Dodaj do ulubionych

Rzecznik Kochanowski

28.02.06, 18:11
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8207660&rfbawp=1141146218.412&ticaid=112a3

Pozwana przez zabójcę córki otrzyma wsparcie RPO
PAP - dodane 19 minut temu

Matka zamordowanej nastolatki, od której sprawca zbrodni domaga się 70 tys.
zł za nazwanie go "zwierzęciem, które trzeba zabić", otrzyma wsparcie prawne
Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) - zapowiedział w Toruniu jego doradca
Krzysztof Orszagh.

Nie nazwę go zwierzęciem, bo zwierzęta mogłyby się obrazić. To gangrena na
zdrowym organizmie. Z całą pewnością jest bestią, zboczeńcem i wykolejeńcem -
powiedział Orszagh o Adrianie W., który wytoczył proces kobiecie.




REKLAMA Czytaj dalej





Zdaniem doradcy RPO rodzina ofiary wygra proces z Adrianem W. Inaczej
oznaczałoby to, że polski wymiar sprawiedliwości przewartościowuje pewne
rzeczy. Ten proces musi wykazać, że przestępcy nie mogą występować przeciwko
swoim ofiarom - podkreślił. Orszagh zaznaczył, że w sprawę po stronie
pozwanej Danuty Z. włączyło się "wiele różnych środowisk", w tym minister
sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

30-letni obecnie Adrian W. w czerwcu zeszłego roku został skazany przez
toruński sąd na 25 lat pozbawienia wolności. W czasie przewodu sądowego
ustalono, że przed czterema laty zgwałcił i udusił córkę Danuty Z. w
samochodzie, a ciało porzucił w rowie. Wyrok ciągle nie jest prawomocny.

Przy okazji procesu Danuta Z. w obecności dziennikarzy miała powiedzieć, że
Adrian W. "nie jest człowiekiem, jest zwierzęciem, które trzeba zabić". Za te
słowa Adrian W. pozwał Danutę Z. o ochronę dóbr osobistych, domagając się 70
tys. zł odszkodowania. Sąd nie mógł odrzucić pozwu przeciw Danucie Z. m.in.
dlatego, że kobieta zdążyła już złożyć na niego odpowiedź.


------------------------

Rzecznik Kochanowski ...
Czy nie najwyzszy czas na stworzenie jakiegos "cieniasa" ktory monitorowalby
dzialania rzecznika? Co to za wystepy w obronie ofiary ?
Obserwuj wątek
    • t-800 Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 18:12
      "Jak ktoś popełnił przestępstwo, to to jest jego dramat i trzeba mu pomóc!" (A.
      Michnik; cytat z pamięci).
      • nurni Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 18:14
        t-800 napisał:

        > "Jak ktoś popełnił przestępstwo, to to jest jego dramat i trzeba mu pomóc!"
        (A.
        >
        > Michnik; cytat z pamięci).

        No tak. Adam wlasnie pomaga Ziemkiewiczowi zaciagajac go do sadu. Swiety
        czlowiek....
    • leszek.sopot propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:22
      Gwałciciel i morderca ma stać się wentylem bezpiecxzeństwa dla nienawidzącego
      społeczeństwa, które musi czuć nienawiść i żyć w nienawiści do każdego
      zbrodniarza? Jak długo taką nienawiść należy w sobie nosić, jak długo piewcy
      nienawiści chcą do niej społeczeństwo zachęcać? Czy to ma być lekcja pokazowa
      postępowania z przestępcami - nienawidzić i nawoływac do morderstwa?
      Hasło "śmierć za śmierć" - doprawdyż to hasło nie "cywilizacji miłości"
      ale "cywilizacji śmierci".
      Do czgo ty nawołujesz?
      • rzewuski1 nienawiść do układu jest patriotycznym czynem 28.02.06, 18:24


      • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:34
        leszek.sopot napisał:

        > Gwałciciel i morderca ma stać się wentylem bezpiecxzeństwa dla nienawidzącego
        > społeczeństwa, które musi czuć nienawiść i żyć w nienawiści do każdego
        > zbrodniarza? Jak długo taką nienawiść należy w sobie nosić, jak długo piewcy
        > nienawiści chcą do niej społeczeństwo zachęcać? Czy to ma być lekcja pokazowa
        > postępowania z przestępcami - nienawidzić i nawoływac do morderstwa?
        > Hasło "śmierć za śmierć" - doprawdyż to hasło nie "cywilizacji miłości"
        > ale "cywilizacji śmierci".
        > Do czgo ty nawołujesz?

        A do czego nawołuje??????

        Czy kobieta, która straciła córkę, nie ma prawa tak powiedzieć o mordercy
        swojego dziecka????? Co postulujesz? Powinna zapłacić bydlęciu odszkodowanie
        za to, że nazwała je bydlęciem? Powinna zostać ukarana tylko dlatego, iż uważa,
        ze człowiek pozbawiony wszelkich hamulcow zasluguje na śmierć????
        To nie ona wszak feruje wyroki. Ona może jedynie głośno mowić.
        Nic więcej.
        Potafisz choćby próbować rozumieć co mogą czuć rodzice w takiej sytuacji?

        Może powiedz po prostu do czego TY nawołujesz?

        • andrzejg popieram,zgadzam się z Abe 28.02.06, 18:38
          abe.abe napisała:
          >
          > Czy kobieta, która straciła córkę, nie ma prawa tak powiedzieć o mordercy
          > swojego dziecka?????
        • leszek.sopot Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:38
          nikt nie zasługuje na śmierć
          • andrzejg Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:39
            leszek.sopot napisał:

            > nikt nie zasługuje na śmierć

            czy matka zabitej i zgwałconej córki mówiła o śmierci?

            A.
            • leszek.sopot Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:42
              andrzejg napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > nikt nie zasługuje na śmierć
              >
              > czy matka zabitej i zgwałconej córki mówiła o śmierci?
              > A.

              Matka kierowała się emocjami i może mówić pod wpływem emocji różne rzeczy,
              także to, że to zwierze trzeba zabić.. Orszak i inni lansując hasło "śmierć za
              śmierć" natomiast czynią z rozmysłem. Z rozmysłem do zabijania nawołuje też
              nurni.
              • andrzejg OK 28.02.06, 18:44
                emocje górą

                hjednak jestem po stronie matki
                słowa to nie są czyny
                ona powiedziała, on wczesniej zabił

                A.
                • andrzejg P.S. 28.02.06, 18:49
                  w sumioe okaże się ,że lepszym rozwiązaniem jest wynjaęcie ruskiej mafii
                  dla wykonania wyroku na zabójcy swojego dziecka , zamiast uzewnętrzniania
                  swoich emocji.

                  Cynizm,brak zrozumienia dla uczuc ludzkich....to kieruje zabójcą tej dziwczyny
                  Normalny człowiek (o ile mozna tak powiedziec o zabójcy), który zabił w afekcie,
                  przez przypadek,z rządzy itp...zrozumiałby odczucia zrozpaczonej matki.
                  A ten zwierzak jeszcze chce wykorzystać jej rozpacz.

                  Tfu,tfu


                  A.
              • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:45
                leszek.sopot napisał:


                > Matka kierowała się emocjami i może mówić pod wpływem emocji różne rzeczy,
                > także to, że to zwierze trzeba zabić.. Orszak i inni lansując hasło "śmierć
                za
                > śmierć" natomiast czynią z rozmysłem. Z rozmysłem do zabijania nawołuje też
                > nurni.


                W tym poście Nurni napisał od siebie: "Rzecznik Kochanowski ...
                Czy nie najwyzszy czas na stworzenie jakiegos "cieniasa" ktory monitorowalby
                dzialania rzecznika? Co to za wystepy w obronie ofiary ?"

                Gdzie tu nawoływanie do zabijania?

                Najprościej będzie jeśli raz jeszcze przeczytasz tytułowy post.
                Dyskusja to nie tylko sprawne poslugiwanie się slowem,
                ale także w miarę możliwości na temat :)
                • nurni Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:52
                  Pewien mentor - bylo mu Diatlowicki - postulowal swego czasu sciganie
                  wszystkich ktorzy nawolywaliby do przywrocenia kary smierci.

                  Mial nawet stale okienko w TVP gdzie przynudzal m.i.n. o niemoznosci
                  przeprowadzenia lustracji i oczywiscie o....tolerancji.

                  Cos sie chyba wreszcie stalo. RPO wreszcie zajal sie prawami zwyklych ludzi a
                  nie kapusiow SB czy kryminalistow w czym celowal zwlaszcza oplakiwany przez
                  kazdego szczerego toleranta - Zoll profesor.

                  abe.abe napisała:


                  > Gdzie tu nawoływanie do zabijania?
                  • andrzejg sorry za prywatę,ale skor jesteś 28.02.06, 18:56
                    to tak dla przypomnienia
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=37643990
                  • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:58
                    nurni napisał:

                    > Pewien mentor - bylo mu Diatlowicki - postulowal swego czasu sciganie
                    > wszystkich ktorzy nawolywaliby do przywrocenia kary smierci.
                    >
                    > Mial nawet stale okienko w TVP gdzie przynudzal m.i.n. o niemoznosci
                    > przeprowadzenia lustracji i oczywiscie o....tolerancji.
                    >
                    > Cos sie chyba wreszcie stalo. RPO wreszcie zajal sie prawami zwyklych ludzi a
                    > nie kapusiow SB czy kryminalistow w czym celowal zwlaszcza oplakiwany przez
                    > kazdego szczerego toleranta - Zoll profesor.
                    >
                    > abe.abe napisała:
                    >
                    >
                    > > Gdzie tu nawoływanie do zabijania?


                    Nawoływanie do przywrócenia kary śmierci nie jest nawoływaniem do zabijania.
                    To jedynie demagogia, ktorą stosują jej przeciwnicy.
                    Nie wszyscy. Jak wiesz, ja również jestem przeciwna przywroceniu kary smierci,
                    ale jakiś umiar w dobieraniu argumentów zachować należaloby.
                    Irytuje mnie hipokryzja, ale w szczegolności irytuje mnie hipokryzja tych,
                    ktorzy są przeświadczeni o swojej tolerancyjności.
                    Gdzie zatem tolerancja dla kobiety, która nie robi nic więcej,
                    jak tylko wyraża swoją rozpacz po stracie dziecka tak, jak potrafi?
                    Gdzie tolerancja dla tych, ktorzy mają odmienny pogląd na zasadność
                    kary śmierci?
                    Ha! Tolerancja za wszelka cenę potrafi być niezła pułapką :)
                • leszek.sopot Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 19:31
                  abe.abe napisała:
                  > W tym poście Nurni napisał od siebie: "Rzecznik Kochanowski ...
                  > Czy nie najwyzszy czas na stworzenie jakiegos "cieniasa" ktory monitorowalby
                  > dzialania rzecznika? Co to za wystepy w obronie ofiary ?"
                  >
                  > Gdzie tu nawoływanie do zabijania?


                  Nie ma??? Zdaniem nurniego, każdy kto miałby inne zdanie niż to wyrażone w tym
                  przytoczonym przez niego tekście, to "cienias", a więc uważa, za zasadne
                  nagłaśnianie słów zrozpaczonej matki - po to by szerzyć ochotę na zabijanie.
                  Niech sobie nurni zrobi sygnaturkę: "zabić zwierzę!"

                  > Najprościej będzie jeśli raz jeszcze przeczytasz tytułowy post.
                  > Dyskusja to nie tylko sprawne poslugiwanie się slowem,
                  > ale także w miarę możliwości na temat :)

                  co nie było na temat?
                  • nurni Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 19:37
                    leszek.sopot napisał:

                    > Zdaniem nurniego, każdy kto miałby inne zdanie niż to wyrażone w tym
                    > przytoczonym przez niego tekście, to "cienias",

                    A puknij sie ten pusty garnek.
                    • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 19:41
                      nurni napisał:

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > Zdaniem nurniego, każdy kto miałby inne zdanie niż to wyrażone w tym
                      > > przytoczonym przez niego tekście, to "cienias",
                      >
                      > A puknij sie ten pusty garnek.

                      Zdaje się, że chciałam napisać coś podobnego, ale wyszło mi mniej dosadnie :))
                  • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 19:40
                    leszek.sopot napisał:

                    > abe.abe napisała:
                    > > W tym poście Nurni napisał od siebie: "Rzecznik Kochanowski ...
                    > > Czy nie najwyzszy czas na stworzenie jakiegos "cieniasa" ktory monitorowa
                    > lby
                    > > dzialania rzecznika? Co to za wystepy w obronie ofiary ?"
                    > >
                    > > Gdzie tu nawoływanie do zabijania?
                    >
                    >
                    > Nie ma??? Zdaniem nurniego, każdy kto miałby inne zdanie niż to wyrażone w
                    tym
                    > przytoczonym przez niego tekście, to "cienias", a więc uważa, za zasadne
                    > nagłaśnianie słów zrozpaczonej matki - po to by szerzyć ochotę na zabijanie.
                    > Niech sobie nurni zrobi sygnaturkę: "zabić zwierzę!"


                    Ciekawa interpretacja :)
                    "Cienias" to określenie przyjęte na odpowiednika urzędujacego polityka
                    w "gabinecie cieni" - wiesz o tym rownie dobrze, jak ja.

                    A dalej to już sobie tylko tak smakowicie konfabulujesz :)

                    >
                    > > Najprościej będzie jeśli raz jeszcze przeczytasz tytułowy post.
                    > > Dyskusja to nie tylko sprawne poslugiwanie się slowem,
                    > > ale także w miarę możliwości na temat :)
                    >
                    > co nie było na temat?


                    Dyskusja o tym czy "nikt nie zasługuje na śmierć".

          • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 18:42
            leszek.sopot napisał:

            > nikt nie zasługuje na śmierć


            Dlaczego włączasz w to propagandę?
            To najprostsza mozliwa reakcja bardzo skrzywdzonego czlowieka.
            A dochodzenie od tej kobiety odszkodowania... czy człowiek,
            w którym tlą się choćby resztki czlowieczeństwa, wpadłby na taki pomysł?
            Zbaczasz ze swoją dyskusją.
            To czy nikt nie zasługuje na smierć czy może ktoś zasługuje,
            to materiał na zupełnie inną dyskusję.
            • leszek.sopot Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 19:18
              abe.abe napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > nikt nie zasługuje na śmierć
              >
              >
              > Dlaczego włączasz w to propagandę?


              Dlatego, że na haśle zabijania morderców PiS budował swoją popularność. Jest to
              niegodne i wewnątrz mnie wszystko się buntuje przeciw hsłu "śmierć za śmierć".
              Moim zdaniem jest to schlebianie złym ludzkim uczuciom.


              > To najprostsza mozliwa reakcja bardzo skrzywdzonego czlowieka.


              Przecież temu nie przeczę i to rozumiem.


              > A dochodzenie od tej kobiety odszkodowania... czy człowiek,
              > w którym tlą się choćby resztki czlowieczeństwa, wpadłby na taki pomysł?


              A jeżeli jest niewinny? Mało to prawdopodne, ale ten morderca się nie przyznaje
              i ciągle twierdzi, że jest niewinny. Jeśli więc założyć, że jest niewinny, to
              ma jak najbardziej prawo walczyc o swoje dobre imię. Może to tez być metoda
              jego obrony - domaganie się odszkodowania ma udowadniać, że jest niewinny. Może
              to zrobił także z uwagi na swoją rodzinę, która przecież też została przez
              niego pokrzywdzona.


              > Zbaczasz ze swoją dyskusją.
              > To czy nikt nie zasługuje na smierć czy może ktoś zasługuje,
              > to materiał na zupełnie inną dyskusję.

              Nikt nie zasługuje.
              • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 19:31
                leszek.sopot napisał:

                > > Dlaczego włączasz w to propagandę?
                >
                >
                > Dlatego, że na haśle zabijania morderców PiS budował swoją popularność. Jest
                to
                >
                > niegodne i wewnątrz mnie wszystko się buntuje przeciw hsłu "śmierć za
                śmierć".
                > Moim zdaniem jest to schlebianie złym ludzkim uczuciom.


                Leszku... a nie przyjdzie Ci do głowy, że to już alergia, skoro
                akurat w tym wątku stajesz się apologetą nie tylko zakazu kary śmierci,
                ale nawet głosnego mówienia o niej?


                > > To najprostsza mozliwa reakcja bardzo skrzywdzonego czlowieka.
                >
                >
                > Przecież temu nie przeczę i to rozumiem.


                I O TYM jest ten wątek :)


                > > A dochodzenie od tej kobiety odszkodowania... czy człowiek,
                > > w którym tlą się choćby resztki czlowieczeństwa, wpadłby na taki pomysł?
                >
                >
                > A jeżeli jest niewinny? Mało to prawdopodne, ale ten morderca się nie
                przyznaje
                >
                > i ciągle twierdzi, że jest niewinny. Jeśli więc założyć, że jest niewinny, to
                > ma jak najbardziej prawo walczyc o swoje dobre imię. Może to tez być metoda
                > jego obrony - domaganie się odszkodowania ma udowadniać, że jest niewinny.


                Więc może poczekałby z tym do wyroku, hę?
                Ja to widzę inaczej - to drwiny zarowno z wymiaru sprawiedliwości,
                jak i z tej kobiety.
                Natychmiast przypomina mi się proces pewnego słynnego dosyć pedofila
                bodaj z Mazur(słynnego poprzez ilość popełnionych przestępstw).
                Został skazany na 25 lat. Uśmiechnął sie jedynie i powiedział:
                kiedyś wyjdę i znów bedę to robić.
                Miał niestety rację. Został skazany w wieku 23 lat.
                Jeśli nawet nie będzie miał skróconej kary, to wyjdzie
                najpóźniej za 25 lat. Będzie wtedy mężczyzną w sile wieku...


                >Może
                > to zrobił także z uwagi na swoją rodzinę, która przecież też została przez
                > niego pokrzywdzona.

                I to właśnie była oznaka tego, że pojął swoją winę?
                W jaki sposób ta kobieta dotknęła jego rodzinę?
                Leszku.... nie zapędzaj się w hipotezach.


                > > Zbaczasz ze swoją dyskusją.
                > > To czy nikt nie zasługuje na smierć czy może ktoś zasługuje,
                > > to materiał na zupełnie inną dyskusję.
                >
                > Nikt nie zasługuje.

                Wręcz przeciwnie. Sa tacy, którzy wyłącznie na to zasługują.
                A społeczeństwo zasługuje na to by się raz na zawsze od nich uwolnić.
                Mój problem, który nie pozwala mi optować za przywróceniem kary smierci,
                to sprawa pomyłek sądowych. I wyłącznie nich.


                • leszek.sopot Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 19:50
                  abe.abe napisała:

                  > Leszku... a nie przyjdzie Ci do głowy, że to już alergia, skoro
                  > akurat w tym wątku stajesz się apologetą nie tylko zakazu kary śmierci,
                  > ale nawet głosnego mówienia o niej?


                  W ten sposób w jaki robi to Orshag, to nie jest tylko "głośne mówienie". Jest
                  to propagowanie nie zmian w prawie, ale nienawiści, wpajanie w świadomość
                  ludzką, że jedyną słuszną zasadą jest "oko za oko" co jest po prostu sprzeczne
                  z moją wiarą.


                  > I O TYM jest ten wątek :)


                  A nie o tym, jak to komentuje RPO i inne osoby?


                  > Więc może poczekałby z tym do wyroku, hę?
                  > Ja to widzę inaczej - to drwiny zarowno z wymiaru sprawiedliwości,
                  > jak i z tej kobiety.


                  Wątpię by były to drwiny, ale i tak obracamy się w hipotezach, a więc małe to
                  ma znaczenie co mmy sobie o nim myślilmy - o motywach jego postępowania.


                  > Natychmiast przypomina mi się proces pewnego słynnego dosyć pedofila
                  > bodaj z Mazur(słynnego poprzez ilość popełnionych przestępstw).
                  > Został skazany na 25 lat. Uśmiechnął sie jedynie i powiedział:
                  > kiedyś wyjdę i znów bedę to robić.
                  > Miał niestety rację. Został skazany w wieku 23 lat.
                  > Jeśli nawet nie będzie miał skróconej kary, to wyjdzie
                  > najpóźniej za 25 lat. Będzie wtedy mężczyzną w sile wieku...


                  I to jest właśnie zasadniczy problem - jak społeczeństwo ma podchodzić do tego
                  typu ludzi. Bo cóż jest warta kara, jeśli nie zmienia ona człowieka i nie
                  zmienia także stosunku do niego społeczeństwa. Wielokrotnie tu na formum
                  spotkałem się z twierdzeniem, że taki człowiek na raz na zawsze
                  pozostaje "bydlakiem". Jeżeli taki stosunek do przestępców będzie miało
                  społeczeństwo, to dojdzie w końcu do "racjonalnego" wniosku, że taniej będzie
                  po prostu zabijać przestępców nie dając im żadnej szansy na odkupienie win.
                  Kara ma izolować od społeczeństwa niebezpiecznych osobników, ma odstraszać
                  innych, ale chyba ma także wpływać na nich aby się zmienili. To jest moim
                  zdaniem główna funkcja kary - ma zmienić człowieka, ma sprowadzić go na dobrą
                  drogę. Cóż z tego, że 9 na 10 nie będzie się chciało zmienić, ale może choć też
                  jeden. Właśnie choćby dla tego 1 warto stawać w obronie ich osobistej godności,
                  na którą nie zasługują w opinii społecznej, ale zasługują z tej racji, że mimo
                  wszystko są ludźmi.


                  > I to właśnie była oznaka tego, że pojął swoją winę?
                  > W jaki sposób ta kobieta dotknęła jego rodzinę?
                  > Leszku.... nie zapędzaj się w hipotezach.


                  Wyobrażam sobie, że jestem ojcem tego mordercy. Nie dość, że cierpię z racji
                  tego, co zrobił to ranią mnie także słowa, które inni wypowiadają, a media je
                  nagłaśniają. Mój syn będzie siedział w więzieniu, ja będę żył wśród ludzi -
                  raczej przed nimi uciekał. Mój syn bowiem skrzywdziłby mnie tak samo jak matkę
                  zamordowanej dziwczynki.
                  Zupełnie nie rozumiem zarzutu hipokryzji.


                  > Wręcz przeciwnie. Sa tacy, którzy wyłącznie na to zasługują.


                  Żaden człowiek nie zasługuje na śmierć i nikt nie może mieć licencji na
                  zabijanie. Wypraszam sobie, aby z moich podatków był opłacany płatny państwowy
                  morderca. Niech za kata robi sam Kaczyński, Kochanowski, Orshag, nurni i
                  ogromna kolejka ludzi, których pewnie świerzbią ręce aby zabijać morderców.


                  > A społeczeństwo zasługuje na to by się raz na zawsze od nich uwolnić.
                  > Mój problem, który nie pozwala mi optować za przywróceniem kary smierci,
                  > to sprawa pomyłek sądowych. I wyłącznie nich.


                  A mój "problem" to nauczanie Jana Pawła II.
                  • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 20:04
                    leszek.sopot napisał:

                    > I to jest właśnie zasadniczy problem - jak społeczeństwo ma podchodzić do
                    tego
                    > typu ludzi. Bo cóż jest warta kara, jeśli nie zmienia ona człowieka i nie
                    > zmienia także stosunku do niego społeczeństwa.

                    W takim razie nie istnieje kara, która byłaby idealna.
                    W przeciwnym razie nie istnialby bowiem problem recydywy.



                    >Wielokrotnie tu na formum
                    > spotkałem się z twierdzeniem, że taki człowiek na raz na zawsze
                    > pozostaje "bydlakiem".


                    To nie jest pewnik, ale bardzo często - za często - tak właśnie jest.
                    Szczególnie dotyczy to przestępst najcięzszych.


                    >Jeżeli taki stosunek do przestępców będzie miało
                    > społeczeństwo, to dojdzie w końcu do "racjonalnego" wniosku, że taniej będzie
                    > po prostu zabijać przestępców nie dając im żadnej szansy na odkupienie win.
                    > Kara ma izolować od społeczeństwa niebezpiecznych osobników, ma odstraszać
                    > innych, ale chyba ma także wpływać na nich aby się zmienili. To jest moim
                    > zdaniem główna funkcja kary - ma zmienić człowieka, ma sprowadzić go na dobrą
                    > drogę. Cóż z tego, że 9 na 10 nie będzie się chciało zmienić, ale może choć
                    też
                    >
                    > jeden. Właśnie choćby dla tego 1 warto stawać w obronie ich osobistej
                    godności,
                    >
                    > na którą nie zasługują w opinii społecznej, ale zasługują z tej racji, że
                    mimo
                    > wszystko są ludźmi.


                    Też kiedyś tak myślałam. Dziś już nie.
                    I miałam bardzo dobre powody, by nie wytrwać w tej wierze.

                    >
                    >
                    > > I to właśnie była oznaka tego, że pojął swoją winę?
                    > > W jaki sposób ta kobieta dotknęła jego rodzinę?
                    > > Leszku.... nie zapędzaj się w hipotezach.
                    >
                    >
                    > Wyobrażam sobie, że jestem ojcem tego mordercy. Nie dość, że cierpię z racji
                    > tego, co zrobił to ranią mnie także słowa, które inni wypowiadają, a media je
                    > nagłaśniają. Mój syn będzie siedział w więzieniu, ja będę żył wśród ludzi -
                    > raczej przed nimi uciekał. Mój syn bowiem skrzywdziłby mnie tak samo jak
                    matkę
                    > zamordowanej dziwczynki.
                    > Zupełnie nie rozumiem zarzutu hipokryzji.


                    Wiem. To syndrom hitlerowca kochającego wlasne dzieci i zwierzęta.
                    Tylko... co mnie właściwie obchodzą doznania kogos, kto nie brał
                    pod uwagę nie tylko uczuć zamordowanej dziewczyny, ale nawet
                    uczuć jej samej? Bólu, strachu, chęci życia...
                    Co mogą mnie obchodzić jego nagle obudzone uczucia wyzsze?
                    O ile w ogóle Twój wywód ma jakiekolwiek odbicie w rzeczywistości.

                    >
                    >
                    > > Wręcz przeciwnie. Sa tacy, którzy wyłącznie na to zasługują.
                    >
                    >
                    > Żaden człowiek nie zasługuje na śmierć i nikt nie może mieć licencji na
                    > zabijanie. Wypraszam sobie, aby z moich podatków był opłacany płatny
                    państwowy
                    > morderca. Niech za kata robi sam Kaczyński, Kochanowski, Orshag, nurni i
                    > ogromna kolejka ludzi, których pewnie świerzbią ręce aby zabijać morderców.


                    Jesteś takim samym obywatelem tego państwa jak ci, którzy sobie tego życzą.
                    Poprzestań na zadowoleniu, że nie musisz się o to obawiać.
                    Gwarantuje to w końcu UE.

                    >
                    >
                    > > A społeczeństwo zasługuje na to by się raz na zawsze od nich uwolnić.
                    > > Mój problem, który nie pozwala mi optować za przywróceniem kary smierci,
                    > > to sprawa pomyłek sądowych. I wyłącznie nich.
                    >
                    >
                    > A mój "problem" to nauczanie Jana Pawła II.


                    Może dlatego trudno nam znaleźć nić porozumienia.
                    Ja kieruję sie wlasnymi odczuciami i wlasnym rozumem.
                    Wszelkie nauki to dla mnie jedynie pożywka dla własnych wnioskow.
                    Nigdy zaś narzucony schemat postępowania czy myslenia.
                    • abe.abe Re: poprawka 28.02.06, 20:07
                      abe.abe napisała:


                      > Wiem. To syndrom hitlerowca kochającego wlasne dzieci i zwierzęta.
                      > Tylko... co mnie właściwie obchodzą doznania kogos, kto nie brał
                      > pod uwagę nie tylko uczuć zamordowanej dziewczyny, ale nawet
                      > uczuć jej samej? Bólu, strachu, chęci życia...

                      Miało być: nie tylko uczuć rodziców zamordowanej dziewczyny,
                      ale nawet uczuć jej samej...




                      • nurni Re: poprawka 28.02.06, 21:05
                        abe.abe napisała:

                        > abe.abe napisała:
                        >
                        >
                        > > Wiem. To syndrom hitlerowca kochającego wlasne dzieci i zwierzęta.
                        > > Tylko... co mnie właściwie obchodzą doznania kogos, kto nie brał
                        > > pod uwagę nie tylko uczuć zamordowanej dziewczyny, ale nawet
                        > > uczuć jej samej? Bólu, strachu, chęci życia...
                        >
                        > Miało być: nie tylko uczuć rodziców zamordowanej dziewczyny,
                        > ale nawet uczuć jej samej...


                        Co Cie obchodza?

                        O Matko! Trafilas w jakies zle towarzystwo. Toz to koltunstwo i ciemnogrod w
                        czystej postaci!
                        • abe.abe Re: poprawka 28.02.06, 21:08
                          nurni napisał:


                          > O Matko! Trafilas w jakies zle towarzystwo. Toz to koltunstwo i ciemnogrod w
                          > czystej postaci!


                          Hmmm... zdaje się, że w rzeczy samej masz rację :)
                          Co gorsza, łapię się na tym, że coraz częściej ten ciemnogród mi się podoba :)
                          O tempora! O mores! (czytaj: O Matko!) :)))
                          • nurni Re: poprawka 28.02.06, 22:33
                            abe.abe napisała:

                            > Co gorsza, łapię się na tym, że coraz częściej ten ciemnogród mi się podoba :)

                            Trzeba mnie wygasic! Poki nie jest za pozno!!!!

                            > O tempora! O mores! (czytaj: O Matko!) :)))

                            Tak wiem a nawet rozumiem. Temperowka i morel.

                            My som bardziej oczytane niz to sondza te niby wyksztalcone.
                            Ino skromnosc nie pozwala sie przyznac czasem....
                            • abe.abe Re: poprawka 28.02.06, 22:37
                              nurni napisał:

                              > abe.abe napisała:
                              >
                              > > Co gorsza, łapię się na tym, że coraz częściej ten ciemnogród mi się podo
                              > ba :)
                              >
                              > Trzeba mnie wygasic! Poki nie jest za pozno!!!!


                              Nooo... nie przypisuj sobie wszelkich możliwych zasług :)
                              Załóżmy zresztą, że jesteś wygaszony, a ja jedynie mam widzenia
                              Twoich tekstów. W końcu dokładnie wiem, co możesz napisać...
                              zanim jeszcze napiszesz. Taki feler :))


                              > > O tempora! O mores! (czytaj: O Matko!) :)))
                              >
                              > Tak wiem a nawet rozumiem. Temperowka i morel.
                              >
                              > My som bardziej oczytane niz to sondza te niby wyksztalcone.
                              > Ino skromnosc nie pozwala sie przyznac czasem....


                              Wiem. Na szczęście perfekcyjnie się potraficie z tym kamuflować :)))
                    • leszek.sopot Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 23:04
                      abe.abe napisała:
                      > W takim razie nie istnieje kara, która byłaby idealna.
                      > W przeciwnym razie nie istnialby bowiem problem recydywy.


                      Zgadzam się.


                      > Wiem. To syndrom hitlerowca kochającego wlasne dzieci i zwierzęta.


                      Przyrównujesz, zakładam, że autentyczne, cierpienie ojca mordercy do
                      hitlerowca? Przepraszam, ale "przegięłaś".



                      > Tylko... co mnie właściwie obchodzą doznania kogos, kto nie brał
                      > pod uwagę nie tylko uczuć zamordowanej dziewczyny, ale nawet
                      > uczuć jej samej? Bólu, strachu, chęci życia...
                      > Co mogą mnie obchodzić jego nagle obudzone uczucia wyzsze?
                      > O ile w ogóle Twój wywód ma jakiekolwiek odbicie w rzeczywistości.


                      Mogą ciebie nie obchodzić i możesz sobie traktować ludzi jak chcesz. To twoja
                      sprawa. Jeśli mi zarzucasz, że to co napisałem nie ma odbicia w rzeczywistości
                      to przypuszczam, że więcej od ciebie w życiu widziałem, czytałem i przeżyłem.
                      Rodzina zabójcy też cierpi, sam zabójca musi sobie z tego zdawać sprawę. Ich
                      rodziny na pewno różnie reagują. Ja uważam, że najgorszą reakcją byłoby
                      wyparcie się syna, córki, ojca czy brata.



                      > Jesteś takim samym obywatelem tego państwa jak ci, którzy sobie tego życzą.
                      > Poprzestań na zadowoleniu, że nie musisz się o to obawiać.
                      > Gwarantuje to w końcu UE.


                      Zadowoleniu?
                      Ech, lepiej mi było oglądac "Cienką czerwoną linię"...

                      > Może dlatego trudno nam znaleźć nić porozumienia.
                      > Ja kieruję sie wlasnymi odczuciami i wlasnym rozumem.
                      > Wszelkie nauki to dla mnie jedynie pożywka dla własnych wnioskow.
                      > Nigdy zaś narzucony schemat postępowania czy myslenia.

                      Cenię twoje poczucie wartości. Ja nie cenię siebie tak wysoko i wole słuchać
                      nauk ludzi, których uważam za swych przewodników duchowych.
                      • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 23:16
                        leszek.sopot napisał:

                        > > Wiem. To syndrom hitlerowca kochającego wlasne dzieci i zwierzęta.
                        >
                        >
                        > Przyrównujesz, zakładam, że autentyczne, cierpienie ojca mordercy do
                        > hitlerowca? Przepraszam, ale "przegięłaś".


                        Nie. Przyrównuję do hitlerowca uczucia mordercy zatroskanego
                        o swoją rodzinę.


                        > > Tylko... co mnie właściwie obchodzą doznania kogos, kto nie brał
                        > > pod uwagę nie tylko uczuć zamordowanej dziewczyny, ale nawet
                        > > uczuć jej samej? Bólu, strachu, chęci życia...
                        > > Co mogą mnie obchodzić jego nagle obudzone uczucia wyzsze?
                        > > O ile w ogóle Twój wywód ma jakiekolwiek odbicie w rzeczywistości.
                        >
                        >
                        > Mogą ciebie nie obchodzić i możesz sobie traktować ludzi jak chcesz. To twoja
                        > sprawa. Jeśli mi zarzucasz, że to co napisałem nie ma odbicia w
                        rzeczywistości
                        > to przypuszczam, że więcej od ciebie w życiu widziałem, czytałem i przeżyłem.

                        Być może. Nie zamierzam się licytować, bo to mi do niczego nie potrzebne.
                        Jeśli jednak formułujesz myśli, rób to z sensem - nie zarzucam,
                        ze to, co napisałeś, nie ma odpicia w rzeczywistości.
                        Napisałam wyrażnie: O ILE.
                        Wiem, ze to dla Ciebie zadna róznica.
                        Od dawna obserwuję jak polemizujesz z upodobaniem z tezami, których
                        nikt nie glosi, a jedynie Ty sam wkładasz je w usta interlokutora.
                        Nie jesteś wyjątkiem - na FK to najpowszechniejsza z wad.

                        > Rodzina zabójcy też cierpi, sam zabójca musi sobie z tego zdawać sprawę. Ich
                        > rodziny na pewno różnie reagują. Ja uważam, że najgorszą reakcją byłoby
                        > wyparcie się syna, córki, ojca czy brata.

                        Nie wiem z czego zabójca zdaje sobie sprawę i dlaczego dopiero
                        w obliczu wypowiedzi poszkodowanej osoby, a nie PRZED popełnieniem
                        przestępstwa. O wypieraniu się w ogóle do tej
                        pory nic nie mówiliśmy. Znów nie na temat.

                        >
                        >
                        >
                        > > Jesteś takim samym obywatelem tego państwa jak ci, którzy sobie tego życz
                        > ą.
                        > > Poprzestań na zadowoleniu, że nie musisz się o to obawiać.
                        > > Gwarantuje to w końcu UE.
                        >
                        >
                        > Zadowoleniu?
                        > Ech, lepiej mi było oglądac "Cienką czerwoną linię"...


                        Najwyraźniej trusdno Ci dogodzić. Jesteś prawdopodobnie
                        z tych co to wiedzą najlepiej jak być powinno :)

                        >
                        > > Może dlatego trudno nam znaleźć nić porozumienia.
                        > > Ja kieruję sie wlasnymi odczuciami i wlasnym rozumem.
                        > > Wszelkie nauki to dla mnie jedynie pożywka dla własnych wnioskow.
                        > > Nigdy zaś narzucony schemat postępowania czy myslenia.
                        >
                        > Cenię twoje poczucie wartości. Ja nie cenię siebie tak wysoko i wole słuchać
                        > nauk ludzi, których uważam za swych przewodników duchowych.


                        A Ty potrafisz słuchać lepiej niż czytać?
                        Może tu tkwi przyczyna? :)
                        • leszek.sopot Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 23:34
                          abe.abe napisała:

                          > Nie. Przyrównuję do hitlerowca uczucia mordercy zatroskanego
                          > o swoją rodzinę.

                          Czy ja o tym pisałem???


                          > Jeśli jednak formułujesz myśli, rób to z sensem - nie zarzucam,
                          > ze to, co napisałeś, nie ma odpicia w rzeczywistości.
                          > Napisałam wyrażnie: O ILE.
                          > Wiem, ze to dla Ciebie zadna róznica.
                          > Od dawna obserwuję jak polemizujesz z upodobaniem z tezami, których
                          > nikt nie glosi, a jedynie Ty sam wkładasz je w usta interlokutora.
                          > Nie jesteś wyjątkiem - na FK to najpowszechniejsza z wad.


                          Hym... "o ile" jesteś bez wad to znaczy, że jesteś forumową świętą, która nie
                          sugerowała, że ojciec mordercy, którego uczucia opisywałem, to hitlerowiec. Z
                          uprzedzeniem zwracam uwagę, że napisałem "o ile" - po których to słowach, jak
                          sugerujesz, można napisać cokolwiek pod adresem forumowego dyskutanta.


                          > Nie wiem z czego zabójca zdaje sobie sprawę i dlaczego dopiero
                          > w obliczu wypowiedzi poszkodowanej osoby, a nie PRZED popełnieniem
                          > przestępstwa. O wypieraniu się w ogóle do tej pory nic nie mówiliśmy. Znów
                          nie na temat.


                          Nie rozumiem o co tobie tu chodzi. Naiwnie mogę zgadywać i próbowac
                          odpowiedzieć, że gdyby przestępca wykazał się PRZED odpowiednią dozą empatii to
                          nie byłby przestęcą.

                          > Najwyraźniej trusdno Ci dogodzić. Jesteś prawdopodobnie
                          > z tych co to wiedzą najlepiej jak być powinno :)


                          Uważasz, że z moimi poglądami nie powinienem się wychlać? Nie musze. Niech
                          głoszone będą tylko jedynie słuszne poglądy.


                          > A Ty potrafisz słuchać lepiej niż czytać?
                          > Może tu tkwi przyczyna? :)


                          Osądź sama boć skromnie już przyznałaś, że nie polegasz na żadnych autorytetach.
                          • abe.abe Re: propagandowa nienawiść 28.02.06, 23:47
                            leszek.sopot napisał:

                            > abe.abe napisała:
                            >
                            > > Nie. Przyrównuję do hitlerowca uczucia mordercy zatroskanego
                            > > o swoją rodzinę.
                            >
                            > Czy ja o tym pisałem???

                            Pisałeś o ojcu, ale to rzekomo kierując się dobrem rodziny
                            (także i tego zatroskanego ojca) morderca ma prawo bronic swojego
                            dobrego imienia w taki sposób, jaki właśnie wybrał w tym przypadku.
                            Nie podałeś wszak tego przykładu bez związku z tematem, prawda?
                            >
                            >
                            > > Jeśli jednak formułujesz myśli, rób to z sensem - nie zarzucam,
                            > > ze to, co napisałeś, nie ma odpicia w rzeczywistości.
                            > > Napisałam wyrażnie: O ILE.
                            > > Wiem, ze to dla Ciebie zadna róznica.
                            > > Od dawna obserwuję jak polemizujesz z upodobaniem z tezami, których
                            > > nikt nie glosi, a jedynie Ty sam wkładasz je w usta interlokutora.
                            > > Nie jesteś wyjątkiem - na FK to najpowszechniejsza z wad.
                            >
                            >
                            > Hym... "o ile" jesteś bez wad to znaczy, że jesteś forumową świętą, która nie
                            > sugerowała, że ojciec mordercy, którego uczucia opisywałem, to hitlerowiec. Z
                            > uprzedzeniem zwracam uwagę, że napisałem "o ile" - po których to słowach, jak
                            > sugerujesz, można napisać cokolwiek pod adresem forumowego dyskutanta.

                            Ja w ogóle nic nie pisałam pod Twoim adresem, a jedynie pod adresem Twojego
                            - slusznego, bądź niesłusznego oglądu rzeczywistości.
                            Twój obecny przykład jest kompletnie bez sensu.
                            O ile jestem bez wad, to rzeczywiscie można by mnie próbować uznać za forumową
                            świętą, jeśli ktoś miałby takie życzenie - to akurat mozna przyjąć
                            bo to w przybliżeniu odzwierciedla to, co ja napisałam.

                            Dalsza częśc zdania nie ma z tym żadnego logicznego związku.
                            Jeśli to za trudne, to blizej już tłumaczyć nie będę.
                            Poproś o wyjaśnienie jakiegoś znajomego logika.

                            >
                            >
                            > > Nie wiem z czego zabójca zdaje sobie sprawę i dlaczego dopiero
                            > > w obliczu wypowiedzi poszkodowanej osoby, a nie PRZED popełnieniem
                            > > przestępstwa. O wypieraniu się w ogóle do tej pory nic nie mówiliśmy. Znó
                            > w
                            > nie na temat.
                            >
                            >
                            > Nie rozumiem o co tobie tu chodzi. Naiwnie mogę zgadywać i próbowac
                            > odpowiedzieć, że gdyby przestępca wykazał się PRZED odpowiednią dozą empatii
                            to
                            >
                            > nie byłby przestęcą.


                            Prawdopodobnie mogłoby tak być.


                            > > Najwyraźniej trusdno Ci dogodzić. Jesteś prawdopodobnie
                            > > z tych co to wiedzą najlepiej jak być powinno :)
                            >
                            >
                            > Uważasz, że z moimi poglądami nie powinienem się wychlać? Nie musze. Niech
                            > głoszone będą tylko jedynie słuszne poglądy.

                            Wychlać nie radzę :)

                            Wychylać się natomiast mozesz.
                            Nie wiem jakie są te jedynie słuszne poglądy.
                            Mam natomiast wrażenie, że zakładasz, iż Twoje własne.


                            >
                            >
                            > > A Ty potrafisz słuchać lepiej niż czytać?
                            > > Może tu tkwi przyczyna? :)
                            >
                            >
                            > Osądź sama boć skromnie już przyznałaś, że nie polegasz na żadnych
                            autorytetach
                            > .


                            Nie uważam skromności za jakąś wielką zaletę (to na marginesie).
                            Nie powiedziałam jednak też, że nie polegam na autorytetach.
                            Używam słów dosyć precyzyjnie i wiem co piszę.
                            Napisałam, że autorytety i ich nauki dają mi jedynie
                            przyczynek do własnych przemyśleń i wnioskow.
                            Nie istnieje autorytet, którego wszelkie nauki przyjmowałabym "w ciemno"
                            - tylko dlatego, ze to właśnie on, a nie kto inny.
                            W końcu po coś został mi dany mózg.
    • elfhelm od tego jest RPO i dobrze 28.02.06, 18:36
    • piotr7777 Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 18:43
      "Ten proces musi wykazać, że przestępcy nie mogą występować przeciwko swoim
      ofiarom"
      Niby dlaczego?
      P. Orszagh nie jest prawnikiem (no, może skończył zaoczne studia, ale nic o tym
      nie wiem) więc nie rozumie formalnego aspektu prawa do sądu.
      Otóż każdy może wnieść do sądu pozew przeciwko każdemu - ja np. mogę pozwać
      Jarosława Kaczyńskiego za nazwanie mnie bardzo głupim człowiekiem. Nie znaczy
      to wcale że sąd przyzna mi rację.
      W tej akurat sprawie powód o tyle nie ma szans na wygranie procesu, że musiałby
      wykazać, iż wypowiedź o tym, że jest on zwierzęciem naruszyła jego dobro
      osobiste. To jego przecież obciąża dowód w sprawie. A skoro w powszechnej
      opinii jest on tymże zwierzęciem, więc jedna wypowiedź tego nie zmieni.
      Poza tym doradcą RPO nie powinien być ktoś kto obraża obywateli, nawet
      morderców.
      Zwłaszcza że RPO także winien pomagać skazanym o ile narusza się ich prawa. A
      tacy ludzie jak p. Orszagh tego nie gwarantują. Podejrzewam, że ktoś taki nie
      pomógłby nawet więźniarce, która straciła dziecko wskutek prawdopodobnych
      zaniedbań więziennego szpitala (pisała o tym niedawno Polityka). A nie
      pomógłby - bo uważa, że więźniowie nie mogą być z założenia ofiarami bezprawia,
      bo sami zasłużyli na ten los.
      Reasumując pp. Kochanowski i Orszagh to początek końca instytucji Rzecznika
      Praw Obywatelskich.
      • abe.abe Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 18:50
        piotr7777 napisał:

        > "Ten proces musi wykazać, że przestępcy nie mogą występować przeciwko swoim
        > ofiarom"
        > Niby dlaczego?


        Strasznie doslownie potraktowałeś te slowa.
        Oczywiście, że formalnie mogą i nie przypuszczam, by o formalny aspekt
        sprawy tu chodzilo, a raczej o aspekt moralny.
        Sam piszesz...



        > W tej akurat sprawie powód o tyle nie ma szans na wygranie procesu,

        I chyba o to właśnie chodzi.


        Dalsze Twoje wnioski wypływają z tego pierwszego, błędnego założenia
        i jako takie, nie mają wiekszej donioslosci :)
      • nurni Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 18:56
        piotr7777 napisał:


        > Reasumując pp. Kochanowski i Orszagh to początek końca instytucji Rzecznika
        > Praw Obywatelskich.

        W takiej karykaturalnej formie jak dotychczas - bez watpienia.

        Dlatego chyba najwyzszy czas wymyslec jakiegos "cieniasa" co postulowalem w
        slowie wstepnym. Kryminalisci i kapusie z SB stracili wlasnie swego rzecznika...

        Pierwsze zadanie dla cieniasa:

        > Poza tym doradcą RPO nie powinien być ktoś kto obraża obywateli, nawet
        > morderców.

        Przydalby sie jakis zbiorowy protest samych wybitnych prawnikow. Proponuje
        siegnac po tych co zwykle. Zaprawieni sa.
    • sam_sob Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 19:02
      nurni napisał:

      > Sąd nie mógł odrzucić pozwu przeciw Danucie Z. m.in.
      > dlatego, że kobieta zdążyła już złożyć na niego odpowiedź.

      Nie mógł odrzucić, ale mógł odesłać, tak jak to już miało miejsce. Znam co
      najmniej dwa takie przypadki.
      • piotr7777 Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 19:08
        Więc proste pytanie - czy skazanej, która straciła dziecko wskutek
        prawdopodobnych zaniedbań administracji zakładu karnego należy się pomoc RPO?
        • abe.abe Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 19:15
          piotr7777 napisał:

          > Więc proste pytanie - czy skazanej, która straciła dziecko wskutek
          > prawdopodobnych zaniedbań administracji zakładu karnego należy się pomoc RPO?


          Należy się.
          Czy jednak to oznacza może, że w omawianej sprawie nie pozwana matka
          powinna otrzymać wsparcie RPO, ale mordrca, ktorego
          "dobra osobiste zostały naruszone"?
          • maria.11 Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 19:20
            Zapytajmy tak: czy można naruszyć dobra osobiste osobie oskarżonej o
            morderstwo? Pamietajmy, że wyrok nie jest prawomocny.
            • piotr7777 Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 19:29
              Nie chdzi o samą pomoc dla matki ofiary (zasadniczo słuszną) tylko o
              towarzyszącą temu retorykę. W ustach obywatela Orszagha dopuszczalną, w ustach
              urzędnik nie.
              • mn7 Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 20:27
                piotr7777 napisał:

                > Nie chdzi o samą pomoc dla matki ofiary (zasadniczo słuszną) tylko o
                > towarzyszącą temu retorykę. W ustach obywatela Orszagha dopuszczalną, w
                ustach
                > urzędnik nie.

                Otóz to.

            • abe.abe Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 19:37
              maria.11 napisała:

              > Zapytajmy tak: czy można naruszyć dobra osobiste osobie oskarżonej o
              > morderstwo? Pamietajmy, że wyrok nie jest prawomocny.


              Ależ formalnie można. O czym tu dyskutować?
              Jak jednak wyobrażasz sobie rozstrzygnięcie?
              Skoro teraz sąd uzna, że z racji nieuprawomocnionego wyroku
              kobieta naruszyła prawa oskarżonego, to w przypadku jego
              uprawomocnienia się sad powinnien ten wyrok zmienić?

              Nie popadajmy w formalizm.
              Ta kobieta niewątpliwie nie zrobiła nic, za co miałaby placić odszkodowanie.
              I to nawet wtedy, gdy oskarzony okazałby się niewinny.
              Wyraziła swoje zdanie na procesie i to wszystko.
              Skoro już potrzebujesz formalizowania, to wyraziła się
              o mordercy swego dziecka, a nie o osobie potencjalnie przynajmniej niewinnej.
              I miała rację. Ktoś, kto zabił jej córkę jest bydlęciem.

            • mn7 Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 20:26
              maria.11 napisała:

              > Zapytajmy tak: czy można naruszyć dobra osobiste osobie oskarżonej o
              > morderstwo?

              A jaki to miałoby mieć związek? Bycie oskarżonym przekreśla możliwość ochrony
              dóbr osobistych, czy co?
              Prawo do sądu ma kazdy i to nie budzi żadnej wątpliwości. Czymś zupełnie innym
              jest zasadność danego roszczenia (w tym przypadku - zerowa).


    • lola.ferrari Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 20:18
      nurni napisał:


      > Zdaniem doradcy RPO rodzina ofiary wygra proces z Adrianem W. Inaczej
      > oznaczałoby to, że polski wymiar sprawiedliwości przewartościowuje pewne
      > rzeczy. Ten proces musi wykazać, że przestępcy nie mogą występować przeciwko
      > swoim ofiarom - podkreślił. Orszagh zaznaczył, że w sprawę po stronie
      > pozwanej Danuty Z. włączyło się "wiele różnych środowisk", w tym minister
      > sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.




      Skandal. Mam nadzieję, że rzecznik cień praw obywatelskich profesor Szyszkowska
      przywróci równowagę i pochyli się z troską nad krzywdą biednego bandyty.
      • nurni Gdzie sa obroncy praw zwierzat? 28.02.06, 20:37
        lola.ferrari napisała:

        >
        > Skandal.

        Brak slow. Populizm i granie na najnizszych instynktach.

        Gdzie sa rzecznicy praw zwierzat?
        Oto gnebi sie drapiezne zwierzatko wypominajac mu ze nie tylko zabilo ale
        jeszcze sie zabawialo swoja ofiara.

        > Mam nadzieję, że rzecznik cień praw obywatelskich profesor Szyszkowska

        Tak! :) Jak najwiecej Szyszkowskiej !

        > przywróci równowagę i pochyli się z troską nad krzywdą biednego bandyty.


        Rownowaga w ekosystemie jest ze wszech miar pozadana.
        Jeszcze z tego wszystkiego ludzie zaczna odrozniac dobro od zla. Wielka
        nieszczescie z tego moze byc.
    • karlin RPO stąpa po polu minowym 28.02.06, 22:42
      Każdy błąd to wybuch.

      Radości mediów.
      • nurni Re: RPO stąpa po polu minowym 28.02.06, 23:01
        karlin napisał:

        > Każdy błąd to wybuch.
        >
        > Radości mediów.

        Kwiczenie mendiow ZAWSZE bylo znakiem ze sprawy ida we wlasciwym kierunku.
        Najmimordy sa tak czytelne ze wlasciwie bezbronne...
        • abe.abe Re: RPO stąpa po polu minowym 28.02.06, 23:20
          nurni napisał:

          > karlin napisał:
          >
          > > Każdy błąd to wybuch.
          > >
          > > Radości mediów.
          >
          > Kwiczenie mendiow ZAWSZE bylo znakiem ze sprawy ida we wlasciwym kierunku.
          > Najmimordy sa tak czytelne ze wlasciwie bezbronne...


          Cóż za wycyzelowane sformułowania... :)
          • nurni Re: RPO stąpa po polu minowym 28.02.06, 23:22
            abe.abe napisała:

            > nurni napisał:
            >
            > > karlin napisał:
            > >
            > > > Każdy błąd to wybuch.
            > > >
            > > > Radości mediów.
            > >
            > > Kwiczenie mendiow ZAWSZE bylo znakiem ze sprawy ida we wlasciwym kierunku
            > .
            > > Najmimordy sa tak czytelne ze wlasciwie bezbronne...
            >
            >
            > Cóż za wycyzelowane sformułowania... :)

            Brak zaliczenia ?!
            • abe.abe Re: RPO stąpa po polu minowym 28.02.06, 23:34
              nurni napisał:

              > abe.abe napisała:
              >
              > > nurni napisał:
              > >
              > > > karlin napisał:
              > > >
              > > > > Każdy błąd to wybuch.
              > > > >
              > > > > Radości mediów.
              > > >
              > > > Kwiczenie mendiow ZAWSZE bylo znakiem ze sprawy ida we wlasciwym ki
              > erunku
              > > .
              > > > Najmimordy sa tak czytelne ze wlasciwie bezbronne...
              > >
              > >
              > > Cóż za wycyzelowane sformułowania... :)
              >
              > Brak zaliczenia ?!


              Skądże. Może być trója z minusem :)

              Część dziennikarzy pisze - jak podejrzewam - całkiem w zgodzie z wlasnymi
              poglądami. Nawet jeśli te poglądy nie są tozsame z Twoimi.
              Co więcej, mozna także pisać po linii "jedynie słusznej",
              zupełnie jej nie podzielając.
              Wynajmowanie siebie za pieniadze, to, poza jednym przypadkiem, cecha
              charakteru, a nie cecha zawodowa.
    • bpkw Re: Rzecznik Kochanowski 28.02.06, 23:14
      Kochanowskiego zawsze uwazalem za miernote trzymana na krotkiej smyczy Kaczynskich;
      sadzilem jednak, ze ma odrobine wiedzy na stanowisku,ktore objal z nadania
      Leppera,Giertycha i Kaczynskich. Drogi panie RPO; poki co nie jest potrzebna
      panska pomoc matce tej dziewczyny. Nawet najglupszy sedzia 4rp powinien potrafic
      odroznic dobro od zla. Jesli jednak znajdzie sie taki idita w sedziowskiej
      todze, ktory wezmie strone bandyty, wtedy zaczyna sie rola RPO...
    • nurni Adrian W - Twoj brat 28.02.06, 23:58
      Front obrony przestepcow dostal zadyszki.

      W trosce o uratowanie tego co sie da warto zwrocic sie do mendiow.
      Zmiekczyc serduszka najlepiej w sprawdzony sposob. Odwolac sie do tego co w
      ludziach najlepsze.

      Adrian W - moj brat. Kapus SB -moj brat.

      Szlak zostal juz przetarty:


      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62267,3170474.html

      Trzeba cos robic nim wszyscy poczna odrozniac dobro od zla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka