "standardy demokratyczne" i pomylenie z poplątaniem
      w kwestiach liberalizmu gospodarczego, moralno-obyczajowego, czy państwowo-
      opiekuńczego - to z ich punktu widzenia "niektóre dziwactwa zachodniej
      cywilizacji"...

      Dlaczego Polska nie chciała iść tą drogą?
      • tornson To byłaby doskonała droga dla całego Bloku 21.04.06, 16:21
        Wschodniego w 1989. Chiny to wielki kraj, milliard ludność, silna armia i do
        tego wyrwanie go z orbity Bloku Wschodniego było w interesie USA. Zachód musiał
        się z nimi liczyć, zadowolić się korzyściami jakie mają z otwarcia się Chin na
        świat i tolerować pociągnięcia Chińskich władz które zamiast zmniejszać
        świękaszały udział chińskich ośrodków decyzyjnych i technologicznych w
        gospodarce kraju. Z 40mln Polską, która za swoją rację stanu i jedyną możliwość
        uznaje bycie podporządkowaną kolonią obcych koncernów, Zachód może robić co chce
        a my nie możemy zrobić nic, dlatego postępujemy w kierunku odwrotnym niż Chiny.
        Blok Wschodni w 1989 roku miał 400mln mieszkańców, potężny przemysł, największą
        siłę militarną na świecie. Z nami (jako cały Blok postkomunistyczny) świat by
        się liczył i wtedy możnaby iść drogą Chin. Ale niestety zwyciężyły lokalne
        zaściankowe nacjonalizmy które zgubiły cały region.
        Dzisiaj pozostaje nam tylko kibicować euro-lewicy i socjalnemu euro-państwu, do
        którego powinnismy należeć.
        • palnick Nie tylko my tak uważamy - Stiglitz o Chinach. 21.04.06, 18:11
          Stiglitz: chiński "cud" a neoliberalizm

          Joseph E. Stiglitz, tłum ami Felieton Josepha E. Stiglitza 17-04-2006 ,
          ostatnia aktualizacja 17-04-2006 21:20

          Chiny właśnie przyjmują 11. plan pięcioletni, przygotowując grunt pod
          kontynuację bodaj najbardziej niezwykłej transformacji gospodarczej w
          historii, która przyczynia się do poprawy warunków życia prawie jednej
          czwartej mieszkańców naszej planety.


          Kluczem do długotrwałego sukcesu Chin jest wyjątkowa kombinacja pragmatyzmu i
          wizjonerstwa. Podczas gdy większość pozostałych krajów rozwijających się
          zgodnie z zaleceniami neoliberalnych ekonomistów znalazła się w błędnym kole
          dążenia do wyższego wzrostu gospodarczego, Chiny po raz kolejny udowodniły,
          że zależy im na trwałym wzroście poziomu życia.

          Przedstawiciele chińskiego rządu zdają sobie sprawę, że kraj wszedł w fazę
          wzrostu, która stwarza ogromne i trudne do kontrolowania zagrożenia dla
          środowiska naturalnego. Jeśli nie nastąpi zmiana kursu, ucierpi poziom życia
          obywateli. Dlatego nowy plan pięcioletni kładzie wielki nacisk na ochronę
          środowiska.

          Wiele spośród nawet zupełnie zacofanych rejonów Chin rozwija się w tempie,
          które należałoby uznać za cud, gdyby inne rejony nie rozwijały się jeszcze
          dynamiczniej. Zasięg ubóstwa już uległ zmniejszeniu, choć pogłębiły się
          różnice pomiędzy miastem i wsią, wybrzeżem i wnętrzem lądu.

          Tegoroczny raport Banku Światowego dotyczący światowego rozwoju wyjaśnia,
          dlaczego nierówność, nie tylko ubóstwo, powinna spędzać sen z oczu polityków.
          Chiński plan pięcioletni nie zasypia gruszek w popiele i rozprawia się z tym
          problemem bezpośrednio. Rząd już od kilku lat mówi o bardziej harmonijnym
          społeczeństwie, a plan zawiera ambitne programy, które mają przybliżyć ten
          cel.

          Chiny zdają sobie również sprawę z tego, że to, co różni państwa mniej
          rozwinięte od bardziej rozwiniętych, to nie tylko ilość środków, lecz także
          wiedza. Stworzyły więc śmiały plan, który ma nie tylko zmniejszyć tę różnicę,
          ale i utworzyć fundament dla niezależnej innowacyjności.

          Rola Chin w świecie i w światowej gospodarce uległa zmianie i to plan
          pięcioletni również odzwierciedla. Przyszły wzrost gospodarki będzie musiał w
          większym stopniu oprzeć się na popycie wewnętrznym niż na eksporcie, co
          oznacza zwiększenie poziomu konsumpcji w kraju. Zwłaszcza że Chiny mają dość
          rzadki w świecie problem - nadmiar oszczędności. Ludzie oszczędzają między
          innymi dlatego, że rządowe programy ubezpieczeń społecznych są
          niewystarczające. Wzmocnienie systemu emerytalnego, ochrony zdrowia i
          edukacji jednocześnie wyrówna społeczne nierówności, podniesie morale narodu
          i wpłynie na zwiększenie konsumpcji.

          Jeśli ten plan uda się wykonać, a dotychczas Chiny zawsze przekraczały nawet
          własne wysokie oczekiwania, może dojść do wielkiego obciążenia światowego
          systemu ekonomicznego, który już teraz trzeszczy w szwach w związku z
          ogromnymi deficytami - budżetowym i handlowym - Stanów Zjednoczonych. Jeśli
          Chińczycy zaczną mniej oszczędzać i jeżeli, jak zapowiadają przedstawiciele
          rządu, zdecydują się na większą dywersyfikację inwestycji swoich rezerw, kto
          sfinansuje amerykański deficyt handlowy, który sięga 2 mld dol. każdego dnia?
          To oczywiście osobny temat, ale może już wkrótce trzeba będzie się nim zająć.

          Skoro Chińczycy mają jasną wizję, to wyzwaniem może być tylko wprowadzenie
          jej w życie. Chiny to wielki kraj i nie odniosłyby tak wielkiego sukcesu bez
          powszechnej decentralizacji. Ta z kolei niesie szereg problemów.

          Gazy cieplarniane na przykład są problemem światowym. Podczas gdy Ameryka
          twierdzi, że nie stać ją na to, by cokolwiek w tej sprawie zrobić,
          przedstawiciele Chin zachowują się bardziej odpowiedzialnie. W ciągu miesiąca
          od wprowadzenia nowego planu nałożono podatki "środowiskowe" od samochodów,
          benzyny i wyrobów drewnianych: Chiny posługują się mechanizmami rynku, by
          rozwiązywać swoje i światowe problemy ochrony środowiska naturalnego. Presja
          na władze lokalne, by wykazywały się wzrostem gospodarczymi i nowymi
          miejscami pracy jednak nie ustaje. Trudno im będzie oprzeć się pokusie, by
          użyć argumentu, że skoro Ameryki nie stać na produkcję zgodną z zasadami
          ochrony środowiska, to jakim cudem ma być stać na to Chiny? Aby wprowadzić w
          życie swoją wizję, chiński rząd będzie potrzebował skutecznych instrumentów
          polityki gospodarczej, takich jak wprowadzone właśnie podatki.

          W miarę jak Chiny przybliżają się do gospodarki rynkowej, pojawiają się tam
          typowe problemy gospodarek rozwiniętych: partykularne interesy, które kryją
          się pod cienką przykrywką ideologii rynkowej.

          Niektórzy są zwolennikami teorii, że nie ma potrzeby martwić się o biednych,
          bo oni też prędzej czy później skorzystają na wzroście gospodarczym. Są i
          tacy, co nie zgadzają się z prowadzeniem polityki w obszarze konkurencyjności
          i przejrzystości zarządzania firmą, bo uważają, że zgodnie z teorią Darwina
          powinno się pozwolić przetrwać tylko najsilniejszym. Pojawią się z pewnością
          argumenty zwolenników wzrostu mające torpedować politykę społeczną i
          ekologiczną rządu: usłyszymy zapewne, że wyższe podatki od paliwa zniszczą
          młody przemysł motoryzacyjny.

          Polityka, do której nawołują rzekomi zwolennicy wzrostu, wcale nie
          przyniosłaby wzrostu. Zagroziłaby natomiast przyszłemu rozwojowi Chin. Jest
          tylko jedno wyjście z tej sytuacji: otwarta debata o polityce gospodarczej,
          która pokaże istniejące zagrożenia i możliwości wprowadzenia twórczych
          rozwiązań wielu problemów, przed którymi stanęły dziś Chiny. George W. Bush
          udowodnił, że działanie w ukryciu i podejmowanie decyzji w wąskim gronie
          pochlebców niesie zagrożenia. Większość ludzi poza Chinami nie zdaje sobie
          sprawy z tego, do jakiego stopnia chińscy przywódcy korzystają z debat i
          szerokich konsultacji(nawet z udziałem cudzoziemców).

          Gospodarka rynkowa nie reguluje się sama. Nie można jej zostawić na
          automatycznym pilocie, zwłaszcza gdy chcemy, aby owoce rozwoju dzieliły jak
          najszersze grupy społeczne. Zarządzanie gospodarką rynkową nie jest łatwym
          zadaniem. To balansowanie na linie, w trakcie którego stale trzeba reagować
          na zmiany ekonomiczne. Chiński plan pięcioletni dostarcza schematu tego typu
          działań. Świat patrzy z niedowierzaniem i nadzieją, jak zmienia się życie 1,3
          mld ludzi.

          Joseph E. Stiglitz jest laureatem nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii i
          profesorem ekonomii na Columbia University. Pełnił funkcję szefa Rady
          Doradców Ekonomicznych prezydenta Billa Clintona i głównego ekonomisty i
          wiceprezesa Banku Światowego.

          Copyright: Project Syndicate, 2006

          www.project-syndicate.org


    • palnick Toksyczny Balcerowicz 12.05.06, 11:50
      Przykra prawda o "guru" - Forbes.

      myslozbrodnia.blogspot.com/2006/05/zachd-ju-w-1993-wiedzia-e-plan.html
      • antithesis Balcerowicz pod trybunal stanu 12.05.06, 15:22
        za dokonanie ataku na Polske i doprowadzenie jej do ruiny.
        • palnick Re: Balcerowicz pod trybunal stanu 12.05.06, 21:55
          antithesis napisała:

          > za dokonanie ataku na Polske i doprowadzenie jej do ruiny.
          -------
          Myślę, że tego doczekamy.
      • palnick Szczęściem jest ktoś, kto dba o ubogich 21.05.06, 19:42
        Gazeta.pl > Gospodarka > Wiadomości Niedziela, 21 maja 2006

        Chavez ogrzeje domy niezamożnych Polaków?

        - Chcę wesprzeć ludzi, których nie stać zimą na ogrzewanie - zapowiedział
        prezydent Wenezueli Hugo Chavez

        SONDAŻ

        Czy Polska powinna skorzystać z ofery Chaveza?

        86%
        Tak (1062)

        14%
        Nie (167)

        Liczba oddanych głosów: 1229


        Andrzej Kublik 19-05-2006 , ostatnia aktualizacja 19-05-2006 23:30

        Czy tej zimy Polacy, których nie będzie stać na olej opałowy, dostaną tanie
        paliwo od prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza? Takie wsparcie na najbliższą zimę
        Chavez obiecał już niezamożnym Europejczykom

        - Chcę wesprzeć ludzi, których nie stać zimą na ogrzewanie - zapowiedział
        prezydent Wenezueli Hugo Chavez na zlocie antyglobalistów w Wiedniu. To miała
        być odpowiedź na szczyt państw UE i Ameryki Łacińskiej, który wcześniej odbył
        się w stolicy Austrii. W poniedziałek w Londynie Chavez powtórzył zapowiedź
        zimowej pomocy dla ubogich Europejczyków.

        Taką akcję przywódca Wenezueli zorganizował już ostatniej zimy w USA. Ze swoich
        amerykańskich rafinerii Wenezuela dostarczyła do siedmiu stanów USA 171 mln
        litrów oleju opałowego (w przypadku lekkiego oleju opałowego to kilkanaście
        razy więcej niż roczna sprzedaż PKN Orlen i Grupy Lotos). Część sprzedano z
        rabatem niezamożnym ludziom, a część przekazano bezpłatnie schroniskom dla
        bezdomnych. Hugo Chavez, który jest znany z antyamerykańskich wypowiedzi,
        twierdzi, że sprzeciwia się polityce administracji w Waszyngtonie, ale nie ma
        nic przeciw Amerykanom.

        Także w Europie do dostaw taniego oleju opałowego dla niezamożnych mają być
        wykorzystane rafinerie, w których udziały ma Wenezuela. Jedna z nich znajduje
        się w niemieckim Schwedt, przy granicy z Polską. Ambasada Wenezueli
        potwierdza: - Propozycja pana prezydenta dotyczy wszystkich mieszkańców krajów
        europejskich, których nie stać na zakup oleju opałowego potrzebnego do ogrzania
        mieszkań w zimie.

        Konkrety na temat akcji nie są jeszcze znane.

        • aurora.una Re: Szczęściem jest ktoś, kto dba o ubogich 21.05.06, 19:54
          i dlatego lib-kapitalisci go nienawidza.
          • palnick Re: Szczęściem jest ktoś, kto dba o ubogich 21.05.06, 20:18
            aurora.una napisała:

            > i dlatego lib-kapitalisci go nienawidza.
            --------
            Witam Emily!

            Nienawidzą bo on obnaża ich niewyobrażalną, nieludzką pazerność.

            Pozdrowionka,
            P.
            • aurora.una otoz to:) 21.05.06, 20:47
              wszyscy dobrzy i szlachetni sa nienawidzeni przez skrajnych
              egoistow/kapitalistow/oszustow/zbirow.
              greets as well:)
              E
              • palnick Re: otoz to:) 21.05.06, 21:42
                aurora.una napisała:

                > wszyscy dobrzy i szlachetni sa nienawidzeni przez skrajnych
                > egoistow/kapitalistow/oszustow/zbirow.
                > greets as well:)
                > E
                ---------
                W Polsce to PO i SLD :)
    • palnick Nieludzka polityka kolejnych polskich rządów 06.06.06, 20:31

      Na początek trochę definicji.

      Minimum socjalne - górna granica ubóstwa, poniżej której następuje
      deprywacja społecznych potrzeb człowieka.
      Minimum egzystencji - dolna granica ubóstwa, poniżej której zagrożona jest
      egzystencja człowieka.

      Granice te wyznacza się w oparciu o "koszyk dóbr" zaspokajających niezbędne
      potrzeby człowieka: koszt bardzo skromnego mieszkania w budynku komunalnym,
      niezbędnego ubrania i wyżywienia, podstawowych leków... Normy żywieniowe
      oparte są na produktach najtańszych oraz: dla minimum egzystencji - na tzw.
      poziomie bezpiecznego spożycia (poniżej następuje wyniszczenie organizmu), a
      dla minimum socjalnego - zalecanego spożycia, w pełni pokrywającego potrzeby
      żywieniowe. Normy żywieniowe dla minimum egzystencji zakładają małą (dorośli)
      lub umiarkowaną (dzieci) aktywność fizyczną (spalają mniej kalorii, niż przy
      wysiłku fizycznym). Przy minimum socjalnym normy liczy się na miarę
      rzeczywistych potrzeb.

      A tak wygląda statystyka biedy w Polsce. Lewa kolumna to lata, środkowa -
      procent mieszkańców Polski żyjących poniżej minimum socjalnego, prawa -
      procent mieszkańców Polski żyjących poniżej minimum egzystencji. Brak liczby
      oznacza brak wiarygodnych danych z danego roku.

      Rok____< MS___< ME

      1989___14,8
      1990___31,2
      1991___32,6
      1992___32,4
      1993___34,8
      1994___43,2___6,4
      1996___46,7___4,3
      1997___50,4___5,4
      1998___49,8___5,6
      1999___52,2___6,9
      2000___53,8___8,1


      Źródła:
      1. Polska bieda. Kryteria, ocena, przeciwdziałanie - praca zbiorowa
      pod red. S. Golinowskiej, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa 1996
      2. Materiały GUS z w/w lat.

      PT Czytelnikom proponuję zauważyć, że liczby te rosną. I że poniżej minimum
      socjalnego żyła w 2000 r. ponad połowa Polaków, a poniżej minimum egzystencji
      - 8,1%.
      8,1%, czyli niewiele? Ano, niewiele - tylko 3 miliony ludzi.

      A na wypadek, gdyby ktoś uważał, że życie poniżej minimum egzystencji jest z
      założenia niemożliwe, więc w tych liczbach coś jest nie tak...
      JEST możliwe. Zaczyna się to od niepłacenia za czynsz i świadczenia, kończy -
      szukaniem żywności na śmietniku albo popadaniem w konflikt z prawem. Bieda jest
      dziedziczna.

      • palnick Re: Nieludzka polityka kolejnych polskich rządów 23.07.06, 22:33
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8404570,wiadomosc.html
        Ludzie wolą zostać w obozie pracy bo w kapitalistycznej, nieczułej na ludzki
        los Polsce czekałaby ich nędza i głód!

        "Zostaliśmy, bo mamy pracę, a po co wracać do domu bez pieniędzy?"

        O to jak kapitalistyczna propaganda wpoiła Polakom na powrót mentalność
        niewolnika.
    • palnick Re: Antypolska polityka kolejnych polskich rządów 24.07.06, 07:43
      A oto rezultat:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38518015&a=45729735
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka